Ranking użytkowników
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 25.05.2024 uwzględniając wszystkie miejsca
-
Jeśli ktoś się bardzo stęsknił za Saturnem to można już go obserwować nad ranem. Dziś wypatrzyłem go w lornetce 7x35 około 4:00, kiedy był z 15* nad horyzontem już na dobrze pojaśnionym niebie i potem obserwowałem EDkiem 80. Około 4:30 w lornetce już go nie potrafiłem odnaleźć, mimo to że w szukaczu 9x50 nadal był bardzo dobrze widoczny. Pierścienie są do nas już prawie prostopadle, tak że bardzo mnie ciekawi, czy da się w tym roku w ogóle dostrzec przerwą Cassiniego. Osobiście bardzo liczę na to że w końcu w tym sezonie uda mi się zobaczyć jakiś tranzyt księżyca na tarczy Saturna. Próbowałem też znaleźć Marsa, ale przez to, że jest niżej i bardziej na wschód, to niestety nie dałem rady go wypatrzeć.10 punktów
-
Lubię hobby astronomiczne, bo wciąż przynosi mi jakieś zaskoczenia i wyzwania. Zimą zmagałem się z filtrem UHC, który podmieniałem do innych okularów i przez jakiś ułamek sekundy przemknęła mi myśl, żeby to jakoś usprawnić, ale potem znikła. Autentycznie nie widziałem o istnieniu kół filtrowych, bo jakoś nigdy nie rzuciły mi się w oczy przeglądając fora. Pewnego dnia w kwietniu pojawił się temat Damiana, który nie tylko pokazał mi ten pomysł (dziękuję za inspirację i wskazówki), ale uświadomił mi jak ważne są dystanse i co oferuje rynek. I tutaj kolejne zaskoczenie, bo choć filtry mają tylko 7-8mm wysokości, to grubość produkcyjnych kół jest mocno ponad 20mm bez tulejek i kołnierzy. Tyle lat rozwoju technologii i nikt nie może zrobić czegoś płytkiego? Niepojęte. Policzyłem mojego SW102/500 w pozycji ostrzenia w nieskończoność: Najkrótszy backfokus dał mi kitowiec 25mm i Morfeusz 12,5mm => 30mm, co razem z dystansem do kątówki daje ruchome 30+22,5=52,5mm. Należy jednak odliczyć długość noska kątówki -25mm, co daje 52,5-25=27,5mm (bez zapasu) miejsca na filtry i cokolwiek do obrotu. Wydaje się sporo, ale Synty/GSO z tematu Damiana mają więcej miejsca, a pomimo to podobno seryjne koła ZWO nie ostrzą. Co gorsza inni producenci nie podają żadnych lub tylko część wymiarów, co może być celowe, aby sprzedać klientowi, który jednak koła nie zwróci i zysk będzie zaliczony. Popatrzyłem na kilka projektów kół z wydruków 3D, ale naśladowały te produkcyjne. Też były bez wymiarów:( W dodatku nie przekonywała mnie sztywność tych projektów, bo kalkowanie designu z aluminium mija się z celem. Zatem podszedłem do projektu z innej strony. Bazą było koło na filtry o grubości 10mm, i dwa osobne elementy ze zintegrowanym noskiem do wyciągu i okularu 2". Całość łączy się na sztywnej bazie trójramiennej skręcanej śrubami M5. Filtry są umocowane na lekki wcisk na snapie. Dodatkowo zrobiłem mniejszą wkładkę na filtr 1,25. Dodatkowe krawędzie zaznaczone strzałkami pozwalają na równe osadzenie filtrów bez przelotu na drugą stronę. Nie bawiłem się w drukowanie gwintu, szkoda czasu i stresu czy gwint będzie działał. Snap jest trwały, szybki w montażu i demontażu. Filtry ustawiane są precyzyjnie i szybko na zewnętrznych znacznikach. Można kręcić bez odrywania oczu od okularu. Dodatkowo, aby podmienić filtry wystarczy