Welcome to Forum Astronomiczne

Zarejestruj się w naszej astronomicznej społeczności , aby uzyskać dostęp do wszystkich funkcji.

Po zarejestrowaniu i zalogowaniu się, będziesz mogła/mógł:

Tworzyć nowe tematy, pisać w istniejących, oceniać posty innych userów , wysyłać prywatne wiadomości, aktualizować statusy, korzystać z poczty, zarządzać swoim profilem i wiele, wiele więcej!

Cała aktywność

This stream auto-updates   

  1. Ostatnia godzina aktywności na Forum
  2. Słowo na poniedziałek: tę Tak jak my wszyscy, wzdycham w rytm wielkiego przeboju lat osiemdziesiątych ubiegłego (tak, tak!) wieku: Daj mi tę noc... Ostatnio były to najwyżej pojedyncze wieczory i to z miejskiego balkonu. Więc może w zamian refleksja językowa: tę noc, a może tą? Ja także, potocznie niemal zawsze mówię " tą". Jest to jednak jeden z najpospolitszych błędów językowych. By pisać prawidłowo (bo w mowie raczej się tego już nie naprawi ;-), zadajmy sobie zawsze pytanie, na które ma odpowiadać ten zaimek wskazujący. Jeśli jest to pytanie "kogo?" lub "co?" (IV przypadek - biernik), odpowiedzią powinien być zaimek "tę". Więc przytoczony tytuł piosenki jest poprawny: "Daj mi tę noc". Analogicznie będzie: kocham tę dziewczynę, patrzę w tę stronę czy też bardziej prozaicznie: lubię tę wódkę (po prawdzie to nie lubię żadnej, ale czego się nie napisze z miłości do języka). No to kiedy mówić a zwłaszcza pisać "tą"? Odpowiedź brzmi: w piątym przypadku (narzędnik), odpowiadającym na pytanie "kim?" lub "czym?" (także "z kim?" lub "z czym"). Więc piosenka alternatywna mogłaby zostać nazwana np. "Tą nocą ciemną...". Kontynuując wymyślony na poczekaniu tytuł, analogicznie (i poprawnie) dodałbym: kochałem się z tą dziewczyną, szedłem tą stroną drogi (najlepiej lewą) oraz zapijałem się tą... lemoniadą :-)))
  3. Dzisiaj
  4. Wszystkimi kończynami się pod tym postem podpisuję
  5. Maciej, nie powinno być tak, że decydujesz się na "tą" (cholerne ą!!!) koszulkę a na inną nie. Przecież niezależnie jaki wzór wygra będzie to koszulka zlotowa, którą nosić powinni wszyscy zlotowicze. Oczywiście nie możemy narzucić wszystkim zakupu. Ja bynajmniej na koszulkę jestem zdecydowany jeszcze przed wybraniem wzoru.
  6. Lekko słabe obróbka tła. Kolorki fajne. Tylko miniaturka przyciąga.
  7. Najgorsze według mnie rozwiązanie jest w serii Vixen New Foresta (skądinąd bardzo dobre optycznie lornetki). Odciąga się główne pokrętło do siebie i kręcąc nim dopasowuje się prawy okular. Nie ma mowy, by ten lewy też się przy tym nie poruszył, więc zabawy jest sporo.
