Skocz do zawartości

gruchalo

Użytkownik
  • Zawartość

    30
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

59 Excellent

O gruchalo

  • Tytuł
    Bellatrix
  • Urodziny 04.08.1989

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Zamieszkały
    Osława Dąbrowa

Converted

  • Miejsce zamieszkania
    Osława Dąbrowa

Ostatnie wizyty

238 wyświetleń profilu
  1. Od Zatoki Tęcz po Claviusa

    Przez dłuższy czas nie mogłem skierować wzroku na Munia, a to pogoda nie ta, a to praca, raz mnie nawet skubaniec katar powstrzymał. Była co prawda jedna noc pod gwiazdami lecz poświęciłem ją na obserwacje gwiezdnych eMek, ICek i eNGieeCek Dopiero wczorajszy wieczór spędziłem w towarzystwie Nikonki skierowanej w stronę Srebrnego Globu. 26.08.2017r. Faza Księżyca - 0.26 Pierwsze po zaćmieniowym nowiu (widocznym z terenu USA) obserwacje Księżyca rozpocząłem o godzinie 2040. Coraz grubszy sierp znajduje się obecnie na tle gwiazd Panny, tuż obok dostrzegam prawie zachodzącego Jowisza. Przyglądając się dokładniej księżycowej tarczy na zachód od Morza Przesileń dostrzegam jaśniejące wyżyny okalające Palus Somni (Bagno Snu), od północy wieńczy je krater Macrobius. Nieco wyżej widać także dwa inne - Atlas i Hercules. Ciut niżej winien znajdować się także Posidonius, lecz najwyraźniej postanowił jeszcze chować się przed moim wzrokiem w cieniu Nieco na północny wschód od Atlasa widoczna jest ciemna, owalna dolina, to dno jednego z największych księżycowych kraterów - Endymiona. Tuż nad zatoką od północy wlewającą się do Morza Spokoju, to jest Sinus Amoris (Zatoka Miłości) znajdują się szczyty Montes Taurus, wśród których wyraźnie dostrzegam bardzo ciemną "dziurkę", to pewnie Römer - mały, lecz szczególnie uwydatniony grą światła i cienia. Już niżej, dokładnie pomiędzy trzema Morzami (Mare: Nectaris, Tranquillitatis i Fecunditatis) widać dwie ciemne kropy, kolejne kratery tym razem Isidorus i Capella. Faza, w której obecnie znajduje się Księżyc pięknie podkreśla walory Morza Nektaru, wspaniale widać teraz jak od północy, wschodu i południa okalają je wzniesienia i szczyty. Co ciekawe po zachodniej stronie tegoż Morza już za granicą terminatora na światło wystaje jakiś szczyt i jest dokładnie widoczny. Niestety nie potrafię określić go z nazwy, być może to któryś ze szczytów na wałach okalających krater Beaumont. Na południu Srebrnego Globu jak zawsze pełno kraterów biegnących po łuku wzdłuż linii terminatora. Jest Rabbi Levi, Lindenau, Maurolycus. Całkowicie na południu na widok wybija się Gruemberger i Moretus. Tytułowy Clavius jeszcze pozostaje ukryty tuż za linią terminatora. Póki co jest godzina 2115 i czas już chyba zostawić Munia w spokoju. Przynajmniej do następnego spotkania... Dziękuję i pozdrawiam wszystkich astrozakręconych.
  2. Od Zatoki Tęcz po Claviusa

