Ranking użytkowników
- uwzględniając wszystkie miejsca
-
Wprowadź datę
-
Cały czas
20 Sierpnia 2013 - 11 Października 2026
-
Rok
11 Października 2025 - 11 Października 2026
-
Miesiąc
11 Września 2026 - 11 Października 2026
-
Tydzień
4 Października 2026 - 11 Października 2026
-
Dzisiaj
11 Października 2026
-
Wprowadź datę
19.02.2026 - 19.02.2026
-
Cały czas
Popularna zawartość
Treść z najwyższą reputacją w 19.02.2026 uwzględniając wszystkie miejsca
-
A na ile masz wspomniany kupon? Bo z tego co widzę cena Empikowa to ponad 2200, a na teleskopy.pl jest za 2000zł. Na wejściu masz taniej o 10%, tylko dlatego że nie trzymasz się kurczowo jednego sklepu. Co do wyboru sprzętu to mniej więcej tak jakbyś zadał pytanie że chcesz kupić sobie samochód, już raczej docelowy. Co polecacie? Na tak postawione pytanie każdy odpowie Ci inaczej bo każdy ma inne potrzeby. Jeden woli sportowy, inny combi, kolejny woli suv-y, a jeszcze inny małe miejskie wozidło. Do tego przekrój marek, od najtańszych do najdroższych. Więc pewnie już rozumiesz że tak zadane pytanie jest zbyt ogólne, żeby ktokolwiek mógł Ci pomóc. Napisz gdzie mieszkasz (miasto/wieś), skąd chcesz obserwować (z balkonu/tarasu/ogródka/miejscówki pod ciemnym niebem), jaka jest jakość nieba w miejscu gdzie chcesz obserwować (zaświetlone czy ciemne), czy to ma być sprzęt stacjonarny czy wyjazdowy, czy obserwacje wizualne czy astrofoto, jakie obiekty chcesz obserwować (księżyc, planety, gwiazdy zmienne/obiekty głębokiego nieba tzw. DS-y). Wtedy będzie można cokolwiek doradzić.3 punkty
-
https://teleskopy.pl/@2035?gad_source=1&gad_campaignid=22146832300&gbraid=0AAAAA-rshMy39Bdn_CzllF8Z4R_1Wm-zx&gclid=Cj0KCQiAhtvMBhDBARIsAL26pjE6G1iJkWkoDKjS9GsEG1wd20ZL7DqIxw066VJNDCqGQyGKe74jdY0aAlTnEALw_wcB https://teleskopy.pl/product_info.php?products_id=1451&language=pl&srsltid=AfmBOooBp_iBBDelNmYvcniFBo1WWUZBjPOxp3JLfCG3mbZT7snn2SKV W teleskopach.pl jest GSO 8" ze sztywną tubą za 2k lub Skywatcher synta 8" z rozsuwaną tubą ciut drożej. Ten pierwszy moim zdaniem lepszy mechanicznie i z lepszej jakości okularami. Ten drugi bardziej kompaktowy, z okularami gorszymi jakościowo, ale lepiej zestrojonymi z ogniskową. Zarówno w pierwszym jak i drugim trzeba się liczyć ze stopniową wymianą okularów w przyszłości na droższe i lepiej skorygowane pod taką światłosiłę (f/6). Jeden jak i drugi da Ci więcej frajdy w wizualu niż wskazany przez Ciebie wcześniej SW 150/750 na EQ3-2. Krótki newton 6cali f/5 jest spoko jako sprzęt balkonowy, ale pod ciemnym niebem zaczyna mu brakować trochę apertury. Teleskop 8" zbiera prawie dwa razy więcej światła niż 6". Do tego lusterko wtórne w newtonie 8" f/6 będzie miało podobne lub mniejsze rozmiary niż w tym SW 150/750 (przy większej średnicy lustra głównego), a to skutkuje lepszym kontrastem na planetach. Co do porównania apertur to poniższa grafika całkiem trafnie prezentuje różnice w odbiorze obrazów edit: Poniżej link do astroszkiców obiektów z katalogu Messiera jednego pana, który głównie obserwował przez newtona 8". Tak żebyś wiedział, czego się spodziewać po takiej aperturze >>> https://www.deepskywatch.com/messier-dso-sketches.html2 punkty
-
2 punkty
-
2 punkty
-
