Skocz do zawartości

daniel.s

Użytkownik
  • Zawartość

    22
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Ostatnia wygrana daniel.s w Rankingu w dniu 2 Kwiecień

daniel.s posiadał najczęściej polubioną zawartość!

Reputacja

79 Excellent

O daniel.s

  • Tytuł
    Bellatrix

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Zamieszkały
    Ożarów Maz.

Converted

  • Miejsce zamieszkania
    Ożarów Mazowiecki

Ostatnie wizyty

503 wyświetleń profilu
  1. daniel.s

    Czy Wiktor pomoże przełamać schemat?

    Gratuluję udanych obserwacji, miło się czytało Mnie pochłaniają obiekty DS i po nacieszeniu wzroku Messierami, moje obserwacje od ~5 lat skupiają się wokół katalogu Herschela. To trochę wynika z mojej natury - lubię mieć jakiś cel, później go odhaczyć i znaleźć sobie kolejny. Ma to pewną zaletę - gdy obserwacje są spontaniczne, to zawsze mam gotową listę obiektów. A że okazji do obserwacji pod ciemnym niebem jest zaledwie kilka w roku, to jestem dopiero w połowie Generalnie obserwacje planuję z The Night Sky Observer's Guide 1&2, w zasadzie ta publikacja zastąpiła mi kilka innych książek plus wertowanie stron internetowych przed obserwacjami. To taka biblia wizualowca, która z mojej perspektywy daje możliwości zaplanowania obserwacji na wiele lat. Dokumentowanie obserwacji to także nieodłączna część sesji, sprawiająca niemałą frajdę. Przepisując niechlujne notatki z terenu do notatnika, jednocześnie czytam o zaobserwowanym obiekcie i oglądam zdjęcia, porównując je z tym co zdołałem zobaczyć.
  2. daniel.s

    Kulki odfajkowane (sesja 21/22.04.2018)

    Przemiła lektura na majówkowe popołudnie Po udanym kwietniu i owocnych łowach galaktyk, teraz planuję wykorzystać ostatki ciemnych nocy i zapolować na kulki z pogranicza Wężownika i Strzelca, do czego zachęciłeś mnie jeszcze bardziej. Nigdy jednak nie polowałem na ciemne mgławice. Czy te łatwiejsze "przedstawicielki gatunku" są do wyhaczenia w 8x42 na wiejskim mazowieckim niebie (ok. 6 mag) ? Ostatnio ta lornetka zachwyciła mnie pod ciemnym niebem ukazując dziesiątki DS-ów i przemknęła mi przez głowę myśl, aby spróbować z tymi ciemnotkami przy najbliższej okazji
  3. daniel.s

    Podwójne z miasta, czyli nowy plan na nowy rok

    Zgadza się, to fajne obiekty i praktycznie podczas każdej sesji jakaś parka powoduje u mnie ciche woow Właściwie każda z opisywanych tutaj podwójnych (może poza alpha Psc, która i tak teraz niewidoczna) powinna być do rozdzielenia w takim refraktorku. Niektóre są wręcz lornetkowe, ale dużą separację nadrabiają pięknymi barwami, które w soczewce powinny wyglądać jeszcze ładniej - na przykład widoczna teraz znakomicie Iota Cnc.
  4. daniel.s

