Skocz do zawartości

Paweł Baran

Użytkownik
  • Zawartość

    10499
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    43

Ostatnia wygrana Paweł Baran w Rankingu w dniu 8 Maj

Paweł Baran posiada najczęściej lubianą zawartość!

Reputacja

3241 Excellent

2 obserwujących

O Paweł Baran

  • Tytuł
    Syriusz
  • Urodziny 20.06.1975

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Zamieszkały
    PRZYSIETNICA . PTMA Warszawa

Converted

  • Miejsce zamieszkania
    PRZYSIETNICA

Ostatnie wizyty

2380 wyświetleń profilu
  1. Astronomiczne Wiadomości z Internetu

    26 września Międzynarodowa Stacja Kosmiczna (ISS) powróci nad wieczorne polskie niebo 2017-09-22. Andrzej. Przez najbliższe tygodnie dni stawać się będą coraz krótsze. Sprzyja to prowadzeniu obserwacji nocnego nieba. Jednym z ciekawszych obiektów na nocnym niebie i możliwym do zaobserwowania w najbliższych dniach będzie Międzynarodowa Stacja Kosmiczna (ISS). Wciąż niewiele osób zdaje sobie sprawę jak ciekawą atrakcją są jasne przeloty stacji, do których dochodzi nawet kilka razy w ciągu jednego wieczoru. Już od wtorku 26 września będziemy mogli się o tym przekonać na własnej skórze o dogodnej dla każdego porze. Wyobraźmy sobie, że nagle nad naszym domem przelatuje olbrzymi statek kosmiczny, szeroki niczym boisko do piłki nożnej, zbudowany z ogniw słonecznych. Ten niesamowity obiekt pojawia się niemal codziennie na nocnym niebie i możemy obserwować go bez większego wysiłku nieuzbrojonym okiem. Stacja jest na tyle duża, a jej moduły baterii słonecznych odbijają tyle światła słonecznego, że jest widoczna z Ziemi jako bardzo jasny obiekt poruszający się po niebie z jasnością nawet do -5,8 magnitudo podczas perygeum przy 100% oświetleniu. Przy obecnych danych dostępnych w internecie oraz możliwości śledzenia położenia stacji na żywo jesteśmy w stanie przewidzieć pojawienie się jej na nocnym niebie z dokładnością do kilkunastu sekund. Poniżej przedstawiamy widoczne przeloty stacji (ISS) na najbliższe dni. Przypominamy również o możliwości śledzenia aktualnego położenia stacji na naszym portalu. ródło: astronomia24.com, heavens-above.com http://www.astronomia24.com/news.php?readmore=659
  2. Astronomiczne Wiadomości z Internetu

    Udany start Sojuza 2-1b z GLONASS-M 2017-09-22. Krzysztof Kanawka Dwudziestego drugiego września rosyjska rakieta Sojuz 2-1b wyniosła satelitę nawigacyjnego GLONASS-M. Do startu doszło 22 września o godzinie 02:02 CEST z Plesiecka. Rakieta Sojuz 2-1b z górnym stopniem Fregat-M wyniosła na średnią orbitę okołoziemską (MEO) satelitę nawigacyjnego (GNSS) GLONASS-M. Lot przebiegł prawidłowo i satelita został umieszczony na orbicie o wysokości około 19150 km i nachyleniu 64,8 stopnia. Satelita serii GLONASS-M jest wystrzeliwany przez Federację Rosyjską od grudnia 2001 roku. Ta generacja satelitów nawigacyjnych jest zastępowana przez generację K, jednak następuje to bardzo powoli. W tym samym czasie starsze satelity tej rosyjskiej konstelacji nawigacyjnej kończą pracować lub też doświadczają awarii. Z dostępnych informacji wynika, że aktualnie na orbicie funkcjonują poprawnie 24 satelity konstelacji GLONASS (nie licząc dziś wystrzelonego, którego czeka kilkanaście tygodni testów). Najstarsze z nich zostały wystrzelone w 2006 i 2007 roku. Te satelity mogą w perspektywie zaledwie kilkunastu miesięcy zakończyć pracę. Jeśli nie zostaną one szybko zastąpione, wówczas istnieje ryzyko ograniczenia dostępu do usługi nawigacyjnej GLONASS. Następny start rakiety orbitalnej zaplanowano na 24 września. Tego dnia amerykańska rakieta Atlas 5 wyniesie zwiadowczego satelitę NROL-42. (PFA, NSF) http://kosmonauta.net/2017/09/udany-start-sojuza-2-1b-z-glonass-m/
  3. Astronomiczne Wiadomości z Internetu

    Czy świat skończy się już w tę sobotę? "Jego ogromna część zmieni się nie do poznania" 2017-09-22. Amerykański numerolog David Meade wysunął tezę, że koniec świata nastąpi już 23 września. Będzie to dzień, kiedy upłyną wtedy 33 dni od całkowitego zaćmienia Słońca. David Meade, amerykański numerolog i - jak się sam określa - astronom-biblista, jest zdania, że świat skończy się już 23 września 2017 roku. W swojej najnowszej publikacji twierdzi, że ma na to niezbite dowody. Środowiska naukowe są jednak nie tyle sceptyczne, co zaniepokojone popularnością, z jaką spotkała się teza. Póki co Meade odwiedza programy telewizyjne i udziela wywiadów. 33 dni po zaćmieniu Słońca Zdaniem Meade'a kluczem do oszacowania dokładnej daty końca świata jest liczba 33 (ma ona szczególne znaczenie dla numerologów i biblistów: tyle lat miał Jezus, gdy zmarł, tyle razy pada w Biblii określenie Boga - Elohim). Meade twierdzi, że zaćmienie Słońca, które miało miejsce 21 sierpnia w Stanach Zjednoczonych stanowi omen, a dokładnie 33 dni po tym wydarzeniu nastąpi początek Dni Ostatecznych. Numerolog powołuje się na analogie między wersetami z Biblii oraz trajektorią gwiazd. Jego zdaniem gwiazdozbiór Panny to "kobieta odziana w Słońce w koronie z dwunastu gwiazd" z Księgi Apokalipsy. W sobotę 23 września nad tą konstelacją pojawi się dziewięć gwiazd i trzy planety, co - zdaniem numerologa - przesądza o wszystkim. Mała Apokalipsa Według Meade'a w sobotę świat dopiero zacznie się kończyć, a Dzień Sądu poprzedzą liczne klęski żywiołowe. - To nie tak, że świat skończy się z dnia na dzień - stwierdził. - Po prostu ogromna część świata zmieni się nie do poznania jeszcze przed październikiem - dodał. Zdaniem Meade'a klęski żywiołowe - trzęsienia ziemi, fale tsunami i wzmożona aktywność wulkaniczna - poprzedzają nadciągającą planetę Nibiru, która zmierza w stronę Ziemi. Istnienie Nibiru zostało kategorycznie zdementowane przez NASA. Jeden z ekspertów David Morrison argumentuje to w następujący sposób: - Byłaby wyjątkowo jasna i widoczna gołym okiem. Gdyby istniała, już teraz doprowadziłaby do zmian na orbicie Ziemi i Marsa - stwierdził. Pozostałe elementy teorii Meade'a również spotkały się z krytyką ze strony środowisk akademickich, jak i przedstawicieli kościoła. - Nie ma czegoś takiego jak chrześcijański numerolog. Ktoś po prostu posługuje się Biblią, by uwiarygodnić swoje spekulacje - stwierdził Ed Stetzer, profesor z Centrum Ewangelizmu Wheatona. Tutaj możesz przeczytać o tym, skąd bierze się poczucie, że koniec świata jest bliski. Źródło: NASA, Washington Post Autor: sj/map https://tvnmeteo.tvn24.pl/informacje-pogoda/ciekawostki,49/czy-swiat-skonczy-sie-juz-w-te-sobote-jego-ogromna-czesc-zmieni-sie-nie-do-poznania,241605,1,0.html
  4. Astronomiczne Wiadomości z Internetu

