Skocz do zawartości

QooT

Użytkownik
  • Zawartość

    18
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

18 Good

O QooT

  • Tytuł
    Bellatrix

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Zamieszkały
    Szczecin

Converted

  • Miejsce zamieszkania
    Szczecin / Drammen
  1. Sigma 18-125 3,5/5,6 - To ciemny obietkyw i podobno niezbyt doskonały optycznie. Będą problemy z autofocusem przy ciemniejszych kadrach oraz siłą rzeczy mususz dłużej naświetlać ze względu na światłosiłe. Nie wiem jak z ustawianiem ostrości ale zawyczaj zoomy sigmy mają od macro do nieskończoności raptem pół obrotu pierścienia. A że jest to zoom nie przy każdej ogniskowej nastawienie ostrości ręcznie na nieskończoność będzie faktycznie dawało punkt ostrości w nieskończoności. Genralnie raczej jest to obiektyw do normalnego użytkowania. Sigma 18-50 2,8/4,5 - To jest bardzo fajny obiektwy do codziennej fotografi, jasny, ładnie rysuje (sam go mam), ale ze względu na to samo co powyżej trudno jest ustawić ostrość idelanie na nieskończoności. Canon 28 2,8 - Generalnie super obiektwy, ale do codziennych fotek to z kolei będzie brakowoało zoom'a, Nie wiem jak z ostroścą, ale genralnie obiektyw stało ogniskowy napewno jest lepszy optycznie. Prawdobodobnie bardzo dobra opcja do foto - statywowej. Canon 50 1,4 - Super jasne szkło, prawdziwy klasyk. Nie wiem jak z ostroścą, a ogniskowa 50mm jest dośc uniwesalna do wszelkich zastosowań. Moja propozycja: Kup sobie szkło do Codziennego użytkowania np. to Sigma 18-50 2,8/4,5 ( są jescze podobne ale ze stałym światełem 2.8 ). A do astro fotografii dokup sobie osobny stało ogniskowy obiektyw. Jeżeli tandem sigma zoom + stały Canon okażę się za drogię, zawszę możesz za groszę kupić jakiś stary rosyjski obiektwy w pełni manualny (do astrofoto raczej nie potrzbujesz auto focusa i elektronicznego strerowania przesłony). Wiadomo że takie stare szkła mają swoje wady optyczne (raczej nie wady tego szkła będą cię najabrdziej ograniczać), niemniej jednak zaryzykowałbym właśnie takie stare tanie szkło, pobawisz się i szybko sam ustalisz swoje wymagania co do sprzętu, a kasy na takim klamocie nie stracisz za wiele. A naprawdę nie jedna ładna fotka z tego wyjdzie. Przykładowa fotka bez obróbki ze statywu obiektywem ruskim Zenitar 135mm / 3,5 ze statwyu - ostatni post: http://www.forumastronomiczne.pl/index.php?/topic/2942-pojedyncze-ujecia/page-6 Genralnie na forum znajdziesz mnóstwo fotek ze statwyu, popatrz jakimi obiektywami były robione możę trochę Ciebie to nakieruje.
  2. Big Bang Observatory - akronim: BBO, lub bardziej rodzimie Obserwatoruim Wielkiego Wybuchu - akronim: OWW
  3. Posiadaczem Nikonów jest mój ojciec ... A więc nie będę pisał bzdur z pamięci.... Zbieram się na recenzję - porównanie już od dłuższego czasu ... Ale wydaje mi się że, dla naszej astronomicznej braci najlepszym testem będzie nocne niebo a nie anteny satelitarne czy inne kominy.... A jak już jest pogoda i mam czas, biorę lornetkę do ręki i urzeczony pięknem obrazów ... wyciągam Newtona :) Niniejszym, w związku z zainteresowaniem obiecuję pożyczyć lornetki i zrobić jakieś sensowne porównanie z fotorelacją .... Ale przed weekendem raczej się nie uda.
  4. Skoro już temat odgrzany to ja jeszcze wtrącę swoje trzy grosze... Też mam lidlete MADE 10x50 zakupioną w Niemieckim Lidlu ze 4 lata temu (też kosztowała około 40 EUR), miałem też w ręce Polski odpowiednik i powiem szczerze że bym się nie zamienił. Wiem że te sprzęty mają spory rozrzut jakości ... Niemniej jednak odniosłem wrażenie że te Niemiecka jest .... solidniejsza. Kolimacja trzyma od początku wzorcowo, odprysków wewnątrz czy skaz na szkłach nie ma żadnych, mostek chodzi płynnie (oczywiście naciśnięcie na jeden z okularów przekasza mostek bo nie jest on super sztywny), niemniej jednak po ustawieniu ostrości obraz jest bardzo dobry. Co do wypowiedzi blucik83 że lepiej Dołożyć na Nikona ... Mam dostęp do 2 Nikonów (8x50 oraz 10-22x50) ... I co 8x50 jest troszeczkę jaśniejsza i na tym koniec, obraz bardziej mglisty mniej kontrastowy , pole widzenia pozorne jest malutkie, wrażenie jak podglądanie przez dziurkę od klucza, mostek też się kiwa przy naciśnięciu na 1 okular. Nikon Zoom tu już lepiej .. ale nadal pole widzenia pozorne jest małe a dodatkowo przy zoomie 20 malutkie i bardzo ciemne, ponadto przy powiększeniu 20 z ręki już się nie daje obserwować no i waży na wyczucie z 0,5 kg więcej a to nie mało. A ceny za nikona to odpowiednio 400 i 700 zł. Podsumowując podzielam opinię, że Lidleta to mistrz świata w kategorii cena - jakość. Raduś22: Do nauki nieba jest bardzo dobra i gwarantuję, że szybko jej nie sprzedasz bo to świetny uniwersalny sprzęcior na ptaki, na krajobrazy (szerokie pole widzenia), do orientacji w terenie (używałem jej wielokrotnie przy nawigowaniu jachtem), a pod ciemniejszym niebem pokaże sporo obiektów nie z tej ziemi :)