Jeszcze co do typu montaży, to: 1. Montaże paralaktyczne (EQ) - najtańszy sensowny to np SW EQ3-2: Dobre do śledzenia (po doposażeniu w napęd) w dużych powiększeniach np. planet, Księżyca. Mało intuicyjne do ręcznej obsługi. Koniczność przekręcania tuby newtona w obejmach podczas zmiany fragmentu nieba który chcemy oglądać (wyciąg okularowy zmienia swoje położenie pod wpływem zmiany orientacji teleskopu na montażu). Przy refraktorach czy konstrukcjach typu MAK czy SCT problem ten tak mocno nie doskwiera, bo koryguje się jedynie obrót kątówki. Względnie łatwe w transporcie (poza samą wagą). 2. Montaże azymutalne (AZ) na trójnogu: Dobre do mniejszych powiększeń, bardziej intuicyjne i zdecydowanie lżejsze. Możliwość zablokowania pozycji, czasem doposażone w mikroruchy. Tuba pozostaje w stałym układzie, nie trzeba nią kręcić w obejmach. Łatwe w transporcie bo względnie lekkie i nieduże. 3. Montaże azymutalne-skrzynkowe (Dobson): Tanie, proste i wytrzymałe pod ciężkie i duże newtony. Raczej brak możliwości blokady pozycji. Stateczność wynika z samej masy sprzętu i odpowiedniego wyważenia. Intuicyjne podobnie j.w. Przypisane do konkretnej tuby, tj. jak chcesz zmienić teleskop na większy/mniejszy, to kupujesz/sprzedajesz razem z montażem. Wiadomix. Bardziej chodziło mi o to żeby mniej więcej pokazać, co i jak widać przez teleskop (te znane "ulotne mgiełki"). Dla nas to oczywiste, ale początkujący często zderzają się ze ścianą jeśli chodzi o wyobrażenia-efekt końcowy. Czy te widoki bardziej przypominają 8 pod ciemnym czy 12 cali pod takim sobie niebem, to już moim zdaniem kwestia drugorzędna.1 punkt
-
Super są te szkice i w ogóle dużo dobra jest u Niego na stronie , ALE , zwróćmy proszę uwagę na jakość nieba jaką ma do dyspozycji, tak żeby mieć świadomość że w przełożeniu na jakieś solidne nawet B4 w Polskich warunkach to takich widoków spodziewajmy się raczej w 12 calach1 punkt
-
Osobiście mam uraz do zakupów astro w takich miejscach jak Empik. Kiedyś kupiłem u nich lornetkę 10x50. Przyszła w częściach - jeden obiektyw wyrwany z korpusu. Poprosiłem o zwrot na nieuszkodzony model. Odesłali ten sam szmelc... Finalnie zwrócili kasę, ale po mojej stronie stracony czas i nerwy. Lepiej sprzedać kupon i kupić za kasę w porządnym sklepie lub na forumowej giełdzie.1 punkt
-
O te informacje od początku mam chodziło inaczej nie da się pomóc. No i o dpowiedź jest jedna. Newton na Dobsonie i tu nie ma co koła na nowo odkrywać. Teraz tylko 8-10 cali czy większy to zależy od budżetu.1 punkt
-
Gdy czytam ten wątek, przypominają mi się słowa Kazika: "Polacy są tak agresywni, a to dlatego, że nie ma Słońca, nieomal przez siedem miesięcy w roku, a lato nie jest gorące. Tylko zimno i pada, i zimno, i pada na to miejsce w środku Europy" 🙂 Słowem: bardzo racjonalnie będzie założyć, że taki wątek nie pojawi się na tym forum np. w okresie wakacyjnym. I nie dlatego, że optyka @andy_2000 nie ma racji bytu. Wręcz przeciwnie, dobrze oddaje podłoże naszej zbiorowej, jesienno-zimowej "depresji" astronomicznej. Sęk w tym, że innego "końca nieba" dla nas nie będzie. Nie cofniemy czasu, nie pogasimy świateł, nie zmienimy pogody, nie zaczniemy strzelać do Starlinków. Jest tylko to rozciągnięte "tu i teraz", te kilka lat, dekad, które zostają nam, byśmy odkurzyli teleskop, stworzyli astrotaczkę, załadowali lornetki do plecaka. No i znakomita większość z nas będzie się tym paskudztwem narkotyzować za kilka dni, tygodni, miesięcy. Znów przeczytamy kapitalne relacje, zachwycimy się fotkami, ba, będziemy czuć nawet zapach obornika unoszący się nad polem, na którym raz jeszcze ustawili się nasi stąd Koledzy i Koleżanki. Tacy jesteśmy i szkoda byłoby to zmieniać, bo niebo dostaje zadyszki. Co zobaczymy, to już nasze, na pohybel LP i innym niżom. Albo mojej sąsiadce, która postanowiła ostatnio dokupić kule dyskotekowe i ustawiać je na wprost mojego balkonu, jakby nie wiedząc, że przyglądam się nie jej, a Orionowi.1 punkt
