Skocz do zawartości

PaperMoon

Użytkownik
  • Zawartość

    13
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

42 Excellent

O PaperMoon

  • Tytuł
    Bellatrix
  • Urodziny 21 Kwiecień

Profile Information

  • Płeć
    Kobieta
  • Zamieszkały
    Polska
  • Interests
    Muzyka, Sztuka

Ostatnie wizyty

1214 wyświetleń profilu
  1. Nic mnie tak nie boli, jak fakt, że budzę się, wyglądam przez okno, a tam niebo kryształ, z tak pięknie odsłoniętym moim ulubionym regionem, a ja zamiast na obserwacje, muszę się szykować na maturę. 

    1. prestoneq

      prestoneq

      Tak piękne ostatnie nocki na pomorzu a ja o 23.00 idę spać aby na 5.00 do pracy sie obudzić 😕

    2. Panasmaras

      Panasmaras

      Niebo zawsze kusi najbardziej wtedy, kiedy nie możemy zeń skorzystać.
      Spokojnie, jeśli tylko nie mieszkasz na dalekiej północy, za parę tygodni gwiazdy znów powinny dać szansę :) 

  2. Mam przyczepioną do szkicownika małą lampkę przeznaczoną do czytania. Jedną ręką trzymam szkicownik i jednocześnie zasłaniam światło tak, żeby mi nie przeszkadzało i tylko wystarczająco oświetlało kartkę. Nie jest to idealne rozwiązanie, ale działa:)
  3. W sumie całkiem schludnie wyszedł ten ostatni szkic, jakiś progress jednak zachodzi 😀

