Skocz do zawartości

Damian P.

Użytkownik
  • Zawartość

    457
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    7

Ostatnia wygrana Damian P. w Rankingu w dniu 31 Grudzień 2019

Damian P. posiadał najczęściej polubioną zawartość!

Reputacja

1057 Excellent

O Damian P.

  • Tytuł
    Wega
  • Urodziny 16.06.1989

Profile Information

  • Płeć
    Male
  • Zamieszkały
    Włodawa

Converted

  • Miejsce zamieszkania
    Włodawa

Ostatnie wizyty

2830 wyświetleń profilu
  1. Przyglądałem się w styczniu Trapezowi w 10/50 i byłem w zasadzie niemal przekonany, że widzę gwiazdkę, która ma doklejone jakby uszy od strony północnej. Skojarzyło mi się to trochę z obserwacją gromady kulistej G1 w Andromedzie przez teleskop. Mam też opis sprzed ponad sześciu lat, gdzie wspominam, że w lornetce 15/70 (SkyMaster) dostrzegłem cztery mocno przytulone do siebie składniki. Co do teleskopu, to pamiętam, że widziałem chyba składniki E i F, na pewno jeden z nich, ale chyba raczej dwa.
  2. Jakąś godzinkę temu wystąpił u mnie ów błąd przy próbie logowania. Pierwszy raz od miesiąca. Win 7, firefox.
  3. Kilka lat temu coś tam widziałem. Z tego co wiem, zawsze było to kilkanaście kilometrów od Włodawy i podczas dobrej przejrzystości powietrza. Luty 2015. "Gołym okiem przyglądałem się dość długo M44. Udało mi się wyodrębnić co najmniej dwie gwiazdy, z czego jedna, prawie centralnie w środku, czasem widniała ledwo po spojrzeniu na wprost. Podczas tego starałem się zakrywać długopisem bardzo jasnego Jowisza, lekko go przygasając." Marzec 2015. "Dorwałem potem w końcu M67 gołym okiem. Nie było to łatwe zadanie, jednak słaba, jakby lekko owalna plamka, pojawiała się pomiędzy parkami gwiazd. Zakrywałem przy tym długopisem lub palcem, bijącego po oczach nieopodal Jowisza. Był także moment, że w Żłóbku widziałem na wprost, dość dobrze, dwie gwiazdy." Odnośnie gwiazd podwójnych, to nigdy nie zwracałem na nie celowo uwagi, jednak chyba niektóre z wyżej wymienionych, załapały się na moich szkicach z lornetki 10/50, sprzed kilku lat. Dziś wróciłem do tych szkiców i pobawiłem się od nowa trochę obróbką; przyciąłem trochę ogonków i zmniejszyłem oraz rozjaśniłem kilka głównych gwiazd.
  4. Też miałem o to zapytać na forum, zachowałem sobie nawet screen, ale to było 2 stycznia i jakoś od tamtej pory był spokój. Używam Firefox.
  5. Spora jasność centralnej części mgławicy, która świeciła wczoraj tak wyraźnie w teleskopie, zachęciła mnie dziś do skierowania tam lornetki 10/50. Wygląda na to, że obiekt jest widoczny w takim sprzęcie i nie jest bardzo trudny. Nie wiedziałem co zastanę w 10/50, więc zapamiętałem to, co widziałem. Dwie gwiazdki (HD 28281 oraz HD 279970) i mglisty kłębek światła, który wyznaczał czubek trójkąta z tymi gwiazdami. Upewnienie się później w domu, że właśnie tam mniej więcej świeci NGC 1579, było już tylko formalnością.
  6. Dorwałem dziś NGC 1999 w Nikonie 10/50. Początkowo było trudno, ale wraz z postępującą adaptacją wzroku, mgławica pojawiała się coraz bardziej ochoczo, w końcu stała się widoczna niemal przez sto procent czasu zerkania. Przypominała co prawda tylko słabą gwiazdkę - nie byłem w stanie stwierdzić czy rozmytą - ale satysfakcja spora. Lokalizacja pewna; zapamiętałem dokładnie dwie gwiazdki 9.7mag, tuż na zachód, a także położenie zapamiętane wcześniej w domu się zgadzało i NGC 1999 tworzyła z pewną mglistą parką na wschód oraz innym słońcem na północ, niemal kąt prosty (minimalnie ostry). Chwilami miałem wrażenie, że tuż nad mgławicą i lekko w prawo, błyska co pewien czas gwiazda 10.6 mag, ale już bez pewności.
  7. Niee, Łukasz już szkicował wcześniej Przynajmniej wiem, że tutaj.
  8. Damian P.

