Skocz do zawartości

Ranking


Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 30.11.2018 uwzględniając wszystkie działy

  1. 11 punktów
    Cykl "Obiekt Tygodnia" na naszym forum jest dla wielu ludzi inspiracją, ale zaproponowanie jakiegoś ciekawego obiektu nie jest łatwe. Chociaż jest pewien rodzaj obiektów, który został lekko "zaniedbany". Mam na myśli gwiazdy podwójne i układy wielokrotne. Oczywiście pojawiają się one od czasu do czasu, ale jednak bardzo rzadko. Wydaje mi się, że układy wielokrotne są w jakimś stopniu niedoceniane i to nie tylko w tym cyklu. Więc postanowiłem właśnie to zmienić, bo gwiazdy podwójne mogą zachwycać zarówno podobieństwem jak i kontrastem jasności czy koloru. Nasz bohater Achird (η Cas A) mieszka w Kasjopei między gwiazdami α i γ. Jest widoczny gołym okiem i jego odnalezienie nie powinno sprawić najmniejszych problemów. Mobile Observatory Screenshot Ten układ podwójny został odkryty przez Williama Herschela w 1779 roku. Prowadzone przez niego obserwacje na początku, skupiały się właściwie tylko na gwiazdach podwójnych. Podczas ich katalogowania został przez niego przypadkowo odkryty Uran w 1781. η Cas to gwiazdy fizycznie podwójne, które okrążają wspólny środek masy co około 480 lat. Na niebie dzieli je teraz 13.4 sekundy kątowej, więc do rozdzielenia składników, będzie potrzebny raczej teleskop. Więcej informacji na temat tej gwiazdy podwójnej można znaleźć na stronie http://www.stelledoppie.it, którą polecam wszystkim szukającym informacji o układach wielokrotnych. Jaśniejszy składnik (η Cas A) tego układu o jasności 3.44 mag jest zaskakująco podobny do naszego Słońca i tak jak Słońce jest żółtym karłem. Jego masa to 97% masy Słońca, a jasność jest tylko 23% większa od Słońca, przy praktycznie identycznym promieniu. Drugi składnik (η Cas B) o jasności 7.51 mag jest pomarańczowym karłem (K7V) o 57% masy Słońca i 66% jego promienia. Natomiast jasność wynosi tylko 6% jasności Słońca. Rozpisuje się o tym dlatego, że jest to typ gwiazd podwójnych, który najbardziej lubię. Wprost przepiękny kontrast zarówno jasności i kolorów obu składników. Dla mnie ta parka to blado żółta gwiazda wraz z purpurowym towarzyszem. Wydaje mi się, że różnica jasności jeszcze bardziej uwypukla różnice kolorów, a efekt można dodatkowo spotęgować rozogniskowując trochę obraz. Oprócz tego, że jest to jedna z moich ulubionych gwiazd podwójnych jest jeszcze jeden powód, dla którego chciałem wam ten obiekt zaprezentować. Czytając różne publikacje okazało się, że ludzie dostrzegają tu zupełnie inne kolory niż ja. Richard J. Bartlett w "Easy Things to See With a Small Telescope: [...]" opisuje tą parę jako biało-miedzianą. Natomiast Richard Hinckley Allen w " Star Names Their Lore and Meaning" jako pomarańczowo-fioletową. Jestem niezmiernie ciekaw jakie kolory wy dostrzeżecie. Chciałbym na chwilę wrócić jeszcze do samej nazwy Achird. Brzmi jakby to była nazwa antyczna, ale tak naprawdę po raz pierwszy pojawiła się w atlasie "Atlas Coeli Skalnaté Pleso" w 1950 roku. Ale dopiero w zeszłym roku (2017) została formalnie uznana przez Międzynarodową Unię Astronomiczną. Jako ciekawostkę dodam tylko, że grupa robocza zajmująca się nadawaniem nazw gwiazdom w ramach Międzynarodowej Unii Astronomicznej (IAU Working Group on Star Names) zdecydowała, że nazwy będą nadawane pojedynczym gwiazdom a nie układom gwiazd. Oznacza to, że nazwa Achird odnosi się tylko do składnika η Cas A. Więc prawidłowy tytuł dzisiejszego postu powinien raczej brzmieć "Achird i jego towarzysz". A Tobie jakie kolory udało się dostrzec w naszym bohaterze? Spróbuj i daj znać jak poszło! PS: Będąc w okolicy możesz odwiedzić: ι Cas (Iota Cassiopeiae) Mobile