    Czwarty konkurs na prezesa POLSA 2017-09-21. Krzysztof Kanawka Polska Agencja Kosmiczna pozostaje bez wybranego Prezesa. Ogłoszono już czwarty konkurs na to stanowisko. W kwietniu 2017 ogłoszono trzeci konkurs na stanowisko Prezesa Polskiej Agencji Kosmicznej (POLSA). Tak jak dwa poprzednie konkursy, i ten nie został rozstrzygnięty. We wrześniu został ogłoszony czwarty konkurs na to stanowisko. W obecnym konkursie termin składania wniosków upływa 2 października. O stanowisko Prezesa może się ubiegać obywatel Polski korzystający z pełni praw obywatelskich, który albo posiada co najmniej stopień naukowy doktora, uznany dorobek naukowy w dziedzinie związanej z zakresem działalności Agencji oraz co najmniej 3-letnią praktykę na stanowisku kierowniczym albo tytuł zawodowy magistra lub równorzędny, co najmniej 3-letnią praktykę na stanowisku kierowniczym i co najmniej 6-letni staż pracy w przemyśle wysokich technologii. Ponadto, kandydat powinien posiadać odpowiednią wiedzę z zakresu czynności sprawowanych przez Prezesa agencji oraz dobrze komunikować się w języku angielskim. Trudno w tej chwili oceniać, czy tym razem zostanie wybrany kandydat na Prezesa POLSA. Dość niewiele także pojawia się oficjalnych i nieoficjalnych informacji o powodach zakończenia wcześniejszych konkursów bez wyłonienia nowego Prezesa. Warto jednak zauważyć, że polski sektor kosmiczny jest wciąż młody i zakres potencjalnych kandydatów gotowych do objęcia tego stanowiska jest dość wąski. (BIP) http://kosmonauta.net/2017/09/czwarty-konkurs-na-prezesa-polsa/
  5. Astronomiczne Wiadomości z Internetu

    Marsjańskie wystąpienie Elona Muska w przyszłym tygodniu 2017-09-21. Michał Moroz 29 wrześnie podczas specjalnej prezentacji na kongresie IAC Elon Musk przedstawi dalsze szczegóły dotyczące planów marsjańskich firmy SpaceX. Podczas zeszłorocznego International Astronautical Congress w meksykańskiej Guadalajarze Elon Musk po raz pierwszy przedstawił wizję kolonizacji Marsa. Założyciel Spacex pokazał koncepcję systemu transportowego ITS (Interplanetary Transport System). Na system składa się ciężka rakieta nośna wielorazowego użytku oraz ogromny, jak na dzisiejsze standardy, pojazd kosmiczny, umożliwiający jednorazowe zabranie do stu osób załogi w drogę do Czerwonej Planety. Jednym z głównych punktów krytyki dla wizji Muska była kwestia finansowania. O ile SpaceX już teraz reorganizuje rynek oraz ceny wynoszenia satelitów, co wynika z możliwości odzyskiwania pierwszego stopnia rakiety Falcon 9, to budowa oraz utrzymanie gigantycznej super rakiety ITS nadal wydaje się poza możliwościami spółki. Najnowsze plany dotyczące ITS oraz kolonizacji Marsa i Układu Słonecznego zostaną przedstawione podczas tegorocznego Międzynarodowego Kongresu Astronautycznego (IAC) w Adelaide w Australii. Wielu obserwatorów spodziewa się, że podczas prezentacji zatytułowanej Making Humans a Multi-Planetary Species (Jak ludzie mogą stać się gatunkiem żyjącym na wielu planetach) pokazana zostanie koncepcja mniejszej rakiety nośnej , tzw. ITS-mini. Nowa rakieta o nośności ponad 100 ton na LEO będzie mogła zostać testerem technologii potrzebnych do dalszych ambitniejszych planów. Jednocześnie będzie w stanie konkurować z rozwijaną przez NASA rakietą SLS oraz nowymi konstrukcjami firmy Blue Origin a także idealnie wpasuje się w zapotrzebowanie obecnie planowanych lotów księżycowych. Dokładne szczegóły oraz niespodzianki z firmy SpaceX poznamy już w przyszły piątek. http://kosmonauta.net/2017/09/marsjanskie-wystapienie-elona-muska-w-przyszlym-tygodniu/
  6. Astronomiczne Wiadomości z Internetu

