Skocz do zawartości

Ranking użytkowników

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 06.04.2021 uwzględniając wszystkie miejsca

  1. Moje niewyspanie nawarstwiało się już od kilku dni. W prawdzie to studenckie odespałam jeszcze w czwartek, ale potem przyszło drapanie pisanek w piątek do późna i w sobotę z rana święconka, co poskutkowało parugodzinną drzemką wieczorem, po której nie chciało mi się spać, więc dotrzymałam już do tej 6 rano, żeby obejrzeć rezurekcję. Następnie jeszcze atak alergii i wiercąca się na łóżku piętrowym siostra zadbały by sen z soboty na niedzielę trwał od godziny 9 do 12:50. Potem odwiedziny u rodziny, powrót koło 21 i pogodne niebo. Cóż mogłam zrobić… Przed północą wyszłam przed dom. Zerknęłam
    31 punktów
  2. Mamy niezły wysyp fantastycznych relacji z obserwacji w marcu więc i ja dołożę swoją skromną cegiełkę... Nareszcie przed wczoraj poczuliśmy powiew wiosny, chociaż temperatura oscylująca w okolicach -5 i leżący miejscami śnieg nie sugerowały tego faktu, jednak pomiary nieba za pomocą SQM-L pokazały, że kolejny rok z rzędu na wiosnę wszystko wraca do normy ponieważ w najlepszym momencie miernik wskazał 21,60 mag/arcsecond² co w połączeniu z wysokością ponad 900 m.n.p.m. daje naprawdę zadowalające rezultaty. Umówiliśmy się w Złatnej o godzinie 18.00 i mniej więcej wtedy dotarliśmy. Tej noc
    18 punktów
  3. Bardzo śmieszne... Gdyby nie liczyć Marsa, którego widziałem 23 września, ostatni raz obserwowałem DS-y przez teleskop rok temu – w marcu. I oto dziś wreszcie się zdecydowałem, wreszcie ta noc czy też może wieczór, kiedy wynoszę w końcu teleskop, uczę się na pamięć położenia nowych galaktyk, adaptuję wzrok jakieś pół godziny; to w sieni, to błądząc po podwórku, to w starej oborze, to znów w sieni i właściwie to jestem trochę podjarany. W końcu podchodzę do teleskopu i łapię pierwszy cel - galaktykę Holmberg II. No jest. Od razu. Widać jakieś mgliste coś. Po kilku minutach jakby trochę lepiej
    13 punktów
  4. Od początku kwietnia jesteśmy na urlopie w Chorwacji na Istrze. Wziąłem smayanga i montaż z myślą o okolicach Antaresa, który jest tu o kilka stopni wyżej. Ustawiłem sesję na SGPro od 2:30 do 5:30. W międzyczasie fociłem okolice pasa Oriona. Rano okazało się, że SGPro nie odpalił się, z przyczyn jeszcze nie rozpoznanych i został tylko pas Oriona. Ale nie poddaję się jak wróci pogoda to może się wreszcie uda zrobić Antaresa. Asi 1600MC, Samyang 135, iOptron CEM 60 64x120 sek, bez prowadzenia
    8 punktów
  5. Grunt to się nie poddawać pogodzie. Ja niestety dałem ciała- wszystkie pogodynki pokazywały nieciekawe prognozy wiec wypiłem sobie kilka drinków... i gdy zobaczyłem jak czysto się zrobiło pozostało mi tylko wypić kolejnych kilka, tym razem z żalu że nie mogę jechać.
