Welcome to Forum Astronomiczne

Zarejestruj się w naszej astronomicznej społeczności , aby uzyskać dostęp do wszystkich funkcji.

Po zarejestrowaniu i zalogowaniu się, będziesz mogła/mógł:

Tworzyć nowe tematy, pisać w istniejących, oceniać posty innych userów , wysyłać prywatne wiadomości, aktualizować statusy, korzystać z poczty, zarządzać swoim profilem i wiele, wiele więcej!

adam_bie

Programy i strony www
  • Zawartość

    242
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Ostatnia wygrana adam_bie w Rankingu w dniu 2 Maj 2016

adam_bie posiada najczęściej lubianą zawartość!

Reputacja

422 Excellent

O adam_bie

  • Tytuł
    Opiekun programy i strony
  • Urodziny

Profile Information

  • Zamieszkały
    Wałbrzych

Converted

  • Miejsce zamieszkania
    wałbrzych

Ostatnie wizyty

1239 wyświetleń profilu
  1. Paweł relacja krótka i na temat jednak jak zwykle 'coś' w niej jest. Mam ostatnio straszne zamieszanie, dużo pracy, mało czasu - Twoja relacja przywróciła mi na chwilę nieco równowagi. Dzięki.
  2. Nic z tych rzeczy - SQM-L pokazywał 21,13 mag/arcsec^2, żadna rewelacja - pewnie masz rację, to musiały być te gwiazdki. Gołoocznie mam wrażenie że widziałem jednak M36 i M38. M37 już nie. Była też Kaskada Kebmble'a.
  3. NGC 7789 oglądałem sporo razy, najpiękniej prezentowała się... no właśnie prawie zawsze! Mówię o powiększeniach od 60x i mniejszych, na więcej nie miałem zapotrzebowania. Pamiętam że w 100mm lornecie przy powiększeniu 30x oraz w 60x gromadka rozbita jest w gwiezdny pył, tak to wygląda - jakby ktoś rozsypał kaszę manną. Najświeższe wspomnienia mam z ostatniego wypadu na którym miałem tylko 12x50. Natrafiłem na gromadę całkiem przypadkiem - łapię się na tym że mając tylko małą lornetkę często gapię się w niebo goło-ocznie. Śledzę wtedy kształty gwiazdozbiorów które znam mniej, wyławiam różne pojaśnienia i potem przyglądam im się w lornetce (Panas - pociemnienia niestety na moim kiepskim niebie nie smakują tak dobrze, ale kiedyś się i za nie zabiorę, mała lornetka to też dla nich). Więc tak goło-ocznie wypatrzyłem jakieś pojaśnienie, przykładam lornetkę i jest Róża. Wspaniale wyglądała w powiększeniu 12x: rozległe kaszowate pojaśnienie, mam wrażenie że było blisko do wyłowienia zerkaniem pojedynczych gwiazd - punktowość gwiazd w lornetce pomagała. Całkiem sporo obiektów można dostrzec bez żadnej optyki przed oczami..
  4. Jest kod promocyjny PHY17E ale mi nie działał. Ale rabat się nalicza z automatu gdy na głównej stronie klikniesz w info o ofercie które gdzieś tam wyskoczy. Dziwnie to działa.. Poklikaj i daj znać czy się udało.
  5. U Springera ponownie promocja, tym razem 50% zniżki na ebooki z interesującej nas tematyki. 'Dark Nebulae, Dark Lanes and Dust Belts' już moja
  6. Przegryzam się przez te wykresy, dynamic range, iso-less-y i coraz bardziej mi się to gmatwa . Na optycznych patrzyłem na szumy w 7Dmk2 i cudów tam nie ma, raczej standardowo jak w APS-C. Na Clarkvision piszą o jego niskim szumie odczytu który pozwala wyciągnąć wiele sygnału, ale 80D chyba będzie miał podobnie. http://www.sensorgen.info/ podaje wysokie QE dla 7Dmk2, a czy ktoś widział podobne dane dla 80D? Zawsze podchodziłem do sprawy tak że cyferki cyferkami ale uwierzę dopiero jak zobaczę rezultat - mam gdzieś rawy z 50D, Droga Mleczna ze statywu, coś koło 20-30x8s. Zrobię to samo 80D i porównam.
  7. Mariusz a nie rozważałeś dyktafonu? Ja jak pisałem notatki ołówkiem to zawsze były krótkie bo było mi szkoda czasu na rozpisywanie, a lampka/ekran jaki by ciemny nie był to zawsze popsuje nieco adaptacji do ciemności. Z dyktafonem zdarza mi się przez całą sesję nie używać żadnego źródła światła - poza mapami w skysafari ale sam wiesz jak mało potrafią one świecić jak dodać do niego aplikację 'night mode'. No i w kilka sekund mogę odnotować sporo informacji.
  8. Oj piękny ten przelot ISS, można powiedzieć ze to zdjęcie łączy dwie moje pasje - astronomię i pejzaż. Ja bym tylko usunął te lampy z prawej strony bo lekko psują nastrój tego pięknego zdjęcia. Mimo to gdyby to było moje zdjęcie byłbym dumny jak nie wiem co
  9. ależ wysyp relacji wizualowych.. apetyt już zaostrzony do granic możliwości, teraz tylko pogody potrzeba!