    Podwójne z miasta, czyli nowy plan na nowy rok

    W marcu zaliczyłem kolejne dwie, krótkie sesje dedykowane gwiazdom podwójnym. Poniżej ich krótki opis. 4.03.2018, Sesja 217, sprzęt: SCT 5", Meade SPL 5000 26 mm i 14 mm, BCO 10 mm, SWA-58 7 mm Beta Mon - atrakcyjny układ potrójny o separacji składników A-B: 6,9", A-C: 9,6". W powiększeniu 48x składnik A wyraźnie oddalony od parki BC, która wygląda jak kreska. Powiększenie 89x pozwoliło rozpoznać każdy ze składników. Episilon Mon - podwójna o separacji 12,3" i jasności składników 4,4+6,6 mag. Fajny obiekt do podziwiania w małym powiększeniu (u mnie 48x), w bogatym gwiezdnym otoczeniu zimowej drogi mlecznej. Zauważyłem tu różnicę barw składników - A jest żółty, B - ma nieco chłodniejszy, biało-błękitny odcień. Theta Aur - dosyć trudny obiekt, mimo niemałej separacji 4,0". To duża różnica składników (2,6+7,2 mag) wykluczyła możliwość dostrzeżenia słabszego towarzysza w mniejszych powiększeniach. W przypadku tego obiektu zacząłem odwrotnie, czyli od powiększenia 179x i później, wiedząc już gdzie znajduje się słabsza gwiazdka podziwiałem układ w powiększeniu 125x. 18.03.2018, Sesja 218, sprzęt: SCT 5", Meade SPL 5000 26 mm i 14 mm, BCO 10 mm, SWA-58 7 mm Alpha Gem (Kastor) - ładna podwójna, którą często odwiedzałem podczas zimowych obserwacji. Separacja 4,6" pozwoliła na "wstępne" rozdzielenie w powiększeniu 48x, ale duża jasność składników (1,9+3,0 mag) powodowała, że przerwa między składnikami nie była widoczna przez 100% czasu obserwacji. Optymalne było powiększenie 89x. Delta Gem - parka o bardzo dużej różnicy jasności składników, podobna do opisanej wcześniej Theta Aur. W tym przypadku nieco większa separacja (5,6") i mniejsza jasność składnika A (3,6 mag) umożliwiły dostrzeżenie momentami słabszego składnika (8,2 mag) już w powiększeniu 89x. Optymalnie układ był widoczny w pow. 125x. Iota Cnc - ładny, szeroki układ podwójny o separacji 31" i jasności 4,1+6,0 mag. Obiekt uatrakcyjnia różnica i intensywność barw składników - jaśniejszy jest soczyście żółty, a słabszy niebieski. Polecam zerknąć w mniejszym powiększeniu teleskopu lub lornetce. Zeta Cnc - ładny układ o podobnej jasności składników ( 5,3+5,9 mag) i separacji 6,3". Znakomicie prezentuje się w szerszym polu i powiększeniu 48x. Stan checklisty po ostatnich obserwacjach: 37/100
  5. daniel.s

    Dziennik obserwacyjny

    Podczas porządkowania notatek z ostatnich obserwacji, przyszedł mi do głowy pomysł rozpoczęcia dyskusji na temat zapisywania efektów naszych obserwacji. Przyznam, że przygotowanie listy obiektów do obserwacji, a tym bardziej spisywanie ich efektów na papierze sprawia mi ogromną przyjemność. I trwa to zwykle dłużej niż czas spędzony przy teleskopie. Z perspektywy czasu nieocenione są informacje o widoczności wybranego obiektu w danej miejscówce czy innym sprzęcie. Ważne dla mnie w podejmowaniu decyzji sprzętowych są też notowane sporadycznie spostrzeżenia co i jak widać w teleskopie, okularze etc. Zaglądanie do dawnych notatek pozwala też doskonalić sposób raportowania, a czasem jest sentymentalną lekturą na pochmurny wieczór. Czy zapisujecie efekty swoich obserwacji? Gromadzicie je na papierze, czy jednak w formie elektronicznej? Co notujecie? Uważam FA za ostoję polskiego wizuala, dlatego szczególnie liczę na Wasze spostrzeżenia, a może nawet przykładową stronę z Waszego dziennika obserwacyjnego lub jego szablonu? Moja technika jest chyba najprostszą z możliwych – notuję w brulionie A5, po zakończeniu obserwacji poprzez uporządkowanie i spisanie notatek sporządzanych na gorąco. Zakres moich zapisków obejmuje podanie: daty, godziny, lokalizacji, sprzętu, numeru porządkowego sesji i bardzo luźnych uwag o szczególnych warunkach obserwacyjnych. Dalej znajduje się krótka informacja o planie obserwacji (np. „obserwacja zakrycia Aldebarana”, „ocena jasności gwiazd zmiennych”, „obserwacja brakujących galaktyk w Pannie z listy H400”). A dalej już tylko luźny opis każdego zaobserwowanego obiektu. W obecnym dzienniczku zmieści mi się jeszcze najwyżej kilka sesji i zastanawiam się, w jakiej formie poprowadzić go dalej. W Internecie można znaleźć różne przykłady formularzy, ale te, choć na pierwsze rzut oka wyglądają fajnie i estetycznie, wydają mi się bardzo niepraktyczne. Każda sesja jest inna – czasem tylko przez kwadrans rzucam okiem na Jowisza z balkonu, a innym razem zaliczam kilkadziesiąt obiektów głębokiego nieba w ciągu całej letniej nocki. Dlatego zwykle większość miejsca w formularzu postałaby pusta. Zachęcam do dzielenia się spostrzeżeniami
  6. daniel.s

