Skocz do zawartości

Piotr K.

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    172
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Piotr K.

  1. OK, dzięki! ASI Cap mam, będę próbował
  2. Hej, fajna fotka, gratulacje! A jak ustawiasz ostrość? W sensie masz jakąś małą maskę Bahtinova, albo inne tego typu ustrojstwo? Ostatnio spróbowałem LRGB kamerką ASI120MM i Jupiterem 37A (stary sprzęt na gwincie M42) na Plejadkach, i wyszły mi masakrycznie różowe gwiazdy. Podejrzewam, że to przez niedokładne ustawienie ostrości dla poszczególnych kolorów, bo nie chce mi się wierzyć, że ten Jupiter ma aż taką aberrację chromatyczną. Ale precyzyjne ustawienie ostrości, korzystając tylko z Focus Aid FWHM w APT, wydaje mi się niemożliwe...
  3. Fajny opis, znalazłem tą kulkę jakoś tak na wiosnę, i jest super Jedna uwaga - nie "tyś.", tylko "tys.", bo jest "tysiąc", a nie "tyśąc"
  4. A możesz podać namiar na konkretny typ śruby? Szperałem wczoraj za tym trochę w necie, i śruby M8 które znalazłem miały pokrętła średnicy minimum 35 mm, albo coś koło tego. A powinno być maksymalnie ok. 25 mm w osi alt i chyba nawet mniej w osi az... Na zdjęciach, ktôre wstawiłeś w ogóle nie widać mechanizmów mikroruchów - są w takiej pozycji, że je zasłaniasz ręką...?
  5. Hehe, DOKŁADNIE takie samo rozwiązanie wymyśliłem kilka dni temu, bo zacząłem częściej zabierać Vixena w teren razem z ED80 Właśnie wczoraj zamówiłem dwie śruby oczkowe M8 - włożę w nie jakieś kółka jak do kluczy, albo małe karabińczyki, i będzie gites (śruby z pokrętłem haczą o pokrętła mikroruchów).
  6. Hehe, bo to trochę jest tak, że przejście na mniejszą aperturę powoduje docenienie tej większej Mój pierwszy teleskop to refraktor 120/600, jak już nim opatrzyłem większość eMek, to zaczęło mi się wydawać, że mało widać, i zacząłem kombinować. To długa historia, w każdym razie przez jakiś czas miałem na AZ HD refraktorek 80/400 z jednej strony, a 120/600 z drugiej. Jak się człowiek napatrzył szerokich pól w 80/400, to wtedy przejście na 120/600 stawało się szokiem - WOW, o ile więcej widać niż w 80tce Nagle się okazywało, że w 120 widać bardzo dużo - kwestia z czym się porównuje
  7. Kurczę, pomyślałem chwilę, i teraz już nie mam pewności, czy nasadka bino SW ostrzyła z Q-Barlowem, czy z Barlowem dedykowanym do zooma Baader Mark III 8-24. Znaczy z tym do zooma ostrzy na pewno, ale czy sprawdzałem ją też z Q-Barlowem to nie pamiętam... Sorrki, pomieszaly mi się Barlowy...
  8. Moje teleskopy (Newton GSO 10", refraktor 150/750, Synta 8", refraktorek 80/400) zaczęły ostrzyć z bino SW właśnie z tym Barlowem Baadera. Z dedykowanym SW 1,6x trochę jeszcze brakowało focusa. Wkręcanie Barlowa w nasadkę jest wg mnie trochę bez sensu, bo krotność wzrośnie bardzo dużo. Ale nie potrafię powiedzieć ile Tor optyczny nasadki lustrzanej GSO 2" to 113 mm, o ile dobrze pamiętam (mierzyłem), więc 1,25" będzie krótsza, bo ja wiem, może z 70-80 mm...?
  9. Wrażenia po wzięciu udziału w World Space Week 2017: Byłem obecny tylko w niedzielę w Centrum Kongresowym przy Hali Stulecia, ale i tak muszę przyznać, że jestem pod olbrzymim wrażeniem rozmachu imprezy. Bardzo dobrze zostały rozłożone akcenty - większa część oferty dotyczyła wiedzy i technologii związanych z eksploracją kosmosu, czyli rzeczy, które mogą zainteresować "przeciętnego Kowalskiego", ale był też kącik bardziej specjalistyczny, dla osób zainteresowanych obserwacjami wizualnymi (i tutaj miałem swój skromny udział ). Zaskakujące było to, że dopisała również pogoda, dzięki czemu wieczorem można było przeprowadzić pokaz nieba przy użyciu 12" Newtona jednego z kolegów z PTMA o/Wrocław. Bawiłem się świetnie, nawiązałem kilka nowych kontaktów, i ogólnie rzecz biorąc - już się nie mogę doczekać World Space Week 2018 A na Facebookowym profilu PTMA o/Wrocław można obejrzeć zdjęcia z World Space Week 2017 Gratulacje dla organizatorów, którzy raptem w kilka osób zrobili niezwykle ciekawę imprezę na ogromną skalę!
