Skocz do zawartości
Paweł Baran

Astronomiczne Wiadomości z Internetu

Recommended Posts

Paweł Baran    3236

Wkrótce noc „spadających gwiazd” – zbliża się maksimum Perseidów
2017-08-10.
Letnie noce, a szczególnie pierwsza połowa sierpnia, to najlepsza pora na wypatrywanie „spadających gwiazd”. Na niebie pojawia się wtedy rój meteorów - Perseidów. Jego maksimum spodziewane jest w nocy z 12 na 13 sierpnia. Wówczas pojawić się może nawet 120 „spadających gwiazd” na godzinę.
Wspólne obserwacje Perseidów odbywają się w wielu miejscach w Polsce. W Łodzi na przykład astronomowie z Planetarium EC1 zapraszają na noc pod spadającymi gwiazdami z 12 na 13 sierpnia w tamtejszym Parku Źródliska.
 
"Spadające gwiazdy" to inaczej meteory, czyli ślady przejścia w atmosferze po drobnych ciałach kosmicznych, nazywanych meteoroidami. Taką nazwę noszą one wtedy, kiedy poruszają się przez Układ Słoneczny. Są to pozostałości po kometach bądź asteroidach w postaci okruchów i ziarenek, często milimetrowej wielkości.
 
Kiedy te wpadną do atmosfery ziemskiej – z prędkościami rzędu kilkudziesięciu kilometrów na sekundę – parują gwałtownie, kreśląc przy tym na niebie jasny ślad, czyli właśnie meteor. Żeby okruch zostawił po sobie widoczny ślad na niebie, wystarczy, że ma masę ok. 1 grama, ale z obserwacji radiowych wiadomo, że w atmosferę naszej planety wpadają i mniejsze.
"Meteory wlatując z dużą prędkością w atmosferę ziemską momentalnie rozgrzewają się do tysięcy stopni Celsjusza i płoną. Dają błysk jasnego światła przez bardzo krótki czas. Im mniejszy obiekt, tym słabiej widoczny i tym szybciej ulega całkowitemu spaleniu" - wyjaśnił astronom i szef Planetarium EC1 Tomasz Kisiel.
 
Rzadko zdarzają się większe kawałki skalne, które przebijają się przez najwyższe warstwy ziemskiej atmosfery, czyli wysokość ok. 200-100 km, docierając do głębszych warstw w postaci bolidów czy też kul ognia. Te przylatując na wysokości kilkudziesięciu kilometrów dają dużo wyraźniejsze i dłużej widoczne zjawisko.
 
Meteory właściwie można obserwować przez cały rok; jest wiele rojów meteorów o różnej intensywności, ale te najbardziej intensywne zdarzają się 3-4 w ciągu roku. Najwygodniej obserwuje się letni rój Perseidów, kiedy Ziemia spotyka się ze smugą gazu i pyłu pozostawionego przez kometę 109P/Swift-Tuttle.
 
Według astronoma maksimum roju Perseidów przypada na ok. 12 sierpnia. Nie do końca można idealnie przewidzieć, czy to będzie noc poprzedzająca, czy następna, ale specjaliści przewidują, że w tym roku będzie to noc z 12 na 13 sierpnia. Aktywność Perseidów jest co roku różna. "Jeśli chodzi o maksimum Perseidów, to przypuszczalnie będzie to w tym roku ok. 120 obiektów na godzinę. Choć tak naprawdę jest to loteria" - dodał Kisiel.
 
Żeby dobrze przygotować się do obserwacji meteorów, najlepiej zaopatrzyć się w leżak, karimatę, ew. gruby koc i śpiwór, bowiem obserwacje najwygodniej prowadzi się w pozycji leżącej lub półleżącej. Warto też pamiętać o ciepłej odzieży, bo pozostawanie w bezruchu bardzo szybko może skończyć się wyziębieniem.
 
"I trzeba przygotować się na co najmniej godzinę, dwie godziny obserwacji. Wtedy jest szansa, że po pierwsze oczy przyzwyczają się porządnie do ciemności i będziemy dostrzegali te najsłabsze meteory, ale również ten okres daje szanse na zaobserwowanie wielu zjawisk" - wyjaśnił ekspert.
 
Wtedy też będziemy mogli odnaleźć radiant, czyli miejsce, z którego wydają się wylatywać meteory. W wypadku Perseidów znajdziemy go nad północno-wschodnim horyzontem – w gwiazdozbiorze Perseusza. "Wbrew pozorom nie należy jednak patrzeć w kierunku radiantu, bo im bliżej niego, tym ślady meteorów są krótsze. Najlepiej patrzeć prostopadle do tego kierunku" - radzi astronom.
 
A im ciemniejsze miejsce wybierzemy, tym większa szansa na dostrzeżenie "spadającej gwiazdy". W miastach udaje się zobaczyć tylko najjaśniejsze meteory. Najlepiej więc wybrać się z dala od świateł miejskich, gdzie zanieczyszczenie światłem w naszej okolicy jest najmniejsze.
 
"Im dalej od miast, im dalej od świateł ulicznych, świateł domów, tym niebo jest ciemniejsze, mniej razi nas w oczy i tym większe mamy szanse na zauważenie nawet tych słabszych meteorów" - podsumował szef łódzkiego Planetarium EC1.
 
PAP - Nauka w Polsce
 
szu/ mni/ zan/
Tagi: perseidy , meteory
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news,415302,wkrotce-noc-spadajacych-gwiazd--zbliza-sie-maksimum-perseidow.html

Wkrótce noc spadających gwiazd  zbliża się maksimum Perseidów.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Paweł Baran    3236

Perseidy 2017: jak oglądać – 5 prostych rad
2017-08-10. Piotr Stanisławski
Już za kilka dni noc Perseidów. Krótko i zwięźle piszemy o tym, jak i gdzie patrzeć, by jak najwięcej zobaczyć.
Kiedy obserwować Perseidy 2017?
Najlepiej w nocy z 12 na 13 sierpnia czyli z soboty na niedzielę. Od zmroku do samego rana (ile kto da radę). Dobrze jest rozpocząć obserwacje Perseidów w miarę wcześnie, bo ok. 22:15 wschodzi Księżyc, który tego dnia będzie świecił aż 80 procentami swojej tarczy psując nam widok.
Jeśli z jakiegoś powodu nie możemy poświęcić akurat tej nocy, to patrzmy w niebo poprzedniej lub następnej – meteorów będzie mniej, ale wciąż możemy ich sporo zobaczyć.
Gdzie i jak patrzeć, by zobaczyć Perseidy 2017?
Tu sprawa jest prosta – ten rój meteorów „strzela” praktycznie po całym niebie. Uwzględniając jednak pojawienie się Księżyca najlepiej siadać czy kłaść się plecami do niego.
Zdecydowanie nie polecam stania z zadartą głową – to męczące, nieprzyjemne i szybko się nudzi. Zamiast tego najlepiej wziąć leżak lub karimatę i z nich patrzeć w niebo. Zdecydowanie warto wciąć ciepły koc lub nawet śpiwór, bo mimo dość ciepłych nocy po godzinie leżenia zmarzniemy.
Unikaj zabaw telefonem i patrzenia w światło – im bardziej twoje oczy przyzwyczają się do ciemności, tym więcej meteorów możesz zobaczyć.
Skąd obserwować Perseidy 2017?
Najprościej – im ciemniej tym lepiej. Czyli warto wybrać się za miasto, nawet te 10 czy 15 kilometrów na przedmieścia. W świetle miast zobaczymy zwykle zaledwie jedną trzecią tego, co można dostrzec w lepszych warunkach.
Dobrze też, by widoczny był jak największy obszar nieba, to zwiększa szansę na zobaczenie większej liczby zjawisk.
Jak fotografować Perseidy?
Cóż, to już trudniejsze zadanie. Krótko mówiąc – komórką mamy małe szanse, choć przy lepszych urządzeniach może się to udać. Generalnie – statyw, długi czas naświetlania, ciemne niebo. Wszelkie związane z tym kwestie świetnie wyjaśnia w swoim wpisie Polski AstroBloger.
Ile Perseidów mogę zobaczyć?
To, jak pisałem, zależy skąd patrzysz. Teoretycznie aktywność tego roju sięga zwykle 120 „spadających gwiazd” na godzinę, ale w typowych warunkach zazwyczaj udaje się zobaczyć średnio jeden meteor na minutę. Tu ważna uwaga – gdy coś zobaczymy nie rozpraszajmy się i nie odwracajmy wzroku, bo Perseidy potrafią latać stadami i po pierwszym obiekcie czasami pojawiają się szybko kolejne.
https://www.crazynauka.pl/perseidy-2017-jak-ogladac-5-prostych-rad/

Perseidy 2017 jak oglądać  5 prostych rad.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Paweł Baran    3236

Na Grenlandii wybuchły dwa pożary torfowisk
2017-08-10. Julia Wajoras
31 lipca w zachodnio-południowej części wyspy zauważono rozległe pożary, które trwają do tej chwili.
Pożary trwają niedaleko miejscowości Sisimiut, drugiego największego miasta Grenlandii, na 66.9 i 67.8 stopniach szerokości północnej. Położenie to odpowiada dalekiej północy Alaski.
Z powodu rzadkości występowania, brak dotychczasowych danych dotyczących pożarów na Grenlandii. Porównując obecny pożar z tymi występującymi w Kanadzie czy Rosji na podobnych szerokościach można zaobserwować najwyższe tempo spalania na przełomie 10 000 lat.
Trzy czwarte powierzchni Grenlandii pokryte jest stałą pokrywą lodową, jedyną poza Antarktydą. Praktycznie cały ląd znajduje się w stanie wiecznej zmarzliny, dlatego też niespotykane jest wystąpienie dwóch pożarów w jednym czasie.
Według lokalnych mediów ogień jako pierwszy zauważył pilot Per Mikkelsen podczas przelotu w okolicy. Wykonał on zdjęcia pożaru.
Satelity obserwujące Ziemię od 31 lipca wykonują zdjęcia okolic pożaru za pomocą przyrządów Visible Infrared Imaging Radiometer Suite fińskiego satelity pogodowego Suomi NPP oraz Moderate Resolution Imaging Spectroradiometer satelity Terra. 3 sierpnia Operational Land Imager na pokładzie Landsata 8 wykonał najdokładniejsze zdjęcie pożaru do tej pory.
“Są to prawdopodobnie pożary torfowisk, ponieważ na zachodnim brzegu lądolodu grenlandzkiego dominują niska trawa, krzaki i kamienie.” mówi Jessica L. McCarty, adiunkt na Uniwersytecie Miami. “Pożary wybuchły w obszarze, który wykazuje zmniejszenie wiecznej zmarzliny. Pożary w obrębie wysokich szerokości geograficznych uwalniają do atmosfery duże ilości CO2, CH4, N20 i czarnego węgla. Pożar w tak bliskiej odległości od lądolodu prawdopodobnie odkłada dodatkowy węgiel na jego powierzchnię, powodując szybsze roztapianie powłoki lodowej.”
“Eksperci z programu obserwacji Ziemi Unii Europejskiej powiedzieli, że pożary na Grenlandii są rzadkie i nie ma żadnych danych o poprzednich pożarach w tym regionie.” twierdzi McCarty.
Nie są znane przyczyny wybuchu pożarów.
(EO NASA, Wildfiretoday)
http://kosmonauta.net/2017/08/na-grenlandii-wybuchly-dwa-pozary-torfowisk/

Na Grenlandii wybuchły dwa pożary torfowisk.jpg

Na Grenlandii wybuchły dwa pożary torfowisk2.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Paweł Baran    3236

Kolejne egzoplanety w Tau Ceti
2017-08-10. Krzysztof Kanawka
Wokół pobliskiej gwiazdy Tau Ceti odkryto kolejne egzoplanety. W układzie może krążyć łącznie nawet siedem obiektów planetarnych.
Tau Ceti to jedna z “sąsiadek” Układu Słonecznego. Gwiazda znajduje się w odległości 11,9 lat świetlnych od Ziemi. Jest to także gwiazda dość podobna do naszego Słońca, o masie około 78% masy naszej Dziennej Gwiazdy. Tau Ceti świeci z mocą mniej więcej połowy naszego Słońca.
Już w 2012 roku odkryto pierwsze egzoplanety krążące w układzie Tau Ceti. Obiekty otrzymały oznaczenia Tau Ceti b, Tau Ceti c, Tau Ceti d, Tau Ceti e i Tau Ceti f. Okresy obiegu odkrytych egzoplanet wynoszą od 14 do 640 dni. Masy minimalne odkrytych w 2012 roku egzoplanet są od dwóch do sześciu razy większe od Ziemi – jest więc bardzo prawdopodobne, że są to obiekty skaliste.
Nowe badania Tau Ceti
Do tej listy można teraz doliczyć kolejne obiekty, które odkryto w rezultacie badań dużego zespołu astronomów z kilku instytutów badawczych. Pracom przewodził astronom Fabo Feng z brytyjskiego University of Hertfordshire. Dwie nowe egzoplanety otrzymały oznaczenia Tau Ceti g i Tau Ceti h. Ponadto naukowcom udało się z większą pewnością ustalić istnienie dwóch wcześniej wykrytych planet tego układu: Tagi Ceti e i Tau Ceti f. Co ciekawe nie udało się jednak potwierdzić istnienia innych wcześniej wykrytych obiektów.
Tau Ceti g i Tau Ceti h to małe skaliste egzoplanety które krążą bardzo blisko swojej gwiazdy. Ich czas obiegu wynosi około 20 i 50 dni w odległości odpowiednio 0,13 i 0,23 jednostki astronomicznej. Dwie pozostałe potwierdzone egzoplanety mają okres obiegu około 160 i 640 dni. Wszystkie odkryte/potwierdzone egzoplanety mają masy minimalne mniejsze od 4 mas Ziemi. Najmniejsze z tych czterech to właśnie Tau Ceti g i Tau Ceti h, których masy minimalne zostały wyliczone na 1,73 i 1,85 masy Ziemi.
Ile krąży planet wokół Tau Ceti?
Łącznie wokół Tau Ceti może krążyć nawet siedem egzoplanet, chociaż prawdopodobnie jest ich mniej. Warto tu dodać, że warunki podobne do ziemskich panowałyby na planecie krążącej w odległości około 0,7 jednostki astronomicznej od tej gwiazdy. W takiej odległości nie odkryto żadnego obiektu planetarnego w tym układzie. Najbliżej tej odległości krąży Tau Ceti e – w odległości około 0,54 jednostki astronomicznej z czasem 160 dni. Jest to za blisko gwiazdy, szczególnie jeśli Tau Ceti e jest potężną planetą o masie ponad 4 razy większej od masy Ziemi. Dlatego z dużym prawdopodobieństwem Tau Ceti e jest odpowiednikiem Wenus z naszego Układu Słonecznego.
Badania układu Tau Ceti z pewnością będą nadal kontynuowane – zwłaszcza że najnowsza praca naukowa zdaje się częściowo zaprzeczać wcześniejszym odkryciom.
(Arxiv)
http://kosmonauta.net/2017/08/kolejne-egzoplanety-w-tau-ceti/

