Skocz do zawartości

JSC

Użytkownik
  • Zawartość

    56
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

12 Good

O JSC

  • Tytuł
    Regulus

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Zamieszkały
    Gdansk/Slupsk

Converted

  • Miejsce zamieszkania
    Słupsk

Ostatnie wizyty

620 wyświetleń profilu
  1. JSC

    Naos

    Zamiast pisać durnego posta, lepiej byś w tym czasie poczytał o tej gwieździe...
  2. Jak da duże powiększenie na Księżyc np. okularem 6mm, to filtr księżycowy nie będzie potrzebny. Generalnie dobrze byłoby mieć ze trzy okulary (oprócz tego 25mm co masz): 6mm, 9mm (lub 10mm), oraz 12mm (12,5mm). Jesli 6mm to musi być okular z dobrą transmisją i punktowością - najlepiej ortoskopowy BCO 6mm, ale trzeba trafić na dobry seeing i planety wysoko nad horyzonetem, aby go wykorzystać https://deltaoptical.pl/okular-baader-classic-ortho-6-mm-1-25-quot 10mm tez polecam BCO ortoskopowy, 12,5mm BCO nie produkują, więc obojetnie jaki, ale lepiej z małą ilościa szkła - może byc Kellner, bo przy f/13 (a taka światłosiłę ma 70/900) będzie sie dobrze spisywał. To planetarny teleskop, z małym przelotem wyciągu, więc okularów o większej ogniskowej niż 25mm raczej nie ma co zakładać. Najjaśniejsze obiekty mgławicowe będą jednak pod ciemnym niebem widoczne, a raczej "zauważalne", tak więc mozesz śmiało spróbować je odszukać, chociaż domeną tego refraktorka są: Księżyc, planety i gwiazdy podwójne (ja rozbijałem epsilony w Lutni 5mm orto BGO, który czasem przydawał się równiez na Ksieżcyc, ale do planet używałem zwykle coś ok. 9mm...12mm). Fltry do małej aperury raczej niewiele dadzą, jesli nie pogorszą. Mozesz próbować wyłuskiwać detale DSów zwiekszając powiekszenie, co ściemnia cały obraz, ale w tym przyciemnia także tło i przy zaświetlonym niebie może pokazać więcej (pomimo mniejszej źrenicy wyjściowej).
  3. JSC

    Pokaz nieba SŁUPSK.

    Kurcze... akurat jutro nie mogę... :(
  4. To zależy głównie od źrenicy wyjściowej i zaświetlenia nieba, przy mniejszych DSach także od powiększenia.
  5. Warto zwrócić uwagę, ze wielkość obrazu a rozdzielczość obrazu to dwie zupełnie różne rzeczy, a widzę ze sporo ludzi to miesza.
  6. Taki eksperyment z szacowaniem odległości lub liczby to ma podstawy, aby się udać. Ale to i tak polega na doświadczeniu oceniających. Gdyby zapytać o oszacowanie odległości np. na Księżycu do jakiejś skały to już byłby problem, bo tam odległości wydaja się inne niż w ziemskiej atmosferze. Tak samo gdyby zapytać ludzi z dwa tysiące lat temu czy Ziemia jest płaska czy kulista. Obecnie padłoby pewnie więcej odpowiedzi, ze jest kulista, ale to tylko z uwagi na posiadaną już w danej dziedzinie wiedzę ogólną.
  7. 999 :) O co do istoty eksperymentu - przypomina mi się stary dowcip o muchach. "Ludzie jedzcie gówno - miliardy much nie mogą się mylić"
  8. JSC

    Budowa teleskopu

    Vixen jak najbardziej, ale mają oprócz swoich konstrukcji także klony. Czy klony są lepsze z logo Vixena, to nie wiem. Może mają większy reżim jakościowy, może inne warstwy? Na pewno mają inną - wyższą cenę W każdym razie warto iść w jakość przy teleskopie planetarnym. Przy teleskopie mgławicowym bardziej opłaca się iść w ilość cali
  9. JSC