odkręcić środkową śrubę i wysunąć koło. Konkurencja ma zwykle 4-6 śrub, co ma znaczenie w środku nocy. I teraz najważniejsze, czyli wymiary. Najdłuższy nosek ze wszystkich moich sprzętów 1,25" miał ES -29,8mm u tak ustawiłem wymiar do kołnierza, który zapobiega wpadaniu przedłużki i sprzętów 2" do środka. Redukcja na 1,25 jest elastyczna i dzięki temu można zaciskać jednocześnie redukcję i okular bez straty wysokości na wyciągu - redukcja jest na równo z osadzeniem 2". Gdybym teraz chciał włożyć to koło do dobsona typu GSO/Synta, to okular 2" odstawałby od koła o milimetry. Dla przykładu tak wygląda kątówka 2"z długością szyjki 34mm. Co ważne osadzenie jest precyzyjnie płaskie, bo tuleja opiera się na wewnętrznym kołnierzu. Jest dodatkowy otwór z gwintem pod 3-cią śrubę stabilizującą, ale jej nie używam. I jak działa całość? Dla mnie rewelacja! 🙂 Z najbardziej krytycznym Morfeuszem mam ok 3mm zapasu. Mogę oglądać zarówno z filtrami 2 jak i 1,25 jednocześnie. Czego chcieć więcej:) Zachęcam do własnych projektów, naprawdę jest co robić w tej branży 😉3 punkty
-
DzIał powstał 🙂 Dziś będzie tutorial. Moderatorem jest Wessel2 punkty
-
W AstroLinkowni kilka nowości - sterownik ASCOM udostępnia teraz wskazania napięcia, poboru mocy oraz energii - można te wartości odczytywać w programach wspierających w miarę na bieżąco ASCOMowe nowości. W ofercie czujników pojawiły się dwa nowe urządzenia: czujnik 2 w 1 oraz 3 w 1 - więcej na stronie https://shop.astrojolo.com/product-category/sensors/ Kontrolery AstroLink 4 Pi i AstroLink 4 Bee dostały "kopa" w postaci aktualizacji do Raspberry Pi 5 (pięknie działa np ze StellarMate OS), oraz do minikomputerka T5 - opartego na procesorze 4020 z systemem Windows 11 Pro.2 punkty
-
Będzie to obiecany wstęp, dotyczący obserwacji wspomaganych elektronika cyfową/analogową. Po co to? Odpowiem . Dla mnie astronomia amatorska, to jest zlepek 3 dziedzin: - Astronomia teoretyczna: czytanie artykułów w necie (głównie na forach bo facebook to słodki shit), książek głównie popularnonaukowych, oglądanie filmów o charakterze astro, oraz programów w TV) - Astrofotografia -Obserwacje wizualne Tak naprawdę nie jestem z tych dziedzinach mistrzem. Coś tam liznąłem przez 20 lat czynnego astro hobby. Ale ludzie, tworzą i zgłębiają meritum lepiej i aktywniej niż ja. Dlaczego? Myślę, że są ambitniejsi, mniej leniwi, mają więcej czasu i pewnie więcej kasy. Więc co mam robić? Administrować forum? Lub może ...połączyć te trzy aspekty w jedno? Hobby to nie wyścig szczurów. Zapominamy czasem o tym, że to głównie zabawa. Zapewniam Was (astromiłośników) : nie wiem jak bardzo będziecie dobrzy w astronomii amatorskiej, i tak środowiska naukowe, będą patrzeć na Was z lekkim uśmieszkiem. A co jeśli puścimy wodzę fantazji i zaczniemy łączyć te 3 aspekty astro? Astrograf, kamara, montaż, laptop., guider. To podstawy astrofotografii. Ale jeśli użyjemy ich nieco inaczej. Z atlasem nieba może ze szkciwnikiem? Zaczniemy tym wszystkim obserwować.? Slajd 1 (screen z filmu A Guide to EAA (Electronically Assisted Astronomy) AstroNerd Co tu mamy? Z lewej: Szkic z SCT 14" ,Bortle 3 czyli niebo wiejskie, taki sprzęt kosztuje naprawdę masę