    7 punktów
  6. Jeszcze trochę pamiątek z wieczoru do kompletu. Pierwsze dwa Canon 6D robione przez kolegę. Kolejne komórka z rąsi 🙂
    6 punktów
  7. Na początku Marca miałem trzy obserwacje. Trochę spóźnione, ale napiszę kilka zdań o moich marcowych celach. Warunki były takie sobie, powiedzmy średnie. Zasięg +5 mag. Wokoło lampy sodowe. Niebo pojaśnione. Mój sprzęt: kamera Samsung SCB-2000, noktowizor P8079HP, dobson 12”, ES 14mm, ES 30mm, filtr H-Alfa 10um, filtry 2 X UHC Svbony 1.25”, filtr Orion UB 2”, filtr Lumicon OIII, lorneta TS 25X100, luneta SW 80/400, obiektyw 50mm/F1.7, obiektyw 135mm/F3.5. M42 Głównym celem moich obserwacji była znana mgławica M42. Tylko na jednej z sesji poświęciłem godzinę czasu, aby obser
    6 punktów
  8. 05.04.2021 (godz. 22:20), Mosina (średni czas czytania relacji: 4~5 min) Rzadko kiedy udaje się odbyć dwie sesje obserwacyjne dzień po dniu, tym bardziej w momencie gdy nie przeszkadza Księżyc, a do tego przypada dzień wolny od obowiązków zawodowych. W zasadzie nawet nie przypuszczałem, że tego dnia wieczorem cokolwiek zobaczę - w ciągu dnia co chwilę jedna śnieżna zamieć goniła kolejną, do tego temperatura oscylowała w okolicach zera. Jednak tuż po zachodzie Słońca deszczowy front zaczął odpuszczać co potwierdzały dane z satelity. Z minuty na minutę było widać na niebie coraz więcej gwia
    5 punktów
  9. Obiekt na który naprowadziła mnie świetna fotografia Łukasz Sujki i którą pozwoliłem sobie tu umieścić. Parametry nie zachęcały: jasność 15.5 mag i rozmiary 0.6', ale co szkodziło spróbować, zwłaszcza, że jestem fanem obserwacji galaktycznych interakcji, a to zdjęcie mocno przemawiało mi do wyobraźni. Dodatkowo jest to jeden z bardziej spektakularnych przykładów klasy galaktyk zwanych "Ring galaxy" Okazało się, że nie jest tak trudno. www.astropolis.pl/topic/71146-arp-148-obiekt-mayalla Kilka suchych faktów idąc za Wikipedią: Arp 148 (Wielka Niedźwiedzica) to następstwo zd
    3 punkty
  10. Ależ skąd! Różowy, zdecydowanie różowy! 😉 😄
    3 punkty
  11. Kwiecień: Gromada galaktyk Abell 1060
    3 punkty
  12. E tam, żadna zbrodnia. Choć u mnie to nigdy nie działało. Swoją drogą, może masz po prostu czyste szyby...😉. Nie to co ja😁
    2 punkty
  13. No tak, zbrodnia czy nie,to nie jesteś w tym osamotniona. W tamtym roku ,w trakcie, adaptacji oka , oglądałem strzelca i okolice ,przez zamknięte okno w pokoju.W otwartym są akurat moskitiery ( komary, miliony komarów).Lorneka 10x50 pokazała tryfid,lagune, orla i inne mgiełki ,troche kulistych, Widoczność była, (sierpień)wspaniała,DM. schodziła do horyzontu i chwała się za Leskowcem, i Potrójną.Pare razy przez rzeczoną lornetkę , i zamknięte okno oglądałem M31 i M33 z pokoju od E strony domu...
    2 punkty
  14. Dziękuję, choć jak na mnie to bardzo krótka relacja, zerknij tutaj, to moja najdłuższa jak dotąd 😁 Dziękuję, ostatnia dłuższa relacja była w lutym, a tak to tylko pół-astronomiczny szkic 2 tygodnie temu. 🙂 Tak, i tak, wiem, ze to zbrodnia przeogromna, ale prawdę mówiąc tak wygląda większość moich obserwacji w okresie późna jesień-wczesna wiosna, inaczej za dużo bym nie poobserwowała - moje odczuwanie temperatur jest tak dziwne, że poniżej 25*C siedzę w długim rękawie i bluzie, a w Chorwacji po włączeniu klimy było mi zimno. Wolę obserwacje takie, niż żadne, a zaw
    2 punkty
  15. W sumie mogę to napisać pod dowolną z twoich relacji (a powinienem pod lornetkową) - ale napiszę tu, bo tak. Uwielbiam je czytać. Świetne pióro, świetne oko, świetne niebo. Czy można chcieć więcej, poza chęcią znalezienia się obok ze swoimi lornetami?
