Skocz do zawartości

Mc ślimack

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    58
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Ostatnia wygrana Mc ślimack w dniu 11 Maja

Użytkownicy przyznają Mc ślimack punkty reputacji!

O Mc ślimack

  • Urodziny 09.07.1986

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Zamieszkały
    Opole
  • Interests
    Rurki: SW 102/500, SW MAK 102;
    Dwururki: SVB SV47 8x42, Tento 10x50;
    Podpórki: Camrock TH70, LT1 + AZ-3 i AZ-4;
    Kątówki: SVB SV188P 1,25"; SW KIT 90° 2";
    Szklarnia: SVB Plössl 32mm, SVB 34mm, SW LET 28mm, SVB Aspheric 62° 23mm i 4mm, SVB UWA 68° 15mm i 9mm, SW Planetary II 7,5mm, SW UWA-58° 6mm;
    Filtry: PET, UV/IR cut, #56, #82A, ND, CLS, OIII (18nm, 10nm).

Converted

  • Miejsce zamieszkania
    Opole

Ostatnie wizyty

1 356 wyświetleń profilu

Mc ślimack's Achievements

Capella

Capella (6/14)

  • Collaborator
  • One Month Later
  • Conversation Starter
  • Week One Done
  • First Post

Recent Badges

79

Reputacja

  1. Konstrukcje 1, 3 oraz 5, to z dużym prawdopodobieństwem ten sam okular w różnych brandach. Okulary, to temat rzeka... A na jakość obrazu, które one generują, a także na komfort obserwacji składa się bardzo wiele czynników. Począwszy od samej optyki (tj. rodzaju szkła, konstrukcja okularu, typu warstw, wyczernienia), ogniskowej okularu i źrenicy wyjściowej, pola widzenia, odsunięcia źrenicy, ewentualnych tendencji do fasolkowania... Do tego dochodzi również stan twojego teleskopu, tj. prawidłowa kolimacja, równowaga termiczna z otoczeniem, ewentualne wyczernienie tuby i wyciągu. Zwróć uwagę, że dany okular może różnie współpracować z różnymi konstrukcjami teleskopów, chociażby ze względu na światłosiłę. Do tego dochodzą warunki zewnętrzne: seeing, elewacja danego obiektu na niebie, to czy jest on (planeta) akurat w opozycji. Wszystkie te zmienne wpływają pośrednio na to co danego dnia zobaczysz w okularze. Zasadniczo, aby ocenić dany okular, często jedna obserwacja może być niewystarczająca, bo przy lepszym seeingu czy wychłodzeniu teleskopu może się okazać, że obraz jest o niebo lepszy niż poprzednio. No i odwrotnie. Możesz kupić lepszy/droższy okular, a okaże się że obraz wcale nie jest lepszy, bądź pojawi się denerwujące fasolkowanie. Do tego wszystkiego dochodzą jeszcze osobiste preferencje. Ktoś napisze, że dany okular w danym teleskopie jest spoko, a w rzeczywistości Tobie on nie podejdzie. Pytanie też ile masz nocy w roku, aby cisnąć w miarę komfortowo te x300. Czesto warunki nie pozwalają na powerowanie powyżej x200. Tutaj nie ma prostych i szybkich odpowiedzi. W tym hobby najlepiej dużo czytać i nie sugerować się pojedyńczymi opiniami na temat okularów. Polecić mogę kanał "Moja Astronomia" na YT, a także znalezienie w swojej okolicy innych obserwatorów. Czesto wspólne spotkania dają możliwość na potestowanie akcesoriów będących w posiadaniu kolegów, co może w sposób świadomy zweryfikować lub wyznaczyć plany zakupowe. Czystego nieba!
  2. Jeśli balkon, to dla Dobsona przeszkodą może być barierka/balustrada, która wytnie nam sporą część horyzontu. Wówczas trzeba będzie stawiać teleskop na jakimś podwyższeniu, a to znowu ekwilibrystyka. Pytanie o priorytety. Bo jeśli pada tekst "miasto" i "mobilność", to ja intuicyjnie myślę o MAKAch. Jeśli słyszę "tanio", to myślę o "Newtonach na Dobsonie". Gdy natomiast słyszę o "wymiataczach", to na myśl przychodzi mi zmiotka do podłogi.
  3. To bardzo prowokacyjne pytanie mogące być zarzewiem kolejnego konfliktu pomiędzy użytkownikami teleskopów skonstruowanych w oparciu o różne systemy optyczne. Lepiej nie brnąć w to głebiej. 😅😉
