Skocz do zawartości

Janko

Użytkownik
  • Zawartość

    1481
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    20

Zawartość dodana przez Janko

    1. sferoida

      sferoida

      Ostatnio głośne w necie zdjęcie z Grenlandii pokazujące jak topi się lodowiec

      postFA.thumb.jpg.c9875d5f0d0d00fef3ee392c27ec9dbd.jpg

  1. ten SATELITA, tych SATELITÓW

    inaczej niż ta PROSTATA, tych PROSTAT (sorry, nic innego nie przyszło mi do głowy) :))

    1. Pokaż poprzednie komentarze  2 więcej
    2. cyberboss

      cyberboss

      Ano właśnie. A czy przypadkiem te setelity to już nie jest rodzaj żeński?

    3. Janko

      Janko

      Rodzaj męski (męskozwierzęcy):

      https://pl.wiktionary.org/wiki/satelita

      jak ten pies, te psy. W staropolszczyźnie jednak było również "psi" (psi zjedli mięso).

    4. cyberboss

      cyberboss

      Wszystko jasne

      beer

  2. Janko

    Księżyc nad Warszawą

    Bądź pozdrowiona Selene zielonooka, bladolica pani zmierzchu, opiekunko kochanków, natchnienie poetów i pocieszycielko nasza w noc letnią. W twe oblicze patrzę przez opalizujące szkła, podziwiam gładkie dna mórz, łańcuchy gór strzelistych, cyrklem kreślone kratery. Płyniesz po niebie między tiulami obłoków, rozświetlasz mgły wokół swej twarzy, cuda odkrywasz o których śnić bym nie śmiał. Tak, jestem wybrany bez powodu, nagrodzony bez pracy, doceniony bez zasług. Pozwalasz mi widzieć swe wdzięki i hołd składać za łaskę, którą mnie obdarzasz.
    1. Pokaż poprzednie komentarze  9 więcej
    2. Janko

      Janko

      Jest dobrze, ale nie należy wpadać w panikę :pa:

    3. Hagen

      Hagen

      Ktoś feja strzelił. Nie wierzę żeby w Nasa takie palanty siedziały.

    4. PaperMoon

      PaperMoon

      Właśnie się zastanawiałam, czy podlinkować tu tego świetnego newsa. 

      Dosłownie mnie zamurowało, no nigdy bym nie pomyślała że nawet przez lornetkę się da! Szok. Informacja tak niespodziewana, jak kiedyś dla mojej nauczycielki od geografii zaskoczeniem było, że gołym okiem da się zobaczyć inną planetę niż wenus. 

  3. Janko

    Księżyc nad Warszawą

    Księżyc jest piękny w każdym powiększeniu. Jednak dla moich oczu, do szczegółów powierzchni i wrażenia "obcego globu" trzeba powiększenia ponad 10x .
  4. Janko

