Skocz do zawartości

MateuszW

Użytkownik
  • Zawartość

    714
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Ostatnia wygrana MateuszW w Rankingu w dniu 23 Listopad 2018

MateuszW posiadał najczęściej polubioną zawartość!

Reputacja

423 Excellent

O MateuszW

  • Tytuł
    Syriusz
  • Urodziny 24.06.1995

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Zamieszkały
    Wieliczka
  • Interests
    Astronomia, informatyka, elektronika, majsterkowanie

Converted

  • Miejsce zamieszkania
    Wieliczka

Ostatnie wizyty

2352 wyświetleń profilu
  1. Pogoda za oknem kiepska, więc chciałem pokazać wam nad czym pracuję od ostatnich kilku miesięcy. Udało mi się w końcu skompletować mobilny zestaw, który mogę bezstresowo zabierać na wyjazdowe obserwacje, oraz na dalsze podróże samolotem. Podstawowymi celami, jakie sobie postawiłem było zapewnienie minimalnej wagi oraz minimalnego czasu uruchamiania sesji. Ważnym założeniem jest też praca bez dostępu do prądu. Wyszło coś takiego:  Jak widać, na montażu CEM25-EC wisi TSAPO65Q z kamerą ASI1600, natomiast z drugiej strony, jako przeciwwagę, mamy Samyanga 135 f/2 z Nikonem D7500, na głowicy foto. Dodatkową przeciwwagę stanowi zbudowany przeze mnie akumulator na bazie ogniw Li-Ion, opisany tutaj: https://astropolis.pl/topic/64838-akumulator-przeciwwaga/ Na tubie jest też koło filtrowe 5x1,25", niestety na razie manualne. Jest również DreamFocuser, grzałka, oraz laser do szybkiego alignowania pinpointa, zasilany zewnętrznie, oraz podgrzewany. Sterowaniem całością zajmuje się mikroPC Kiano SlimStick 2.0 (klon identycznego rozwiązania sprzedawanego jako Intel). Komputerek ma jedno USB3.0 i jedno 2.0, procek Atom X5-Z8350, 2GB ramu, 32GB flash, oraz wsadzoną kartę pamięci 64GB na materiał. W pilocie iOptrona umieściłem moduł na bazie ESP8266, który tworzy swoją sieć WiFi, jednocześnie zapewniając komunikację po RS232 z pilotem. To na razie najbardziej niepewna część zestawu, ponieważ nie działa stabilnie i prawdopodobnie to wywalę i pozostanie zwykły kabel. Awaryjnie, gdyby układ się zawiesił mam też sprawdzoną kartę WiFi modecom, wpiętą do ASI. Karta ta również tworzy swój access point, do którego można się połączyć laptopem (niestety wbudowana karta wifi nie obsługuje tej funkcji). Na czas transportu i przechowywania całej, uzbrojonej tuby, mam zgrabną, nietypową torbę na wymiar od kolegi @gryf188 (polecam gościa!!!): Sporą modyfikację przeszedł też sam statyw iOptrona. Tu nieoceniona była pomoc Janusza z Astrokraka z wykonaniem kilku nietypowych, toczonych elementów. Po pierwsze, wymieniłem śruby regulacyjne azymut. Oryginalne były małe i ich obrót wymagał trochę wysiłku. Teraz jest jak po maśle. Po drugie, usztywniłem nogi statywu za pomocą imbusów robakowych, widocznych w czarnej części korpusu statywu (po dwa na nogę). Prosta robota, 6 dziur i gwintowanie, a sztywność wzrosła bardzo wyraźnie. Oryginalnie, rury są nieco luźne w swoim mocowaniu, a trzymane tylko jedną śrubą (zasadniczo to tylko zabezpieczenie przed wypadnięciem). Po przykręceniu półeczki nogi się usztywniają, ale tutaj chciałem z niej zrezygnować z uwagi na wagę. Po trzecie, usunąłem wspomnianą półeczkę (zysk 0,57 kg) i zmieniłem śrubę skręcającą statyw z głowicą na krótszą, bo już nie trzyma półeczki i wykonaną częściowo z aluminium (70 g vs 370 g). Po czwarte i najważniejsze, usunąłem całą wysuwaną sekcję nóg, wraz z dolnym korpusem z blokadą. W zamian, wsadziłem do końcówek rur wytoczone z aluminium "pociski", do których wkręcone są nogi meblowe z OBI Waga 0,25 kg na 3 nogi vs 1,83 kg. Dzięki temu zachowałem możliwość regulacji poziomu w niewielkim, ale raczej wystarczającym zakresie. Sam statyw stał się też kilka cm krótszy. Gdy wyjmie się rury z centralnego łącznika, to ich długość wynosi 54 cm, a więc mieści się idealnie w lotniczym bagażu podręcznym. Oryginalny, nierdzewny pręt przeciwwag zastąpiłem swoją, aluminiową konstrukcją (200 g vs 740 g) Ten krótki pręt pozwala na nakręcenie głowicy fotograficznej, oraz mieści się na nim mój akumulator. Oczywiście nie używam już oryginalnej przeciwwagi (czyli brak pustych 5 kg). Dzięki tym wszystkim przeróbkom, statyw ważący oryginalnie 5 kg z półeczką, waży teraz tylko 2,56 kg!!! Czyli tyle, ile mój statyw fotograficzny manfrotto, o nieporównywalnie mniejszej nośności i sztywności. Myślę, że już mniej się nie da. No i ponad 0,5 kg zysku na wadze pręta przeciwwag to też potężna różnica. Pozostało mi trochę żelastwa  Podsumowując, cały sprzęt waży: -statyw 2,56 kg -głowica montażu z pilotem 4,72 kg -pręt przeciwwag 0,2 kg -teleskop z osprzętem 4,75 kg -głowica foto 0,96 kg -Nikon z obiektywem 1,68 kg -akumulatory 2,11 kg Sumarycznie: 16,98 kg Chyba nieźle, zważywszy że tyle waży np sam HEQ5 ze statywem
  2. MateuszW