  8. Filmowy konkurs portalu Uranii Wysłane przez czart w 2017-02-26 Od początku tego roku na ekranach polskich kin pokazywane było już kilka filmów, w których można znaleźć nawiązania do astronomii lub kosmosu. W związku z tym ogłaszamy konkurs. Napiszcie w komentarzach na naszym profilu na Facebooku jakie znacie filmy, w których występują nawiązania do astronomii lub kosmosu. Nawiązanie może dotyczyć tematu filmu, scenerii, postaci, dialogów, itp. Mogą to być filmy powstałe w dowolnym roku. Należy napisać tytuł filmu i krótko wskazać na czym polega nawiązanie do astronomii/kosmosu. Chodzi o filmy (lub seriale) fabularne, a nie o dokumentalne lub popularnonaukowe. Wymieniony film nie może powtarzać z się z tytułami podanymi wcześniej przez inne osoby. Każdy może podać TYLKO JEDEN FILM. Osoby, które wypiszą więcej filmów, zostaną wykluczone z konkursu, a ich odpowiedzi nie będą brane pod uwagę (kolejni uczestnicy mogą ponownie podać te tytuły). Wśród poprawnych odpowiedzi rozlosujemy piękny kalendarz ścienny ufundowany przez Europejskie Obserwatorium Południowe (ESO). Na odpowiedzi czekamy do niedzieli 5 marca 2017 r. Więcej informacji: • Przejdź do konkursowego posta na Facebooku • Regulamin ogólny naszych konkursów • Europejskie Obserwatorium Południowe (ESO) • ESO na Facebooku • Urania na Facebooku http://www.urania.edu.pl/konkursy/filmowy-konkurs-portalu-uranii-3165.html
  9. NGC 5907 X-1: najjaśniejszy ze znanych nam pulsarów 26 lutego 2017, Laura Meissner Satelita XMM-Newton znalazł nowy pulsar – pozostałość po masywnej gwieździe – którego jasność jest tysiąc razy większa, niż naukowcy uważali za możliwe. Jest on również najdalszym tego rodzaju obiektem, jaki kiedykolwiek został odkryty. Jego światło przebyło odległość 50 milionów lat świetlnych, zanim dotarło do nas. Pulsary są wirującymi, namagnesowanymi gwiazdami neutronowymi, które regularnie wysyłają w przestrzeń wiązki promieniowania. Przy odpowiednim ułożeniu Ziemia-pulsar możemy obserwować błyski podczas jego rotacji, tak jak w przypadku latarni morskiej. Pulsary były niegdyś masywnymi gwiazdami, które zakończyły swoje życie supernową, przez co stały się małymi, niezwykle gęstymi ciałami. Opisywane źródło promieniowania rentgenowskiego jest 10 razy jaśniejsze niż pulsar, który dotychczas uważany był za rekordzistę w tej dziedzinie. W ciągu sekundy emituje taką ilość energii, jak nasze Słońce w 3.5 roku. XMM-Newton obserwował ten obiekt kilkakrotnie w ciągu ostatnich 13 lat. W wyniku systematycznych analiz danych archiwalnych zauważono pulsar, którego impulsy promieniowania rejestrowane były co 1.13 sekundy. Jego sygnał rozpoznany został także wśród danych dostarczonych przez satelitę NuSTAR (Nuclear Spectroscopic Telescope Array), co dostarczyło dodatkowych informacji na temat naszego bohatera. „Sądzono, że jedynie czarne dziury o masie ponad 10 razy większej od masy Słońca, które pochłaniają otaczające je gwiazdy, mogą osiągać takie jasności. Szybkie i regularne pulsacje tego źródła są jednak cechą gwiazd neutronowych, która wyraźnie odróżnia je od czarnych dziur,” opowiada Gian Luca Israel z włoskiego obserwatorium, autor niedawno opublikowanej pracy opisującej wyniki badań. Zauważono również, że tempo rotacji pulsara znacznie zmieniło się na przestrzeni 11 lat. W roku 2003 wykonywał obrót w ciągu 1.43 sekundy, natomiast w 2014 roku robił to w zaledwie 1.13 sekundy. Mimo że zmiana szybkości rotacji nie jest zjawiskiem niespotykanym wśród gwiazd neutronowych, to duża wartość tej zmiany w tym przypadku może wskazywać na to, że gwałtownie pochłania ona materię ze swojego gwiezdnego towarzysza. „Jedynie gwiazda neutronowa jest wystarczająco kompaktowa, aby nie rozpaść się przy tak niewiarygodnie szybkich obrotach” dodaje Gian Luca. „Obiekt ten jest ogromnym wyzwaniem dla naszego obecnego rozumienia procesów akrecji w pobliżu bardzo jasnych gwiazd” tłumaczy naukowiec. „Jest on 1000 razy jaśniejszy, niż wcześniej uważaliśmy za możliwe w przypadku gwiazd neutronowych. Brakuje w naszych modelach czegoś, co odpowiada za tak olbrzymie ilości emitowanej energii„. Naukowcy myślą, że bardzo blisko powierzchni ciała musi znajdować się silne pole magnetyczne, takie że proces akrecji może zachodzić równocześnie z generowaniem dużej ilości energii. „Odkrycie tego nietypowego obiektu, najjaśniejszego i najdalszego ze znanych nam pulsarów, pomoże nam zrozumieć jak one naprawdę funkcjonują” twierdzi Norbert Schartel, który zajmuje się projektem XMM-Newton. http://news.astronet.pl/index.php/2017/02/26/ngc-5907-x-1-najjasniejszy-ze-znanych-nam-pulsarow/