Kolejne egzoplanety w Tau Ceti.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Paweł Baran    3236

Pięć lat jazdy MSL po Marsie
2017-08-11. Krzysztof Kanawka
NASA opublikowała nagranie przedstawiające pięć lat jazdy łazika Mars Science Laboratory po wnętrzu krateru Gale.
To już pięć lat od momentu udanego lądowania łazika Mars Science Laboratory (MSL) “Curiosity” na powierzchni Czerwonej Planety. Curiosity osiadł we wnętrzu krateru Gale i aktualnie zmierza do celu głównego swojej misji: kanionu przecinającego górę o nazwie Mt Sharp (oficjalnie Aeolis Mons). Góra znajduje się w środkowej części krateru i wiele wskazuje na to, że powstała wskutek osadzania się materiału w czasach, gdy w Gale znajdowało się jezioro lub seria zbiorników wodnych.
Przez pierwsze pięć lat badań wnętrza krateru Gale łazik Curiosity przejechał prawie 19 km. Poniższe nagranie prezentuje jazdę łazika od momentu lądowania (ściślej: od 16 Sola misji, czyli 22 sierpnia 2012) do 13 lipca 2017.
Na nagraniu można zobaczyć zmieniające się podłoże, po którym poruszał się łazik. W szczególności ciekawe jest przemierzanie wydm piaskowych.
Wyraźnie można także zauważyć, że łazik w niektórych miejscach zatrzymywał się na wykonanie większych ilości badań, natomiast przejazd przez niektóre rejony był prawdziwie “ekspresowy”. Szczególnie “szybko” poruszał się łazik od września do grudnia 2013 (2,1 km dystansu) oraz w czerwcu 2014 roku (1,3 km dystansu trasy w jeden miesiąc).
Ostatni przejazd zaprezentowany na powyższym nagraniu został wykonany przez łazik 13 lipca 2017. Do 10 sierpnia trwała przerwa spowodowana niekorzystnym ustawieniem Marsa względem Słońca, które mocno ogranicza możliwości komunikacyjne. Pierwszą jazdę po okresie koniunkcji łazik wykonał 10 sierpnia. Jazda trwała około godziny i wykazała także, że MSL jest w bardzo dobrym stanie technicznym.
(NASA)
http://kosmonauta.net/2017/08/piec-lat-jazdy-msl-po-marsie/

Pięć lat jazdy MSL po Marsie.jpg

Pięć lat jazdy MSL po Marsie2.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Paweł Baran    3236

10 konferencja “Tendencje Rozwojowe w Napędach Kosmicznych”
2017-08-11. Redakcja.
Instytut Techniki Cieplnej PW, Instytut Lotnictwa oraz Komitet Badań Kosmicznych i Satelitarnych PAN mają zaszczyt zaprosić na dziesiątą, międzynarodową konferencję naukową: ”Development Trends in Space Propulsion Systems”.
Wydarzenie jest kontynuacją serii konferencji, w poprzednich latach odbywających się w Centrum Badań Kosmicznych Polskiej Akademii Nauk oraz Instytucie Lotnictwa. W tym roku wydarzenie odbędzie się na terenie Centrum Zarządzania Innowacjami i Transferem Technologii Politechniki Warszawskiej.
Konferencja jest skierowana do naukowców, badaczy oraz przedstawicieli przemysłu zaangażowanych w tematykę związana z technikami kosmicznymi – w szczególności układami napędowymi. Jest to również doskonała okazja dla studentów oraz młodych naukowców dopiero rozpoczynających przygodę z nauką, do spotkania i poznania bardziej doświadczonych badaczy a także do propagowania swoich pomysłów, badań i osiągnięć.
Na forum konferencyjnym będzie można zapoznać się z prowadzonymi badaniami, projektami oraz ze stanem rozwoju technik kosmicznych w Polsce i na świecie. Głównym celem konferencji jest propagowanie prac o tematyce kosmicznej a także motywacja do dalszego rozwoju i badań w tym niezwykle ciekawym kierunku.
Konferencja odbędzie się w dniach 30 listopada oraz 1 grudnia. Rejestracja i więcej informacji: tutaj
Dziękujemy Panu Łukaszowi Mężykowi za nadesłanie informacji
http://kosmonauta.net/2017/08/10-konferencja-tendencje-rozwojowe-w-napedach-kosmicznych/

10 konferencja Tendencje Rozwojowe Napędów Kosmicznych.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Paweł Baran    3236

W kosmicznym obiektywie: Seria zaćmień
2017-08-11. Katarzyna Mikulska
Na astronomicznym zdjęciu tego tygodnia uchwycone zostało najciekawsze zjawisko astronomiczne możliwe do zaobserwowania w ciągu ostatnich dni: częściowe zaćmienie Księżyca. Naturalny satelita Ziemi znalazł się po przeciwnej stronie Ziemi niż Słońce w ten sposób, że częściowo „zahaczył” o cień rzucany przez naszą planetę. Jest to widoczne jako wyraźne pociemnienie z lewej strony tarczy Księżyca.
Zdjęcie zostało wykonane z Sydney w Australii tuż przed wschodem Słońca, 8 sierpnia. W Polsce zjawisko to można było obserwować tuż po zachodzie Słońca w poniedziałek, 7 sierpnia. Różnica ta wynika z położenia tych dwóch państw po przeciwnej stronie kuli ziemskiej.
Już niedługo, 21 sierpnia, będzie miało miejsce kolejne, jeszcze bardziej spektakularne zjawisko: całkowite zaćmienie Słońca. Księżyc będzie wówczas w nowiu, w odróżnieniu od zaćmień Księżyca zachodzących, gdy jest on w pełni. Niestety, zaćmienie Słońca jest widoczne ze znacznie mniejszych obszarów. Tym razem pas całkowitego zaćmienia rozciąga się poprzez terytorium Stanów Zjednoczonych. Z terenu Polski zjawisko to nie będzie widoczne.
http://news.astronet.pl/index.php/2017/08/11/w-kosmicznym-obiektywie-zacmienie-ksiezyca/

W kosmicznym obiektywie Seria zaćmień.jpg

W kosmicznym obiektywie Seria zaćmień2.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Paweł Baran    3236

Cassini rozpoczyna ostatnie 5 okrążeń Saturna
Napisany przez Radosław Kosarzycki dnia 11/08/2017
Sonda Cassini wchodzi w nową fazę końcowej części swojej misji, tzw. Wielkiego Finału, przygotowując się na zestaw pięciu ultra-ciasnych przelotów przez górne warstwy atmosfeery planety.
Pierwszy z tych przelotów będzie miał miejsce o godzinie 6:22 CEST w poniedziałek, 14 sierpnia. Podczas przelotu sonda zbliży się do Saturna na odległość 1630-1710 km nad szczytami chmur. Naukowcy szacują, że sonda napotka w tym miejscu atmosferę wystarczająco gęsto, aby do utrzymania stabilności sondy niezbędne było wykorzystanie małych silniczków rakietowych – to warunki zbliżone do tych, które sonda napotykała już podczas bliskich przelotów w pobliżu Tytana – największego księżyca Saturna, także charakteryzującego się gęstą atmosferą.
„Przeloty w pobliżu Tytana pozwoliły nam przygotować się na te szybkie przeloty przez górne warstwy atmosfery Saturna”, mówi Earl Maize, menedżer projektu Cassini w NASA Jet Propulsion Laboratory (JPL) w Kalifornii. „Bazując na tych doświadczeniach wiemy czego możemy się spodziewać po sondzie w momencie kiedy napotka ona gęstość atmosfery przewidywaną przez nasze modele”.
Maize poinformował, że zespół uzna przelot z 14 sierpnia za standardowy jeżeli silniki podczas niego będą pracowały w zakresie 10-60% swoich możliwości. Jeżeli zostaną zmuszone pracować intensywniej – co będzie oznaczało, że atmosfera jest gęstsza od przewidywanej – inżynierowie zwiększą wysokość kolejnych przelotów o jakieś 200 kilometrów. Jeżeli natomiast okaże się, że gęstość atmosfery podczas przelotu będzie niższa od oczekiwanej, naukowcy będą mieli możliwość obniżenia wysokości dwóch ostatnich przelotów także o ok. 200 km. Gdyby tak się stało, instrumenty naukowe sondy Cassini, szczególnie spektrometr masowy INMS, będą mogły zbadać atmosferę z jeszcze mniejszej odległości.
„Zanurzając się pięciokrotnie w atmosferę Saturna, a w końcu w nią całkowicie wpadając Cassini stanie się pierwszą sondą atmosferyczną na Saturnie”, mówi Linda Spilker, naukowiec projektu Cassini z JPL. „Od dawna planujemy wysłanie osobnej sondy do badania atmosfery Saturna – to będzie doskonała okazja do przetestowania tego pomysłu”.
Pozostałe instrumenty sondy Cassini będą wykonywały szczegółowe, wysokiej rozdzielczości obserwacje zórz polarnych Saturna, jego temperatur i wirów na biegunach planety. Radar zainstalowany na pokładzie sondy zajrzy głębiej w atmosferę Saturna ukazując nam formacje o szerokości zaledwie 25 km – niemal 100 razy mniejsze od tego co mogliśmy obserwować przed rozpoczęciem fazy Wielkiego Finału.
Planowany na 11 września przelot w pobliżu Tytana posłuży do grawitacyjnego zeskoku w pobliże Saturna, zmniejszając prędkość orbitalną sondy wokół gazowego olbrzyma, prowadząc tym samym do odchylenia toru lotu i skierowania sondy tak, aby 15 września mogła zniknąć w atmosferze Saturna kończąc tym samym swoją misję.
W trakcie tej ostatniej pół-orbity, siedem instrumentów naukowych sondy będzie zbierało dane i niemal na bieżąco przekazywało je na Ziemię. Gdy sonda znajdzie się na wysokości, na której gęstość atmosfery będzie dwukrotnie większa od tej podczas pięciu ostatnich przelotów w pobliżu planety, jej silniki nie będą w stanie oprzeć się naporowi atmosfery Saturna i nie będą w stanie kontrolować orientacji sondy (a tym samym jej anten) w przestrzeni co doprowadzi do utraty kontaktu z sondą. Kilka chwil później sonda ulegnie dezintegracji w gęstych warstwach atmosfery Saturna.
Źródło: NASA
http://www.pulskosmosu.pl/2017/08/11/cassini-rozpoczyna-ostatnie-5-okrazen-saturna/

Cassini rozpoczyna ostatnie 5 okrążeń Saturna.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Paweł Baran    3236

Naukowcy badają skład chemiczny Neptuna
Napisany przez Radosław Kosarzycki dnia 11/08/2017
Naukowcy starają się rozwiązać zagadkę dotyczącą tego co leży pod powierzchnią Neptuna – ostatniej planety Układu Słonecznego. Najnowsze badania rzucają nowe światło na skład chemiczny planety, która znajduje się 4,5 miliarda kilometrów od Słońca.
Ekstremalnie niskie temperatury na planetach takich jak Neptun – tak zwanych lodowych olbrzymach – oznaczają, że związki chemiczne tworzące te odległe globy istnieją w stanie stałym. Zamrożone mieszaniny wody, amoniaku i metanu tworzą grubą warstwę leżącą między atmosfer a jądrem planety. Niemniej jednak, nadal niewiele wiemy o formie w jakiej te związki występują.
Badanie warunków panujących wewnątrz tych planet w laboratoriach jest trudne, bowiem niezwykle trudno wytworzyć tak ekstremalne ciśnienie i temperatury. Zamiast tego naukowcy z Edynburga przeprowadzili wielkoskalowe symulacje warunków panujących wewnątrz jądra Neptuna.
Analizując w jaki sposób związki chemiczne reagują ze sobą w warunkach tak wysokiego ciśnienia i tak niskiej temperatury badacze byli w stanie przewidzieć jakie związki powstają w jądrze. „Modele komputerowe są wspaniałym narzędziem do badania tych wyjątkowych miejsc. Wykorzystując te wyniki staramy się stworzyć bardziej szczegółowy obraz procesów zachodzących wewnątrz tej planety”, mówi dr Andreas Hermann.
Badacze odkryli, że zamrożone mieszaniny wody i amoniaku wewnątrz Neptuna oraz innych lodowych olbrzymów takich jak Uran – prawdopodobnie prowadzą do powstania słabo zbadanego związku – półwodnego amoniaku. Odkrycie to z pewnością wpłynie na badania lodowych olbrzymów w przyszłości i pomoże astronomom lepiej klasyfikować planety pozasłoneczne.
Wyniki badań opublikowano w periodyku Proceedings of the National Academy of Sciences.
Źródło: Uni of Edinburgh
Artykuł naukowy: http://dx.doi.org/10.1073/pnas.1706244114
http://www.pulskosmosu.pl/2017/08/11/naukowcy-badaja-sklad-chemiczny-neptuna/

