Skocz do zawartości

wislak32

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    19
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez wislak32

  1. Być może 2 sekundy to za krótki czas naświetlania. Spróbuj przy 10-15 sekundach
  2. Słuszna uwaga 🙂 1. Teleskop Sky-Watcher N-150/750 EQ3-2 GoTo, aparat Sony Alpha A350, pojedyncze zdjęcie ISO 800, obróbka GIMP. 2. Telekop GSO Dobson 10" DeLuxe 254/1250 M-CRF + platforma paralaktyczna, kamera Celestron NexImage 5 + soczewka Barlowa 3x + zestaw filtrów Baader: Neodymium Moon, polaryzacyjny, Fringe Killer. Stack z 600 klatek, obróbka Registax + GIMP. Widać sporą różnicę w jakości zdjęć (w szczególności mniejszą dokładność prowadzenia montażu AZ na platformie w porównaniu z EQ3-2), uczę się metodą prób i błędów 😉
  3. Do planet używam ES 4,7 mm + ewentualny Barlow. Osobiście uważam, że ten okular "daje radę". Warto też pamiętać o dobrej jakości filtrach, zwłaszcza jeśli ogląda się w mieście lub blisko świateł.
  4. Witam Forumowiczów! Moje pierwsze astrofotki Księżyca z tego weekendu. Pogoda nie rozpieszcza, ale jak widzę zdjęcia Forumowiczów, to wiem, że warto czekać na każde okienko pogodowe. Pozdrawiam 🙂
  5. Nie wiem, czy bez guidingu uda się tak dokładnie zgrać teleskop i montaż żeby można było robić zdjęcia dłuższe niż 1 minutę. Podejrzewam, że planety można zestackować, ale DS chyba już potrzebuje czegoś więcej.
  6. Witajcie, W tym roku postanowiłem zacząć dokumentowanie moich obserwacji. Zacząłem poznawać techniki astrofotografii i rozbudowywać sprzęt. Postanowiłem w tym celu rozbudować Newton 150/750 na montażu EQ3 o system SynScan GoTo. Czy do pierwszych fotek potrzebuję coś do guidingu? Jaki ewentualny sprzęt (kamerka, luneta, filtry) polecacie na początek? Pozdrawiam! 🙂
  7. Czyli zgadzamy się ze sobą 👍 Ale muszę przyznać, że DOBRA lornetka z DOBRYM statywem może być wspaniałym wstępem do astronomii amatorskiej. Dużo łatwiej znaleźć obiekt, a Melotte 111, Plejady czy Żłobek przyprawiają o szybsze bicie serca. Nawet obserwacje księżyców Jowisza są bardzo fajne, zwłaszcza jak po godzinie zauważymy ruch (inne ustawienie) tych obiektów. No i łatwiej zabrać w plener (np. pod namiot).
  8. To prawda, każdy ma inne upodobania. Ale nie przekonuje mnie zdanie że lornetka/teleskop jest lepszy niż teleskop/lornetka. Żadna lornetka nie da Ci takiego obrazu mgławicy lub planety jak przeciętny teleskop, a teleskop nie będzie tak mobilny jak lornetka. To jak porównywać samochód sportowy i rodzinne kombi. Każdy ma inne zastosowanie i swoich fanów 🙂
  9. Witam, mieszkam w Opolu i stąd też zerkam w kosmos. Jeśli są tu dalej aktywni forumowicze z naszego miasta to pozdrawiam i być może do zobaczenia podczas wspólnych obserwacji 🙂
  10. Żadna z lornetek, które używałem nie pozwoliła mi na więcej niż 8-8,5 mag, więc różnicę widziałem głównie w polu widzenia. Mam taki plan wyjazdu na majówkę 🙂, zobaczymy czy pogoda pozwoli.
  11. Może to też wynikać stąd, że z 10x50 korzystałem na wsi, a 15x70 mam w mieście? 😀 ale tak po prawdzie wszyscy wiemy, jaka jest różnica jakości pomiędzy Bresserem a Celestronem... Dlatego teraz lornetkę chowam do plecaka i mam do obserwacji "w terenie", a przerzuciłem się na teleskopy. Gromady kuliste i mgławice dopiero w 10" robią wrażenie, a gromady otwarte i asteryzmy w każdej lornetce są podobne. Wszystko zależy od zanieczyszczenia światłem...
  12. Dziękuję za rzeczową odpowiedź 🙂Od dawna zastanawiałem się, skąd wzięły się w naszym Układzie Słonecznym ciężkie pierwiastki. W publikacjach najczęściej historia Układu Słonecznego zaczyna się, gdy dysk protoplanetarny już istnieje, a przecież musiało być coś wcześniej. Ciekawy temat, może będą jeszcze jakieś badania w tym zakresie?