-
Muszę przyznać, że zmobilizowałeś mnie trochę do obserwacji. Jest u mnie teraz niebo i wyniosłem właśnie teleskop za dom. Musiałem odśnieżyć sobie ścieżkę i wykopać kwadrat w śniegu do obserwacji, ale teleskop już się chłodzi, a ja szykuję okulary😉1 punkt
-
Ilość dni pogodnych w roku ma się nijak do pogodnych nocy i trudno porównywać takie zestawienie.Na podstawie swoich zapisków z dzienników obserwacyjnych z lat 1995-2005 i z obecnych 2019- teraz, Wynika że ilość nocy pogodnych w moim regionie ;zach.malopolska ,raczej sie nie zmniejszyła.Ale najbardziej znacząco zmieniła się ilość nocy z b.dobra przejrzystością, gdzie w latach 95-05 średnio odnotowywane 2 - 0 na miesiąc.Obecnie zmienił się trend pogrodowy i mamy dominujące fronty z kierunków W, kiedyś w moim regionie kontynentalne ,brudne ,zapylone powietrze z kierunków E, robiło mydlasty syf i pomimo 2 tygodniowych , czasem dłuższych okresach pogody ,(lato) było słabo ,o zimę i smogu to już nie wspomnę.Obecnie zdarza się nawet 5-6 na miesiąc w zależności od ilości pogodnych nocy.Jeszcze jedna rzecz ,wzrost nocy pogodnych w okresie zimowym( kosztem pogody w lecie) i w czerwcu, który w początkowych latach miał 2-3 pogodne noce /miesiąc ,gdzie żadna nie miała dobrej przejrzystości.Co do jasności nieba to Słońce szaleje od 2024 i potrwa to do końca 2026r.Mamy zorze ,ale mamy i częste pojaśnienia tła spowodowane jonizacją powietrza ( burze magnetyczne).1 punkt
-
Ja trochę na przekór, bo z większością opinii nie mogę się zgodzić ; - ) Obecny sezon jesień i zima jest dla mnie najlepszym od lat jeśli chodzi o ilość obserwacji, a co za tym idzie pogodnych nocy z dobrymi warunkami. Jednak wymaga to pewnego wyjaśnienia. 1. Po pierwsze CHĘCI. Niby banalne, ale jednak. Często sam z tym walczę i nie chodzi tutaj o myślenie, że chcę, ale o działanie - iść, czy nie iść. Bo chce to każdy z nas, trudniej zrobić. Szczególnie wtedy, gdy bezchmurne niebo pojawia się we wtorek po godzinie 22 i każdy pada na pysk. Wtedy chyba jestem jedynym w okolicy, który zazwyczaj się ubiera i idzie w teren. 2. Po drugie - MIEJSCE. Jeśli mieszkamy w mieście to się nie uda. Trzeba ruszyć tyłek i jechać za miasto. Oczywiście im większe miasto tym trudniej uciec od LP i wymaga to więcej poświęcenia (czasu), ale osobiście nie potrzebuję jechać w Bieszczady, żeby zaliczyć udane obserwacje. Uważam, że 30 min jazdy autem od każdego miasta da się wyszukać względnie dobre miejsce i sam wiele razy się o tym przekonałem w różnych częściach Polski. 3. Po trzecie - SPRZĘT. Gdybym miał za każdym razem targać teleskop moje obserwacje spadłyby pewnie w sezonie zimowym do zera - czas na hobby jest dziś na wagę złota, a lornetka mocno go wydłuża pod względem realnego działania. Bierzesz w rękę niczym rękawiczki i wychodzisz. Nie wynosisz przez pół godziny, a drugie tyle rozstawiasz zanim najdą chmury. Statyw zawsze ma w aucie. Większy sprzęt tylko na pewne prognozy. 