Naukowcy badają skład chemiczny Neptuna.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Paweł Baran    3236

Planetoida przeleci blisko Ziemi w połowie października
Napisany przez Radosław Kosarzycki dnia 11/08/2017
Niewielka planetoida przeleci w pobliżu Ziemi 12 października br.
Kosmiczny gość przeleci w odległości 44 000 kilometrów od Ziemi czyli 8 razy bliżej niż odległość między Ziemią a Księżycem. Jednocześnie podczas największego zbliżenia planetoida znajdzie się zaledwie kilka tysięcy kilometrów od satelitów znajdujących się na orbicie geostacjonarnej w odległości 36 000 kilometrów od Ziemi.
„Mamy pewność, że ten obiekt nie uderzy w Ziemię”, uspokaja Detlef Koschny z zespołu badawczego Near Earth Objects w ESA.
Rzeczona planetoida, 2012 TC4 przeleciała w pobliżu Ziemi także w październiku 2012 roku w dwukrotnie większej odległości, po czym zniknęła gdzieś w przestrzeni kosmicznej.
Rozmiary obiektu szacuje się na 15-30 metrów, a prędkość w momencie jej dostrzeżenia wynosiła ok. 14 kilometrów na sekundę.
Naukowcy wiedzieli, że planetoida ponownie powróci w pobliże Ziemi w tym roku, aczkolwiek nie wiedzieli na jaką odległość się do nas zbliży.
Teraz, Bardzo Duży Teleskop (VLT) w Chile zlokalizował planetoidę w odległości 56 milionów kilometrów od Ziemi i umożliwił określenie trajektorii jej lotu.
„To naprawdę blisko”, mówi Rolf Densing nadzorujący Centrum Operacyjne ESA w Darmstadt w Niemczech.
Najodleglejsze satelity krążące wokół Ziemi znajdują się ok. 36 000 km od nas, więc 2012 TC4 naprawdę się do nich zbliży.
Dla badaczy taki bliski przelot to jedna z niewielu szans na przetestowanie systemów obrony przed takimi zagrożeniami, które jak na razie skupiają się na wczesnym wykrywaniu obiektów, a nie na aktywnym wpływaniem na ich trajektorię.
Obserwowanie ruchu TC4 to „doskonała okazja na przetestowanie międzynarodowych zdolności wykrywania i śledzenia obiektów zbliżających się do Ziemi oraz szacowania zdolności reakcji na prawdziwe zagrożenie ze strony planetoid,” poinformowała ESA.
Planetoidy to obiekty skaliste stanowiące pozostałość po okresie formowania się Układu Słonecznego jakieś 4,5 miliarda lat temu. Naukowcy szacują, że są ich miliony, z czego większość znajduje się w pasie między orbitami Marsa i Jowisza.
Kosmiczna skała nieznacznie większa od TC4, której rozmiary szacuje się na 40 metrów, spowodowała potężne zniszczenia po wejściu w atmosferę Ziemi nad Tunguską na Syberii w 1908 roku.
W 2013 roku meteoroid o średnicy ok. 20 metrów eksplodował w atmosferze nad miastem Czelabińsk w środkowej Rosji wyzwalając energię kinetyczną trzydziestokrotnie większą od energii bomby atomowej zdetonowanej nad Hiroszimą.
Powstała w tej eksplozji fala uderzeniowa wybiła okna w ponad 5000 budynków raniąc przy tym ponad 1200 osób.
Gdyby obiekt o rozmiarach TC4 wszedł w ziemską atmosferę spowodowałby podobne szkody co obiekt znad Czelabińska.
Jednak ziemska atmosfera rozciąga się na zaledwie kilkaset kilometrów nad powierzchnię Ziemi i TC4 nawet się do niej nie zbliży.
Źróło: ESA/phys.org/AFP
http://www.pulskosmosu.pl/2017/08/11/planetoida-przeleci-blisko-ziemi-w-polowie-pazdziernika/

 

Planetoida przeleci blisko Ziemi w połowie października.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Paweł Baran    3236

Przygotowania do misji CRS-12
2017-08-12. Krzysztof Kanawka
Na poniedziałek 14 sierpnia zaplanowano start bezzałogowej misji zaopatrzeniowej Dragon CRS-12.
Trzeciego lipca 2017 kapsuła Dragon powróciła na Ziemię po misji CRS-11. W tamtej misji po raz drugi wykorzystano kapsułę Dragon – wcześniej ten pojazd poleciał na orbitę podczas misji CRS-4 (wrzesień 2014). Wg firmy SpaceX tylko niewielka ilość elementów Dragona została wymieniona pomiędzy lotami – największą z nich była osłona termiczna.
Ostatnia misja nowej kapsuły Dragon
Nieco ponad miesiąc później trwają przygotowania do kolejnej bezzałogowej misji zaopatrzeniowej firmy SpaceX. Ta wyprawa nosi oznaczenie CRS-12. W tej misji zostanie wykorzystany nowy egzemplarz kapsuły Dragon oraz nowy egzemplarz pierwszego stopnia rakiety Falcon 9R. Co ciekawe, będzie to ostatnia misja nowego egzemplarza kapsuły Dragon – wszystkie kolejne misje zaopatrzeniowe będą korzystać z wcześniej użytych pojazdów.
Start aktualnie planowany jest na 14 sierpnia na godzinę 18:31 CEST. Start odbędzie się z platformy LC-39A na Florydzie. Po tym starcie dojdzie także do próby odzyskania pierwszego stopnia rakiety Falcon 9R w strefie Landing Zone-1 (LZ-1). Celem misji CRS-12 jest Międzynarodowa Stacja Kosmiczna (ISS), do której Dragon powinien dotrzeć około 48 godzin po starcie.
Na pokładzie Dragona zainstalowano 3310 kg ładunku, w tym 2052 kg w sekcji ciśnieniowej. Wewnątrz Dragona, jak i w jego “bagażniku” znajdzie się wiele eksperymentów naukowych, zapasów, części zamiennych, a także kilka satelitów, które zostaną później uwolnione. Większość satelitów jest typu CubeSat. Jeden z satelitów (nie typu CubeSat) ma wojskowe – demonstracyjne przeznaczenie: jest to satelita o nazwie Kestrel Eye 2M. Zadaniem tego satelity o masie 50 kg jest demonstracja możliwości wykonania zdjęć Ziemi w rozdzielczości do 1,5 metra i ich szybki przesył do stacji naziemnych.
Dziesiątego sierpnia w godzinach popołudniowych doszło do testu statycznego silników pierwszego stopnia Falcona 9R. Test przebiegł prawidłowo – otworzyło to drogę do startu 14 sierpnia.
Misja CRS-12 jest komentowana w wątku na Polskim Forum Astronautycznym.
(SpaceX, PFA)
http://kosmonauta.net/2017/08/przygotowania-do-misji-crs-12/

Przygotowania do misji CRS-12.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Paweł Baran    3236

Moon Express pomoże w założeniu Międzynarodowego Obserwatorium Księżycowego
2017-08-12. Wojciech Leonowicz
Międzynarodowe Obserwatorium Księżycowe (International Lunar Observatory, ILO), zostanie założone na biegunie południowym Księżyca w 2019 roku.
International Lunar Observatory Association (ILOA) i Moon Express ogłosiły niedawno współpracę w celu dostarczenia pierwszego teleskopu organizacji na Południowy Biegun Księżyca w 2019 r. (ILO-1). Moon Express został zaangażowany przez ILOA do opracowania zaawansowanych technologii wspomagających misję, obejmujące precyzyjne lądowanie i unikanie zagrożeń, które pozwolą na bezpieczne dostarczenie ILO-1 do wyznaczonego celu.
Obserwatorium astronomiczne oraz stacja badawcza ILO-1 będzie pierwszym na świecie narzędziem obrazowania Drogi Mlecznej i przeprowadzania obserwacji astrofizycznych na powierzchni księżyca. ILO-1 zostanie umieszczony w wiecznie oświetlonym miejscu na południowym biegunie księżyca przez system Moon Express Robotic Explorer. Podstawowym miejscem lądowania, które brane jest pod uwagę to góra Malapert, pięciokilometrowy szczyt w regionie Aitken, który przez większość czasu jest skąpany w promieniach słońca i przez 24 godziny na dobę ma bezpośredni widok na Ziemię oraz na Krater Shackleton. Moon Express wykorzysta misję do zbadania bieguna południowego Księżyca pod względem obecności zasobów mineralnych i wody.
Misja ta, jest pierwszym elementem o wiele bardziej ambitnego planu z wykorzystaniem wielu lądowników, który składa się z trzech zasadniczych etapów:
•    Dowieść, że lądowanie na Księżycu jest możliwe do osiągnięcia przez prywatne przedsiębiorstwo.
•    Wysłać na Księżyc wielozadaniowego dwuczłonowy pojazd. Przy odpowiedniej konfiguracji MX-2 będzie miał możliwość na dotarcie do Wenus lub księżyców Marsa z niskiej orbity okołoziemskiej (LEO). Robotyczny lądownik będzie oferował rozbudowane możliwości dla eksploracji i działalności komercyjnych przy relatywnie niskich nakładach.

•    Przywieźć próbki pyłu i skał księżycowych. Próbki księżycowe przywiezione z powrotem będą jedynymi prywatnymi materiałami księżycowymi na Ziemi i będą wykorzystywane w celach naukowych i komercyjnych. Wersję lądownika na tym etapie rozwoju będzie zaś można dostosować do lotów po całym Układzie Słonecznym.
(SN)
http://kosmonauta.net/2017/08/moon-express-pomoze-w-zalozeniu-miedzynarodowego-obserwatorium-ksiezycowego/

Moon Express pomoże w założeniu Międzynarodowego Obserwatorium Księżycowego.jpg

Moon Express pomoże w założeniu Międzynarodowego Obserwatorium Księżycowego2.jpg

Moon Express pomoże w założeniu Międzynarodowego Obserwatorium Księżycowego3.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Paweł Baran    3236

Nocą spadną na nas łzy św. Wawrzyńca. To będzie widowisko!
2017-08-12.
Najbliższych nocy zapowiada się nieziemski spektakl na niebie i to nie z powodu błyskawic, lecz meteorów z roju Perseidów. Spadną na nas kosmiczne kamyki nazwane łzami św. Wawrzyńca. Gdzie, kiedy i jak je obserwować? Mamy dla Was specjalny poradnik.
Corocznie tuż przed połową sierpnia nocne niebo nad Polską przecinają "spadające gwiazdy", które z prawdziwymi gwiazdami nie mają nic wspólnego, jedynie poza efektem wizualnym. To nic innego, jak materiał wyrzucony z komety 109P/Swift-Tuttle, która w 1992 roku przeleciała obok Słońca.
Drobne pyłki i kamienie, wielkości nie większej niż kilka centymetrów, z olbrzymią prędkością wpadają z przestrzeni kosmicznej w atmosferę naszej Błękitnej Planety. Moment ich spłonięcia w atmosferze jest właśnie najbardziej emocjonujący. Samo zjawisko wygląda tak, jakby z kosmosu spadały ogniste kropelki deszczu, które zostawiają za sobą ślady.
99,9 procenta Perseidów nie dociera do powierzchni ziemi, jednak może się zdarzyć, że gdzieś większa bryła nie zdoła spłonąć w całości w atmosferze i spadnie na ziemię. Prawdopodobieństwo jest jednak niewielkie, więc nie ma się czym przejmować.
Perseidy obserwować można każdego roku mniej więcej o tej samej porze, czyli od połowy lipca niemal do końca sierpnia, z największym natężeniem między 10 a 14 sierpnia. Do ich ujrzenia nie potrzeba teleskopu, ani nawet lornetki, wystarczy gołe oko.
Najlepiej jest obserwować leżąc na kocu na plecach wpatrując się w zenit, obejmując wzrokiem całe niebo. Aby przyzwyczaić wzrok do ciemności nieba, potrzeba około 45 minut. Najlepszym czasem na obserwacje przypada między godziną 21:00 a świtem. Warto udać się za miasto, w miejsce, gdzie nie będzie nam przeszkadzać jasna łuna miejska. Im ciemniejsze będzie niebo, tym więcej Perseidów zobaczymy.
W podziwianiu spektaklu może nam przeszkadzać blask Księżyca, który zbliża się do ostatniej kwadry, a to oznacza, że wschodzi przed północną i zachodzi przed południem. W porze najlepszej widoczności Perseidów będzie rozjaśniać niebo południowe. Warto więc rozpocząć obserwacje nieco wcześniej przed godziną 22:00.
A co z pogodą? Niestety, ta będzie kaprysić. W nocy z soboty na niedzielę (12/13.08) na najwięcej przejaśnień i rozpogodzeń będziemy mogli liczyć na zachodzie kraju, z kolei na wschodzie będzie najwięcej chmur niosących opady, co utrudni lub uniemożliwi obserwacje.
Lepiej zapowiada się noc z niedzieli na poniedziałek (13/14.08), kiedy to rozpogodzeń będzie zdecydowanie więcej i to na przeważającym obszarze kraju. Być może właśnie ta noc okaże się najbardziej sprzyjającą obserwacjom Perseidów.
Rok temu spadł "deszcz meteorów"
Przed rokiem mieliśmy wyjątkowe szczęście, ponieważ "deszcz meteorów" okazał się największy przynajmniej od 20 lat. W ciągu jednej sekundy niebo potrafiło przeciąć nawet kilka meteorów, niektóre spadały dosłownie pęczkami. W ciągu godziny można ich było naliczyć 200, a może nawet ponad 300, większych, mniejszych i tylko prawie widocznych.
Największą aktywnością meteory przejawiały się przed północą, ale również druga część nocy okazała się obfita w "spadające gwiazdy". Kilkanaście z nich było spektakularnych, bo pozostawiało po sobie grube smugi, które utrzymywały się przez dobre kilkadziesiąt sekund.
Bardzo jasny meteor przeleciał chwilę przed północą przez północno-wschodnie niebo. Jednak apogeum nastąpiło o godzinie 1:58, gdy niebo rozświetlił bardzo jasny bolid, niemal dorównujący blaskiem Księżycowi w pełni. Zrobiło się równie jasno, co podczas burzy.
Źródło: TwojaPogoda.pl
http://www.twojapogoda.pl/wiadomosci/117297,noca-spadna-na-nas-lzy-sw-wawrzynca-to-bedzie-widowisko

