Skocz do zawartości

Grzesiek

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    390
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Ostatnia wygrana Grzesiek w dniu 3 Sierpnia

Użytkownicy przyznają Grzesiek punkty reputacji!

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Zamieszkały
    świętokrzyskie
  • Interests
    astronomia, technika, książki

Ostatnie wizyty

5058 wyświetleń profilu

Grzesiek's Achievements

Wega

Wega (10/14)

  • Reacting Well Rare
  • Very Popular Rare
  • First Post
  • Collaborator
  • Week One Done

Recent Badges

557

Reputacja

  1. 02.08.2021 Wiedziałem że warunki dopiszą. Ale na krótko. Wczesnym wieczorem dość zdrowo popadało, a następne ławice chmur powinny pojawić się jakoś po północy. W ciągu dnia nie było przy tym gorąco, więc również bez problemu tropikalnej wilgoci. Nie stać mnie ostatnio na ambitne obserwacje. Choć niebo ciągle zachwyca jak i 20 lat temu. Ale wtedy nie miałem takiego sprzętu; stumilimetrowe soczewki bez problemu rozbijają M22 na pojedyncze gwiazdki. Jakaż ta gromada jest ogromna! W tym samym czasie M13 widoczna co prawda gołym okiem, ale przez tę samą lornetę to numer 22 jest królową gromad kulistych. Nieopodal i w zasadzie niejako przypadkiem (bo celem była już Laguna -M8), wpadła jeszcze NGC 6553. Teraz - kiedy spoglądam do atlasu, nie pamiętam czy widziałem również słabszą NGC 6544. Za to same mgławice M8 i M20 to iście baśniowa kraina. Obie wyraźnie podzielone na kilka mniejszych obszarów, a dokoła co chwila również jakieś punkty przykuwają uwagę: ciasny układ podwójny? Słaba gromada kulista? A może prawie punktowa mgławica? Jedna z rzeczy, które najbardziej mi się podoba w lornetach to takie swoiste "stereo obrazu". Genialnie jest skanować duże bogate w gwiazdy obszary jak M24, Mgławicy Ameryka Północna czy okolice na zachód od M11. Świetnie wygląda moment uchwycenia konturu takich gwiezdnych chmur. Właśnie przysłonięta pyłami (chyba B111) zachodnia granica Drogi Mlecznej zawsze wywołuje u mnie uczucie, że niebo tam się gotuje i aż kipi. Takie obrazy są przy tym plastyczne i mają swoją głębię. Mam nadzieję, że lorneciarze wiedzą co mam na myśli. A powyżej Orzeł i jego ciemne, kosmate "E". Ech, pomimo iż nie było jeszcze nocy w sensie astronomicznym, to kontrast po takim deszczu był genialny. Na tyle, że całkiem przypadkiem wpadłem na kulkę NGC 6760. Wiem, że tam w pobliżu są też jakieś ciemne farfocle, ale nie poświęciłem temu obszarowi więcej niż minutę. Do moich szlagierów letniego nieba zaliczam na pewno gromady otwarte IC 4756 oraz NGC 6633. Ta pierwsza jest naprawdę ogromna (idealna byłaby lorneta 15x70 albo i mniejsza). Engiec ma jaśniejsze składniki. Jeśli ktoś ich nie kojarzy - naprawdę warto spojrzeć. W tej okolicy złapałem jeszcze majestatyczne M10-mniejsza i M12 większa a ponadto zdradzająca jakieś symptomy nieregularności kształtu, czy mi się coś wydawało? Był oczywiście Veil, widoczny od razu - no przynajmniej ta "rogalowata" część, oraz ta stykająca się z najjaśniejszą w tamtej okolicy gwiazdką z numerem 52. Była, jak już wspomniałem, przepięknie skontrastowana i kipiąca Ameryka. Była też M27. No, tutaj zatrzymałem się na dłuższą chwilę. To co wyzerkałem, to mgławica o wyraźnie "ósemkowatym" kształcie. Z niejednorodnością i różnym odcieniem struktury. Nigdy jej tak pięknie nie widziałem przez żadną lornetkę. A może w ogóle włączając również teleskopy, bo wokół była przestrzeń, mnóstwo gwiazd, niesamowita plastyczność obrazu i jakieś takie dziwne odczucie, że to dziura w firmamencie, przez którą sączy się światło z innego świata. Czystego nieba!
  2. Nie poznaliśmy się nigdy osobiście, ale Forum Astronomiczne bez Jacka E. ? - To już samo w sobie brzmi dziwnie. Wyrazy współczucia dla bliskich Jacka.
  3. Poleci ktoś jakąś fajną miejscówkę na sierpniowy nów w Bieszczadach? 🙂

    1. Pokaż poprzednie komentarze  2 więcej
    2. Grzesiek

      Grzesiek

      Dzięki. To miejsce znam i najprawdopodobniej też będą chciał się tam pojawić w tym czasie 😀.