    Wspólna misja trzech różnych anten Wysłane przez kuligowska w 2017-09-21 W sierpniu tego roku doszło do może mało medialnego, ale ciekawego z punktu widzenia radioastronomii i łączności wydarzenia: trzy duże radioteleskopy należące do różnych sieci i instytucji pracowały jednocześnie, obserwując ten sam obiekt. Miało to na celu… zarejestrowanie bardzo słabego sygnału nadawanego przez jedną z sond okrążających Marsa. Po raz pierwszy w historii naziemne stacje odbiorcze należące odpowiednio do agencji NASA i ESA oraz rosyjskiej agencji kosmicznej Roscosmos pracowały zgodnie nad wspólnym celem! Dzięki takiej współpracy możliwe było odebranie bardzo słabej transmisji z marsjańskiej sondy ExoMars Trace Gas Orbiter. Okazało się, że dzięki temu możliwe jest nawet "usłyszenie" sondy, która przeszła w tak zwany tryb przetrwania (ang. survival mode). Ten specjalny tryb pracy pojawia się, gdy awaria sprzętu lub samego oprogramowania sondy wywołuje wiele powtarzających się restartów jej komputera pokładowego. Testy łączności wykonano w dość ekstremalnych warunkach - gdy Mars znajdywał się po przeciwnej stronie Słońca, a zatem był najbardziej oddalony na swej okołosłonecznej orbicie od Ziemi. W praktyce oznacza to tyle, że sonda ExoMars była wtedy w odległości ponad 397 milionów kilometrów od trzech pracujących wspólnie anten. Taka sytuacja ma miejsce mniej więcej raz na dwa lata, a komunikacja z orbiterami marsjańskimi przysparza wówczas obsłudze naziemnej największych trudności. Tak jak się spodziewano, należąca do NASA, siedemdziesięciometrowa antena umieszczona w Canberze (Australia) była w stanie odebrać bardzo słaby sygnał sondy, jak również transmitować w jej kierunku własne rozkazy. Podobnie było z anteną agencji ESA, która także stoi na terenie Australii, ale liczy sobie "zaledwie" trzysieści pięc metrów średnicy. W tym przypadku jednak przesył sygnałów był ograniczony do 10 bits/s. Ale i wzmacniacz anteny działał wówczas tylko mniej więcej połowicznie, a dodatkowo lokalne warunki pogodowe nie sprzyjały komunikacji satelitarnej. Tym niemniej oznacza to, że komunikacja taka, choćby w dość ograniczonym zakresie, jest w ogóle możliwa. Prawdziwym sukcesem zakończyło się za to testowanie anteny rosyjskiej. Ma on sześćdziesiąt cztery metry średnicy i znajduje się w mieście Kalyazin, 200 kilometrów na północ od Moskwy. Co ciekawsze, początkowo miała być klasycznym radioteleskopem i służyć do badań kosmosu. Z czasem jednak wyposażono ją w nowe instrumenty - na potrzeby wsparcia misji ExoMars. Także ta antena z powodzeniem odbierała sygnały z sondy. Naukowcy przekonali się zatem, że wszystkie te trzy stacje naziemne, pracując razem, mogą znacząco wspomagać misję ExoMars. Także w najtrudniejszych warunkach - na przykład wtedy, gdy Czerwona Planeta znajduje się bardzo daleko od nas. Czytaj więcej: • Cały artykuł • Informacje na temat sondy ExoMars Źródło: ESA Zdjęcie: Kalyazin - radioteleskop o średnicy czasy równej 64 metry. Źródło: ESA http://www.urania.edu.pl/wiadomosci/wspolna-misja-trzech-roznych-anten-3598.html
  7. Astronomiczne Wiadomości z Internetu

    Układ podwójny czarnych dziur zaskakująco blisko nas Napisany przez Radosław Kosarzycki dnia 21/09/2017 Na początku 2016 roku grupa naukowców z obserwatorium LIGO poinformowała, że po raz pierwszy w historii udało się zarejestrować fale grawitacyjne – zmarszczki w czasoprzestrzeni – pochodzące ze zderzenia dwóch supermasywnych czarnych dziur w innej galaktyce. Odkrycie to było doniosłe nie tylko dlatego, że w końcu udało się odkryć fale grawitacyjne, których istnienie przewidział Albert Einstein niemal dokładnie 100 lat wcześniej, lecz także dlatego, że nikomu wcześniej nie udało się obserwować dwóch supermasywnych czarnych dziur krążących wokół siebie. Od czasu tej konferencji prasowej, kilka grup astronomów odkryła więcej par supermasywnych czarnych dziur. Teraz, naukowcy z Pune University w Indiach oraz Rochester Institute of Technology zauważyli najbliższy jak dotąd układ tego typu. Nowo odkryte czarne dziury znajdują się zaledwie 400 milionów lat świetlnych od Ziemi w galaktyce NGC 7674. OK, 400 milionów lat świetlnych może wydawać się dużą odległością – wszak to kilka tysięcy razy więcej niż średnica Drogi Mlecznej i kilkadziesiąt razy więcej niż odległość do Andromedy, najbliższej nam dużej galaktyki, ale zważając na fakt, jak rzadkie są pary supermasywnych czarnych dziur, to 400 milionów lat jest wartością zaskakująco małą. Co więcej, owe czarne dziury znajdują się bardzo blisko siebie, odległość między nimi to zaledwie 1 rok świetlny. No i znowu, może nam się wydawać, że to sporo, ale każda z tych czarnych dziur jest gigantyczna i charakteryzuje się masą rzędu miliona mas Słońca – właśnie dlatego taka odległość w rzeczywistości jest niewyobrażalnie mała. W rzeczywistości jest to najmniejsza odległość między składnikami takiego układu spośród wszystkich tego typu układów jak dotąd odkrytych (nie licząc zderzających się ze sobą czarnych dziur obserwowanych przez LIGO). Aktualnie okrążenie wspólnego środka masy zajmuje tym czarnym dziurom jakieś 100 000 lat, jednak owa para bezustannie emituje fale grawitacyjne przez co wytraca część swojej energii. Na przestrzeni milionów lat obie czarne dziury będą stopniowo się do siebie zbliżały, a w odległej przyszłości zderzą się ze sobą emitując przy tym wyjątkowo silną falę grawitacyjną. Miejmy nadzieję, że na Ziemi będzie jeszcze komu zarejestrować taką falę. Źródło: popularmechanics http://www.pulskosmosu.pl/2017/09/21/uklad-podwojny-czarnych-dziur-zaskakujaco-blisko-nas/
  8. Astronomiczne Wiadomości z Internetu

