Skocz do zawartości

Krater

Użytkownik
  • Zawartość

    130
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

151 Excellent

O Krater

  • Tytuł
    Deneb

Profile Information

  • Płeć
    Not Telling
  • Zamieszkały
    Kraków
  1. Kupno pierwszej lornetki - 10x50

    Marek, jeżeli krzesło zapewnia podparcie pod głowę to Twój patent ujdzie w tłoku, jeżeli nie zapewnia to mówimy o innej lidze . Poza tym z tym "znacznie mobilniejsze i tańsze" to też kwestia co się kupi i co to znaczy mobilność. Polecam taki lub analogiczny fotelik : www.olx.pl/oferta/regulowane-krzeslo-plazowe-ikea-CID628-IDnkSHK.html#7fbd2437bc Tego typu krzesła zapewniają już oparcie głowy. Z kolei za cenę w miarę dobrego statywu spokojnie da się zmajstrować żuraw. Pozostaje kwestia mobilności, ja zakładam obserwacje "ogrodowe" lub użycie samochodu chociaż cały mój zestaw nie jest ciężki i zajmuje (po złożeniu) niewiele miejsca. O pieszych wędrówkach nie dyskutuję bo raczej nikt na nie nie zabiera więcej niż lornetkę i statyw. (ale i tak trzeba dojść do krzesła ).
  2. Kupno pierwszej lornetki - 10x50

    Da się. Nie zaprzeczam, że żuraw jest bardzo użyteczny (sam wieszam swoją 10x50 na żurawiu), ale i bez tego da się. I tak, mówię o dostępie do zenitu. Marku, pozwól, że doprecyzuję to co miałem na myśli. Otóż (jak wiadomo) dla sukcesu pewnych obserwacji trzeba niekiedy dosyć długo łapać fotony (albo czekać na właściwy moment) naszym okiem / oczami przy okularze lub okularach bino czy lornetki. W moim wypadku nie raz było to ok. 15 minut a sporadycznie zapewne dłużej. Takich (trudnych) obiektów możemy mieć w planie na jedną noc więcej a nawet dużo więcej. Noc to czasem 8 godzin obserwacji. Dlatego bez leżaka dla mnie byłyby tego typu obserwacje niewykonalne. Żurawia z kolei forsuje bo jeszcze nie widziałem takiego statywu, który mi pod oczy podstawi (i utrzyma) lornetkę w dowolnej pozycji jaką mogę przyjąć na leżaku (o regulowanym oparciu). W zasadzie lornetka jest tu najmniej krytyczna ale też z każdą jest tak samo. Większa apertura zwiększa zasięg czyli przesuwa granice obserwacji ale ta granica zawsze jest. Co więc proponujesz przy założeniu, że obiekt jest w zenicie a do jego zobaczenia potrzeba 15 min. zbierania fotonów daną lornetką? (i nie będzie to położenie się na glebie....) I tak z kolejnymi obiektami przez całą noc?
  3. Kupno pierwszej lornetki - 10x50

    Wega, chętnie obejrzę ale link nie działa.
  4. Kupno pierwszej lornetki - 10x50

    Dla mnie największą zaletą żurawia jest możliwość prowadzenia obserwacji z leżaka, krzesła a nawet łóżka polowego. (Zazwyczaj statyw nie oferuje takich opcji). Taka kombinacja (lornetka, żuraw, leżak) to po prostu inny wymiar obserwacji lornetkowych. (W tym kontekście statyw to jakieś absolutne i jak dla mnie niewystarczające minimum). Bez takiego zestawu nie da się w pełni wykorzystać możliwości posiadanej lornetki (jaka by nie była) i nie dziwi mnie słabe wykorzystanie lornetek oraz opinie właścicieli porządnych szkieł niejako zawiedzionych rezultatami obserwacji. Dlatego jeżeli lornetka ma być sprzętem obserwacyjnym a nie tylko pomocą nawigacyjną (dla obserwacji teleskopowych) to żuraw jest niezbędny a przy jego wyborze (do zakupu lub samodzielnego wykonania) proponuję wziąć pod uwagę to jak żuraw będzie współpracował z leżakiem obserwacyjnym.
  5. Zrazu nie zaskoczyłem bo nie jednemu psu Burek no i nie mam fotograficznej pamięci jak niektórzy Koledzy tutaj aby na przykład po lokalizacji wiedzieć, że Łukasza Muchomor to ten sam obiekt, który umieścił Wimmer na swojej Liście. Po "odkryciu", że tak właśnie jest przyznaję się, że obserwowałem Muchomora nie jeden raz (chociaż trudno mi powiedzieć ile dokładnie) ponieważ "Lista Wimmera" była moim elementarzem i przy jej pomocy stawiałem pierwsze samodzielne kroki obserwacyjne. (Poza tym lubię Delfina). Natomiast faktów, które przytoczył lukost o Muchomorze i NGC 7025 nie znałem, Łukasz - dzięki. Co do NGC 7025 to z pewnością świadomie jeszcze jej nie obserwowałem. Ale postaram się o niej pamiętać przy najbliższych gościnnych obserwacjach Taurusem 13", chociaż z opisu wygląda, że o ile w ogóle uda mi się ją zobaczyć to zachwycony nie będę.
  6. Z racji tego, że może to dotknąć każdego z nas, bardzo by się tutaj przydał fachowiec (okulista) od tych sztucznych soczewek. Gdyby nie stibur nie wiedziałbym, że jest tyle możliwości. W optymalny dobór przez lekarza a zwłaszcza przez NFZ nie za bardzo wierzę. (tam będzie jedno kryterium, wstawić najtańszą z możliwych a do tego rok czekania, sprawdzone w najbliższej Rodzinie kilka lat temu). Więc dobrze byłoby wiedzieć czego chcieć w podobnej sytuacji.
  7. Teleskop Heider

