Skocz do zawartości

daniel.s

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    77
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Ostatnia wygrana daniel.s w dniu 2 Kwietnia 2018

Użytkownicy przyznają daniel.s punkty reputacji!

Reputacja

192 Excellent

O daniel.s

  • Tytuł
    Regulus

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Zamieszkały
    Ożarów Maz.

Converted

  • Miejsce zamieszkania
    Ożarów Mazowiecki

Ostatnie wizyty

1993 wyświetleń profilu
  1. No jak 🙂 przecież multum forumowych relacji pokazuje, że obiektywy lornetki 50mm potrafią pokazać większość Messiera. W takim achro pod średnim niebem jest jeszcze dostepnych atrakcyjnych ze 100-200 obiektów z NGC. A pod dobrym niebem z achro 4" pokazało mi najlepszą Amerykę i ciemne mgławice ever. Każdy sprzęt ma swoje przeznaczenie. Ps. Fajnie, że się dzielisz efektami obserwacji, zwłaszcza w postaci szkiców (chociaż ja wolę ołówek 😉) Lubię takie projekty obserwacyjne.
  2. No właśnie, okulary szerokokątne, nawet te z najwyższej półki też są różne. TV Delite (a wcześniej Radiany) często porównywane są do dobrych orciaków. Mając przyzwoite 62-stopniowe pole, komfortowy ER i cenę na rynku wtórnym w okolicach tysiaka, są chyba fajnym złotym środkiem na polu tych rozważań. Z recenzji wynika, że podobnie lub o włos gorzej jest w Delosach i Pentaxach XW, natomiast spotkać można opinie (nie wiem też, czy nie widziałem pomiarów?), z których wynikało że Ethosy tracą już kilka % na transmisji. Ale tu już lekko odbiegam od tematu i dywaguję, nie mając styczności z tymi okul
  3. Dzięki za odzew 🙂 Czyli dla jednych gra jest warta świeczki, inni nie zobaczą różnicy. Posiadałem kiedyś kilka takich okularów: BGO9, TV Plossl 8, BCO 10 i 6, super plossla Meade 5000 26, ale z mniejszymi teleskopami i używałem ich stricte do zastosowań planetarnych, z wyjątkiem tego ostatniego. Zdecydowałem o przesiadce na okulary szerokokątne, a moją motywacją był przede wszystkim komfort, jaki daje duże pole i irytacja parującą soczewką okularu o małym ER. Wróciłem do przemyśleń właśnie pod wpływem kilku relacji i dyskusji na CN, w tym opinii Alvina Hueya, którą przytoczył @Setaarius.
  4. Cześć, chciałbym poddać dyskusji taki temat. Czy okulary o prostej konstrukcji (mała liczba elementów, w konsekwencji małe pole i krótki ER) znajdują u Was zastosowanie w obserwacji obiektów DS? Po pierwsze, mam na myśli okulary takie jak RKE, japońskie ortho, plossle TV, monocentryki, czy chociażby dobre i tanie BCO. Po drugie - o jakie obserwacje chodzi? O wyciskanie ostatnich soków podczas długotrwałej obserwacji danego obiektu DS - na przykład galaktycznej drobnicy, w której próbuję dopatrzeć się różnic jasności, śladu struktury spiralnej, czy też ulotnego detalu mgławic planetarnych.
  5. Mnie też zebrało się na refleksje i podsumowania. Co zresztą zrobić, kiedy lustro się kurzy, a jesienne plany obserwacyjne można w najlepszym wypadku zostawić na kolejny rok. Ja swój czternasty rok obserwacyjny (pierwsza notatka z 14.04.2007) kończę z 258. odnotowanymi sesjami w dzienniczku. Statystycznie nie było źle, bo zdarzały się lata, kiedy odnotowywałem 7-8 obserwacji (rekord to 44). Bardzo rozczarowała mnie jesień, podczas której nie udało mi się wyjechać pod ciemniejsze niebo ani razu. W 2020 roku miałem łącznie 22 sesje, w tym: - 7 obserwacji DS z Taurusem 12" (4 baardzo udane
  6. Świetne i inspirujące zestawienie. Z przyjemnością je przeczytałem i widzę, że większość opisanych przez Ciebie obiektów udało mi się dostrzec przez kilka lat obserwacji przez GSO8", do którego swoją drogą mam duży sentyment. Ale przyznam, że jest kilka takich, które czym prędzej muszę dopisać do listy obserwacyjnej 🙂 Niektóre tych DSów to prawdziwe perełki, do których bardzo lubię wracać (np. duet NGC6939 & 6946, igła NGC 5907, czy spiralka NGC 3344), ale są też wyzwania dla 8". Taką NGC 147, czy galaktykę Bernarda dostrzegłem dopiero przez 12". Gratuluję obfitego urobku obserwacyjn
  7. Miałem podobne odczucia co do ESów 82-stopniowych. To dobre szkła, ale w naszych warunkach klimatycznych ER na poziomie 20mm bardzo sie przydaje, nie mówiąc już o komforcie, którego postrzeganie dla każdego może byc inne. Ostatecznie postawiłem na Morfeusze, które okazały się dla mnie idealne. Alternatywa to droższe Pentaxy XW lub TV Delos.
  8. Gdybym miał wskazać mój najbardziej udany astro zakup, to zaraz po dużym lustrze byłaby nim nasadka bino do mojego SCT. Już dawno nie doznałem tak dużego skoku w jakości obserwacji, szczerze polecam.