    Akumulator - przeciwwaga

    Nie planowałem tego Na razie muszę trochę poużywać i sprawdzić, jak się to spisze w polu. Potem możemy myśleć, jeśli chciałbyś coś podobnego.
  3. MateuszW

    Akumulator - przeciwwaga

    W ostatnim czasie zmajstrowałem sobie wreszcie stosowną stacje zasilającą do sprzętu wyjazdowego. Priorytetami była jak najniższa masa, rozmiar i możliwość transportu lotniczego. Z tego powodu wybrałem ogniwa Li-ion, zapewniające prawie najlepszy stosunek pojemności do masy. Najtańsza opcja, jaką udało mi się znaleźć to wykorzystanie 6 sztuk akumulatorów 7,4V 7200 Ah, wykorzystywanych do zasilania akcesoriów filmowych, zamienniki NPF970. Dla 12V pojemność wynosi ok 26,5 Ah. Zakładany pobór prądu przez zestaw (chłodzenie, grzałka, PC stick, montaż, focuser) to ok 2-3A, więc powinno wystarczyć na jakieś 10-11h. Akumulatory połączyłem równolegle, dodając do każdego osobny układ zabezpieczający (https://www.bto.pl/produkt/24396/pcml02s08053-dla-74v-5a). Dodałem też przetwornicę step up 5A, która robi 12V (przetwornica). Sprawność powinna być > 90%. Do akumulatorów kupiłem też chińskie ładowarki (u nas dostępne pod brandem Newell). Posiadają one bardzo praktyczną rzecz, mianowicie wymienne podstawki na akumulatory. W sprzedaży dostępne są kompatybilne ładowarki pod wszystkie możliwe akumulatory wykorzystywane w lustrzankach i nie tylko. Tak więc jedną ładowarką można ładować wszystkie nasze akumulatory, jeśli jesteśmy np na wyjeździe. Co więcej, ładowarki mają gniazdo do zapalniczki. Wymienne podstawki wykorzystałem jako adaptery do zamocowania akumulatorów na mojej stacji zasilającej. W korpusie stacji zrobiłem odpowiednie zaczepy, do których mocuje się adaptery. Niestety kabel idzie na zewnątrz, bo nie udało mi się znaleźć odpowiednich styków, które mogłyby spasować do tych od spodu adaptera (którymi idzie prąd z ładowarki). Układy zabezpieczające są w adapterach, więc można je wykorzystywać również samodzielnie (jeden akumulator bez całej stacji). Korpus stacji wykonałem na drukarce 3D. Do środka wsadziłem wytoczoną tulejkę, która służy do mocowania na pręcie przeciwwag. Tym sposobem powstała przeciwwaga o masie 2,1 kg, zdolna zasilić cały sprzęt. Zakładając ją na koniec pręta brakuje jeszcze odrobinę do równowagi, więc będę musiał dorobić jakiś lekki odważnik. Dzięki temu, że każdy akumulator można odczepić, mogę to zabrać do samolotu, bo mieszczę się w przedziale do 100Wh na jeden akumulator. Gdybym złożył cały pakiet z ogniw, zgrzanych razem, to już całość znacznie przekraczałaby ten limit i stacji nie dałoby się przewieźć.
  4. MateuszW

