Skocz do zawartości

Ranking użytkowników

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 21.01.2026 uwzględniając wszystkie miejsca

  1. Cześć 🙂 Po szaleństwie poniedziałkowej nocy, ciężko było świadomie wybrać się ponownie na kilka godzin w teren 😉, dlatego wczoraj dałem radę ruszyć dopiero przed 21. Ominął mnie pierwszy substorm i w zasadzie do okolic 23 nie działo się wiele. Zieleń była widoczna na zdjęciach nisko nad horyzontem, jednak brakowało większej aktywności. Ok. 23:15 zaczął się taniec z filarami i kolorami - zorza zmieniała się bardzo dynamicznie i wyglądało to naprawdę spektakularnie. Momentami słupy światła sięgały zenitu 😄 Trwało to ok. 20 minut, po czym zorza przygasła. Cały czas rejestrowałem ją na zdjęciach aparatem. Zmotywowany tym pokazem postanowiłem poczekać do północy, a potem jeszcze kwadrans. Opłaciło się, bo wtedy zorza rozbłysła na nowo, choć z nieco mniejszą intensywnością. Doskonale było widać falujące filary, ale nie sięgały już tak wysoko jak jeszcze godzinę temu. Po kilkunastu minutach zorza zaczęła przygasać, przez kilka następnych minut łapałem ją na zdjęciach, po czym w ogóle zniknęła. To był doskonały moment by wracać i nadrobić kilka godzin snu po dwóch intensywnych nockach 😉 Zdjęcia z Canon R10 + Sigma 12mm (ISO 800, 5s, F1.6 - 2.0)
    11 punktów
  2. Jest i moja z wczoraj :) zdjęcia aparatem z ręki :)
    6 punktów
  3. Wczoraj (20.01.2026), czyli pozostałości po pierwszej zorzy, ale nadal widoczne na foto, na żywo wizualnie zieleń była widoczna jako szarawy wyraźny pas nad horyzontem. Wizualnie filarów nie widziałem, tylko na foto. Godzina około 18-19. Co ciekawe przed 18 był przelot ISS, na zachodzie było jeszcze dość jasno, ale zarejestrował się łuk SAR od zorzy 🙂
    6 punktów
  4. Nie tak spektakularnie jak 19 stycznia, ale poświatę było widać gołym okiem. Człuchów około godziny 20:30, 20.01.26 r.
    6 punktów
  5. Piękne zjawisko. U mnie sama zieleń z domieszką czerwieni. Tylko przejrzystość powietrza do bani. Od kilku dni wisi coś. Noce niby pogodne, jednak nie do końca
    6 punktów
  6. Też złapałem troszkę telefonem z krzesła. Na żywo wyraźne kolory, jakich nigdy przedtem nie widziałem. Gdy wyszedłem, załapałem się samo na zanikający wał zorzy w okolicach zenitu, ale zaraz później została już tylko rozległa północ.
    6 punktów
  7. Zorza nad Polską zaskoczyła mnie po raz kolejny. Tak jak w maju 2024 roku nie spodziewałam się zobaczyć czerwieni z centrum Krakowa, tak tym razem nie podejrzewałam, że polarne światła zatańczą ponad moją głową na południu naszego kraju. Sytuację zorzową obserwowałam od ok. 20, jednak dopiero bliżej 22 pojawiła się większa szansa, żeby było sens jechać poza Kraków. Filip akurat wybrał się, żeby odłączyć auto od ładowania, ale gdy tylko wrócił 20 minut później - od razu wyruszyliśmy, by uciec nieco od krakowskiej łuny. W międzyczasie dotarły nas informacje co do pojawienia się rozległego IPA (Isolated Proton Aurora). Nie mieliśmy ustalonej konkretnej miejscówki i ostatecznie zatrzymaliśmy się na jakiejś nieoświetlonej latarniami ulicy w Modlnicy. Płonące czerwienią północne niebo zobaczyliśmy jeszcze z wnętrza samochodu, a zaraz po wysiądnięciu, Filip patrząc w górę rzucił: To chyba nie chmura. W rzeczy samej nie była to chmura. Ponad naszymi głowami pulsowały plamy zielonego światła przepływające pomiędzy wschodem a zachodem! Ciemniały na chwilę i znów jaśniały, zmieniając jednocześnie kształt, a ich ruch kojarzył mi się nieco z poruszaniem się gąsienicy. Mimo, że główny spektakl IPA zakończył się w kilka minut od naszego przybycia, byliśmy oniemieni, zresztą północne niebo wciąż rozświetlała czerwona kurtyna, w której tańczyły jaśniejsze filary, a poniżej malował się pas zieleni. Spędziliśmy tak jeszcze ponad 20 minut, aż chwilę po 23 słupy światła zaczęły się powoli rozmywać, a Bz wskoczyło na mocno dodatnie wartości i nie zapowiadało się, by coś miało to zmienić. Zresztą czekała nas pobudka przed 7, a Filip musiał się wyspać przed jazdą autem na Śląsk. Super była ta zorza, trochę taka budżetowa wersja Islandii. O tyle zabawnie jeszcze, że w przyszłym tygodniu będzie rok od naszej pierwszej islandzkiej zorzy (i zaręczyn pod nią), więc Słońce miało wyczucie. 😄 Untitled design.mp4 (zdjęcia i krótki timelapse z telefonu Pixel 8 )