  10. Hej, Nie wiem czy wiecie, że w ten weekend we Wrocławiu sa organizowane obchody World Space Week 2017 - ogólnoświatowej imprezy popularyzującej wiedzę o Kosmosie, jego eksploracji itp. Tu macie stronę www imprezy: http://worldspaceweek.pl 7 października są warsztaty w szkole podstawowej nr 26 na Maślicach (niestety wszystkie miejsca są już zajęte ), a 8 października w Centrum Kongresowym Hali Stulecia we Wrocławiu, w godzinach 10-19, odbędzie się "konferencja", to znaczy masa wykładów i pokazów związanych z astronomią. Ponadto swoje stoiska będą miały firmy produkujące i sprzedające sprzęt astronomiczny (na pewno przyjedzie Taurus, będzie wrocławska Optopasja, i pewnie jeszcze kilka innych), a członkowie PTMA o/Wrocław będą pokazywać swoje teleskopy i odpowiadać na pytania wszystkich zainteresowanych tematem astronomii i amatorskich obserwacji astronomicznych. Plus cała masa innych atrakcji - odwiedźcie stronę World Space Week po szczegóły. Sporą część imprezy będzie można zwiedzić bez rejestracji i bez biletów, więc pomimo tego, że biletów już nie ma - na pewno warto się przejść i wziąć udział w tych wydarzeniach, które będą dostępne dla wszystkich Zapraszamy do Wrocławia w niedzielę 8 października 2017 WORLD-SPACE-WEEK-konferencja-niedziela.pdf WORLD_SPACE_WEEK_dodatkowe_atrakcje.pdf
  11. Ale czad, dzięki za przypomnienie o Heavens Above Nie przyszło mi do głowy, żeby tam sprawdzić. Ale teraz sprawdziłem, i zagadka rozwiązana - widziałem satelity USA-229 DEB i USA-229 (https://en.wikipedia.org/wiki/USA-229). A tu linki do trajektorii: http://www.heavens-above.com/passdetails.aspx?lat=51.2316&lng=17.0242&loc=Gmina+Wisznia+Mała&alt=148&tz=CET&satid=37391&mjd=57865.89743398 http://www.heavens-above.com/passdetails.aspx?lat=51.2316&lng=17.0242&loc=Gmina+Wisznia+Mała&alt=148&tz=CET&satid=37386&mjd=57865.8975037501 Dzięki za odpowiedź, i pozdrawiam!
  12. Hej, czy ktoś może wczoraj wybrał się na obserwacje w rejonie Dolnego Ślaska? Ja siedziałem na tzw. górce w rejonie Pierwoszowa (gm. Wisznia Mała), niebo się ładnie rozpogodziło, i ok. godz. 23:30 dostrzegłem dwa punktowe światełka, przemieszczające się ze stałą prędkością z południowego zachodu na północny wschód. Leciały jedno za drugim, na oko w odstępie ok. 2-3 tarcz Księżyca. Dostrzegłem je gdy były w rejonie Deneboli, potem zaliczyły gromadę Melotte 111, a gdy minęły okolice zenitu ich jasność zaczęła stopniowo przygasać. W okolicy Smoka były już ledwo widoczne - prawdopodobnie weszły w cień Ziemi. Obserwacja trwała ok. 5 minut, więc nie poruszały się bardzo szybko - raczej typowe tempo satelitów czy ISS. Bez problemu złapałem je w refraktorze 150/750 z okularem Ethos 21 i śledziłem przez jakiś czas - raz jedno, raz drugie, bo razem nie mieściły się w jedym polu widzenia (zatem odległość kątowa między nimi mogła być większa niż 2-3 tarcze Księżyca...). Wyglądaly jak punkty koloru ciepło-białego, bez żadnych szczegółów czy migających świateł pozycyjnych, więc to nie były lampiony ani samoloty. Gdyby leciało jedno, to założyłbym, że to satelita i nie poświęcił mu większej uwagi. No ale leciały dwa, jedno za drugim w stałej odległości. Czy ktoś może też je widział? I co to mogło być?