    1. Pokaż poprzednie komentarze  1 więcej
    2. Perseus

      Perseus

      Tyle o tym bino się czyta i słyszy dobrego, że aż korci zainwestować :)

    3. daniel.s

      daniel.s

      Tak jest, mam plan zaaplikowania bino do Taurusa :) Co najważniejsze, dzięki nasadce polubiłem na nowo codzienne balkonowe paczanie na planety i podwójne, więc i częstotliwość obserwacji znacząco wzrosła.

    4. prestoneq

      prestoneq

      Rozsuwane synty maja mozliwosc podlaczenia nasadki bino bez barlowa. :).

  9. Jeszcze jesień nie zawitała, a już dwa piękne Taurusy 12" na giełdzie do wzięcia 🙃

  10. 1. Jeśli w zestawie SLT jest konstrukcja SCT, a tak to mi wizualnie wygląda (krótsza niż w maku tuba, śruby kolimacyjne na lusterku wtórnym), to w tych dwóch linkach powinny być identyczne tuby różniące się tylko kolorem. Zależnie od zestawu, w jakim C5 jest sprzedawany, ma właśnie inny kolor (pomarańczowy, czarny, granatowy, szary, a dawniej były jeszcze białe i bodajże srebrne). Generalnie jednak na pokazane na stronie powiększenia maksymalne patrz z przymrużeniem oka. Na przykład przy obecnym położeniu Jowisza, najchętniej korzystam z powiększeń 100-125x, gdzie wychodzi już sporo detalu, a
  11. Nie miałem okazji obserwować żadnym APO, ani nawet EDkiem, ale wierzę że taki sprzęt może pozamiatać Akurat tutaj porównuję wspomnianego SCT z tanimi newtonami, bo tymi teleskopami mam okazję obserwować najczęściej. Czynników pewnie jest wiele, ja mam takie odczucia, że właśnie wpatrując się w planetę przez jakiś czas, w większym teleskopie momentami wychodzą te subtelniejsze detale.
  12. Choć nie jestem planeciarzem, mam podobne doświadczenia do Dextera. Możemy temat roztrząsać na wszystkie strony, ale fakt jest taki, że przy dobrych warunkach seeingowych i odpowiedniej wysokości nad horyzontem, planety w newtonach 8 - 10" potrafią urwać cztery litery. Nie ma siły, żeby tak duże lustra nie pokazały więcej detalu niż soczewka 8-10 cm. Nawet kiedy czasem porównuję mojego SCT 5" z Syntą 10" przy gorszych warunkach atmosferycznych i na pierwszy rzut oka nie widać różnicy, to w tych krótkich chwilach lepszego seeingu duże lustro pokazuje więcej. Nie poruszam kwestii estetyki obraz
  13. Tu znajdziesz chyba najciekawszy opis SCT 5" na rodzimych forach: https://www.astro4u.net/forum/showthread.php?tid=6879 a jeszcze więcej na cloudynights.com Jestem fanem tej tubki, głównie za jej rozmiary (bez kątówki 30 cm długości i niecałe 3 kg wagi) i uniwersalność. Posiadam już drugi egzemplarz i służy mi jako taki dodatkowy teleskop, gdy nie mam czasu lub chęci zabierać na dalszej obserwacje dużego newtona. Taki sprzęt pokaże w dobrych warunkach już sporo na planetach, a i pozwoli dostrzec podstawowe detale najjaśniejszych DS (rozbicie kilku kulistych, czy kształt paru mgławic z
  14. Jeśli tuba w dobrym stanie, to bym brał. Użyteczność akcesoriów 2" w takim maku jest dyskusyjna. Co do dyskusji o okularach, chyba rzeczywiście każdy musi znaleźć rozwiązanie dla siebie. Dorzucę tylko jeden punkt - poza komfortem, czynnikiem, który zadecydował o moim przerzuceniu się na okulary z długim ER są warunki atmosferyczne. Zimą okulary o krótkim ER ciągle parowały od oka, a wiosną i latem od wszechobecnej wilgoci. Z Morfeuszami tego problemu nie mam. Orciaki też miałem, jeszcze stare dobre Genuine Ortho i jakość obrazów bez była zarzutu, ale jednak dla mnie obserwacje powinny by
  15. Podczas lipcowego wyjazdu w Bieszczady skupiłem sie na nadrabianiu braków w tych rejonach z Taurusem i nie mogło zabraknąć na tapecie tej planetarki. Bardzo ciekawy obiekt, a przez to, że podszedłem do niego z marszu, bez wcześniejszego zapoznania z jego charakterystyką, fajnie odkrywało się ją w różnych powerach. I tak Morfeusz 12.5 mm (120x) pokazał ją jako jasny dysk o wyraźnie jaśniejszej północnej krawędzi. Wysoka jasność powierzchniowa zachęciła mnie też do zaserwowania większego powiększenia. W Morfeuszu 6.5 mm (230x) zerkaniem, lecz bez cienia wątpliwości, widoczny był słabszy środek
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2020)