    Po dłuższej przerwie opisze w jednym poście to co widziałem podczas ostatnich czterech "księżycowych" sesji. 06.08.2017r. Faza Księżyca - 0.99 Obserwacje rozpocząłem już około godziny 2200 lecz dopiero teraz o 2300 znalazłem chwilkę na naskrobanie czegoś w notesie. Ostatnia godzina z racji na zachmurzenie części nieba, w której znajduje się Muń poświęcona była spontanicznym obserwacjom tego co w pole Nikonki akurat wpadło, tą część obserwacji opiszę gdzie indziej. Wracając zatem do tematu - 2300, Księżyc wylazł zza chmur, jego tarcza oświetlona jest w 99 procentach, jutro pełnia. Pierwsze co można powiedzieć to to, że strasznie daje po oczach, drugie natomiast, że widok Księżyca prawie w pełni, mimo że majestatyczny to nie jest już tak bogaty w szczegóły. Wiadomo, widać Tycho, Kopernika, Plato, Archimedesa czy Arystarcha, ale to już nie to samo co podczas przebywania tychże kraterów w pobliżu terminatora. Z nowości wcześniej nie zaobserwowanych widać krater Grimaldi - ciut wydłużony w kierunku północ-południe, ciemny. Zaraz przy jego lewej krawędzi widoczny jest także Schlüter, a i teraz tak patrze, że nad Grimaldim jest też Riccioli. W sumie to by było tyle... tak, niestety tak mało jest widocznych kraterów podczas bliskiej pełni. Ciekawe tylko czy widok Księżyca oświetlonego w 99% pozwala na odhaczenie pozycji nr 1 na liście Lunar 100... No nic to na dziś tyle pisania. Ja oczywiście jeszcze trochu posiedzę i popaczę, a nuż jaki Perseid przeleci... 09.08.2017r. Faza Księżyca - 0.98 Jest 0315, Księżyc po pełni. Wzdłuż wschodniej krawędzi widać kilkanaście pomniejszych kraterów a gdzieniegdzie wpadają w oko także i większe. Jest Endymion, znajduje się obecnie tuż przed linią terminatora. Bezpośrednio za Endymionem widać większe załamanie biegnące właśnie wzdłuż terminatora, jakby była tam wielka dolina - to zapewne "zalążek" Mare Humboldtianum (Morze Humboldta). Po skierowaniu wzroku ciut wyżej w oko wpadł mniejszy krater, po dokładniejszym przestudiowaniu mapy dochodzę do wniosku że musi to być Strabo. Zbliżając się do Mare Crisium (Morze Przesileń) dostrzegam dwa kratery: wyraźniejszy z szarawym dnem Cleomedes oraz nie tak ostry, subtelniejszy krater Messala. Zaraz za wspomnianym Morzem widać postrzępione krawędzie wzniesień i dolin. Na południu wyraźnie od ciemnego tła Mare Fecunditatis (Morze Żyzności) odcina się krater Langrenus, łatwo dostrzec można także krater Maclaurin. Jeszcze niżej "przyklejony" do terminatora leży Petavius. Ogólnie rzecz biorąc to na pierwszy rzut oka nie wydawał mi się dzisiejszy Muń tak bogaty w szczegóły a jednak pozory mylą... ...Spojrzę jeszcze na Plejady 10.08.2017r. Faza Księżyca - 0.95 Godzina 0300, całkowicie bezchmurne niebo, lekka mgiełka wije się nad jeziorkiem, przy którego brzegu rozstawiłem się z Nikonką. Księżyca ciąg dalszy. Po prawej stronie tarczy tuż przy Mare Tranquillitatis (Morze Spokoju) rysują się zachodnie krawędzie Mare Crisium. Doskonale widoczny jest także krater Macrobius znajdujący się pomiędzy wspomnianymi Morzami. Zaraz powyżej przy terminatorze wciąż widoczny jest Cleomedes a jeszcze wyżej widoczny jest także Endymion - ten prawie ginie już w cieniu, na światło wystają już tylko szczyty okalających go wzniesień. Dolna część Księżyca "podziurawiona" jak durszlak, ciężko nawet się zorientować co jest co. 11.08.2017r. Faza Księżyca - 0.89 Od 0155 prowadzę obserwację Księżyca przy lekkim zachmurzeniu, nie przeszkadzającym jednak zupełnie w dostrzeżeniu szczegółów powierzchni naszego naturalnego satelity. Terminator muska już krawędzie Mare Tranquillitatis. Powyżej Mare Serenitatis (Morze Jasności) uwydatniają się szczegóły dwóch kraterów - Hercules i Atlas. Z tych dwóch Atlas leży dokładnie na granicy światła i cienia. Oba wyglądają na bliźniacze, jakby stwórca z lenistwa podczas ich tworzenia użył opcji kopiuj-wklej Powoli dostrzegalny zaczyna być także Posidonius znajdujący się tuż przy Morzu Jasności. Powyżej Mare Tranquillitatis widnieje obszar usiany "dziurkami" oraz innymi nierównościami. W rejonie Montes Taurus z łatwością dostrzegam krater Römer, widoczny jest także Macrobius oraz Newcomb. Odrobinę niżej przy wschodniej granicy Morza Spokoju krater Taruntius jawi się jako ciemny ubytek, czarna dziurka na powierzchni Muńka wygryziona z powierzchni grą światłocienia. Mocno upstrzone kraterami jest także południe. Powyżej Mare Nectaris (Morze Nektaru) dobrze widoczne są Theophilus, Isidorus i Capella - dwa ostatnie ciężko jest w Nikonce rozdzielić, wyglądają jakby tworzyły jeden krater rozmiarów Theophilusa. Prawdziwy durszlak to widać jeszcze niżej. Wymieniam po kolei widoczne od prawej: Santbech (wydaje się, że widać też krawędzie Petaviusa), zaraz przy nim Snellius a niżej Stevinus, widać także krawędzie Furneriusa. Obok widoczny jest też Janssen a w samym terminatorze Fabricius. Kierując wzrok nieco na południowy zachód dostrzegam kolejne dwa kratery: Pitiscus oraz Hommel. Jak widać niezwykle bogaty w szczegóły widoczne w lornetce jest Księżyc gdy tylko "złapie" trochę cienia. Dalej musi być tylko lepiej A teraz co? Plejady a jak Dziękuję i pozdrawiam wszystkich astrozakręconych.
  3. Pierwsza lornetka astronomiczna