4. Po czwarte - OCZEKIWANIA. Moje obserwacje to często klasyki, nie zawsze mam potrzebę sięgania po ulotne NGC i bardziej niedostępne obiekty. Po prostu skacze po klasykach danej pory roku i w okienku pogodowym mi to wystarcza. Nie mam wygórowanych oczekiwań, po prostu chce popatrzeć w niebo. To wszystko jest jedna możliwe pod jeszcze jednym, 5 warunkiem. To hobby musi pasją, której się oddajecie na całość. Wiem po sobie, że jak miałem inne "ważne" zajawki to tak super nie było. Dopiero gdy wciągnąłem się w to na 100% i żyję tym każdego dnia niezależnie od pogody - dopiero wtedy łatwiej mi podejmować szalone decyzje o nieprzespanych nocach w tygodniu kosztem innego hobby, czy też po prostu wyspania. Bez tego wiele nocek by mi po prostu przepadło. A bo to trzeba wstać, a to mi się nie chce, a to inne wymówki. Co do LP, wiadomo, że jest tego coraz więcej, ale źle było od zawsze. Drogę Mleczną dalej widzę gołym okiem w okolicy, niebo z dzieciństwa nad jeziorem wciąż wygląda podobnie (jeżdżę prawie co rok), a wypady w Bieszczady stały się rytuałem. Oczywiście wszystko ma swoją cenę i wymaga poświęceń, rezygnacji z czegoś w zamian i innych kompromisów. Jednak dalej nieustannie twierdzę, że najważniejsze w tym wszystkim jest po prostu to, żeby ruszyć d*** i wyjść z chaty. ps. co roku czytam, że każdy sezon jest gorszy od poprzedniego, że kiedyś to było i w ogóle. Czy macie na to jakieś potwierdzenie w statystykach? Ilość dni bezchmurnych? Tak na szybko z pomocą narzędzi AI na podstawie danych z IMGW-PIB (do zweryfikowania):1 punkt
-
Problem generowany jest przez kilka wątków: 1. Kompletny brak ładu przestrzennego. Chaotyczne rozlewanie się przedmieść i zabudowy na wsiach skutkuje powiększeniem zasięgu terenów generujących zanieczyszczenie świetlne. 2. Bogacenie się społeczeństwa i idące za tym zwiększenie środków na oświetlenie. Oświetlamy więcej, czasami co popadnie i do tego efektywniej (LEDy zamiast oświetlenia sodówkami) 3. Zmiany klimatu. Poza zmianą wzorców pogodowych na mniej sprzyjające, wiążą się również z inną przejrzystością powietrza. Inna wilgotność czy temperatury poszczególnych warstw atmosfery. Odmienna cyrkulacja mas powietrza itd Więc zupełnie obiektywnie patrząc tak, obecne zmiany wpływają coraz gorzej na obserwacje, głównie wizualne. Ja jakoś specjalnie się tym wszystkim nie przejmuje, bo obserwacje to dla mnie coś więcej niż samo patrzenie w niebo. Znalazłem względnie dziką miejscówkę na uboczu. Co prawda 1:15h od Warszawy, ale jestem w stanie się poświęcić. Jest tam niezłe niebo, las otaczający sporą polanę i brak ludzi. Jadę tam nie tylko po to, żeby obserwować, ale też by chłonąć zapachy i dźwięki nocnego lasu. Taki substytut weekendowego wyjazdu z miasta w naturę. Gdybym miał poświęcać tyle zachodu na wyjazd w miejscówkę na wiejskie pola, widzieć rozświetlone zabudowania i maszt przekaźnikowy, a przez całą noc nasłuchiwać wściekłego ujadania psów łańcuchowych, to bym zrezygnował. Polecam w ten sposób poszukać sobie lepszych miejsc na obserwacje. Dojazd dłuższy o 15-20min niewiele zmieni czasowo, a bywa że zaprowadzi Was w rejony zdecydowanie bardziej dzikie i przyjemniejsze w odbiorze, nawet pomimo niespecjalnie udanych obserwacji. Co do klimatu Polski do obserwacji, to nie jest u nas ani źle, ani dobrze. W Grecji czy Chorwacji niby piękna pogoda, ale zapylenie od Sahary czy letnich pożarów skutecznie utrudnia obserwacje. Tajlandia, Wietnam czy inne kraje stref zwrotnikowo-równikowych to totalna padaka ze względu na wilgotność. Norwegia czy Szwecja - super, małe zagęszczenie ludności i ciemne niebo, ale trzeba jeszcze z pogodą trafić. Zachodnia Europa to jeszcze gorsze warunki obserwacyjne niż u nas, no może poza interiorem Hiszpanii. Afryka? Super niebo, tylko kraje tak jak by z trzeciego świata. Najlepsze swoje niebo widziałem w Utah i nie zapomnę tego nigdy, ale jakoś nie w smak mi się tam przeprowadzać😜 Można by