Observatory Screenshot Składnik Jasność [mag] Kolor Odległość kątowa do A A 4.6 biały - B 6.9 biały 2.9" C 9.0 biały 7.0" σ Cas (Sigma Cassiopeiae) Mobile Observatory Screenshot Składnik Jasność [mag] Kolor Odległość kątowa do A A 5.0 niebieski - B 7.2 niebieski 3.2" Struve 163 Mobile Observatory Screenshot Składnik Jasność [mag] Kolor Odległość kątowa do A A 6.8 pomarańczowy - B 9.1 niebieski 34" C 10.7 niebieski 114" Burnham 1 Mobile Observatory Screenshot Składnik Jasność [mag] Kolor Odległość kątowa do A A 8.6 biały - B 9.3 biały 1.1" C 8.9 biały 3.7" D 9.7 biały 8.5" Mała ściągawka jak trafić do Burnham 1: Consolmagno, Guy; Davis, Dan M: "Turn Left at Orion"
  2. 7 punktów
    Po długiej przerwie, ponownie się zakręciłem Jest to najdłuższy startrails jaki robiłem - 700 klatek po 1min, Canon 50d + Samyang 14mm. -10 stopni i silny wiatr nie sprzyjały komfortowemu ustawieniu wszystkiego, przymroziło mnie porządnie. Jak wspomniałem to najdłuższe takie zdjęcie jakie robiłem. Najpierw ograniczały mnie akumulatory od Canona, dorobiłem zasilanie z aku 12V. Wtedy zaczęły ograniczać czas baterie w pilocie. Wczoraj na szybko wieczorem skleciłem ogniwo do pilota 6xAAA, już 4 powinny starczyć ale nie ryzykowałem że padnie za wcześnie przy tak niskiej temp. Początkowo miałem dorobić zasilanie z aku, używając przetwornicy step down. Już polutowałem kabelki, sprawdzam miernikiem, a tam z 12V zrobiło się 25V. Jak się domyślacie przetwornicę miałem step up szybko, szybko i tak sobie pośpieszyłem. Stanowisko gotowe do całonocnej akcji: Nie obyło się bez przygód. Pierwsze zdjęcia czyli dobór parametrów robiłem na aku Canona, później zmieniłem na większy. Jak rano się okazało po drodze zgubiłem ten wyjęty akumulatorek. Szczęście, że rano chciałem go włożyć do body i na nim jeszcze parę zdjęć wschodu Słońca pstryknąć. Całą torbę i kieszenie przeszukałem i nie ma, no kurde nie ma ! Dobrze że chciałem na nim zdjęcia jeszcze robić, inaczej nie wiadomo kiedy bym się zorientował o zgubie. Trzeba iść tą samą drogą co wieczorem wracałem, może znajdę. Tylko jak skoro ziemia zmarznięta i śladów nie ma. Idę, idę i... ufff, odetchnąłem. Dopiero co kupiłem ten aku,a już chciał mi uciec
  3. 5 punktów
    A co to znaczy "lepszy obraz"? Nie porównywałem bezpośrednio tych lornetek, jednak są pewne ogólne spostrzeżenia warte uwagi: - większa lorneta, znaczniejsze powiększenie = większy zasięg, łatwiejsze rozpoznanie małych obiektów, możliwość rozdzialu ciaśniejszych układów podwójnych - większa lorneta, znaczniejsze powiększenie = mniejsze pole widzenia - mniejsza lornetka, mnniejsze powiększenie = lepszy obraz gwiazd, możliwość podziwiania rozległych gromad, asteryzmów i gwiazdozbiorów - w mniejszych soczewkach łatwiej skorygować wady optyczne - za tę samą cenę mniejsza lornetka będzie z reguły lepsza optycznie (da ładniejszy obraz) - nawet kiepska duża lorneta sięgnie dalej i pokaże słabsze obiekty - mniejsza lornetka będzie łatwiejsza w prowadzeniu i łatwiej będzie przeskakiwać od obiektu do obiektu Więc co jest lepsze?
  4. 5 punktów
    Dzisiejszy,wysoko nad głowami. 200mm, iso 200, F8, czas 1/400 Pozdrawiam
  5. 4 punkty
    Od wczoraj jestem jednym ze szczęśliwców. Widziałem ją w swojej "dwunastce", najpierw w powiększeniu 60-krotnym, gdzie była podłużnym pasem słabego, subtelnego światła, niemniej oczywistym i dość łatwym. Potem zmieniłem okular na 14mm (107 razy). Galaktyka NGC 1560 była już całkiem sporą, ukośną smugą niby dymu. Jej "obłok" światła wydawał się być jednak niepełny - szczególnie dalej od centrum poświata, jakby zanikała w czerni nieba. Było bardzo zimno - mróz i wiatr nie pozwalały się skupić zbyt długo na danym obiekcie.
