Skocz do zawartości

CarbonBasedLifeform

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    31
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez CarbonBasedLifeform

  1. Z większością rzeczy w tym wątku o których pisali koledzy się zgadzam, tylko jednego nie rozumiem. Odradzania zakupu tej torby. Dla mnie torba to nader praktyczna rzecz - raz, że chroni tubę przed kurzem gdy ta stoi nieużywana, dwa, że przyszyte do niej paski znacznie ułatwiają przenoszenie tego sprzętu, który lekki nie jest. To fakt, że nie jest wyłożona gąbką wiec nie zabezpiecza sprzętu tak, jakby mogła, ale to nie znaczy, że nie daje żadnej ochrony. No i do tych toreb od delty dużych spokojnie wejdzie GSO 10 deluxe - wiem, bo sam taką mam i używam: https://deltaoptical.pl/pokrowiec-duzy-delta-optical
  2. Odgrzeję temat - jest ktoś może z okolic Piły i chciałby połączyć siły na wspólne obserwacje, albo jakieś astropiwo?
  3. Spróbowałem użyć metody z linka, ale po skalibrowaniu na środek znacznika na kartce laser zaczął po lustrze kręcić okręgi o średnicy 15 cm 😄 więc albo coś skopałem, albo nie tędy droga. Spróbowałem więc metody ustawienia w wyciągu i chyba z moim wyciągiem wszystko jest w porządku bo po 10 minutach prób i błędów udało się w końcu tak ustawić laser, że kręcąc kolimatorem w wyciągu zataczał ledwo widoczne kółeczko o średnicy 2-3mm, więc jak dla mnie jest to dokładność na poziomie wystarczającym. Ja się nie łudzę, spodziewałem się, że dostanę to za co płacę. Za te oszczędności mam konieczność sprawdzenia ustawienia kolimatora przed kolimacją, ale jak na razie nie wydaje się to jakoś turbo uciążliwe, bo to akurat łatwo sprawdzić obracając narzędzie w wyciągu. Za to myślę, że jak już ustawię sobie poprawnie kolimator (tak jak przed chwilą mi się to udało zrobić) to efekt kolimacji jest bardzo przyzwoity, na pewno lepszy niż pudełeczkiem po filmie i podobnymi wynalazkami (chociaż to pewnie rzecz gustu). Może kiedyś kupię tego Baadera którego proponujesz, ale na razie nadal szukam jakiegoś sposobu na łatwiejszą kolimację kolimatora niż obracanie go w wyciągu - chociaż kto wie, może to właśnie jest ten najłatwiejszy sposób?
  4. Cześć wszystkim, z racji kupna dziesięcocalowego Newtona od GSO postanowiłem od razu dokupić do niego kolimator laserowy (dokładnie taki - klik), żeby ułatwić sobie życie i kolimację wykonywać szybko i precyzyjnie, bez długiego ślęczenia nad teleskopem. Niestety okazało się, że jak zwykle nie jest to takie proste - otóż sam kolimator również wydaje się być rozkolimowany. Włożony do wyciągu i obracany zatacza małe kółeczka, niewiele mniejsze od znacznika na środku lustra teleskopu, ale jednak. W związku z tym mam kilka pytań, na które odpowiedzi nie znalazłem pytając googla i forumową szukajkę. 1) czy taka odchyłka w postaci małego kółeczka jest dopuszczalna i w sposób widoczny i istotny wpłynie na dokładność kolimacji luster mojego teleskopu? Może to normalnie i się tym nie przejmować, a uzyskana w ten sposób kolimacja luster mieści się w zakresie normy? Może z kolimatorem jest wszystko o'rajt a kółeczko wynika z niedokładności/luzów w wyciągu Crayforda w jaki wyposażony jest mój teleskop (siłą rzeczy żeby kręcić kolimatorem kółeczka trzeba odkręcić śrubę blokującą okular/kolimator w wyciągu) 2) jeżeli jednak jest to niepokojące to czy ktoś zna jakiś prosty sposób na kolimację kolimatora inny niż włożyć go w wyciąg i kręcenie imbusem śrubek kolimacyjnych aż przestanie zataczać kółka? Będę wdzięczny za wszelkie porady w tej kwestii.
  5. Velbon Videomate 638 nie będzie dostępny w dystrybucji do przełomu czerwca/lipca. Z podobnych statywów mogę polecić: https://www.cyfrowe.pl/aparaty/-ex-630-i-pokrowiec.html fajny, niedrogi, solidny i wysoki - 168 cm po rozłożeniu. Wygodna rączka do prowadzenia lornetki. Pokrowiec w komplecie 😉 Sam mam zbliżoną konstrukcję, czyli wiekowego Velbona Sherpę 880R i do lornetek sprawdza się to bardzo dobrze.