    Księżyc nad Warszawą

    Nadszedł czas ciepłych, pogodnych zmierzchów. Księżyc widoczny na jasnym jeszcze niebie jest najlepszym letnim celem dla lornetki. Wczoraj, pomimo lekkich cirrusów delektowałem się nim porównując obraz przy trzech powiększeniach. Zacząłem od 20 razy w mojej Miyauchi 20x77. To było dobre, więcej powiem - bardzo dobre. Wielkie kratery widziane ostrzutko na niemal połowie tarczy tarczy, idealnie okrągłe, niektóre z centralnymi górami. Mniejsze charakterystyczne też fascynowały, jak trójpromienisty Proclus. Zaciekawiło mnie, jak nisko mogę zejść z powiększeniem, nie tracąc wrażenia obserwacji globu, nie tylko tarczki. Wiedziałem, że 15x także daje obraz wiszącego nad głową obcego świata, przeszedłem więc od razu do powiększenia 12x w mojej Kowie Prominar 12x56. Obraz oczywiście był znacznie mniejszy, lecz główne cechy pozostały widoczne. Powiększenie 12x ciągle nadawało się do podziwiania topografii Księżyca odczuwanego jako towarzyszący Ziemi obcy świat. Przeskok jqkościowy odczułem przy zejściu do 10x. Zawiesiłem na statywie niezłą lorneteczkę 10x32 (Vixen New Foresta), używaną normalnie w celach turystyczno-przyrodniczych. No i tu szczegóły powierzchni zrobiły się dla mojego oka zbyt małe, bym mógł się nimi delektować a z globu zrobiła się półkolista tarczka. Owszem, obraz jako całość był ładny. Plamy mórz księżycowych na tarczce były miłe dla oka a sama tarcza prześwitywała płynąc wśród pojawiających się obłoków, lecz główne atrakcje - kratery w większości zrobiły się zbyt małe i znikły. Tak więc w moim odczuciu, lornetka do Księżyca powinna dysponować co najmiej dwunastokrotnym powiększeniem.
  5. No i widzisz, Łukaszu, do czego doprowadzasz kulturalnych ludzi?
  6. Przecież Lukasz83 nie istnieje! To grupa działająca pod kryptonimem...
  7. Już przez niewielką lornetkę zobaczysz, że Jowisz nie jest punktem, tylko maleńką kulką, której tuż obok, mniej więcej na jednej linii towarzyszą 3-4 ciupeńkie punkciki jego księżyców. Zauważysz, że Saturn nie jest okrągły, lecz nieco owalny. Gdy będzie widoczna Wenus, na wieczornym lub porannym niebie (nie w ciemności) dostrzeżesz fazę (sierp lub półksiężyc). Marsa i Merkurego zobaczysz raczej jako punkty. By dostrzec szczegóły na powierzchni Księżyca, będziesz musiał solidnie podeprzeć lornetkę a najlepiej zawiesić j.ą na statywie lub żurawiu. Planety wcale nie są łatwe do obserwacji i wymagają znaczniejszych powiększeń. Ogólnie, lornetka to raczej sprzęt do podziwiania nieboskłonu, z gwiazdozbiorami, asteryzmami i gromadami gwiazd. Odnajdziesz przez nią zadziwiająco wiele tzw obiektów głębokiego nieba, w tym bardzo odległych, jak galaktyki czy gromady kuliste.
  8. Chłopaki dobrze Ci radzą. Ze sprzętu co najwyżej niewielka lorneteczka by się zdała. Patrz punkt 5 u Yossariana PS Z planet, mógłbyś / moglibyście popatrzeć teraz na Jowisza z jego czterema księżycami.
  9. Janko