Nocą spadną na nas łzy św. Wawrzyńca. To będzie widowisko.jpg

Nocą spadną na nas łzy św. Wawrzyńca. To będzie widowisko2.jpg

Nocą spadną na nas łzy św. Wawrzyńca. To będzie widowisko3.jpg

Nocą spadną na nas łzy św. Wawrzyńca. To będzie widowisko4.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Paweł Baran    3236

Jądro Słońca rotuje szybciej niż jego powierzchnia
Wysłane przez kuligowska w 2017-08-12
Słońce, najbliższa i w teorii najlepiej poznana przez nas gwiazda, wciąż w dużej mierze stanowi dla naukowców tajemnicę. Z jego fizyką wiąże się szereg zagadek i pytań. Ale być może jedna z tych wątpliwości została właśnie rozstrzygnięta - mowa tu o tempie rotacji jego jądra, czyli tzw. rdzenia słonecznego.

Międzynarodowy zespół naukowcy korzystający z instrumentu GOLF (ang. Global Oscillations at Low Frequencies) umieszczonego na pokładzie słynnej już sondy słonecznej SOHO (Solar and Heliospheric Observatory) donosi o wykonaniu dokładnego pomiaru prędkości rotacji jądra słonecznego. To pierwszy taki pomiar w historii. Warto dodać, że jądra Słońca nie obserwujemy w sposób bezpośredni - skrywa się ono pod jego powierzchnią. Tempo jego rotacji to mniej więcej jeden pełen obrót w czasie jednego ziemskiego tygodnia. Wyniki prac naukowców opublikowano właśnie w prestiżowym Astronomy & Astrophysics.

Satelita SOHO bada nasze Słońce od niemal dwudziestu lat. Jego instrument GOLF rejestruje przy tym oscylacje, czyli podobne do fal zmiany w gazowej atmosferze Słońca. Odkrywają one przed naukowcami cenne informacje na temat wewnętrznej struktury najbliższej nam gwiazdy. GOLF dodatkowo zbiera najnowsze dane co każde dziesięć sekund, dzięki czemu astronomowie mogą bardzo dokładnie analizować tę zmienność w czasie. Daje to im znajomość cennych szczegółów związanych z "głęboką" aktywnością słoneczną.

Badanie Słońca tą metodą można porównywać do studiowania fal sejsmicznych, które generują się w skorupie ziemskiej podczas trzęsień Ziemi. Mówią one geologom bardzo wiele o tym, co dzieje się pod powierzchnią naszej planety. W swych badaniach jądra Słońca astronomowie doszli do wniosku, że jądro to rotuje znacznie szybciej niż pośrednie i jak i całkiem zewnętrzne warstwy Słońca - a dokładniej prawie cztery razy szybciej. Bogatsi o te nowe dane naukowcy mają szansę na lepsze doprecyzowanie swych teoretycznych modeli fizyki Słońca, w tym teorii związanych z zachowaniem się jego silnych pól magnetycznych oraz ich globalną zmiennością.


Czytaj więcej:
•    Cały artykuł
•    Oryginalna praca naukowa - Asymptotic g modes: Evidence for a rapid rotation of the solar core

Zdjęcie Słońca wykonane przez sondę SOHO w 2013 roku.
Źródło: NASA/SDO
http://www.urania.edu.pl/wiadomosci/jadro-slonca-rotuje-szybciej-niz-jego-powierzchnia-3491.html

Jądro Słońca rotuje szybciej niż jego powierzchnia.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Paweł Baran    3236

Ciężkie życie planet TRAPPIST-1
Wysłane przez musiuk w 2017-08-12
Według najnowszych badań dwóch niezależnych grup naukowców, układ TRAPPIST-1 nie jest tak przyjazny życiu jak dotąd uważano. Astrofizycy z CfA (ang. Harvard-Smithsonian Center for Astrophysics) oraz Lowell Center for Space Science and Technology sądzą, że zachowanie gwiazdy w tym układzie znacznie zmniejsza szanse na znalezienie tam życia.

Gwiazda TRAPPIST-1 jest chłodnym czerwonym karłem w gwiazdozbiorze Wodnika, który znajduje się około 38,8 lat świetlnych od Ziemi. Jest ona niewiele większa od Jowisza i ma masę jedynie 8% masy Słońca. Dzięki swojej niezwykle szybkiej rotacji, emituje ona silne promieniowania ultrafioletowe.

W lutym 2017 roku, astronomowie ogłosili, że wokół TRAPPIST-1 krąży przynajmniej 7 planet, które określono jako TRAPPIST-1b, c, d, e, f, g i h. Wszystkie te planety są rozmiarów podobnych do Ziemi i Wenus lub nieco mniejsze. Charakteryzują się również bardzo krótkimi okresami obiegu swojej gwiazdy, odpowiednio 1,51, 2,42, 4,04, 6,06, 9,21, 12,35 i 20 dni. Trzy z tych planet są położone w tak zwanej ekosferze, co oznacza, że panujące tam warunki mogą być odpowiednie do rozwoju życia.

W pierwszym badaniu, doktor Manasvi Lingam i profesor Avi Loeb z CfA przeanalizowali różnorodne czynniki, które mogłyby mieć wpływ na warunki panujące na powierzchni planet orbitujących czerwone karły. W przypadku układu TRAPPIST-1 naukowcy brali pod uwagę jaki wpływ miałaby temperatura na środowisko i ewolucję oraz czy promieniowanie ultrafioletowe z gwiazdy mogłoby uszkodzić atmosferę krążących wokół niej planet.

Jednak obecność planet w strefie, gdzie możliwe jest istnienie wody w stanie ciekłym, jest tylko jednym z wielu czynników, które determinują zdolność planety do podtrzymania życia. Naukowcy stwierdzili, że planety TRAPPIST-1 są nieustannie bombardowane promieniowaniem ultrafioletowym wysyłanym przez swojego czerwonego karła. To promieniowanie jest dużo intensywniejsze niż to, czego doświadczamy na Ziemi. Dodatkowym czynnikiem działającym na niekorzyść planet z tego układu, jest ich bardzo bliskie położenie w stosunku do gwiazdy.

“Nasze badania wykazały, że ten nieustający strumień promieniowania w dużym stopniu zniszczył atmosfery planet z układu TRAPPIST-1” - mówi profesor Loeb. “To znacznie zmniejsza szanse powstania i rozwoju życia”. Ostatecznie naukowcy oszacowali szansę na istnienie życia na planetach w układzie TRAPPIST-1 na mniej niż 1% szansy istnienia życia na Ziemi.

Inna grupa naukowców pod przewodnictwem doktor Cecilii Garraffo skupiła się na problemie wiatru słonecznego. Ciśnienie, jakie wywierają w tym układzie strumienie cząsteczek wysyłane przez gwiazdę jest 1 000-100 000 razy większe niż to, jakie Słońce wywiera na naszą planetę. Jeśli strumienie cząsteczek są wystarczająco silne, mogą one nawet całkowicie odrzeć planetę z jej atmosfery. “Gdyby Ziemia znajdowała się dużo bliżej Słońca i podlegała podobnemu bombardowaniu cząsteczkami jak planety z TRAPPIST-1, nasza tarcza (pole magnetyczne Ziemi) dość szybko zostałaby zniszczona” - wyjaśnia doktor Garraffo.

Źródło: Astrophysical Journal Letters

Więcej informacji:
•    Astrophysicists Identify Major Challenges for Development of Life on TRAPPIST-1 Planets
•    The Treasures of Trappist-1 | Space Time

Na zdjęciu: ilustracja przedstawiająca zestawienie planet układu TRAPPIST-1. Źródło: NASA.
http://www.urania.edu.pl/wiadomosci/ciezkie-zycie-planet-trappist-1-3494.html

Ciężkie życie planet TRAPPIST-1.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Paweł Baran    3236

Noc spadających gwiazd - Noc Perseidów
Wysłane przez czart
W różnych miejscach w Polsce z okazji maksimum roju Perseidów organizowane są w weekend 12/13 sierpnia astronomiczne imprezy zwane "nocami spadających gwiazd". Oto lista kilkunastu z nich.

W nocy z 12 na 13 sierpnia przypada maksimum roju meteorów Perseidy. Rój ten związany jest z kometą 109P/Swift-Tuttle i jest znany od starożytności. W tym roku możemy spodziewać się w maksimum do 90, a może nawet do 120 meteorów na godzinę. Niestety obserwacjom będzie przeszkadzał Księżyc, który kilka dni temu był w pełni.

Meteory można oczywiście obserwować indywidualnie z dowolnego miejsca, które nie jest oświetlone, ale można też wybrać się na wspólne obserwacje, a przy okazji wysłuchać ciekawych prelekcji, bowiem tradycyjnie w tym czasie organizowane są różne imprezy astronomiczne i pokazy nieba, często nazywane "Nocą Spadających Gwiazd". Jeśli w Waszej okolicy działa planetarium, astrobaza lub klub astronomiczny, to są duże szanse, że w ten weekend organizuje pokazy.

Spis wielu rojów meteorów widocznych w tym roku znajdziecie w Almanachu Astronomicznym na rok 2017 dostępnym bezpłatnie w naszym portalu lub w jego wersji na smartfony i tablety.

Prezentujemy spis wydarzeń na najbliższy weekend w różnych miejscach Polski. W większości miejsc pokazy odbędą się w sobotę wieczorem 12 sierpnia, ale w niektórych przypadkach imprezy zaplanowano na piątek 11 sierpnia lub na niedzielę 13 sierpnia. Jeśli znacie imprezy, których poniżej nie wpisaliśmy, dajcie nam znać, a dodamy do listy.

Astrobazy w województwie kujawsko-pomorskim

Obserwacje zorganizuje 14 kujawsko-pomorskich astrobaz. Znajdują się w miejscowościach: Brodnica, Dobrzyń nad Wisłą, Gniewkowo, Golub-Dobrzyń, Gostycyn, Inowrocław, Jabłonowo Pomorskie, Kruszwica, Radziejów, Rypin, Świecie, Unisław, Zławieś Wielka, Żnin.

Chorzów

W aglomeracji katowickiej wspólne obserwacje meteorów będzie można prowadzić w sobotę 12 sierpnia z Planetarium Śląskiego w Chorzowie.

Gdańsk

W Gdańsku na wspólne obserwacje 12 sierpnia zaprasza Galeria Morena, od godz. 20:00 do 24:00.

Grudziądz

Na "kosmiczne fajerwerki" zaprasza grudziądzkie planetarium. Oto program imprezy:

11 sierpnia (piątek)
Noc spadających gwiazd w Grudziądzu NOC SPADAJĄCYCH GWIAZD W GRUDZIĄDZU czyli "Perseidy 2017" – obserwacje roju meteorów oraz polowanie na satelity przelatujące nad Grudziądzem.
21:00-21:30 - Prelekcja "Małe ciała Układu Słonecznego" (sala kinowa)
21:30-01:00 - Obserwacje nieba przez teleskopy oraz polowanie na Perseidy (taras obserwacyjny, kopuła obserwatorium)

Krotoszyn

Rozdrażewski Oddział PTMA prowadzi pokazy meteorów 10 sierpnia w Zespole Szkół nr 2 z Oddziałami Integracyjnymi w Krotoszynie.

Łódź

W Łodzi imprezę organizuje 12 sierpnia Planetarium EC1. Początek o godz. 19.30 na placu wokół Tubajki i altany. Przygotowano m.in. atrakcje dla dzieci i konkursy.

Międzybrodzie Żywieckie

Pokazy w sobotę 12 sierpnia od godz. 21.00 do 3.00 organizuje Góra Żar w Międzybrodziu Żywieckim.

Myślenice

W Myślenicach impreza potrwa 12 sierpnia od 21:00 do 2:00 przy ul. Armii Krajowej 21. Organizator: KMY.pl.

Niepołomice

Młodzieżowe Obserwatorium Astronomiczne (MOA) w Niepołomicach oraz Miasto i Gmina Niepołomice zapraszają 12 sierpnia od 20:00 do 24:00.