    3. Grzesiek

      Grzesiek

      D**a, nie ma już miejsc.

    4. Alice

      Alice

      Ulala to wróży obecność sąsiadów podczas naszego mini-zlotu, czyli trzeba będzie jechać na przełęcz na obserwacje i dobrze, bo lepsze niebo i mniej wilgoci 🙂

  4. Cena importu kontenera towaru z Chin wzrosła ostatnio o ok. 800%. Mówię tu o koszcie samego transportu. I to jest raczej główna przyczyna tego szaleństwa. Europa się budzi... z ręką w nocniku.
  5. Cześć, z chęcią kupię książki na temat radzieckich i amerykańskich programów lotów kosmicznych, najlepiej z akcentem na lądowanie na Księżycu. Interesują mnie książki w języku polskim lub angielskim. Grzesiek
  6. Jako wielbiciel lornet ( czytaj- raczej niewielkich powiększeń) szczersze nienawidzę tych galaktyk położonych tuż obok słabych gwiazdek. Ale zobaczymy (a może i nie) co tam oferują w 25x100. Ależ miło Cię znów czytać.
  7. Miałem MAKa 180/2700 no i to był zdecydowanie instrument do takich rzeczy. Niestety tylko do takich. No dobra, jeszcze Jowisz + Saturn. To bardzo indywidualna kwestia podejścia. Ja z biegiem czasu wolę "mniej, a częściej" - czyli lornetki 10x42 + 25x100 + brakujące ogniwo, którym jest chyba jakiś refraktor.
  8. Super sprzęt. Dzięki za ten opis no i... tak zwyczajnie, po polsku - zazdroszczę 😉. Sam przymierzam się do soczewki 100-120mm. Fajnie poczytac o czym co nie jest SW, Vixenem, czy innym TSem😀. Rozumiem, że maksymalnie miałeś w wyciągu 4,7mm, to jest pow. 150x? Jak wtedy oceniasz jakość obrazu? To będzie max? No i jak Księżyc?
  9. Macie zdrowie ludzie.... I stanowczo za dużo czasu. Może jednak ktoś z moderatorów mógłby zareagować?
  10. Trochę jednak to niejednoznaczne. Doprecyzujesz?
  11. Nie obraź się, ale pytanie trochę z kategorii: Boże Narodzenie, czy Wielkanoc 😀. Niemniej jednak, wiedza o preferencjach innych, też coś wnosi do naszego życia, więc: jak dla mnie absolutnym faworytem są lornety 15(16)x70. To jest już ponad 4 stopnie pola i powiększenie wyciągające jednak zauważalnie więcej niż 10x. Jeśli miałbym mieć jedną lornetkę, to byłaby to właśnie jakaś z takimi parametrami. Tak jak piszesz, widok takich eMek Woźnicy, Gromady Podwójnej, okolic M11, mgławic w Strzelcu, czy pól gwiazd w Łabędziu daje i zasięg i dużą przestrzeń oraz kontekst. A propos tego ostatniego - widzieliście kiedyś na przykład taką parkę razem?
  12. Dzięki za ten O.T. Pod takim moim wiejsko-podmiejskim niebem 5,6-6,0 NELM), galaktyczka nie stawia żadnego oporu w APM 25x100. Pierwsze co rzuca się oczy to oczywiście ta jasna gwiazdka i ona trochę rozprasza uwagę, kiedy chce się wycisnąć coś więcej. O ile dobrze pamiętam, to ta druga, dużo słabsza gwiazda, po drugiej stronie, też się pokazuje, co - uwzględniając bardzo jasne, wręcz "gwiazdowe" jądro, momentami sprawiało wrażenie patrzenia na 2-3 świetlne punkty skąpane w słabej poświacie.
  13. E tam, żadna zbrodnia. Choć u mnie to nigdy nie działało. Swoją drogą, może masz po prostu czyste szyby...😉. Nie to co ja😁
  14. A ja się nie zdecydowałem wyjść wczoraj, głównie powodu tych lawic chmur. Ale ja mieszkam jednak bardziej na północ. Daj znać, gdybyś chciał kiedyś wyskoczyć 40 minut od Kielc pod naprawdę przyzwoite niebo 😀
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2020)