Skocz do zawartości

libmar96

Użytkownik
  • Zawartość

    87
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Ostatnia wygrana libmar96 w Rankingu w dniu 29 Październik

libmar96 posiadał najczęściej polubioną zawartość!

Reputacja

107 Excellent

O libmar96

  • Tytuł
    Regulus

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Zamieszkały
    Suwałki

Converted

  • Miejsce zamieszkania
    Suwałki
  1. Astrofotografia krótkoczasowa by Lukasz83

    Robiłem ją kiedyś z ogniskowej 300mm, zaskoczyła mnie swoim kształtem Fajnie zobaczyć szczegóły w lepszej skali
  2. Atik 383L+ ma duży sensor, co jest dużą przewagą. O efektywności kwantowej i szumie nie wypowiem się, nie jestem ekspertem. Musisz chyba lepiej przemyśleć swoje cele Zaćmieniówki to fajne cele i takich jest pełno, z kolei ZZ Cet to wysoka półka. Chyba trudniejsze niż tranzyt egzoplanety (przynajmniej dla mojej średnicy 4"). Sprawdzałeś może ile jest takich obiektów? AAVSO podaje mi, że jest takich niewiele i mają po 14+ mag. Jeśli interesują Cię jasne zmienne, które mają krótki okres i w miarę dużą amplitudę, przeszukaj typ HADS oraz DSCT. Podlinkowany przez Ciebie teleskop ma blisko dwukrotnie dłuższą ogniskową i ~3x mniejsze pole niż f/5. Koma nie będzie stanowiła takiego problemu w f/5, jak zastosujesz korektor komy. Moim zdaniem nie ma sensu, jeśli myślisz o fotometrii.
  3. Jeśli kolega myśli o zmiennych i kamerze, to na pewno chodzi o fotometrię. Wtedy jest uzasadnione, że chodzi o dużą średnicę, a więc i Newton. Dużo zależy też jakie obiekty interesują - rzędu 6-9 mag, 9-13 czy 13-17. Duże czy małe zmiany blasku. Może jakiś konkretny typ zmienności. Sam korzystam z obiektywu o średnicy 107mm oraz kamery ASI178MM-c i na chwilę obecną uzyskuję dokładność ocen (dla pomiarów 5 min): 9 mag: +/- 0.003 mag 10 mag: +/- 0.005 mag 11 mag: +/- 0.008 mag 12 mag: +/- 0.012 mag 13 mag: +/- 0.02 mag 14 mag: +/- 0.035 mag 15 mag: +/- 0.05 mag 16 mag: +/- 0.1 mag 17 mag: +/- 0.15 mag Do słabszych nie potrafię sięgnąć obecnym zestawem. Jeśli taka dokładność wystarczy, to nie trzeba pchać się w wielkie lustro, które będzie wymagające dla montażu. Atik383 będzie uniwersalnym rozwiązaniem, choć warto pomyśleć właśnie o ASI1600 / QHY163. Nigdy nie miałem kamery CCD, a efekty kamer CMOS zadowalają na tyle, że nie zastanawiam się w ogóle nad CCD. W moim przypadku bardziej ogranicza mała średnica i montaż Spodziewam się, że HEQ5 bez problemu poradziłby sobie z 8" f/5. Na f/4 to też rozwiązanie, ale ostatnio bardziej skłaniam się ku f/5 nie chcąc ponownie denerwować się z powodu kolimacji. Taką średnicą powinno wychodzić jeszcze dokładniej niż obecnie sięgam. 10" raczej nie zalecam, chyba że myślałbym o fotometrii metodą lucky imaging. Ale to już górna półka, gdyż wchodzi masa innych problemów i kompromisów. Nie dla początkujących. Pamiętaj tylko o korektorze komy
  4. Polując na nową tranzytującą planetę pozasłoneczną