  6. 3 punkty
    Szyba Kolejny poranek łechcący neurony pomimo przejmującego chłodu. Kolejny spacer z psem. Niby podobnie, a zupełnie inaczej. Łuna od wschodu wżera się coraz śmielej na ciemne dotąd obszary nieba, łapczywie pieszcząc gorejącą Wenus. Ta – chcąc nie chcąc – poddaje się specyficznym naciskom, lecz broni się dzielnie. Nie to co gwiazdy. Te blakną w okamgnieniu, rozpuszczając się w jaśniejącym błękicie. Zauważam tylko te, najjaśniejsze, ale i one z każdą chwilą tracą swój blask. Księżyc, będący panem nocnego nieba ustępuje subtelnie wschodzącemu Słońcu. Jeszcze panuje, rozświetlając sklepienie zimnobiałym światłem, ale jego królestwo dobiega końca. Nie poddaje się jednak całkowicie lecz usuwa w cień, towarzysząc gwieździe w jej niebiańskim, codziennym spacerze. Rozjaśnia się. Wracamy do domu. Tutaj czuję dopiero, że jestem przemarznięty, ale wpadam na pewien pomysł. Trzymając w ręce kubek gorącej herbaty stwierdzam, iż chociaż przez chwilę, spojrzę na Wenus przez refraktor. Stoi przygotowany. Ale w taki mróz nie wytargam go na balkon, wystarczająco zmarzłem na spacerze. Muszę wszak dbać o własny garb. Odstawiam herbatę i popełniam straszliwe faux pas. Obserwuję Jutrzenkę przez balkonową szybę. Światłosilna luneta generuje mi powiększenie 90x. Fiolet maluje się na twarzy planety, pulsuje, delikatnie zmieniając barwy, ale ja uśmiecham się do siebie wyraźnie widząc lśniący, przecudowny rogalik. Wszelkie aberracje i inne wady schodzą na dalszy plan. Nie zwracam na nie uwagi. Niedoskonały obraz pieści moją źrenicę. W polu widzenia okularu jest jeszcze coś, co dodaje uroku bardzo nieprofesjonalnej obserwacji. Oprócz jarzącej się Wenus zauważam skromnie lśniącą niewiadomą gwiazdkę. Zdaje się być maleńka w stosunku do planety. Zupełnie niepozorna i zagubiona, jakby przez przypadek znalazła się w tak doborowym towarzystwie. Piękne złudzenie. Wiem wszak, że ta ledwo zauważalna gwiazda jest nieporównywalnie większa i jaśniejsza niż bohaterka moich zaszklonych obserwacji. Ale w to, nikt mi nie uwierzy … Po chwili gwiazda gaśnie, pozostaje tylko planeta. Czy to iluzja ?. Nie, muszę kończyć. Czas biegnie i obowiązki wzywają ,ale te kilka chwil spędzonych przy refraktorze pozytywnie nastroiło mnie na dalszy ciąg dnia. A Księżyc. No cóż – bez względu na to, co pomyślicie – upodabnia się do Wenus. Nawet przez szybę, ale to już zupełnie inna historia... PS. Wyszedłem na powietrze. Teraz. Słońce i Księżyc są ze mną. Bohaterki refraktorowej obserwacji niestety już nie widzę.. Całą ją wypatrzyłem. Przez szybę.
  7. 2 punkty
    Dobrze podejrzewasz. Na ciemnym niebie w Beskidzie Niskim (przełęcz nad Mszaną koło Chyrowej) wczoraj w nocy widziałem ją gołym okiem bez większego problemu (choć oczywiście dość słabo). Jej jasność oceniłem na 5.1 mag, a średnicę jej głowy na 50'.
  8. 2 punkty
    Wspaniałe zdjęcia nocnego nieba prezentujecie na tym forum. Są zachwycające. Na moich zdjęciach zamieszczam skromne próby uchwycenia perseid na nocnym sierpniowym niebie. Robiłem je zwykłym obiektywem o ogniskowej 18mm ISO 800 czas naświetlania 150sek. ok. godz. 23:00. w dniu 19.08.2018 wykorzystując funkcje "Astrotracer" dostępną w aparacie Pentax KP po zastosowani modułu GPS.