  4. Choć księżyc 87% zaglądał mi przez ramię, szkoda było nie wykorzystać okna pogodowego. Wybyłam na szybkie szkicowanie. Położenie księżyca wskazało mi jasno (😉) kierunek w którym mogłabym cokolwiek dostrzec. Zdecydowałam się na M36. Chciałam uwiecznić ją razem z M38 w jednym kadrze, ale nie mogłam tej drugiej wypatrzyć, choć była tuż obok. No cóż. Tym bardziej, że za chwilę na jakiś czas trzeba będzie się z tym obszarem pożegnać. Tym razem nie zwracałam specjalnie uwagi na dokładność, ale w porównaniu z poprzednimi szkicami nie jest tragicznie. Mgiełka była bardzo delikatna, ilość gwiazd które mogłam uwiecznić też nie zachwycała. Od ostatniego postu dorobiłam się skanera, mimo to edycja wciąż będzie szlifowana. ...a w piekarni którą mijam w drodze na miejscówkę tym razem były pieczone pączki i bułki maślane:)
  5. @Damian P. Ślicznie dziękuję za tą zabawę, miałam nawet sama prosić kogoś, by poświęcił trochę czasu żeby pokazać mi, że faktycznie się da to jakoś obrobić, ale wydawało mi się to zbyt zuchwałe, żeby zabierać komuś czas. Mógłbyś mi proszę wyjaśnić czym dokładnie ponaprawiałeś jakość mojego szkicu? @lukost Aż się czuję zaszczycona taką pochwałą 😀
  6. Jakże ładna noc, łysego ni widu, ni słuchu, duża część pyłów i łun udała się na spoczynek, a więc ja wybyłam z domu ciesząc się z lepszej widoczności. Choć dała mi możliwości na obiekty, których nie było szans dostrzec poprzednio, zabrałam się za szkicowanie czegoś, na co często zwracam uwagę patrząc w tamte rejony. NGC 2301 zauroczyło mnie swoją obecnością w rzucającym się w oczy krzyżu. Ze smutkiem przyznaję, że moje testowanie białych kredek na tym obiekcie kiedy dostałam w ręce mój czarny szkicownik, wyszło zdecydowanie lepiej niż to ''poważniejsze'' posiedzenie. Wykrzywiłam skalę, krzyżyk jest za długi, pięciokąt pod nim zdecydowanie za mały i w innym kształcie niż powinien. Jedyne z czego jestem zadowolona, to że dzięki warunkom mogłam uwiecznić o wiele więcej gwiazd niż przy poprzednich szkicach. Lewa strona jest niedokończona. Kiedy przyszedł na nią czas, zdecydowałam, że czas się zwijać do domu, bo niestety nie czuję już kompletnie nóg, nie mogę rysować kiedy wszystko mi się trzęsie, a czapka cały czas spada mi na oczy. Okazuje się że 3 warstwy kurtek nie są wystarczające na siedzenie na polach przy -5 stopni (Co jest dosyć dziwne, bo dały radę rok temu na wyjściu przy -15 st.) Na pewno podejdę do tego jeszcze raz, kiedy zrobi się cieplej, a wtedy zobaczymy, czy udało mi się poprawić swoje umiejętności:D
  7. Na prośbę przenoszę swój profilowy status do tematu. Mimo kupienia czarnego szkicownika już jakiś czas temu, pogoda odebrała mi możliwość przetestowania go na długo. Dlatego kiedy tylko zobaczyłam możliwą dziurę chmurach, hop, już mnie w domu nie było. Chcąc zacząć od czegoś prostego, zdecydowałam się najpierw na M42. Choć podczas mojej pierwszej próby poległam, z racji problemów wynikłych podczas obróbki postanowiłam jednak podzielić się moimi bazgrołami w celu zasięgnięcia porady u bardziej doświadczonych. Gwiazdy szkicowane są od razu na czarnym papierze, zdradzającym delikatną fakturę, a więc trudno jest im zrobić zadowalające zdjęcie, które nada się pod obróbkę. Zdaje się, że jedynym rozwiązaniem w tym przypadku jest skaner, którego póki co nie posiadam. Lub techniki w programie, których nie znam. Obiekty obserwowane za pomocą lornetki 10x50. Jak bardzo chciałabym wam oszczędzić felernej M42, tak dobrze zobrazuje to borykanie się z problemami niedoświadczenia. Na pierwszym zdjęciu lekko podrasowana surówka, gdzie możemy zauważyć jak bardzo zwiększyłam skalę obiektu oraz jak próbowałam to odratować większym kołem, które i tak było za małe, ale nie mieściło się już na kartce:D Pardon jedną dodatkową gwiazdę, której zapomniałam wygumkować na dole. Następna fotka to poprawiona skala, przynajmniej na tyle ile pamiętałam rozmiar obiektu w okularze. Zablurowana stara obramówka i... w celu wyrównania kolorytu kartki gwiazdy ściemnione do takiego stopnia, że poza głównym obiektem ich nie widać. No cóż. Nie dając za wygraną podczas tej samej nocy postanowiłam narysować coś jeszcze. Hiady? Może plejady? Ale po zastanowieniu zabrałam się za Pas Oriona, ku ćwiczeniom skali. Zwraca to uwagę na potrzebę ćwiczenia rozmieszczenia gwiazd (jaśniejsze plamy powstały od gumkowania). Tutaj problemem jest samo zdjęcie. Światło odbijające się w górnej części, jakość.
  8. Pierwsze astroszkice! 

    Choć nie wyszły zadowalająco, od czegoś trzeba zacząć. Umiejscowienie i skala wymagają poprawy.

    1. Pokaż poprzednie komentarze  3 więcej
    2. Jacek E.

      Jacek E.

      Wstyd to podobno kraść... podobno, bo jakoś nie słyszałem o spadku kradzieży...

    3. Perseus

      Perseus

      Początki zawsze są trudne, mój pierwszy szkic to też była M42 i też wyszło jak wyszło, a wstawiłem na forum ;) Jak to mówią... do odważnych świat należy, także czekamy 😀

    4. PaperMoon

      PaperMoon

      Poszło, zapraszam!

