Skocz do zawartości

Ranking użytkowników

Popularna zawartość

Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 23.01.2020 uwzględniając wszystkie miejsca

  1. Od zawsze marzyło mi się osiągnięcie takiej rozdzielczości w fotografii Wenus, aby można było odwzorować ruch chmur siarkowodorowych w jej atmosferze. Dzięki pieczołowitej kolimacji mojego Dall-Kirkhama 190/3570 oraz kapce szczęścia (seeing) udało się to zrealizować dwa dni temu - 7 lutego 2020 Cała sesja trwała od 16:50 do 18:30 przy czym chwile najlepszego seeingu w paśmie UV (szczególnie podatnym na wpływ atmosfery) zanotowałem około 17:00-17:10 Około 18 planeta była już dość nisko nad horyzontem (21 stopni) więc detal chmur sukcesywnie się pogarszał (dodatkowo na skutek większej a
    48 punktów
  2. Dzisiejszej nocy mamy opozycję Marsa więc to chyba dobry moment żeby zaprezentować wyniki mojego wrześniowego projektu :) Pogody ostatnio jak na lekarstwo – od początku października praktycznie nie udało mi się fotografować. Na szczęście wrzesień dopisał jeśli chodzi o warunki seeingowe i udało mi się skończyć długo planowany projekt pełnej mapy powierzchni (struktur albedo) Marsa. Sesje które złożyły się na finalną mapę zaliczyłem 3, 8, 12, 15, 22 i 28 września. Taki rozstrzał pozwolił zarejestrować całą powierzchnię planety a jednocześnie zapewnił wystarczające „zakładki” pomięd
    44 punktów
  3. kometa NEOWISE cudownie prezentuje się nieuzbrojonym okiem, a jeszcze lepiej przez lornetkę 07.07.2020
    38 punktów
  4. Mój pierwszy raz z tą konstelacją. Obrobiony na szybko (byłem cholernie ciekaw jak wyjdzie) materiał z dzisiejszej nocki; było naprawdę nieźle - sucho i ciepło jak na koniec października, a mgły udało się zostawić w dole. Ok. 2,5 h materiału w klatkach po 180 sekund. Wreszcie dorobiłem się guidera, więc nic się nie zmarnowało. 😉 Reszta jak zwykle - 6d mod plus Samyang 135 mm, zawieszone na SWSA. Chyba obleci? Oczywiście zdaję sobie sprawę, że M 42 jest przepalona (powalczę z tym), a godzinka dodatkowego materiału wcale by nie zaszkodziła.
    34 punktów
  5. Wrzucam kilka szkiców z ostatnich dni sierpnia. Kontrast podniesiony,dla uwypuklenia szczegółów które udało mi się wypatrzeć.Podczas szkicowania nie wiedziałem jak wygląda obiekt(mam taką stalową zasadę żeby wyobraźnia nie zrobiła swoje) SQM 20.89-21mag/arc2 Newton 14" f/4.2 ,Wszystkie szkice wykonywane przy pow.288x(Pentax XL 5.2mm) 21.08.2020. Ładna parka galaktyk,obie "kantują". NGC6390 -myślałem że to jakiś jaśniejszy region H II ,a tu niespodzianka galaktyka😃PGC 200365 23.08.2020. Zerkaniem jakiś "granulowate" pojaśnienia jednej strony dysku.
    34 punktów
  6. Samyang 135mm , 1x4sek FSQ106, stack 1200 sek FSQ106, 1x20sek
    34 punktów
  7. Za oknem deszcz i chmury, a na osłodę, kilka planetarnych na jesienną słote. (Biała sucha pastel ,kredka ,długopis żelowy biały, czarny papier) NEWTON 14" F/4.2 12.09.2020r. Hantle najładniej prezentują się, bez filtrów, niestety miałem wówczas "afrykańskie niebo"(piach z nad Sahary?)i filtr był konieczny. 14.09.2020r. 15.09.2020r 08.10.2020r Znakomity seeing pokazał, włókna ,rozchodzące się promieniście ,od środka mgławicy. Pozdrawiam Irek!