    2 punkty
  16. Wczorajszy, wielkanocny wieczór obdarował większość naszego kraju piękną pogodą. Po zakończeniu świątecznego obżarstwa szybko założyłem termalne gacie, spakowałem sprzęt i pojechałem na działkę, by po raz kolejny spędzić trochę czasu na obserwacjach. Tym razem w użyciu był refraktor FS128 na montażu paralaktycznym, obsługiwanym manualnie (bez zasilania, a więc bez napędów). Sesja nr 574 trwała ponad 2 godziny (21:00 - 23:10), a niebo w najlepszym miejscu wg wskazań SQM-L to 20.38 mag/s2. Głównym celem tej sesji były gwiazdy podwójne, które w refraktorze wyglądają wspaniale. Seeing był całki
    2 punkty
  17. Cześć, mam zamiar poprowadzić w tym temacie swojego rodzaju dziennik budowy lornety z dwóch luster 150/750 W weekend poświęciłem 6h na modelowanie i obliczenia stożka światła oraz jeszcze parę godzin na wymyślenie autorskich patentów kolimacji tubusów, montażu i innych dupereli. Jak do tej pory to dwa dni temu zacząłem dłubać cele luster głównych i jeszcze nie są gotowe ale nabierają kształtów. Wszystkie prace wykonuje ręcznymi narzędziami, jedynie drukarka 3D jest ogromną pomocą w służbie detali i pokręteł. Dzisiaj skończyłem całą mechanikę celi tj. system kolimacji i mocowania lu
    1 punkt
  18. Kolejny efekt uboczny łapania "czegoś innego", zalew Stradomia Wierzchnia, 30. marca
    1 punkt
  19. Relacja super, fajny styl i lekko się czytało 😉 W ogóle to jakiś wysyp relacji w ciągu ostatnich kilku dni - bardzo fajnie! Z tego co widzę to tylko na FA jest taka jakość "notatek". Pozostałe fora kwiczą w tej materii 😄
    1 punkt
  20. Ostatnio myślę o powrocie do wizuala...
    1 punkt
  21. Ja bardzo lubię Twoje relacje. Zawsze jest sporo ciekawych obiektów. Więc ja czytam je na raty. Najpierw czytam całość. A potem wieczorem czytam drugi raz z atlasem w ręku i szukam ciekawostek, których nie znam. Niestety w obiektach które znam, zazwyczaj nie dostrzegałem tyle szczegółów ile Ty masz w opisie. Ale już się przyzwyczaiłem, że braki w umiejętnościach i doświadczeniu muszę nadrabiać wielkością sprzętu...
    1 punkt
  22. Niewygodnie się chodzi.
    1 punkt
  23. Bardzo dziękuje za te słowa. Marku, bo nie tylko są to bardzo budujące słowa, ale słowa od kogoś, kogo relacje zawsze podziwiałem właśnie pod względem pióra w szczególności (ale i nie tylko). Pamiętam jak jeszcze nie byłem zarejestrowany na żadnym forum i jak dopiero znajdywałem opisy obserwacji w necie. Wtedy trafiałem na różne ciekawe, fajne relacje różnych osób (niektórzy jeszcze czasem coś piszą, inni chyba zaprzestali na dobre), ale to właśnie m.in. te Zatomskie Łupaniny itp. wywarły tak wielkie wrażenie. Potem już tylko czekałem na kolejne. I każda była świetna, doskonale wyważona,
    1 punkt
  24. Ja również, na szczęście po świątecznym lenistwie przypomniałeś podbijając temat. Teraz ja podbiję, bo brakuje trochę głosujących - jestem 52 i mam nadzieję że nie ostatni, zostało ciut ponad 12h.
    1 punkt
  25. Aż mi przypomniałeś, że pierwszy raz świadomie letnią Drogę Mleczną też widziałam przez okno. W nocy 5/6 maja 2014 r. wymyśliłam sobie, że nie będę czekać do wakacji i wymknęłam się (rodzice średnio lubili moje nocne wojaże 😁) najpierw na pole z lornetką, a potem poszłam spać do salonu z nastawionym budzikiem - o 3:35 spojrzałam przez okno i oniemiałam - wcześniej nie byłam pewna czy na przydomowym niebie dostrzegę DM, ale oto moim oczom jawiła się "długa, biaława mgiełka", jak to wtedy opisałam. Piękne czasy to były. 🙂 Były myte przed świętami - to wszystko wyjaśnia. 😁
    1 punkt
  26. A może zapomniałeś, że masz moskitierę założona w oknie? Mi się tak zdarzyło 😄 Relacje jak zwykle przeczytałem z przyjemnością 🙂 ostatnio wysyp relacji aż sam zapragnąłem coś popatrzeć 😁
    1 punkt
  27. W nudnej wersji nizinnej, wśród najulubieńszych widoków wspominam widok wznoszącej się Lutni próbującej się przebić przez wierzchołki drzew na pierwszym planie i z Pierścionkiem na planie jakby dużo dużo dalszym...