    Dziękuję bardzo wszystkim! Grudzień już się zaczął, artykułu nadal brak. W sumie i dobrze! Co ciekawe, od zaobserwowanego tranzytu mieliśmy ciągle kiepskie warunki, jeśli chodzi o moment wystąpienia zjawiska (zawsze za dnia lub pod horyzontem). Dopiero za 3 dni nastąpi ono w dobrym położeniu, jednak wówczas mamy Księżyc w elongacji 30 stopni. Choć zjawisko będzie widoczne całkowicie (cały blisko 6-godzinny tranzyt!), to może być nieco utrudniony z powodu jasności tła. Tymczasem zrobiłem grafikę prezentującą kandydatkę na egzoplanetę z największą planetą Układu Słonecznego w celach porównawczych. Zdjęcie Jowisza zostało wykonane przez HST
  5. Świetna opcja, szczególnie dla osób robiących na krótkich czasach ekspozycji. Sięgnąłem do czterech (z ~12) archiwalnych obserwacji i w ten sposób odnalazłem 13 nowych zmiennych, które wcześniej przeoczyłem W tym dużo słabiutkich, po 15-16 mag. Rośnie nam zasięg, to i więcej gwiazd znajduje. Ciekawe jest to, że w tej sesji faktycznie dopasowuje blisko 15 tysięcy (z 17.5k) gwiazd, a więc to realne obiekty Jedną taką klatkę mieli przez 2 minuty, więc 37 stacków po 200s zajmie mi nawet godzinkę czasu @jolo, narobiłeś mi tylko roboty
  6. Prośba o pomoc w zidentyfikowaniu obiektu

    To zmienna typu FU Orionis, dokładnie V2492 Cyg. W maksimum sięga 14 mag, w minimum schodzi nawet poniżej 20 mag. Poniżej masz krzywą jasności z ostatnich 1000 dni. https://www.aavso.org/vsx/index.php?view=detail.top&oid=249255
  7. libmar96

