Skocz do zawartości

lukost

Użytkownik+
  • Liczba zawartości

    4 644
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    176

Zawartość dodana przez lukost

  1. Na pojedynczej czterominutowej klatce już coś widać.
  2. Ładniutka w małej lornetce 8x32, bo nic innego do wizuala nie miałem. 😉 60x60s z Askara 400 i Canona 6d. Szkoda, że była już dość nisko.
  3. Teraz jest dobry czas na tego Hicksona, Pojedyncza klatka 4 min. z C6d i Askara FRA 400, czyli zestawu kompletnie nie pasującego do tej grupy. 😉 Ot, przerywnik między innymi celami.
  4. Cienias z wczoraj. Ładnie było widoczne światło popielate.
  5. Tak sobie rzeźbię dalej - protki z 15 marca i tarcza z soboty. Asi 174 MM mini i Heliostar 76. I koleżka, który mi często towarzyszy. 😉
  6. Pojedyncza klatka 180s z Askara 400 i Canona 6d dobrze oddaje różnicę jasności obu gromadek.
  7. Jadę se rowerem, paczam i nieco się dziwię... 😉
  8. A może już wczesnowiosenne? Wybrałem się jakiś czas temu w teren odpocząć po ciężkim tygodniu. Rezultaty poniżej, wszystko robione Askarem FRA 400 i Canonem 6d mod. Zacznę od końca (biorąc pod uwagę kolejność palenia). Mamy zatem usiane galaktykami pogranicze konstelacji Lwa, Panny i Warkocza Bereniki - prawie co roku wracam w ten rejon wizualnie w towarzystwie większego lustra, lecz tym razem miałem przy sobie tylko lornetkę. 60 x 2 minuty. Tu klasyk z Raka, czyli Messier 67; super widok w Nikonie 10x70 - mrowie skrzących diamencików prezentuje się fantastycznie. Również 60 x 2 minuty. A zacząłem od Zimowego Albireo, czyli 145 CMa - pięknej parki łapanej nisko, oj, nisko... Od patrzenia na wykres guidingu w PHD oczy bolały - wysokość obiektu nad horyzontem i halny nad Tatrami to nie jest dobry pomysł na astrofoto. Wybaczcie zatem jakość zdjęcia. W środku kadru kapitalna wizualnie gromadka NGC 2362, a nasza bohaterka na prawo i nieco poniżej (faktycznie na północ). 60 razy po minucie. Crop to pojedyncza klatka (z tych bardzo niewielu akceptowalnych).
  9. Godzinka w klatkach po 60s, FRA 400, C 6d mod. Od patrzenia na wykres guidingu w PHD oczy bolały - wysokość obiektu nad horyzontem i halny nad Tatrami to nie jest dobry pomysł na astrofoto. Wybaczcie zatem jakość zdjęcia. W środku kadru kapitalna wizualnie gromadka NGC 2362, a nasza tytułowa bohaterka na północ (po prawej).
  10. Zdecydowanie stare logo jest największym problemem tego forum.
  11. Patrząc na to co koledzy wrzucają (a szczególnie Darek) trochę wstyd pokazywać swoje, ale co tam - pierwsze koty za płoty. Zupełne początki, bo zabawę w foto Słonka zacząłem raptem wczoraj - takie coś wylazło. SW Heliostar 76, Asi 174 MM mini.
  12. Zebrałem się w czwartek i dziś, bo pogoda dopisała. Wenus nisko, ale Merkury ładnie widoczny, a to rzadkość. Fajnie to wszystko wyglądało w Nikonie 10x70. Z czwartku - Canon 6d, Sigma Art 50 mm, statyw. Z dziś - Samyang 135 mm. I widoczek na południe.
  13. Jest toto dostępne wizualnie i nawet dość efektowne; świetnie sprawdzają się tu lornetki typu 7x50, znaczy z małym powiększeniem i dużą źrenicą. Oglądalim te pasma z dużą przyjemnością w RPA, gdzie jednakowoż wisiały nieco wyżej niż u nas. 😉
  14. Kurczę, nie wiem, bo okularu w wyciągu jeszcze nie miał. 😉 Się zobaczy, na razie kombinuję i wychodzi mi, że taki ESik 20 mm 68 byłby ok - miałbym pow.18x, źrenicę ok. 7 mm i niecałe 4 stopnie pola.
  15. Który filtr się nada, znaczy jaka szerokość połówkowa? https://teleskopy.pl/product_info.php?cPath=435_434&products_id=8236 https://teleskopy.pl/product_info.php?cPath=435_434&products_id=7222 Nie ukrywam, że jeszcze miałbym chęć pobawić się w wizual, ale to albo 20" (plus) pod zajebistym niebem, albo właśnie tego typu duchy/wynalazki z filtrami.
  16. Ano tak się składa, że mam na stanie takiego gagatka (130 mm, f/2.8), którego z różnym skutkiem próbuję okiełznać na potrzeby astrofoto, więc może spróbuję. Tylko filtry trza zmienić. 😉
