Ranking użytkowników
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 19.01.2026 uwzględniając wszystkie miejsca
-
Z wczorajszej sesji, mimo dobrych prognoz warunki były słabe. Jeszcze zaczął wiać lodowaty wiatr... Ale cień Europy widać. Tej zimy słabizna przy tych mrozach, zeszłego roku w styczniu/lutym lepsze obrazki wychodziły. SW ED80/600 + barlow 3x + UV/IR Cut + Canon 60D, po 20% z 6tys. klatek, PIPP, AS2, Registax6, GIMP: SW ED80/600 + barlow 3x + UV/IR Cut + Canon 60D, 4x 20% z 6tys. klatek, PIPP, AS2, Registax6, WinJUPOS, GIMP:6 punktów
-
5 punktów
-
4 punkty
-
4 punkty
-
4 punkty
-
Dziś pogoda dopisała i po wielu latach spróbowalem zavikować Słońce. APO 72/432 + Nikon D5100 + focal converter 3x, stack z ok. 3400 klatek. Musiałem ręcznie wybierać klatki, bo akurat w trakcie sesji miałem zmasowany przelot ptactwa. Lekka obróbka w Gimp. Fajna zabawa, ale czasochłonna. Wyniki wyraźnie lepsze niż z pojedynczych klatek.3 punkty
-
No przez moment mieliśmy dziś Islandię, petarda, zgrywam foty 😄2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Tak, moja żona bardzo go lubi. Ciekawie wyszło z tym w ogóle, bo kupiłem te bilety w prezencie jakoś na początku grudnia i wręczyłem najlepszej z żon na gwiazdkę, ale potem trochę mi się o tym zapomniało. W sobotę żona mnie pyta, czy cieszę się na niedzielny wieczór. Ja oczywiście (w głowie tylko wyjazd na Folwark), że tak, zawsze mnie cieszą takie wieczory, szczególnie po długiej przerwie... Żona na to, że rzeczywiście już dawno nie byliśmy na koncercie 😄 I mnie olśniło! Nerwowo rzuciłem się do telefonu sprawdzić czy bilety zamawiałem na godz. 17 czy na ten drugi koncert o 20, co by oznaczało, że na Folwark dotarłbym baaaardzo późno 😄 Na szczęście to był ten wcześniejszy termin. Koncert OK, choć jazz to nie do końca moje klimaty. Nie wiedziałem, że z Kuby taki żartowniś. Czas szybko minął i ani razu nie zerknąłem na zegarek zastanawiając się jak wysoko już jest Jowisz 🤣2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Krótka relacja z wczorajszych obserwacji. Na Folwark dotarłem krótko po 21, niemalże bezpośrednio z koncertu w Sali Ziemi (ale udało mi się zmienić outfit na mniej "galowy", w tym m.in. skarpety na te z wełny marynosa 😄). Na szczęście sprzęt był już spakowany do drugiego auta, więc po zmianie ciuchów zostało tylko przygotowanie herbaty do termosu (przydała się). Tym razem zabrałem na Folwark SCT8, z dwoma planami - przetestowania nowego Morfeusza 12,5mm na Jowiszu i kulistych oraz przetestowania nowego (używanego) Pentaxa XW 40mm na mgławicach i gromadach otwartych. Pierwszy test udał się średnio (patrz post powyżej), drugi znakomicie. A już rozważałem sprzedaż tego Schmidta! Okazuje się jednak, że z 40mm okularem (power 50, źrenica wyjściowa 5mm, a mam jeszcze reduktor 0,63, którego wczoraj akurat nie używałem) ten teleskop naprawdę robi się uniwersalny. Do tej pory okularem z najdłuższą ogniskową, który w nim wykorzystywałem był jeden z moich ulubionych okularów, czyli ES 24mm (1,25", 68DEG)). @Paweł Sz. dojechał kilka minut po mnie i szybko rozłożył swoją nową (większą) lornetę