    33 punktów
  8. Oprócz Wenus w tym roku na naszym niebie zdecydowanie będzie królował Mars. Na razie nieśmiało podnosi się nad horyzontem tuż przed wschodem Słońca ale już za parę miesięcy, we wrześniu i październiku zdecydowanie się to zmieni. Opozycja Marsa wypadnie 6 października. Planeta będzie miała wtedy rozmiar około 22,5'' (czyli niewiele mniej niż podczas Wielkiej Opozycji sprzed 2 lat) i jasność prawie -2,6 Ale nie to jest najważniejsze - Mars będzie górować na wysokości 44 stopni! Wystarczająco wysoko aby wpływ atmosfery był już znacząco ograniczony - ostatnie opozycje to górowanie na wyso
    29 punktów
  9. NEOWISE 2x25x20s, FSQ106, f3.65, Nikon810A
    29 punktów
  10. Moja wersja to stack z 60 klatek po 30 sekund. Zbierane one były Canonem 60Da z obiektywem Samyang 135, na MSM Rotatorze. Stackowałem na kometę w sposób następujący: Pierwsza iteracja - po 5 najbliższych sobie klatek (1-5, 6-10, ..., 56-60) oraz dodatkowo 5 klatek wokół klatki referencyjnej, na którą rejestrowałem klatki zorientowane na gwiazdy. Druga iteracja - stacki stacków: 1. (1-5), (21-30), (41-50) 2. (6-10), (26-30), (46-50) 3. (11-15), (31-35), (51-55) 4. (16-20), (36-40), (56-60) Trzecia iteracja - stacki stacków z drugiej iteracji oraz stacka r
    29 punktów
  11. Oj wyczekiwałem tego okienka pogodowego i dziury w całym (tzn w chmurach) żeby upolować kometę - NLC zostały niejako miłym dodatkiem. Taktycznie żeby nie zaspać po prostu nie położyłem się spać Około 1:30 z Moną wybraliśmy się w miejsce, gdzie jak pamiętałem horyzont powinien zapewnić odpowiednie warunki - nad j. pakoskie ok 20km od Inowrocławia. Na miejscu przywitały nas NLC i po chwili ujawniła się ONA - piękna, jasna i majestatyczna. Podziwialiśmy ten wspaniały spektakl do ok 3:35 ("rano" trzeba iść do pracy ) Canon EOS760D i Sigma 17-50/ 2.8/3.2 ISO 400 exp 6s - niewielki cropp
    29 punktów
  12. Ok, też złapałem ją za subtelny warkocz jonowy. Temat trochę ciężki, bo gdy zrobi się odpowiednio ciemno kometa jest akurat najniżej i tonie w łunach, a jak znów się wzniesie to Łysy wyłazi. To materiał z obiektywu 200 mm, brutalnie pociągnięty i równie niedelikatnie odszumiony; jutro (czy w zasadzie dziś) wezmę się za klatki z Samyanga 135 mm, których mam nieco więcej, co powinno przełożyć się na większą swobodę obróbki.
    28 punktów
  13. C/2020 F3 NEOWISE 09/07/2020
    28 punktów
  14. Ta kometa trochę przypomina mi kometę Hale'a-Boppa z 1997 roku. Uwieczniłem ją wtedy aparatem Zenit ET, na kliszy Superia 800 ASA. Ech, to były czasy...
    28 punktów
  15. Upolowana kometa, świeżutka, z przed 25 minut
    28 punktów
  16. Canon 6d, apo71/347, 50 x 6 minut
    28 punktów
  17. Canon 6d, Newton 200/1000, 60 x 8 minut na jeden panel mozaiki, Ha tylko jeden panel - około 90 minut naświetlania.
    27 punktów
  18. Piękne fotki, ale też obiekt wart jest każdego zdjęcia. Ale jak już wcześniej ktoś pisał - kometa przez lornetkę jest rewelacyjna, widok zapada w pamięci na długo. Jak pierwszy raz pojechałem za miasto w pola z widokiem na północ, to zobaczyłem ją od razu po wyjściu z samochodu. Taki nowy obiekt na niebie za pierwszym razem jest lekko niepokojący, ale po zbadaniu go w lornetce, niepokój szybko minął Kilka fotek ode mnie: 20x4s ze statywu, Canon 800D, Sigma 17-50 Canon 800D, Canon 70-200 f/4 @100mm, Smart EQ Pro, 20x30s. I jeszcze przerobione zdjęcie pokazujące
    27 punktów
  19. Kometa z nocy 14/15.07. Materiał zbierany między 23:30 a 1:00. Sprzęt: Nikon D3200, Nikkor 55-200 ED, Heq5 Stack z 40 klatek po 120s, f4.5, ISO 1600, 105 mm Wersja z gwiazdami:
    27 punktów
  20. Stack 10x60s, ISO 800, dość spory crop; focona przed 2, bardzo nisko nad horyzontem, więc ekstynkcja atmosferyczna swoje robi. Później było już za jasno na dłuższe ekspozycje.