  17. Żeby nie mnożyć wątków ponad potrzebę, a mając na uwadze wady pierwszej fotki wynikające z umieszczenia M42 w rogu kadru wrzucam jeszcze mgławicę wyrzeźbioną ze stacka odnalezionego na karcie pamięci - nie pamiętam nawet, czy było to robione jeszcze TSem 65q, czy już Askarem FRA 400. Na pewno w użyciu był stary, poczciwy C6d.
  18. Niekiedy spotyka się opinie, że poziom astrofoto odjechał niemożebnie w stosunku do tego, co oglądało się jeszcze z dziesięć lat temu. Jak widać obserwacje wizualne, głównie dzięki nowym filtrom wąskopasmowym (bo niebo coraz gorsze) też nie stoją w miejscu. W Sh 2-216 wierzę, bo sam to kiedyś widziałem w achro 150 mam (plus Lumicon OIII), ale Spaghetti? Uwierzę dopiero, gdy sam włożę palec do rany. 😉 Ciekawą kwestią jest też użyteczność habety przy Wiedźmie. To w sumie mgławica refleksyjna jest, choć utopiona w morzu słabo świecącego wodoru - co czasem widuje się na fotkach.
  19. Żaden ze mnie guru. Wiem natomiast, ile krwi potrafią napsuć szerokie kadry - są naprawdę trudniejsze w obróbce niż te z dłuższych ogniskowych. A źródło problemu może tkwić zarówno w materiale (full frame bezlitośnie rozprawia się ze słabszą optyką), jak i w obróbce. Brak darków można wybaczyć, jeśli stosujesz dithering, ale flaty to konieczność. PS znalazłem Łabędzia z 50 mm, robionego na samym początku mojej zabawy z astrofoto spod czwórki Bortle - wyszło mi wtedy coś takiego (Sigma, 6d, 36x120s).
  20. Konkretnie to popatrz na rogi kadrów (w szczególności ten z Łabędziem), kształt i kolor gwiazd (rozlana, niebieska poświata wokół tych jaśniejszych), zlewające się tło Drogi Mlecznej, tworzące jakieś plamy... Nie jest moim celem krytyka dla samej krytyki, ale tu naprawdę nie jest dobrze. Szerokie kadry to zresztą ciężki kawałek chleba. PS Jeśli jakaś krzywa buźka ma być reakcją na - w mojej ocenie - uzasadnioną i merytoryczną krytykę, a mile widziane jest tylko klepanie się po plecach, to nie będę przeszkadzał.
  21. Kurczę, nie wiem gdzie, czy już na etapie zbierania materiału, czy podczas obróbki, ale podziało się tu mocno źle... Co do zasady tak szerokie kadry wymagają dobrego nieba i przyzwoitego obiektywu, a ten Samyang do pełnej klatki to raczej średni wybór.
  22. Owszem, to jest bardzo dobra lornetka do astro, ale w mojej ocenie nie jakaś wybitna - jak niektórzy twierdzą. Miałem, pooglądałem to i owo, sprzedałem. Wolę jednak 25x100 - nie ma jeszcze między nimi przepaści gabarytowej czy wagowej, a możliowści znacząco większe.
  23. Fajna nocka się trafiła z piątku na sobotę - o tej porze roku to ewenement, a w zasadzie cud. Długo biłem się z myślami, czy lepszą opcją niż wyjazd w teren nie będzie kubek dobrego grzańca, kanapa i jakiś film, ale niebo wygrało. I dobrze - to znaczy, że jeszcze całkiem nie zdziadziałem. 🙂 Materiału niewiele, raptem 60x120s na Oriona i 60x60s na gromadki w Rufie, ale coś tam widać. Ot, luźna sesyjka na lekkim mrozie, żeby głowa odpoczęła. C6d mod, Askar FRA 400.
  24. Zdarzały się lepsze lata, ale źle też nie było. Najbardziej żałuję, że zaćmienie Księżyca mi umknęło - chmury załatwiły ten temat. Ale już niedługo zaćmienie Słońca się szykuje, w miejscu i czasie, gdy o pogodę chyba nie trzeba się martwić.
  25. A mnie "klasyczne" relacje: widziałem to, później przeskoczyłem tam, zmarzł mi tyłek, nadeszły chmury, ale się rozeszły, wypiłem herbatkę i na pożegnanie wyzerkałem owo zupełnie przestały bawić... Czasem, rzadko, pojawiają się takie, które inspirują i zaskakują, a nawet wywołują niedowierzanie i kontrowersje, że coś się da, choć nie powinno - owszem, to się czyta, to się nawet komentuje, ale niestety już sporadycznie. PS Ola, nie odbieraj tego posta jako krytyki twojego wpisu - to tylko marudzenie starego zgreda. 😉
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.