  9. 2 punkty
    Komety to bardzo wdzięczny obiekt obserwacji lornetkowych. Dlatego zrobiłem powtórkę z wczorajszych obserwacji. Tym razem nie udałem się na dłuższy spacer, a jedynie sprzed domu za to dokładnie i na spokojnie siedząc dość wygodnie na krzesełku celowałem w jej kierunku lornetkami 25x100 na statywie oraz z ręki 10x50 i 8x30. Warunki troszkę gorsze od wczorajszych (latarnie bliżej) mroźno i ten śnieg niestety odbija bardzo sztuczne światło, co powodowało, że gołym okiem widziałem gwiazdy do 5 mag. Kometa wyraźnie wyżej i lekko na lewo względem wczorajszej lokalizacji. Gołym okiem niewidoczna. Za to we wszystkich trzech lornetkach widziana bardzo dobrze. Dość rozproszona (rozległa na co najmniej 15'), wyraźna mgiełka, symetryczna względem lekko skoncentrowanego centrum. Dzisiaj przyjrzałem się jej dobrze i dokładnie porównałem z NGC 253 Galaktyką Rzeźbiarz. W stosunku do do galaktyki kometa zdecydowanie wyraźniejsza i większa. NGC 253 ma coś około 8mag i w lornetce 8x30 już ciężka do zobaczenia chociaż ją wyzerkałem. Natomiast tematyczna kometa w 8x30 bezproblemowa. Ponieważ jej gołym okiem nie dostrzegłem na pewno nie ma jeszcze 5mag, ale na podstawie porównania do jasności NGC 253, kometa zdecydowanie jaśniejsza niż 8mag. Czyli jej jasność dzisiaj oceniłem dokładniej i wyszła mi gdzieś w połowie między 5mag, a 8 mag. Czyli coś średnio w przedziale 6-6,5mag ale chyba już bliżej 6mag. Cieszy mnie również to, że kometa jest coraz wyżej, tylko te latarnie i śnieg mnie denerwują. Kometa zaskakuje nie tylko jasnością, ale rozległością. Szkoda tylko, że nie ma wyraźnego warkocza - toż to byłby hit obserwacyjny, ale i tak nie jest źle.
  10. 2 punkty
    Ostatni obiekt z październikowo - listopadowych anomalii pogodowych do którego zebrałem pełny materiał LRGB. Poszczególne kanały naświetlałem podczas 4-5 różnych sesji, kiedy już mgławica górowała na odpowiedniej wysokości. SiriL bezproblemowo radzi sobie z wyrównaniem i rotacją klatek nawet jak przesunięcia są spore. Obiekt to rzadko fotografowana, mała mgławica planetarna NGC2022 położona w pobliżu gwiazdy Meissa (Lambda Orionis). Przypomina ona bardzo Mgławicę Niebieska Śnieżka (NGC 7662) ale jest od niej sporo ciemniejsza i nieco mniejsza. W obu mgławicach głównie dominuje niebiesko-zielony kolor otoczki. Wewnątrz daje się zauważyć strzępiaste, czerwone włókna gazu (prawdopodobnie zjonizowany wodór). Średnica głównej, gęstszej części to około 28'' a zewnętrznej otoczki - około 40''. Gwiazda centralna to biały karzeł o jasności w granicach 16mag. Jasność samej mgławicy oscyluje wokół 12,5 mag - jednak ze względu na mały rozmiar (a co za tym idzie sporą jasność powierzchniową) jest dość oczywistym obiektem. Newton 250/1250 na NEQ-6 + ASI 178MM-C + Baader LRGB Kompozycja LRGB L - 1500 x 5 s (gain 82%), nieguidowane RGB - 600 x 6 s (gain 86%) na kanał Offset - 50 300 darków na kanał skala setupu - 0,41''/pix Kilka wersji - w kolejności. 1) pełna klatka - 80% downsize 2) crop na mgławicę - skala natywna 3) crop i upsize - powiększona 1,5x
  11. 2 punkty
    Nooooo, wreszcie jakaś fajna kometa, szkoda tylko, że bez ogona, tfu, warkocza znaczy. Zapolowalem na nią dziś ok. 21 na podmiejsko - słabowiejskim niebie. Celowo nie sprawdzałem dokładnie jej położenia, wiedząc tylko, że przywędrowała gdzieś w poludniowe rejony Erydanu, na północ od Pieca. W lornecie 12x56 widoczna kapitalnie, a w 25x100 - przekapitalnie. Ogromna, jasna (te 6 mag ma jak nic, a może i nieco więcej), wyraźnie jaśniejsza bliżej centrum. Jest o wiele, wiele lepiej niż 2 tygodnie temu. Zdecydowanie polecam. Szkoda tylko, że tak przymroziło. Pół godzinki paczania i strategiczny odwrót. PS Podejrzewam, że w baaardzo ciemnych miejscach może być już widoczna gołym okiem.