kątową. Rozstawiając sprzęt pogadaliśmy trochę o planach wyjazdowych, w tym zaćmieniowych (ja już mam rezerwację w Hiszpanii) i o sprzęcie (nawet o piankach w walizkach). Pierwsza moja wczorajsza wtopa: zapomniałem laseru, więc ustawienie na Polarną trwało dłużej niż zwykle. Drugi problem dotyczył lunetki guidującej, którą wykorzystuję również w wizualu, bo tak jest wygodniej 😎. Jasne, że po ustawieniu na Polarną mogę sterować montażem (AM5) z pilota, ale wolę z mapy przez ASI air mini. Wymaga to jednak podpięcia kamerki do lunetki od guidingu i idealnego wyjustowania/skalibrowania obydwu tub, a coś mi się podczas transportu rozregulowało, więc kolejne kilkanaście minut poświęciłem w trakcie obserwacji na justowanie lunetki. Swoją drogą to nigdy chyba się nie wprawię w regulowaniu trzema śrubami położenia w czterech kierunkach. Dodatkowo obraz z kamerki w lunetce był odwrócony góra-dół, a to co widziałem w okularze w SCT z kątówką było też odwrócone, ale prawo-lewo, co nie ułatwiało justowania w nocy na gwiazdach. Ostatecznie jakoś się wszystko udało. Tak jak pisałem wcześniej, z nowym Morfeuszem na Jowiszu dużej zabawy nie było, ale Pentax zrobił swoje. Mieliśmy z Pawłem dobre porównanie, bo przy podobnym powiększeniu mogliśmy porównywać obiekty w jego lornecie i SCT8 z 40mm okularem. Apertura jednak dawała dużo - to było widoczne m.in. na szczegółach M42. Pobawiłem się trochę filtrami, m.in. wycinając trzy z czterech gwiazdek trapezu filterm OIII 😉 (ciekawe doświadczenie, ale nie polecam). Potem wygrzebałem gdzieś z walizki filtr CLS (który też już dawno miałem sprzedać) i ten się zdecydowanie lepiej sprawdził. Co ciekawe udało nam się z nim zaobserwować (baaardzo delikatne) zarysy Mgławicy Płomień (bez szans bez filtra). Tego się po SCT8 nie spodziewałem... Potem zaliczyłem jeszcze trochę gromad kulistych i otwartych, w tym M46 z planetarką, ale tu widok z Pawła lornetki był zdecydowanie przyjemniejszy, bo po pierwsze było też wyraźnie widać planetarkę w M46, ale w polu były obie gromady, z M47 (Paweł wymienił w międzyczasie okulary na dłuższą ogniskową). Tak więc z wczorajszego wyjazdu i wcześniejszych zakupów jestem zadowolony. Trochę zmarzliśmy (wiało, szczególnie przez pierwszą godzinę). Nie było dużo wilgoci - sprzęt tuż przed północą pakowaliśmy praktycznie suchy. Kable miałem jednak sztywne jak druty. Do następnego razu (dziś raczej nie dam rady - pewnie tylko z coś do focenia wystawię dziś na ogrodzie).2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Już mnie kiedyś @Thomas o to pytał 🙂. Oczywiście, że nie - była, jest i będzie ta jedna, najlepsza 😄1 punkt
-
@taffik No moja też go bardzo lubi i też byliśmy na 17, więc się pewnie gdzieś minęliśmy 🙂 Mi koncert się podobał, kulturalnie i profesjonalnie było. Aż kupiliśmy na marzec bilety na kolejny jego koncert.1 punkt
-
1 punkt
-