    Budowa teleskopu

    A jaki mógłby miec fan długi refraktorów 😍 ? Mam rafraktorek Vixena 80/1200 (i dość długo go nie zmieniam na inny) - znakomicie nim sie obserwuje Księzyc, planety, gwiazdy podwójne. Sa nim osiagalne takie szczegóły jak Wielka Czerwona Plama na Jowiszu. Szczelina Cassiniego w pierścieniu Saturna, czapy lodowe i "morza" na Marsie. Sa nawet dostrzegalne małe kraterki w karaterze Plato na Ksiezycu. Powiekszenia na Ksieżyc to u mnie rzedu 150x, a nawet 200x (szczególnie do gwiazd podwójnych jest to standard, ale i na planety czasem tez). Z tym, ze mam tez oryginalny montaz, (EQ) bardzo stabilny, co jest ważne, szczególnie dla poczatkujacych, aby wyeliminowac drgania. Co do powiekszeń to polecam stoswoac różne nawet podczas jednej sesji obserwacyjnej i do jednego obiektu. Nie mam ciśnienia na duże apertury, ale myśle nad refraktorem tym co zalikowałem czyli Starwafe ED f/11 lub klasycznym achromatem 100mmm f/15, ale w gre wchodzi chyba ten pierwszy, bo piersze opinie o nim sa bardzo obiecujące. Jesli byłbys fanem DSów, a w szczególnosci gromad kulistych, to jednak taki teleskop bedzie zbyt mały, aby podziwioac ich piekno w postaci rozbijania do samego końca na poszczególne gwiazdy, zobaczysz je, ale w postaci mgiełek z ewentualnymi pojedynczymi gwiazdkami. ma to tez i swój urok, ale do DSów zdecydowanie potrzena jest duzo wieksza apertura. Chociaz są przeciez DSiarze lornetkowcy i im nie przeszkadza mała apertura lornetki...
  10. JSC

    Budowa teleskopu

    Na pewno przy takiej samej srednicy, soczewka (dobra soczewka) dal lepszy obraz niz lustro, a zwłaszcza w przypadku oglądania obiektów z duzymi powiekszeniami. Tak jak pisałem refraktory są bardzo dobre do miasta i zastosowań paletarnych. Duze Newtony sa bardzo dobre na warunki wiejskie i wyśmienicie sprawdzają się do zastosowań mgławicowych. Uważam, ze do miasta z powodzeniem wystarczy refraktorek 80mm, mak 100mm. Lepiej jednak refraktor 100mm i mak 127mm. To sa takie minima. Mowa oczywiscie o doskonałej optyce. Jesli jestes fanem Dobsona, to spokojnie mozesz zakupic Newtona 150/1200 lub mniej poręcznego 200/1200. Tylko musisz sie zastanowic jak i przede wszystkim z jakiego miejsca bedziesz obserwował.
  11. JSC

    Budowa teleskopu

    No i że opłaca sie robić Newtona, ale o znacznie większej średnicy niż gotowe fabryczne, dostępne za niewielkie pieniądze na rynku wtórnym. Ale trzeba mieć dużą wiedzę i zdolności do "majsterkowania"
  12. JSC