    27 punktów
  21. Jeszcze gorąca, prosto z matrycy - pojedyncza klatka 60 s, ISO 800, Canon 6d plus Canon 200 mm przymknięty do f/3.5. Mam tych klateczek sporo, może uda się z nich sklecić coś sensownego. W lornecie 100 mm też jest świetna - rozżarzony węgielek z długim warkoczem. No wreszcie fajna kometa.
    27 punktów
  22. Jacoby 1 to najciemniejsza z mgławic planetarnych odkrytych w XX wieku. Odkryta przez George Jacoby'ego w 1995 roku ma także inne oznaczenie - PK 085+52.1. Średnica ok. 11 minut kątowych. Jest faktycznie bardzo ciemna. Moje zdjęcie to 30 godzin naświetlania OIII w bin 2 w kawałkach po 20 minut oraz 4 godziny luminancji ( 48x 300 sekund), w całości z Warszawy. Skala 1,15 arcsec/piksel, szerokość pola widzenia 0,4 stopnia. Niezbyt chętnie fotografowany obiekt, na palcach jednej ręki można policzyć fotki w necie. Na razie wersja szlachetna, kolor niebawem. Setup galaktycz
    27 punktów
  23. Odnośnie obiektu nie będę się specjalnie rozpisywał. Chyba każdy go zna. Galaktyka spiralna z poprzeczką - Messier 82 - popularnie zwana "Cygarem" ze względu na swój kształt na niebie. Znana z pięknych pasm pyłowych i czerwonych "starburstów" widocznych w paśmie H-alpha. Jej wymiary obserwowane wynoszą 11,2' × 4,3', jasność obserwowana około 8,4m (za wiki) chociaż te dane mogą się różnić w zależności od atlasu/oprogramowania. Tak czy inaczej jest po byku jasna więc idealna do astrofoto na krótkich czasach. Podchodziłem do niej już dwa razy w przeszłości ponieważ jest dobrym celem do n
    27 punktów
  24. Zanim przyszło mi zasiąść do tego tekstu przez długi czas myślałam, że napiszę o jakiejś gromadzie otwartej spośród bogactwa zimowej Drogi Mlecznej, ale po spędzeniu wielu dni na malowaniu obrazów o tematyce astronomicznej ostatecznie zainspirowałam się… jednym z nich. Moja propozycja nie jest może obiektem szczególnie wyszukanym, niepopularnym czy ekstremalnie trudnym, ale jest za to celem efektownym i przyjemnym, a w dodatku nosząc miano Galaktyki Słonecznik idealnie pasuje na rozpoczęcie miesiąca, który tak bardzo kojarzy się z nadchodzącą wiosną, a ta - z kwiatami.