    Ja kupiłem nikona 10x50 z zamiarem nabrania wprawy tak by potem kupić teleskop. A jak już przez lornetkę trochę zobaczyłem to zacząłem się skłaniać ku zakupowi większej lornetki Nie każdy rozwija swoją pasję tak jak inni a nawet więcej, nie każdy rozwija ją tak jak wcześniej zaplanował.
  4. Sh2-188 Mgławica Delfin

    Piękne...
  5. Dylemat lornetkowy

    Mój obecny zestaw tak wygląda i szczerze mówiąc nie jest jeszcze tak jak być powinno. Powoli przymierzam się do zrobienia żurawia. Obecnie obserwacja obiektów w zenicie prowadzona jest przeze mnie bez wykorzystania statywu i czuć drżenie rąk, co odbija się na jakości dawnych przez lornetkę obrazów.
  6. Zebrałem się wreszcie na opisanie wrażeń z obserwacji poczynionych w nocy z 15 na 16 lipca 2017r. Zwlekałem z tym opisem z racji na wakację spędzane w dziczy nad jeziorkiem, gdzie mogę się oddać bez reszty gonitwom za tymi wszyskimi eM-kami i CR-kami i NGC-kami, tak że na samo pisanie nie zostaje już wiele czasu W końcu doszedłem do wniosku, że jak nie teraz to nigdy, wszak opisywanie tego co się widziało jest dla mnie prawie tak samo wartościowe co same obserwacje. Więc jak to szło?... A jakoś tak, że o 2355 wylajzłem na szybki przegląd nieba (zakończony oczywiście nad ranem ). Konkretniej zależało mi na obserwacji obiektów z Tarczy i Strzelca. Na pierwszy ogień poszła "Dzika Kaczka" - M11 znajdująca się ciut poniżej i w lewo od β Scu. Poczyniłem też szkic tejże gromady lecz nie jestem w stanie pochwalić się nim w tej chwili, gdyż nad jeziorkiem nie mam skanera. Sama M11 jest bardzo wdzięcznym obiektem lornetkowym. Patrząc na nią po prawej stronie pola widzenia dostrzegłem ładny łańcuszek gwiazd (HIP 91880; HIP 91751 i HIP 91728), który zaprowadził mnie do gwiazd epsilon i delta Tarczy. Te zaś od następnego zaobserwowanego przez mnie obiektu dzieli tylko okruszek przestrzeni w polu widzenia Nikonki. Messier 26 widoczna była zerkaniem i zdaje mi się, że momentami widziałem ją także na wprost. Najpiękniejsze widoki czekały mnie troszeczkę niżej w Strzelcu. Widok chmury gwiazd, dosłownie tak jak piszę - CHMURY GWIAZD... urzeka jak nic a gdy dodać do tego, że w tejże chmurze co chwilę w polu widzenia wyskakuje jakaś gromada, nieważne eMka czy nie eMka to nie trzeba już chyba więcej, by wyrazić moje odczucia przy obserwacjach tego rejonu. Człowiek chciał już wyjmować szkicownik i przybory, które jeszcze nie zdążyły odsapnąć po uwiecznianiu Dzikiej Kaczki, ale jak? Jak się za to zabrać? Przecie zbyt wiele tych świetlnych punktów by je ot tak umieścić w szkicu. Całe wakacje by mi to chyba zajęło. Zresztą nie mogłem oderwać oczu od okularów Nikonki. Mógłbym tak tylko siedzieć i patrzeć aż po sam świt (a przynajmniej dopóty dopóki Strzelec nad horyzontem). Więc tak leciałem z lornetką przez to mrowie. M17 i w dół: M18, M24, M25, M23. Wszystkie wyskakiwały jak na zawołanie. Z M21 i M20 był mały problem i nie mogę z czystym sumieniem pochwalić się ich wyłuskaniem. Za to Messier 8 - mgławica Laguna sama wskoczyła w pole widzenia i doprawdy jest to jeden z ładniejszych obiektów, które dotąd przez lornetkę widziałem. Postanowiłem sobie, że w miarę możliwości będę się poświęcał szkicowaniu, ale serio. Będąc tutaj - w Tarczy i Strzelcu ciężko jest wyciągnąć ręce po sprzęt rysowniczy, kiedy lepiej zaangażować je do trzymania lornetki i łowienia kolejnych gromad gwiazd. Całkowicie poświęciłem się obserwacjom. Dosłownie wkleiłem się w Nikonkę i błogo dałem się ponieść prawie po sam świt... W międzyczasie spojrzałem też w stronę Księżyca, gdzie byłem w stanie wyłowić parę kraterów umiejscowionych wzdłuż linii terminatora. Właśnie w tamej chwili wpadłem na pomysł sprawdzenia ile jestem w stanie wyciągnąć z lornetki 10x50 przy obserwacjach Munia, co czynię w tej chwili i opisuję to w innym wątku naszego forum. Dziękuję i pozdrawiam wszystkich astrozakręconych.
  7. Delta Optical GSO 8"