    Co do obrotowej mapy nieba to tylko na jedną rzecz trzeba zwrócić uwagę, rysunki konstelacji oraz wszystkie obiekty maja być białe, żółte względnie czerwone na niebieskim tle i im wieksza tym lepsza. Mapki z czarnymi kreskami same się dyskwalifikują ponieważ w świetle czerwonej latarki stają się one niewidzialne. (i, bez wstydu niech Ci ktoś pokaże jak się operuje obrotówką bo to wcale nie jest oczywiste) W ogóle aby więcej widzieć na nocnym niebie należy przyzwyczaić oczy do ciemności i nie chcąc tego efektu popsuć stosujemy czerwone światło. Dlatego pomyśl też o czerwonej latarce najlepiej z regulacją siły świecenia. Atlas wystarczy tymczasem jakikolwiek abyście mogli odnaleźć na niebie wybrane obiekty, których nie zawiera obrotówka. Ale zawsze sprawdzaj czy masz szanse dany obiekt zaobserwować. (ze względu na zasięg względnie godzinę i porę roku) Dobrą opcją jest nauka nieba na sucho w programie Stellarium a pod niebo polecam program SkySafari na urządzenia przenośne z Androidem na pokładzie. (grozi to psuciem adaptacji oczu ale potężnych możliwości programu nie przebije żaden papierowy atlas).
  8. Teleskop Heider

    Pepik831 Widzę, że masz ciśnienie na tego Heidera i pewnikiem albo go już kupiłeś albo niebawem kupisz i to bez względu na udzielane rady.. (Takie sygnały wysyłasz, dlatego też dyskusja się nie klei.) Z dziećmi jest tak, że najlepiej chwytają to co kręci rodziców. I mało kiedy udaje się je przekręcić w odwrotną stronę, np. stary ćmi ale dziecku mówi, że ma nie palić bo to niezdrowe... (rezultaty są łatwe do przewidzenia i powszechnie weryfikowalne dookoła) Dlatego sam się poważniej złap za astro a dziecko się wciągnie! Skoro nie masz jeszcze konkretnego sprzętu to i z wyborem kierunku (specjalności) też zapewne jesteś w blokach. Dlatego koniecznie podjedźcie na jakiś zlot abyś sam zobaczył co, czym, etc. Tymczasem nie wydawaj kasy, przyda się na zakup czegoś bardziej sensownego. Jeżeli koniecznie chcesz coś Synkowi sprezentować to mam trzy propozycje: 1/ Kup (sobie) obrotową mapę nieba i dobry zielony laser i w każdy pogodny wieczór wychodźcie pod niebo i uczcie się nazw gwiazd i konstelacji. (uważaj abyś nie pozostał w tyle za dzieckiem). 2/ Kup jakiś piękny, ilustrowany kolorowymi zdjęciami i rysunkami album/ książkę / atlas o niebie i niech to idzie nawet na zniszczenie ale do użytku dla dziecka. 3/ Kup ewentualnie na tyle małą lornetką aby Synek w pełni samodzielnie potrafił ją obsługiwać a zwłaszcza patrzył na to co chce. (W razie klęski taka lorneteczka zostanie na zawsze do turystyki, przyrody i wszystkiego innego. Widoki nieba w lornetce typu 6-8 x 25-30 są / mogą być w pełni satysfakcjonującymi obserwacjami astronomicznymi a niebo jest zachwycające) Ps. Nic nie jest dla dziecka tak frustrujące jak prezent, który niby jest dla niego ale nie może go dotykać i do woli używać.
  9. Wielka Szczelina w Orle