siana. Niektórzy z nas wiedzą , że M57 w większych aperturach i dobrym niebie, pokazuje kolory. Jest to taka szara zieleń - widać to raczej w większych aperturach. Ale szału nie ma. Michael Rosolina naszkicował to ołówkiem odcieniach szarości. Każdy z Was pewnie tak widuje Mgławicę Pierścień. Z prawej: mamy fotkę Michaela Keefe -gość trzasnął 20s z SCT 11". Zobaczcie: pojechane gwiazdy, są niczym jajka. A Pierścionek? Jest kolorowy. Ma środek zielony a brzegi purpurowo-złote. Takiego obrazu nie zobaczymy nawet w metrowym zwierciadle. Bo nasze oko ma ograniczenia -głównie kolory. Ale matryca fotograficzna może więcej. I do tego zrobił to w niebie podmiejskim! Slajd 2 (screen z filmu A Guide to EAA (Electronically Assisted Astronomy) AstroNerd A co tu mamy? Dwie fotki z tej samej apertury. Z tym że pierwsza to EAA a druga jest astrofotografią. Pierwsza była wypalona w 20s druga zaś to szereg fotek nałożonych na siebie dających sumaryczny czas 75 minut ,czyli grubo ponad godzinę. Druga fotka jest astrofotografią, obrobioną w programach graficznych, z odjętymi darkami, z wykorzystaniem flatów i pewnie biasów. To nie jest EAA bo tak nie widzi M51, nawet matryca to nie jest moi drodzy Kosmiczny Teleskop Hubble’a czy Kosmiczny Teleskop Keplera. To nasz poczciwcy Edek 100, pod miejskim LP, z atmosferą itp. Idźmy dalej -takim typ jak ja. 50-latkek, któremu spadła już nieco źrenica wyjściowa, 🙂 (używam już okularów do czytania.) męczy się przy atlasie nocą. A może lepiej obserwować matrycą ? Kilkanaście fotek, publikujemy je z założeniem, że nie są to astrofotografie, nie śmiejemy się z tego ziarna, jajowatych gwiazd, artefaktów, braku darków i innego, celebryckiego enviromentu. Nocka piękna, po co dopieszczać jakieś głupi obrazek i tak twój kumpel zrobi lepszy i wrzuci do działu astrofoto 😃 To ma być nasz, tylko nasz plon obserwacji EAA na dziś 😀 Jak obserwować w EAA ? Nijak, robimy tak, jak to robiliśmy w obserwacjach. Otwieramy atlas lub apkę w komórce. Taki Łabędź dla przykładu. Otwieram Sky-safari i co widzę: Chlałbym dziś polookać Łabędzia z pomocą elektroniki! Nic prostrzego -warunek mam sprzęt. Więc ustawiamy Crescenta, widzimy go w CCD i palimy fotkę np. w ASI img lub odpalamy life stacking w oprogramowaniu Asi? 60s. lub 120 s. itp. (zależy od światłosiły) i mamy jeden obiekt. Starczy. Widzieliśmy go na ekranie laptopa po wypaleniu? - oczywiście, że tak obserwacja zaliczona i mamy dokumentację, którą możemy się pochwalić lub -co dla mnie najważniejsze wrócić do niej później i na nowo kontemplować tamtą noc. Można obrazek już w domu lekko podbić na krzywych i lewelach w PS Gimpie lub w prostym programie takim jak Infran View. I tyle starczy. Samo wypalanie to czas pójścia po kawę, piwo lub na siku 😉 Wracamy i jest 🙂 W ogóle cały proces EAA kojarzy się mi się bardziej z szkicowaniem- są tu podobne czynności. Czas przy okularze i obróbka przy kompie. Obróbka umożliwiająca prezentację a nie wypaczająca prawdziwy obraz obiektu. A czymże jest ów prawdziwy obraz obiektu?. To znów semantyka. Ale przyjmijmy to tak : jest to obraz wygenerowany na ekranie, widziany go w chwili powstania surowej fotki na obserwacjach. poprawiony