Udanych obserwacji! Ja od trzech dni już jestem w północnej Hiszpanii. Pogoda tu jest bardzo zmienna. Przedwczoraj cały dzień chmury, wczoraj i dziś do południa petarda - słonecznie i gorąco, co tu się rzadko zdarza. Ale już na dziś wieczór zapowiadają burze. Zrobiłem wczoraj rekonesans nad samą Zatoką Biskajską (jest kilka dobrych miejscóweek w okolicach Aviles), ale na 90% będziemy we środę jechali do Kastylii i Leon. Mam kilka typów - może trafię na jedną z gwiazd naszego astrotuba 😉.
Jeśli chodzi o góry Picos de Europa (główny cel wyjazdu dla mojej rodzinki) to generalnie jest zachwyt 🙂. Główne trasy (Lagos de Covadonga i wąwóz rzeki Cares) oblegane, ale liczne inne szlaki to jak nasze dawne Bieszczady - turystów niewiele. Oczywiście głównie z Hiszpanii i sporo z Francji. Pozostałe nacje sporadycznie. Dziś na szlaku spotkaliśmy po raz pierwszy Czechów (krajan jeszcze nie). Fauna to głównie... krowy. Sporo jaszczurek, trochę kozic. Pierwszy raz widziałem ptaka z gatunku Wieszczek (fotka). Głównie zięby i kruki. Widoki cudne - na ostatniej fotce charakterystyczny szczyt Naranjo de Bulnes.