    Trwa nabór na ESO Astronomy Camp 2017 - międzynarodowy obóz astronomiczny dla młodzieży Wysłane przez czart w 2017-09-21 Uczniowie z Polski mogą brać udział w konkursie, w którym do wygrania są miejsca na obozie astronomicznym ESO Astronomy Camp 2017 we Włoszech. Organizatorami konkursu w naszym kraju są Polskie Towarzystwo Astronomiczne (PTA) i Europejskie Obserwatorium Południowe (ESO). Termin zgłoszeń mija 11 października 2017 r. o godz. 23:00. ESO Astronomy Camp organizowany jest od kilku lat przez Europejskie Obserwatorium Południowe (ESO), czołową organizację naukowo-techniczną zajmującą się badaniami Wszechświata prowadzonymi z powierzchni Ziemi. ESO posiada gigantyczne teleskopy na pustyni Atakama w Ameryce Południowej. Wiele z odkryć astronomicznych opisywanych w mediach zostało dokonane właśnie tymi teleskopami przez naukowców współpracujących z ESO. Sam obóz odbędzie się we Włoszech, w obserwatorium astronomicznych w Alpach, w Dolinie Aosty niedaleko granicy ze Szwajcarią. Potrwa od 26 grudnia 2017 r. do 1 stycznia 2018 r. Przewidziano 56 miejsc dla uczestników z różnych krajów. W ubiegłych latach liczba zgłoszeń i Polski i ich poziom były wysokie, dlatego nasz kraj uzyskiwał po 5 lub 6 miejsc na obozie. W tym roku głównym tematem przewodnim zajęć będą odległości we Wszechświecie. Uczniowie będą mieli okazje poznać ten temat dzięki prelekcjom i warsztatom prowadzonym przez zawodowych astronomów z ESO. Będzie także okazja do prowadzenia samodzielnych obserwacji przy pomocy teleskopów znajdujących się na wyposażeniu obserwatorium. Oprócz zajęć astronomicznych w programie obozu przewidziano także wycieczki, sporty zimowe i zajęcia integracyjne. Obóz jest świetną okazją do poznania rówieśników z innych krajów, którzy mają podobne zainteresowania. To nie tylko szansa na nawiązanie kontaktów, ale także na spędzenie bardzo nietypowego Sylwestra. Podstawowym kryterium udziału jest wiek od 16 do 18 lat (roczniki 1999, 2000 i 2001). Kandydat powinien interesować się astronomią i mówić po angielsku. Nie musi to być perfekcyjna znajomość angielskiego, ale zajęcia będą prowadzone w tym języku, zatem trzeba znać angielski na poziomie komunikatywnym. Zadaniem konkursowym jest przygotowanie krótkiego filmu na temat „I would like to invent/discover... because...”. Kandydat powinien wystąpić w filmie i mówić po angielsku. Dodatkowo z czołowymi kandydatami przeprowadzone zostaną krótkie rozmowy na Skypie mające m.in. zweryfikować czy uczeń potrafi rozmawiać w języku angielskim. Termin zgłoszeń to 11 października 2017 r. o godz. 23:00. Ogłoszenie wyników nastąpi do 23 października 2017 r. Udział w obozie wiąże się z opłata w wysokości 500 euro, ale można jej uniknąć, bowiem dla najlepszych kandydatów czekają stypendia. Jedno z nich ufundowało Polskie Towarzystwo Astronomiczne (PTA), dofinansowanie zapowiedział także Krajowy Fundusz na rzecz Dzieci. Dodatkowo Polacy biorą udział w konkursie na stypendium od ESO (rywalizują w tym przypadku z uczestnikami z innych krajów członkowskich). Przy czym należy podkreślić, że zgłoszenie do konkursu nie jest deklaracją poniesienia kosztów. Jeżeli uczeń uzyska miejsce na obozie, które nie jest objęte stypendium, organizatorzy będą starali się pomóc w uzyskaniu dofinansowania ze środków loklanych, np. od szkoły, gminy, miasta, lokalnej fundacji. Jeżeli laureat nie będzie miał środków finansowych na wyjazd, jego miejsce zostanie zaproponowane kolejnej osobie. Strona polskiego konkursu znajduje się pod adresem: https://www.pta.edu.pl/eso-camp, natomiast witryna obozu i formularz zgłoszeniowy mają adres http://www.sterrenlab.com/camps/eso-astronomy-camp-2017. Opis wrażeń z ubiegłorocznej edycji obozu można znaleźć w „Uranii” nr 4/2017. Artykuł pt. „ESO Astronomy Camp – poradnik przetrwania” napisało kilkoro polskich uczestników obozu. Więcej informacji: • Strona polskiego konkursu • Witryna obozu ESO Astronomy Camp 2017 i formularz zgłoszeniowy • Urania nr 4/2017 z opisem wrażeń z ubiegłorocznej edycji (tekst napisali polscy uczestnicy) http://www.urania.edu.pl/wiadomosci/eso-astronomy-camp-2017-miedzynarodowy-oboz-astronomiczny-dla-mlodziezy-3600.html
  9. Astronomiczne Wiadomości z Internetu

    Polka zbadała „diabelskie” kratery w Estonii – wiadomo już, co rąbnęło w ziemię 2017-09-20. Przez wiele lat naukowcom trudno było ustalić, jak powstały dwa sąsiadujące ze sobą kratery w Estonii. Polska geolog planetarna rozwiązała tę zagadkę. Dwa położone o kilometr od siebie kratery, znane w naukowym świecie pod nazwą Illumetsa, miejscowi nazywają „Piekielnym Grobem” i „Grobem Diabła”. W regionie Põlva w Estonii, gdzie leżą kratery Illumetsa, krąży stara legenda o tym, że dwie podobne do siebie dziury w ziemi to bramy piekieł. Skąd w rzeczywistości wzięły się obie dziury? Aż do teraz nikt z całą pewnością nie był w stanie stwierdzić, że oba kratery są pochodzenia pozaziemskiego, bo brakowało znaków szczególnych towarzyszących tego typu wydarzeniom, a więc śladów wysokiej temperatury i ciśnienia – powiedziała Nauce dr Anna Łosiak z Instytutu Nauk Geologicznych PAN we Wrocławiu. Dodaje, że brakowało też charakterystycznych odłamków meteorytu, które często znajduje się w kraterach uderzeniowych. Dr Łosiak jest geologiem planetarnym, a jej najżywsze zainteresowania krążą wokół kraterów uderzeniowych na Marsie. Jednak bliższa koszula ciału, a analiza kraterów na Ziemi w zasadzie nie różni się tak bardzo od badań prowadzonych w kosmosie. Nic więc dziwnego, że badaczkę przyciągnęły dwa tajemnicze estońskie kratery Illumetsa. Jeden z nich ma średnicę 80 metrów, drugi – 50 metrów. Znajdują się w odległości około 1 km od siebie. Badania przeprowadzone metodą radiowęglową wykazały, że oba powstały w tym samym momencie wskutek uderzenia jednej niezbyt dużej asteroidy około 7170-7000 lat temu. – Są możliwe dwa scenariusze – tłumaczy dr Łosiak. – Albo ciało niebieskie, które uderzyło w ziemię, po prostu rozpadło się na dwie części podczas wejścia w atmosferę, albo była to tzw. podwójna asteroida, czyli dwa ciała zlepione ze sobą wskutek dawnej kolizji – na podobnej zasadzie powstała mająca kształt gumowej kaczki kometa Czuriumow-Gierasimienko. I ta podwójna asteroida rozdzieliła się na dwie części w ziemskiej atmosferze. Dlaczego jednak Illumetsa nie noszą śladów, jakie z reguły pozostawiają żelazne meteoryty, które wytwarzają większość kraterów uderzeniowych? W estońskich zagłębieniach zespół pod kierunkiem dr Łosiak nie znalazł fragmentów skały z dużą zawartością żelaza. Dlatego naukowcy uważają, że zagłębienia Illumetsa powstały wskutek uderzenia meteorytu skalnego, który bardzo rzadko dociera do ziemi w tak dużym kawałku, by wytworzyć krater. Zazwyczaj eksploduje w atmosferze, tak jak to miało miejsce w przypadku meteorytu czelabińskiego. Tysiące lat erozji mogły pozbawić taki krater wszelkich znamion kosmicznego pochodzenia. Kiedy zapytałam dr Łosiak o zniszczenia, jakich mogło dokonać takie uderzenie, odpowiedź badaczki mnie zdziwiła. – Jeszcze do niedawna myśleliśmy, że uderzenia małych asteroid wywołują duże zniszczenia, takie jak w przypadku katastrofy tunguskiej. Jednak nowsze badania pokazują, że w otoczeniu krateru owszem, mógł się położyć las, ale cała okolica z całą pewnością nie zajęła się ogniem – opowiada dr Łosiak. Skoro wydarzenia te miały miejsce około 7000 lat temu, to mogli je obserwować okoliczni mieszkańcy. Poparciem tej teorii może być legenda o diabłach i wrotach piekieł, jednak – jak sugeruje badaczka – przyczyną tych ludowych podań jest raczej odmienność zagłębień w ziemi od niezwykle płaskiej powierzchni Estonii. Z kolei powstanie innego estońskiego krateru badanego przez Polkę, Kaali, było zapewne obserwowane przez okolicznych mieszkańców. Miało to miejsce 3500 lat temu, a ślady pyłków z tego okresu wskazują na to, że hodowano tam rośliny uprawne. Dawni rolnicy musieli widzieć uderzenie meteorytu. Okazuje się, że ziemskie kratery potrafią być nie mniej fascynujące od marsjańskich Więcej na temat odkrycia przeczytacie tutaj https://www.sciencedaily.com/releases/2017/09/170918092858.htm
  10. Astronomiczne Wiadomości z Internetu