  5. Czyli mnie oczy nie myliły :) Faktycznie majaczył mi cień dwóch księżyców na tarczy a jednego księżyca brakowało :) Super zjawisko.
  6. @Riklaunim: Zlituj się chłopie, bo przy tych twoich fotkach to wstyd i niechęć ogrania do pokazywania własnych... Po raz kolejny twoje fotki spowodowały u mnie trwały "szczęk-opad" ! Gratulację tak trzymaj! Ps. może faktycznie nie zmieniaj sprzętu bo jeszcze przejdziesz samego siebie, a to prawie jak pokonanie prędkości światła i nam Wszechświat zdestabilizujesz :) Zapomniałem fotkę dać: 2014-03-06 - Newton 150/750 + barlow 2x + Canon 60D
  7. Perseus: "a co z adaptacją wzroku do ciemności, czy takie "bieganie" do domu za każdym razem nie będzie wpływało na nie negatywnie? " W domu musi być ciemno, inaczej nici z adaptacji... Jak ciężko uprosić domowników o nie zapalanie światła zawsze pozostaje metoda 'wykręconych bezpieczników' lub 'wykręconych żarówek', wtedy już tylko musimy się zaadaptować do mantry powtarzanej przez domowników "znowu nie działa światło..." Zresztą moja metoda znajduje zastosowanie tylko podczas obserwacji z ogrodu gdy do domu blisko, ale z biegiem lat uświadamiamy sobie że to własnie na ten rodzaj obserwacji jesteśmy w stanie przeznaczyć najwięcej czasu. Porządna sesja plenerowa to minimum godzina przygotowywania, godzina wożenia / noszenia sprzętu, godzina rozstawiania / chłodzenia / ustawiania sprzętu. W tym czasie z ogródka przejrzymy całe niebo i wiele razy doświadczymy tytułowych "ciar".
  8. Przez szeroko pojętą optykę obserwuje niebo od ponad 15 lat ....Zaczynałem od zestawów Soczewek za czasów "PRL" z których się budowało "Teleskop", potem było kilka lornetek, potem pierwszy "prawdziwy" refraktor 50/600 potem pierwszy Newton... Nie dorobiłem się grzałek bo zawsze wolałem wrócić do domu, ogrzać ręce, zamienić okular, coś doczytać i z powrotem na dwór, a za zaoszczędzoną kasę iść wywołać fotki u fotografa, kupić obiektyw, czy literaturę. A obserwacji przez ten czas było nie 5-6 tylko co najmniej 200... Trzymając okulary w ciepłym miejscu nigdy mi jakoś szczególnie parowanie ich nie przeszkadzało... Jak już 1 zaparował to do domu, zmiana i za 5 minut jest gotowy do ponownego użycia, co innego obiektywy i lornetki.... Fakt jest również taki że jak człowiek nabierze przyzwyczajeń to już mu tak zostaje i twierdzi że tak jest najlepiej :-) Jeszce raz podkreślam, że po prostu nie widzę sensu celowego chłodzenia okularów, nie podważam tutaj przydatności grzałek, odrośników itp.
  9. Hmmm zgłupiałem trochę... Najpierw pada stwierdzenie, że całe szkło chłodzimy razem, a potem jako remedium na parowania okularów mamy je podgrzewać , grzałkami, suszarkami w takim razie chyba wracamy do stanu, jakby chłodził się sam teleskop. Co do kosztów to jednak trzymanie okularów w domu i wyciąganie ich tylko do obserwacji jest tańsze i w wielu przypadkach mniej problematycznie niż grzałki, suszarki i inne ogrzewające cuda ( w tym ręce, które to na ogól i tak mają niedobór ciepła podczas nocnych obserwacji). Ja akurat po wielu próbach stosuję technikę zostawiania okularów i szukaczy w ciepłych miejscach na ile to możliwe. Szukacz nie służy do obserwacji więc jak jest ciut cieplejszy to i tak wyszukamy przez niego co trzeba. a okulary no cóż .. nie wystudzone LG zobaczy szybko nawet laik (drżący obraz) natomiast jeszcze nigdy nie zauważyłem pogorszenia obrazu wkładając do wychłodzonego teleskopu (nawet do -15) ciepły okular. Inna sprawa że mam małe lekkie "plosle" a nie jakieś 1 kilogramowe potwory typu "ethos". Podsumowując, nie widzę sensu celowego chłodzenia okularów razem z resztą tylko po to żeby je grzać jak zaparują ....
  10. QooT