  10. Jak odległa jest ta galaktyka? Vast Catalog zna odpowiedź 26 lutego 2017, Redakcja AstroNETu Artykuł napisała Jagienka Naglik. Zespół badaczy opracował specjalny katalog, aby pomóc astronomom wyznaczyć rzeczywiste odległości dziesiątek tysięcy galaktyk poza naszą Drogą Mleczną. Katalog, nazwany NED-D, jest istotnym zasobem danych służącym nie tylko do badania galaktyk, ale także do określania ich odległości od miliardów innych galaktyk porozrzucanych po całym wszechświecie. Ponieważ katalog jest nieustannie rozszerzany, astronomowie mogą coraz częściej opierać się na nim i z coraz większą precyzją badać zarówno to jak duży jest nasz wszechświat oraz jak szybko się rozszerza. „Jesteśmy poruszeni możliwością zaprezentowania wykazu odległości galaktyk jako cennego źródła informacji dla astronomicznej społeczności” – powiedział Ian Steer, członek zespołu NED, kurator NED-D i główny autor nowego raportu o bazie danych, który ukazał się w magazynie The Astronomical Journal . – „Wiedza o odległościach w kosmosie jest kluczem do zrozumienia jego właściwości.” Projekt został zaprezentowany podczas 229 spotkania Amertkańskiego Towarzystwa Astronomicznego w Grapevine, w stanie Texas. Jako że inne galaktyki znajdują się bardzo daleko od naszej, nie jesteśmy w stanie zmierzyć tych odległości w żaden namacalny sposób. W zamian za to astronomowie posługują się bardzo jasnymi obiektami jako wskaźnikami odległości, takimi jak supernowe typu Ia czy cefeidy – gwiazdy zmienne pulsujące. Do obliczania, jak daleko znajduje się dana galaktyka, wykorzystuje się znane matematyczne relacje między różnymi właściwościami obiektów, brane są tu pod uwagę między innymi odległości oraz całkowita emitowana energia. W ostatnich latach przybyło parametrów służących do tego typu obliczeń. Zgodnie z NED-D obecnie używanych jest ponad 70 różnych wskaźników tego typu. Początkowo NED-D stanowiła małą bazę danych zorganizowaną przez Steera w 2005 roku. Rok później naukowiec rozpoczął pracę nad bazą NED poprzez analizę udostępnianych każdego dnia wyników badań astronomicznych oraz klasyfikację zarówno aktualnych przybliżeń odległości, jak i analiz dawniejszych danych. Pomimo swoich skromnych początków, NED aktualnie zawiera ponad 166 000 szacunkowych odległości dla przeszło 77.000 galaktyk, a także dla niektórych bardzo odległych supernowych i energetycznych błysków gamma. Jak do tej pory setki naukowców powoływały się na NED-D w swoich pracach badawczych. NED-D oraz NED służą nie tylko jako narzędzia kompleksowej klasyfikacji coraz ściślejszych przybliżeń odległości publikowanych w literaturze astronomicznej, ale stanowią pewnego rodzaju „napęd odkrywczy”. Dzięki gromadzeniu ogromnej ilości danych repozytorium umożliwia naukowcom identyfikację niezbadanych, egzotycznych zjawisk, które w przeciwnym razie mogłyby pozostać niezauważone w natłoku prowadzonych obserwacji. Przykładem tego jest odkrycie „super świecących” galaktyk spiralnych przez członków zespołu NED w zeszłym roku, które zostały zidentyfikowane pośród prawie miliona pojedynczych galaktyk w bazie NED. „NED oraz powiązane bazy danych, w tym NED-D, są częścią procesu przekształcania serwisów weryfikacji danych w fachowe napędy odkrywcze” – mówi Steer. „Astronomowie, korzystając z zasobów NED, są w stanie przesiać ogromne ilości danych i rzucić nowe światło na nasz wszechświat.” http://news.astronet.pl/index.php/2017/02/26/jak-odlegla-jest-ta-galaktyka-vast-catalog-zna-odpowiedz/
  11. W takim razie poproszę o nie uwzględnianie mojego projektu w ankiecie. Jeszcze jest parę dni może wymyślę coś innego:)
  12. Identyczne rozwiązanie jest w Fujinonie HB 10x60 - co prawda nie miałem nigdy problemu ze złapaniem nie tego pokrętła, za to mając nawyk odkładania lornetki na dach auta "pleckami" do dołu, zdarzało się, że dach auta robił mi niechcianą korekcję.