    C/2017 T2 (Panstarrs)

    Przypomniałem sobie dziś o tej komecie stojąc na podwórku, więc wycelowałem teleskop 12" w Chichoty Dostrzegłem ją od razu, świeciła bardzo wyraźnie po lewo od Gromady Podwójnej, mieszcząc się z NGC 884 w jednym polu okularu 25mm, a także częściowo w okularze 14mm. Nie byłem pewny czy widać warkocz, jednak wydawało mi się, że nie jest tylko okrągłą kulą światła.
  9. Wycelowałem dziś 12" w NGC 1579. Mgławica zaskoczyła mnie pozytywnie swoją jasnością. Widoczna od razu i bardzo wyraźnie. Najbardziej w oczy rzucała się jasna część, tworząca pewien trójkącik z pobliskimi gwiazdami, jednak odniosłem silne wrażenie ogólnej poświaty wokół, szczególnie chyba na południowy zachód od jasnej części. Owa część była na tyle jasna, że wsadziłem okular 4,7mm; w powiększeniu 319 razy skrawek wciąż był dobrze widoczny.
  10. Udało się dostrzec dziś UGC 2885 w moim 12" teleskopie. Galaktyka była dość trudnym wyzwaniem i zobaczyłem ją całkiem pewnie dopiero po kilku-kilkunastu minutach, jako podłużną smugę światła, wyrastającą na południowy zachód od gwiazdy HIP 18182, celującą dokładnie pomiędzy dwie pobliskie gwiazdki 10.9 oraz 11.7mag, nieco bardziej w tę jaśniejszą. Ową poświatę chyba dostrzegałem na długo wcześniej, już na początku i jeszcze w powiększeniu 60-krotnym, jednak była zbyt ulotna i upewniłem się dopiero po długim czasie, w 107 razy, gdy stała się obiektem ewidentnym. Nieco później, chwilami odniosłem także słabe wrażenie, że na tle galaktyki, obok HIP 18182, przebłyskuje mały, mglisty punkt, który mógłby być jej jądrem, jednak wrażenie było zbyt ulotne i krótkie. W międzyczasie udało się zobaczyć także bardzo słabiutkie światełko galaktyki UGC 2881, pochodzące chyba od jej jądra. Obiekt tworzył z pobliską parką gwiazd cienki trójkąt. Próbowałem wypatrzeć również IC 2005, leżącą na tle mgławicy NGC 1499 Kalifornia, jednak tutaj nie było nic. Jednakże miałem silne wrażenie, że wszędzie wokół i dalej, tło wypełnia coś wielkiego i mglistego.
  11. Damian P.

