Skocz do zawartości

ivonia

Użytkownik
  • Zawartość

    170
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Ostatnia wygrana ivonia w Rankingu w dniu 30 Listopad 2014

ivonia posiadał najczęściej polubioną zawartość!

Reputacja

261 Excellent

O ivonia

  • Tytuł
    Deneb

Profile Information

  • Płeć
    Kobieta
  • Zamieszkały
    Dolny Śląsk

Converted

  • Miejsce zamieszkania
    Dolny Śląsk

Ostatnie wizyty

1457 wyświetleń profilu
  1. ivonia

    Tęcza

    Wczorajsza tęcza
  2. Poczytaj jeszcze o amerykańskiej misji LCROSS - wprawdzie nie dotyczy to uderzenia meteorytu i nie taki był cel misji, ale może tam znajdziesz odpowiedź na swoje pytanie. Uderzenie obserwowane było przez najróżniejsze instrumenty pomiarowe, teleskopy itp., a jednak mimo dużej siły uderzenia nie udało się go wykryć w świetle widzialnym. Zarejestrowano tylko słaby błysk w podczerwieni. Na powierzchni Księżyca jest ogromna ilość pyłu, w tej misji o ten pył właśnie chodziło, ale przy uderzeniach meteorytów taki pył też się wzbija, a powietrze się tam nie rozgrzewa, bo go nie ma.
  3. Nie przyjmujesz żadnego z sugerowanych wyjaśnień - w takim razie napisz jaka jest Twoja hipoteza, bo na pewno jakąś masz. Wtedy będzie możliwość odnieść się do niej.
  4. Ciekawie wyszło na środkowym zdjęciu - jakby pierwsza mewa miała swoje jasne odbicie...
  5. Wał szkwałowy z okolic Kielc sprzed kilku dni. Zdjęcia kiepskie, bo zrobione przez szybę samochodową, ale zaczynała się ulewa i burza, więc uciekaliśmy do domu.
  6. Tak, jak pisałam tam były oryginalne przedmioty, ale także makiety i modele. Jeśli chodzi o kamień księżycowy, to nawet jeśli nie był prawdziwy (chociaż opisany jest jako prawdziwy), to i tak warto było pójść na wystawę . Na szczęście było dużo więcej do oglądania, nie tylko kamień
  7. W prezencie na urodziny syn zabrał mnie na wystawę Space Adventure Jest to głównie kolekcja amerykańskich i radzieckich eksponatów wprost z US Space Rocket Center i NASA Visitor Center. Wszystko dotyczy ekspansji przestrzeni kosmicznej. Wystawa jest ułożona historycznie od czasów Juliusza Vernea. Ekspozycja przede wszystkim ukazuje techniczne i naukowe aspekty podróży w kosmos, historię misji kosmicznych, przedstawia przedmioty związane z codziennym życiem kosmonautów na orbicie okołoziemskiej. Składa się z modeli i makiet, ale także z autentycznych maszyn i sprzętów, które były wykorzystywane do misji w przestrzeń galaktyczną przez USA i Związek Radziecki ( programy: Mercury, Gemini, Apollo, Skylab, Sojuz-Apollo, STS, Shuttle-Mir i ISS.) Jest bardzo dużo szczegółowych opisów wszystkich eksponatów, są monitory, na których można obejrzeć filmy dokumentalne z wydarzeń oraz salka kinowa. Widziałam m.in. Lunar Rover – łazik księżycowy który uczestniczył w misjach Apollo, satelitę Sputnik 1, załogowy statek kosmiczny Orion, międzynarodową stację kosmiczną ISS, kapsułę Apollo, modele rakiet m.in. Saturn, Sojuz, SLS, Ares 2, Liberty, autentyczne kokpity i elementy maszyn kosmicznych, oryginalne skafandry kosmonautów. Dotknęłam kamienia księżycowego 😁 Są też symulatory lotów i stanów nieważkości. Dla dorosłych – sporo wiedzy i sporo do oglądania. Dla dzieci wystawa będzie atrakcyjna tylko wtedy, jeśli rodzice będą wspólnie z nimi oglądać i przeżywać, jeśli będą razem zainteresowani tematem. Jest bardzo dużo do czytania i wiele eksponatów trzeba objaśniać. W necie sporo filmików z tej wystawy, więc wklejam tylko parę zdjęć
  8. A u mnie takie drobne baranki
  9. W jednym z lutowych mroźnych poranków.
  10. No i proszę - tym razem jest dowód na to, że wszystkie zdjęcia są przepiękne i trudno wybrać te naj... naj... Gratulacje dla wszystkich ?
  11. Gratulacje dla zwycięzców ? I podziękowania dla wszystkich uczestników za przepiękne zdjęcia
  12. Zaczynałam na Amstradzie, potem było Atari, a potem jakaś rozbudowywana Amiga z zewnętrznymi stacjami dysków (oczywiście nie ja ją rozbudowywałam, tylko mąż z synami). Natomiast to ja właśnie wklepywałam "programy" z Bajtka. Pamiętam wyścigi konne - jakieś koniki (kreski) poruszające się po "torach". Pamiętam radość z wczytania się za pierwszym razem kasety z grą na Atari (bo często trzeba było wczytywać kilka razy zanim "weszła"). Do Atari były też kartridże z programami. A dyskietki z grami z Amigi to jeszcze gdzieś na strychu widziałam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy pliki cookies w Twoim systemie by zwęszyć funkcjonalność strony. Możesz przeczytać i zmienić ustawienia ciasteczek , lub możesz kontynuować, jeśli uznajesz stan obecny za satysfakcjonujący.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2019)