    Podwójne z miasta, czyli nowy plan na nowy rok

    Wykorzystałem dzisiejsze okienko pogodowe, zaliczając drugą w tym miesiącu udaną sesję obserwacyjną. 23.02.2018, Sesja 216, sprzęt: SCT 5", Meade Pl 5000 26 mm i 14 mm, BCO 10 mm Rozpocząłem o 18:00 od obserwacji Księżyca i zjawiska zakrycia Aldebarana. Godzinka bardzo szybko minęła mi na podziwianiu struktur na Księżycu i z wielkim zadowoleniem z nowego nabytku (BCO 10), który daje w moim SCT bardzo kontrastowy, ostry obraz i zdaje się być idealną ogniskową do tego typu obserwacji. Następnie, po przerwie na rozgrzanie rozpocząłem polowanie na podwójne. Korzystając z ostatnich chwil widoczności gwiazdozbiorów zimowych, postanowiłem odwiedzić Erydana, w którym znajdują się dwie pozycje z listy "100 podwójnych". 55 Eri – łatwa parka o separacji wynoszącej 9,3”. Tworzą ją gwiazdy o niemal identycznej jasności, lecz o subtelnej różnicy barw – składnik południowy jasnożółty, północny o chłodniejszej, biało-błękitnej barwie. Separacja doskonale widoczna oczywiście już w powiększeniu 48x, bardzo ładny widok dało także 83x. 32 Eri – jeszcze ciekawszy układ, za sprawą wyraźnie mniejszej separacji - 6,9”. Bliskość składników podkreśliła spora różnica jasności o około 1 mag. Rozdzielona już w 48x, optymalnie widoczna 83x i 125x. Gamma Lep – bardzo szeroki układ o separacji 95”. Co sprawiło, że taki układ, który może przemknąć przez pole widzenia niezauważony, znalazł się na liście atrakcyjnych gwiazd podwójnych? Myślę, że różnice barw. Jaśniejszy składnik to biało-żółtawy przeciętniak, a drugi ma wyraźnie pomarańczowy kolor, który doskonale widać w BCO 10mm. Następnie teleskop skierowałem w kierunku chylącego się ku zachodowi Oriona. Kiedyś na forum pojawiło się stwierdzenie, że Orion to gwiazdozbiór doskonały. Trudno się z tym nie zgodzić. Przykuwa wzrok nieuzbrojonego oka, jego skarby imponują już w lornetce, a i posiadacze dużego lustra znajdują tu kilka wyzwań. Jak się okazuje, Orion skrywa też wiele interesujących układów wielokrotnych, innych niż słynny trapez. Oto one: Beta Ori (Rigel) – parka o ogromnej różnicy jasności (0,3 i 6,8 mag), dlatego mimo separacji 9,3” rozdzielenie było wyraźnie widoczne dopiero w 83x i potwierdzone w 125x. Następnie w polu widzenia ukazał mi się piękny szeroki kadr, zawierający w sobie aż cztery kolejne cele moich obserwacji: Struve 474, Iota Ori, Theta 1 i Theta 2. Każda z nich została w tym powiększeniu rozdzielona, a uroku dodała M42. Poszczególne układy prezentowały się następująco: Struve 474 – bardzo szeroki układ (35,9”), składnik zachodni wydawał się nieco jaśniejszy. Iota Ori – parka o dużej różnicy jasności składników (2,8 i 7,7 mag) i separacji 11,6”. Najbardziej podobała mi się w powiększeniu 125x. Theta 1 Ori – cztery składniki trapezu doskonale widoczne od 48x, niestety składników E i F nie udało mi się wypatrzyć, nawet w 179x. Nie miałem z tym trudności dawniej w podobnym powiększeniu w GSO 8”. Theta 2 Ori – sąsiadka trapezu, bardzo szeroki, lornetkowy układ podwójny. Sigma Ori – układ pięciokrotny, którego cztery składniki można rozdzielić wizualnie. Dostrzegłem je bez problemu, optymalnie w powiększeniu 83x. Najsłabszy składnik C momentami widoczny był już w powiększeniu 48x, a dodatkowym atutem obserwacji w tym powiększeniu okazało się piękne sąsiedztwo w jednym polu widzenia: kolejny układ wielokrotny, składający się z trzech składników (STF 761). Aby zobrazować ten piękny widok, zamieszczam fotografie zaczerpniętą z sieci. Źródło: https://www.cloudynights.com/topic/198838-orion-all-along-the-beltway/?p=2564085 Zeta Ori – układ potrójny, w którym udało mi się dostrzec jedynie składniki A i C, odległe o 58” i znacznie różniące się jasnością (1,9 i 9,6 mag). Niestety składnika B, odległego od A o 2,2” nie zdołałem zobaczyć w żadnym powiększeniu. Delta Ori – bardzo szeroki układ (52,4”), po prostu „zaliczony” Lambda Ori – po raz kolejny obserwacje kończę pięknym akcentem. Separacja 4,2” dała o sobie znać już w powiększeniu 48x, a stała się wyraźna w 83x. Układ tworzą składniki o znacznej różnicy jasności, tj. 3,5 i 5,5 mag. Stan checklisty: 30/100
  7. daniel.s