    A czy przypadkiem GSO nie ma w zestawie szerokokątnego 30mm i Plossla 9mm? Okulary wymienione przez ciebie to chyba z Syntą są w zestawie. Często widziałem opinie że na start warto dobrać sobie do GSO jakiś 6mm okular.A potem każdy sam dojdzie do tego czego mu tak naprawdę brak do szczęścia
  8. Od Zatoki Tęcz po Claviusa

    A Tak to jest jak korzysta się z mapy na telefonie, posiada się wadę wzroku a potem przy opisywaniu nie sprawdzi się jeszcze raz. Ślepy napisałem w podręcznym notatniku błędną nazwę i po przepisaniu na forum tak poszło w świat Oczywiście chodzi o krater Plato, będący jedną z perełek obszaru Montes Alpes.
  9. Od Zatoki Tęcz po Claviusa

    04.08.2017r. Faza Księżyca - 0.92 Powyżej Zatoki Tęcz tuż przy terminatorze widać dwa ciemne wgłebienia - dna dwóch kraterów do których nie dociera światło. Zdaje się, że są to Pythagoras i Carpenter. Plato dalej widoczny, jest także Copernicus, Archimedes i jasna kropeczka w miejscu Lamberta. Świetnie widoczny jest też Tycho wraz z koncentrycznie schodzącymi ku niemu pręgami. Z nowości to przy terminatorze jadąc od północy: bardzo jasny, wręcz bijący po oczach swym blaskiem Aristarchus. Widoczny także jest jasny rejon z Keplerem oraz Maries, ten drugi w postaci małej, bielutkiej kropeczki. Najokazalej w tej fazie prezentuje się według mnie Schickard - wyraźna elipsa z ostrymi krawędziami. W jego pobliżu po przeciwnych stronach (północno zachodniej i południowo wschodniej) widać dwa kratery, mniej więcej o połowę mniejsze od Schickarda przy czym tego z południowego-wschodu jestem całkiem pewien a drugi coś jest mniej regularny i z racji na bliskość terminatora oraz grę światłocienia może to być zbitek większej liczby mniejszych kraterów (potem sprawdziłem na dokładniejszej mapie Księżyca, że na pewno dostrzegłem krater Phocylides a ten z północnego zachodu to faktycznie kilka mniejszych kraterów udających tylko w tej scenerii jedną, bardziej okazałą "dziurkę"). W tej fazie, tuż przed pełnią najpiękniej wyglądają Schickard i Aristarchus. Pierwszy urzekł mnie pięknie uwydatnionym grą światłocienia kształtem i jest taki wyraźny, można by rzec dosłowny - wręcz czuć jego rozmiar a przede wszystkim głębokość. Arystarch natomiast jaśnieje jakby nie był to naturalny twór tylko coś co zostało tam celowo umieszczone. Jak latarnia morska wskazująca drogę zagubionym, księżycowym wędrowcom... Dziękuję i pozdrawiam wszystkich astrozakręconych.
  10. Jesteśmy na silniku 4.2

