Cześć, dziękuję za odpowiedx.
Zacznę od końca czyli od kamery. QHY5III678M czyli mono.
Wg wielu opinii to obecnie jeden z lepszych sensorów do Słońca, ale i do planet.
Pewnie wolałbym kwadratowy, ale trudno o to. Tym bardziej, że ciekawa kamera z czujnikiem 676 występuje tylko w stajni ZWO, a ja mam jakąś alergię na ZWO. 🙂
W związku z tym posiadana kamera ogranicza mnie do 420-450 milimetrów jeżeli nie chcę bawić się z mozaikami.
Na krótkiej liście są: Skywatcher 72 ED, własnie ten TS i ostatnio coraz częściej rozważam 82 lub 90 milimetrów ponieważ zysk na rozdzielczości jest nie do przecenienia, nawet gdybym był ograniczony do mozaiki lub fragmentów.
Nawet wczoraj sobie pomyślalem, że mając Acutera Phoenix z którego mogę szybko zrobić 80/4000 WL (zakup klina Herschela to już pewnik) i który daje naprawde fajny obraz w wizualu (nie miałem okazji sprawdzić na photo) sens kurczowego trzymania się ogniskowej 420 czy 432 mm jest wątpliwy i może przynieść więcej złego niż pożytku. Z drugiej strony ten mały APO po prostu podoba mi się i dodatkowo powinien w przyszłości sprawdzić się czy to pod CaK czy pod spektroheliograf bo jednak jakiś systematyczny rozwój w dłuższym czasie zakładam.
TS spełnia też jeden z podstawowych moich warunków czyli mobilność lotnicza, ale z drugiej strony te wymogi spełnia również Phoenix.
Na szczęście nie mam parcia, że chcę i musze kupić już teraz. "Ludzie na mieście" gadają, że w związku z krzywą opadająca w obecnym cyklu, w stosunkowo niedługim czasie na rynku może pojawić się okazyjnie sporo sprzetu słonecznego. I może warto poczekać i zapolować.
W przeciwieństwie do wielu uważam, że nawet gdy na Słońcu będzie tylko 1 plama to będzie co oglądać. Albo czekać z utęsknieniem np. 50-100 dni na pojawienie się tej jedynej. 🙂
I mam nadzieję, że wbrew życzeniom wielu jeszcze przynajmniej jeden-dwa cykle będę miał okazję obserwować i rejestrowac.
Oczywiście wskazany wątek prześledze, tak jak staram się obserwować Twoją działalność w tym zakresie.
Pozdrawiam