    Tabela Wimmera

    wimmer - Bomba, o to chodziło :-) A wszystko w trosce o edukację w duchu proekologicznym C:-)
  11. QooT

    Tabela Wimmera

    A ciekawe, czy byłaby możliwość zamieszczenia zdjęć w tym PDFie w negatywie, tak żeby dało radę to wydrukować nie zużywając całego czarnego tuszu na raz. W ten sposób mielibyśmy "kompaktowy atlasik". Który pięknie wprowadzi w świat astro początkujących adeptów. Co Pan wimmer na to ?
  12. 35 Autor: Mateusz Masior Obiekt: Mgławica M42 i M43 Teleskop: Celstron XLT 150 N f = 750mm Montaż: ATM Kamera: Canon 60D niemodyfikowany Czas ekspozycji: 2 x 20s Miejsce: Szczecin / Radziszewo Data zbierania materiału: 25.01.2014r Obróbka: DSS
  13. QooT

    Napęd w montażu ATM

    ignisdei: Jak już mówiłem żadnych pretensji nie mam, chciałem tylko dać znać jak się sprawuje sprzęcior w konfiguracji do której go nie polecałeś. Bo do wizuala z tubą 150 / 750 to sobie radzi bardzo stabilnie. tranox: Jasne że lepiej krokowiec... Ale to są większe koszta ( ja zapłaciłem niecałe 14 zł) i znacznie więcej zabawy, a na początek chciałem potwierdzić jak bardzo 'nie przydatny' do foto jest ten montaż. kapral: co do silniczka modelarskiego to jednak jeżeli już kolejne modyfikacje to jednak opcja z silnikiem krokowym jest znacznie lepsza :) Tak czy owak dzisiaj udało się (pomimo -15 i wiatru) przeprowadzić foto-testy. Obiekt chyba rozpoznawalny :) 12800 ISO 20s Newton 150 / 750 1 pełna klatka Muszę jeszcze poprawić zakres napięć na wyjściu bo teraz jednak śledzi ciut za szybko, ale generalnie zdecydowanie warto było wydać te 15zł.
  14. Witam! Postanowiłem podzielić się moimi problemami z napędem w montażu ATM. Na początku grudnia kupiłem od jednego z forumowiczów montaż ATM. Ciężki, solidny, prosty w konstrukcji montaż paralaktyczny o ten: http://www.forumastronomiczne.pl/index.php?/topic/2831-stabilny-montaz-atm-oraz-akcesoria/?hl=stabilny Zachęcony fotką 'ignisdei' pokazującą w miarę punktowe gwiazdki przy 30s próbowałem bawić się w astro foto. Więc na telepa na barana posadziłem Canona z obiektywem 200mm i jazda... Ale niestety bardzo szybko się okazało (nie tak szybko bo pogody notoryczny brak), że zestaw, montaż, silnik, sterownik i pilot mają swoje chmury i uzyskanie chociażby 15s nie poruszonych fotek było nie realne. Po prostu napęd śledzi za wolno natomiast w trybie 'turbo' leci za szybko. Oczywiście w dotychczasowym setupie nie ma mowy o żadnej regulacji prędkości. To po prostu działa lub nie , wolno lub szybko. Ponadto silnik radził sobie bardzo nie równo z obracaniem montażu, były momenty że nadążał a były że szedł o połowę za wolno. Nawet przy wizualu zaczęło mnie to denerwować ( w zasadzie po jednej sesyjce wiedziałem, że tak być nie może). Problem w tym że całe te sprzęty - sterownik , pilot, silnik z przekładnią są też ATM'owe (chyba pilot od czegoś jedynie jest), więc ni jak podjąć z tym współpracę. Montaż: rozkręciłem go do imentu .... przesmarowałem, dodałem kilka podkładek dystansujących w kluczowych miejscach, wypolerowałem 2 gładzie i montaż zaczął chodzić bez zacięć, lekko, równo płynnie i bez najmniejszych luzów. Wcześniej miał zacięcia i generalnie chodził bardzo topornie. Silnik + przekładnia: Tutaj jedynie dałem wtyczkę ponieważ silnik był połączony na stałe ze sterownikiem co mocno obniżało ergonomię, zwłaszcza noszenia i rozstawiania. Sterownik + pilot: To