Skocz do zawartości

Ranking użytkowników

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 30.01.2022 uwzględniając wszystkie miejsca

  1. Szybkie refraktory nomen omen nie są stworzone z myślą o obserwacji US ze względu na zwykły brak kontrastu, niestety aberracja chromatyczna wprowadzająca zafarb to jedna z dwóch wad. Gorszą odmianą w szybkich refraktorach jest aberracja sferyczna która z powodzeniem degraduje detal jakichkolwiek obiektów US 😕 Obecnie dysponuję AR 102/1350 i ten już na Jowiszu pokazał mi ogrom detalu, nieosiągalnego dla tej apertury z światłosiłą mniejszą niż f/10. Poniżej wrzucam wycinek opisu tamtej balkonowej nocki 😉 "Wczorajsza balkonowa noc obserwacyjna przyniosła ze sobą seeing którego ilość w ciągu roku można policzyć na palcach jednej ręki. ICM nie zapowiadał szału, ale na szczęście okazało się to tylko złą wróżbą, wyszło zupełnie odwrotnie Na przekór prognozom wystawiłem teleskop do chłodzenia od godziny 15:30, już po zmroku i pierwszym spostrzeżeniu Jowisza wyszedłem na balkon uzbrojony w walizkę z okularami i usiadłem wygodnie celując w jedyną chyba planetę jaka nam została do obserwacji. Tutaj pierwszy szok, obraz stoi. W 50x, w 135x i 225x. Ilość detalu jaką zacząłem z czasem rejestrować ograniczona była tylko i wyłącznie rozdzielczością dubletu. Z tarczy wyskoczyły pierwsze pasy, potem pociemnienia biegunowe, a następnie farfocle, zawirowania i ciemny wąs wychodzący z grubego pasa wgłąb jaśniejszych. Siedziałem tak dobrą godzinę gapiąc się w okular i żarliwie zapamiętując każdy detal z wiedzą, że nie miałem takich warunków obserwacyjnych przez cały poprzedni rok." Jeśli chodzi o czapę polarną na Marsie to podczas wielkiej opozycji z powodzeniem obserwowałem ją za pomocą zwykłego SW 90/900, detal i kontrast był na przyzwoitym poziomie co z resztą widać na moim szkicu, jednak pomiędzy jakością obrazu w porównaniu do 102/1350 jest przepaść 🙂
    4 punkty
  2. Aberracja chromatyczna nie tylko dodaje nieco niechcianych kolorków na krawędziach. To jest jej najbardziej widoma oznaka. Ona przed wszystkim rozmywa szczegóły. Wszystkie. Dlatego krótkie refraktory nie nadają się do obserwacji planetarnych, bo aberracja nie pozwala dostrzec drobniutkich szczegółów. A filtry jedynie maskują kolory ale nie powodują, że wiązka światła znowu cudownie się skupia w jednym punkcie. Podobnie dobre okulary. Pisze to, bo mam wrażenie, że niektórzy uważają że chromatyzm to tylko niechciane kolorki, które jednym przeszkadzają a innym nie. Nie mam ma myśli autora wątku, bo widać, że nie chce nam udowodnić że krótki achromat da radę na planetach, ale że od biedy można go użyć z małymi powiększeniami, które też potrafią dać mnóstwo radości z obserwacji. Sam uwielbiam czasami małym achro (PZO 67/800) w małych powiększeniach obserwować np. Księżyc i Słońce. To zupełnie inne doznanie, nie mniej satysfakcjonujące niż surfowanie po powierzchni Księżyca newtonem 10" z pow. 250x. Jedynym wyjściem dla refraktora na planety jest użycie apochromatu (drogo) albo wydłużenie ogniskowej (tanio, ale niewygodnie). No i jest i trzecie rozwiązanie, dobre i tanie czyli lustro (np. Grubcia).