    1 punkt
  28. Mam dokładnie takie same odczucia! Twoje relacje, Damianie, są dla mnie niezwykle obrazowe, wywołują w głowie niezwykle rzeczywiste widoki, jakbym też była na tych obserwacjach i teraz tylko odtwarzała wspomnienia. Jakkolwiek zabawnie to zabrzmi, Twój styl pisania ma dla mnie ciemno-granatowy, jak niebo jeszcze przed nocą astronomiczną, kolor, który przechodzi w lekko szarawą czerń. I czasem widzę czarny zarys bezlistnych drzew na oddalonym od miast wzgórzu, światła miasta gdzieś daleko, na horyzoncie, a nad tym wszystkim zimowo jesienne niebo, i wschodzący Orion. I wszechogarniający spok
    1 punkt
  29. Co tu gadać....tu trzeba obserwować , i pisać... Niebo człowieku to ty masz,bieszczadzkie!. Prawie 1mag. gołym okiem więcej niż u mnie ,daje twojej 12" zasięg, jak 16,"! pod moim niebem..
    1 punkt
  30. Świetnie, że przewietrzyłeś 12" 🙂 Holmberga ll jeszcze nie widziałem, także dopisany do listy.
    1 punkt
  31. Program REDUC (wg mnie najlepszy amatorski) umożliwia obróbkę interferencyjnych obrazów gwiazd podwójnych : Tylko, że tutaj chodzi o "speckle interferometry", czyli serię zdjęć o bardzo krótkim czasie ekspozycji. http://www.astrosurf.com/hfosaf/reduc/tutorial.htm#speckle https://www.wa2guf.org/double-star-observation/ Nie spotkałem się z amatorskimi wynikami pomiarów gwiazd podwójnych wykonanych przy użyciu takiej maski interferencyjnej, choć sama zasada jest znana od dość dawna http://articles.adsabs.harvard.edu/cgi-bin/nph-iarticle_query?1951PA.....59..399F&defau
    1 punkt
  32. @MaregZ ciekawostek- technika była nawet stosowana do mierzenia rozmiarów tarczy gwiazd około metrowe lustro pozwala na zobaczenie tych największych. Oczywiscie w visualu i XIX wieku 😉 Widzialem kiedys , jest strona , gosc foci podwojne i jak najbardziej rozdzielczosc mu wzrosla, przedewszystkim chodzi o seeing. W visualy myślę ze technika tez moze byc uzyta do podwojnych. Przetestuje ja kiedys, najlepiej wydaje sie ze wypadna gwiazdy podwojne ze skladnikami tej samej jasnosci , fajnie jakby mialy co najmniej 4 mag i odleglos wynosila 0.5 lambda , dla najszerszego baseline w syncie 1
    1 punkt
  33. Przyznam się szczerze. Nie jestem miłośnikiem długich relacji ale Twoją przeczytałem z Ciekawością P.s. Kuchnia z widokiem na wrzechświata 😉
    1 punkt
  34. A do rozdziału nr III trafi taka grafika. Porównanie wielkości kątowej kilku wybranych obiektów. Uwaga !!! wielkość kątowa widziana w teleskopie może być znacznie mniejsza niż podane rozmiary. Wszystko zależy od jakości nieba, adaptacji wzroku, wielkości teleskopu, i wielu innych. Jednostka miary to minuty kątowe. Grafika ma funkcje "ciekawostki" !!!