    27 punktów
  25. Dzieci poszły spać wcześniej niż zwykle, żona zajęta jakimiś zaległymi projektami. Co może robić wyposzczony miłośnik nieba ? Wymyśliłem sobie, że pojadę dalej niż zwykle i zakosztuję trochę górskiego nieba. Obcziłem miejsce na mapach googla, spakowałem sprzęt, termos z kawą i w drogę. Po półtorej godziny jazdy dotarłem na miejsce za Złotym Stokiem, na 700m npm. Jakież było moje zdziwienie, kiedy okazało się, że zamiast ładnej polany widocznej na googlowym street view jest niezły lasek. Co tam niezły. Drzewa porosły na prawie 10 metrów. Na szczęście samo południe było tuż pomiędzy dwoma wys
    27 punktów
  26. Jako że od dawien dawna Łukasz (aka Lolak89) męczy mnie o pisanie relacji z obserwacji na forum, to w końcu się przemogłem Pisarz ze mnie żaden, więc postaram się po prostu opisywać to co widzę w najprostszy sposób, przynajmniej taką mam nadzieję Od dawna też chodził za mną pomysł uporządkowania katalogu Messiera i zobaczenia każdej pozycji w możliwie najlepszym położeniu. Jako że praca narzuca tryb życia i w moim przypadku obserwacje są możliwe tylko w godzinach 21:00 – 1:00, postanowiłem nazwać ów cykl MESSIER DLA ŚPIOCHÓW, gdyż wyznaczone godziny nie wywołują efektu "Zoombie" następnego
    26 punktów
  27. Moja skromna kolekcja zdjęć z tego roku, wszystkie wykonane lustrzanką C60D przez teleskopy SW120/1000, 80/400 i GSO CC6. To moje pierwsze doświadczenia z tym tematem od momentu zakupu lustrzanki i pierwszych prób fotografowania nią przez teleskopy. Najwięcej zachodu i czasu oraz poświęceń poszło w planety oraz wyjazd na dobrą miejscówkę by upolować kometę. Ciekawym doświadczeniem było też obliczenie rzeczywistej ogniskowej CC6 ( która okazała się zgoda z danymi fabrycznymi ) na podstawie porównań zdjęć Księżyca wykonanych przez ten teleskop oraz przez refraktor SW120/1000. Padły też pierwsze
    26 punktów
  28. Na lekcji chemii uczono mnie, że wodór połączony z tlenem to mieszanina piorunująca i po wybuchu powstaje z tego woda. No a w takiej NGC7380 nic takiego się nie dzieje - na poniższym zdjęciu zarejestrowałem wąskopasmowo wodór i tlen ze szczyptą RGB dla gwiazdek. To na pewno jakieś Czarodziejskie sztuczki 🙂 20-23.09.2020, Meade ACF 10" f/10, AP CCDT67, EQ6, QHY163M, Ha 200x2 minuty, OIII 120x2 minuty, RGB 120 minut, niebo podmiejskie. Przejrzystość średnia, seeing dobry.
    26 punktów
  29. Mars z dzisiejszego poranka - 20 sierpnia 2020 Seeing bardzo dobry z rewelacyjnymi momentami. Może nie było to 10/10 ale takie mocne 8/10 I co najważniejsze dobry i stabilny w trakcie całej sesji od 3:30 do 5:20 Tej nocy pracowałem też nad poprawą kolimacji i myślę, że nieco udało się zdziałać "in plus" ale o tym w osobnym wątku. Ponieważ składanie RRGB jest dość czasochłonne a dobrego materiału miałem bardzo dużo to pokusiłem się o wybranie 4 najlepszych avików. Z tychże powstały poniższe zdjęcia, składanki i animacje Obrobiłem ten materiał nieco inaczej niż zwykle. Zwykle
    26 punktów
  30. To też się podzielę swoim skromnym dobytkiem, zdjęcia może bez szału, ale zawsze jakaś pamiątka. To jak cudowna jest ta kometa nie muszę pisać, więc może dodam tylko, że pokazywałam ją ostatnio tacie i siostrze, oboje byli zachwyceni, szczególnie w APM 25x100 im się podobała. Mnie zaś najbardziej urzeka fakt, jak świetnie widać ją gołym okiem, zwłaszcza, że te wszystkie Halleye i Halle-Boppy były jeszcze zanim się urodziłam. A, oglądaliśmy ją też z Filipem na początku lipca nim jeszcze została obiektem całonocnym, ale wtedy tonęła w blasku świtu i urok ukazywała dopiero w lornecie (choć raz
    26 punktów