    5 punktów
  8. Piękne zjawisko. Obserwowałem patrząc przez okno
    5 punktów
  9. IC 443, 444. Canon 650d, TS 71/347, 10 h naświetlania z filtrem L-extreme z miasta.
    4 punkty
  10. U mnie na Śląsku warunki trudne, smog plus Katowice tuż za płotem, ale coś się udało złapać. W pewnym momencie zielonkawy odcień był zauważalny 🙂 Nie spodziewałem się tej zorzy totalnie...
    4 punkty
  11. Na ostatniej fotce ładnie Ci się złapał fiolet na filarach, u mnie go wczoraj nie widziałem - filary były głównie różowe, raz nawet pomarańczowe. Może patrzyłem akurat na inną część nieba 😄 Z tym różem to tak waliło w matrycę, że suwak od saturacji dałem na minus!
    4 punkty
  12. Ja ogólnie też nie chcę nic sugerować, ale miałem długą styczność z ponad 10 sztukami Pentaxów XW i ponad 10 sztukami Baader Morpheus, z czego dużo czasu patrzyłem także "na" te okulary a nie tylko przez nie. Odnośnie Pentaxów XW - wszystkie były całkowicie bardzo dobre, bez względu na datę zakupu, bardzo powtarzalne sztuki. Odnośnie Morpheusów - aby było jasne - wszystkie były geometrycznie bardzo dobre, poprawnie złożone i dawały ostre obrazy. Natomiast różnice dawało się dostrzec w transmisji i jakości antyrefleksu. pierwsze dostępne sztuki, sprzed powiedzmy 6-12 lat, były bardzo dobre, idealny archetyp powłok Baaader Phantom, mogący lekutko konkurować z warstwami od TeleVue czy Pentaxów XW. Jednak te nowsze sztuki, miały coraz więcej wpadek, tzn jedna lub kilka warstw były ewidentnie wybrakowane, albo kilka było niedbale położonych, dających odbicia jak ze zwykłego MC lub nawet gorzej. Albo same szkła były gorszego kremowego gatunku. Tak jakby było to niepowtarzalne i najpierw zostały wydane te lepsze sztuki. Więc kupując "nóweczkę" BM w sklepie trzeba się liczyć z szansą, że dostanie się okularki zażółcające obraz jak 3 dekady temu.
    3 punkty
  13. Niestety nic lepiej nie było do 22:45, w oddali zielona poświata mieszająca się z świetlnym syfem od miasta. Prognoza pokazywała tak daleki zasięg zorzy nad Polską, że spodziewałem się lepszych widoków. Wczoraj pokazywało dużo mniejszy zasięg a były cuda na niebie. Szkoda... Ja na razie swój limit stania na mrozie wyczerpałem, kilka sesji pod rząd i w dodatku wszystkie rozczarowujące bo na planety też tej zimy kompletnie nie ma warunków...
    3 punkty
  14. Dzisiejszy. CC8" + ASI 462MC + Barlow 1.5x + UV/IR Cut + ADC AS3! → WINJUPOS → WaveSharp2 → AstroSurface → PS 38 x 25% z 10.000 klatek
    3 punkty
  15. Kilka ujęć ode mnie, obserwowałem od 23 do 2 w nocy. Było pięknie, ale pod koniec już paskudnie zimno 😉
    3 punkty
  16. To jedna z tych nocy, kiedy nie idziesz spać - patrzysz z zapartym tchem na niesamowity spektakl, który dzieje się na niebie. Mijają godziny, a Ty otwierasz usta coraz szerzej, nie wierząc w to, co się dzieje. Najpierw szeroki pas, jak autostrada, z mnóstwem długich nici. Później wstęgo-zawijasy, na których ruchome klawisze odgrywają melodię. Na koniec całe niebo zaczyna migotać - zieleń materializuje się i znika w ciągu sekundy, migocząc tak szybko, że wydaje się to niemożliwe. Ubrany jak astronauta zastanawiasz się jakim cudem jeszcze nie zamarzłeś, aż tu nagle zaczyna świtać. A zorza? Zorza dalej tańczy, nie przejmując się zbliżającym dniem. Zainspirowany ostatnią zorzą widoczną z Polski postanowiłem przysiąść do materiału zebranego rok temu w Norwegii. A działo się tam tyle, że będzie z tego jeszcze jeden lub dwa filmy.