  13. Osobiście korzystałem z lornetek: Bresser 10x50 i Celestron 15x70. Większa lornetka wymaga statywu, ale za to delikatnie zwiększa zasięg gwiazdowy. W obserwacjach konkretnych gromad czy asteryzmów nie ma nadzwyczajnych różnic.
  14. Zgadza się. Czyli jest duże prawdopodobieństwo, że obłok molekularny, który zapadając się utworzył Układ Słoneczny powstał po wybuchu jednej supernowej co najmniej 5-6 mld lat temu. W związku z tym wszystkie atomy, z których zbudowane są nasze ciała powstały w bardzo starej gwieździe (o masie co najmniej obecnego Układu Słonecznego - co by się zgadzało z wymogiem masy supernowej). Jeżeli ta gwiazda wybuchła jako supernowa (a przecież wypalała się przez wiele miliardów lat zanim się zapadła) musiała powstać we względnie wczesnej fazie powstania wszechświata.
  15. Witam, Zastanawia mnie pewna kwestia: Wiemy, że "ciężka" materia (atomy cięższe niż wodór i hel) powstała w ramach reakcji termojądrowej w gwieździe. W związku z tym, czy nie sądzicie, że kiedyś musiała istnieć bardzo stara gwiazda (nazwijmy ją roboczo "Archeosłońcem"), która zgodnie z posiadaną przez nas wiedzą musiała musiała się "wypalić" i eksplodować i/lub odrzucić ciężkie pierwiastki (które zbudowały obiekty Układu Słonecznego)? Obłoki lekkiego gazu zapadły się wtedy grawitacyjnie i utworzyły nasze Słońce? A może się mylę i znacie inne teorie powstania Układu Słonecznego? 😀
  16. Czasami warto rozpocząć obserwację z dobrej lornetki ze statywem. Sam tak rozpocząłem i do tej pory jej używam, chociaż mam SW 150/750 z GoTo (jako teleskop mobilny) oraz GSO 10" do obserwacji "tarasowych". Dobrą lornetką łatwo znaleźć mgławicę w Orionie, galaktykę w Andromedzie i gromady (zwłaszcza otwarte).
  17. GSO 10" jest świetnym wyborem. Używane można dostać za około 2000 zł (przykład w linku powyżej). Świetny Crayford i lustro. Przy kupnie trzeba sprawdzić stan łożysk, żeby wszystko płynnie chodziło. Warto też sukcesywnie dokupywać lepsze okulary, bo te kitowe nie oddają pełnych możliwości tego teleskopu 🙂No i też trzeba mieć tę świadomość, że przy maksymalnym użytecznym powiększeniu obiekt w Dobsonie ucieka (widać go dosłownie kilka-kilkanaście sekund), więc warto mieć na uwadze platformę paralaktyczną (z jakiej korzystam i polecam)
  18. Witam wszystkich! Wiem, że na tym forum jest wielu pasjonatów astronomii. Liczę na Waszą pomoc w rozwikłaniu zagadki, która rozbudziła we mnie pasję astronomii. Pewnego letniego dnia (czerwiec-lipiec) pod koniec lat 90, kiedy mieszkałem jeszcze w domu rodzinnym w Małopolsce, wyszedłem przed dom (na pole 😀) i w samo południe (Słońce było w zenicie) zauważyłem dziwny obiekt na niebie. Poruszał się bardzo szybko (sam przelot trwał góra 10-15 sekund). Z kierunku południowego na północ przemknął wielki obiekt (szacuję, że mógł być 2-3 razy większy niż Księżyc w pełni), był jasny (kolor zbliżony do chmur typu cirrus - czyli miał kolor jak Księżyc w 3 kwadrze widziany w pogodny dzień) z widocznymi ciemnymi miejscami (kraterami?). Generalnie obiekt był okrągły (może owalny). Nigdzie nie mogę znaleźć informacji na temat tego przelotu, łącznie z bazą danych asteroid NASA. Przemknęła mi kiedyś informacja, że jakoś w tym czasie między Ziemią, a Księżycem przemknęła asteroida wielkości Szczecina, ale to tylko niepotwierdzone info. Czy mógłby mi ktoś pomóc rozwiązać tę zagadkę, co to właściwie było? Pozdrawiam, Marcin
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2020)