nieco w domu dla lepszej prezentacji na forum. Ziarno potworne, artefakty, jakieś plamiszcza, pojechane gwiazdy. Ale Cresceta widać i cieszy się do nas rogatą buźką 🙂 Co dalej. Po co czekać "Rożka" już widziałem. Włączamy go-to i hajda na "Miotłę czarownicy". Można użyć filtra, który wygasi gwiazdy. Ale po co ? Na Mgławicę "Palec Boży -(tak też ją zwą)" patrzymy przez gwiazdy Drogi Mlecznej. One tam są. Nie można tak sobie wyciąć tysiąc słońc. A astro fotograf tak zrobi. Bo "Palec" ginie w ich mrowiu i jest mniej widoczny. My tego nie robimy, bo cieszymy się obserwacją obiektów naturalnych. Matryca to tylko środek. Nasze oczy mają wady , a ona je niweluje. Ale finalnie obserwujmy na ekranie to czego szukaliśmy -tego co doświadczamy w tej ulotnej chwili, z temperaturą, przejrzystością, LP i porą roku. Wracamy do kolejności: Szukać obiekt można z ręki ,ale lepiej będzie z go-to. Gwiazdy lub zamierzony obiekt, wyświetla nam się na ekranie laptopa. Włączmy guide lub nie. I palimy fotkę np, 2 minuty w F-5.0 . A poniżej ? Mamy całą noc na resztę Łabędzia. W 15 minut mamy to co poniżej. A skakać można w jesienną , ciemną i pogodną noc nawet po kilkudziesięciu obiektach. źródło: Apka Sky safari + moje fotki Teraz zasady, bo być muszą: 1) Umieszczając temat w tym dziale zachowujemy się na zasadzie relacji obserwacyjnej , nie astrofotografii. Musi być jakiś opis nie koniecznie z wiki, bardziej zarys naszych czynności. Relacja z wieczoru. Co chciałeś zobaczyć? , po co? Czemu akurat to? Powiedz coś o obiekcie? 2) Nie jesteśmy purytanami. Możemy naszą fotkę obrobić lekko. Wzmocnić na levelsach, coś tam pogmerać na krzywych. Rozjaśnić, dodać ramkę i szlus. 3) Musi być widać obiekt z opisem i drobną relacją. 4) Nie stackujemy, choć dozwolony jest tzw. life stacking -elektroniczny asystent postackuje to na żywo. Natomiast: Zdjęcia, które będą zlepkiem wielogodzinnych "wypalanek " z różnych nocy, lądują w dziale astrofotografia. Kto rozpozna lepiej te EAA -fejki jak nie Wessel,😎 któremu, to powierzam moderacje w dziale. 5. Możemy dodawać zdjęcia mapek obserwacyjnych , szkiców własnoręcznych opisów, nawet audio pliki (forum te formaty obsługuje) To wszytko, Miłej zabawy ! 🙂 Admin1 punkt
-
@Mateusz Łuszczek, serdecznie witamy na Forum ! Odpowiedź na Twoje pytanie wcale nie jest prosta, dlatego może najpierw przeglądnij pierwsze 4 tematy w dziale "pierwszy teleskop": https://www.forumastronomiczne.pl/index.php?/forum/17-pierwszy-teleskop/ A potem możesz tu wrócić i napisać nam, skąd będziesz obserwował (ogródek, balkon, wyjazd pod ciemne niebo, ...), jaki masz mniej więcej budżet i jakie niebo pokazuje ta mapa zaświetlenia dla miejsca obserwacji tym pierwszym teleskopem (kliknij i podaj liczbę za "SQM").1 punkt
-
1 punkt
-
Z Saturnem najlepsze okienko do obserwacji w tym roku będzie przypadać na sierpień/wrzesień. I tak wg. symulacji (+/-) na 1 wrzesień przed godziną 23 będzie na wysokości ~31° w konstelacji Wodnika, niemal dokładnie nad południowym horyzontem. Lepsze to, niż dotychczasowa posucha z planetami. Jeżeli źle sprawdziłem, to mnie poprawcie, proszę.1 punkt
-
