Welcome to Forum Astronomiczne

Zarejestruj się w naszej astronomicznej społeczności , aby uzyskać dostęp do wszystkich funkcji.

Po zarejestrowaniu i zalogowaniu się, będziesz mogła/mógł:

Tworzyć nowe tematy, pisać w istniejących, oceniać posty innych userów , wysyłać prywatne wiadomości, aktualizować statusy, korzystać z poczty, zarządzać swoim profilem i wiele, wiele więcej!

adam_bie

Programy i strony www
  • Zawartość

    244
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Ostatnia wygrana adam_bie w Rankingu w dniu 2 Maj 2016

adam_bie posiada najczęściej lubianą zawartość!

Reputacja

423 Excellent

O adam_bie

  • Tytuł
    Opiekun programy i strony
  • Urodziny

Profile Information

  • Zamieszkały
    Wałbrzych

Converted

  • Miejsce zamieszkania
    wałbrzych

Ostatnie wizyty

1317 wyświetleń profilu
  1. Hej, - z AZ5 byłem umiarkowanie zadowolony. lorneta nie sięga samego zenitu ale jest blisko. stabilność była taka sobie ale mi wystarcza - mocny wiatr jest problemem. żeby obserwować okolice zenitu muszę klękać przy statywie ale da się z tym żyć. przy AZ5 trzeba było regulować długość nóg statywu, przeszkadzało mi to więc statyw wymieniłem na Manfrotto 117B (z regulacją wysokości). jest mniej stabilny gdy kolumna jest wysunięta do góry ale przy póki nie wieje wiatr jest ok. ruchoma kolumna to rewelacja. Myślę że żeby mieć 100% komfortowe mocowanie to potrzeba by potężnych wideł i jakiś jeszcze mocniejszy statyw. - odblaski? nic się nie zmieniło - były i są. Może zależy kto co ogląda, mi one nie przeszkadzają zupełnie ale z reguły poluję na DSy, planety oglądam b. rzadko. - modele 45 i 90 stopni to może być całkiem co innego - mają inne pryzmaty. Pryzmaty powinny zapewnić całkowite wewnętrzne odbicie więc ilość odbić wewnątrz pryzmatu nie powinna robić różnicy dla sprawności. Po tym co pisał MrOD zacząłem się obawiać tych wersji 90* ale czy słusznie tego nie wiem, tu trzebaby porównać obie lornety obok siebie. Podsumowując po ponad roku używania lornety jestem z niej tak samo zadowolony jak po zakupie. Grzechu skąd jesteś? Jeśli się nie spieszysz to warto spojrzeć samemu przed zakupem. W sierpniu będę na kaszubach, na jesień może na jakiś zlot uda się wybrać. /Adam
  2. Ekhm...chyba będę mógł powiedzieć, z tego co pamiętam polowałem na nią nie tak dawno temu - chyba z sukcesem choć łatwo nie było. Napiszę konkretniej jak uda mi się ogarnąć notatki z tamtego wypadu.
  3. Paweł relacja krótka i na temat jednak jak zwykle 'coś' w niej jest. Mam ostatnio straszne zamieszanie, dużo pracy, mało czasu - Twoja relacja przywróciła mi na chwilę nieco równowagi. Dzięki.
  4. Nic z tych rzeczy - SQM-L pokazywał 21,13 mag/arcsec^2, żadna rewelacja - pewnie masz rację, to musiały być te gwiazdki. Gołoocznie mam wrażenie że widziałem jednak M36 i M38. M37 już nie. Była też Kaskada Kebmble'a.
  5. NGC 7789 oglądałem sporo razy, najpiękniej prezentowała się... no właśnie prawie zawsze! Mówię o powiększeniach od 60x i mniejszych, na więcej nie miałem zapotrzebowania. Pamiętam że w 100mm lornecie przy powiększeniu 30x oraz w 60x gromadka rozbita jest w gwiezdny pył, tak to wygląda - jakby ktoś rozsypał kaszę manną. Najświeższe wspomnienia mam z ostatniego wypadu na którym miałem tylko 12x50. Natrafiłem na gromadę całkiem przypadkiem - łapię się na tym że mając tylko małą lornetkę często gapię się w niebo goło-ocznie. Śledzę wtedy kształty gwiazdozbiorów które znam mniej, wyławiam różne pojaśnienia i potem przyglądam im się w lornetce (Panas - pociemnienia niestety na moim kiepskim niebie nie smakują tak dobrze, ale kiedyś się i za nie zabiorę, mała lornetka to też dla nich). Więc tak goło-ocznie wypatrzyłem jakieś pojaśnienie, przykładam lornetkę i jest Róża. Wspaniale wyglądała w powiększeniu 12x: rozległe kaszowate pojaśnienie, mam wrażenie że było blisko do wyłowienia zerkaniem pojedynczych gwiazd - punktowość gwiazd w lornetce pomagała. Całkiem sporo obiektów można dostrzec bez żadnej optyki przed oczami..
  6. Jest kod promocyjny PHY17E ale mi nie działał. Ale rabat się nalicza z automatu gdy na głównej stronie klikniesz w info o ofercie które gdzieś tam wyskoczy. Dziwnie to działa.. Poklikaj i daj znać czy się udało.
  7. U Springera ponownie promocja, tym razem 50% zniżki na ebooki z interesującej nas tematyki. 'Dark Nebulae, Dark Lanes and Dust Belts' już moja
  8. Przegryzam się przez te wykresy, dynamic range, iso-less-y i coraz bardziej mi się to gmatwa . Na optycznych patrzyłem na szumy w 7Dmk2 i cudów tam nie ma, raczej standardowo jak w APS-C. Na Clarkvision piszą o jego niskim szumie odczytu który pozwala wyciągnąć wiele sygnału, ale 80D chyba będzie miał podobnie. http://www.sensorgen.info/ podaje wysokie QE dla 7Dmk2, a czy ktoś widział podobne dane dla 80D? Zawsze podchodziłem do sprawy tak że cyferki cyferkami ale uwierzę dopiero jak zobaczę rezultat - mam gdzieś rawy z 50D, Droga Mleczna ze statywu, coś koło 20-30x8s. Zrobię to samo 80D i porównam.
  9. Mariusz a nie rozważałeś dyktafonu? Ja jak pisałem notatki ołówkiem to zawsze były krótkie bo było mi szkoda czasu na rozpisywanie, a lampka/ekran jaki by ciemny nie był to zawsze popsuje nieco adaptacji do ciemności. Z dyktafonem zdarza mi się przez całą sesję nie używać żadnego źródła światła - poza mapami w skysafari ale sam wiesz jak mało potrafią one świecić jak dodać do niego aplikację 'night mode'. No i w kilka sekund mogę odnotować sporo informacji.
  10. Oj piękny ten przelot ISS, można powiedzieć ze to zdjęcie łączy dwie moje pasje - astronomię i pejzaż. Ja bym tylko usunął te lampy z prawej strony bo lekko psują nastrój tego pięknego zdjęcia. Mimo to gdyby to było moje zdjęcie byłbym dumny jak nie wiem co
  11. ależ wysyp relacji wizualowych.. apetyt już zaostrzony do granic możliwości, teraz tylko pogody potrzeba!