    4 punkty
  3. Kupiłem jakiś czas temu filtr h-alfa 12nm do Canona na księżycowe noce. Udało mi się go przetestować w święta Bożego Narodzenia ale dopiero ogarnąłem wstępnie składanie i obrabianie materiału. Miałem problem ze stackiem. Jako, że obiekt czyli w tym przypadku Mgławica Płomień i Koński Łeb w Pasie Oriona, łapany był przed i po meridan flipie, kadr się rozjechał i odwrócił. Niby nic ale ani dss ani astap nie mogły tego poskładać. Udało się dopiero w APP ale bardzo odznaczyły się dwa kadry przy centrowaniu obiektu. Dlatego zrobiłem mocnego cropa i resiza. Materiału niewiele bo tylko 28x300sec plus klatki kalibracyjne. ISO 800 Canon 600d mod na ioptronie cem26, bortle 4. Montaż stał na krzywym balkonie gdzie ustawienie na polarną jest nie lada wyzwaniem... Otóż nie widać Polaris 😁 Na szczęście w ekosie jest fajny do tego moduł i po godzinie idzie ustawić... Obróbka, która nie jest jeszcze moją mocną stroną, częściowo w APP, reszta w PS. I o to efekty. Myślę, że jako alternatywa dla światła księżyca, bardzo dobrze się sprawdziła. Jakość nie powala ale coś już jest. Pozdrawiam
    3 punkty
  4. Mam jeszcze inną, sporo większą bo 300x100cm kolejową odzwierciedlającą północny zachód USA lat 50/60-tych. Skala N (1:160)
    3 punkty
  5. Dobra, może wystarczy tych moich sklejaków, ostatnie.
    3 punkty
  6. Enterprise to pierwszy amerykański prom kosmiczny. Początkowo planowano nadać mu nazwę Constitution (Konstytucja). Jednak ponad 10 tysięcy miłośników serialu telewizyjnego Star Trek wystosowało petycję do prezydenta Forda, aby pierwszy wahadłowiec został nazwany tak, jak statek kosmiczny z serialu – Enterprise. W wyniku interwencji prezydenta NASA zmieniła decyzję. Jego budowę ukończono 17 września 1976 roku. Jest to prototyp, który nigdy nie osiągnął orbity – służył jedynie jako prom ćwiczebny, umożliwiający naukę lądowania bez silników i obserwacje zachowania orbitera w atmosferze. Wszystkie próby przeprowadzono w Dryden Flight Research Center w Kalifornii. Po katastrofie promu Columbia wycięty fragment ze skrzydła wahadłowca posłużył do ustalenia przyczyn wypadku ( Wiki) Do jego transportu używano zmodyfikowanego samolotu Boeing 747. Ostatni lot wahadłowca Enterprise na grzbiecie Boeinga odbył się 30 kwietnia 2012 roku. Gdzieś na forum było zdjęcie zrobione z tarasu Statuy Wolności przez jednego z forumowiczów, ale nie mogę go znaleźć. Podpieram się zdjęciem Agencji Reuters. W lipcu 2012 Enterprise został przeniesiony do Nowego Jorku i znajduje się na pokładzie lotniskowca Intrepid jako osobna ekspozycja. Wcześniej znajdował się w Steven F. Udvar-Hazy Center, będącym częścią National Air and Space Museum w Waszyngtonie. Tam został zastąpiony przez prom Discovery. Model w skali 1:144 firmy Revell.