  8. W takim razie zacznę, mam nadzieję, że to odpowiedni wątek (w poprzednich edycjach były bodajże dwa aktywne) 1. Polując na nową tranzytującą planetę pozasłoneczną
  9. Polując na nową tranzytującą planetę pozasłoneczną Około 9 lat temu, rozpocząłem swoją przygodę z obserwacjami gwiazd zmiennych. Nie miałem do dyspozycji specjalistycznego sprzętu, jednak z sukcesem udało mi się oglądać zmiany blasku dla Beta Lyrae czy Delta Cephei. Z czasem nabierałem ochotę sięgać coraz dalej, dlatego wyposażyłem się w lornetkę. Jednak najbardziej zafascynowały mnie zjawiska, które charakteryzują się niewielkimi zmianami blasku. To wyzwania, a takim trzeba się podjąć. Gdy odkryłem dziedzinę zwaną fotometrią i zauważyłem przewagę w dokładności, zakupiłem pierwszą lustrzankę Canon EOS 60D. I już nigdy nie było tak jak dawniej – zacząłem rejestrować zjawiska niedostępne dla mnie wcześniej! Z dużym zainteresowaniem przyglądałem się obserwacjom tranzytów planet pozasłonecznych przeprowadzonych przez innych amatorów. Kamery CCD i teleskopy… nie stać mnie! Muszę ćwiczyć na tym, co mam. Będąc w etapie, kiedy określenie jasności gwiazdy dokładniej niż 0.05 mag było dla mnie wielkim osiągnięciem, egzoplanety wydawały się dla mnie być poza zasięgiem. Ponieważ w Polsce nie mieliśmy dawno takich obserwacji, postanowiłem pobudzić ten temat! Co to takiego jest, jak tranzyt planety pozasłonecznej? To po prostu przejście egzoplanety na tle swojej gwiazdy, które obserwujemy jako spadek jasności na skutek przesłonięcia. Pierwszą taką odkryto w 1999 roku, była to HD 209458 b, a obecnie znamy ponad 2.5 tysiąca takich obiektów. Szacuje się, że w ciągu kilkunastu lat (po wejściu TESS, PLATO, CHEOPS, wynikach Gaia i innych projektach) liczba ta wzrośnie do poziomu ponad 50 tysięcy. To złoty wiek w tej dziedzinie. Podobne zjawisko dzieje się dla Merkurego i Wenus, choć dla innych gwiazd to znacznie częstsze zjawisko. Statystycznie, w tym momencie trwa tranzyt sześćdziesięciu znanych planet pozasłonecznych - a ile takich jeszcze nie znamy? Zdjęcie z seminarium SOPiZ PTMA w maju 2017 roku - omawiam sposób przeprowadzanych obserwacji tranzytów planet pozasłonecznych. (98 KB) Nie było łatwo. Tranzyty egzoplanet przyczyniają się do spadków blasku poniżej 0.03 magnitudo, w większości dla gwiazd mających po 10-14 magnitudo, czasami nawet jeszcze słabszych. Zabawę z fotometrią rozpocząłem korzystając z kitowego obiektywu Canona (18-55mm f/3.5-5.6), który nie powala zasięgiem – tak dużą precyzję mogłem mieć dla gwiazd najwyżej do 6 magnitudo. Wybrałem sobie jasno postawiony cel – zarejestrować tranzyt planety pozasłonecznej do końca lata 2016 roku. Okazało się to być trudniejsze, niż początkowo się wydawało. Najpierw TrES-2 b, potem WASP-33 b czy CoRoT-2 b – nic nie wychodziło! A kiedy wyglądało dość obiecująco (np. dość pewny cel), to za każdym razem miałem problem z chmurami i rosą osadzającą się na obiektywie. Ale wkrótce potem pojawiła się ta wyjątkowa, ostateczna noc, pod koniec sierpnia 2016 roku. To decydujące starcie z HD 189733 b – szósta próba w końcu z pozytywnym wynikiem! Postanowiłem, że na jednej egzoplanecie się nie zakończy. Przez kolejne miesiące udało mi się złapać kilkanaście takich obiektów (połowę wykresów można odnaleźć tutaj), sięgając do coraz bardziej wymagających tranzytów. Powiększyłem swój zestaw obserwacyjny o nową kamerkę ASI178MM-c oraz obiektyw Canon FD 300mm f/2.8L. Ten drugi okazał się być strzałem w dziesiątkę. Zaryzykowałem, kupując w kilkakrotnie niższej cenie ze względu na uszkodzenia. Na szczęście, nie wykluczyły one przy wykorzystaniu do fotometrii! Kamera też niczego sobie - choć to niesprawdzony CMOS, dokładność porównywalna jest do tych uzyskiwanych przez CCD. Bo jak mówiłem – mam możliwość pracowania tylko i wyłącznie na budżetowym sprzęcie. To w sumie kolejny projekt: pokazać ile się da przy niewielkim nakładzie finansowym. Obecny zestaw obserwacyjny i miejsce, z którego obserwuję tranzyty planet pozasłonecznych. (60 KB) Ćwicząc na znanych obiektach, wybrałem sobie ostateczny cel, który miałem zrealizować jak najszybciej – zaobserwować nową planetę pozasłoneczną. Taką, która nie została jeszcze oficjalnie potwierdzona. Pomógł mi w tym projekt Zooniverse – Exoplanet Explorers, gdzie poznałem drogi sięgnania do danych uzyskiwanych przez sondę Kepler. Z niecierpliwością czekałem na wydanie krzywych blasku pochodzących z Campaign 13, gdyż obejmuje ona dobrze widoczną teraz konstelację Byka. Wiadomo, że każdy się rzuci na wykresy i rozpocznie się wyścig z czasem. Kiedy to się pojawiło (początek września 2017), zacząłem szybko przeglądać wszystkie krzywe blasku. Było ich ponad 21 tysięcy. Wybrałem te najbardziej obiecujące zjawiska, które nie zostały jeszcze opisane w bazie danych ExoFOP. Wyliczyłem efemerydy dla czterech podejrzanych obiektów, szykując się na ich obserwacje z przydomowego ogródka. Jednym z nich jest EPIC 247098361… to o nim będziemy teraz mówili! Wygląda na najprostszy cel z całej czwórki, ale jest haczyk – okres orbitalny jest dość długi (około 11.2 dnia). Szansa, że wypadnie akurat w nocy przy braku Księżyca oraz chmur – jest bardzo mała. Na szczęście złożyło się tak, że 29/30 września 2017 roku miałem szansę spróbować zarejestrować to zjawisko! Myśląc, że to jest życiowa szansa, postanowiłem przyłożyć się najbardziej, jak tylko się da. Położenie EPIC 247098361 w programie Stellarium, włączony tryb DSS (Digital Sky Survey). Obiekt został oznaczony jako "Marker 55". (1.4 MB) Gwiazda ma 9.82 magnitudo, a szacowany spadek blasku wynosi około 0.01 mag… tak podpowiadają dane uzyskane przez Keplera. Podobne wymagające zjawiska już wcześniej rejestrowałem, dlatego