    Urania W najnowszym numerze W numerze m.in.: - Zaćmienie Słońca nad Ameryką - Mapa ciemności w Polsce - O czym mówią nam meteoryty? - Nowe obserwatoria w polskich miastach - Astropodróże - ESO Astronomy Camp - poradnik przetrwania - Niebo nad Polską i ciekawe obiekty Więcej: • Zobacz pełen spis treści • Zamów ten numer • Kup wersję cyfrową http://www.urania.edu.pl/urania/urania-nr-4-2017.html Astronomia Informacja o terminie dostawy numeru wrześniowego: Numer wrześniowy w wersji elektronicznej został wysłany do prenumeratorów w dniu 29 sierpnia. Planowany termin wysyłki wersji drukowanej to 5 września. Za opóźnienie przepraszam. W bieżącym numerze: • Stałe działy: o Wieści ze świata astronomii i astronautyki o Luna naszą przewodniczką (P. Brych) o Obserwujemy planety (P. Brych) o Ciekawe obiekty mgławicowe (P. Guzik) o Aktualności ze świata komet (P. Guzik) o Gwiezdny Kalejdoskop (J. Desselberger) o Efemerydy gwiazd zmiennych (K. Kida) o Gwiazda zmienna miesiąca (K. Kida) o Mapy efemerydalne (P. Brych) o Galeria Czytelników o Konkurs na astrofotografię roku • Artykuły: o Zakurzony Wszechświat (D. Jasińska) o Odkrycie dwóch gwiazd zmiennych przez 20-latka z Polski (P. Brych) o Lornetka Delta Optical CHASE 8x42 ED (M. Siudziński) o Wszystkie kolory nocnego nieba (J. Desselberger) o Zapomniane lodowe olbrzymy (M. Chajczyk) o AstroShow 2017 - podbijamy Kosmos (Delta Optical) o LXI Olimpiada Astronomiczna • Na niebie: (P. Brych) o Niebo wieczorne i poranne o Niebo w bieżącym miesiącu o Księżyce Saturna o Księżyce Urana i Neptuna o Kalendarz astronomiczny, a w nim:  Planety  Fazy, perigea i apogea Księżyca  Koniunkcje Księżyca z planetami  Koniunkcje Księżyca z gwiazdami i gromadami  Zakrycia gwiazd przez Księżyc  Wschody i zachody Księżyca  Wschody i zachody Słońca  Maksima rojów meteorów  Opozycje jasnych planetoid http://www.astronomia.media.pl/bie.html
  11. Astronomiczne Wiadomości z Internetu

    Czernica: Powstaje obserwatorium, jedyne takie w Polsce 2017-09-21 Na wzgórzu, nieopodal Zameczku, powstaje obserwatorium, jakiego nie ma w całej Polsce, a może i na świecie. Projekt z rozmachem realizują Michał Witek i Dawid Barteczko, znany w regionie duet astronomów pasjonatów, działający jako Astrohunters. Zamierzają stworzyć obiekt jedyny w swoim rodzaju: siedzibę obserwatorów nieba, połączoną m.in. z symulatorem wahadłowca kosmicznego, stacją bolidową i meteorologiczną. – Nazwaliśmy go Astronomicznym Obserwatorium Południowym AstroLab, bo będzie to, najogólniej mówiąc, pracownia naukowa otwarta dla grup szkolnych i przedszkolnych, w której będą prowadzone badania i doświadczenia m.in. z fizyki. Będzie to po prostu miejsce spotkania człowieka z Wszechświatem – mówi Michał Witek, który astronomią interesuje się od dziecka. Teraz, wraz z Dawidem Barteczko ciężko pracują przy adaptacji pomieszczeń starego budynku, który stoi na wzgórzu nieopodal Zameczku. AstroLab będzie składał się z trzech pomieszczeń. W największym odbywały się będą zajęcia z dziećmi. Na suficie, dzięki technologii światłowodowej, odwzorowano 28 gwiazdozbiorów, które można zobaczyć na niebie nad Czernicą. – Każdą konstelację możemy włączać i wyłączać, pokazywać je razem lub osobno, i to bez względu na porę dnia i pogodę – mówi Michał Witek. Ściany pracowni ozdobią fototapety ukazujące szczegółową mapę naszej Galaktyki, Wszechświat z galaktykami i przydatne podczas zajęć wzory fizyczne. Pasjonaci zaprojektowali i wykonali też podświetlany stół do doświadczeń. W drugim pomieszczeniu znajdzie się centrum dowodzenia z komputerami i monitoringiem. Umieszczona na dachu antena przechwyci sygnały przelatujących nad regionem satelitów meteorologicznych. – Będziemy mogli prowadzić nasłuch szumu radiowego, a urządzenia pozwolą nam na przetwarzanie danych z satelitów. Być może uda się nawet podsłuchać rozmowy z Ziemią astronautów z Międzynarodowej Stacji Kosmicznej – zapowiada Michał Witek. W AstroLabie będzie się mieściła także stacja bolidowa do obserwacji nieba. Specjalna kamera będzie cały czas szukała bardzo jasnych meteorów i zapisywała dane na dysku. – Naszą stację chcemy połączyć z siecią pozostałych stacji bolidowych w Polsce – opisują pasjonaci z Astrohunters. Przy AstroLabie powstanie również stacja meteorologiczna z czujnikiem wyładowań atmosferycznych. Stąd będą płynęły przydatne informacje o pogodzie w regionie. Trzecie pomieszczenie w AstroLabie, przy którym zresztą jest najwięcej pracy, będzie stylizowane na wnętrze kabiny wahadłowca kosmicznego i wyposażone w około 2 tysiące przełączników. W kabinie będzie można przeżyć podróż w Kosmos. Symulacja misji będzie sterowana ze stacji kontroli lotów za ścianą, a to jeszcze nie wszystkie aytrakcje. Projekt powstaje w ramach programu Ośrodka Wsparcia Ekonomii Społecznej oraz przy współpracy z Ośrodkiem Kultury Zameczek w Czernicy. AstroLab ma zostać oficjalnie otwarty za parę miesięcy. http://nowiny.rybnik.pl/artykul,44293,czernica-powstaje-obserwatorium-jedyne-takie-w-polsce.html
  12. Astronomiczne Wiadomości z Internetu