spróbować jeszcze jechać gdzieś w Andy, na Atakamę, tylko co tam robić? Alpaki wypasać? Zanim zaczniemy się dołować jak u nas jest źle, poszukajmy alternatywy i sprawdźmy z czym się wiąże. Może wcale tak źle nie jest? Na własnym podwórku możemy się jeszcze "pocieszać" z powodu nadchodzącego pogromu demograficznego. Celowo w cudzysłowie, bo wszystkim nam to bokiem wyjdzie, ale to już temat na forum strategiczne lub ekonomiczne, a nie astronomiczne. Ten pogrom sprawi, że w ciągu najbliższych 30-40 lat zaczną gwałtownie wymierać mniejsze miejscowości i wsie. Za kilkanaście lat utrzymanie rozbudowanej infrastruktury w nieefektywnie rozplanowanych przestrzennie i stopniowo wymierających gminach będzie poza zasięgiem ich mieszkańców. W tym przypadku łatwiej będzie wyłączyć oświetlenie na noc (23-6) niż kanalizacje czy wodociągi. To taka drobna iskierka nadziei w naszych rozważaniach o jakości obserwacji. Czas jest bezwzględny, a błędy związane z demografią i strategią rozwoju przestrzennego kraju już dawno popełnione. Poczekajmy cierpliwie na ich rezultaty 😉1 punkt
-
Ja mialem siedem teleskopów. Obecnie powróciłem do trzeciego. Wybor teleskopu to same kompromisy...1 punkt
-
Ja również myślałem że mój pierwszy zakupiony teleskop będzie tym pierwszym i ostatnim . W tej chwili mam czwarty teleskop 😁1 punkt
-
Ja też jestem świeży tak że nie pomogę za dużo ale myślę że chłopakom chodziło o takie dane jak: Skąd będziesz obserwował. Będzie to balkon w bloku w mieście, działka na przedmieściach, ogród na wsi czy może masz zamiar wozić teleskop na ciemniejsze miejscówki. ( https://lightpollutionmap.app/ zobacz tutaj w jakim stopniu jest zanieczyszczone światłem niebo w twojej okolicy) Nastawiasz się na bardziej na obserwacje wizualne czy astrofotografie (chociaż w tym budżecie o sprzęt do astrofoto będzie ciężko) Co będzie obserwowane? Układ słoneczny i jakieś jaśniejsze obiekty głębokiego nieba czy raczej galaktyki/mgławice? https://www.empik.com/teleskop-sky-watcher-dobson-8-pyrex-classic-200p-synta-sky-watcher,p1396182352,elektronika-p nie ma sprzętów uniwersalnych ale tutaj masz teleskop najbardziej polecany na początek. Pooglądasz nim fajnie układ słoneczny ale pokaże też sporo obiektów głębokiego nieba. Tyle że nie rozbudujesz go o system goto, a bynajmniej nie w rozsądnych pieniądzach. https://www.empik.com/sky-watcher-bk-909-eq3-sky-watcher,p1279635285,elektronika-p tutaj masz telepa do którego zamontujesz goto, tyle że musisz liczyć się z wydatkiem praktycznie drugie tyle co na ten zestaw, i pokaże on zdecydowanie mniej i w gorszej jakości niż ten wyżej.1 punkt
-
Hej, W listopadzie było kilka bezchmurnych nocy, które pozwoliły mi wykonać to nieplanowane zdjęcie Galaktyki Andromedy. Nieplanowane ponieważ chciałem zacząć noc od innych obiektów, ale były one jeszcze za nisko więc zbierając tak po godzinie każdej nocy dobiłem do ponad 8 godzin sumarycznego czasu naświetlania. Z ciekawostek to po nałożeniu innej maski gwiazd gdzie je dużo bardziej wyciągnąłem, byłem w stanie zlokalizować gwiazdę M31-V1. M31-V1 to gwiazda zmienna typu cefeida Hubble'a V1 pomogła Edwinowi Hubble'owi wykazać w 1923 roku, że Mgławica Andromedy (tak się wtedy nazywał ten obiekt) to tak naprawdę Galaktyka i nie znajduje się ona w obrębie naszej Drogi Mlecznej jak to wtedy uważano. Sprzęt to Askar FRA600 z reduktorem 0,7x, Asi2600MM, filtry LRGB Antlia V-pro 36mm. M31-V1 na zdjęciu: A niżej gdzie ten fragment się znajduje w galaktyce. Pogodnych nocy 🙂1 punkt