W programie między innymi:
- gry i zabawy dla dzieci (tylko w godzinach 20:00 – 21:00),
- prezentacja multimedialna na temat meteorów,
- konkurs wiedzy astronomicznej (zabierzcie koniecznie ze sobą smartfony! nagroda główna to dobrej jakości lornetka)
- o godz. 20.00 projekcja filmu "Marsjanin"
- prezentacja na temat Marsa oraz naukowej poprawności filmu
- pokazy nieba przez teleskop,
- kurs rozpoznawania gwiazdozbiorów,
- obserwacje przelotu sztucznych satelitów Ziemi,
- no i gwóźdź programu: obserwacje meteorów.

Nowa Wieś

Rozdrażewski Oddział PTMA prowadzi pokazy meteorów 13 sierpnia w Zespole Szkół Publicznych w Nowej Wsi.

Piekary Śląskie

Piekarska Noc Spadających Gwiazd odbędzie się 12 sierpnia od godz. 20 do 23 na Kopcu Wyzwolenia. Zaplanowano dodatkowo wykład astronomiczny i pokazy w mobilnym planetarium. Będzie też koncert muzyczny, specjalny pokaz ognia i dostępne punkty gastronomiczne.

Radom

W Radomiu wspólne obserwacje meteorów przygotowała Astrobaza. Placówka będzie 12 sierpnia czynna od godz. 22 do 2 w nocy. Organizatorzy przewidują 120 miejsc.

Rozdrażew

Rozdrażewski Oddział PTMA prowadzi pokazy meteorów 11 sierpnia w Zespół Szkół Publicznych i Masztalarni.

Sieraków

Ostoja Ciemnego Nieba Izdebno i Chalin także zaprasza na wspólne obserwacje 12 sierpnia, od godz. 21:00 do 1:00

Sopotnia Wielka

V Festiwal Ciemnego Nieba odbędzie się na terenie pierwszego w Polsce obszaru redukcji zanieczyszczenia sztucznym światłem CN-001 Sopotnia Wielka w dniach od 12 do 14 sierpnia.

Tegoroczne wydanie V Festiwalu Ciemnego Nieba odbędzie się jak zwykle na otwartym polu będącym Miejscem Obserwacyjnym nr 20, skąd rozpościera się malownicza panorama jedynej w Polsce miejscowości, gdzie do celów astroturystyki wymieniono ponad 180 latarni ulicznych oraz ograniczono sztuczne światło tak, aby nie uciekało niepotrzebnie w niebo. Inicjatywę tą podjęło przed paroma laty Stowarzyszenie POLARIS-OPP będące administratorem obszaru ochrony ciemnego nieba CN-001. Z tego powodu co roku odbywa się tu jedna z największych w regionie imprez o charakterze astronomiczno-muzycznym, podczas której spotykają się nie tylko pasjonaci kosmosu i działacze na rzecz ochrony ciemnego nieba, ale i zwykli mieszkańcy miast i miejscowości, w których widok Drogi Mlecznej stał się już niestety nieosiągalny...

W programie:
- pokazy teleskopowe obiektów na niebie
- prezentacja laserowa gwiazdozbiorów
- zliczenia meteorów i pokaz meteorytów
- muzyka na żywo pod ciemnym niebem
- zwiedzanie obserwatorium astronomicznego
- warsztaty z astronomii i sztucznego światła
- seanse nad makietą Sopotni Wielkiej 2050
- prelekcje zaproszonych gości i prezentacje

Szczecin
Szczeciński Oddział Polskiego Towarzystwa Miłośników Astronomii (PTMA) zaprasza do Parku Kasprowicza. Wspólne obserwacje zaplanowano w niedzielę 13 sierpnia wieczorem na Psiej Polanie. Początek o godz. 21:00.

Toruń

Piknik Spadających Gwiazd - Perseidy 2017

Fundacja Aleksandra Jabłońskiego zaprasza w sobotę 12 sierpnia od godziny 20:00 do Obserwatorium Astronomicznego w Piwnicach koło Torunia na trzecią edycję Pikniku Spadających Gwiazd. W programie prelekcje astronomiczne, zwiedzanie Obserwatorium, wspólne obserwacje wieczornego nieba.

Uwaga: limit miejsc jest wyczerpany, obowiązują zapisy na listę rezerwową.
Truszczyny

Obserwatorium w Tuszczynach zaprasza w sobotę 12 sierpnia na całodniowe spotkanie z nauką, astronomią i kosmicznymi skałami.

„Dla naszych Gości przewidzieliśmy wiele atrakcji” – mówi Robert Szaj, organizator wydarzenia. Warsztaty budowy rakiet kosmicznych, możliwość operowania
łazikami marsjańskimi, konkursy dla dzieci, wykłady, koncert muzyki elektronicznej inspirowanej dźwiękami Kosmosu, spotkanie z postaciami z filmu „Gwiezdne Wojny”, możliwość dotknięcia i poznania kosmicznych meteorytów, seanse w planetarium, zwiedzanie miniatury Układu Słonecznego autorstwa światowej sławy rzeźbiarza Andrzeja Renesa oraz Roberta Szaja, w ciągu dnia obserwacje Słońca, a w nocy główna atrakcja – obserwacje meteorów z roju Perseidów. Każdy uczestnik wydarzenia otrzyma bezpłatnie mapę nieba.

Obserwatorium będzie otwarte dla gości już od godziny 12.00. Udział w wydarzeniu jest bezpłatny. Organizator prosi o zabranie ciepłego ubrania, ze względu na szybko spadającą temperaturę po zachodzie Słońca. Na miejscu będzie możliwość zakupu przekąsek oraz ciepłych i zimnych napojów. Będzie można również nabyć meteoryty oraz inne kosmiczne pamiątki. Organizator zapewnia bezpłatny transport busem z Lubawy i z Rybna. Odjazdy z Rybna (przystanek autobusowy w centrum Rybna) do Obserwatorium: 11.30, 15.30, 19.30, odjazdy do Rybna z Obserwatorium : 12.30, 16.30, 20.30, 23.30), Odjazdy z Lubawy (spod Urzędu Miasta Lubawa) : 12.15, 16.15, 20.15, odjazd do Lubawy 15.45, 19.45, 23.00.

Program:
12.00 – rozpoczęcie.
12.30 – plastyczny konkurs dla dzieci (do 14.00)
12.30 – Edith Jurkiewicz-Pilska, Planetarium we Fromborku, Magdalena Pilska-Piotrowska, Olsztyńskie Planetarium i Obserwatorium Astronomiczne, „Perseidy”.
13.00 – oficjalne otwarcie, prof. dr hab. Maciej Mikołajewski, Robert Szaj
13.15 – warsztaty rakietowe (do 17.30) – konieczne wcześniejsze zapisy (copernicus@ekoprussia.home.pl)
13.30 – Andrzej Pilski, Olsztyńskie Planetarium i Obserwatorium Astronomiczne, „Meteoryty – kosmiczni goście”.
15.00 – dr Paweł Zieliński - Uniwersytet Masaryka w Brnie „Planety pozasłoneczne”
16.00 – Edith Jurkiewicz- Pilska , Planetarium we Fromborku, Magdalena Pilska-Piotrowska, Olsztyńskie Planetarium i Obserwatorium Astronomiczne,  „Perseidy”.
16.30 - plastyczny konkurs dla dzieci (do 18.00)
16.30 - prof. Maciej Mikołajewski, Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu, „Słońce”
17.30 – dr Anna Łosiak - Instytut Nauk Geologicznych PAN we Wrocławiu „Tajemnice Marsa”
18.30 – starty rakiet
19.30 – Koncert VOICES OF THE COSMOS
20.15 – Edith Jurkiewicz-Pilska, Planetarium we Fromborku, Magdalena Pilska-Piotrowska, Olsztyńskie Planetarium i Obserwatorium Astronomiczne, „Perseidy”.
12.00 – 01.00 – seanse w planetarium (co 45 minut)
12.00 – 18.00 – zwiedzanie miniatury Układu Słonecznego w skali 1:10 000 000 000 (co pół godziny)
12.00 – 18.00 – obserwacje Słońca
12.00-18.00 – spotkanie z postaciami z Gwiezdnych Wojen
12.00-18.00 – prezentacja łazików marsjańskich
21.00 – 01.00 – obserwacje meteorów z roju Perseidów.
21.00-01.00 – „Astronarium” - telewizyjny serial naukowy
12.00-01.00 – transmisja w internecie na stronie www.fundacjacopernicus.pl

Warszawa

W stolicy na Noc Spadających Gwiazd zaprasza Centrum Nauki Kopernik (CNK). Impreza odbędzie się w Parku Odkrywców przy Niebie Kopernika oraz na bulwarach wiślanych. Początek imprezy 12 sierpnia o godz. 21:00.

Jak co roku Zarząd Dróg Miejskich wyłączy iluminację mostów: Świętokrzyskiego, Śląsko-Dąbrowskiego i Poniatowskiego. Zgasną również światła na Skwerze Kahla, w szklanych wyjściach z tunelu Wisłostrady w Parku Odkrywców, niektóre lampy przy wyjściu ze stacji metra Centrum Nauki Kopernik. PGE Narodowy wyłączy na tę noc iluminację stadionu. W tym roku po raz pierwszy zgasną również światła u sąsiadów CNK: Muzeum Sztuki Nowoczesnej oraz Innogy.

Włodawa

Muzeum - Zespół Synagogalny we Włodawie zaprasza 12 sierpnia 2017 r. na nocną, wakacyjną wędrówkę z... gwiazdami. Początek o godz. 19:00.

Zielona Góra

Centrum Nauki Keplera Planetarium Wenus i Muzeum Wojskowe w Drzonowie zapraszają na "Noc spadających gwiazd" do Drzonowa. Początek imprezy 12 sierpnia o godz. 20:00. Wśród atrakcji, oprócz oczywiście meteorów, będzie m.in. kino plenerowe, zwiedzanie muzeum, ognisko. Organizatorzy zapewniają darmowy dojazd autobusami miejskimi.


Na ilustracji:
Obrazek z plakatu reklamującego Noc Perseidów w Obserwatorium Astronomicznym w Truszczynach. Źródło: Fundacja Nicolaus Copernicus.
http://www.urania.edu.pl/wiadomosci/noc-spadajacych-gwiazd-noc-perseidow-3493.html

Noc spadających gwiazd - Noc Perseidów.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Paweł Baran    3236

Cel New Horizons 2019: (być może) podwójna planetoida
Wysłane przez kuligowska
Za około siedemnaście miesięcy sonda New Horizons minie interesujący obiekt o nazwie 2014 MU69. Będzie to ogromne wyzwanie zarówno dla obsługi tej misji, jak i dla obserwatorów teleskopowych na Ziemi.

Celem kolejnej misji New Horizons jest zebranie nowych informacji na temat jednego z najciekawszych obiektów Pasa Kuipera - planetoidy 2014 MU69. Sonda ma do niej dotrzeć około stycznia 2019 roku. Wcześniej przeprowadzona zostanie kampania obserwacyjna, której celem ma być wychwycenie momentów przejścia tego obiektu na tle bardziej odległych gwiazd w czasie trzech mających miejsce w nadchodzących miesiącach zjawisk okultacyjnych.

Dwa poprzednie takie zjawiska z tego roku, te z 3 czerwca i 10 lipca, nie dały oczekiwanego rezultatu, czyli uchwycenia momentu zmiany jasności gwiazdy dokładnie w chwili jej przyćmienia (27 magnitudo) podczas przejścia 2014 MU69 na jej tle. Dużo lepsze były jednak obserwacje z 17 lipca, w trakcie których aż 7 z zaangażowanych w nie 24 zespołów zarejestrowały wyraźne punkty odcięcia jasności światła dla jednej z gwiazd w gwiazdozbiorze Strzelca.

Obserwowana z Ziemi 2014 MU69 zbliżyła się do tej gwiazdy z prędkością około 24 kilometrów na godzinę (prędkość ta wynika z ruchu orbitalnego Ziemi, nie samej planetoidy!). Oznacza to, że samo zjawisko zakryciowe nie mogło trwać dłużej niż kilka sekund. Naukowcy wykorzystali jednak kamery, które rejestrowały podczas niego aż pięć klatek obrazu na sekundę. Z ich analizy wynika, że badany obiekt ma rozmiar z zakresu 20 do 30 kilometrów.

Co więcej - obserwacje te dowodzą, że badana planetoida nie jest nawet w przybliżeniu okrągła. Musi raczej być silnie wydłużona w jednej osi. Ale równie dobrze może to być też związana ze sobą grawitacyjnie para dwóch bardzo bliskich planetoid, bądź też kawałków planetoid, które albo stykają się ze sobą, albo też "tylko" nawzajem się okrążają.

Rozstrzygające ten problem obserwacje mogą być wykonane na przykład przez Kosmiczny Teleskop Hubble'a. Dane zebrane przez niego w czerwcu i lipcu tego roku wskazują na to, że 2014 MU69 charakteryzują pewne wariacje w jasności. Były one lekko widoczne podczas pierwszych ujęć, później jednak zmiany te stały się już dużo wyraźniejsze. Wcześniejsze obserwacje Teleskopem Hubble'a wykazały w dodatku duży spadek jasności obiektu na kilku zdjęciach. Wszystkie te przesłanki wskazują na to, że być może faktycznie mamy do czynienia z planetoidą podwójną.