    2 punkty
  17. Hej @Przemek_K u mnie wygląda to podobnie. Obraz z kamery jest pozbawiony kolorów i kontrastu. Tutaj masz przykładowy stack prosto z AS3! (obraz jest inny niż Twój, bo używam filtra UV/IR Cut, bez filtra obraz jest bardzo podobny do tego co zamieściłeś) Mój typowy workflow wygląda następująco: 1. WaveSharp2 (następca Registaxa) ustawiam Auto-balance (Auto Recalc) kolorów wstępnie rozciągam histogram zwiększam nasycenie kolorów Tak wygląda podgląd podgląd wyniku. 2. AstroSurface Tutaj przy okazji ostrzenia (np. za pomocą Wavelets) robię dalszą korektę: balansu bieli kontrastu, jasności oraz nasycenia, np. za pomocą HDR Tak wygląda podgląd podgląd wyniku. 3. Photoshop (opcjonalnie), tutaj czasami robię dalszą korektę. Teraz czas na fundamentalne pytanie 🙂 Czy te wszystkie kroki są potrzebne, nie da się tego uzyskać jednym narzędziem? Odpowiedź brzmi: oczywiście że tak, np. LSW łączy wszystkie funkcje i pozwala na uzyskanie podobnych rezultatów.
    2 punkty
  18. Animacja z ostatniej sesji. CC8" + ASI 462MC + Barlow 1.5x + UV/IR Cut + ADC AS3! → WINJUPOS → LSW7 38 x 25% z 10.000 klatek
    2 punkty
  19. Na takich okularach nie można się pomylić, więc cokolwiek zrobisz będzie i tak dobrze. Ale to co komu najbardziej pasuje to już indywidualna sprawa. Więc najlepiej kup i jeden, i drugi, tu najlepsza byłaby giełda, i sam się przekonaj na własne oczy. Nie chcę Ci nic sugerować, więc to na pewno nie powinno mieć żadnego znaczenia, że osobiście jestem wielkim fanem XW, które wg mnie są bardzo dobrymi, uniwersalnymi i superkomfortowymi okularami.
    2 punkty
  20. Wycelowałem wczoraj sześcioma calami w Urana. CC6+UV/IR Cut+Canon 60D, 20% z 20tys. klatek, PIPP, AS2, GIMP:
    2 punkty
  21. Ja się przyszykowałem na najbliższe noce 😃 i wydrukowałem sobie mocowanie do powerbanka (ostatnio zaczął mi się okręcać przewód zasilający jak leżał na stoliku) i odrośnik na obiektyw (trochę mam bocznych świateł) - zobaczę jak się sprawują elementy i dam znać. Ps. Odrośnik ma wypustkę - podczas chowania optyki bezpiecznie odpada (jakby mi się zapomniało ściągnąć).
    1 punkt
  22. Dzięki wielkie za opine, czyli poszukuje Pentaxów ,w sumie cenowo już nie duża różnica, a nie chcę potem się zastanawiać oszczędzająć ok. 150 zł na okularze, czy może być lepiej:)
    1 punkt
  23. To szkoda że do 22:45 , niedługo potem przyszło kolejne walnięcie , feria barw i super dynamika.. Tam na te prognozy zasięgu to nie bardzo uważam jest sens patrzeć się tym sugerować, trzeba cisnąć w wykresy , a najlepiej mieć jakiegoś mentora , polecam PolskiAstrobloger a najlepiej to wbić na zorzową krainę na discordzie. No i jednak trzeba się trochę poświęcić i ruszyć w teren bo jak słabsza zorza to utonie w LP a jak silniejsza to żal marnować potencjału w słabym miejscu. My wczoraj byliśmy 35 minut jazdy autem z Dąbia, ciemno solidne B4 piękny odkryty horyzont. Ja trzy noce z rzędu w terenie , w niedzielę DSy poniedziałek i wczoraj na Zorzy , spałem w sumie 10 godzin bo normalnie na 7 do pracy, ale było warto , baterie naładowane, dziś odespie chociaż ...