  12. 2 punkty
    Poniedziałkowy Muniek z balkonu godz. 23:45 82,2% 362706km P900, stack 6x1/125s ISO100, PIPP, RegiStax 6, PSE9
  13. 2 punkty
    Szron Mam wrażenie, że czasem zastygam. Stan ten jest przyjemny, gdyż wiąże się z emocjami oraz obrazami, które chcę zatrzymać. Dzisiaj tak miałem. Poranny spacer z psem odrealnił wczesną pobudkę oraz kąsające mrozem, rześkie powietrze. Zapytacie, cóż to sprawiło, że zapragnąłem zacząć dzień od specyficznych emocjonalnych stanów. Subtelnej lewitacji świadomości w obszary niedostępne dla osób, którym obce jest piękno tego, co dzieje się ponad nami, na wczesnoporannym niebie. Nie udzielę odpowiedzi, ponieważ jestem pewien, że wiecie co mam na myśli... Wystarczyło, że spojrzałem w górę. Czas trwania potyczki między nocą a dniem jest fascynujący, i co najważniejsze odbywa się bez ofiar. To taki moment przejścia pomiędzy odrealnioną nocą a tętniącym wszelakim realizmem dniem. Stan pośredni, niczym zawieszenie. Gwiazdy bez sprzeciwu przygasają swój blask posłusznie ulegając budzącej się dominatorce. Tylko te nieliczne, najjaśniejsze podejmują próby nieskutecznego buntu. Ale ja je jeszcze wypatruje, zauważam, zanim i one polegną. I ten widok mi się podoba. Księżyc, jeszcze wysoko na niebie, a już zmierza ku zachodowi. Rozświetla poranny półmrok, majestatycznie górując nad małym mną. Patrzę na niego, podziwiam. Który to już raz? Nieważne. Fascynuje mnie nieustannie i niech tak zostanie. Mimo wstającego dnia stara się utrzymywać nocną dominantę. Jest skuteczny, ale kumplując się z nocą mimo wszystko musi ulec. Robi to jednak z klasą towarzysząc zwycięskiej gwieździe, sam tuląc się do snu. I ten widok mi się podoba. Jest i jeszcze coś, co przykuwa mój wzrok. Wkomponowany w jaśniejące niebo, gorejący biały punkt światła. Gwiazda Poranna, która nie jest gwiazdą, aczkolwiek wśród nie-gwiazd za gwiazdę uchodzić mogącą. Jutrzenka. Wenus sierpowata*. Intensywna, jaskrawa, nie dająca się nie zauważyć. Niebiański świetlik, który pojaśniał do granic swych możliwości. Pięknie iskrzy pośród toczącej się walki. Wręcz przykuwa uwagę. Ze wszech miar stara się nic nie stracić na swym uroku, mimo karcącego spojrzenia będącego jeszcze pod horyzontem Słońca. Córka i matka sprzężone w grawitacyjnym tańcu. Misterium. I ten widok mi się podoba. Jest mroźno, ale nie jest mi zimno. Rozgrzewa mnie piękno nieba, które jest nade mną. Walka ciągle trwa,ale wygrany jest już pewny. Pies zaszczekał. Wracamy do domu. Miasto budzi się do życia, ja budzę się do życia, a ja zastygłem. Lubię ten stan. Byłem gdzieś indziej, ale niestety wracam na swoje miejsce. I tego tak bardzo już nie lubię. Jednak mimo to, dzisiejsze przejście zostawiło swój własny niepowtarzalny ślad. I był jeszcze szron. Szron łączący noc z dniem. Szron, który nie uległ niczemu. Szron wymieszany z Wszechświatem. Zacne ... PS. Zdjęcia z dzisiaj. * sprawdziłem jak wróciłem do siebie, lorneta 12x
  14. 2 punkty
    Dopiero poznaje możliwości astrofotografii tym sprzętem. Zdjęcie księżyca to pojedyncza klatka zrobione teleskopem SkyMax 127 i aparatem Pentax KP. Czas naświetlania 1/13 sek , ISO 400. Zdjęcie w sumie to jedno z niewielu zrobionych tym teleskopem, bo teleskop kupiłem w sierpniu tego roku a zdjęcie zrobiłem w listopadzie gdy trafiły się odpowiednie warunki do robienia zdjęć. Robiłem zdjęcie przez okno przy wyjątkowo małym seeingu. Mam spore problemy z uchwyceniem ostrości. Wykonałem kilkadziesiąt zdjęć i z nich wybrałem te najostrzejsze.
  15. 2 punkty
    Gdy kładziesz się sapać, a za oknem całkowite zamglenie z widocznością max. 200m. A gdy tej samej nocy przypadkowo przebudzasz się około piątej rano i za oknem widzisz taki Księżyc w pełni otoczony ciekawymi chmurkami - to co robisz - oj szybko trzeźwiejesz. Taką sytuację przeżyłem dzisiejszego wczesnego poranka - piękne widoki.
  16. 1 punkt
  17. 1 punkt
    Zaczaiłem się wczoraj na Koziorożca, celem jego rogu. Algedi (6 Cap) była odrobinę jaśniejsza i jakby żółciejsza od Prima Gedi (5 Cap), która była z kolei bledsza. Po bokach były 8 Cap i 3 Cap o barwach zimniejszych. Na południowy wschód świeciła para Dabih β1 i Dabih β2. Wyraźnie różniły się kolorem. Pierwsza żółta ( lub coś z pomarańczowego) druga zaś, tuż obok, o wiele słabsza i niebieskawa - może biaława. Oglądałem w 10/50 z ręki, siedząc w fotelu, więc troszkę drżały, przez co nie mogłem się im przyjrzeć zbyt dokładnie.