    Problem z wyrównaniem tła

    Tutaj problem polega na tym, że wyrównywanie tła zrobiłeś na etapie, w którym miałeś już obcięte tło (histogram z lewej ucięty). Z pustego i Salomon nie naleje, jak mawiają Czyli jak tła już nie ma (jest wycięte), to go nie odzyskasz. Stąd powstał ten jednolity kolor, bez faktury takiej jak środek zdjęcia. Czyli po protu zrób wyrównywanie tła na zdjęciu bez obciętego histogramu - po delikatnym wyciąganiu.
  5. MateuszW

    HEQ5 + Canon 550d

    Jeśli ustawisz na tym adapterze aparat poziomo, to goto będzie jak najbardziej działać. Będziesz miał wtedy przekręconą oś Dec o 90 stopni, co nie ma znaczenia, oraz aparat (kadr) ustawiony bokiem, co może się akurat przydać (tak samo jak każda inna orientacja w zależności od potrzeb). Jeśli aparat będzie ustawiony inaczej niż poziomo, to goto będzie coraz gorzej trafiać. Także ten adapter nie ma żadnego sensu dla Ciebie. Niestety sprzedawcy z TPL nie są praktycznymi użytkownikami sprzętu i ich wiedza jest wątpliwa. Generalnie zwykł dovetail byłby wystarczający.
  6. MateuszW

    Praca silników w SynScan GoTo SkyWatchera

    Dokładnie, tak to ma być
  7. MateuszW

    Praca silników w SynScan GoTo SkyWatchera

    Zdefiniuj buczenie Zazwyczaj tym dźwiękiem opisuje się sytuację, gdy silnik ma za mało siły żeby się ruszyć i drga w miejscu (ewentualnie nieregularnie się przesuwa). Normalnej pracy silnika na małych prędkościach towarzyszy piszczenie, zmieniające się sinusoidalnie. Czy silnik pracuje płynnie? Nagraj najlepiej film. Jeśli za mocno spasowałbyś zębatki, to problemy byłyby na dużych prędkościach prędzej niż na małych.
  8. MateuszW

    Zdobywając zorzę...