był najciekawszy element całego zestawu. Nie wiem jak ktoś to wykonał, ale pilot był od napędu 2 osiowego, sterownik jakiś cholera wie co z podłączonym na stałe silnikiem. Wciskanie przycisków na pilocie było nieintuicyjne ponieważ, pewne kombinacje klawiszy powodowały dziwne efekty (prawie zatrzymanie silnika, albo 'pstykanie w sterowniku', a co najgorsze efekty były praktycznie nie do powtórzenia. Tak być nie mogło, więc zakupiłem za 15 PLN części elektronicznych i zmontowałem sobie prosty sterownik silnika zasilanego prądem stałym (stabilizator napięcia). Ze starego sterownika wyjąłem bebechy, zlutowałem i wstawiłem układ stabilizujący napięcie, dodałem klika przełączników oraz potencjometr, a z pilota całkiem zrezygnowałem. Efektem tego jest puszka, z przełącznikiem On / OFF, przełącznikiem trybu Turbo - śledzenie, przełącznikiem zmieniającym kierunek obrotu silnika oraz potencjometrem sterującym prędkością w trybie śledzenia, napięcie na wejściu musi się znajdować w przedziale 10-30V, czyli działa na najtańszym standardowym zasilaczu 220V oraz z instalacją samochodu czy ciężarówki. Efekt: Na razie tylko obserwację. Po zgrubnym ustawieniu montażu na biegun i drobnej poprawce pozycji potencjometru przy powerze 120x spokojnie przyglądałem się plamom słonecznym które jakby 'zamurowało'. gdy po 5 minutach zauważyłem że telep wyprzedza słońce, mała korekta na potencjometrze i przez następne 15 minut plamy nie wyjechały z kadru (chociaż nie mało się przesunęły). Przy astrofoto cudów się nie spodziewam, ale do tej pory tolerowany max na tym setupie to 10s @ 135mm dla matrycy APSC czyli ok. 215mm dla pełnej klatki. Dłużej nie dało rady bo porostu napęd zawsze szedł za wolno. Teraz mam cichą nadzieje, że pociągne z 10s z obiektywem 300mm. Jeżeli faktycznie pogoda dopiszę to na pewno przetestuje. Ps. Jeżeli ktoś ma ochotę zbudować sobie taki 'sterownik' do ekonomicznych napędów od eq 1 czy 2 to chętnie służę radą, czy schematami :) Możliwość płynnej regulacji prędkości w takich tanich setupach - bezcenna. Kilka fotek: "Mega sterownik" - w budowie. Gotowy - Super kontroler" - Strona wyjścia: zasilanie silnika + przełącznik kierunku, z boku turbo switch od góry potencjometr do regulacji (muszę znaleźć jakąś gałkę :P) strona wejścia: gniazdko zasilania układu + włącznik główny Po udanych testach polowych, dodam 2 kolorową diodkę sygnalizującą tryb pracy (Off/ śledzenie / turbo), oraz wszytko porządnie po uszczelniam przed wszędobylską wodą.
  15. Gdyby nie to, że od początku stycznia mam nową tubę (Newton 150 / 750) i do tej pory udało się 2 razy na księżyc i Jowisza spojrzeć, to też bym się do was 'przy kolegował', zwłaszcza że z Radziszewa to nie daleko. Ale wole cokolwiek zobaczyć przez nowy sprzęt niż go nosić, ale kiedyś na pewno go postawie "pod zgaszonymi latarniami" jeżeli mnie przyjmiecie :) Na szczęście z mojej miejscówy jest 300m do najbliższej latarni więc coś tam widać. Ale kiedyś muszę wpaść, pod ciemniejsze niebo no i oczywiście zobaczyć na własne oczy "Sowę" w akcji. Jeszcze jedno, trzymajcie kciuki za pogodę :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy pliki cookies w Twoim systemie by zwęszyć funkcjonalność strony. Możesz przeczytać i zmienić ustawienia ciasteczek , lub możesz kontynuować, jeśli uznajesz stan obecny za satysfakcjonujący.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2019)