    W piątek początek 21. Festiwalu Nauki w Warszawie 2017-09-21. Debaty o m.in. edycji genów; wycieczki np. do Kampinoskiego Parku Narodowego; Festiwal Nauki Małego Człowieka; pokaz produkcji grafenu - to kilka atrakcji czekających na gości Festiwalu Nauki w Warszawie. Wydarzenie rozpocznie się w piątek 22 września i potrwa do 1 października. Festiwal Nauki w Warszawie to najstarsza polska impreza popularyzująca naukę. W tym roku odbędzie się ona już po raz 21. Wydarzenie rozpocznie debata "Nierozwiązane problemy fizyki", która odbędzie się w piątek 22 września o godz. 18 na Wydziale Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego. Jak zapowiadają organizatorzy, wśród tytułowych nierozwiązanych problemów znajdą się kwestie takie, jak np. początek i koniec Wszechświata. Program spotkań podzielony jest m.in. na debaty główne, otwarte dla wszystkich spotkania popołudniowe odbywające się od 25 do 29 września, wieczorne spotkania odbywające się do 29 września oraz spotkania weekendowe, które odbędą się w weekendy 23/24 września i 30 września/1 października. Wydarzenia w ramach festiwalu organizowane będą przez przedstawicieli najróżniejszych dziedzin naukowych, od archeologii, poprzez ekonomię, aż po fizykę czy biologię. W programie tegorocznego Festiwalu Nauki nie zabraknie głośnych w ostatnim czasie tematów. I tak, o manipulacjach wynikami wyborów w historii opowie 25 września dr Jan Misiuna ze Szkoły Głównej Handlowej, zaś Piotr Ćwiekowski z Wydziału Nauk Ekonomicznych UW tego samego dnia przedstawi zagadnienia dotyczące cyberbezpieczeństwa w epoce Big Data. Z kolei 28 września w redakcji tygodnika "Polityka" będzie można wysłuchać dyskusji o roli uczonego, eksperta, dziennikarza w "epoce postprawdy". Jak co roku, dzieci i ich rodzice będą mogli wziąć udział w Festiwalu Małego Człowieka. Odbędzie się on w weekend 23/24 września na terenie kampusu głównego Politechniki Warszawskiej. Warszawskie i pozawarszawskie uczelnie, instytucje, firmy i szkoły przygotowały dla najmłodszych liczne spotkania, które mają wzbudzać zainteresowania dzieci różnymi dziedzinami nauki i techniki i rozwijać w nich ciekawość świata. W programie imprezy znajdą się m.in. proste interaktywne doświadczenia i ciekawe pokazy rozwijające wyobraźnię i tłumaczące podstawowe prawa natury, stymulujące rozwój myślenia twórczego zajęcia matematyczne czy pokazy fizyczne i chemiczne. Warszawski festiwal zakończy się 1 października debatą na temat edytowania genów. Naukowcy, którzy zbiorą się o 17 w auli Starej Biblioteki UW, rozmawiać będą o związanych z tym zjawiskiem problemach prawnych i etycznych, jak również o możliwych konsekwencjach rewolucji w biologii. Pierwsza edycja warszawskiej imprezy popularyzującej naukę odbyła się w 1997 roku. Był to pierwszy polski festiwal nauki. W ślad za nim powstało ok. 20 festiwali nauki, sztuki i techniki w miastach akademickich w całej Polsce. W minionych latach festiwal gościł od 45 tys. do nawet 75 tys. miłośników nauki. Pełny program tegorocznej edycji festiwalu dostępny jest na stronie internetowej: http://festiwalnauki.edu.pl/program (PAP) kflo/ ekr/ Tagi: stolica , festiwale nauki http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,459763,w-piatek-poczatek-21-festiwalu-nauki-w-warszawie.html
  13. Astronomiczne Wiadomości z Internetu

