Ranking użytkowników
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 27.12.2024 uwzględniając wszystkie miejsca
-
7 punktów
-
5 punktów
-
25.12.2024 Tak się stało że zaraz po nabyciu SCT stałem się również posiadaczem Bressera 20x80. Interesowały mnie widoki przez ten bardzo budżetowy sprzęt. Lornetka została zakupiona na OLX . Przyszła w oryginalnym pudełku i wyglądała jak nowa. Kilka razy użyłem jej w ciągu dnia. Wszystko było ok. Pierwsze obserwacje Księżyca i okazało się że obraz się rozjeżdża. Miałem już tak z inną lornetą. W dzień nasz mózg szybko łączy obraz w całość. W nocy natomiast gdy popatrzymy w gwiazdy łączenie obrazów nie jest takie oczywiste bo może tam jest jedna gwiazda a może dwie. Nie zmartwiło mnie to bardzo bo uporałem się z tym w pięć minut. Po kolimacji obraz już nie był podwójny. Pierwszy dzień świąt spędzałem u rodziny na wsi. Dom usytuowany na uboczu. Widok na wschód czysty. Najbliższe duże miasto w tym kierunku to Legnica ( jakieś 40 km w linii prostej ). Kiedy zaczęło się ściemniać postanowiłem wyjść na chwilę i sprawdzić możliwości lornety w nocy, bo w dzień patrzyłem już sobie na samoloty , zwierzęta i podziwiałem okolicę. Teraz przyszedł czas na nieco odleglejsze obiekty. Zanim zrobiło się zupełnie ciemno wycelowałem 20x80 w Plejady. Gromada miała sporo zapasu dokoła. Z minuty na minutę robiło się coraz ciemniej. Zastanawiałem się czy uda mi się wypatrzeć M 81 i 82 . Odnalezienie było banalnie proste. Chwila skanowania Wielkiej Niedźwiedzicy i dwa subtelne pojaśnienia wpadły w obiektywy. Adaptacja wzroku prawie żadna, na zachodzie pomarańczowa linia. Wiedziałem że nie ma co liczyć na jakiś najmniejszy choćby detal. Minuty mijały a pomarańczowa linia stawała się coraz mniej widoczna. Jeszcze raz Plejady. Tym razem pokazały znacznie więcej gwiazd. Kiedyś miałem zainstalowany program Space Engine na komputerze i wędrowałem sobie na planety, które znajdowały się w różnych gromadach otwartych i kulistych. Bliskość wielu słońc musi sprawiać że widok nocnego nieba jest zupełnie różny o tego, który znamy z naszego podwórka. Potem był gwiazdozbiór Byka i klasyki w Woźnicy. Nie byłem przygotowany na długie obserwacje ale minuty mi tak szybko mijają kiedy jestem zanurzony w kosmosie. Zaczęło robić się zimno. Chociaż temperatura spadła ledwo poniżej zera mój struj nie chronił mnie zbytnio. Tylko kurtka od Columbii z techologią Omni-Heat™ robiła robotę. Ręce zamarzały ale chciałem jeszcze. Wcelowałem w charakterystyczny układ sześciu gwiazd w woźnicy. Poniżej majaczyła NGC 1893. Majaczyła ponieważ w porównaniu do M38 czy M 37 była malutka. Chwilę skanowałem obszar C 31, który wygląda w takim powiększeniu jak by ktoś zaczął zamalowywać gwiazdy. Moje dłonie mówiły już " dość ". Odłączyłem lornetkę od zestawu K&F Concept K234A7 z głowicą FH-03. Jeszcze tylko szybkie spojrzenie w zenit. Ależ ona piękna ... Co do samej lornety to za kilka stówek nie możemy oczekiwać cudów. Ale w mojej ocenie widoki są nie gorsze niż w kątowych smokach za 10 razy tyle. Wiem coś o tym bo mam porównanie. Oczywiście mam na myśli wersję semi apo a nie SD czy APO. Lornetka się broni. Do moich astro-zabaw znakomita. Jak ktoś zastanawia się nad jakimś okularem do przeglądu nieba powinien rozważyć zamiast tego podobny sprzęt.3 punkty
-