    1 punkt
  24. No, oki nie będę polemizować. z wieloletnim doświadczeniem 🙂 Zresztą nie mam fotki, w zachodnim kierunku, do tego, co na dotychczasowych 2 zdjęciach. Po prostu nic tam ciekawego na niebie nie było. Ale, jak jakaś kometa będzie znów fruwać, to jest, to fajne miejsce. Może faktycznie, ta poświata, którą widziałem na "zachód" od kadrów, to już Grzybno. No, a z tym pierwszym planem, to faktycznie słabo, by coś znaleźć. Więc na przyszłość berdzie trzeba sobie samemu, jakiś "pierwszy plan" zorganizować.... Auto, rower...., albo w ostateczności własne sylwetki 😉 co tam będzie , z braku laku. Dziś wypalę gdzieś na tę ewentualną zorzę. Będzie to nadal Poznań, ale z wieży widokowej (Szachty).... Do postu, z pozdrowieniami dołączam obrazek ze znanej okolicy, 😉
    1 punkt
  25. A ja to widzę tak: Panoptic 24mm; Morpheus 17,5mm; Delos 14mm; Morpheus 12,5mm; Pentax XW 10mm; Pentax XW 7mm; Pentax XW 5mm. Myślę, że docelowo w 1,25 😉
    1 punkt
  26. Tak, to w tej zorzy było najlepsze - chwilę po tym jak skończyliśmy rozmawiać, zatrzymałem auto trochę wcześniej, w okolicy Przecławia. Przez dobrych kilka minut siedziałem na masce i po prostu podziwiałem zorzę na całym niebie. Nawet przez moment myślałem, by nie rozstawiać w ogóle aparatu, bo i tak będzie mnóstwo zdjęć na Forum i w sieci... 😄 Na miejscu zorzę widziałem nieprzerwanie przez prawie 3 godziny - szkoda tylko, że Bz nie zanurkowało wcześniej, bo pewnie spektakl trwałby do samego rana 😉
    1 punkt
  27. U mnie wczoraj było tak (niestety tylko telefon). Pierwszy raz widziałem gołym okiem tak wyraźnie i tak intensywne kolory zorzy.
    1 punkt
  28. IPA wczoraj rozbiła bank , mega sztos , szkoda ,że tak szybko zdechło , całe szczęście najlepsze widziałem, fotek nie mam, nie zajmuje mnie to gdy nad głową dzieje się magia, co innego słaba zorza fotograficzna.
    1 punkt
  29. Super. Tak mocno ... landrynkowo było. Przyznam, że po raz pierwszy widziałem tak intensywnie kolory zorzy.
    1 punkt
  30. Poznańskie Naramowice około 23. Duże wrażenie na mnie zrobiła pojedyncza zielona wstęga widziana nawet z okna, która co chwilę znikała i pojawiała się trochę w innej formie (1. zdjęcie). Reszta zdjęć już parę kroków za osiedlem - gołym okiem widoczne zielone i czerwone wstęgi.
    1 punkt
  31. Co tu dużo pisać.. Orion skąpany w zieleni, Andromeda w czerwieni... Dalszy komentarz zbędny... Zorza polarna nad Mosiną niedaleko Poznania, 19.01.2026, okolice godziny 23 😎 Bank rozbity, foty w zasadzie nie wymagają żadnej obróbki 🙃 Sony A7III + Sigma Art DG DN 1.4
    1 punkt
  32. Musisz wejść do menu głównego i przejść do Advanced Feature i tam suwakiem wyłączyć ten zegar. Zaznaczyłem żółta kropka, w które miejsca kliknać
    1 punkt
  33. Jak ciągnąłem konkurs Polskiego APODa to nagrodą był zegarek Atlantis ( chyba?) z kalendarzem faz Księżyca wartości 3,5 tys. złotych. Ładne cacko. Ale ostatnie dwa miesiące to musiałem dzwonić po znajomych żeby wrzucili jakieś fotki bo nawet podium się nie chciało zapełnić. To przepraszam - jakiej wartości nagrody będą atrakcyjne dla posiadaczy zestawów astrofoto wartości kilku-kilkunastu a czasem kilkudziesięciu tysięcy złotych i co to ma być? Dyplom, ściereczka do optyki czy może grzałka? Albo pokrowiec na teleskop?
    1 punkt
  34. Wczorajszy moment kulminacyjny, niedaleko Poznania 🙂
    1 punkt
  35. okolice Torunia jezioro Okonin - szału nie było - jedynie co jaśniejsze filary widoczne - bez koloru zajawkowa fota
    1 punkt
  36. Noworoczna zorza z niemalże centrum Krakowa 😄 Untitled design~3.mp4
    1 punkt
  37. Pierwszą przeoczyłem bo byłem po dentyście , drugie już nie widziałem. No ale ja mieszkam na Podkarpaciu...:(
    0 punktów
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.