  13. A która wersja? Czytam sobie opisy SkySafari 4 Plus i SkySafari 5 Plus w AppStore, ale w żadnej nie są wymienione ciemne mgławice...
  14. Spoko Myślałem, że tak już będzie zawsze, ale skoro to chwilówka, to nie ma sprawy Zdrowia!
  15. Hej, już drugi raz, gdy się loguję na forum ze smartfona, pojawia mi się pełna wersja strony, zamiast mobilnej, która jest 100x bardziej czytelna. Jeszcze wczoraj było OK, a dzisiaj automatycznie wyświetla się wersja pełna (wczeniej logowanie z telefonu automatycznie uruchamiało mobilkę). Da się to jakoś skonfigurować, żeby było jak przedtem? A może to chwilowa zmiana, związana z jakimiś pracami na silniku forum...?
  16. Hehe, no A tak poza tym - genialnie napisana recenzja, świetnie się to czytało Jasno, konkretnie, ze szczegółami i zabawnie - zwłaszcza te dwie śnieżnobiałe kozy mnie rozśmieszyły Ekstra, aż miło poczytać kogoś, kto potrafi sprawnie operować słowem pisanym
  17. A tak swoją drogą - zauważyliście, że Vortex swoim logiem i napisem udaje logo i napis Swarovski? To vortexowe "V" w pierwszej chwili wygląda jak ten drapol Swarovskiego (kania?), a napis też bardzo podobny, srebrne litery na czarnym prostokącie. Rzuciło mi się to w oczy na zdjęciu z tego wątku, pokazującym Vortexa i Endeavoura. Czytam ten wątek na telefonie, więc fotki na małym ekranie, i pierwsza myśl - o kurczę, autor porównuje ze Swarovskim! A to wcale nie Swarovski, tylko Vortex
  18. OKi, wszystko jasne Wczoraj miałem okazję popatrzeć przez nią trochę dłużej, choć w masakrycznych warunkach (cirrusy, Księżyc, a dodatkowo od dwóch czy trzech tygodni jest brak pogody, i każda obserwacja to nie obserwacja, tylko ciągła walka o znalezienie dziury w chmurach... ), i wydaje mi się, że ta nieostrość nie będzie jakoś strasznie przeszkadzać. Lornetkę kupiłem głównie w celach testowych, żeby zobaczyć czy przypasuje mi zestaw 8x40 + 15x70. Jeśli się okaże, że tak, to wtedy będzie czas na konkretniejszy zakup, lepiej skorygowany.
  19. Nieee, patrzę osiowo A nawet gdy celowo się rozglądam po całym polu widzenia, raz patrząc w lornetkę trochę z góry, raz trochę z dołu itp., to ta nieostrość na górze nadal pozostaje. A jak obrócę lornetkę do góry nogami, to nieostrość wędruje na dół. Więc to jest wg mnie cecha optyki. Zastanawia mnie tylko to, że ta wada nie jest rozmieszczona równomiernie wokół całego pola widzenia, bo teoretycznie chyba powinno tak być, prawda?
  20. Pozwolę sobie podpiąć się pod ten wątek, bo w mojej niedawno kupionej, używanej lornetce Nikon Action EX 8x40 obserwuję dokładnie taki efekt jak opisany powyżej, tyle że gwiazdy to nie "pręciki", a placki. Przy ustawieniu ostrości na centrum obraz w górnej części pola widzenia jest o wiele bardziej nieostry niż w dolnej. Gwiazdy w górnej części da się bez problemu wyostrzyć, ale wtedy oczywiście środek i dół robi się nieostry. Tak jakby krzywizna pola była nachylona względem osi optycznej. Domyślam się, że to jakaś nieosiowość któregoś z elementów optycznych? Lornetka mechanicznie jest bez zarzutu, jak nowa, nic w środku nie lata, więc przypuszczam, że to wada fabryczna. Lornetka jest wciąż na gwarancji - warto ją wysyłać do serwisu, żeby wyregulowali albo wymienili na egzemplarz bardziej symetryczny pod względem tej nieostrości?