  31. Z astrofotografią borykam się już od jakiegoś czasu, ale jeszcze nigdy w kadr mi nie wpadła galaktyka M63 Słonecznik. Tej wiosny postanowiłem podejść do tego obiektu, i przez ostatnie cztery nocki nazbierałem około 9 godzin luminancji. Niestety seeing nie był dobry, a do tego obiektu bardzo by się przydał. Przez cały czas oscylował w okolicach 2.5-2.8", a jeszcze nie tak dawno potrafił całą noc utrzymywać się w okolicach 2". Mówi się trudno. Kolor w drodze, trochę zebrane, ale trochę mało. 18-22.042020, Meade ACF 10" f/10, AP CCDT67, EQ6, QHY163M, L 550 minut, niebo podmiejskie. Przejrzys
    26 punktów
  32. Po wymianie Synty 8 na nieco mniejszy sprzęt, ostatnie dwa miesiące spędziłem na kupowaniu, testowaniu i sprzedawaniu. Było też sporo gromadzenia informacji. Po za " niezwykłą randką z Andromedą " obserwacje polegały na przykręcaniu i odkręcaniu filtrów czy przekładaniu trzech okularów o podobnych parametrach. Przyszedł czas kiedy stwierdziłem że wystarczy już tej zabawy i czas poszukać sobie jakiegoś wyzwania. Poznałem już trochę możliwości mojego sprzętu i mam świadomość jego ograniczeń. Wyzwanie jest proste. Z racji tego że mój teleskop to Bresser Messier do końca przyszłego roku spróbować
    25 punktów
  33. 160 km w poszukiwaniu przejaśnienia 19 grudnia 2020
    25 punktów
  34. Ta planeta nie przestaje mnie zaskakiwać, z dnia na dzień się zmienia, inne cienie, inny układ chmur, "żyjące" czapy polarne Miejmy nadzieję, że tylko nie będzie burzy piaskowej jak dwa lata temu. Materiał z dzisiejszego poranka (15.09) - najlepsze stacki z godziny 2:24 kiedy seeing na chwilę się zatrzymał. Cały czas był przyzwoity ale to 5 minut to było coś Załączam porównanie kanałów . W kanale B doskonale widać chmury nad biegunem północnym planety - chmury układające się w podwójne V. Doskonale widoczne też w kanale G. Po lewej stronie widoczne białe placki wulkanów tarczow
    25 punktów
  35. Canon 6d, apo 71/347, 15 x 3 minuty, ISO 1600.
    25 punktów
  36. Kometa w 15 minut - 7 x 60s na koniec sesji, ISO 1600, Canon 6d plus 200 mm f/3.5. Obróbka kolejnych 7 minut, minuta na wrzucenie na forum. Więcej jej nie trzeba.
    25 punktów
  37. I na koniec totalny "składak" - stack kilkudziesięciu klatek o czasach od 40 do 10 s, ISO też sukcesywnie zmniejszane z 400 do do 100 w miarę jaśnienia nieba. Tu też widać, że warkocz ma całkiem spory. Nieuzbrojonym okiem widoczna dość słabo, bo tonęła w obłokach srebrzystych i blasku poranka. Jeśli chodzi o mnie, to chyba na tyle.
    25 punktów
  38. Na północy rozpoczęły się białe noce. To czas kiedy na południu wyjadacze buszują w Strzelcu i Skorpionie, a ludzie północy mają dwa wyjścia: wyjechać i dołączyć do nich lub poszukać obiektów, które nie wymagają idealnych warunków. Układy wielokrotne są właśnie takimi obiektami, a gwiazdozbiór Wolarza jest małym letnim rajem dla ich poszukiwaczy. Jednak czym zajmuje się Wolarz i jak to się stało, że został umieszczony na nieboskłonie wraz z herosami, monarchami i mitycznymi postaciami? Wolarz zajmował się hodowlą i wytrenowaniem wołów do prac polowych. Często także sam w nie orał. Jednak
    25 punktów
  39. W każdym plebiscycie na najpiękniejszy obiekt nieba północnego na mgławica ma szanse na podium. Mgławicowe otoczenie tworzy kapitalny kwiatek na niebie! Postanowiłem pokazać to zdjęcie w mieszanej technice Ha, OIII i LRGB, gdzie LRGB to głównie centralne "Kocie Oczko" i gwiazdy, natomiast te firany wokół to już OIII i Ha. Trochę skala nie pasuje, ale i tak 0.8 arcsec/piksel to sporo jak na możliwości z Warszawy. Ha: 30x1200 sek, OIII, 30x1200 sek, L: 45x300 sek, RGB 30x300 każdy kolor. Setup: FS 128, ATIK ONE 6.0 na ASA DM 60. Filtry Baader Planetarium.