Chcę to zrobić dobrze, pracuję nad tutorialem w języku polskim . Będzie dziś. Kreślimy zasady co będzie wolno a czego nie będzie nam wolno. Trzeba się będzie liczyć z tym, że niektóre prace polecą do działu astrofotografia. Nie popisujemy się obróbką (od tego jest astrofotografia) ale obserwujemy matrycą. Na razie dajcie mi chwilę, dziś startujemy! Na teraz filmik/prezentacja dla rozumiejących angielki, jednak można się sporo zorientować znając tylko podstawy języka. Zapraszam! What is Electronically Assisted Astronomy? https://youtu.be/-R7vpDbNTxo UWAGA!~Dla osób totalnie nierozumiejących angielskiego, proszę kliknąć i ustawić jak ja. Będzie po polsku;1 punkt
-
Bez przesady, dziewczyna jest rok przed maturą i ma mnóstwo czasu, by zrobić w życiu to, czego wielu z nas nie było w stanie. Brian Cox w jej wieku też miał olbrzymie problemy z matematyką i wolał brzdąkać na keyboardzie przed kumplami. @Leon12345 przez ten rok zapisz się na wszystkie kursy dodatkowe, korepetycje, cokolwiek, co wzmocni Cię z matematyki. Licz wszystko, wyprowadzaj zależności w tym, co widzisz wokół siebie, nawet jeśli będzie to ruch gołębi na dachu. Zrób sobie z tej matematyki swoje własne cierpienie, jak to robił Muhammad Ali z treningiem, którego nienawidził ("Muszę cierpieć teraz, by później być zwycięzcą"). Jeśli za kilka miesięcy złapiesz bakcyla, spróbuj, bo może się okazać, że to jednak Twoja ścieżka. Jeśli jednak nie - no cóż, i tak będziesz z siebie dumna, bo jednak spróbowałaś. I nie będziesz tego już nigdy żałować.1 punkt
-
1 punkt
-
Jeśli astronomia jest Twoją prawdziwą pasją i wiążesz z tym swoją przyszłość to nauczysz się matematyki. Ludzie nie takie trudności pokonują mając pasję. Powodzenia!1 punkt
-
Może dodam trzy grosze jako fizyk. Kierunki studiów i gałęzie nauki takie jak fizyka, astronomia, chemia są silnie powiązane z matematyką. Matematyka jest ich językiem i nie da się tego pominąć. Jednak możesz próbować dojść do poziomu, który jest niezbędnym minimum by dostać się i skończyć takie studia. Ale to wymaga systematycznej pracy. Na pocieszenie dodam, że jak już się przejdzie przez te powiedzmy trzy semestry analizy matematycznej i dwa algebry (tak było na fizyce 20 lat temu) to matematyka na tych kierunkach staje się bardziej ludzka i rzeczywista. Moja rada, pobrać z ogólnodostępnych zasobów z internetu całą serię książek "I Ty zostaniesz Pitagorasem" następnie wersję dla szkół średnich "I Ty zostaniesz Euklidesem". Ćwiczenie czyni mistrza, tam są podstawy które zbudują rozumienie matematyki. A dalej to już tylko matura i cieszyć się z wybranego kierunku studiów. Żeby to nie męczyło to musi być to pasją. Moją pasją była fizyka, nie byłem jakoś wielce uzdolniony matematycznie, po prostu normalnie przeciętny leń. Jak zainteresowałem się najpierw astronomią, a później już fizyką na koniec pierwszej klasy LO to powiem szczerze, nie musiałem się już uczyć. Po prostu z zaciekawieniem czytałem, liczyłem, rozwiązywałem, szukałem sobie ciekawych tematów itd. Wiedza sama właziła do głowy. Aż nagle obudziłem się z doktoratem w ręku. Przeczytaj albo może obejrzyj "Sposób na Alcybiadesa". Poczujesz ten klimat i może przerodzi się to w Twoją pasję.1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt