Skocz do zawartości

lukost

Moderator globalny
  • Zawartość

    3013
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    39

Zawartość dodana przez lukost

  1. Nieco ponad tydzień temu, po raz pierwszy od ponad ośmiu miesięcy, dałem radę wyciągnąć z piwnicy maleństwo 300/1500, zapakować je do bagażnika i rozstawić na miejscówce obserwacyjnej (w tym miejscu jeszcze raz dziękuję ortopedzie, który poskładał moje gnaty). Jeśli jednak myślicie, że wycelowałem Taurusa w kierunku obiektów, hmm, ładnych, to się mylicie (ale przecież trochę mnie znacie i pewnie wcale tak nie myślicie ). Niutek został skierowany w stronę "najbardziej obskurny gromad kulisty w zewnętrznej halo" – jak przetłumaczył wujek Google tytuł tego artykułu: https://arxiv.org/abs/astro-ph/9707049 Jak wiadomo, za osłabienie blasku gromad kulistych z katalogu Palomar odpowiedzialne są dwa czynniki – znaczna odległość i/lub przesłonięcie przez pyły przynależne Drodze Mlecznej. Tak się jakoś złożyło, że tuż obok "dwójki" przyczaił się Barnard 221. Jego centrum znajduje się raptem 30' na północny zachód od naszego celu. Rzeczony Barnard sam w sobie specjalnie interesujący nie jest – ot, takie nagłe i prawie całkowite zniknięcie gwiazdek w tym rejonie nieba. Trudno wyłapać jego granice, że o kształcie nie wspomnę. W sieci znalazłem informację, że gromada byłaby ponad 1mag jaśniejsza, gdyby nie ten kurz... Czas na garść konkretów – mamy do czynienia z IV klasą koncentracji, jasnością ok. 13mag (przy czym jasność powierzchniowa jest oczywiście znacznie mniejsza), odległością rzędu 90 tys. lat świetlnych i rozmiarem kątowym 2.2'. Podlinkowany wyżej artykuł tłumaczy laikom (takim jak ja), że numer 2 jest jedną z jaśniejszych i bardziej masywnych gromad kulistych w zewnętrznym halo. Hmm, zewnętrznym, czyli gdzie? zródło: http://hubblesite.org/image/3051 Ano, w przeciwieństwie do wielu gromad nieodległych od centrum Drogi Mlecznej i wokół niego zlokalizowanych (wszystkie te kulki przynależne Wężownikowi, Skorpionowi i Strzelcowi), Palomar 2 postanowił ulokować się w przestrzeni sporo dalej, w dodatku w kierunku przeciwnym. Co tam jeszcze? A, starhopping, który polega na skierowaniu rury w zenit i namierzeniu jasnej joty Aurigae (tu przydaje się szukacz kątowy, oj, przydaje), od której odbić trzeba jakieś dwa stopnie na południowy zachód, w okolice gwiazdki HD 30454 (jasność ok. 5.5 mag). Warto wydrukować sobie dokładną mapkę tego rejonu nieba, bo obiekt jest kapryśny i niezbyt skory do ujawnienia swej obecności. Zauważyłem jakiś czas temu, że przy tego typu słabiznach ważniejsza nawet od jakości nieba (w sensie zaświetlenia) jest jego przejrzystość. Słowem, atmosfera ma być przewiana i kropka. W necie jest fota z Hubble'a, ale postanowiłem, że ten wpis lepiej zilustruje obraz wygenerowany przez sky-map.org; znacznie lepiej widać na nim wpływ ekstynkcji międzygwiazdowej. W teleskopie dwunastocalowym "dwójkę" najlepiej łapać przy pow. ok. 100-150x, ale i tak możemy spodziewać się tylko bardzo słabego, widocznego zerkaniem "kleksa"; śladów rozbicia próżno wypatrywać. W mniejszych sprzętach nawet (znaczy jeszcze) nie próbowałem, ale kto tam wie co mi strzeli do głowy... Jeśli Twoje lustro mówi: no błagam, znowu Messier 42?, to może spróbuj czegoś innego i koniecznie daj znać jak poszło!
  2. lukost

    lukost

  3. Zachodzący Księżyc bywa czerwony czy pomarańczowy, analogicznie jak Słońce (światło przepuszczone przez gruby "filtr" atmosfery).
  4. Temat przydatny, ale jakoś w głowie mi się nie mieści, żeby nabyć drogi sprzęt, przygotować soft itd. a nie mieć podstawowej wiedzy o niebie... To jak kupno auta przez osobę bez prawa jazdy.
  5. Wydawało się, że tegoroczna zima na dobre zamknęła nam dostęp do klejnotów południowej Drogi Mlecznej. Na szczęście niebiosa się zlitowały i od kilku dni znów można swobodnie sięgać do zasobnego skarbca Jednorożca i Rufy. Takiej pogody nie można nie wykorzystać – następna okazja może nadarzyć się dopiero późną jesienią. Wychodząc z tego założenia, spakowałem astrograty i wybrałem się na moją podmiejską, acz całkiem niezgorszą miejscówkę. Głównym celem były oczywiście gromady otwarte, ale przy okazji postanowiłem zahaczyć o dość atrakcyjną mgławicę (notabene, powiązaną z "wirtualnymi"* gromadkami Haffner 18 i 19). Panie i pany, na scenę wkracza NGC 2467. Na początek może deklinacja. Hm, prawie -27 stopni może zniechęcić, no ale wielu z was szusuje na nartach, względnie szuka innego pretekstu, by wybrać się na zaśnieżone południe Polski. Starhopping (do naszego celu, nie na Podhale ) nie jest trudny – wystarczy odbić jakieś 2 stopnie na południe od bezproblemowo dostrzegalnej gołym okiem gwiazdki ξ Pup o jasności 3.3 mag (faktycznie nieco ciemniejszej, bo przygaszonej przez ekstynkcję atmosferyczną). Czym jest NGC 2467 (alias Sharpless 2-311)? Ano, gwiezdnym matecznikiem, wylęgarnią nowych generacji gorących słońc, które – świecąc intensywnie w ultrafiolecie – jonizują gaz i pobudzają go do świecenia, rozpraszając jednocześnie materię, z której powstały. W centrum mgławicy usadowiła się najjaśniejsza z młodocianych błyskotek – HD 64315 o jasności ok. 9 mag. To właśnie jej promieniowanie kształtuje strukturę tego gwiezdnego obłoku. W naszych szerokościach geograficznych jedynie ona jest widoczna i to całkiem wyraźnie. Próbę upolowania obiektu mogą podjąć posiadacze średnich i dużych lornet. W 12x56 jej nie dostrzegłem, ale warunki nisko nad horyzontem nie były idealne; za to Argus 25x100 i achromat 150 mm pokazały już całkiem wyraźną mgiełkę, z zanurzoną wewnątrz gwiazdką. Mgławica świetnie reaguje na filtry OIII i UHC – w warunkach zanieczyszczenia sztucznym światłem mogą być one nieocenioną pomocą. Najlepszą zabawę zapewnia jednak – a jakże – duże lustro. W Taurusie 300 mm (pow. ok. 50x, źrenica 6 mm plus filtr) mgiełka staje się znacznie większa i mocno asymetryczna – obszar mgławicowy na południe od HD 64315 jest zdecydowanie rozleglejszy. Cały kompleks bywa określany jako "Czaszka i Kości" lub "Mandryl". Wzięli go na warsztat kolesie z ESO, a że mają do dyspozycji bardzo wielki sprzęt (VLT), wyszło im coś takiego: Oczywiście o widocznym tu detalu (globule Boka i inne popierdółki) można zapomnieć... To jak, ktoś podejmie wyzwanie, spróbuje i da znać jak poszło? * - dlaczego wirtualnymi? A sami spróbujcie je zidentyfikować wizualnie.
  6. Zrobię se nad ranem rundkę po letnim niebie, a co. Stęskniłem się...

    1. lukost

      lukost

      Ale było fajnie... Niebo kryształ, a kilkanaście minut względnej ciemności (pomiędzy zachodem Łysego a świtem) pozwoliło natłuc całkiem sporo poźnowiosennych i letnich deesków. No i Wenus z Saturnem na jaśniejącym niebie, z ośnieżonymi Tatrami w tle...

  7. lukost

    Messier 6 jako pierwszy teleskop

    A jaki to montaż "normalny"? Inny niż nienormalny dobson? Z tego co widzę na stronie sklepu to masz tam obejmy i dovetail, więc owszem, można go powiesić na montażu "normalnym" , czyli paralaktycznym bądź azymutalnym na statywie (bo chyba o to Ci chodzi?).
  8. lukost

    okolice Omega Cancri (Raka) 'sferoida

    Heh, jak to człowiek widzi to, co chce zobaczyć - w pierwszej chwili w tytule wątku dojrzałem Omegę Centauri.
  9. lukost

    Messier 6 jako pierwszy teleskop

    Tak, lustro 150 mm pokazuje całkiem sporo. Ale jeśli gabaryty/ciężar nie są problemem, w tej cenie kupisz używanego Sky Watchera 200/1200 na dobsonie. Większy zasięg uzyskasz, no i można stosować nieco gorzej skorygowane (czytaj: tańsze) okulary, bo to już f/6.
  10. lukost

    Messier 6 jako pierwszy teleskop

    Nie miałem nigdy takiego. Ale przecież masz prawo zwrotu towaru kupionego online. Jeśli będzie niewygodny, odeślesz. No i pamiętaj, że to f/5. Dobre okulary (czytaj: od poziomu jakichś 4 stów za używkę) będą potrzebne...
  11. lukost

    Messier 6 jako pierwszy teleskop

    Obstawiam, że jakieś 90% średnich i dużych luster wykorzystywanych do wizuala siedzi sobie na dobsonie - więc to raczej dobry patent.
  12. Nooo, astrowyprawa życia. A można wiedzieć jaki szacunkowy koszt? Ech, gdybym nie miał już planów "południowych" na ten rok, myślałbym intensywnie...
  13. lukost

    Dodatki do GSO 10 Dobson

    Ej no, nie obrzydzajcie aż tak tych zoomów. To spora wygoda, bo mamy możliwość szybkiego dogrania powiększenia do jasności powierzchniowej i rozmiaru kątowego obiektu tudzież seeingu. Dobry zoomik (a Baader jest dobry) nie jest zły. Owszem, FOV przy większych ogniskowych to porażka, ale te krótsze są całkiem, całkiem. Edyta: o, kolega @zbignieww mnie ubiegł.
  14. lukost

    księżyc..przez okno!?...

    Miałem lata temu Sky Watchera i te śrubki faktycznie były ciężkie do ruszenia. Dużej siły musiałem użyć.
  15. lukost

    księżyc..przez okno!?...

    To nie jest problem z szybą okienną, szukaczem czy brakiem kolimacji. Wówczas jako tako obraz wyostrzyłbyś. Coś z ostrością nie tak - albo korzystasz z jakiejś niepotrzebnej przedłużki albo nie ustawiłeś ostrości. A swoją drogą przysługuje ci ustawowe prawo zwrotu towaru zakupionego przez internet, bez żadnych warunków (poza terminem).
  16. lukost

    Omegon Argus MS - nowa seria lornetek!

    Na mail odpiszą po kilku dniach, nie spieszy im się, ale co do zasady z komunikacją z nimi nie ma większych problemów. Przerabiałem temat kilka razy.
  17. lukost

    Wiosenna akcja cegiełkowa FA

    A mi się wydaje, że gadżecik może zwiększyć liczbę chętnych do wpłaty. Poza tym fajnie mieć coś hmm, nietypowego i limitowanego (tym bardziej, że w tym roku zabrakło kalendarza).
  18. lukost

    Wiosenna akcja cegiełkowa FA

    A nie można dwóch/trzech rodzajów gadżetów zaproponować? Tańsza i droższa cegiełka?
  19. lukost

    Mały teleskop turystyczny czy lornetka???

    Pod ciemnym niebem zobaczysz ich całkiem sporo. Poszukaj sobie tabeli Wimmera (fajne zestawienie dla małych apertur).
  20. lukost

    Mały teleskop turystyczny czy lornetka???

    Chcesz planety to zapomnij o lornetce (w małym budżecie, rzecz jasna). Lornetka pokaże jedynie fazę Wenus, w najlepszym razie dwa pasy na Jowiszu i że Saturn ma "uszy". Tyle.
  21. lukost

    Wiosenna akcja cegiełkowa FA

    Dla mnie litrowy kufel z logo FA.
  22. lukost

    Obiekt tygodnia 10.02.2019 NGC 2467

    Witaj w klubie.
  23. lukost

    Kometa C / 2018 Y1 (Iwamoto)

    Zaraz po rozmowie telefonicznej z Piotrkiem (w jej trakcie poruszyliśmy temat komety), korzystając z okienka pogodowego wyskoczyłem na moją podmiejską miejscówkę, by zmierzyć się z Iwamoto. Faktycznie jest duża i jasna - trudno mi ocenić jak bardzo, bo miałem ją na rozjaśnionej łuną od wyciągów części nieba, ale ocena Piotra wydaje mi się jak najbardziej właściwa. Pięknie widać ją w lornetce 12x56, że o setce nie wspomnę. Polujta na nią ludziska, bo ładna jest!
  24. O tak, ten specyficzny kolorek jest mocno charakterystyczny dla tego rodzaju mgławic. Ogólnie, ta lorneta pozwala już łapać jaśniejsze planetarki bez zgadywania czym jest to na co patrzę.
  25. A, no i wyskoczy mała niespodzianka na tle M46 (tak, to już ta apertura).
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy pliki cookies w Twoim systemie by zwęszyć funkcjonalność strony. Możesz przeczytać i zmienić ustawienia ciasteczek , lub możesz kontynuować, jeśli uznajesz stan obecny za satysfakcjonujący.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2019)