  6. Jak dla mnie są tylko dwie opcje. Pierwsze to błąd użytkownika - może obserwujesz przez okno, albo na niewychłodzonym teleskopie. Może też po prostu nie trafiasz w ostrość - maki z jednej strony mają olbrzymi zakres regulacji, a z drugiej nie jest wcale tak łatwo precyzyjnie trafić w ostrość początkującemu i wymaga to pewnej dozy zręczności/przyzwyczajenia. Druga to awaria sprzętu - może sprzęt ma uszkodzone pokrętło ostrości? Bo jeżeli kręcisz i absolutnie NIC się nie zmienia, to może pokrętło się po prostu popsuło? Chyba, że jednak z obrazem coś się dzieje, to wydaje mi się że opcja z pierwszego akapitu jest bardzo prawdopodobna - w sensie że musisz trochę poszukać w zakresie żeby znaleźć ostrość. Możesz też od kogoś pożyczyć jakiś inny okular i zobaczyć, czy to nie wina uszkodzonego/niskiej jakości okularu - chociaż w to wątpię.
  7. W Poznaniu na chwilę rozstąpiły się chmury i widziałem koniunkcję. Niestety tylko na chwilę bo jestem w pracy i nie mogłem wyjść na zbyt długo, no i tylko przez lornetkę 😄 Ale zaliczone.
  8. Udało się! Widziałem dzisiaj Jowisza i Saturna w okularze jednocześnie! Obserwowane MAKiem 127 z Poznania. Około 16:30 warunki pozwoliły na obserwację z balkonu. Cudów nie było, obraz trochę falował, ale było wyraźnie widać pierścienie Saturna i księżyce wokół planet. Potem planety znalazły się już niziutko i powoli nikły w zalegających na horyzoncie chmurach. Na tę epokową okoliczność wykonałem jedno zdjęcie ziemniakiem przez okular i drugie w ognisku teleskopu. Jakość fatalna, ale i tak się jaram z udanej obserwacji.
  9. Szczerze mówiąc bardziej myślałem o 10ce. Są jakieś argumenty przemawiające bardziej za 12? Poza lepszymi łożyskami i (oczywiście) większą aperturą?
  10. Korzystając z tematu w którym jest dużo posiadaczy flexów - ogólnie warto je kupować? Zakładam, że problem z rozsuwaniem da się jakoś ogarnąć smarem/jakimś małym majsterkowaniem, ale czy zysk z rozsuwanej tuby jest faktycznie wart zakupu? Czy z perspektywy czasu uważacie to za minus teleskopu? Bo waga całego zestawu jest chyba ciut większa niż wersji w pełnej tubie... I jak jest z kolimacją? W sumie sporo na necie jest opinii, że trzymają kolimację tak samo dobrze albo i lepiej jak wersje pełnotubowe, ale gdzieś znalazłem opinię faceta twierdzącego, że musi poprawiać kolimację przed każdą obserwacją - zastanawiam się, czy facet nie przesadza trochę?
  11. Mam Astrofizykę dla zabieganych na liście do przeczytania - warto?
  12. Przecież polski szlachcic nie będzie mieszkał pod gołym niebem. https://pl.wikipedia.org/wiki/Pan_Twardowski_(postać)
  13. Dla takiego berbecia odpuściłbym duże, ciężkie i nieporęczne sprzęty. W ogóle nie jest jeszcze w tym wieku jeszcze za wcześnie na obserwacje? Kupiłbym dobrą lornetkę klasy 10x50 (np. Nikon Action EX 10x50, albo Pentax SP10x50), do tego adapter statywowy i porządny statyw, żeby móc wycelować w coś i pokazać małej. W bardziej skomplikowany sprzęt nie ma sensu się (jeszcze) bawić.
  14. Jakiego używasz okularu? Do Marsa w tym teleskopie potrzeba by czegoś w okolicach 10mm, taki okular przyciemni nieco obraz i pokaże szczegóły. Jeżeli to nie pomoże, to wtedy dopiero filtry. Na widoczność zaś samych szczegółów mocno wpływa wychłodzenie teleskopu i seeing.