    Dzięki! Ten obiektyw uważam za jeden z moich najlepszych zakupów. Bardzo uniwersalny i bardzo dobry stosunek cena - jakość. Ogniskowa 11 mm świetnie się sprawdza do timelapsów i astrokrajobrazów, a czasami można zwiększyć do 20 bez straty światłosiły. Film z zorzą jest głównie z 11 mm, a chyba jedna scena to 20 mm (jak jest w Orionie). Ten zakres ogniskowych jest też świetny do fotografii dziennej, szczególnie w pomieszczeniach, ciasnych miejscach, czy pod wielkimi wieżowcami. Wszędzie tam, gdzie nie możesz odejść dalej, żeby zmieścić obiekt przy "normalnej" ogniskowej. Jeśli chodzi o optykę, to w zasadzie wystarczy przeczytać test na optyczne.pl. Główną wadą optyczną, jaką można zauważyć jest koma, ale nazwałbym ją umiarkowaną. Jest widoczna, ale nie przeszkadza i nie rzuca się w oczy. Nie jest to poziom stałek samyanga, ale wciąż wystarczający. Aberracja chromatyczna jest niewielka i prawie niewidoczna. Nie ma jakiś dystorsji, astygmatyzmów itp. Na optyczne.pl żalą się na odblaski, ja mam odmienne zdanie i nigdy na odblaski nie narzekam. Jeśli chodzi o mechanikę, to jest AF, który działa sprawnie. Na gwiazdach raczej nieprzydatny (za krótka ogniskowa, żeby AF dał radę). Pierścień ostrzenia manualnego chodzi lekko i można precyzyjnie wyostrzyć. Za to mechanizm odsprzęglania jest beznadziejny (przesuwanie pierścienia) i trzeba go bardzo równo przesuwać, żeby się nie zacinał. Oczywiście przesunięcie pierścienia powoduje zepsucie ostrości, ale to nie problem bo w nocy cały czas trzymamy na manualu. Obiektyw jest też podatny na wszelki piasek i pył, który lubi włazić pod pierścień i go blokować. A guma na pierścieniu zoom lubi się ślizgać. Z wad należy również dodać, że obiektyw źle współpracuje z korpusem w kwestii ustalania ekspozycji. Tzn aparat dobiera ustawienia tak, że zdjęcia są za jasne czasem o średnio 1ev. Trzeba używać korekty w korpusie, żeby wrócić do normy. Obiektywowi zdarza się również "zawiesić", tj zdarzyło mi się może 2-3x w ciągu roku. Trzeba go wtedy odpiąć i zapiąć na nowo. Podsumowując, obiektyw jest bardzo dobry optycznie, ale mechanicznie i elektronicznie ma pewne niedopracowania. Nie są to problemy, które mają jakieś duże znaczenie, ale trzeba mieć ich świadomość. Myślę, że jak za tą cenę i możliwości jest to bardzo dobry kompromis. W zasadzie konkurencją, jaką rozważałem dla niego były stałki samyanga, ale brak zoomu i przede wszystkim AF przesądziły o Tokinie, która dzięki nim jest bardzo uniwersalna. A i jeśli myślałbyś o używce, to uważaj. Nie wiem, czy te Tokiny się tak szybko psują, czy pechowy egzemplarz, ale kolega ma właśnie używkę (pod Canona) i są z nim jaja (ja mam nówkę). Tzn dość często zdarza mu się zawiesić, a właśnie na Islandii przez jakieś dwa dni totalnie przestał działać - trzeba było zasłonić styki i używać jak manuala, bo aparat wywalał błędy. Po dwóch dniach zaczął znów działać prawidłowo. Może zaszkodziła mu wilgoć, ale trudno powiedzieć. U mnie raczej nie ma problemów po mokrej nocy. I jeszcze druga przypadłość egzemplarza kolegi - czasami AF wydaje dziwne dźwięki, jakby zębatki były uszkodzone. Mimo to działa ok i w inne dni tego dźwięku już nie ma. Także raczej nie kupuj starszych używek. Spróbuję wieczorem podesłać jakieś zdjęcia.
  9. MateuszW

    Kolory wąskich pasm

    Uff, czyli tu była pułapka Nawet nie wiedziałem, że są takie dolary.
  10. MateuszW

    Kolory wąskich pasm

    O kurcze, wymyśliłem takie coś ze dwa miesiące temu i byłem pewny, że jeszcze długo nikt tego nie wykona, bo wyjdzie za drogie, żeby się opłaciło. A tu taka niespodzianka, jednak się da Gdyby jeszcze zmajstrować kamerkę z maską 2xR i 2xG, to byłoby już idealnie Z tym że... na tej drugiej stronie kogoś chyba zdrowo pogrzało z cenami... 10000 zł na filtr? To już taniej mi wyjdzie kupić drugi teleskop i kamerę i zbierać Ha i OIII osobno Ale coś z tymi cenami jest poważnie nie teges, bo IDAS 48 mm kosztuje 5,5k, czyli dobre kilka razy więcej, niż normalnie. Może to jakieś ceny hurtowe za 10 sztuk, czy co?
  11. MateuszW