    Księżyc nad Warszawą

    Zalety balkonu na ostatnim piętrze (kompakt Fujifilm FinePix).
  10. Pocieszyłeś mnie. Więc to może nie ta pozycja rodem z Kamasutry ani też stan wskazujący, były przyczyną mojej porażki w Vortexie 15x56
  11. Tego się spodziewałem. Uderz w stół.. .a odezwie się niezaburzony Bbbaa, i to jeszcze taki, co to sam powinien pilnować porządku na forum, zamiast wyzywać innych!
  12. Tak się składa, że kolejne Obiekty Tygodnia stają się coraz trudniejsze. Czyżby łatwiejsze cele obserwacyjne się wyczerpały? Niekoniecznie, nieboskłon jest tak bogaty, że zawsze da się znaleźć coś ciekawego i niekoniecznie trudnego. Zresztą, trudność to pojęcie względne – zależy i od umiejętności obserwatora, i od sprzętu, od warunków, no i jeszcze od samej dogłębności obserwacji. Wydaje mi się, że znalazłem obiekt, który zadowoli jeśli nie wszystkich, to wielu astroamatorów, także w te nadchodzące majowo-czerwcowe białe noce. Dosłownie każdy widział dyszel Wielkiego Wozu z jego charakterystycznym przegięciem (w naturze takie dyszle nie występują). W zgięciu znajduje się gwiazda oznaczona przez Bayera Zeta Wielkiej Niedźwiedzicy (ζ UMa). Wielki Wóz (Sky-Map.org) Jednak nawet gołym okiem, nawet w marnych warunkach obserwacyjnych da się wypatrzyć, że jest tam także druga, słabsza gwiazda. Ma jasność 4 mag i nosi nazwę Alkor (inaczej 80 UMa). Według Wikipedii nazwa ta pochodzi z arabskiego i oznacza czarnego konia. Stąd już blisko do tego, by parę Mizar-Alkor nazwać Koniem i Jeźdźcem. Dzieli je niemal 12 minut kątowych, więc nie trzeba nadzwyczajnego wzroku, by obie widzieć bez jakiegokolwiek sprzętu. Niewielka lornetka pozwoli dostrzec pomiędzy nimi trzecią, jeszcze słabszą gwiazdkę (7,6 mag) tworzącą z Mizarem i Alkorem nieco rozwarty trójkąt. Wbrew oczekiwaniom, nadano jej nazwę własną. Bodajże drugi jej obserwator, którego nazwisko zostało zapomniane, nazwał ją Sidus Ludoviciana (Gwiazda Ludwika) na cześć swojego protektora landgrafa Hesji. Źródło: http://dosiegnacgwiazd1.blogspot.com/2017/06/mizar-i-alkor-ukad-szesciokrotny.html Jeśli jednak dysponujemy lornetką o powiększeniu 20 razy, sprawa zaczyna być jeszcze ciekawsza. Z łatwością dostrzeżemy, że sam Mizar zawiera dwa składniki. Źródło: https://www.cloudynights.com/topic/428082-mizar-alcor/ Jaśniejszy z nich, Mizar A ma jasność 2,3 mag, słabszy podobnie jak Alkor ma 4 mag. Wszystkie te gwiazdy są zbliżonego typu widmowego A, można więc powiedzieć, że są białe. Obserwowałem je ostatnio niemal w zenicie, więc jeszcze przez lornetę kątową 45° na statywie dawało mi się jakoś patrzeć. Spróbowałem także przez prostą lornetkę 15x56, jednak postawa była na tyle niekomfortowa, że rozdziału składników Mizara nie dostrzegłem. Zapewne jest to jednak możliwe przy powiększeniach 15-16x dla obserwatora dysponującego dobrym wzrokiem i żurawiem lornetkowym oraz rozkładanym fotelem umożliwiającym komfortowe patrzenie w zenit. Mniejszym powiększeniom raczej nie daję szans czystego rozdziału, choć dobra optycznie lornetka 12x może ukazać nieco rozciągnięty kształt gwiazdy, wskazujący na podwójność. Mizar był pierwszym rozdzielonym teleskopowo układem, był także pierwszym układem sfotografowanym. Jednak to jeszcze nie wszystko. Gdy rozpoczęto badania spektroskopowe światła gwiazd, okazało się, że widma jego składników są jakieś dziwne. Już w 1889 r. Pickering stwierdził, że Mizar A jest w rzeczywistości układem podwójnym. Był to więc pierwszy układ podwójny odkryty spektroskopowo (za The Photographic Atlas of the Stars (HJP. Arnold, P. Dorothy, P. Moore). To samo wykryto wkrótce dla Mizara B – też jest ciasnym układem podwójnym. Sam Mizar jest więc układem poczwórnym. Jednak po wielu dyskusjach przyjmuje się obecnie, że Mizar i Alkor, pomimo znacznej odległości kątowej na nieboskłonie są związane grawitacyjnie i krążą wokół wspólnego środka ciężkości z okresem obiegu, bagatela, 750 tysięcy lat. Gwiazda tworząca z nimi wspomniany wcześniej trójkąt jest jednak niezwiązaną gwiazdą tła. Jeśli dodamy do tego niedawne odkrycie podwójności samego Alkora, będziemy mieć całkiem egzotyczny układ sześciokrotny. I cóż nam się zrobiło z banalnego, w dodatku krzywego dyszla czy też niedźwiedziego ogona? Pędźmy więc pod wieczorne niebo, choćby zaświetlone i niekoniecznie czyste, z naszym sprzętem lub nawet bez niego. Popatrzmy na banalną niebanalną gwiazdę ζ UMa a następnie jak zwykle dajmy znać, jak poszło.
  13. Miło mi. Także dziękuję Przegrzeb też inne artykuły z serii Astriculus. Możesz znaleźć więcej inspiracji.
  14. Przez swoją lornetkę możesz sporo zobaczyć na Księżycu. Najlepsza pora to zmierzch lub świt. Statyw lub inne podparcie konieczne.
  15. Kto teraz tak umie i nie boi się śpiewać?