  18. 1 punkt
    Dzięki koledzy za odzew. Teraz temat jest dla mnie bardziej jasny Zdarza się, że z racji odległości nie słychać huku, a widać tylko pulsowanie, takie miganie, ale - tak jak piszesz - oznacza to najczęściej rozpad. A czy skorupa obtopieniowa meteorytów kamiennych - ta ciemna warstwa - też rdzewieje czy raczej "chroni" meteoryt przed tym procesem? Kto nadaje nazwę znalezionemu meteorytowi?
  19. 1 punkt
    Cześć, czy jest znana cena kalendarza FA i gdzie można się zapisać ? Pzdr Robert
  20. 1 punkt
    Skrzynka już jedzie, a soniacza kupię jak będe w PL, bo nówek nie ma, a używkę , to trza panie pomacać. ? Canonek zostanie w rezerwie, bo to sprawdzony sprzęt i szkiełka z przejściówką, będą do Nex6. Na razie...?
  21. 1 punkt
    Kiedyś szukałem jak odróżnić meteory komety i znalazłem taką o to stronkę polecam może się przyda komuś. https://pl.depositphotos.com/124207704/stock-illustration-realistic-color-vector-meteor-asteroid.html
  22. 1 punkt
    Czyli 2 Giga bity... to jakieś 250 Mega Bajtów.... (250MB) ? Sory! nie mogłem się powstrzymać ? takie zboczenie zawodowe......
  23. 1 punkt
    Fotografowanie przez szybę wiąże się z degradacją obrazu, natomiast po otwarciu okna powstają silne turbulencje powietrza wynikające z różnicy temperatur. Pewnie z tego biorą się problemy z ostrością. Pozdrawiam
  24. 1 punkt
    Pracuję nad kalendarzem dajcie mi trochę czasu, to moje pierwsze takie zadanie...
  25. 1 punkt
    Z braku czasu nie było mnie dłuższy czas a i wyskoczyć w nocy na obserwacje też nie mogłem. Przez ostatni brak pogody zmodyfikowałem projekt i wyciągnąłem fabryczne bafle. Okleiłem tubę jednym kawałkiem weluru. Kolega dociął mi bafle z pleksi 3 mm, które też okleiłem welurem. Moja okleina jest termoplastyczna, więc z pomocą suszarki udało mi się wywinąć okleinę na drugą stronę bafla i wyszło mi bez łączeń. Bafle siedzą w tubie na wcisk. Niestety nie mam zdjęć. Testy Właśnie wróciłem z szybkich obserwacji. Wracając z pracy spojrzałem w górę i myślę no w końcu coś spojrzę. Jutro do pracy, więc w grę wchodził spontaniczny i szybki wypad - w sumie z rozstawieniem się i powrotem 1,5 godzinki. Spojrzałem na M31, M103, NGC 457, NGC 436, M42, M45, gromady w Woźnicy. Ewidentnie wyczernienie poprawiło kontrast, bo tło jest ciemniejsze i gwiazdy bardziej punktowe. M42 i M31 ładniej się odcinały z tła. Na pewno też na najjaśniejszych gwiazdach nie widać takich placków, które mnie drażniły. Jest aberracja, ale nie tak rozlana jak wcześniej. Teraz jest kolorowy punkt. Nie jestem aż tak wprawnym obserwatorem, ale wydaje mi się, że nie ma zysku na magnitudo. Tutaj jednak apertura robi robotę. No i niebo a dzisiaj niestety tylko krakowskie.
  26. 1 punkt
  27. 1 punkt
    Cześć, 1. Przeważnie tak, dobrym dodatkiem do takiego pulsowania jest jeszcze huk, bądź podobny dźwięk po minimum 40-60 s., a najlepiej po 2-3 minutach ;) 2. To zależy od składu meteorytu. Jeżeli zawiera bardzo dużo żelaza, może zacząć rdzewieć następnego dnia 3. Na podstawie koloru z nagrań sieci bolidowej. Jeżeli meteor w atmosferze spala się na określony kolor, to zapewne masa główna zawiera: - żółty/zielony - magnez - fioletowy - wapń - pomarańczowy - sód - niebieski - żelazo - czerwony - azot i tlen 4. Tak, jeżeli będzie meteorytem kamiennym np. H5 lub H6, czyli o dużej zawartości żelaza / żelazoniklu Pozdrawiam dzikimh
  28. 1 punkt
    Pewnego razu w Karkonoszach 2, czyli jeden z kolejnych wypadów. Zeszła sobota. Pogodę trafiliśmy mega. Ładny początek, później przed Przełęczą Karkonoską weszliśmy w chmurę i tak trochę deptaliśmy. Zimno, mokro, wilgoć, ale wychodzimy z chmury, robimy pit stopa i normalnie można się opalać. Lecimy na Krakonosa a tam ~20*C i praktycznie zero wiatru. No i widok morza chmur. Dłuższy przerwa i później grzejemy na Śnieżkę i tam podobnie. Zachód Słońca, chwilę siedzimy i zawijamy się w dół. Pękło 29,5 km. Niskie chmury i góry to połączenie idealne I gloria się też przypałętała I widoki ze Śnieżki I z równi pod Śnieżką Filmik z Krakonosa, gdzie później padła Wenus przez dwururkę 8x30 około 13:00 PB100185.MOV
  29. 1 punkt
    Orion ED 80, ASI 178mm, filtr zielony. Stack z 4400 klatek 1/40s. Seeing 3/10 tak naprawdę wszystko pływało.