    Tutaj patrzę to mi się wyświetla edytuj. Ale w ostatnio utworzonym przeze mnie temacie nie.
  11. Jesteśmy na silniku 4.2

    Czy ostatnia aktualizacja nie usunęła przypadkiem możliwości edycji utworzonych przez siebie wpisów? Kiedyś było obok opcji cytuj także edytuj a teraz nie
  12. Od Zatoki Tęcz po Claviusa

    Wczoraj w bardzo szybkim tempie zorganizowałem małe polowanie na kratery wzdłuż terminatora. Chciałem sprawdzić ile jestem w stanie zobaczyć przez moją Nikonkę i powiem wam, że jestem bardzo pozytywnie zaskoczony Zacząłem w północnym rejonie naszego Muńka od Sinus Iridum (Zatoka Tęcz), która pokazała wyraźną północno-zachodnią krawędź. Wyraźny był także Plaid - bardzo ciemna kropa na tle Montes Alpes. Copernicus z jasnym dnem a na północny zachód od niego jakieś dwa mniejsze kratery. Południe srebrnego globu usiane kraterami. Od góry Bullialdus umiejscowiony pomiędzy Mare Cognitum (Morze Poznane) a Mare Nubium (Morze Chmur). Na zachód nad Morzem Wilgoci (Mare Humorum) widoczne krawędzie Gassendiego. Dalej Hainzel, duży i jasny Tycho oraz Longomontanus. Ogromny Clavius z z dwoma wyraźnie głębokimi braćmi (Scheiner i Blancanus) poniżej na lewo od niego. W rejonie poniżej środka przy terminatorze od groma "dziurek". Jeszcze jakiś czas temu nie powiedziałbym, że lornetka 10x50 może przynieść tyle radochy z obserwacji księżyca. Aż nie mogę się doczekać kolejnego bezchmurnego wieczora przy Muńku w ciut innej fazie. Dziękuję i pozdrawiam wszystkich astrozakręconych.
  13. Dziękuję wszystkim za głosy. Mało nas, fakt. Ale nie wolno się tak poddawać, bo jak nie będzie na forum żadnych inicjatyw to ruch na nimni umrze całkowicie. Ja w każdym bądź razie i tak będę pisać. Nie chodzi tu tylko o konkursy przecież. Najważniejsza jest zabawa, a także szerzenie pasji astronomiczne wśród młodych i nowych zainteresowanych, których mam nadzieję ciągle będzie przybywać. Jeśli ktoś przeczyta kiedyś którąś z moich relacji i przyczyni się to do rozwinięcia jego astropasji to będzie to dla mnie największą nagrodą. A jeśli chodzi o wybór tego czy tamtego forum to mnie przykładowo do forumastronomiczne.pl przyciągnęła przede wszystkim treść oraz oprawa graficzna, która w porównaniu do astropolis i astromaniaka stoi na wyższym poziomie. Nam pozostaje dbać o zawartość a reszta przyjdzie sama. Pozdrawiam i jeszcze raz serdecznie dziękuję za wszystkie głosy.
  14. Nie twierdze, że astrofoto jest ciekawsze. Moim skromnym zdaniem jest przeciwnie z prostej przyczyny. Jakbym chciał pooglądać fajne zdjęcia to sobie pooglądam takie z Hubble'a itp. W astronomii ciągnie mnie to co widoczne gołym a także uzbrojonym okiem i nie potrzebuje do tego ani kamerki ani aparatu. Myślę, że podobnie do tematu podchodzi chociaż mała część forumowiczów i cenie możliwość ekspresji na forum, także podczas np. IKA
  15. Spójrzcie na to z tej strony, że do konkursu astrofoto przystąpiło dwa razy więcej uczestników i tyle samo razy więcej osób w nim zagłosowało, więc patrząc na taką statystykę konkursową IKA wzbudziło podobne zainteresowanie. Spójrzcie też na to, że nawet postów na naszym forum w subforach o tematyce astrofoto jest o wiele więcej niż w części forum o zabarwieniu relacyjno-obserwacyjnym. Świadczy to o tym, że zainteresowanie fotografowaniem kosmosu jest najzwyczajniej w świecie większe niż relacjonowaniem obserwacji. A co za tym idzie jakikolwiek konkurs tyczący się relacji nie wzbudzi nigdy większego zainteresowania niż konkurs na najlepszą fotografię.
×
© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2017)