     

  16. Nasz mózg nie rozwinął się jako narzędzie badania Wszechświata. No, może co najwyżej tego Wszechświata najbliższego, by znaleźć sobie coś do zjedzenia, wypatrzyć partnera/partnerkę i spłodzić dzieci, zapewnić im i sobie żywność, schronienie i bezpieczeństwo. A że rozwinęła się z tego najpierw wiedza a później nauka - to produkt uboczny naszej maszynerii poznawczej. Już prawo zależności siły grawitacji czy natężenia promieniowania od kwadratu odległości intuicyjne nie jest i trzeba było paru tysięcy lat cywilizacji, by je rozpoznać. Starożytni odkryli mnóstwo ważnych rzeczy, jednak nie zdołali wynaleźć metody naukowej. Niektórzy twierdzą, że przez to mamy jakieś 2 tysiące lat w plecy. Gdyby było inaczej, dopiero mogłoby się dzisiaj dziać! Trochę szkoda. Z drugiej strony, równie dobrze moglibyśmy już w ogóle nie istnieć 🙂
  17. To tak jak w społeczeństwie. - niby jaśniejsze, ale w mniejszości
  18. Król Stworzenia oraz Dziecko Specjalnej Troski czuje się rozczarowane 13 maja w poniedziałek. Jednak daje to trochę do myślenia, przynajmniej tym, co trochę myślą
  19. Nie jestem taki pewien, że wszystko Osoby, które nigdy nie obserwowały nieba wyobrażają sobie często, że obserwacje warto zaczynać od planet. Jest to wielkie nieporozumienie, bo pomimo nieporównywalnie mniejszych odległości niż do obiektów głębokiego nieba, planety obserwuje się znacznie trudniej i potrzeba do tego całkiem wyrafinowanego sprzętu. Tak więc, nie warto zaczynać od planet. Zaś w takim wypadku dylemat "teleskop czy lornetka" pozostaje otwarty. Ja oczywiście optuje za lornetką . (zaraz się zacznie ;-).
  20. Od lat używam do lornetek oraz lornety 20x77 toreb fotograficznych podobnego typu: http://fsfoto.pl/product_info.php/info/p6242_Torba-fotograficzna-Racam-S76045.html W niewielkiej torbie mieszczą się z łatwością trzy lornetki 50-56 mm, w drugiej równie małej moja niemała Miyauchi. Torby takie można wewnątrz organizować w różny sposób za pomocą ścianek na rzepy. Z zewnątrz mają wygodne kieszenie na akcesoria. Są wyposażone zarówno w pas na ramię jak i krótkie uchwyty. Do jednej z nich można nawet przytroczyć statyw fotograficzny.
  21. Najnowszy nabytek: Korzystając ze znacznej przeceny (polecam 🙂) kupiłem taką osiemnastkę. Wprawdzie nie jest "kanoniczna *", jak te czy też te, ale ładna i wygodana. Poza tym, bardzo mi pasuje do rwania (snatch) czy też tureckiego wstawania (TGU, turkish get up) a i dłuższe serie nadrzutu z wyciśnięciem (clean@press) też potrafią poruszyć krew w żyłach. * Odważniki zalecane przez tow. Caculina do ćwiczeń siłowych HARD STYLE są żeliwnymi odlewami bez żadnych udziwnień.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy pliki cookies w Twoim systemie by zwęszyć funkcjonalność strony. Możesz przeczytać i zmienić ustawienia ciasteczek , lub możesz kontynuować, jeśli uznajesz stan obecny za satysfakcjonujący.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2019)