  4. Ładny "przebieg" Maćku i zapewne piękna przygoda z tymi obserwacjami. 😉 Sam jestem na początku tego typu obserwacji (tj. z raportowaniem rezultatów), ale muszę przyznać, że jest to niezwykle wciągające. Moim zdaniem oglądanie Słońca to nie tylko odskocznia od obserwacji nocnych, ale również świetny trening dla oka. Szczególnie gdy próbujemy dostrzec i zliczyć wszystkie ciemne plamy oraz pory na jasnej słonecznej tarczy. A trzeba pamiętać, że nasza gwiazda jest bardzo wymagająca jeśli chodzi o seeing i inne przeszkadzajki, jak wiatr lub zachmurzenie.
  5. Wiem, bo próbowałem w ten sposób. Jednak z szukaczem słonecznym jest to kilka sekund, a w kilka minut to już można policzyć plamy i przygotować raport do SOS PTMA.
  6. Z tym bajerem na prawdę nie trzeba aż takich rozkmin. Moim zdaniem warto sobie ułatwiać, zamiast wyważać już otwarte drzwi.
  7. https://a.aliexpress.com/_EwZGYWQ Są też tańsze zamienniki innych brandów.
  8. Zapewne wielu z Was posiada na podorędziu filtr do obserwacji Słońca. To fajny gadżet rozszerzający możliwości teleskopu. Pewnie również wielu z Was częściej lub rzadziej obserwuje naszą dzienną gwiazdę. Jednak idę o zakład, że dla zdecydowanej większości są to zwykłe obserwacje, a szkoda. Okazuje się, że każda taka obserwacja niesie ze sobą potencjalną wartość dodaną, której niestety nie wydobywamy. Ostatnio obejrzałem webinar Konrada o obserwacjach słonecznych i muszę Wam powiedzieć – otworzyły mi się oczy. Zrozumiałem, że my, amatorzy, marnujemy potężny potencjał naszych obserwacji. Link W filmiku Konrad dokładnie pokazuje, jak naszej prostej obserwacji można nadać "naukowy pierwiastek". Postanowiłem spróbować i wyznaczyć dzienną liczbę Wolfa (R). Okazało się to banalne i zajęło mi dosłownie kilka minut. Potem doszedł wskaźnik SN (dotyczący aktywności plamotwórczej). Szybka rejestracja w bazie SOS PTMA, wypełnienie prostego raportu i... gotowe. To oczywiście podstawowy raport. Można również taki raport nieco ubogacić. Ja już po dwóch dniach raportowania zauważyłem coś, czego wcześniej nie doceniałem: dynamikę. Widzisz prawie na żywo, jak grupy ewoluują, jak jedne plamy się rozpadają, a inne rodzą. Przy codziennej obserwacji ruch obrotowy Słońca staje się niemal namacalny. Twój unikalny wykres liczby Wolfa rośnie, a Ty zaczynasz czerpać z tego dziwną satysfakcję. Możecie zapytać: „Po co im moje statystyki, skoro mają wielkie teleskopy i SDO w przestrzeni kosmicznej?”. Odpowiedź jest prosta. Paradoksalnie monitorując cykl słoneczny kontynujesz wielowiekowe tradycje astronomiczne z czasów gdy do wielkich odkryć wystarczała mała luneta. Właśnie takim instrumentem operował sam Rudolf Wolf. Dziś pragnąc zachować jednorodność pomiarów, kalibrujemy się nieco pod te małe instrumenty optyczne. Tutaj doskonale odnajdują się współczesne amatorskie teleskopy. Dlaczego tak istotne jest aby raportujacych do SOS PTMA było jak najwięcej? Jak widzicie wcale nie chodzi o to aby wielkie teleskopy zliczyły z ogromną dokładnością wszystkie najdrobniejsze plamki i pory na Słońcu. Bardziej istotna jest ciągłość i jednorodność pomiarów. Dlatego obserwacje i pomiary grupowe to najlepszy środek, a statystyka dużej grupy zadba o odpowiednie zróżnicowanie i dokładność obliczeń. Im więcej obserwatorów w sieci, tym dokładniej wyznaczone parametry aktywności słonecznej. Druga sprawa jest taka, że uodparniamy sieć na zakłócenia pogodowe. Czesto mieszkamy w różnych miejscach kraju czy nawet śawiata. Kiedy u mnie nie ma pogody, może być ona u Ciebie. Kiedy ja nie mogę, może Tobie się uda. No i finalnie prestiż takiej sieci. Dziś najbardziej prestiżowy ośrodek to SILSO, jednak gdyby SOS PTMA posiadała w sieci kilkudziesięciu obserwatorów, SILSO pewnie samo zapukałoby do naszych drzwi. Chociaż obecnie z naszych danych nie korzysta SILSO, to trafiają one do British Astronomical Association czy holenderskiego Werkgroep Zon. Jesteś cegiełką w monitoringu 25. cyklu słonecznego. „Ale ja mam słaby sprzęt i mało widzę...”