    Brak pogody

    Nie ma to jak szykować się niemal dwie godziny, zapakować samochód prawie po sam dach (z przodu, na siedzeniu, leżą jeszcze trzy lornetki), a gdy wszystko gotowe, wyjść z domu i spojrzeć na to cudownie zachmurzone niebo, które chwilę wcześniej wręcz kipiało od nadmiaru gwiazd, przy zachodzącej Wenus.
  12. Wróciłem dziś do Lambdy Arietis w lornetce 7/35. Tym razem upewniłem się co do składnika B, który okazał się być widoczny przez cały czas i na wprost, jako bardzo maleńki punkcik światła, wyraźnie odseparowany. Ponownie zrobiłem porównanie z układem Mintaka w Orionie, który również okazał się być widoczny przez cały czas i na wprost. I znów ciężko było stwierdzić, który z tych układów jest trudniejszy, niemniej, gdy przyjąłem wygodną pozycję, wydawało mi się, że Mintaka, mimo jaśniejszego towarzysza, jest nieco łatwiejszym celem. W 10/50 oba układy były bardzo wyraźnie widoczne.
  13. Nie tak dawno przyniosłem teleskop z podwórka. Głównym celem był wyżej wymieniony OT. Najpierw jednak wycelowałem tam lornetkę 10/50 i ku mojemu zaskoczeniu zauważyłem okrągłą poświatę wokół gwiazdy TYC 2342-624-1, o jasności 10.6mag, tworzącej razem z innymi gwiazdami niezbyt jasny, niewielki trapez. Obserwowałem ją wiele minut, popatrując na inne okoliczne gwiazdy, które nie generowały takiej mgiełki. Następnie wycelowałem tam teleskop 12". Muszę przyznać, że przez długi czas zwyczajnie byłem przekonany, że zaparowały okulary albo LW, więc stanąłem przed wylotem tuby i ogrzewałem lusterko, otulając je dłońmi przez kilka minut. Niby odrobinę się polepszyło, lecz wciąż obraz był bardzo mętny. Wycelowałem w inny rejon nieba, następnie w M42 w Orionie i okazało się, że wszystko jest w porządku, a mgławica wyglądała pięknie w powiększeniu 60-krotnym z lśniącym trapezem. Wróciłem do NGC 1333 uznając, że tak ma być. Mglistość wokół gwiazdy TYC 2342-624-1 była widoczna w zasadzie bez kłopotu, ale nie byłem szczególnie zadowolony z samej okrągłej poświaty, zdawałem sobie też powoli sprawę, że chyba tonę w odmętach ciemnych mgławic, które otulają ten rejon. Postanowiłem jednak, że zostanę tam dłużej i po pewnym czasie zacząłem dostrzegać, że w kierunku południowo zachodnim światło kumuluje się bardziej niż w inną stronę, tworząc pewnego rodzaju niezbyt wyraźną wypustkę. Zachęcony tym odkryciem obserwowałem dalej. W miejscu tym, po upływie kolejnych chwil, zacząłem wyróżniać mglisty kłębek światła, a zaraz potem dostrzegłem kolejny, o wiele słabszy, niby gwiazdowy, bliżej TYC 2342-624-1. Zapamiętałem dokładnie położenie względem dwóch najbliższych gwiazd "trapezu" 10.6 oraz 10 mag. Po powrocie do domu okazało się, że były to dokładnie te same miejsca, które dostrzegł Łukasz i oznaczył żółtymi strzałkami. Okular, który głównie używałem to 14mm i powiększenie 107 razy.
  14. Ponad godzinkę temu wróciłem z podwórka. Powyższy OT, jak i samo wyzwanie rozdzielenia układu Lambda Arietis w lornetce 10/50, było dla mnie idealną propozycją na dziś. Z małym uczuciem żalu patrzyłem jak niebo wieczorem robi się czyste, lecz noc nie czarnieje i wszystko wokół pokrywa księżycowy blask, choć Księżyc sam w sobie świecił pięknie - idealnie na spacer po polnych drogach. Gdy poszedłem któryś raz do kotłowni, by podłożyć do pieca, patrzyłem na jasny Księżyc i inne gwiazdy, i przypomniałem sobie nagle o tym wyzwaniu. Wkrótce potem wyszedłem na dwór obładowany trzema lornetkami (15/70, 10/50 i 7/35). Rozsiadłem się w starym fotelu i celując w Barana, przyłożyłem do oczu Nikona 10/50. Mimo drgań niemal od razu dostrzegłem, że się udało. Jednak żeby nie stroić sobie żartów i być poważnym, wyniosłem z garażu poważną broń, mojego żurawia, którego zbudowałem kilka miesięcy temu. Teraz układ Lamda był widoczny z łatwością; jasny, białawy (może jasnożółty) składnik A, oraz znacznie słabszy, ale wyraźny składnik B. Kolor towarzysza był bardzo trudny do określenia, ale miałem silne wrażenie, że niebieskawe zabarwienie jest całkiem stosowne, choć czytając wcześniej opis, mogłem je sobie wyobrazić nieco na siłę i mógł być po prostu blady. W tej lornetce spojrzałem także na układ 30 Ari; składnik od strony wnętrza "trójkąta" był nieco słabszy. SkyMaster 15/70 poszedł w odstawkę, natomiast zainteresowałem się małą Tasco 7/35. Niestety nie ma ona gwintu i musiałem położyć ją na Nikonie i obwiązać paskiem na szyję. Zadziałało. Wynik? Cóż, przez pierwsze kilka dobrych minut byłem w zasadzie przekonany, że widzę towarzysza, niezwykle słabego, niemniej pojawiającego się wielokrotnie, lecz potem zacząłem majstrować przy ostrości i prawym okularze, i składnik B, o ile tam był, znikł. Być może tam jeszcze wrócę, ale jestem w zasadzie pewny na 99 procent, że 7/35 dała radę. W 10/50 Lambdę Arietis porównywałem do układu Mintaka w Orionie. Trudność była podobna, choć główny składnik Mintaki świecił o wiele mocniej. Muszę przyznać, że ta obserwacja była dla mnie bardzo przyjemna i spędziłem przy tym sporo czasu. Fajnie też od czasu do czasu nie przejmować się w ogóle adaptacją wzroku. No i żuraw. Używam go niezwykle rzadko i już prawie zapomniałem jak pięknie wygląda kosmos w lornetce z idealną stabilizacją. Oprócz podwójnych bardzo podobał mi się dziś Pas Oriona ze słabszymi gwiazdami gromady Collinder 70.
  15. Na pewno coś tam zobaczysz, jak napisali poprzednicy. Nie wiem tylko czy już wcześniej obserwowałeś niebo przez jakiś sprzęt, więc jeśli widziałeś tylko M45, to przeszukiwanie gwiazdozbioru na chybił trafił (wnioskuje z opisu, że tak mniej więcej to wyglądało) nie wiele Ci da. Spróbuj zapamiętać położenie jakiegoś konkretnego obiektu w Stellarium (lub mieć ze sobą jakąś mapkę) i wycelować w to samo miejsce na niebie. No i jedną z ważniejszych rzeczy jest adaptacja wzroku do ciemności. Teraz dodatkowo na niebie będzie coraz większy Księżyc, więc obiekty mgławicowe będą ginęły w jego blasku.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy pliki cookies w Twoim systemie by zwęszyć funkcjonalność strony. Możesz przeczytać i zmienić ustawienia ciasteczek , lub możesz kontynuować, jeśli uznajesz stan obecny za satysfakcjonujący.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2019)