  13. To się tylko tak wydaje, że minimalnie większa. Jak policzysz, to okaże się, że powierzchnia zbierająca światło jest większa o ponad 25% (2461,8 mm2 vs 1962,5 mm2. De gustibus. Spec od reklamy tak potrafiłby obfotografować, że byłaby piękna. A lornetki Porro to są smukłe?
  14. Łukasz, może ona jest i dobra ale za to brzydka jak pochmurna noc w lesie . Podobną stylizację lata temu wprowadził Swarovski ale ten Omegon jest jakiś taki strasznie mało smukły a wręcz przysadzisty przez co powstaje wrażenie ciężkości i toporności. Fujj......
  15. Zapewne uzbiera się szersza grupa chętnych.
  16. Tym razem nie kupuję ....
  17. European Astronomy Picture of the Day - 27 lutego 2017 NGC 281- autor Huw Orwig http://eapod.eu/27-february-2017-ngc-281/
  18. Zgodnie z tradycją otwieram wątek wypadowy. Cesar zaproponujesz coś ?
  19. Wczoraj
  20. EEE jak to jest - taki super silnik a przez jakieś "ą" wszystko siada??????????
  21. A ostrość ustawiłeś dobrze ? 2 pasy powinno raczej od razu złapać, chociaż może to też kwestia niewychłodzenia. Duży teleskop zimą na planety to z godzinę min. się powinien chłodzić.
  22. Przed godzinką udało mi się wstrzelić w dziury w chmurach i zerknąć na kilka obiektów DS. Przejrzystość była fantastyczna - dawno nie widziałem tylu gwiazd; nawet nisko nad horyzontem nie były one w zauważalny sposób przyćmione przez ekstynkcję atmosferyczną, choć niemiłosiernie migotały. Atmosfera była niespokojna (mocno wiało), no ale coś za coś... Rozczarowania nie było - 12x56 świetnie sprawdza się pod lekko zaświetlonym niebem, dalece bardziej niż 7x50. Gromady otwarte (M41, 35-38, 103, NGC 457, 663, 7789) prezentowały się fantastycznie - mocno skontrastowane z tłem, subtelnie rozbite, z odpowiednim zapasem pola wokół... Wielka Mgławica w Orionie też dała radę - co prawda południowa pętla się nie domknęła, ale "wąsy" odchodzące od centralnej części wybiegały naprawdę daleko. Jednak wyższe powiększenie (co wiąże się ze wzrostem zasięgu) i minimalnie większa apertura (względem lornetki 50 mm) robią swoje... Niestety, zanim doszedłem do obu "lwich" komet (Tuttle-Giacobini-Kresak i 45P/Honda-Mrkos-Pajdusakova) niebo ponownie zasnuło się chmurami. Ale nic to, ja tam wrócę, może już jutro.
  23. Zerknąłem sobie dzisiaj na swój wczorajszy wpis i jednak rzeczywiście macie rację zerkaniem dokładniej obserwuje się mało widoczne szczegóły. Jak wół stoi napisane "ponad dachem stodoły w okolicach Kapelli", aż dziwne że nikt nie zwrócił uwagi na taki błąd językowy chodziło oczywiście o Wegę. Kapella (przed rokiem nazwana przeze mnie jako "cycki Wenus") znajdowała się wtedy nad dachem garaży. Brak pogody nastraja do wspomnień więc i teraz ten epizod sprzed lat wart jest chyba chwilę uwagi. Jako że temat główny chociaż realny i ważny posiada jedynie wpisy, nic się chyba nie stanie jeśli rozwiniemy go o wspomnienia błędów czy nawet marzeń o własnym hobby. Myślę że Jacek stojący jak Cerber na straży porządku na forum umieści ten temat we właściwym dziale. Nie mam już tych pierwszych astrofotek, brak mi zapisków i dat usmażonych w "przepięciu" wiejskiej sieci energetycznej. Padło wtedy wiele komputerów telewizorów i sprzętu AGD. Trwało to kilka lat i nie pomagały żadne zabezpieczenia komputerów, Traciłem tak co kilka lat całą domową elektronikę, albo na skutek kradzieży linii, albo wywrotki drzewa na linię wysokiego napięcia. Dwa razy smażyła mi się nowa instalacja