  30. 1 punkt
    Dzisiejszy zachodzący,dwie minuty przed zachodem. 135mm iso200 f5,6 czas 1sek Pozdrawiam
  31. 1 punkt
    Ja też dzisiaj próbowałem, ale warunki masakra 70% tarczy, z balkonu P900 1x1/250s
  32. 1 punkt
    A u mnie eksperyment, zmałpowany od Szymka. Munio 1 klatka 0,002s za pomocą Atika 383L+ z filtrem Ha. Wyszło trochę mydłowato, ale jak widać można.
  33. 1 punkt
    22 Autor: Łukasz Sujka Miejsce: Budy Dłutowskie Data: 8 września 2018 Obiekt: NGC 891 - Galaktyka Spiralna w Andromedzie Instrument: Newton 254/1200 Detektor: ASI 178-MMC Montaż: NEQ6 Ekspozycja: L - 300 x 10s (gain 86%) // RGB - 250 x 15s (gain 88%) na kanał Akwizycja: FireCapture Obróbka: ImPPG, PS Akceptuję regulamin konkursu.
  34. 1 punkt
    19 Autor: Maciej Zakrzewski Miejsce: Nojszew Data: sierpień i wrzesień 2018 Obiekt: M 33 Montaż: Heq5 Astrograf: Newton 200/1000 Detektor: canon 500d Ekspozycja: 60 klatek po 7 minut Obróbka: PS CS 6 Akceptuję regulamin konkursu.
  35. 1 punkt
    18 Autor: Dariusz Nowakowski Miejsce: Ujsoły Data: wrzesień 2018 Obiekt: Packman HST Montaż: HEQ5 Pro Astrograf: SW 150-750 Detektor: Atik 428EX Ekspozycja: 40x600s Ha, 30x600s OIII, 30x600s SII bin2 Obróbka: PS CS3 Akceptuję regulamin konkursu.
  36. 1 punkt
    17 Autor: Mirek Zagórski Miejsce: Łapczyca /Bochni Data: 26.09.2018r. Obiekt: Tranzyt ISS na tle Księżyca Instrument: 254/1200 Detektor: Pentax K-5 Montaż: dobson Ekspozycja: 6 x 1/1600, ISO200, Obróbka: PS CC Akceptuję regulamin konkursu.
  37. 1 punkt
    Próbuj metodą ETTR (exposure to the right), histogram musi znajdować się blisko prawej krawędzi ale nie wychodzić poza nią. Zdjęcia mogą wyglądać jak prześwietlone ale to rzeczywiście działa Edit. Nie zapomnij o robieniu darków!
  38. 1 punkt
    Pewnej nocy w pewnym miejscu. @MateuszW dzięki pomoc i przede wszystkim towarzystwo!
  39. 1 punkt
    27. "Chmury po zachodzie Słońca" Autor: Krzysztof Król Aparat: Pentax K-r + Pentax 18-55 Santa Susanna, 13.08.2018
  40. 1 punkt
    9 Autor : Maciej Zakrzewski Miejsce : Kozłów, Kiełpiniec Data : 10-05-2018, 08-07-2018 Obiekt : Sadr i okolice ( IC 1318, NGC 6888) Instrument : TS 60/260 Detektor : Canon 500d Montaż : HEQ 5 Ekspozycja : 60 klatek po 4 minuty Obróbka : Adobe PS CS 5, Fitswork Akceptuję regulamin konkursu.
  41. 1 punkt
    8 Autor: Paweł Buczek Miejsce: Utjeha - Czarnogóra Data: lipiec, 2018 Obiekt: M8 Mgławica Laguna Instrument: TS65Q Detektor: ASI 1600MMC Montaż: HEQ5 Ekspozycja: 15x15x15x300sek Obróbka: DSS, PS, Maxim DL5 Akceptuję regulamin konkursu.