    Hubble odkrywa unikalny typ obiektów w Układzie Słonecznym Napisany przez Radosław Kosarzycki dnia 21/09/2017 Za pomocą Kosmicznego Teleskopu Hubble’a, grupa astronomów z Niemiec zaobserwowała intrygujące cechy nietypowego rodzaju obiektów w pasie planetoid pomiędzy orbitami Marsa i Jowisza: dwóch planetoid krążących wokół wspólnego środka masy i wykazujących niektóre cechy komet takie jak jasna koma czy długi ogon. To pierwszy obiekt w historii, który został sklasyfikowany zarówno jako planetoida podwójna jak i kometa. Wyniki badań opisano w artykule, który w tym tygodniu ukazał się w periodyku Nature. We wrześniu 2016 roku, tuż przed tym jak planetoida 288P maksymalnie zbliżyła się do Słońca, znalazła się na tyle blisko Ziemi, że astronomowie mogli dokładnie jej się przyjrzeć za pomocą Kosmicznego Teleskopu Hubble’a. Zdjęcia 288P, obiektu należącego do Pasa Planetoid pomiędzy Marsem a Jowiszem pozwoliły dostrzec, że w rzeczywistości nie jest to pojedynczy obiekt, a dwie planetoidy niemal o tej samej masie i rozmiarach, krążące wokół siebie w odległości około 100 kilometrów. To odkrycie samo w sobie było już bardzo ważne; z uwagi na to, że krążą wokół siebie możliwe było oszacowanie masy obiektów w tym układzie. Jednak obserwacje potwierdziły także trwającą aktywność w tym układzie. „Odkryliśmy silne dowody na sublimację lodu wodnego spowodowaną wzrostem ogrzewania ze strony Słońca – tak jak ma to miejsce w przypadku komet”, mówi Jessica Agarwal (Instytut Maxa Plancka w Niemczech), kierownik zespołu i główna autorka artykułu naukowego. To sprawia, że 288P jest pierwszą znaną planetoidą podwójną, która została sklasyfikowana jako kometa pasa głównego. Zrozumienie pochodzenia i ewolucji komet pasa głównego – planetoid krążących między Marsem a Jowiszem wykazujących aktywność kometarnym – jest kluczowym elementem do zrozumienia formacji i ewolucji całego Układu Słonecznego. Jednym z pytań, na które mogą pomóc nam odpowiedzieć komety pasa głównego, jest pytanie o pochodzenie wody na Ziemi. Z uwagi na fakt, że znamy tylko kilka obiektów tego typu, 288P stanowi ekstremalnie ważny obiekt przyszłych badań. Różne cechy 288P – duża odległość między oboma składnikami, niemal identyczna masa obu składników, duży mimośród orbity oraz aktywność kometarna – sprawiają, że jest to unikalny obiekt pośród niewielu znanych szerokich układów podwójnych planetoid. Obserwowana aktywność 288P wiele nam mówi o przeszłości tego obiektu: „Lód na powierzchni nie może przetrwać w pasie planetoid przez czas, który upłynął od powstania Układu Słonecznego, ale może być chroniony przez miliardy lat przez pyłowy płaszcz o grubości kilku metrów”. Dlatego też zespół badaczy doszedł do wniosku, że 288P istnieje jako układ podwójny zaledwie od 5000 lat. „Najbardziej prawdopodobny scenariusz powstania 288P to rozerwanie planetoidy z powodu zbyt szybkiego tempa rotacji. Po fragmentacji, oba składniki mogły się od siebie oddalić wskutek działania momentu sublimacji”. Źródło: STScI http://www.pulskosmosu.pl/2017/09/21/hubble-odkrywa-unikalny-typ-obiektow-w-ukladzie-slonecznym/
  14. Astronomiczne Wiadomości z Internetu

    W piątek astronomiczna jesień. Warto spoglądać w niebo! 2017-09-20. W piątek - 22 września - wieczorem Słońce przejdzie przez punkt równonocy jesiennej i tym samym zacznie się astronomiczna jesień. W sobotę - 23 września - powitamy jesień także w kalendarzu. O tej porze roku na niebie można podziwiać m.in. kilka malowniczych koniunkcji planet z Księżycem i roje meteorów, np. Geminidy. W tym roku jesień rozpocznie się 22 września o godz. 22.02, czyli około 6 godzin później niż w ubiegłym roku. Za moment początku astronomicznej jesieni przyjmuje się przejście Słońca przez punkt równonocy jesiennej, czyli punkt Wagi. Jest on odpowiednikiem nieco bardziej powszechnie znanego punktu Barana (punktu równonocy wiosennej). Rzeczywiste zrównanie długości dnia i nocy nastąpi jednak 2,5 doby później. Poniedziałek, 25 września, będzie trwać 12 godzin; noc z 24 na 25 września będzie krótsza o 2 minuty niż dzień, a kolejna noc - z 25 na 26 września - o minutę dłuższa niż dzień. Jesienią spójrz w niebo! Jesienią robi się chłodniej, niebo zaś często bywa zachmurzone, co niezbyt sprzyja miłośnikom obserwacji astronomicznych w plenerze. Z drugiej strony sprzyjają im jednak coraz dłuższe noce. Wieczorami dominującym układem gwiazd na niebie będzie Trójkąt Letni. Jego wierzchołki tworzą najjaśniejsze gwiazdy trzech konstelacji: Łabędzia, Orła i Lutni. Jesienią dobrze widoczny jest tzw. Kwadrat Jesienny, choć wbrew nazwie ten układ gwiazd bardziej przypomina prostokąt niż kwadrat. Trzy gwiazdy w jego wierzchołkach to najjaśniejsze gwiazdy z gwiazdozbioru Pegaza, a czwarta należy do gwiazdozbioru Andromedy (chociaż kiedyś na mapach nieba była przydzielona do Pegaza). Wraz z kolejnymi jesiennymi tygodniami - początkowo nad ranem lub w drugiej połowie nocy, a potem coraz wcześniej - można zobaczyć Oriona, gwiazdozbiór z bardzo jasnymi gwiazdami, które ułożone są na niebie w taki sposób, że przypominają schematyczną sylwetkę człowieka. Przy czym ten charakterystyczny gwiazdozbiór najlepiej widoczny będzie zimą. Na jesiennym niebie widoczne będzie także kilka planet. Na przełomie września i października można próbować jeszcze dostrzec na porannym niebie Merkurego. Kolejna okazja do obserwacji tej planety będzie w listopadzie po zachodzie Słońca, a w drugiej połowie grudnia planeta ponownie zawita na porannym niebie. Dużo jaśniejsza od Merkurego (i najjaśniejsza z planet) jest Wenus, którą będzie można we wrześniu, październiku i listopadzie podziwiać jako Gwiazdę Poranną przed wschodem Słońca. Jesienią będzie też okazja, by podziwiać kilka malowniczych koniunkcji planet lub planet z Księżycem. Na przykład 27 września blisko siebie na niebie znajdą się Księżyc i Saturn. Naturalny satelita Ziemi spotka się też 17 i 18 października z Marsem i Wenus; 5 października nastąpi bardzo bliska koniunkcja Wenus i Marsa (na porannym niebie); 15 listopada - koniunkcja Księżyca z Marsem, 17 listopada z Jowiszem i Wenus, a w kolejnych dniach także z Merkurym i Saturnem. W nocy z 5 na 6 listopada warto popatrzeć na zakrycie Aldebarana przez Księżyc. Jasna gwiazda Aldebaran na kilkadziesiąt minut zniknie za tarczą Księżyca, który będzie wtedy dwa dni po pełni. Jeśli przegapimy to zjawisko, mamy szanse w środku nocy z 8 na 9 grudnia obejrzeć zakrycie Regulusa przez Księżyc. Podczas jesiennych nocy nożna też obserwować roje meteorów. Od 2 października do 7 listopada aktywny powinien być rój Orionidów, związany ze słynną kometą Halleya. Jego maksimum nastąpi 21 października i możemy wtedy oczekiwać do 20 meteorów na godzinę. Bardzo obfitym rojem nieba północnego są Geminidy, z maksimum 13/14 grudnia. Astronomowie przewidują, że będzie można dostrzec nawet 120 meteorów na godzinę. (km) http://www.rmf24.pl/nauka/news-w-piatek-astronomiczna-jesien-warto-spogladac-w-niebo,nId,2442535
  15. Astronomiczne Wiadomości z Internetu