Odwiedziłem wczoraj pierwszy raz tytułowy obiekt uzbrojony w 16 cali i niestety doznałem rozczarowania do tego stopnia iż gdy zobaczyłem w atlasie Interstelarium oznaczenie obiekt widoczny w 4" to byłem przekonany że to musi być błąd , ale po przeczytaniu tytułowego posta już wiem że to nie żart 😱 tylko raczej mieszanka wczorajszych warunków mam na myśli przejrzystośc nieba plus myślę wszędobylska w moich stronach wilgoć potęgująca LP (na mojej miejscówce normalnie jest takie solidne B4 , nie mam miernika , w dobre noce NELM 6 mag , w bardzo dobre trochę lepiej, wczoraj nie robiłem tej oceny ale sądzę ,że 5,7 to max ) I co ? Bez użycia filtrów dopiero wiedząc dokładnie gdzie i czego szukać dało się dostrzec że coś tam majaczy . Z filtrem OIII 7nm po prostu magia , niebo z rozlanego mleka przekształciło się w raczej posypane sądzą, czerń, ach gdyby tak mogło wyglądać tło nieeba bez filtrów, obiekt stał się jasny kontrastowy oczywisty, wygięte w rogala włókno słusznie tu w opisie jako przypominające crescenta.1 punkt
-
Z przejrzystością OK, ale seeing był średni: obserwowaliśmy tranzyt Europy (w zasadzie cienia) na tle Jowisza i d... nie urywało. Morfeusz 9mm w moim SCT8 (power ok. 250) to była totalna lipa (a tym samym SCT na Folwarku kiedyś obserwowaliśmy Jopwisza z ES 4,7mm i było lepiej!). Nowo kupiony Morf12,5mm (power ok. 160)- nieco lepiej, ale bez szału. Dopiero 17,5mm (power ok. 115) dawał ostre obrazy.1 punkt
-
Kręciłem wczoraj Jowisza, mimo sprzyjających prognoz seeing był słaby. Nie widziałem jeszcze tej zimy takiego detalu na Jowiszu jak rok temu styczeń/luty...1 punkt
-
Z wczorajszego wieczoru. Wieczór zresztą z tych "typowych", czyli gdy wyjeżdżam spod domu, niebo jest czarne i widoczność wspaniała. Gdy zajeżdżam na miejsce i rozkładam sprzęt, niebo pokrywa się pięknym mlekiem . Powrót do domu, wysiadam z samochodu, niebo czarne jak smoła. No ale jest jak jest z pogodą, dwa ujęcia które udało się zrobić częściowo przez chmury (musiałem podbić mocno gain). CC8" + ASI 462MC + Barlow x1.5 + UV/IR Cut AS3! -> WINJUPOS→ WaveSharp2 -> AstroSurface -> PS 10 x 25% z 10.000 klatek Resize 75%1 punkt
-
Życzę wszystkim Seestarowcą oraz wszystkim forumowiczom WSPANIAŁEGO NOWEGO ROKU. Mnóstwo udanych zdjęć i jeszcze więcej pogodnych nocy. Udanej zabawy w dzisiejszą noc 🙂1 punkt
-
1 punkt
-
Od dłuższego czasu nie miałam zbytnich możliwości obserwacji - albo przez niekorzystną pogodę, albo znajdowanie się akurat w nieodpowiednim miejscu w odpowiednim czasie (czyt. w Krakowie i bez opcji wyjazdu, gdy akurat było bezchmurnie). Może trochę mnie poświrowało, ale bawiłam się ostatnio w podziwianie astronomicznych obiektów choinkowych - o tyle dobrze, że gołym okiem, a nie z rozstawioną przed choinką lornetką 😆 Przedstawiam kilka zdjęć telefonem, o dwóch pierwszych usłyszałam już porównania do wybuchu atomówki w "Oppenheimerze" Nolana 🤪 Ps Do oglądania tych obiektów nie potrzeba żadnych filtrów Charona!1 punkt
-