    Obserwacje w okolicach Warszawy

    Karol, co prawda przeprowadziłem się do Ożarowa Mazowieckiego, ale pochodzę z Sochaczewa i tam nadal trzymam swój większy teleskop. Mam jednego kompana (@Radek:)) i na obserwacje jeździmy kilka razy w roku na miejscówkę w Jasieńcu, gmina Rybno. Dysponujemy newtonami 8 i 10". Przyzwoite niebo jest też na północ od Sochaczewa, w okolicach Tułowic, gdzie po północy wyłączane są latarnie, ale tam nie znam żadnej bezpiecznej miejscówki. Krótko mówiąc chętnie powiększymy nasze grono Jaki sprzęt planujesz kupić?
  8. daniel.s

    Podwójne z miasta, czyli nowy plan na nowy rok

    Dzięki za bardzo wartościowe informacje i linki. Jeśli chodzi o kierunek obserwacji, po prostu wyszedłem z założenia, że dla każdego sprzętu i prawie każdej miejscówki można znaleźć jakiś interesujący sposób uprawiania tego hobby. Choć bardzo lubię obserwacje DS i to na nich skupiałbym zapewne swoją uwagę dysponując ciemnym niebem, to nie uważam aby posiadanie nastu cali i odhaczanie kolejnych NGCów było jedyną słuszną opcją. Moimi wpisami chciałem pokazać alternatywę, być może zainspirować i mam nadzieję, że nawet bez wielkiego odzewu, ktoś kiedyś znajdzie w tym wpisach użytek. Sam bardzo często korzystam z tego rodzaju relacji podczas planowania kolejnych obserwacji. Bardzo lubię czas planowania obserwacji, kiedy to "rytualnie" rozkładam się z TNSOGiem i szukam informacji o obiektach na kolejne obserwacje, ale fakt - czasu na takie planowanie zwyczajnie brakuje. A cóż z zaplanowanej sesji, kiedy bezchmurne niebo (i inne sprzyjające okoliczności) nadarzają się po kilku tygodniach. Z wyszukiwarki chętnie skorzystam, lecz też widzę jej sens w tandemie z mobilnym oprogramowaniem, które sprawnie pozwoli nawigować. W tradycyjnych atlasach brakuje jednak oznaczeń wielu podwójnych. Pomiary podwójnych są mi jeszcze obce, ale chętnie poświęcę jakiś wieczór na zapoznanie się z podlinkowanym materiałem. Zawsze pasjonowały mnie obserwacje, które mogą dać dodatkową wartość poza wartościami estetycznymi. Zapał ten czasem przygasał przez długotrwale niesprzyjające warunki (na przykład przy ocenach zmiennych), ale w przypadku "odpornych" na zaświetlenie podwójnych widzę duży potencjał.
  9. daniel.s