  15. Mak127 na montażu AZ4 na aluminiowych nogach to by chyba był złoty środek. zalety: -lekki teleskop jak i sam montaż (telep 3,4kg i montaż z nogami niecałe 6kg, tylko dobrać fajną torbę i można to łatwo przenosić) -kompaktowe rozmiary całości -świetnie się toto nadaje na balkon w mieście, rozstaw nóg statywu jest na tyle mały, że zmieści się nawet na małym balkonie -AZ4 nawet na aluminiowych nogach to zaskakująco stabilny montaż, o czym było już pisane na tym i innych forach. cudów nie ma, ale od totalnej trzęsiawki znanej z najtańszych paralaktyków jest daleko - powery do 180x osiągalne spokojnie -mak pokaże wszystko to co widać z miasta, a pod ciemnym niebem jeszcze więcej wady: -brak mikroruchów, ale... ten montaż jest zaskakująco precyzyjny i bez nich. warto dać fabrycznym smarom trochę popracować, żeby się rozprowadziły, albo najlepiej w ogóle go wymienić w całości (gdzieś na forum latała instrukcja) -DS tym oczywiście obejrzysz, ale raczej te jaśniejsze i bardziej zwarte. wbrew pozorom jest tego trochę. Większości obiektów głębokiego nieba i tak nie widać z miasta - masz tego świadomość? Zmącę jeszcze trochę i przypomnę, że są przecież składane newtony na dobsonie: https://deltaoptical.pl/teleskop-sky-watcher-dobson-8-pyrex-flex-tube
  16. Sprzed kilku chwil. Mak 127 + Nikon D610, pojedyncza klatka. Pierwsza próba z fotografowaniem Księżyca przez teleskop.
  17. Mydło mam dopiero jak załaduję 6mm Plossla DO. Na 9mm SWA sky-watchera spokojnie i komfortowo mogę obserwować księżyc i planety z miasta przy dobrym seeingu. Jest to mój ulubiony okular z tym teleskopem. Mówisz, że 10 jest idealna, a 9 już nagle staje prawie niemożliwe do użytkowania ;)? Mocno bym polemizował, ale może zostańmy przy tym, że to sprawa subiektywna, bo te wartości (9-10) faktycznie są graniczne dla tego teleskopu.
  18. Za MAKiem przemawia głównie to, że DSów i tak sobie za bardzo nie pooglądasz z Poznania, a to co MAK pokazuje najlepiej czyli US widać doskonale. No i gabaryt, nawet z EQ 3-2 to jest nadal sprzęt który idzie spakować do średniej torby na teleskop i wyruszyć w plener/rozstawić szybko na balkonie. Bez przesady, spokojnie można mu załadować 8-9mm i do planet jest wtedy jak znalazł.
  19. Czyli ta, którą polecał Piotrek obsłuży też pełnoklatkowego Nikona? Czy też lepiej podpiąć coś aps-c?
  20. A czym grozi używanie takiego okularu z MAKiem? Winieta czy inny spadek jakości?
  21. Fajna tuba. Poza aperturą, czasem chłodzenia i lepszym wyciągiem ma jeszcze jakieś przewagi nad MAKiem 127? Bo światłosiła chyba podobna?
  22. Cześć, obserwuję wątek już jakiś czas, dziś postanowiłem się przyłączyć do dyskusji Też jestem z Poznania i obserwuję sobie z balkonu przez MAKa 127 to co tam widać z miasta, czyli głównie Księżyc i planety. Niestety jestem niezmotoryzowany, co wyklucza regularne przyłączanie się do obserwacji w Sulejewie - ale któregoś dnia pewnie Was odwiedzę, jak załatwię sobie transport. Pozdrawiam!
  23. Witam, po pierwsze się przywitam, bo to jeden z moich pierwszych postów na forum. Tak jak w temacie - posiadam MAKa 127 SW w wersji dwucalowej, a do tego kilka różnych lustrzanek Nikona (od analogowych, poprzez APS-C i pełną klatkę). Chciałbym móc ich użyć z tym teleskopem. Chcę fotografować samoloty na wysokościach przelotowych, a także trochę Księżyc i planety. W DSy bawić się nie chcę. Szukałem trochę informacji na ten temat, ale nie mogę znaleźć jasnej informacji na temat tego co potrzebuję dokupić, żeby skutecznie te aparaty połączyć z moim teleskopem. Czy wystarczy adapter T2, czy też potrzebuję jakiegoś dodatkowego sprzętu w stylu złączki projekcyjnej? Gdzieś znalazłem informację, że ten konkretny MAK ma na wyjściu gwint/mocowanie SCT. Co w takim razie powinienem kupić?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.