Przejrzystość i jakość nieba, odgrywają kluczową rolę w obserwacjach DS. Na niebie o bardzo dobrej jakości, ale o słabej przejrzystości, możemy nie dostrzec niektórych obiektów, które pokarze nam gorsze niebo z kryształową przejrzystością. Za poziom przezroczystości, odpowiedzialna jest atmosfera Ziemi ,ponieważ pochłania i rozprasza światło, powodując, że słabe obiekty wydają się jeszcze słabsze, niż są w rzeczywistości. Biorąc pod uwagę, jak gęsta jest atmosfera, to cud, że w ogóle możemy zobaczyć gwiazdy. Gdyby całe powietrze miało się skroplić w ciecz tak gęstą jak woda, pokryłoby naszą planetę na głębokość 10 metrów. Redukcja(wygaszanie) pozornej jasności obiektu niebieskiego, gdy jego światło przechodzi przez atmosferę. Zależy to od trzech czynników: Przezroczystości (klarowności) powietrza. Wysokości nad poziomem morza. Wysokości nad horyzontem obiektu niebieskiego. Ekstynkcja składa się z dwóch komponentów: absorpcji, gdzie światło jest blokowane w swoim torze, oraz rozpraszania, gdzie światło jest rozpraszane z dala od swojego pierwotnego źródła. Cienka mgła rozprasza światło, a dym je pochłania. Rozpraszanie jest bardziej szkodliwe, ponieważ nie tylko przyciemnia obserwowany obiekt, ale także zmniejsza kontrast poprzez rozjaśnienie tła nieba. Nasza atmosfera pochłania większość promieniowania podczerwonego i ultrafioletowego, które na nią trafia.Dopóki powietrze jest czyste, reszta atmosfery prawie w ogóle nie pochłania światła widzialnego. To nie przypadek: nasze oczy ewoluowały, aby maksymalnie wykorzystać dość wąski zakres długości fal, które przenikają przez atmosferę. Rys.1 Ale nawet idealnie czyste powietrze rozprasza całkiem sporo światła poprzez proces zwany rozpraszaniem Rayleigha(Rys.1). Efekt ten jest znacznie silniejszy w przypadku światła niebieskiego niż czerwonego, dlatego niebo w ciągu dnia jest niebieskie. Bez rozpraszania niebo wydawałoby się czarne nawet w południe. Rozpraszanie niebieskozielonej długości fali, na którą ludzkie oko jest najbardziej wrażliwe, ma największe znaczenie dla obserwatorów głębokiego nieba. Całkowite wygaszenie na poziomie morza wynosi około 0,16 magnitudo dla gwiazdy w zenicie, jeśli powietrze nie zawiera żadnych zanieczyszczeń. Na większych wysokościach ekstynkcja zmniejsza się o ok.0,03mag na każde 2000m.npm. Im bliżej horyzontu, tym przez grubszą masę powietrza patrzymy ,przez co widok znacznie się pogarsza. Ilość powietrza w zenicie oznacza się jako, jedną masą powietrza.(Rys.2) .Rzeczywista ilość powietrza w jednej masie zmienia się w zależności od wysokości nad poziomem morza. Zazwyczaj 0,2-0,6 mag./masę powietrza. Miejsca na dużych wysokościach mogą osiągnąć nawet 0,15, wartość dla przeciętnego miejsca wynosi 0,3. Rys.2 W przypadku gwiazdy 30° nad horyzontem patrzymy przez dwie masy powietrza. Przy 10°, 5,6 mas powietrza, a dla obiektu na horyzoncie, 40 mas powietrza. Wygaszenie jest zwykle mierzone w wielkościach na masę powietrza. Na przykład, powiedzmy, że wygaszenie wynosi 0,16 mag. na masę powietrza, co jest najlepszym wynikiem na poziomie morza. Wtedy gwiazda w zenicie wydaje się o 0,16 mag. słabsza , niż jest w rzeczywistości, gwiazda 30° nad horyzontem, wydaje się o 0,32 mag. słabsza, a gwiazda 10° nad horyzontem o 0,90 mag. słabsza. Na tym przykładzie widać, dlaczego tak ważne jest oglądanie obiektów, gdy znajdują się one jak najwyżej nad horyzontem. W praktyce powietrze nigdy nie jest idealnie czyste. Naturalne zanieczyszczenia, takie jak kurz i dym z pożarów lasów, para wodna lub emitowane: smog, odgrywają