    Podwójne z miasta, czyli nowy plan na nowy rok

    Po niemal miesiącu od ostatnich obserwacji, miałem okazję kontynuować zabawę w odhaczanie listy ciekawych gwiazd podwójnych. 6.02.2018, Sesja 215, sprzęt: SCT 5", Meade Pl 5000 26 mm i 14 mm, BCO 10 mm Alpha UMi - nie wszyscy zdają sobie sprawę, że jedna z najbardziej znanych, z racji swojego aktualnego położenia, gwiazd nieba północnego to łatwa i atrakcyjna gwiazda podwójna. Przy separacji 18,1" optymalne było powiększenie 48x, a widok bardzo bardzo przyjemny dla oka. Delta Cep - kolejna bardzo znana gwiazda, o której podwójnej naturze dowiedziałem się stosunkowo niedawno. To również szeroka parka (40,9"), do podziwiania w niewielkich powiększeniach. Moją uwagę przykuła różnica barw składników i pewna analogia do Albireo, choć z mniejszą intensywnością. Generalnie po kilku latach obserwacji newtonami, mam wrażenie, że mój mały SCT ładniej pokazuje barwy gwiazd - ale może to tylko wrażenie, które wynika z tego, że to na na gwiazdach (i wszelkich gromadach) bardziej się skupiam niż na ulotnych mgiełkach. Beta Cep - jeszcze jedna szeroka parka w Cefeuszu. Odległe o 14,1" białe składniki charakteryzuje bardzo duża różnica jasności (3,2 vs 8,6 mag). Xi Cep - bardzo interesujący układ o separacji 8,1", widocznej w powiększeniu 48x, choć najlepszy widok uzyskałem w 89x. Obie gwiazdy mają barwę jasnożółtą i znacznie różnią się jasnością. Sigma Cas - to dosyć ciasny układ (3"), rozdzielony w powiększeniach od 89x. Znacznie słabszy drugi składnik momentami ginął w blasku jaśniejszego towarzysza. Eta Per - co za kolory! - soczyście pomarańczowa gwiazda o jasności 3,8 mag i jej biała, znacznie słabsza towarzyszka (8,5 mag) dzieli kątowa odległość 31,4". Miło było podziwiać widok tej parki zawieszonej w polu widzenia. Struve 331 - zlokalizowana nieopodal Ety. Znacznie ciaśniejsza, o separacj 11,9". Składniki o barwie białej, nieznacznie różniące się jasnością. Chi Tau - niezbyt ciekawa, łatwa w małych powiększeniach - obiekt typowo do odhaczenia 118 Tau - to było świetne zakończenie obserwacji. Dosyć ciasny układ (4,7"), białe składniki o niewielkiej różnicy jasności. Powiększenie 48x pokazało je jako "przecinek", w 89x widoczna była już wyraźna przerwa. Stan checklisty: 18/100 Trzeba przyznać, że lista wygląda bardzo ciekawie, a jej realizacja jest możliwa nawet przy użyciu niewielkiego teleskopu. W wielu przypadkach gwiazdy dzieli duża odległość i na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że nie będą stanowiły ciekawego celu. Ale spotkało mnie już kilka miłych niespodzianek, gdy bardzo duże różnice jasności pomiędzy gwiazdami lub bardzo wyraźne różnice barw czynią te obiekty bardzo urokliwymi.
  10. daniel.s

    mobilny sprzęt dla mieszczucha

    To nie jest tak, że bez mikroruchów się nie da prowadzić teleskopu za obiektem w większym powiększeniu. Moim maksymalnym powiększeniem jest ok. 180x i też nie czuję jakiegoś wielkiego dyskomfortu. Ale zwracam na to uwagę, bo to na pewno wymaga trochę wprawy i wyczucia. Pomocne może być stosowanie okularu o większym polu widzenia, tak minimum 60 stopni. Z drugiej strony, ja wcale nie tak chętnie używam dużych powiększeń. Wolę zazwyczaj w moich warunkach obserwować Jowisza przy 125x, niż 180x i mieć ostry, kontrastowy obraz planety, niż pływający placek z takim samym detalem, ale bardziej rozmazanym (ale to może specyfika mojej miejscówki). No i kolejna kwestia - te refraktory nie są stworzone do dużych powiększeń. Akurat miałem do czynienia tylko z "mniejszym bratem" Twojego achromatu, ale myślę, że jego cechy można ekstrapolować. Wyostrzenie obrazu w dużych powerach to już wyzwanie, nie dość że bardzo wychodzą wtedy wady optyczne, to mamy jeszcze taki prozaiczny czynnik, jak dobór ogniskowej okularu. Aby osiągnąć 150x, potrzebujesz okularu 4 mm. Przy prostej konstrukcji okularu typu plossl, orto, odległość od oka jest strasznie mała, a więc do jakiegoś komfortu potrzeba by już większego wydatku. No, ale letnie widoki w szerokim polu i małym powiększeniu refraktora to dla mnie poezja.
  11. daniel.s

    mobilny sprzęt dla mieszczucha

    Brakiem mikroruchów w AZ4 się nie przejmuj. Refraktor 120/600 też nie jest stworzony do bardzo dużych powiększeń, a w małych i średnich płynność działania montażu pozwoli komfortowo prowadzić teleskop. Jeśli chodzi o AZ3 - miałem z nim kiedyś do czynienia i podpisuje się pod wpisem towerfoxa. Ale skoro i tak masz AZ3, to możesz sam sprawdzić przed ewentualnym zakupem lepszego montażu
  12. daniel.s

    mobilny sprzęt dla mieszczucha

    Na jakim montażu planujesz powiesić refraktor? Pamiętaj, że to też nie taki mały kawałek tuby.
  13. daniel.s