    3 punkty
  7. 2 punkty
  8. Mak 100mm wyciaga mniejsze powiekszenia niz achro 80/1200. W internecie porownuja go do 80/900. I ja mysle, ze to jest prawda. Gdybym mial wybierac pomiedzy makiem 100 a achro 80/1200, to wybralbym achro 80/1200. Ale Maczek ma tą zalete, ze jest krotki, wymaga lzejszego motazu i po prostu jest bardziej mobilny. Oczywiscie nic nie jest zerojedynowe w obserwacjach. Ja dosc dokladnie porownywalem refraktor 102/1122ED z Newtonem 200/1000. Refraktor wygral (stosowalem przy dobrym seeingu powiekszenia na Ksiezycu 250x Newton i ok. 280x refraktor). Lepszy kontrast refraktora sprawial, ze teren trojwymiarowy mial znacznie wiekszy zasieg (w oddaleniu od terminatora) i lepiej byly widoczne male rozpadlinki, np. Rima Hadley, ale apertura Newtona zwyciezala (aczkolwiek minimalnie) tam gdzie potrzebna jest jasnosc , np. na ilosci dostrzezonych odblaskow kraterkow w Plato. Rozdzielczosc w obserwacjach US to sprawa trzeciorzedna... A nawet czwartorzedna bo kluczowa jest oczywiscie ostrosc. Czyli powtorze, liczy sie ostrosc, kontrast, jasnosc i dopiero na koncu rozdzielczosć. EDIT zeby nie bylo... Nie twierdze, ze malym krotkim achro nie mozna prowadzic satysfakcjonujacych obserwacji obiektow US. Mozna! Obserwacje są jednak meczace (tu pewnie duzo zalezy od cech indywidualnych obserwatora). No i jednak szczegolow w krotkim achro widac mniej, chociazby z racji osiaganych powiekszen.
    1 punkt
  9. mcmaker ten szkic Marsa jest rewelacyjny. Jeśli chodzi o refraktory to najpierw kupiłem SW90/900, żeby sprawdzić czy zmieszczę się na balkonie. Okazało się, że gabaryty oraz obrazy Saturna i Jowisza były zaskakująco dobre. Następnie miałem Evostara 102, ale tutaj niestety AC zwłaszcza na Księżycu była dla mnie nieakceptowalna. Teraz "mieszkam" z dwoma Edkami tj. 100 ED i 120 Ed od SkyWatchera. O ile mogę napisać, że ED100 to naprawdę świetny teleskop, to o Edku120 nic na razie nie wiem z własnego doświadczenia ze względu na "niepogodę". Z niecierpliwością i niepokojem czekam na pierwsze obrazy. Pozdrawiam Jarek
    1 punkt
  10. Czytałem 😀.W tym roku Jowisz z Saturnem będą jeszcze wyżej. Do tego Mars . Chyba będzie trzeba pomyśleć o czymś planetarnym 😅 . Myślałem że kolarstwo szosowe mnie "zrujnuje". Jak mówi starożytne porzekadło " Nie ma bata - trzeba mieć długiego ... Achromata " 👍
    1 punkt
  11. Już koledzy na AP odpisali..
    1 punkt
  12. Jakieś Pentaxy, Morpheuse no i "Grubcia" - dwunastocalowa koleżanka 😉
    1 punkt
  13. Planetarne Trofeum. Jak powszechnie wiadomo światło-silny achromat nie nadje się do dużych powiększeń i jasnych obiektów. Może kiedyś nabędę prawdziwy planetarny kombajn, ale na razie w planach nie ma nic powyżej F6. Jest parę zabiegów ,które są w stanie przygasić tą okropną aberrację chromatyczną. Można użyć filtra SEMIAPO ( nie używałem ), można używać jak najlepszych okularów (lantanowych), porządny barlow to też jakaś opcja, zmniejszenie ilości wpadającego światła (przysłonić obiektyw). Niezależnie co zastosujemy ( może nic ) Mały Achro złapie wszystkie planety w czterocalowy obiektyw, z odrobiną nieakceptowalnej zieleni czy fioletu ale złapie. Błagam tylko - nie rzucajcie we mnie kamieniami. Jest jeszcze jedna sprawa. Mianowicie pytanie , które często pada podczas poszukiwania pierwszego sprzętu do obserwacji. Co będziesz oglądał ??? Galaktyki czy planety ?. Wiadomą sprawą jest że początkujący chciałby