    Marek, "pracowałem" nad tym kawałkiem nieba w trakcie ubiegłorocznego oraz tegorocznego pobytu w RPA. W 2016 było to dla mnie jak tąpnięcie, tak bardzo byłem zaskoczony widokiem. Przecież u nas prawie nic tam nie ma ! Zwłaszcza w ubiegłym roku poświęciłem na to sporo czasu i wyczesałem tam nieomal wszystko co SkySafari 4+ dawało. W tym roku raczej przelotnie tam bywałem bo priorytetem była eksploracja nowych obszarów. Może zabrzmi to jak herezja ale w tamtejszych warunkach wcale nie jest trudno wyłuskać w tym obszarze dużą ilość ciemnotek ! (To chyba fenomen tamtej miejscówki - zlepek dużej wysokości, bardzo suchego klimatu i śladowych ilości zawiesin w powietrzu. Najlepszy pomiar SQMLem (w tym roku) to zaledwie 21,72 czyli niby bez szału ale niebo jakieś takie ostre jak żyleta i kontrastowe!) (średnia z całego pobytu w tym roku to byłoby tylko coś około 21,55) Marku, na razie nie myślę powtarzać RPA (chyba, że jakieś konkretne nowe instrumenty tam zagoszczą) ale dużo bym dał aby zobaczyć Twoją reakcje na tamto niebo . Zdjęcie Marcina jest jak dla mnie świetnie wyważone i w efekcie niewiele odbiega od obrazów, które widziałem własnymi oczami. (wiadomo, że rolą zdjęcia nie jest symulowanie obrazu z oczu, toteż różnice będą zawsze..)
  10. Podwójne z okolic 1 Cam, 14 i 17 Cam oraz α Cam

    Wojtku, strasznie się cieszę, że jesteś. Po Twoim zniknięciu to zionąca czarna dziura powstała. Czekam na dalszy ciąg i kolejne relacje.
  11. KRAKÓW

    Zdarzyć się może i dzisiaj chociaż niekoniecznie aż w takim stopniu i po froncie. Polepszenie warunków przydarzyło się teraz Lukostowi na Domańskim Wierchu, czyli na dole mgła dławiąca światła naszej cywilizacji a u góry klar. Ale to jest już pogodowa loteria i/lub szczęście .
  12. Seta i Milky Way ;)

    Aż musiałem sprawdzić ten "Domański Wierch" bo z początku myślałem, że się teleportowałeś gdzieś dużo dalej. Rzeczywiście warunki Ci dopisały . Normalnie to na tej miejscówce masz (tylko i aż) naszą Koskową ale 4 razy bliżej od domu. (na WA2015 prawie identyczne wskazania !) Wciągająca relacja, świetnie i na dwa sposoby wykorzystałeś czas, dla siebie miałeś obserwacje a dla nas relacje. Życzę więcej takich udanych eskapad !
  13. KRAKÓW

    M.K. - w okolicach Leska miałeś ulgową taryfę, dlatego tak łatwo Ci poszło. Pamiętam (i to nie jeden raz się zdarzyło) kiedy po dotarciu pod super niebo, przez dobrą chwilę nie byłem w stanie rozpoznać dosłownie nic, z Małym Wozem i polarką włącznie. Tymczasem na swojej podmiejskiej działce 30 km od Krakowa bez problemu identyfikowałem wszystkie widoczne konstelacje.
  14. Dane mi było

    Świetna relacja ! Dla mnie nie do przecenienia jest wydźwięk, umownie tak to nazwijmy, dydaktyczny. Chodzi mi o frajdę z obserwacji i to dokonywanych prostymi środkami w średnich warunkach. Janko, życzę wielu dalszych lat trwania w pierwszej miłości do astro obserwacji i mnogości kolejnych relacji pełnych jak ta zapału i świeżości.
  15. Deep Sky Observing guides - Alvin Huey

    Nie tylko dla spragnionych wyzwań ! Prawie każdy znajdzie dla siebie jakieś ciekawe pozycje. Przejrzałem właśnie "Galaxy Trios and Triple Galaxy Systems" a wcześniej kilka innych pozycji i powiem, że p. Alvin Huey wykonał kawał świetnej roboty ! Setaarius, dzięki za wrzutkę .
×
© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2017)