kluczową rolę w przejrzystości (klarowności nieba).Zanieczyszczenia nazywane są aerozolami: mikroskopijnymi stałymi lub ciekłymi cząsteczkami zawieszonymi w atmosferze(pyły zawieszone-PM 2.5 i 10). Zmniejszenie widoczności z powodu aerozoli nazywa się głębokością optyczną aerozolu (AOD).Pyły zawieszone PM 2,5- to wszystkie aerozole atmosferyczne o wielkości cząstek 2,5 mikrometra lub mniejszej, w skład których wchodzą związki organiczne i nieorganiczne,PM10-wszystkie cząstki o wielkości 10 mikrometrów lub mniejszej, w skład których wchodzą zwykle stosunkowo obojętne chemicznie związki takie jak krzemionka i tlenki metali. Zdecydowanie większy wpływ na klarowność nieba mają te mniejsze(PM2,5).Znaczny wzrost pyłów zawieszonych w Polsce, notowany jest w okresie zimowym, podczas wyżowej, bezwietrznej pogody ,najczęściej przy frontach wschodnich, w dużych miastach i ich okolicach, a także przy autostradach i drogach ekspresowych, przy wzmożonym ruchu samochodowym. W Polsce najlepszą przejrzystością charakteryzuje się N/W front arktyczny. Najgorszą ,przeważnie ,wilgotny ,zapylony front S/E ,przy którym często tworzą się mgły, nawet podczas wiatru .Kierunki frontów atmosferycznych w Polsce(Rys.3) Rys.3 Bardzo dobrą przejrzystość mamy najczęściej z kierunków ,zaznaczonych na niebiesko,ale zdarza się że fronty S lub S/W ,niosą ze sobą masy powietrza, zapylone piaskiem saharyjskim. Z kierunków E, docierają do nas zapylone masy suchego powietrza kontynentalnego, co sprawia że przejrzystość nie jest tak dobra. W roku 1994r. panował u mnie(małopolska) potężny ,rozbudowany front E ,i pomimo bardzo suchego powietrza, i trwającej 3 tygodnie bezchmurnej aury (susza), nawet w górach powyżej 1000m.npm.horyzont był mocno "przydymiony", przymglony. Przejrzystość można ocenić już w dzień, obserwując kolor nieba. Głęboki błękit( wysoko w górach może być lekko granatowy) w zenicie , schodzący aż do horyzontów, mówi nam o bardzo dobrej przejrzystości, czym niebo bardziej "wyprane" z koloru, blade lub wpadające w szary ,tym gorzej. Oczywiście może sie to zmienić w miarę upływu dnia, i noc będzie lepsza lub gorsza. W nocy bardzo dobra przejrzystość objawia się punktowością źródeł światła ,brak halo, nawet w najmniejszym stopniu. Kryształowe niebo zdarza się również po przejściu frontu z mocnym wiatrem i opadami(przelane, przewiane) W miarę wzrostu doświadczenia obserwacyjnego, nauczymy się określać przejrzystość ,po wyglądzie samego gwieździstego nieba. Przejrzystość jest słabo skorelowana ze wskazaniami mierników SQM ,a sam pomiar niewiele nam o niej mówi. Przejrzystość zmienia się w ciągu nocy z rożną częstotliwością, a bardzo szybkie zmiany( od kilku do 1 sekundy),tworzące *"komórki superprzejrzystości" nazywamy :scyntylacją. Temat rozwinę w 4 części. *termin stworzony dla lepszego zrozumienia zagadnienia. PS. Dane dotyczące: stężenia pyłów PM, areozoli ,można sprawdzać na Windy.com. Stężenie pary wodnej(które nie zawsze pokrywa sie z zachmurzeniem) tutaj- https://meteo.imgw.pl/dyn/#group=sat¶m=clouds-with-background-day&loc=52,19,7 , SATELITA zakładka "para wodna"1 punkt