    1. lukost

      lukost

      Kilka pogodnych nocek i forum odżyło. ;)

  10. a muszle okularowe odwijasz? Rób tak koniecznie, zawsze.
  11. Ja zeszłego.. eee nie dwa lata temu.. (jak ten czas leci) - więc latem pewnego razu mały dzik z ciekawości przyszedł zajrzeć co też tam w lornetce oglądam. Zaplątał się pod krzesełko które stało około 1,5m ode mnie i ze strachu podskoczył wyrzucając to krzesełko w powietrze. Ja o wszystkim dowiedziałem się po fakcie, gdy to się działo usłyszałem tylko że jakieś zwierze podeszło blisko a potem poleciało krzesełko służące mi za stoliczek. W końcu ciemna noc więc polegałem głównie na słuchu. Mało nie posikałem się z wrażenia . Jak zobaczyłem że to mały dzik to strach obleciał mnie drugi raz, bo co jak jego mama jest w pobliżu i uzna że zrobię mu krzywdę? Nie pojawiła się jednak ale dla pewności odczekałem chwilkę koło auta, żeby w razie czego mieć gdzie się schować. W mojej okolicy dzików pełno więc jeszcze kilka razy przechadzały się w pobliżu jednak nigdy nie podchodziły blisko, każdy szmer je płoszył.
  12. Ja mogę podpowiedzieć jak to wygląda: mówiąc bardzo ogólnikowo - genialna sprawa. Zapomniałeś dodać jeszcze wymiennych okularów . Większość obiektów które opisałeś też oglądałem w ostatnim czasie moją setką i mam podobne odczucia co do nich. Mewa jednak mi najpiękniej się prezentowała w mniejszym powiększeniu lornetki 10x70 doposażonej w filtry UHC. W dwustopniowym polu już przyciasno. Dokładnie tak samo Kalifornia, choć ta zyskiwała mocno przy wzroście apertury.
  13. witam nie wiem czy pisze w odpowiednim miejscujestem nowy. Czy lornetka jest jeszcze dostępna? Pozdrawiam Grzegorz

    1. adam_bie

      adam_bie

      hej, zwykle komunikujemy się przez wiadomości prywatne (PW), odpisałem Ci tam. pozdrawiam