    25 punktów
  40. Cześć, to mój pierwszy post na Forum Astronomicznym. Jestem Marta i od roku zajmuję się bardzo amatorsko astrofotografią, głównie szerokich kadrów głębokiego nieba. To moje ostatnie zdjęcie - Mgławica Ameryka Północna i Mgławica Pelikan. Zdjęcie naświetlałam przez niecałe 5 godzin z balkonu w niewielkim mieście (niebo klasy 4 według skali Bortle'a) przez dwie noce zaraz po pełni Księżyca (98% i 95% oświetlenia) przy użyciu filtra L-enhance. Byłam ciekawa jak ten filtr poradzi sobie przy tak dużym oświetleniu. Sprzęt, którego użyłam to WO WhiteCat51, Canon 600d modyfikowany,
    25 punktów
  41. To już sto sześćdziesiąty czwarty z kolei Obiekt Tygodnia, cykl trwa siódmy rok. Swoją drogą dziwne, że do tej pory autorzy (ze mną włącznie) nie wzięli na warsztat obiektu, o którym każdy miłośnik astronomii słyszał i – w co chcę wierzyć – miał okazję go zobaczyć. A więc tym razem proponuję spojrzenie do wnętrza Wielkiej Mgławicy w Orionie (M42), gdzie świeci grupka kilku gwiazd, z uwagi na kształt, jaki tworzą, nazywana Trapezem. Cały układ ujęty jest w katalogach astronomicznych jako gwiazda wielokrotna Theta1 Orionis, a wszystkie składniki bardzo ładnie pokazuje poglądowy szkic, jaki zna
    25 punktów
  42. Po odniesionym sukcesie z sześciocalową wersją lornety apetyt na więcej cali wzrósł, tak więc naturalnie kolejny projekt znalazł się na desce kreślarskiej. W tym wypadku, razem z @Piotrek K. ruszamy z budową Bino Newtona z dwóch Synt 254/1200 mm, a ten temat będzie służył jako dziennik budowy Główne założenia projektu: - Konstrukcja trussowa, składająca się na 5 części i pozwalająca wpakować teleskop do bagażnika hatchbacka/sedana - Klatka dolna będzie wspólna dla dwóch luster - Sklejka, aluminium i stal - Obracane górne klatki w celu regulacji rozstawu oczu -
    24 punktów
  43. czyli Kasjopeja - jeśli wierzyć mitom niezbyt sympatyczna królowa Etiopii. Swego czasu @Damian P. popełnił naprawdę dobrą relację (nie mogę zlokalizować jej tu, natomiast jest na Maniaku -http://www.astromaniak.pl/viewtopic.php?f=36&t=32022 ). Utkwiła mi w pamięci, a tytuł bezczelnie podkradłem. 😉 Wbrew pozorom obszar niełatwy do ogarnięcia w szerokim kadrze. 48x3 minuty, 6d mod i Samyang 135 mm przymknięty do f/2.8. Obrobione (chyba) w miarę delikatnie, z naciskiem na ciemnoty.
    24 punktów
  44. Takaż to czteroelementowa mozaika widocznego z Polski fragmentu letniej Drogi Mlecznej mi się ostatnio popełniła. Uwaga - spory plik. Jeśli pogoda dopisze, to przy czerwcowym nowiu wypełnię te białe plamy. UPDATE - efekt uboczny deszczowego października
    24 punktów
  45. 24 punktów
  46. Wczoraj po raz pierwszy postanowiłem spróbować nakręcić Marsa porządną aperturą Od 23 rejestrowałem M57 przy bardzo dobrym seeingu i liczyłem, że dobre warunki utrzymają się do rana. No i wytrzymały. Około 2:50 włożyłem do wyciągu barlowa 3x uzyskująć ogniskową 4,2metra, światłosiłę f/12 i skalę 0,12''/pix. Planeta była już dość wysoko - około 30 stopni nad horyzontem, ale wciąż zbyt nisko na super detal. Nie spodziewałem się cudów... niemniej jednak kiedy wyostrzyłem i spojrzałem na monitor byłem mega zaskoczony. Pomiędzy słabymi klatkami rozrywanymi i podwajanymi przez seeing po
    24 punktów
  47. I ostatnia z ogniskowej 1000mm Synta 8" CGEM 15 s z prowadzeniem
    24 punktów
  48. Dwie fotki z dzisiejszego porannego wypadu na wieżę w Mosinie. Piękne chwile....
    24 punktów
  49. Obiektu nie trzeba przedstawiać , chociaż gromady kuliste nie cieszą się dużą popularnością. Canon 650d, Newton 200/1000, 31 x 8 minut + 20 x 10 sekund na środek ( mało to wykorzystałem)
    24 punktów
  50. Na pamiątkę. 14 lipca 2020, G23.45
    23 punktów
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2020)