zobaczyć jedno i drugie. Nie wieżę że planety to sprawa drugorzędna. Piszę to ze swojego punktu widzenia ,ponieważ ja chcę podziwiać piękno kosmosu ze wszystkimi jego zasobami i wszystkim czym tylko się da 🙂 Ale to temat na inną dyskusję. Bo jak powszechnie wiadomo sprawa sprzętowa to kwestia indywidualna i zmienna. Wróćmy może na nasze planetarne podwórko. Planeta- obiekt astronomiczny okrążający gwiazdę lub pozostałości gwiazdy, w którego wnętrzu nie zachodzą reakcje termojądrowe, wystarczająco duży, aby uzyskać prawie kulisty kształt oraz osiągnąć dominację w przestrzeni wokół swojej orbity. I to ostatnie zdanie "zdegradowało" Plutona do planety karłowatej a mi pozwoliło zaobserwować Merkurego, Wenus, Marsa , Jowisza, Saturna , Urana, Neptuna ( Ziemię też 🙂 )- czyli wszystkie planety Układu Słonecznego czterocalowym achromatem. MERKURY Planeta krążąca najbliżej Słońca. Dlatego możemy ją obserwować przez krótki czas przed wschodem, lub po zachodzie naszej dziennej gwiazdy. W małym teleskopie zaobserwujemy oczywistą fazę, taki księżyc w miniaturce. Amatorskie zdjęcia pokazują ciekawe zjawisko zawiązane z Merkurym a mianowicie warkocz egzosfery. WENUS Piękny klejnot porannego i wieczornego nieba. Cztery cale doskonale pokażą zmianę fazy, duże teleskopy przy zastosowaniu odpowiednich flirtów są w stanie zaprezentować pewne struktury w gęstej jak smoła atmosferze. MARS Czerwona Planeta i Ziemia spotykają się co dwa lata. I dlatego co dwa lata występują najlepsze warunki do obserwacji Marsa. Bresser 102/600 nie pokaże pojazdów, które się po nim poruszają ale za to można zauważyć ciemniejsze obszary na jego powierzchni. Koniec roku 2022 to kolejna okazja żeby podziwiać jego piękno. JOWISZ Gazowy olbrzym cieszy oko przez dużą część roku. Pokazuje szczegóły swojej atmosfery, tranzyty księżyców, czy rzucane przez nie cienie na jego powierzchnię. Czasem lubię zająć się tylko nim 😉 SATURN Pierścienie to wizytówka tego giganta. Oprócz charakterystycznego dysku, Saturn prezentuje swoje księżyce. Mały Achro w dobrych warunkach pokaże też przerwę Cassiniego, jednak z tym będzie coraz trudniej, aż do roku 2024 kiedy to planeta ustawi się do nas bokiem. Potem pierścienie będą coraz lepiej widoczne, minie kolejnych piętnaście lat aż ukażą się w całej okazałości. URAN i NEPTUN Lodowe planety w czterech calach pokażą się jako gwiazdopodobne obiekty. Im większe powiększenie tym bardziej upewniamy się że to nie gwiazdy. Uran bardziej turkusowy, Neptun niebieski. Patrząc w tamtym kierunku musimy mieć świadomość że sonda Voyager II potrzebowała 11 lat żeby dotrzeć do boga mórz. Porównanie wielkości kątowej planet ( maksymalny rozmiar kątowy ,który osiąga tarcza widziana z Ziemi ) Ja już sobie ostrze zęby na kolejne spotkania "oko w oko" z naszymi planetami. Tym bardziej że do rodzinki dołączyło parę nowych szkiełek. Pogodnego nieba.
    1 punkt
  14. Proponuje opuścić miasto pełen lamp i wybrać się pod ciemne niebo. Zrobić sobie wycieczkę w jakąś dzicz i spojrzeć w górę. Gwiazdozbiór Oriona, który wyłania się powoli z za horyzontu przypomina olbrzyma , który przemierza nieboskłon. Pas Oriona a pod nim miecz ( też trzy gwiazdy ) i mgławica Oriona ,która widoczna jest gołym okiem a przez lornetkę pokaże ciekawe kształty. I do tego Betelgeza i jej charakterystyczna pomarańczowa barwa. Tylko uważaj - ciemne niebo jest jak narkotyk, uzależnia bardzo mocno. Pogodnego nieba.