Czytaj więcej:
1.    Cały artykuł
2.    Strona misji New Horizons - informacje na bieżąco
3.    Więcej o 2014 MU69


Źródło: skyandtelecope.com

Zdjęcie: jaki jest prawdziwy kształt planetoidy 2014 MU69, która krąży w odległości 43,3 jednostki astronomicznej od Słońca? Dane zebrane podczas naziemnych obserwacji zjawisk zakryciowych oraz za pośrednictwem Kosmicznego Teleskopu Hubble'a zdają się sugerować, że jest ona albo silnie wydłużona (wizualizacja po stronie lewej), albo też jest to obiekt podwójny (pokazany po prawej).
Źródło: NASA/JHU-APL/SwRI/Alex Parker
http://www.urania.edu.pl/wiadomosci/cel-new-horizons-2019-byc-moze-podwojna-planetoida-3490.html

Cel New Horizons 2019 być może podwójna planetoida.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Paweł Baran    3236

5 tygodni do finału Cassiniego
2017-08-12. Katarzyna Mikulska  
Cassini wkroczy na nowe, niezbadane do tej pory obszary wykonując swoich pięć ostatnich orbit wokół Saturna, gdy zahaczy o najwyższe warstwy atmosfery gazowego olbrzyma. Pierwszy z tych przelotów odbędzie się już w poniedziałek, 14 sierpnia. Sonda zbliży się na minimalną odległość między 1630 a 1710 kilometrów do najwyższych warstw chmur.
Naukowcy przewidują, że warunki panujące w tych regionach będą podobne do tych, które sonda napotkała przelatując przez zewnętrzne warstwy gęstej atmosfery Tytana, największego księżyca Saturna. Doświadczenie zebrane podczas bliskich przelotów w pobliżu tego obiektu pomaga przewidzieć zachowanie sondy w czasie przejścia przez atmosferę planety.
W zależności od tego, czy gęstość górnych warstw atmosfery będzie zgodna z przewidywaną wartością, tor ruchu sondy będzie w odpowiedni sposób korygowany za pomocą silników sterujących. Jeśli gęstość będzie większa niż przewidują to obecne modele, sonda zostanie wyniesiona na wyższą orbitę; w przeciwnym razie ostatnie dwie orbity zostaną obniżone o około 200 kilometrów. W tym przypadku możliwe byłoby przeprowadzenie badań jeszcze bliżej najwyższych warstw chmur.
http://news.astronet.pl/index.php/2017/08/12/5-tygodni-do-finalu-cassiniego/

5 tygodni do finału Cassiniego.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Paweł Baran    3236

RECENZJA: Krótka historia rozumu – Leonard Mlodinov
Napisany przez Radosław Kosarzycki dnia 12/08/2017
W ubiegłym tygodniu trafiła do mnie dość ciekawa książka – troszeczkę inna od tych wcześniej tu opisywanych. Dlaczego inna? O tym za chwilę.
Krótka historia rozumu to opowieść tak o nauce, jak i o tych, którzy naukę uprawiają. To swego rodzaju próba wytłumaczenia skomplikowanych zagadnień obejmujących szereg dziedzin nauki za pomocą prostego języka. Już od pierwszej strony autor stara się rozwikłać zagadkę naszego nieposkromionego dążenia do poznawania prawd rządzących Wszechświatem. Wszak to ciekawość, zainteresowanie wszystkim co się dzieje wokół doprowadzało nas od zawsze do odkryć, do rozwoju technologicznego. Doskonałym punktem wyjścia dla Leonarda Mlodinova jest spojrzenie na samego człowieka i zastanowienie się dlaczego kilkadziesiąt tysięcy lat temu przeciętna, niczym niewyróżniająca się małpa zeszła z drzewa i wyszła na sawannę rozpoczynając długi marsz w kierunku człowieka myślącego – homo sapiens. A to tylko pierwsze z kilku zagadnień, na których skupia się autor.
Od czasów prehistorycznych przechodzimy aż do starożytności. Po przypomnieniu Arystotelesa autor dzieli książkę na kilka wątków, skupiając się raz na fizyce, raz na chemii czy biologii, a kończąc na mechanice kwantowej. W mgnieniu oka niemalże docieramy od małp człekokształtnych do Heisenberga. W każdym z powyższych wątków poznajemy krótkie życiorysy naukowców, które kształtowały początki tych nauk, w ten sposób dowiadując się jakimi drogami ludzka myśl musiała kluczyć, aby dotrzeć do obecnego stanu wiedzy. Po drodze poznajemy zatem: Newtona, Halleya, Paracelsusa, Mendelejewa, Darwina, Plancka, Bohra aż po Heisenberga. Przy każdej kolejnej osobie dowiadujemy się nie tylko o jego wkładzie w naukę, lecz także o jego charakterze. Czytając Krótką historię rozumu otrzymujemy rzadką lekcję o tym, że często naukowcy to ludzie zupełnie nie do zniesienia. Jak nie jednostka aspołeczna to cwaniak. Jak nie cwaniak to cham. No sami zobaczycie. Niemniej jednak przyjemnie się to czyta.
Moim jedynym zarzutem co do tej książki jest szczątkowe uwzględnienie astronomii w przeglądzie osiągnięć naukowych. To wprost niedopuszczalne, ale z drugiej strony… czasami warto przeczytać coś niezwiązanego bezpośrednio z naszą wąską dziedziną, aby poszerzyć horyzonty i trochę z zewnątrz spojrzeć także na nasze niewielkie poletko.
Myślę, że to nie jest ostatnia pozycja książkowa tego typu recenzowana na Pulsie Kosmosu. Warto jednak przyjrzeć się nauce w szerszym kontekście. Wszak skoro poszukujemy życia w przestrzeni kosmicznej, to przydałoby się najpierw przeanalizować to życie, które nas otacza, prawda? Jeżeli uwzględnimy ewolucję człowieka, ewolucję gatunków, historię rozwoju cywilizacji to będziemy mieli znacznie lepszy pogląd na to jak prawdopodobne jest powstanie życia, nie mówiąc już o cywilizacjach, w przestrzeni kosmicznej. Także spodziewajcie się więcej.
 
Tytuł: Krótka historia rozumu. Od pierwszej myśli człowieka do rozumienia Wszechświata
Autor: Leonard Mlodinow
Stron: 472
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Link: https://ksiegarnia.proszynski.pl/product,72720
http://www.pulskosmosu.pl/2017/08/12/recenzja-krotka-historia-rozumu-leonard-mlodinov/

RECENZJA Krótka historia rozumu  Leonard Mlodinov.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Paweł Baran    3236

IC 10: galaktyka gwiazdotwórcza z możliwością fal grawitacyjnych
Napisany przez Radosław Kosarzycki dnia 12/08/2017
W 1887 roku amerykański astronom Lewis Smitth odkrył świecący obłok, mgławicę, która okazała się być niewielką galaktyką oddaloną od nas o 2,2 miliarda lat świetlnych. Dzisiaj obiekt ten klasyfikowany jest jako galaktyka gwiazdotwórcza i nosi nazwę IC 10.
Ponad sto lat po odkryciu przez Swifta IC 10 naukowcy badają tę galaktykę za pomocą największych teleskopów na Ziemi. Najnowsze obserwacje prowadzone za pomocą Obserwatorium Rentgenowskiego Chandra odkrywają przed nami wiele par gwiazd, które pewnego dnia mogą stać się źródłami jednego z najbardziej ekscytujących zjawisk obserwowanych w ostatnich latach: fal grawitacyjnych.
Analizując obserwacje IC 10 za pomocą Chandry obejmujące 10 lat, astronomowie odkryli kilkanaście czarnych dziur i gwiazd neutronowych karmiących się gazem pochodzącym z młodych, masywnych gwiezdnych towarzyszy. Takie układy podwójne gwiazd znane są jako „rentgenowskie układy podwójne” ponieważ emitują duże ilości promieniowania w zakresie rentgenowskim.  Gdy masywna gwiazda krąży wokół swojego kompaktowego towarzysza , tj. czarnej dziury lub gwiazdy neutronowej, część jej materii wysysana jest przez towarzysza tworząc dysk materii wokół obiektu kompaktowego. Tarcie rozgrzewa opadającą na czarną dziurę materię do milionów stopni prowadząc do emisji silnego promieniowania rentgenowskiego.
Gdy w masywnym towarzyszy skończy się paliwo, gwiazda taka ulegnie kolapsowi, który z kolei doprowadzi do eksplozji supernowej, po której pozostanie w jej miejscu albo czarna dziura albo gwiazda neutronowa. Wynikiem końcowym zatem będzie układ podwójny obiektów kompaktowych: albo para czarnych dziur, albo para gwiazd neutronowych, albo czarna dziura i gwiazda neutronowa. Jeżeli z czasem zmniejszy się odległość między tymi dwoma obiektami, układ zacznie emitować fale grawitacyjne. Z czasem rozmiary ich orbit będą maleć, aż do momentu połączenia się obu obiektów. Obserwatorium LIGO zarejestrowało już trzy procesy łączenia par czarnych dziur w przeciągu ostatnich 2 lat.
Galaktyki gwiazdotwórcze takie jak IC 10 stanowią doskonały cel poszukiwań rentgenowskich układów podwójnych, ponieważ to właśnie w nich bardzo często powstają gwiazdy. Wiele z tych nowo narodzonych gwiazd będzie młodych i masywnych. Masywniejsza gwiazda w takim układzie będzie ewoluowała szybciej i szybciej przejdzie w stadium czarnej dziury lub gwiazdy neutronowej stając się kompaktowym towarzyszem masywnej gwiazdy. Jeżeli odległość między dwoma obiektami jest wystarczająco mała – powstaje rentgenowski układ podwójny.
To nowe złożone zdjęcie IC 10 łączy w sobie dane rentgenowskie z Chandry (niebieski) z obrazem optycznym (czerwień, zieleń, błękit) wykonanym przez amatora astronomii Billa Snydera z Heavens Mirror Observatory w Sierra Nevada w Kalifornii. Źródła rentgenowskie zarejestrowane przez obserwatorium Chandra oznaczono ciemniejszym błękitem niż gwiazdy dostrzeżone w zakresie optycznym.
Młode gwiazdy w IC 10 wydają się być w idealnym wieku, aby wchodzić w maksimum interakcji między masywnymi gwiazdami a ich kompaktowymi towarzyszami, tworząc w ten sposób mnóstwo źródeł promieniowania rentgenowskiego. Gdyby układy te były młodsze, masywne gwiazdy nie zdążyłyby jeszcze eksplodować jako supernowe prowadząc do powstania gwiazdy neutronowej czy czarnej dziury. Tak samo odległości między masywnymi gwiazdami i ich kompaktowymi towarzyszami nie miałaby czasu kurczyć się na tyle, aby rozpoczął się transfer materii między oboma składnikami. Gdyby natomiast układ był dużo starszy, najprawdopodobniej powstałyby już  układy podwójne składające się z samych obiektów kompaktowych. W tym przypadku przepływ materii między nimi byłby mało prawdopodobny, przez co nie moglibyśmy obserwować powstawania dysku materii emitującego promieniowanie rentgenowskie.
Obserwatorium Chandra odkryło 110 źródeł promieniowania rentgenowskiego w IC 10. Wśród nich ponad 40 widocznych jest w zakresie optycznym, a 16 z nich zawiera niebieskie superolbrzymy – młode, masywne, gorące gwiazdy opisane powyżej. Większość pozostałych źródeł to rentgenowskie układy podwójne zawierające mniej masywne gwiazdy. Kilka z tych obiektów wykazuje silną zmienność intensywności promieniowania rentgenowskiego, co wskazuje na gwałtowne interakcje między gwiazdami kompaktowymi a ich towarzyszami.
Źródło: NASA
http://www.pulskosmosu.pl/2017/08/12/ic-10-galaktyka-gwiazdotworcza-z-mozliwoscia-fal-grawitacyjnych/

IC 10 galaktyka gwiazdotwórcza z możliwością fal grawitacyjnych.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Paweł Baran    3236

Relacja z obozu astronomicznego dla gimnazjalistów
2017-08-12. Redakcja AstroNETu  . Artykuł napisała Marysia Puciata-Mroczynska.
Zaledwie kilka dni temu skończył się obóz astronomiczny Klubu Astronomicznego Almukantarat. Był on zorganizowany tradycyjnie w ośrodku ZHP „Nadwarciański Gród” w malowniczym Załęczu Wielkim. Przez okres dwóch tygodni zafascynowani naukami ścisłymi absolwenci gimnazjów mogli zaznajomić się z podstawami astronomii zarówno teoretycznej, jak i praktycznej.
Podczas obozu prowadzone były wykłady z astronomii oraz zajęcia z matematyki, fizyki i dziedzin pokrewnych. W drugim tygodniu można było wybierać zajęcia z wielu proponowanych, co spotkało się z dużym zadowoleniem wśród uczestników, gdyż każdy znalazł coś dla siebie.
Zgodnie z coroczną tradycją obozu dla młodszych, została zorganizowana wycieczka do Planetarium Śląskiego w Chorzowie, gdzie gimnazjaliści mieli okazję spotkać się z założycielem Klubu oraz obejrzeć seans pod kopułą największego i najstarszego planetarium w Polsce.
Gdy nastała słoneczna niedziela, nadszedł czas na „Project Sunday”, podczas którego uczestnicy mogli obserwować naszą gwiazdę dzienną czy własnoręcznie wykonać spektroskopy i solarygrafy.
Nie mogło również zabraknąć obserwacji gwiazd bardziej oddalonych od nas. W każdą pogodną noc (których było sporo) prowadzone były zajęcia, podczas których zachwycano się pięknem kosmosu prowadząc obserwacje obiektów głębokiego nieba przez teleskopy, zliczając meteory, a także robiąc zdjęcia mgławic, galaktyk oraz gromad kulistych. Była też okazja obejrzeć Urana, Wenus i Saturna.
Oprócz kosmicznych wędrówek i wykładów było dużo innych atrakcji takich jak śpiewanie przy ognisku, rozgrywki w gry karciane i planszowe czy zajęcia zwane „Poczytaj mi Kadro”. Odbyły się też mecze siatkówki, koszykówki oraz wielka rozgrywka piłki nożnej – kadra kontra uczestnicy. Jedną z większych atrakcji była gra terenowa „Piraci z Karaibów: Zemsta Szarokocego”, w której uczestnicy musieli wczuć się w rolę piratów i wykonać zadania, które pozwolą im uciec z wyspy. Nie zabrakło też wycieczki rowerowej do Źródełka Objawienia czy „drechoteki”.
Obóz zakończono zwyczajowym, całonocnym ogniskiem, przy którym nadano członkostwa Klubu Astronomicznego Almukantarat oraz rozdano nagrody za konkursy i gry terenowe. Był to czas, w którym przy śpiewie i dźwięku gitar, uczestnicy mogli się pożegnać. Miejmy nadzieję, że tylko na okres krótkiej rozłąki do następnego spotkania w gronie miłośników astronomii.
http://news.astronet.pl/index.php/2017/08/12/relacja-z-obozu-astronomicznego-dla-gimnazjalistow/