. To żaden argument! W Sekcji nie musisz być „über-obserwatorem” z teleskopem za 20 tysięcy złotych. Przy kilkunastu raportach dziennie błędy i różnice sprzętowe same się uśredniają. Liczy się Twoja systematyczność. Jeśli używasz stałego powiększenia (u mnie x56 i x67, które świetnie znoszą seeing) i robisz to regularnie, Twoje dane są bezcenne. Nawet jeśli pominiesz „drobnicę”, której Twój sprzęt nie wyłapuje, to trend zmienności, który zaraportujesz, jest kluczowy. Dodatkowo nie musisz być członkiem PTMA i nie musisz zobowiązywać się do stałego raportowania jak w SILSO. Ale uwaga! To wciąga! Dlaczego warto zacząć teraz? Słońce powoli zmniejsza swoją aktywność, jednak wciąż jest ona na wysokim poziomie. To idealny czas, żeby nadać swoim obserwacjom nowy sens. Tym bardziej, że zaczynają się białe noce, LP w miastach wycina nam DS-y... Zamiast narzekać na jasne niebo, poświęć kwadrans rano lub po pracy. Sprzęt się nie kurzy, oko się trenuje, a Ty masz realny wkład w polską i światową astronomię. Jeśli boicie się arkuszy czy metodologii – spokojnie, jest słoneczna ekipa na Messengerze. To świetni ludzie, którzy pomogą Wam ogarnąć pierwszy raport. Zamiast tylko „patrzeć”, zacznijcie widzieć i "raportować". Czystego nieba!
  9. Moim skromnym zdaniem Mak na AZ będzie wygodniejszy na balkon niż Newton i to w dodatku na EQ. Filtr słoneczny możesz też kupić na Ali jako gotowca. Nie jest to folia Baadera, a tzw. folia PET. Filtr ma już oprawę i jest dokręcany na trzy śrubki, wiec mocowanie jest bezpieczne. Obraz daje żółtawo-pomarańczowy zafarb słonecznej tarczy, jednak obiegowa opinia jest taka, że nieco lepszy detal uzyskasz za pomocą folii Baadera.
  10. Wersja Flex niesie z sobą dodatkowe korzyści, a mianowicie otwiera drogę do użytkowania wraz z nasadką bino.
  11. Coś tam zauważyłem 😎😉
  12. Hej, mój wpis miał bardziej off topowy niż doradczy charakter, z uwagi że dyskusja zahaczyła o rzeczony temat. Z drugiej strony, jeśli wrócić do punktu wyjścia czyli założeń opisanych w pierwszym poście, to szybki refraktor świetnie się w nie wpisuje. Do czesania mleczaka super sprawa. No i znowu, nie odnosiłem się do tego: Ale do tego: Ty uważasz, że to jest kiepskie na start, ja uważam przeciwnie. A dlaczego? No właśnie uargumentowałem. Konrad, nie musimy się we wszystkim zgadzać, ale fajnie jakbyśmy szanowali swoje opinie, bo chyba każdy ma do ich wyrażenia prawo. Tym bardziej, że ja w żaden sposób nie podważyłem ani nie umiejszyłem Twoim rekomendacjom. Ba, osobiście uważam, że jesteś doświadczonym obserwatorem, masz sporo racji w tym co piszesz, a do tego super, że jesteś pomocny.
  13. A i nasza nawet najszczersza próba obiektywnego doradztwa, zawsze będzie miała ten ślad subiektywnych doświadczeń. 🙂 I to też jest OK.
  14. No nie zawsze i nie każdy. Ja nad pierwszym sprzętem myślałem długo i świadomie wybrałem krótki achro. Wcześniej miałem tylko lornetkę, więc chciałem sięgnąć nieco głebiej, bez tracenia kontekstu, stąd potrzeba szerokiego pola. Planety i Księżyc nie interesowały mnie za bardzo, choć przyznam, że widok całej tarczy w x50 robił początkowo duże wrażenie. Na plus na pewno wpływała szybkosć użycia, obraz ziemski, brak kolimacji oraz mobilność. Wady optyczne były dla mnie do zaakceptowania i początkowo były faktycznie pomijalne w odbiorze obrazu. Ja dalej uważam, że jest to fajny sprzęt na start i do nauki nieba dla świadomych adeptów nocnych obserwacji. A demonizowanie tych rurek uważam za lekką przesadę. 😉 No i warto pamiętać, że potrzeby są różne. Oczywiście z czasem przyszły inne wymagania, ale raczej 102/500 długo ze mną zostanie. 🙂
  15. Tak. I faktycznie przeoczyłem, że to jeszcze wszystko rzekomo miałoby wisieć na Exosie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.