    Startupy z potencjałem budują polski sektor kosmiczny 2017-09-20. Redakcja 19 września 2017 roku w Gdańskim Parku Naukowo Technologicznym odbył się Demo Day, organizowany przez Pomorską Specjalną Strefę Ekonomiczną sp. z o.o., program akceleracyjny Space3ac Intermodal Transportation. Siedem młodych spółek technologicznych zaprezentowało stworzone w ramach akceleratora projekty, których celem jest odpowiedź na wyzwania, jakie postawiły przed nimi duże firmy sektora transportu intermodalnego. Wykorzystujące techniki i dane satelitarne polskie spółki technologiczne przez całe lato uczestniczyły w akceleratorze pracując nad swoimi projektami. Ich działania wspierało ponad 40-stu mentorów i ekspertów przy dofinansowaniu z budżetu programu. Efekty zaprezentowali podczas Demo Day, a ich postępom przyglądali się m.in. inwestorzy, przedstawiciele Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, Agencji Rozwoju Przemysłu, Europejskiej Agencji Kosmicznej i Europejskiej Agencji Nawigacji Satelitarnej. ● theConstruct wdraża system wizualizacji przestrzennej i nieruchomości na terenie portu na podstawie modeli CAD i prezentacji rozszerzonych informacji z systemów ERP i BIM. ● Parkanizer pracuje nad usprawnieniem ruchu samochodowego i niwelowaniem zatorów drogowych w porcie. ● Full Fresh Air opracowuje system pomiarów środowiskowych (zapylenie, odory) w porcie. ● newMap rozwija system do prezentacji informacji o terenach inwestycyjnych na podstawie m.in. danych satelitarnych, informacji geologicznych i informacji o sieci drogowej i kolejowej. ● BetterSolutions wdraża system monitoringu i optymalizacji tras barek rzecznych. ● SATIM przygotowuje aplikację badającą lokalizację i zasięg wycieków ropy naftowej na Morzu Bałtyckim. ● Spectator ułatwia proces korzystania z danych satelitarnych – do tego stopnia, aby zrobienie zdjęcia z satelity przypominało korzystanie ze zwykłego aparatu cyfrowego. Podsumowaniem Demo Day Space3ac Intermodal Transportation było, poprzedzone obradami jury, wręczenie nagród specjalnych: ● Nagroda Best Startup trafiła w ręce przedstawicieli: theConstruct ● Best Invention – za najlepsze wykorzystanie technologii/danych satelitarnych: BetterSolutions ● Best Pitch – najlepsza prezentacja inwestorska – dla: Spectator ● Nagroda specjalna GPNT: Full Fresh Air ● Wyróżnienie i symboliczne zaproszenie do rozmów z funduszem Black Pearls VC : theConstruct Każdy z projektów jest odpowiedzią na konkretne zapotrzebowanie jednego z dużych przedsiębiorstw zaangażowanych w akcelerator: Zarząd Morskiego Portu Gdańsk S.A., Zarząd Morskiego Portu Gdynia S.A., Instytut Morski i OT Logistics. Podstawowy cel konkursu ScaleUP – czyli skojarzenie młodych firm technologicznych z dużymi przedsiębiorstwami został zrealizowany. Na dzisiejszym Demo Day, zobaczyliśmy realne efekty współpracy tych dwóch światów i skuteczność przyjętego modelu kooperacji. Jest to ewidentny sukces I rundy akceleratora kosmicznego Space3ac Intermodal Transportation. Co więcej, zespoły zaproponowały konkretne rozwiązania, np. system pomiarów środowiskowych czy system niwelowania zatorów drogowych, które są już wdrażane m.in. w trójmiejskich portach czy Instytucie Morskim w Gdańsku – podsumował Paweł Lulewicz, wiceprezes PSSE sp. z. o.o. – organizatora programu. Wspólnym mianownikiem wszystkich projektów wspieranych przez Space3ac Intermodal Transportation jest wykorzystanie danych i technik satelitarnych. – Jesteśmy jedynym w Europie stacjonarnym programem akceleracyjnym skupionym na segmencie downstream sektora kosmicznego – mówi Wojciech Drewczyński, Kierownik Projektu. – Dla inicjatywy wspierającej startupy o tak specjalistycznych kompetencjach, dużym wyzwaniem było zbudowanie zaufania dużych przedsiębiorstw. Udało nam się, co potwierdza fakt, że właśnie dołączyła do nas Grupa LOTOS S.A. i PZU. Rozpoczęliśmy rekrutację do drugiej rundy akceleratora, a szerokie partnerstwo jakie zbudowaliśmy, przekłada się na atrakcyjną ofertę dla startupów. Demo Day rozpoczął się przywitaniem gości przez Pawła Lulewicza, wiceprezesa PSSE oraz Wojciecha Drewczyńskiego – Kierownika Projektu ScaleUP. Następnie głos zabrali prelegenci: Frank Salzgeber, Szef Departamentu Transferu Technologii i Biura Inkubacji Biznesowej Europejskiej Agencji Kosmicznej, Marta Krywanis-Brzostowska, Market Innovation Officer z Europejskiej Agencji Nawigacji Satelitarnej, Michał Chwieduk z Biura Rozwoju i Innowacji, Agencji Rozwoju Przemysłu. Więcej na: www.space3.ac, info: Marcin Popiel, kom. +48 732 681 351, e-mail: m.popiel@strefa.gda.pl Projekt pilotażowy „Techniki satelitarne dla transportu intermodalnego” jest realizowany w ramach Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój 2014-2020 Osi priorytetowej II: Wsparcie otoczenia i potencjału przedsiębiorstw do prowadzenia działalności B+R+I Poddziałanie 2.4.1 Centrum analiz i pilotaży nowych instrumentów inno LAB Pilotaż Scale UP. http://kosmonauta.net/2017/09/startupy-z-potencjalem-buduja-polski-sektor-kosmiczny/
×
© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2017)