    1 punkt
  35. Wczorajszą sesję obserwacyjną mógłbym nazwać wzorem kolegów @lukost i @Erik68 "Moja walka z Arp 148" 😉 Niebo zapowiadało się niezłe, więc spakowałem sprzęt i pognałem na miejscówkę w Sudetach. Niebo było naprawdę niezłe. Bez trudu wypatrzyłem gwiazdę 6.4mag w czworokącie Wielkiej Niedźwiedzicy, więc faktyczny zasięg musiał być większy. Do Arpa podczas 3.5 godzinnej sesji podchodziłem 3 razy. Obiekt akurat był praktycznie w zenicie, co utrudniało manewrowanie, ale mogłem skorzystać z dobrodziejstw tutejszego nieba. To też trzecia próba, więc znałem okolicę i nie miałem już takich problemów z or
    1 punkt
  36. No jeszcze z tydzień, mam dopiero jedną wpłatę... wpłacamy na: 12 1600 1462 1839 5210 3000 0001 Robert Twarogal w tytule napiszcie: indywidualny pobyt w Zatomiu + nick
    1 punkt
  37. Gdy w końcu przebrnęłam przez kolejną sesję egzaminacyjną na studiach (co trochę trwało z uwagi na dużą liczbę egzaminów), w końcu z czystym sumieniem mogłam zasiąść do czegoś, co powinnam była zrobić jeszcze latem zeszłego roku. Ale zaraz, z czystym sumieniem? Pisanie relacji pół roku po obserwacjach i publikacja jej na Forum po tym czasie nie świadczy zbytnio o jego nieskazitelności… Teraz więc, przy temperaturze na polu spadającej poniżej 10 stopni Celsjusza, przenieśmy się o 6 miesięcy w przeszłość i o kilka stopni szerokości geograficznej na południe – do sierpniowych, chorwackich no
    1 punkt
  38. Ponury Żniwiarz nie świętuje, w tym roku pracuje wyjątkowo wydajnie.... Zdrowia dla Was wszystkich 😃
    1 punkt
  39. Celestron C11, ZWO ASI183MM, po 1000 klatek w RGB.Lokalizacja: obserwatorium Nordic Optical Telescope, La Palma. Po kliknięciu pełna wersja w skali 0,18" na piksel.
    1 punkt
  40. Wesołych Świąt i bezchmurnego nowego roku! Dzisiejsza ''Gwiazda Betlejemska". Urodziwy zachód Jowisza i Saturna z dzisiaj, miłe zakończenie czasu wielkiej koniunkcji. Planety już wyraźnie się od siebie oddaliły. time lapse koniunkcja.mp4
    1 punkt
  41. Korzystając z dzisiejszego mini-okienka pokusiłem się o mały spontan między blokami. W ruch poszedł triplet 104/650, niestety bez prowadzenia bo nie było na to czasu. Najpierw szybki seans wizualny, obie planety najlepiej prezentowały się w powiększeniu 78x. Dość wyraźnie jak na tak niską wysokość nad horyzontem widać było główne pasy w atmosferze Jowisza, księżyce Io, Europę oraz Ganimedesa zaś pierścienie Saturna bardzo wyraźnie oddzielały się od tarczy. Po chwili podpiąłem Canona i strzeliłem kilka pojedynczych fotek. Szału nie ma, ale pamiątka jest. 23.12 ok godz 16, separac
    1 punkt
  42. Owszem, rosną tam dokładnie dwie takie parki. azymut SW
    1 punkt
  43. Dzisiaj pogoda za oknem jest beznadziejna ale czczoraj po zachodzie słońca była łaskawa. Tym razem zapolowałem na parkę planet z długą ogniskową w wizualu. Wybrałem się w teren z D-K 210/3540, który współpracując z ESem 30/82* dał powiększenie 118x przy polu widzenia około 42'. Saturn z Jowiszem przy separacji 21' idealnie mieściły się w polu widzenia. Jowisz pięknie prezentował się z przyklejoną z jednej strony Europą a z drugiej w większej separacji Io i całkiem daleko Calisto. Saturn nie pokazał jednoznacznie żadnego satelity. Pamiątkowa fotka z C6d + S50/1,4.
    1 punkt
  44. W oczekiwaniu na koniunkcję. 1/10 s f/4,5 ISO 1600 92 mm Animacja z 98 klatek 1/30 s f4.5 ISO 1600 75 mm; Nikon D3200 i Nikkor 55-200 ED
    1 punkt
  45. Wszystko idzie zgodnie z planem System kolimacji nie został co prawda jeszcze zrobiony, ale zajmę się tym zaraz po zrobieniu pająków i mocowań LW
    1 punkt
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2020)