  21. Jeszcze mi się nie zdarzyło, żeby na giełdzie jakiś używany sprzęt był dojechany albo porysowany Zresztą sprzedawcy prawie zawsze dają szczegółowe zdjęcia, oraz dają szczegółowe opisy. Serio, astrogiełdy to bardzo dobre źródło zadbanego używanego sprzętu. Oczywiście zdarzają się też i naciągacze, ale to są sporadyczne przypadki
  22. Weź jeszcze pod uwagę, że to 553 PLN to (zapewne?) cena nowych akcesoriów. Gdybyś je kupował jako używane, tak jak tego Maka 127, to cały komplet kosztowałby pewnie ok. 1100 PLN, więc jednak sporo taniej niż nowy. Ale ogólnie rzecz biorąc - nie ma czegoś takiego jak "właściwa relacja ceny" sprzętu używanego i sprzętu nowego. Tak jak napisał Robert41 - wszystko zależy od rynku, od aktualnego popytu i podaży, a nawet czasem aktualnej mody (vide przypadek telekonwerterów Nikona, którymi raczej chyba żaden astrofan nie zaprzątał sobie głowy, dopóki ktoś nie wpadł na to, żeby z nich zrobić lornetkę 2x53 ). Więc ceny są do pewnego stopnia płynne, i zawsze najważniejsze pytanie, jakie sobie trzeba zadać, to nie "czy ta cena jest już dobra?" ale "czy jestem gotów taką cenę zapłacić?"
  23. OK, dzięki za info. Póki co kupiłem używaną nasadkę SW i parkę GSO SV 15/70* i oswajam temat. Widzę już, że z nasadką nie ma co za dużo powerować, a w mono na Jowisza spokojnie wystarczy okular 12 mm - więc w bino pewnie tym bardziej, bo będzie ciemniej. Muszę spróbować dobrze skolimować tą moją SW, i wtedy sprawdzę co i jak na parce Plössli 12 mm.
  24. Dokładnie tak jest - to znaczy praca naukowa jest bardzo ciekawa, stanowi ciągłe wyzwanie, i ciągle się dzieje coś ciekawego. Jest szansa na poznanie ciekawych ludzi i robienie ciekawych rzeczy. Niestety, druga strona tego medalu jest taka, że finasowo raczej nie udaje się wyjść godnie na swoje. Człowiek pracuje kilkanaście czy kilkadziesiąt lat, i wciąż jeździ tym samym starym samochodem, albo jest zarżnięty kredytem na 30 lat, bo chciał wreszcie kupić własne mieszkanie. Na początku, gdy się robi doktorat, to to tak nie uwiera - bo jest się młodym i myśli się raczej w perspektywach krótkoterminowych. Ale gdy lata mijają i widzi się, że znajomi z podstawówki, którzy ledwo-ledwo tą podstawówkę skończyli, pozakładali salony kosmetyczne czy hurtownie skarpetek i rozbijają się kolejną nową BMW-icą, a wielkiemu naukowcowi z tytułami, zawalonemu pracą za którą mało co płacą (albo w ogóle nie płacą), ledwo starcza do pierwszego, to trochę się zmieniają priorytety. Ale są ludzie tak na maksa wkręceni w pracę naukową, że wystarcza im jeśli mają na miskę ryżu - byleby mogli robić dalej swoje badania. Więc tutaj nie ma jednej prostej odpowiedzi, zwłaszcza że do pewnych rzeczy dochodzi się z czasem. Ogólnie wyznaję zasadę, że należy iść za głosem swoich zainteresowań, bo potem już drugiej szansy może nie być - w wieku 30 czy 40 lat przebranżowić się na astronoma to raczej ciężka sprawa - a hurtownię można założyć zawsze ;)
  25. A tu ciąg dalszy, napisany dzisiaj, już po testach w nocy: Wczoraj wieczorem i w nocy przetestowałem Barlowa z BCO 18 mm. Jakość obrazu z Barlowem jest super. Jowisz w powiększeniu ok. 140x (Mak 150, ogniskowa ok. 1950 mm, bo z 2" visualbackiem i kątówką 2", Barlow wkręcony w okular 18 mm, czyli krotność 1,3x) wyraźny, ostry, bez problemu widać WCP, rozdzielenie dolnego pasa równikowego na dwa cieńsze, i różne włóknistości i niejednorodności w strukturze pasów. Ekstra, takiego Jowisza jeszcze nie widziałem. Natomiast powiększenie 243x (krotność 2,25x) to już było trochę za dużo - spada kontrast i zaczyna przeszkadzać seeing. Przy obserwacji planet winietowanie nie przeszkadza, ponieważ go nie widać - planeta jest oczywiście o wiele mniejsza niż pole widzenia. Natomiast przy Księżycu winietowanie