czemu miałoby się teraz nie udać? Przy wcześniej wyliczonych rozmiarach gwiazdy, szacowany rozmiar egzoplanety wynosi 1.2-1.3 promienia Jowisza. Jeśli to faktycznie planeta pozasłoneczna, musi to być ciepły Jowisz (ang. warm Jupiter). Szkoda tylko, że czas trwania zjawiska jest wyjątkowo długi – trwa nieco ponad pięć godzin! W związku z tym, koniecznie było trzeba rejestrować przez całą noc. O godzinie 23:04 miało miejsce minimum, a dopiero wtedy można było rejestrować gwiazdę. To dlatego, że konstelacja Byka dopiero wschodzi, więc tranzyt będzie zarejestrowany najwyżej częściowo. Koniec zjawiska planowany na około 01:43. W związku z tym, obserwacje EPIC 247098361 trwały od 23:00 aż do 05:30! Zebrane w ten sposób blisko 40GB danych mogły zawierać przełomową dla mnie rejestrację. Pojedyncza 3-sekundowa klatka z zaznaczoną gwiazdą EPIC 247098361 podczas obserwacji możliwego tranzytu egzoplanety. (7.1 MB) Opracowanie wyników z obserwacji potencjalnego tranzytu. Na początku był wielki zawód – coś nie wyszło. Krzywa jasności, zamiast pokazywać to, co powinna, ukazała dziwny wzrost jasności. Dopiero wiele dni później zauważyłem, że kłopotem okazało się być LP oraz niskie położenie nad horyzontem. Ponieważ podobna sytuacja dotyczyła innych gwiazd, odnalazłem wzór na korekcję wykresu (detrending) i… mamy to! Spadek jasności o 1% - tyle, co było przewidywane. Moment wyjścia (gdyż rejestrowałem tylko drugą połowę zjawiska) nastąpił zgodnie z efemerydami! Dla pewności wyliczyłem ją jeszcze raz – wszystko się zgadza! Złapałem tranzyt potencjalnej planety pozasłonecznej. Miejmy nadzieję, że nowej, a nie jakiejś niewielkiej gwiazdy czy brązowego karła. Obiekt ten był obserwowany we wrześniu przez teleskopy Kecka czy Palomar, starając się zweryfikować obserwowane ciało. Na chwilę obecną wygląda to obiecująco! Krzywa jasności EPIC 247098361 z 29/30 września 2017 roku. (37 KB) Na początku widzimy, że rozrzut pomiarowy jest nieco większy. Nic dziwnego, skoro w tamtym kierunku miałem miasto oraz gwiazda leżała niżej. Tło stawało się coraz ciemniejsze, atmosfera przeszkadzała coraz mniej. Każdy niebieski punkt obejmuje 5-minutowy fragment, na który składają się klatki po 3 sekundy ekspozycji. Binning do 30 minut pokazuje jaka jest dokładność pomiarowa w stosunku do tej, którą uzyskuje Kepler (czerwone punkty to 30-min oceny z 7 obserwowanych przez niego spadków blasku). Sonda oczywiście wygrywa, ale porównując dane z naziemnych obserwatoriów - jest naprawdę świetnie. Jeszcze dwa lata temu osiągnięcie precyzji poniżej 0.01 mag było dla mnie niemożliwe. Dzisiaj sięgam już do części milimagnitudowych, gdzie czwarta cyfra po przecinku zaczyna mieć znaczenie. Mimo to, ćwiczę i szukam kolejne metody na poprawę swoich ocen. Kolejny krok za nami – co w takim razie mogę zrobić ze swoimi wynikami? Przez wiele dni starałem się zdobyć odpowiedź na to pytanie, kiedy pomogła mi Jessie Christiansen, administratorka NASA w dziedzinie egzoplanet. Zakładając konto w ExoFOP, moja obserwacja znalazła się w odpowiednim miejscu, do której zaglądają naukowcy. Kolejnego dnia obiekt ten został oznaczony jako kandydatka na planetę pozasłoneczną, choć termin ten jest jeszcze nieoficjalny. Ale zawsze cieszy, że wykonałem coś wcześniej. Wykonałem ostatni krok, po którym trzeba tylko czekać… Moja obserwacja w bazie danych ExoFOP - https://exofop.ipac.caltech.edu/k2/edit_target.php?id=247098361 (21 KB) Im większa precyzja, tym szanse byłyby oczywiście większe. Skala na piksel w danych Keplera jest duża, przez co apertura obejmuje duży fragment nieba. Tak duży, że przy gwieździe mogą ukrywać się dodatkowe składniki. Apertura użyta przeze mnie jest ciutkę mniejsza i wyszło to, a spadek blasku wyszedł podobny, co u sondy Kepler. Tego można było właściwie się spodziewać, gdyż nie rejestrowano wcześniej żadnych sąsiadek. To głównie takie obserwacje są pożądane, stąd 300mm ogniskowej (1.65”/px) do takich działań to dość niewiele, dlatego będzie trzeba wyposażyć się w 6” lub 8” f/4 tubę Newtona. Co teraz? - podsumowanie Żyję w wielką nadzieją, że moja obserwacja przyda się innym, którzy zajmują się publikowaniem artykułów naukowych i analizą danych. Liczę na to, że zobaczę również siebie wśród współautorów, stając się w pewnym rodzaju współodkrywcą planety pozasłonecznej. Jeśli tak nie będzie, to trudno! Kilka lat temu nie myślano, aby amatorzy mieli pomagać Keplerowi. Technika poszła tak do przodu, że zorganizowano nawet grupę amatorów, która pomoże w podobny sposób pracując przy danych TESS (Transiting Exoplanet Survey Satellite) z naukowcami NASA na czele. Ja do niej dołączyłem, czekając cierpliwie na start sondy w marcu 2018 roku, aby następnie współpracować przez kolejne trzy lata. Codziennie przeglądam stronę arXiv w poszukiwaniu artykułu na temat EPIC 247098361. W tej chwili mam nadzieję, że jeszcze się nie pojawi – wiadomo, że przez kilka dni nie zdążą przejrzeć moich danych, więc zapewne zostałbym nieuwzględniony. Teraz jest weekend, więc mam chwilową ulgę. Ale w grudniu powinno to się odwrócić. Taki artykuł naukowy powinien ujawnić się w ciągu najbliższych kilku miesięcy. O charakter gwiezdny towarzysza byłbym raczej spokojny... ale nigdy nie wiadomo - dopiero metodą radialną będzie to potwierdzone. Zaledwie rok temu złapałem pierwszą tranzytującą planetę pozasłoneczną korzystając ze zwykłej lustrzanki, a teraz przeniosłem się w szukanie nowych obiektów. Mam nadzieję, że przyszłość z TESS przysporzy mi wiele udanych obserwacji, stąd ruszam do kolejnych przygotowań. Pozytywna rejestracja EPIC 247098361 jest mocnym przykładem, aby stało się to możliwe. Pozdrawiam, Gabriel Murawski
  10. Jasna Gwiazda Nowa w Tarczy!