    1 punkt
  15. Trzy oblicza zachodu Słońca (22.01.2022)
    1 punkt
  16. 22.12.2021 Sił i mocy przerobowych brak, dwunastocalowy Dobson czeka na pierwsze użycie. Mały achromat nie idzie jednak w zapomnienie ,kiedy zobaczyłem (po dłuższym czasie) czyste niebo musiałem wyskoczyć pod blok chociaż na pół godziny. Jowisz znów pokazał się z cieniem jednego z księżyców, mimo zastosowania niewielkiego powiększenia jak na planety ( x 120 ) cień od razu rzucał się w oczy. Nawet powiększenie x80 ( luminos 15 mm + bralow x2 ) pokazywało malutki kontrastowy punkcik na gazowym olbrzymie. Gwiazdą tej mini sesji została Wenus i jej śliczna faza. Byłem zaskoczony rozmiarami planety w okularze. Nawet jej ognisty blask i falowanie spowodowane zbliżaniem się do linii horyzontu dodawało jej uroku - w końcu temperatura na jej powierzchni dochodzi prawie do 500°C. Co pokazały 4 cale ? Wyraźna faza ( sierp ), spora tarcza- znacznie przewyższająca rozmiar kątowy Jowisza.
    1 punkt
  17. Opozycja Marsa 2022 ( zakrycie Marsa przez Księżyc ) Nie jestem zwolennikiem tak dalekiego wybiegania w przyszłość, ale szukając kolejnych celów dla małego achromatu ( księżyce w Układzie Słonecznym o jasności do 12,5 mag ) analizowałem czy Fobos i Deimos są w moim zasięgu. Podczas analizy w Stellarium moją uwagę przykuła bliskość Księżyca i czerwonej planety. Wychodzi na to że 08.12.2022 o godzinie 6.00 Księżyc zakryje Marsa nisko nad zachodnim horyzontem. Tego samego dnia Mars znajdzie się w odległości 81,5 mln kilometrów od Ziemi ( najbliżej w okresie 2021-2032 ). Wracając do księżyców, Fobos podczas opozycji osiągnie 11,5 mag a Deimos 12,5 mag, niestety "Łysy" w pełni nie pomoże. Tak czy inaczej zjawisko zapowiada się ciekawie. Poniżej symulacja widoku w małym achro.
    1 punkt
  18. Przedstawiam zdjęcie mgławicy IC443, które było robione na raty. Jest to połączenie Halfa robione sprzedanym już PENTACONem 300/4 i RGB już nowym TSem. Efekt końcowy nie za ciekawy, trochę walki było z materiałem ponieważ materiał z Pentacona jakościowo odbiega od RGB, a powinno być odwrotnie. No , ale cóż, i tak cieszę się z dokończonej fotki :-) IC 443 (również Mgławica Meduza) – pozostałość po supernowej znajdująca się w konstelacji Bliźniąt w odległości około 5000 lat świetlnych. Została odkryta 25 września 1892 roku przez Maxa Wolfa.IC 443 jest pozostałością po supernowej, której wybuch nastąpił między 8000 a 30 000 lat temu. Jest to wyjątkowy przykład oddziaływania pozostałości po supernowej z obłokiem molekularnym. Wielka supernowa wybuchła pozostawiając po sobie bąbel ogrzanego gazu, który rozszerzając się w ośrodku międzygwiezdnym zderzył się z dużym obłokiem molekularnym. W obszarze tym zachodzi jonizacja gazów. W środku mgławicy została zidentyfikowana gwiazda neutronowa będąca pozostałością supernowej, która utworzyła Mgławicę Meduza. PENTACON 300/4 Halfa-30x900 / TS 330/4,7 RGB 15x180 na kanał / Atik 428ex.
    1 punkt
  19. Troszkę powalczyłem z gwiazdkami, i wyszło mi tak :
    1 punkt
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2020)