    Budowa teleskopu

    Generalnie to wszystko można zobaczyć już w znacznie mniejszym powiększeniu i stosunkowo malutkim teleskopie typu SkyLux 70/700. Oczywiście im większy teleskop, to przy odpowiednim seeingu możesz sobie ustawić większe powiększenie. Zresztą nawet przy słabym seeingu dla niektórych większe powiększenie jest lepsze. Newtona 150/750 lub 200/1200 nie będzie się opłacać robić (opłaca się jedynie z punktu poznawczego), ale to juz Wesslel o tym napisał... Natomiast opłaca sie kupić celę z soczewkami do długiego refraktora achromatycznego i samemu dorobić tubę. W tym wypadku soczewki jednak trzeba zakupić za granicą (co w obecnych czasach nie jest jakimkolwiek problemem). Teraz co do samego teleskopu do miasta. Ja sam obserwuję z miasta (oraz terenów podmiejskich z nawet dość ciemnym niebem) i w/g mojej opinii nie opłaca się przy zaświetlonym niebie oglądać DSów nawet teleskopem o duzej srednicy. Dostrzegalne sa tylko te najjaśniejsze, ale to tylko ich częśc, a tło będzie jasnoszare - wygląda to dość nieciekawie... Bardziej opłaca sie 2x mniejszy i bardziej mobliny teleskop i wyjazd z nim poza miasto. Tak wiecej zobaczysz ze słabych obiektów mgławicowych. W mieście natomiast z duzym powodzeniem oglądać możesz Księzyc (zalecam powiekszenia ponad 150x), planety oraz gwiazdy podwójne, karbonowe, oraz tak jak pisałem te najjaśniejsze DSy, ale widok w ich przypadku będzie dość skromny. Zasada powiekszenia 2xD jest tylko taka orientacyjna. Przy dobrej optyce i seeingu mozesz spokojnie dawać 2,5xD (nawet na Księzyc i planety). Przy złej optyce nie wyciagniesz nawet 1xD. Ten teleskop, który zalinkowałeś jest typowym teleskopem "planetarnym". Planetarny teleskop to taki który ma mała światłosiłę, ale przez to daje bardzo ostry i kontrastowy obraz, tak potrzebny w dostrzeganiu szczegółów. Planetarny teleskop jest idealny do miasta. Pomimo, ze Bresser 102/1350 jest dość długi, to jednak jest on przeznaczony dla "poczatkujących", ze wzgledu na nieco gorsze wykonanie. Ale jest tani :). Przy średnicy soczewki 100mm oraz świtłosile f/13,5 jest np. gorszy (daje gorszy obraz i mniejsze mozliwe powiekszenie) od dobrego refraktora o średnicy 80mm i światłosile f/15 lub 80mm ED o światłosile f/7,5 Do miast polecałbym poczatkującym jak najlepszy refraktor. Jesli jest mozliwość to jak najdłuzszy, ewentualnie telskop Maksutowa. Jesli teleskop ma byc równiez na wyjazdy to mozna sie pokusic o bardziej "uniwersalny", czyli taki z którym osiągniesz źrenicę 5mm-6mm, ale o jak najmniejszej światłosile i jak najwiekszej srednicy. Telskop to połowa sukcesu, druga połowa to montaż i okular. Na rynku pojawił sie akurat dość idealny "miejski" refraktor Starwafwe Ascent 102ED f11, który moze przebić pod wzgledem jakości obrazów i uzyteczności refraktor SkyWatcher 100ED. https://www.altairastro.com/Starwave-ASCENT-102ED-F11-Refractor-Telescope-Geared-Focuser.html Pisałeś o możliwości wykonanieą refraktora własnoręcznie. W takim wypadku opłaca się (i to bardzo) refraktor achromatyczny o swiatłosile f/15 (4", 5" a najlpiej 6"). Takie refraktory dają idealne obrazy, ale są długie i wymagają dość dobrego montażu. Takie teleskopy maja wielu fanów ( w tym i mnie ), ale niestety w Polsce nie są praktycznie znane i dostępne - tutaj królują wykonane własnoręcznie Newtony. PS Gdybyś chciał poczytać (a jeszcze nie znasz tego wątku), to tutaj nie tak dawno temu założyłem wątek właśnie o budowie długiego achromata https://www.astromaniak.pl/viewtopic.php?f=5&t=51830 . Znajdziesz w nim m.in. linki do sklepów z gotowymi obiektywami do budowy refraktorów.
  13. JSC