  14. 2017-02-16 miejsce: Stanisławów, czas 19:30-22:30 warunki: temperatura w okolicy zera, bezwietrznie, początkowo w powietrzu wisiały jakieś zamglenia ponieważ SQM-L pokazywał 21,05 co jak na Stanisławów to bardzo kiepski wynik. Około 21:00 się poprawiło i odczyty oscylowały wokół 21,15 mag/arcec. Nie pamiętam żebym kiedykolwiek tak wcześnie był na obserwacjach - codzienne obowiązki sprawiały że mogłem wyjść z domu najszybciej chwilkę po 20:00 kiedy to najmłodsze dzieci już spały. Dzieci rosną i powoli wracam do życia, jeszcze trochę i nawet na jakiś zlot może się uda wyrwać :)? W Stanisławowie niemiła niespodzianka: na drogę przy której zwykle zostawiałem samochód nawiało sporo śniegu, dało się przejechać ale nie dało się zjechać z drogi na pobocze.Czasem ktoś tam jeździ więc żeby nie jeździć autem w połowie sesji coby odblokować drogę zaparkowałem auto przy skrzyżowaniu z szosą - niestety średnio raz na godzinę przejeżdżało tamtędy jakieś auto. Na początek zabrałem się za oglądactwo nowym nabytkiem - Lunt 12x50 ED. I na tym w zasadzie zeszła mi spora część nocki, nie mogłem się od niego oderwać. Najpierw oczywiście łowy gromadek w Rufie, Wielkim Psie i okolicy. Potem polowania na galaktyki w wielkim misiu i Psach Gończych: dosłownie po przyłożeniu lornetki padły M51, M63, M94. No to z ciekawości wyżej, Sowa - M97 widoczna bez problemu, obok zamajaczyła M108. Nieźle, Lunt chyba faktycznie wyciska 100% możliwości 50mm obiektywów lornetki. Pamiętam że widziałem też NGC 2903 w Lwie, był też Tryplet ale NGC 3628 majaczyła na granicy widoczności. Byłem cwany bo obok miałem 100mm lornetę dla której to żaden problem więc wiedząc czego szukać siadłem do mniejszej lornetki. Trochę autosugestii mogło się wkraść.. Zgodnie z obietnicą próbowałem sięgnąć (oczywiście większą lornetą) do Jones - Emberson 1 w Rysiu ale była za blisko zenitu, montaż nie sięgnął... Z polowań na Herschel-e już 100mm lornetą: nie bardzo miałem plan za co się zabrać. Niżej położone galaktyki jak NGC 2613 za nic w świecie nie chciały się pokazać. Szkoda bo byłoby kilka obiektów do wyłowienia. Zawsze liczę że to właśnie w Stanisławowie upoluję co trudniejsze, południowe obiekty. Już niedługo czas na legendarną NGC 3621, uchodzącą za najtrudniejszy obiekt z H400 na naszej szerokości geograficznej. Skoczyłem więc wyżej do: NGC 2539 - gromada otwarta w Rufie 6.5 mag, rozmiar 9': łatwa do wypatrzenia i ładna gromada. Położona powyżej ciasnej parki gwiazd 19 Pup i HD 68260. Gromada widoczna też w mniejszej lornetce 12x50 - bardzo ładny widok. Rozsypane gwiazdki, dość równomiernie i niezbyt gęsto. Podróżując do gromady od M46/M47 natrafiłem na ładną gwiazdę podwójną - 2 Pup (STF 1138). Gwiazda najładniej prezentowała się w 12x50 dla której separacja 16,7'' okazała się bezproblemowa. No to dalej i jeszcze wyżej: NGC 2775 - galaktyka spiralna w Raku, 10.1 mag, rozmiar 4.3x3.3'. Obiekt na liście Caldwella, C48. galaktyka namierzona bez kłopotu w pobliżu głowy Hydry. W powiększeniu 30x widać gwiazdopodobne jądro i mgiełkę jaśniejszą w centrum i szybko tracącą na jasności ku brzegom. Niewielka ale widoczna na wprost. No i skok pod Lwa, do Sekstansu. NCG 3169 - galaktyka spiralna w Sekstansie, 10.19 mag, rozmiar 4.2x2.9' NGC 3166 - galaktyka spiralna w Sekstansie, 10.39 mag, rozmiar 4.8x2.3' Zanotowałem: ta z lewej (czyli 3169) nieco wyraźniejsza ale obie bezproblemowe, rozległe pojaśnienia z wyraźnie jaśniejszymi centrami. Na koniec, już przed odjazdem do domu były też już dogodnie położone 'chichotki' i okolica w 12x50. Piękne jak zawsze. Dodatkowo chwila mi zeszła na rozbijanie ciasnych parek gwiazd, seeing tego wieczoru był niesamowity. No więc w powiększeniu 90x wypatrzyłem piąty składnik Trapezu. Pierwszy raz.. Sama M42 również ciekawie prezentowała się w dużym powiększeniu, wciąż było widać kłębiące się pasma mgławicy. Skoro było tak dobrze to może i Izar? Większość czasu widziałem rozciągniętą gwiazdkę ale momentami majaczyły (chyba prawie na pewno) dwa punkciki. Bilans H400: podejście 36, 4 obiekty, rezultat 279/400, obserwacje lornetą APM 100 ED APO. Zdjęcia z http://aladin.u-strasbg.fr/AladinLite.