  42. 1 punkt
    5 Autor: Marcin Paciorek Miejsce: RPA Data: czerwc 2018 Obiekt: Fragment Drogi Mlecznej nad północnym horyzontem Instrument: Sigma 50mmA Detektor: Canon 6D mod Montaż: SkyTracker Ekspozycja: 1x4min/iso1600 Akceptuję regulamin konkursu.
  43. 1 punkt
    3 Autor: Maciej Kapkowski Miejsce: Brok nad Bugiem Data: 15.06.2018r. Obiekt: Galaktyka Messier 101 Instrument: Takahashi FS 128 Detektor: ZWO ASI 1600 MM-C Montaż: ASA DDM 60 Espozycja: L:60x300 sekund, RGB 20x180 sekund na kanał. Obróbka: PixInsight, Maxim DL, Adobe PS CS 5 Akceptuję regulamin konkursu.
  44. 1 punkt
    2 Autor: Tomek Zwoliński Miejsce: Wołomin Data: 2018-05 + 2017-06 Obiekt: Propeller (DWB-111) Instrument: TSAPO100q, ED80 Detektor: QHY9m, QHY8L Montaż: NEQ6 Espozycja: Ha ~18,5h, RGB ~2,5h Obróbka: Maxim DL 6, PixInsight 1.8, PS CC Akceptuję regulamin konkursu.
  45. 1 punkt
    1 Autor: Maciej Kapkowski Miejsce: Brok nad Bugiem Data: 15.06.2018r. Obiekt: Messier 16 Mgławica Orzeł Instrument: Takahashi FS 128 Detektor: ZWO ASI 1600 MM-C Montaż: ASA DDM 60 Espozycja: Ha i OIII: 24x300 sekund, SII: 36x300 sekund Obróbka: PixInsight, Maxim DL, Adobe PS CS 5 Akceptuję regulamin konkursu.
  46. 1 punkt
  47. 1 punkt
    Korzystając z przyzwoitej pogody i chwili wolnego czasu wybrałem się ze znajomym na wspólne obserwacje. Oczywiście jak to zwykle bywa z chwilą rozłożenia sprzętu Księżyc okryła cienka warstwa chmur - wszyscy wiemy jak to jest, bywa! Materiał zebrałem korzystając ze sprzętu znajomego - HEQ5, SCT8 i kamerki ZWO ASI120MM. Każde ze zdjęć to stack najlepszych 20% z 500 zebranych klatek. Zestackowane w AutoStekkert 3, następnie obróbka w Registax i FastStone Image Viewer
  48. 1 punkt
    Przeoczyłem trochę szerszy kadr - wydaje mi się znacznie lepszy niż z postu powyżej. Pozwalam sobie dorzucić
  49. 1 punkt
    Jeszcze 2 zdjęcia z wczorajszej sesji Plus jedno zdjęcie z porównaniem seeingu na jakość otrzymanego zdjęcia (surowy stack). Kamera ASI 224MC - 30% z 1000 klatek Programy: SharpCap, AutoStakkert 2, ImPPG, PaintShop Pro - opis Okolice krateru Janssen. Morze Nektaru
  50. 1 punkt
    26 listopada bawiłem się co nieco z fotometrią, m.in wycelowałem Canona 450d w rejony Miry Ceti, przy czym nie miałem pojęcia jaką powinna mieć wtedy jasność. Zrobiłem około 20 zdjęć po 3.2 s każde, przy ISO 400. Zestackowałem je ostatnio i okazało się, że oprócz Miry załapała się tam jeszcze jedna zmienna tego samego typu zmienności, R Cet. Ledwo co widoczna na poniższym zdjęciu: Mira wydaje się być jaśniejsza niż sąsiadka, ale tylko pozornie. Fotometria zrobiona w Muniwinie pokazała, że obie gwiazdy miały jasność na poziomie 7.55 mag. Wydawać by się mogło że to jakiś błąd, ale jak się okazuje obserwacje obu gwiazd bardzo dobrze wpasowują się w krzywe zmian blasku z AAVSO. Poniżej krzywa zmian blasku R Cet z tego okresu. Widać na niej że była akurat tuż po maksimum. Zauważcie przy okazji, że zaledwie miesiąc później jej jasność spadła do około 10 mag. Czerwoną strzałką zaznaczyłem moją obserwacje z tego wieczoru: Poniżej krzywa zmian blasku Miry Cet uzyskana z obserwacji AAVSO. Widać na niej, że Mira była tuż przed szybkim wzrostem jasności, zaledwie miesiąc później jej jasność przekroczyła 4 mag. Czerwoną strzałką zaznaczyłem moją obserwację:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy pliki cookies w Twoim systemie by zwęszyć funkcjonalność strony. Możesz przeczytać i zmienić ustawienia ciasteczek , lub możesz kontynuować, jeśli uznajesz stan obecny za satysfakcjonujący.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2019)