    Kolory wąskich pasm

    Ok, czyli wychodzi na to, że nie ma dużego sensu robić jakiegoś alternatywnego HST z Hb zamiast któregoś z filtrów. Ale mój pomysł z filtrem Ha+Hb w jednym ma chyba sens? Oczywiście pewnie jego wykonanie byłoby bardzo trudne, o ile nie niemożliwe. A co do ekstynkcji, to rodzi się inny pomysł. Można by zrobić zdjęcie Ha i Hb i je np odjąć. Otrzymalibyśmy wtedy coś w rodzaju zdjęcia pyłu międzygwiazdowego, który zaburzył te proporcje. Efekt mógłby być ciekawy moim zdaniem.
  12. MateuszW

    Kolory wąskich pasm

    Dzięki za zwrócenie uwagi na ciekawy temat! Zastanawia mnie, czy obraz mgławicy w Hb jest identyczny, jak w Ha i różni się tylko jasnością? Czy może jednak emitują go nieco inne partie mgławicy. Bo jeśli jest zróżnicowany, to ten mieszany kolor 25:75 może być już sporym uproszczeniem. Można by się też zastanowić nad filtrem Hb. Jest na rynku, ale jego popularność jest prawie zerowa. Czy to dlatego, że pokazuje to samo, co Ha i nic nie wnosi, a może po prostu nikt nie wymyślił, jak sensownie go połączyć z innymi filtrami? Jeśli pokazywałby to samo, to sensownie byłoby zbudować filtr przepuszczający zarówno Ha, jak i Hb - dałoby nam to spory zysk w ilości światła. A nawisam mówiąc, czysto subiektywnie ten kolor, który uzyskałeś jest chyba moim ulubionym w HaRGB, czasem się zdarza, że komuś taki wyjdzie.
  13. Zgoda, choć ja na tą liczbę patrzę inaczej - nie sądziłem, że uda się zebrać aż tyle podpisów w tak krótkim czasie! Moim zdaniem to wielki sukces. Strzelałbym, że w miesiąc byśmy tyle nie zebrali, a tu miła niespodzianka. Zauważ jak mało jest aktywnych ludzi na forach i jak dużą liczbą jest 8 tyś w porównaniu do tego.
  14. MateuszW

    Polarna na Androida :)

    Ale z tą apką też się trzeba schylać, chyba że czegoś nie rozumiem? Ona tylko pokazuje pozycję, czy coś więcej? I tak muszę ustawić to w lunetce. A sama lunetka jest w porównaniu z SW rewelacyjna - obrazki wyraźne, kontrastowe, kreski cienkie i precyzyjne, podświetlenie z boku, a nie przodu. Jedynie ten okular jest dość mocno schowany w korpusie i trudniej oko przyłożyć. Ten 5" wyświetlacz w dłoni to tylko problem, bo gdzie go położyć, żeby nie porysować, żeby nie spadł. W zimie rękawiczki trzeba ściągnąć. Jara po gałach. A pilot zawsze pod ręką. Grzebania jest podobna ilość - jakieś 3 kliknięcia. Ja po prostu nie znoszę używać telefonu przy teleskopie. Jak widać są różne upodobania, więc dobrze że każdy ma coś dla siebie
  15. MateuszW

    AstroEQ na CG4 (EQ3-2)

    A jaki to teleskop? Jeśli nie jest absurdalnie długi, to nie powinien przy flipie o nic zawadzać. To normalna procedura. Da się wymusić brak flipa, ale jest to upierdliwe, bo trzeka klikać za każdym razem. Jest przycisk w stylu: force flipped goto, na którymś z przełączalnych ekranów po lewej (tam co są współrzędne). On powoduje, że następne goto jest bez flipa. Ale trzeba klikać ciągle i w końcu i tak zapomnisz. A zasadniczo, to własnie robiąc dojazd do obiektu "ze złej strony" narażasz teleskop na kolizję.
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy pliki cookies w Twoim systemie by zwęszyć funkcjonalność strony. Możesz przeczytać i zmienić ustawienia ciasteczek , lub możesz kontynuować, jeśli uznajesz stan obecny za satysfakcjonujący.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2019)