    Zdjęcie z wczoraj. Jasności nie określę, gdyż czas ekspozycji na pojedynczych klatkach był nieco za długi (niemożliwe, aby miała 8.4 mag). Parametry: ASI178MM-c, Canon FD 300mm f/2.8 (@f/2.8), gain 300/510, 150x0.4s.
  11. C/2015 V2 (Johnson)

    Robione wczoraj za pomocą ASI178MM-c, Canon FD 300mm f/4, EQ5. Parametry: ogniskowa 300mm, przysłona f/4.0, czasy 100x30s, gain 300/510.
  12. W ubiegłym roku podjąłem próby uchwycenia kwazaru APM 08279+5255. Znajduje się on w konstelacji Rysia i ma około 15.2 magnitudo. Przesunięcie ku czerwieni wynosi z=3.911, a zatem odległość od nas wynosi około 12.05 miliardów lat świetlnych! Imponująca jest też jasność absolutna: -32.0 magnitudo. Canon EOS 60D, ogniskowa 300mm, przysłona f/5.6, ISO 3200, czasy 25x30s. Robione na SW Virtuoso.
  13. Tutaj masz przykład modelu na podstawie systemu planetarnego TRAPPIST-1 wykonane 3 dni temu. Jest to skala 1 cm = 40.000 km. W przypadku naszego Układu Słonecznego jest ten problem, że planety są zbyt oddalone od siebie, jeśli chcemy wykorzystać rozsądne (widoczne) rozmiary ciał niebieskich.
  14. Nowy Rok i nowa promocja z Astronomią

    Właśnie miałem się zapytać. Dzisiaj w Empiku nadal nie znalazłem Astronomii. Coś wiadomo o dostępności numeru?
  15. Kolorowe gwiazdy lata

    Można to zrobić przeglądając ostatnie obserwacje na http://www.aavso.org/
×
© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2017)