    Budowa teleskopu

    Budowa teleskopu to świetna sprawa i szczerze zachęcam, ale sądzę, że na razie powinieneś jeszcze liznąć więcej teorii. No chyba, że chcesz uczyć się w czasie budowy teleskopu - też tak można, tylko, że wtedy będzie to budowa po omacku, bez znajomości tego co się buduje. Poczytaj o teleskopach, o optyce, o powiększeniach, o ogniskowych itd..., rozrysuj bieg promieni świetlnych w tubie, poczytaj o rodzajach okularów... Gdybyś miał jakieś wątpliwości to śmiało pytaj - na pewno uzyskasz odpowiedzi. Gdy sam trochę o tym wszystkim poczytasz, to sam dojdziesz do wniosku czy warto zostawić te okulary (a właściwie to, że nie warto) Okulary w tym Optisanie to Huygensy i Ramsdeny o średnicy 0,965 cala (jeśli dobrze widzę na fotkach tego teleskopu w internecie) i zapewne marnej jakości. Włożyć to w wyciąg oczywiście można (stosując odpowiednią przejściówkę, dostosowaną do średnicy wyciągu), nic się złego nie stanie ani z teleskopem, ani z Twoim okiem. Niemniej jednak obraz na pewno nie będzie dobry, a zwłaszcza w światłosilnym teleskopie. Zakup okularów jest ściśle powiązany z parametrami teleskopu. Zależy jakie chcesz uzyskać powiększenia , źrenice wyjściowe, pole wycinka nieba, czy ma być do oglądania planet, czy mgławic, czy może gwiazd podwójnych... Jakie zamierzasz zakupić lustra?
  14. JSC

    najlepsze i najgorsze okulary

    Z tym małym ER i parowaniem, to się nie zgadzam. Jeszcze nigdy mi nie zaparowały orciaki w metalowej obudowie, natomiast zdarzało się, ze okulary z dużym ER jak najbardziej, bo po prostu zdarzało się, że zachuchałem sobie soczewkę przy dużej odległości od oka. Ja cenię w okularach przede wszystkim jakość obrazu. Z polem to tez nie jest tak, że zawsze im większe tym lepsze, bo przy dużych powiększeniach w obserwacjach szczegółów, to im mniejsze tym lepsze - oko nie omiata mimowolnie całego kadru, a zmuszone jest obserwować jeden konkretny punkt. Oczywiście są też obiekty, gdzie duże pole jest konieczne... Uważam, ze warto mieć przynajmniej trzy ogniskowe okularów oraz dodatkowy czwarty o ekstremalnie małej ogniskowej na ekstremalnie dobre warunki (zwykle przydaje sie taki do oglądania podwójnych praktycznie w każdych warunkach) Z konkretnych okularów to polecam orciaki BCO, BGO, CircleT (zapewne podobne są UO, Fuijama, Takhashi, Antares czy Edmund, ale nie mam takich, więc trudno mi powiedzieć). Z okularów, które mile mnie zaskoczyły to RKE Edmunda - dają nawet bardziej ostre i klarowne obrazy od wymienionych tu ortho i to niezależnie od uzyskiwanego powiększenia. Do teleskopów o małej światłosile idealne są też Kellnery - ale nie te badziewne plastikowe, a przynajmniej te w metalowej obudowie. to tak w formie dygresji..., bo konkretnie do Dobsona 12" to raczej stajnia TV czyli Naglery, Ethosy, Delosy, z czym innym nie ma co podchodzić do tematu Aaaa... i jeszcze najgorsze... to te w plastikowej obudowie z cienkościenną aluminiową tulejką.
  15. Obwódka to jest pikuś... (pewnie znacznie pogorszona przez optykę smartfona). Najgorsze są fioletowe cienie na kraterach (przy bardzo dużych powiększeniach). Czerń jest fioletowa, a nie czarna. Można to wyeliminować programami graficznymi, niektóre aparaty mają nawet wbudowaną funkcję likwidacji aberki chromatycznej, ale to zaciera szczegóły, degraduje kontrast. Przycięcie apertury w zasadzie załatwia sprawę, jak to już tutaj pisano. Przycięcie tego 120/600 do 80mm daje w miarę komfortowy obraz. lepiej jednak przyciąć do 50mm-60mm, wtedy AC będzie wyeliminowana. Tylko, że... wtedy tracimy jasność i rozdzielczość. Ale pomimo to, powiększenia rzędu 150x powinny być osiągalne (przy aperturze 60mm, no może lepiej 80mm), a tyle (moim zdaniem) jest potrzebne do oglądania kraterów.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy pliki cookies w Twoim systemie by zwęszyć funkcjonalność strony. Możesz przeczytać i zmienić ustawienia ciasteczek , lub możesz kontynuować, jeśli uznajesz stan obecny za satysfakcjonujący.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2019)