  9. Cóż za noc!

    Z pamiętnika laika cz.1

    Bez nadziei na wyłapanie wielu nowych rzeczy spowodowanej poprzednim wypadem na obserwacje, wybrałam się na moje stałe miejsce. Chciałam tylko przyjrzeć się temu, co ostatnim razem, czyli M36,37 i 38. Ewentualnie wyłapać NGC 2264. 

    Na szczęście patrzyło się na tyle przyjemnie, że moją kochaną 10x50 obleciałam pół nieba trochę na ślepo. 

    Zaliczone M81, 82, 41 i... Poruszając się po obszarze jednorożca niewiele na północny zachód od syriusza wpadłam na 3 obiekty, które średnio mogę zidentyfikować. Dwa jakby odbite od siebie lustrzanie, trzeci wyżej na północny wschód od nich. Przyglądając się im w stellarium doszłam do wniosku, że może to być M50, IC2177, ale te narzędzie rzecz jasna nie daje obrazu tego, co widać okiem w danym sprzęcie, dlatego kształt tego co widziałam oczywiście kompletnie temu nie odpowiada i trudno jest mi nabrać pewności. Możliwe, że nareszcie dorwałam się do galaktyki trójkąta, chociaż byłam zdziwiona rozmiarem tej mgiełki, gdyż spodziewałam się czegoś w rozmiarach M81. Przynajmniej mam nadzieję, że mi się udało.

    W ogóle kierując binokle w obszary takie jak Jednorożec czy Kasjopea niebo jest wręcz usłane obszarami jaśniejszymi i ciemniejszymi, aż niemożliwym jest dla mnie stwierdzenie, czy cokolwiek widzę, czy jednak nie. A nawet jeśli, jest tego tak dużo, że trudno byłoby to w ogóle sklasyfikować. Dlatego dobrze się bawię wyłapując coraz to nowe mgiełki myśląc ''widzę! chociaż nie wiem co:D'' 

    Zdaje się, że jako artystę który nie potrafi dobrze zidentyfikować tego co widzi, jeśli nie jest tak oczywiste jak M36, powinny mnie zainteresować astroszkice...

    ...czarny szkicownik dodany do koszyka;)

  10. Dziś nadarzyła się pierwsza bezchmurna noc, od... a, nawet nie pamiętam. Udałam się więc na balkon, z racji, że po pracy jestem zbyt obolała żeby wybierać się na dłuższe wyprawy i z pomocą mojej 10x50 z radością zarejestrowałam m2, ngc 6760, dziką kaczkę, gromadę letnią, m10 i z niemałym trudem m12. Miło wrócić w kosmos... :) 

    1. lukost

      lukost

      Ale Messiery 10 i 12 są bardzo podobne pod względem rozmiaru i jasności, no i znajdują się bardzo blisko siebie (pozornie, na nieboskłonie rzecz jasna). Skąd więc różnica w stopniu trudności (bo tak odczytałem Twój wpis)?

    2. PaperMoon

      PaperMoon

      Z jakiegoś powodu 10 bez trudu można było zobaczyć nawet nie w całości zerkaniem, kiedy 12 nawet i zerkaniem musiałam długo się przypatrywać. Rozważałabym pomyłkę, ale porównując każdą odległość obiektów w okół niestety to nie to było problemem.

  11. Przeczytałam każdy tekst, jaki zawiera i nie znalazłam nic na temat ''do ilu mag gwiazdy/obiekty mogą być chociaż częściowo widoczne''
  12. Posiadam na dysku od dawna, a jednak nie jest odpowiedzią na moje pytanie ^^
  13. W zależności od chęci na spacery, według lightpollution.info na warstwie VIIRS 2017 2.40 lub 0.64
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy pliki cookies w Twoim systemie by zwęszyć funkcjonalność strony. Możesz przeczytać i zmienić ustawienia ciasteczek , lub możesz kontynuować, jeśli uznajesz stan obecny za satysfakcjonujący.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2019)