to masakra, i wg mnie dyskwalifikuje zestaw BCO 18 mm + Q-Barlow. Co z tego, że mam ładny ostry obraz, jeśli pole widzenia jest jak przez dziurkę od klucza? I to na dodatek nieostro odgraniczone. Natomiast sam okular BCO 18 mm, bez Barlowa, jest bardzo przyjemny w użyciu. Trochę lipna jest guma muszli ocznej (mam wrażenie, że w BCO 6 mm mojego znajomego, przez który mogłem kiedyś popatrzeć, guma była bardziej delikatna i przyjemniejsza w dotyku), ale poza tym nie mam zastrzeżeń. Jasny, kontrastowy ostry obraz, jakiś taki "lekki". Odległość patrzenia (ER) jest w sam raz, bardzo przyjemnie ogarnia się wzrokiem całe pole widzenia, które na dodatek wydaje się większe niż np. w okularach Celestron X-Cel LX. Mimo, że nominalnie to Celestrony mają większe pole. Powtarza się ta sama sytuacja co z BCO 6 mm - zanim przez niego nie popatrzyłem, to byłem przekonany że będzie obłęd - mały ER, małe pole, niska wygoda. A okazało się wręcz przeciwnie - że w ogóle tego małego ER ani małego pola nie czuć, i że bardzo przyjemnie się przez to BCO 6 mm patrzy. Z BCO 18 mm jest podobnie. Jest na tyle fajny, że gdyby nie ta cholerna winieta, to bym go sobie zostawił, a nawet dokupił drugiego do bino - bo komfort użytkowania jest na tyle duży, że mam wrażenie, że bardzo wygodnie by się z takiej parki korzystało. No ale bez Barlowa w Maku 150 BCO 18 mm da mi powiększenie ok. 113x (1950 mm + 100 mm bino SW / 18 mm), więc jak na mój gust o wiele za mało. Pozostaje zatem do rozważenia kwestia czy zainwestować w BCO 10 mm… W Maku 150 z bino powiększenie wyjdzie ok. 200x, więc w sam raz na planety, a i Księżyc może jakoś przeboleję Tylko nie wiem, czy 10 mm to nie jest trochę za mało dla bino - jak wiadomo lepiej stosować dłuższe okulary z Barlowem, niż krótsze bez Barlowa. Aha, i jeszcze jedna rzecz na koniec: Obliczyłem sobie, że BCO 18 mm z Barlowem wkręconym w okular (czyli krotność 1,3x) funkcjonuje tak, jakby miał ogniskową ok. 14 mm. Mam Delosa 14 mm, więc założyłem go do porównania. Powiem krótko - na Jowiszu Delos 14 mm zmiażdżył zestaw BCO 18 mm+Barlow. Zmiażdżył, trochę po nim poskakał, a potem zmiażdżył jeszcze raz, i na koniec zamiótł resztki pod wycieraczkę. Sądziłem, że klasyczne orto będzie nie do pobicia, bo mało szkła, mało powierzchni, wysoka transmisja itp. W teorii - być może, natomiast w praktyce prawda jest taka, że mając Maka 150 i Delosa 14 mm wg mnie można zapomnieć o jakichkolwiek innych okularach do planet. Genialne, olbrzymie, płaskie pole widzenia, rewelacyjnie widoczne drobniutkie szczegóły, bardzo dobry kontrast - krótko mówiąc, rewelacja, i zestaw BCO 18 mm+Barlow, ze swoją śmieszną, rozmytą winietką, zostaje daleko, daleko w tyle. Być może nie ma sensu porównywać zestawu za ok. 400 zeta (BCO 18 mm 220 zeta + Q-Barlow 170 zeta) z okularem za 1700 zeta, ale biorąc pod uwagę fakt, że BCO są dedykowane do planet - spodziewałem się jednak mniejszego skoku jakości obrazu. Gdybym celował w obserwacje jedno-oczne, to do Delosa 14 mm dokupiłbym drugiego krótszego, albo i dwa (np. 10 mm i 8 mm), i miał święty spokój. Bez zabawy z Barlowami, nasadkami bino, zbieżnościami torów optycznych i tym podobnymi duperelami Być może w roli planetarno-księżycowej sprawdziłby się też zoom Hyperion 8-24 z Barlowem dedykowanym do niego - Robert41 pisze, że nie ma żadnego winietowania, a gama dostępnych ogniskowych jest w sam raz do tych zastosowań. No ale celuję w nasadkę bino, bo patrzenie jedno-oczne już mnie zaczyna wkurzać, więc muszę dalej kombinować nad jakimiś lżejszymi okularkami (i tańszymi ). Na razie tyle. Czekam na nasadkę bino SW do testów z BCO 18 mm + Barlow, w przyszłym tygodniu powinna dotrzeć, więc ciąg dalszy nastąpi
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2020)