elektryczna i dwukrotnie była naprawiana, a obecnie zakończyłem remont kapitalny całej elektryki po raz trzeci i mam nadzieję, że już ostatni. Ale wróćmy do "cycków Wenus", teleskop kupiłem w 2011 roku i wtedy od kwietnia nie przepuściłem żadnej bezchmurnej nocce. Swoje pierwsze astro pomieszczenie miałem na pięterku w gościnnym pokoju z którego można było namierzyć polarną. Nie miałem wtedy żadnego doświadczenia, żadnych pomocy ani nawet kontaktów na forum Dopiero po tygodniu namierzyłem Astromaniaka i czytałem, oglądałem, chłonąłem wiedzę. Wszystko co tam napisano było święte i wiarygodne, ale już po miesiącu zrobił się w głowie taki groch z kapustą, że już nic nie kumałem jak pisze Zdzisiu. Nawet najprostsze rzeczy wrzucone do jednego worka przetworzyły się w niejadalnego "fastfuda". W każdym razie w tym pierwszym miesiącu zrobiłem zdjęcie jedno klatkowe Kapelli nie wiedząc nawet co to za gwiazda, - po prostu zachęcająco do mnie mrugała i na kilka zdjęć jedno było na tyle wyraźne, że dało się wyodrębnić obraz dwóch gwiazd jak by złączonych z sobą i na każdej widoczny wyraźnie krater z wystającym obiektem w środku lecz jedna gwiazda względem drugiej była jak by w lustrzanym odbiciu pomarańczowo niebieskie otoczki dopełniały ogólne wrażenie i skojarzyły mi się z kobiecymi piersiami wynurzającymi się z mroku kosmosu same sobie nadając nazwę. Ten obraz przeczył zdrowemu rozsądkowi i prawom fizyki, a jednak sam go zrobiłem, nie stosując żadnych sztuczek. Reszty dokonała natura,bo jak długo można nie spać po nocach, a w dzień czytać forum. Przy śniadaniu ogłosiłem "epokowe zdjęcie zrobione tak małym teleskopem" do czego popchnęło mnie jeszcze oglądnięcie szkiców Kapelli w Wikipedii. Zyskałem tym kilka dni spokoju w rodzinie do czasu gdy nie napisałem do Kuby (qbanos). No i sprawa się "rypłą", aberracja, artefakty po zbyt agresywnej "obróbce" położyły na łopatki epokowe zdjęcie naprawdę ładnych i kształtnych cycków, a Kuba pewnie do dzisiaj śmieje się "w kułak" przy każdym spotkaniu. Dla mnie był to szczęśliwy i radosny okres do którego często wracam. Pozdrawiam Waldek.
  24. No to poszukaj sobie może jakiś starszy model ale już po modyfikacji Ja do niedawna używałem 450D i powiem Ci że efekty były zadowalające
  25. Filtr sprzedany Promocja na canona , samo body 900 zł obiektyw samyang 16mm -750 zł
  26. A teleskop bym wymienił za jakieś 2 lata też na większy, sporo większy. Narazie nie mam środków a lustrzanka jest priorytetem.
  27. Chodzi mi o jasne gromady jak M13, M35-38, dość jasne mgławice, plejady, jakaś andromeda no i poprawienie zdjęć planet, które zrobiłem telefonem. Też uchwycenie Drogi Mlecznej czy Oriona z mgławicą, oczywiście jakaś kometa. Po prostu telefon nie dość, że przeważnie z ręki robie to po prostu nie uchwyci mi nawet dość jasnych gwiazd. Oprócz astrofoto, oczywiście chcę robić inne zdjęcia. Ten 1300D ma tam do 30 sekund, myślę, że na tym by się już nie jedno dało zrobić ale ekspertem nie jestem, jestem ekspertem w astrofoto smartfonem
  28. Na montażu azymutalnym jaki masz i tak nie pociągniesz długich czasów. Rotacja pola będzie przeszkadzać. Zostaną Ci krótsze czasy naświetlania. Co prawda słabych obiektów i mgławic wodorowych nie pofocisz, ale jest też wiele innych obiektów. Jeśli chcesz mieć nową lustrzankę, także do celów nie astronomicznych na co dzień. To taki Canon jak wymieniłeś spokojnie wystarczy.
  1. Załaduj więcej aktywności Userów