    1. lukost

      lukost

      Kilka pogodnych nocek i forum odżyło. ;)

  12. a muszle okularowe odwijasz? Rób tak koniecznie, zawsze.
  13. Ja zeszłego.. eee nie dwa lata temu.. (jak ten czas leci) - więc latem pewnego razu mały dzik z ciekawości przyszedł zajrzeć co też tam w lornetce oglądam. Zaplątał się pod krzesełko które stało około 1,5m ode mnie i ze strachu podskoczył wyrzucając to krzesełko w powietrze. Ja o wszystkim dowiedziałem się po fakcie, gdy to się działo usłyszałem tylko że jakieś zwierze podeszło blisko a potem poleciało krzesełko służące mi za stoliczek. W końcu ciemna noc więc polegałem głównie na słuchu. Mało nie posikałem się z wrażenia . Jak zobaczyłem że to mały dzik to strach obleciał mnie drugi raz, bo co jak jego mama jest w pobliżu i uzna że zrobię mu krzywdę? Nie pojawiła się jednak ale dla pewności odczekałem chwilkę koło auta, żeby w razie czego mieć gdzie się schować. W mojej okolicy dzików pełno więc jeszcze kilka razy przechadzały się w pobliżu jednak nigdy nie podchodziły blisko, każdy szmer je płoszył.
  14. Ja mogę podpowiedzieć jak to wygląda: mówiąc bardzo ogólnikowo - genialna sprawa. Zapomniałeś dodać jeszcze wymiennych okularów . Większość obiektów które opisałeś też oglądałem w ostatnim czasie moją setką i mam podobne odczucia co do nich. Mewa jednak mi najpiękniej się prezentowała w mniejszym powiększeniu lornetki 10x70 doposażonej w filtry UHC. W dwustopniowym polu już przyciasno. Dokładnie tak samo Kalifornia, choć ta zyskiwała mocno przy wzroście apertury.