Cześć, Na zakończenie roku wykorzystałem pogodę w najdłuższą noc 20.12 i dokończyłem długo wyczekiwany projekt. Nie miałem go do tej pory w swoich zdjęciach, a chciałem go zrobić od zawsze - w zasadzie odkąd udało mi się podłączyć pierwszy raz aparat do teleskopu. Ostatnią próbę (i drugą zarazem) miałem w 2020r, ale pogoda nie dopisała w 100% więc zdjęcia finalnie nie było. Czekałem dość długo... bo to nie ma pogody, bo zacząłem inny projekt i żal przerywać, bo może poczekam zimowy zlot bo u siebie mam słabe niebo, bo "zrobię go jak już nauczę się astrofotografii bo nie chce go wcześniej kaleczyć". No i powalczyłem w tym roku i w końcu mam i ja, ten dość oczywisty obiekt Czas to 4h RGB, Ha 8h = 12h, pod B5/6 Korzystając z okazji chciałem wszystkim Wam złożyć najserdeczniejsze życzenia, żeby nikomu się sprzęt nie wykrzaczał, żeby w bezchmurne noce nie było mgieł i smogu i żeby klatki się perfekcyjnie kalibrowały. Wesołych Świąt.3 punkty
-
3 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Na Astropolis materiał poszedł z przydomkiem "Bieda", ale reakcje są bardzo pozytywne, więc może nie taki ten Pacman biedny jak mi się wydawało 😉 Focone z miasta, Bortle 6/7 (do sprawdzenia - lightpollutionmap podaje Bortle 6, ale dane są z 2015 roku), materiału ponad 10 h, więc teoretycznie powinno być spoko, ale wyszło jak wyszło. Kalifornii miałem 7 h, a wyszło lepiej, ale to już było robione Nikonem D5100. Daty: 11.09., 24 i 26.10, 01 i 02.11, cykane na wyrywki, na ile pozwoliła pogoda i inne focone obiekty. Sprzęt: Achromat SW 80/400 z fabrycznym wyciągiem 1,25" bez flattenera, filtr CLS SVBony, Canon 450D mod, iOptron CEM25p, guider 120 mm + ASI178MM, ASIAir Pro Ekspozycje: mgławica 76 x 480 s @ ISO 400 na f/5; dithering co 2 klatki gwiazdki 24 x 120 s @ ISO 400 na f/10 flaty, darki, biasy jako flatdarki Obróbka: Rejestracja i stackowanie DSS, odszumianie GraXpert, kalibracja kolorystyczna i wstępne rozciąganie Siril, usunięcie gwiazd Starnet++ (standalone version), sklejenie w całość GIMP. Gwiazdki robione metodą "Mozaikowy Flattener". Oryginalny stack f/5 po wstępnym rozciągnięciu w Sirilu wygląda tak: A wersja starless tak: Paprochy na matrycy i filtrze zmieniały położenie, czasem nawet w czasie jednej sesji, dlatego mimo zrobienia łącznie 3 serii flatów na tle i tak są plamy. Grupowanie lightów z właściwymi dla nich flatami dało mniej, ale bardziej wyraźnych plam, dlatego wrzuciłem wszystko razem na chama w jedną grupę do DSS-a, żeby się uśredniło. Plam jest wprawdzie więcej, ale za to słabsze. Tak czy siak, finalnie tło po prostu wywaliłem w GIMP-ie, i zastąpiłem je sztucznym. Taki prawie Multi Scale Gradient Correction 😉2 punkty
-
2 punkty
-
1 punkt
-
Jaszczurka - Abell 79 - 15,3 mag oraz Cefeusz - Abell 77 - 14mag. 45 minut naświetlania pod niebem 20,90mag z wbudowanym filtrem. Jasność podawana przez Skysafari jest dość orientacyjna, wizualnie 79 jest prostsza niż 77. Do 77 robiłem kilka podejść i w zależności od warunków była albo niewidoczna albo na granicy widzialności. Porównywałem też na tych planetarkach filtry Svbony 18nm i Astronomik 12nm. Pod niebem 20,0mag przy dość dobrej przejrzystości Abell 79 przez oba filtry wyglądał podobnie - widoczny zerkaniem, przy minimalnie ciemniejszym tle w Astronomiku. Natomiast Abell 77 w Svbony był zdecydowanie niewidoczny, natomiast w Astronomiku miałem wrażenie pojaśnienia, wydaje się więc ze ten egzemplarz jest minimalnie lepszy od Svbony, ale potwierdzenie wymaga jeszcze dalszych testów...1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt
-
Trochę się tego uzbierało i na pewno najważniejsze wydarzenia to kometa i zorze, jakimś cudem pogoda pozwoliła się nimi nacieszyć czego nie można powiedzieć o planetach, pogodowa porażka, Mars znowu przechodzi koło nosa. Były jakieś skromne próby z DSami, uzbierałem kolekcję kulek, na inne rzeczy też nie było pogody żeby jakieś sensowne ilości materiału zbierać, Szczecin to coraz gorsze miejsce by cieszyć się tą pasją. Gratulacje dla wszystkich, piękne zdjęcia! 🙂1 punkt
-
1 punkt
-
1 punkt