Relacja z obozu astronomicznego dla gimnazjalistów 0.jpg

Relacja z obozu astronomicznego dla gimnazjalistów1.jpg

Relacja z obozu astronomicznego dla gimnazjalistów2.jpg

Relacja z obozu astronomicznego dla gimnazjalistów3.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Paweł Baran    3236

We Wrocławiu powstanie satelita obserwacyjny ScanSat
2017-08-13. Michał Moroz
Wrocławska firma Scanway otrzymała grant w ramach programu “Szybka Ścieżka” na budowę małego satelity obserwacyjnego o wysokiej rozdzielczości.
ScanSat ma trafić na orbitę o wysokości około 400 km w 2020 roku. Pracę nad sprzętem będą realizowane we Wrocławskim Parku Naukowo-Technologicznym. Satelita będzie budowany przez firmę Scanway, założoną przez absolwentów Politechniki Wrocławskiej, mających za sobą już szereg projektów kosmicznych.
Przykładem jest “kosmiczna wiertarka”, której możliwości zostały zademonstrowane w ramach projektu DREAM (Drilling Experiment for Asteroid Mining). Eksperyment został przetestowany podczas lotu rakietą REXUS 15 marca z kosmodromu Kiruna w Szwecji.
ScanSat będzie małym satelitą zbudowanym na bazie CubeSata o trzech jednostkach (tzw 3U). W najszerszej krawędzi satelita będzie miał 34 cm długości. Twórcy z firmy ScanWay zapewniają, że mimo małych rozmiarów możliwości obserwacyjne nie będą ustępować satelitom komercyjnym czy rozwijanym przez rządowe agencje kosmiczne. Do prowadzenia obserwacji zastosowany ma zostać sensor odbierający fale od 350 do 12000 nanometrów w pełni zbudowany przez firmą Scanway.
Projekt rozwijania ScanSata będzie wspierany przez Centrum Badań Kosmicznych PAN, które zostało wyłonione w ramach przetargu do przeprowadzenia:
•    testów wibracyjnych w poszukiwaniu częstotliwości rezonansowych oraz testów w zakresie sinus
i random dla eksperymentalnego czujnika optycznego,
•    testów termicznych eksperymentalnego czujnika optycznego (tzw. testy thermal vacuum cycling),
•    testów kompatybilności elektromagnetycznej (EMC) eksperymentalnego czujnika optycznego
ScanSat to już kolejny projekt satelitarny powstający w Polsce. Pierwszym polskim satelitą był testujący technologie deorbitacyjne PW Sat 1 zrealizowany przez studentów Politechniki Warszawskiej ze wsparciem CBK PAN. Drugim i trzecim satelitą były astronomiczne BRITE-PL LEM i BRITE-PL Heweliusz. Projekt ten był częścią kanadyjsko-austriacko-polskiej konstelacji do prowadzenia obserwacji fotometrycznych.
Następnym polskim satelitą na orbicie będzie studencki PW Sat 2. Celem misji będzie przetestowanie rozwiązań deorbitacyjnych. Satelita zostanie wyniesiony na pokładzie rakiety Falcon 9 na przełomie 2017 i 2018 roku. Jednocześnie w kraju rozwijane są takie projekty kierowane przez Creotech Instruments jak Sat-AIS-PL czy platofrma Hypersat.
http://kosmonauta.net/2017/08/we-wroclawiu-powstanie-satelita-obserwacyjny-scansat/

We Wrocławiu powstanie satelita obserwacyjny ScanSat.jpg

We Wrocławiu powstanie satelita obserwacyjny ScanSat2.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Paweł Baran    3236

100 mln czarnych dziur w Drodze Mlecznej

2017-08-13.

Droga Mleczna może skrywać do 100 mln czarnych dziur, znacznie więcej niż do tej pory sądzono.


Badania opublikowane w Miesięcznych Notatkach Królewskiego Towarzystwa Astronomicznego zaczęły się od wykrycia dwóch dużych czarnych dziur emitujących fale grawitacyjne. Masa każdej z nich przekraczała 30 mas Słońca.

- Wykrycie fal grawitacyjnych było niezwykle ważne, ponieważ stanowiło to potwierdzenie ogólnej teorii względności Einsteina. Ale później spojrzeliśmy ponownie na wyniki i zadaliśmy sobie pytanie, jak często supermasywne czarne dziury się ze sobą łączą? - powiedział prof. James Bullock, jeden z autorów odkrycia.

Opierając się na realistycznych szacunkach współczynnika łączenia czarnych dziur, można ustalić, ile ich tak naprawdę jest. Masa czarnej dziury zależy od masy gwiazdy, z której powstała.

- Wiemy całkiem dokładnie ile jest gwiazd we wszechświecie, więc możemy oszacować, ile jest czarnych dziur. Jest ich prawdopodobnie znacznie więcej niż wcześniej się spodziewaliśmy - dodał Bullock.

Naukowcy uważają, że tylko 0,1 do 1 proc. istniejących czarnych dziur musi się połączyć, aby wytworzyć zauważalne przez nas wyrzuty fal grawitacyjnych.


http://nt.interia.pl/raporty/raport-kosmos/astronomia/news-100-mln-czarnych-dziur-w-drodze-mlecznej,nId,2427258

100 mln czarnych dziur w Drodze Mlecznej.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Paweł Baran    3236

Pierwszy "obraz" zaćmienia Słońca?
Wysłane przez kuligowska w 2017-08-13
W sieci jest dziś wiele zdjęć ukazujących zaćmienia Słońca i Księżyca. Jednak ten "obraz" jest pod wieloma względami absolutnie wyjątkowy!

Od jak dawna ludzie interesują się zaćmieniami i w jakim stopniu je dawniej rozumieli? Profesor J. McKim “Kim” Malville z Uniwersytetu Colorado Boulder uważa, że jedno z dawnych zaćmień Słońca może być uwiecznione na prastarym symbolu naskalnym znalezionym przez archeologów w Kanionie Chaco w Nowym Meksyku.

Ten petroglif, czyli swego rodzaju obraz wyrzeźbiony w wielkim kamieniu o nazwie Piedra del Sol, przedstawia kółko i wychodzące z niego, długie i zapętlające się linie, które w dużym stopniu kojarzą się nam ze współczesnym obrazem korony słonecznej. Odkryto go podczas... szkolnej wycieczki. Zdaniem profesora Malville może on prezentować całkowite zaćmienie Słońca z 11 lipca 1097 roku.

Struktury podobne do tych dostrzegalnych na petroglifie można także odnaleźć w datowanej na 1860 rok rycinie jednego z niemieckich astronomów, przedstawiającej całkowite zaćmienie naszej gwiazdy mające miejsce podczas okresu wzmożonej aktywności słonecznej. Widzimy tam niemal te same promienie i pętle co na naskalnym rysunku z Kanionu Chaco. Profesor Malville w swych badaniach petroglifu współpracował m. in. z José Vaquero z Uniwersytetu Extremadura w hiszpańskim Cáceres. Naukowcy chcieli sprawdzić jego możliwe powiązania z zaćmieniem z roku 1097. Wysunęli hipotezę, że narysowany na skale obraz korony może nawet ukazywać ogromne koronalne wyrzuty masy (CME), które mogły mieć miejsce w tym czasie.

Jak to jednak sprawdzić? Brano pod uwagę trzy różne źródła danych i zarazem metody. Pierwszą z nich jest analiza słojów drzew rosnących około tysiąc lat temu pod kątem zawartości izotopu węgla C-14, która jest zależna od aktualnego poziomu aktywności słonecznej w danym okresie ich wegetacji. Im mniej znajduje się w nich C-14, tym więcej było wówczas plam słonecznych, a więc tym większa aktywność Słońca. Drugą wykorzystaną techniką były optyczne zliczenia plam słonecznych z danego czasu, a trzecią - analogiczne badania rozkładu zórz polarnych na półkuli północnej, które także są wyznacznikiem wysokiej aktywności słonecznej. Wnioski z badań opisano w Journal of Mediterranean Archaeology. Wynika z nich, że zaćmienie z 1097 roku faktycznie powinno mieć miejsce w okresie maksimum cyklu jedenastoletniego.

Skała Piedra del Sol ma na sobie jeszcze jeden ciekawy z astronomicznego punktu widzenia, bardziej już spiralny rysunek. Malville sądzi, że może on obrazować sekwencję wschodów Słońca począwszy od około 15 dni poprzedzających czerwcowe przesilenie letnie na półkuli północnej. Spekuluje się również, że dwa inne petroglify znalezione na skałach Kanionu Chaco przedstawiają... supernową z 1054 naszej ery oraz kometę, która może być nawet słynną kometą Halley’a. Trudno jednak powiedzieć, jak było naprawdę, i co dokładnie mieli na myśli twórcy tych pradawnych dzieł sztuki, gdyż nie mamy dziś żadnej związanej z nimi dokumentacji...


Czytaj więcej:
•    Cały artykuł
•    Artykuł naukowy w Journal of Mediterranean Archaeology (2014)


Źródło: astronomy.com
Zdjęcie: Petrogliph znaleziony w Kanionie Chaco przedstawia okrąg z charakterystycznymi pętlami wokół jego krawędzi. Czy to jednak naprawdę korona słoneczna obserwowana w czasie całkowitego zaćmienia Słońca?
Źródło: University of Colorado
http://www.urania.edu.pl/wiadomosci/pierwszy-obraz-zacmienia-slonca-3492.html

Pierwszy obraz zaćmienia Słońca.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Paweł Baran    3236

"Kiedy spadają gwiazdy, myślę o marzeniach". Rój perseidów nad Polską
2017-08-13
Na tę noc czekali wszyscy pasjonaci astronomii. W nocy z soboty na niedzielę można było oglądać perseidy, czyli tak zwane spadające gwiazdy. Niestety, w tym roku na niekorzyść oglądających działała pogoda. W wielu miejscach niebo było zachmurzone.
Nawet 120 "spadających gwiazd" na godzinę można było zaobserwować podczas nocy z 12 na 13 sierpnia. Wspólne oglądanie zorganizowało między innymi Centrum Nauki Kopernik w Warszawie i łódzkie Planetarium EC1. W Warszawie wyłączono światła na trzech mostach i iluminację Stadionu Narodowego, aby lepiej można było obserwować to zjawisko.
- Ludzie lubią być w pewnych sytuacjach razem i oglądanie spadających gwiazd do nich należy - mówiła Katarzyna Nowicka, rzecznik prasowy CNK. Dodawała, że co roku wspólne oglądanie cieszy się dużą popularnością, "przychodzą młodzi, z dziećmi, starsi, z psami".
Podniebni obserwatorzy
W tym roku, mimo dużego zachmurzenia, w Centrum Nauki Kopernik frekwencja dopisała. Niestety to nie był dobry moment, by zobaczyć je w stolicy. Perseidów nie było widać, bo niebo zasłoniły chmury.
- Co roku, jak są spadające gwiazdy, myślę o marzeniach i co roku zastanawiam się, ile tych marzeń jest spełnionych. I one się spełniają, więc co roku przychodzę. Zawsze, gdy nawet nie ma takiego momentu, a jest ta noc i widzę spadającą gwiazdę myślę o marzeniach - mówiła jedna z obserwatorek z CNK. Inna kobieta dodała, że swoją pierwszą gwiazdę dostrzegła całkiem niedawno i to w szczerym polu.
Jak powstają
"Spadające gwiazdy" to inaczej meteory, czyli ślady przejścia w atmosferze po drobnych ciałach kosmicznych, nazywanych meteoroidami. Taką nazwę noszą one wtedy, kiedy poruszają się przez Układ Słoneczny. Są to pozostałości po kometach bądź asteroidach w postaci okruchów i ziarenek, często milimetrowej wielkości. Kiedy te wpadną do atmosfery ziemskiej – z prędkościami rzędu kilkudziesięciu kilometrów na sekundę – parują gwałtownie, kreśląc przy tym na niebie jasny ślad, czyli właśnie meteor. Żeby okruch zostawił po sobie widoczny ślad na niebie, wystarczy, że ma masę ok. 1 grama, ale z obserwacji radiowych wiadomo, że w atmosferę naszej planety wpadają i mniejsze.
Meteory wlatując z dużą prędkością w atmosferę ziemską momentalnie rozgrzewają się do tysięcy stopni Celsjusza i płoną. Dają błysk jasnego światła przez bardzo krótki czas. Im mniejszy obiekt, tym słabiej widoczny i tym szybciej ulega całkowitemu spaleniu - wyjaśnił astronom i szef Planetarium EC1 Tomasz Kisiel.
- I trzeba przygotować się na co najmniej godzinę, dwie godziny obserwacji. Wtedy jest szansa, że po pierwsze oczy przyzwyczają się porządnie do ciemności i będziemy dostrzegali te najsłabsze meteory, ale również ten okres daje szanse na zaobserwowanie wielu zjawisk - wyjaśnił ekspert.
Źródło: PAP
Autor: //aw
http://tvnmeteo.tvn24.pl/informacje-pogoda/ciekawostki,49/kiedy-spadaja-gwiazdy-mysle-o-marzeniach-roj-perseidow-nad-polska,238182,1,0.html

Kiedy spadają gwiazdy myślę o marzeniach Rój perseidów nad Polską.jpg

Kiedy spadają gwiazdy myślę o marzeniach Rój perseidów nad Polską2.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Paweł Baran    3236

Cassini wkrótce zakończy swój żywot
autor: John Moll (13 Sierpień, 2017 - 21:55)
Powoli zbliża się nieuniknione. Sonda Cassini już za kilka tygodni zniknie w otchłani Saturna. Agencja NASA powiadomiła, że w ramach obecnej misji, tzw. Wielkiego Finału, sonda wykona jeszcze tylko pięć przelotów przez górne warstwy atmosfery gazowej planety.
Pierwszy przelot Cassini odbędzie się już w poniedziałek o godzinie 6:22 czasu polskiego. Maszyna zbliży się do górnej warstwy chmur Saturna na odległość od 1640 do 1710 kilometrów. Sonda spotka się z gęstą atmosferą tego giganta i będzie musiała użyć małych silniczków rakietowych, aby zachować stabilność lotu. NASA spodziewa się tam warunków podobnych do tych, jakie napotkano podczas przelotów w pobliżu Tytana, który jest największym księżycem Saturna i również posiada gęstą atmosferę.
Sondę Cassini czeka w sumie pięć takich zbliżeń. 11 września wykona ostatni przelot w pobliżu Tytana, aby jeszcze bardziej zbliżyć się do Saturna, zmniejszyć prędkość orbitalną i skierować się w kierunku atmosfery planety. Spodziwana "śmierć" Cassini ma nastąpić 15 września.
Tuż przed wejściem sondy w gęstą atmosferę gazowego giganta, siedem instrumentów naukowych na jej pokładzie rozpocznie pracę, aby na bieżąco gromadzić dane i przekazywać je do nas na Ziemię tak długo jak będzie to tylko możliwe. Ostatecznie Cassini zostanie wciągnięta przez Saturna i rozpadnie się niczym meteor na ziemskim niebie.
Źródło:
https://www.nasa.gov/press-release/cassini-to-begin-final-five-orbits-around-sat...

http://tylkoastronomia.pl/wiadomosc/cassini-wkrotce-zakonczy-swoj-zywot

Cassini wkrótce zakończy swój żywot.jpg

Cassini wkrótce zakończy swój żywot 2.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Paweł Baran    3236

Dziewiąta planeta – fakt czy mit?
Wysłane przez musiuk w 2017-08-13
W zeszłym roku astronomowie ogłosili istnienie nieznanej dziewiątej planety w naszym Układzie Słonecznym. Jednak od czasu wykrycia nieścisłości w pierwszych obliczeniach, mających być dowodem na jej obecność, ta hipoteza była kwestionowana przez świat naukowy. Teraz, dzięki badaniom hiszpańskich naukowców, podejście do problemu tak zwanej Planety 9 zmieni się raz jeszcze.

Na początku 2016 roku badacze z kalifornijskiego Caltech (California Institute of Technology) ogłosili, że mają dowody potwierdzające istnienie obiektu w odległości 700 j. a. i o masie 10 razy większej od Ziemi. Dokładniejsze badania miały wyjaśnić zagadkowe rozmieszczenie orbit obiektów transneptunowych (ang. trans-Neptunian objects, TNOs) w Pasie Kuipera, które pośrednio ujawniły obecność Planety 9 lub również 10 na obrzeżach Układu Słonecznego. Jednak naukowcy z Kanadyjsko-Francusko-Hawajskiego projektu OSSOS wykryli nieprawidłowości w metodach przeprowadzonych przez nich obserwacji. Przez badanie tych samych regionów nieba, ich wyniki mogły nie być miarodajne. Taki problem prawdopodobnie dotyka też analiz innych grup, włącznie z naukowcami z Caltech. Według ich wniosków istnienie Planety 9 nie jest konieczne do wyjaśnienia wyników obserwacji, gdyż są one zgodne z założeniami przypadkowego rozmieszczenia orbit.   
                         
Mimo tego, para astronomów z Complutense University of Madrid zastosowała nową metodę obserwacji konkretnego typu obiektów transneptunowych, która jest znacznie bardziej obiektywna. Skupili się oni na odległych obiektach transneptunowych (ang. extreme trans-Neptunian objects, ETNOs). Tego typu ciała niebieskie znajdują się w średniej odległości 150 j.a. i nigdy nie przekraczają orbity Neptuna. Najnowsze badania po raz pierwszy w historii analizują odległości pomiędzy ich węzłami a Słońcem, a wnioski, które z nich płyną po raz kolejny wskazują na obecność planety za Plutonem.   

Węzły są dwoma punktami, w których orbita jakiegokolwiek obiektu przecina płaszczyznę Układu Słonecznego. W tych punktach prawdopodobieństwo interakcji z innymi ciałami niebieskimi jest największe, dlatego też w węzłach ETNOs mogą doświadczyć największych zmian w orbitach, a nawet zderzeń.

“Jeśli nic nie wpływa na ruch odległych obiektów transneptunowych, ich węzły powinny być równomiernie rozłożone, ponieważ nie ma niczego, czego powinny unikać. Jeśli natomiast jakieś obiekty mają na nie wpływ, powstają dwa wyjścia” – wyjaśnia Carlos de la Fuente Marcos, jeden z autorów badań. “Jednym z nich jest to, że ETNOs są stabilne i w takim przypadku miałyby swoje węzły skierowane poza drogę obiektów zaburzających ich orbity. Natomiast jeśli nie są stabilne, zachowywałyby się podobnie do komet wchodzących w interakcje z Jowiszem, które mają jeden z węzłów bliżej orbity hipotetycznego obiektu zaburzającego.”

Po analizie danych hiszpańscy astronomowie odkryli, że węzły 28 badanych ETNOs mieszczą się w skupiskach w konkretnych odległościach od Słońca. Co więcej, istnieje również zależność pomiędzy pozycjami ich węzłów a nachyleniem, jednym z parametrów określających orientację orbit obiektów w przestrzeni. Naukowcy są przekonani, że jeśli ETNOs są podobne w zachowaniu do komet wchodzących w interakcje z Jowiszem, ich wyniki potwierdzają obecność tajemniczej Planety 9 znajdującej się w odległości 300 do 400 j.a., która aktywnie wpływa na zbadane obiekty.


Źródło: portal sciencedaily.com

Więcej informacji:
•     Planet Nine hypothesis supported by new evidence
Na zdjęciu: artystyczne przedstawienie hipotetycznej dziewiątej planety. Źródło: NASA.
http://www.urania.edu.pl/wiadomosci/dziewiata-planeta-fakt-czy-mit-3495.html

Dziewiąta planeta  fakt czy mit.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Paweł Baran    3236

Spadek jasności KIC 8462852 (sierpień 2017)
2017-08-13. Krzysztof Kanawka
Gwiazda KIC 8462852 nie przestaje zadziwiać. Trwa właśnie trzeci od maja spadek jasności tej gwiazdy. Wciąż nie ma jednego i przekonującego wyjaśnienia spadków jasności.
Od maja tego roku trwają spadki jasności zagadkowej gwiazdy KIC 8462852. Pierwszy spadek zanotowano w maju, który trwał zaledwie około tygodnia. Zjawisko otrzymało nieoficjalne imię “Elsie”. Następny spadek jasności zanotowano w czerwcu – wówczas jasność spadła na około dwa tygodnie. Ten spadek nazwano zaś “Celeste”. Te spadki były dość niewielkie – maksymalnie do 2% spadku jasności gwiazdy.
Aktualnie trwa trzeci spadek jasności KIC 8462852. Rozpoczął się on koło 3 sierpnia. Spadek jasności jak na razie (głównie) ma maksymalną wartość 1-2 procent. Co ciekawe, dwóch niezależnych obserwatorów w trakcie tego spadku jasności zanotowało krótkotrwały głębszy spadek – do około 3 procent. Ten spadek otrzymał nieoficjalne imię “Skara Brae”.
Z uwagi na brak wyjaśnienia natury spadków KIC 8462852 wielu obserwatorów gwiazd zmiennych, także amatorów (wyposażonych w bardziej zaawansowany sprzęt) regularnie obserwuje tę gwiazdę. Dzięki temu od maja naukowcy zebrali dużo danych, co może pomóc w wyjaśnieniu zagadki spadków jasności KIC 8462852.
Jak na razie nie ma przekonującej teorii wyjaśniającej spadki KIC 8462852. Pojawiły się różne wyjaśnienia: od komet, poprzez duży gazowy gigant z wydatnymi pierścieniami oraz planetoidami trojańskimi aż po bardzo fantastyczne “ślady obcej cywilizacji”.
Zagadki takie jak gwiazda KIC 8462852 to przykład odkryć i badań współczesnej astronomii. Niewątpliwie dzięki rewolucji w dziedzinie detektorów, elektroniki, możliwości koordynacji badań na skalę światową oraz wykorzystania kosmicznych obserwatoriów dziś wykonywane są bardziej zaawansowane i szczegółowe pomiary astronomiczne niż to kiedykolwiek wcześniej było możliwe.
(Wf)
http://kosmonauta.net/2017/08/spadek-jasnosci-kic-8462852-sierpien-2017/

Spadek jasności KIC 8462852 (sierpień 2017).jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Paweł Baran    3236

Relacja ze startu Falcona 9R i kapsuły Dragon
2017-08-13. Michał Moroz
Zapraszamy do relacji “na żywo” ze startu misji CRS-12. Celem dwunastej misji logistycznej bezzałogowej kapsuły Dragon będzie Międzynarodowa Stacja Kosmiczna.
22:45
Tymczasem na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej obecnie przebywa szóstka astronautów:  
•    Peggy Whitson (3 lot USA)  
•    Jack Fischer (1 lot USA)  
•    Randolph Bresnik (2 lot USA)  
•    Fiodor Jurczychin (5 lot Rosja)  
•    Sergiej Riazanski (2 lot Rosja)  
•    Paolo Nespoli (3 lot Włochy)
20:24
Prognoza pogody na Florydzie daje 70% szans na dobre warunki do przeprowadzenia startu jutro - i w razie przesunięcia - również pojutrze.    
19:32
Dragon dostarczy 2910 kg ładunku. 1652 kg znajdą się w przedziale hermetyzowanym, 1258 kg znajdzie się zaś w bagażniku kapsuły.    
Comments(0)
19:17
Start rozpocznie się z historycznej wyrzutni 39-A, z której wcześniej latały wahadłowce kosmiczne oraz misje programu Apollo.

Dragon zostanie wyniesiony na niską orbitę okołoziemską w 10 minut od startu. Jednocześnie pojęta zostanie próba lądowania pierwszego stopnia rakiety Falcon 9.

Około 9 minut po starcie powinna ona wylądować w Landing Zone-1 (LZ1) mieszczącym się na terenie Kennedy Space Center.
18:53
Zaczynamy relację! Witamy w naszej relacji ze startu rakiety Falcon 9R z kapsułą Dragon z bezzałogową misją zaopatrzeniową CRS-12. Celem tej misji będzie Międzynarodowa Stacja Kosmiczna (ISS).

Start zaplanowano 14 sierpnia na godzinę 18:31 CEST. Start będzie można zobaczyć również na kanale youtube firmy SpaceX.

W tej relacji będziemy informować Was o wszystkich ważnych kwestiach związanych z lotem. Ten start, jak i w ogóle misja CRS-12 jest również komentowana na Polskim Forum Astronautycznym.
http://kosmonauta.net/2017/08/relacja-ze-startu-falcona-9r-i-kapsuly-dragon/

 

Relacja ze startu Falcona 9R i kapsuły Dragon.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Paweł Baran    3236

Wakacje z duchami
2017-08-14
Autorka tajemniczego nagrania sprawiła tysiącom internautów nie lada zagwozdkę - czym jest tajemniczy kształt, który udało jej się nagrać?
W niedzielny wieczór z meksykańskiej plaży położonej nad Zatoką Kalifornijską, mieszkanka miasta Hermosillo, Yasmin Duarte Valenzuela, zobaczyła paranormalne wręcz zjawisko.
Na niebie, tuż poniżej Księżyca, pojawił się dziwny kształt. Jak stwierdziła Valenzuela, przypominał on ducha. Takie samo skojarzenie przyszło na myśl towarzyszącym jej dziewczynom - na uwiecznionym przez Yasmin nagraniu słychać śmiechy i głosy mówiące "to duch!"
Setki tysięcy odtworzeń
Opublikowany przez Valenzuelę film obejrzały już setki tysięcy internautów. Nikt nie potrafi jednoznacznie wyjaśnić, czym naprawdę był "duch".
O zdanie zapytaliśmy synoptyka. Nie mogła to być chmura - te układają się poziomo. Wykluczył również trąbę wodną, ponieważ nie widać burzącej się wody. Możliwe, że był to obłok dymu oświetlony przez ziemskiego satelitę.
Jasmin powiedziała, że duch utrzymywał się na niebie, unosząc się pod Księżycem "przez jakiś czas", a później zniknął.
Źródło: ENEX
Autor: ao
http://tvnmeteo.tvn24.pl/informacje-pogoda/ciekawostki,49/wakacje-z-duchami,238001,1,0.html

Wakacje z duchami.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą dodawać komentarze

Dodaj konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się tutaj.

Zaloguj się teraz

  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×
© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2017)