    Okulary es do mojej synty 8

    Mimo, że kilka razy polowałem na ES-y, jakoś nigdy nie złożyło się bym je posiadał. Dlatego nie wypowiem się wprost na temat samych okularów, choć liczba opinii na forach z pewnością pozwoliła wyrobić Ci jakiś pogląd. Obserwowałem natomiast przez dłuższy czas Naglerem 13 T6, który posiada bardzo podobną charakterystykę (pole widzenia, niewielki ER), co okulary ES. Mi duże pole i niewielki ER jak najbardziej odpowiadają, natomiast znam takich, którzy wolą odsunąć oko od okularu nieco dalej, dlatego zwracam na to uwagę. Jeśli nie możesz przetestować przed zakupem, to może warto kupić najpierw jednego ESa i zapoznać się tą z konstrukcją. Generalnie widzę, że odrobiłeś pracę domową z praktyki mogę tylko potwierdzić, że ogniskowe w okolicach 14 mm oraz 7 mm (6 to już moim zdaniem absolutny max) będą bardzo użyteczne w newtonie 8". Do tego później coś szerokokątnego w okolicach 22-30 mm (zależy jakie niebo) i masz docelowy komplet. Myślę, że barlow będzie zbędny.
  14. Cześć, fajne że dzielisz się wnioskami, czasem myślę że brakuje na forach takich bardziej krytycznych opinii. To, co piszesz, potwierdza indywidualny charakter wyboru sprzętu. Też staram się podkreślać, że sprzęt należy wybierać na żywo w sklepie. Po pierwsze aby wybrać pasujący mi model, bo jest wiele czynników które mogą powodować dyskomfort: na przykład po moich ostatnich oględzinach lornetek: krótki ER (DO Entry), zbyt długie muszle oczne (np. w SkyGuide 15x70), niekomfortowo małe pole widzenia (Nikon EX 7x50) czy oczywiście wymienione przez Ciebie wady optyczne. Drugi powód kupowania sprzętu w sklepie to wybór najlepszego egzemplarza spośród kilku, tego samego modelu. Pomijając wady, typu odchodząca guma z tubusa, czy paprochy wewnątrz lornetki, może nam nie pasować zbyt luźno działający mostek, czy brak płynności pokrętła ostrości. Niestety taki brak powtarzalności jest też domeną lornetek za kilkaset złotych. Co do wielkości lornetki. Cóż, rozumiem że polecany jako najbardziej uniwersalny jest model 10x50, bo zwyczajnie przez takie obiektywy można zobaczyć pod ciemnym niebem zaskakująco dużo, a jednak jeszcze da się obserwować z ręki. Jednak też jestem przykładem na to, że 10x50 do ręki to za dużo. Po latach użytkowania zamieniłem ją na 8x42 i jest o niebo lepiej. Teraz mogę obserwować znacznie dłużej. Statyw jak dla mnie nie załatwia sprawy, bo zadzieranie głowy do góry przez kilka minut to też nic przyjemnego. Biję się z myślami czy nie kupić dodatkowo 15x70 jako mobilny sprzęt do obserwacji DSów pod ciemnym niebem, ale nie bardzo mam pomysł jak załatwić sprawę montażu aby było komfortowo.
  15. daniel.s

    Podwójne z miasta, czyli nowy plan na nowy rok

    Dzięki Planuję sukcesywnie przez ten rok odhaczać kolejne układy z podlinkowanej listy, jeśli czas pozwoli, to będę dzielił się swoimi notatkami. SCT powiesiłem na AZ4 na aluminiowych nogach. Zestaw miał być mobilny na wyjazdy i poręczny do obserwacji na ciasnym balkonie.
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy pliki cookies w Twoim systemie by zwęszyć funkcjonalność strony. Możesz przeczytać i zmienić ustawienia ciasteczek , lub możesz kontynuować, jeśli uznajesz stan obecny za satysfakcjonujący.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2018)