Skocz do zawartości

PaperMoon

Użytkownik
  • Zawartość

    11
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

24 Excellent

O PaperMoon

  • Tytuł
    Bellatrix
  • Urodziny 21 Kwiecień

Profile Information

  • K
  • P
  • M

Ostatnie wizyty

869 wyświetleń profilu
  1. PaperMoon

    Nauka przez porażki, a więc astroszkiców początki

    @Damian P. Ślicznie dziękuję za tą zabawę, miałam nawet sama prosić kogoś, by poświęcił trochę czasu żeby pokazać mi, że faktycznie się da to jakoś obrobić, ale wydawało mi się to zbyt zuchwałe, żeby zabierać komuś czas. Mógłbyś mi proszę wyjaśnić czym dokładnie ponaprawiałeś jakość mojego szkicu? @lukost Aż się czuję zaszczycona taką pochwałą 😀
  2. PaperMoon

    Nauka przez porażki, a więc astroszkiców początki

    Jakże ładna noc, łysego ni widu, ni słuchu, duża część pyłów i łun udała się na spoczynek, a więc ja wybyłam z domu ciesząc się z lepszej widoczności. Choć dała mi możliwości na obiekty, których nie było szans dostrzec poprzednio, zabrałam się za szkicowanie czegoś, na co często zwracam uwagę patrząc w tamte rejony. NGC 2301 zauroczyło mnie swoją obecnością w rzucającym się w oczy krzyżu. Ze smutkiem przyznaję, że moje testowanie białych kredek na tym obiekcie kiedy dostałam w ręce mój czarny szkicownik, wyszło zdecydowanie lepiej niż to ''poważniejsze'' posiedzenie. Wykrzywiłam skalę, krzyżyk jest za długi, pięciokąt pod nim zdecydowanie za mały i w innym kształcie niż powinien. Jedyne z czego jestem zadowolona, to że dzięki warunkom mogłam uwiecznić o wiele więcej gwiazd niż przy poprzednich szkicach. Lewa strona jest niedokończona. Kiedy przyszedł na nią czas, zdecydowałam, że czas się zwijać do domu, bo niestety nie czuję już kompletnie nóg, nie mogę rysować kiedy wszystko mi się trzęsie, a czapka cały czas spada mi na oczy. Okazuje się że 3 warstwy kurtek nie są wystarczające na siedzenie na polach przy -5 stopni (Co jest dosyć dziwne, bo dały radę rok temu na wyjściu przy -15 st.) Na pewno podejdę do tego jeszcze raz, kiedy zrobi się cieplej, a wtedy zobaczymy, czy udało mi się poprawić swoje umiejętności:D
  3. Na prośbę przenoszę swój profilowy status do tematu. Mimo kupienia czarnego szkicownika już jakiś czas temu, pogoda odebrała mi możliwość przetestowania go na długo. Dlatego kiedy tylko zobaczyłam możliwą dziurę chmurach, hop, już mnie w domu nie było. Chcąc zacząć od czegoś prostego, zdecydowałam się najpierw na M42. Choć podczas mojej pierwszej próby poległam, z racji problemów wynikłych podczas obróbki postanowiłam jednak podzielić się moimi bazgrołami w celu zasięgnięcia porady u bardziej doświadczonych. Gwiazdy szkicowane są od razu na czarnym papierze, zdradzającym delikatną fakturę, a więc trudno jest im zrobić zadowalające zdjęcie, które nada się pod obróbkę. Zdaje się, że jedynym rozwiązaniem w tym przypadku jest skaner, którego póki co nie posiadam. Lub techniki w programie, których nie znam. Obiekty obserwowane za pomocą lornetki 10x50. Jak bardzo chciałabym wam oszczędzić felernej M42, tak dobrze zobrazuje to borykanie się z problemami niedoświadczenia. Na pierwszym zdjęciu lekko podrasowana surówka, gdzie możemy zauważyć jak bardzo zwiększyłam skalę obiektu oraz jak próbowałam to odratować większym kołem, które i tak było za małe, ale nie mieściło się już na kartce:D Pardon jedną dodatkową gwiazdę, której zapomniałam wygumkować na dole. Następna fotka to poprawiona skala, przynajmniej na tyle ile pamiętałam rozmiar obiektu w okularze. Zablurowana stara obramówka i... w celu wyrównania kolorytu kartki gwiazdy ściemnione do takiego stopnia, że poza głównym obiektem ich nie widać. No cóż. Nie dając za wygraną podczas tej samej nocy postanowiłam narysować coś jeszcze. Hiady? Może plejady? Ale po zastanowieniu zabrałam się za Pas Oriona, ku ćwiczeniom skali. Zwraca to uwagę na potrzebę ćwiczenia rozmieszczenia gwiazd (jaśniejsze plamy powstały od gumkowania). Tutaj problemem jest samo zdjęcie. Światło odbijające się w górnej części, jakość.
  4. Pierwsze astroszkice! 

    Choć nie wyszły zadowalająco, od czegoś trzeba zacząć. Umiejscowienie i skala wymagają poprawy.

    1. Pokaż poprzednie komentarze  3 więcej
    2. Jacek E.

      Jacek E.

      Wstyd to podobno kraść... podobno, bo jakoś nie słyszałem o spadku kradzieży...

    3. Perseus

      Perseus

      Początki zawsze są trudne, mój pierwszy szkic to też była M42 i też wyszło jak wyszło, a wstawiłem na forum ;) Jak to mówią... do odważnych świat należy, także czekamy 😀

    4. PaperMoon

      PaperMoon

      Poszło, zapraszam!

  5. Cóż za noc!

    Z pamiętnika laika cz.1

    Bez nadziei na wyłapanie wielu nowych rzeczy spowodowanej poprzednim wypadem na obserwacje, wybrałam się na moje stałe miejsce. Chciałam tylko przyjrzeć się temu, co ostatnim razem, czyli M36,37 i 38. Ewentualnie wyłapać NGC 2264. 

    Na szczęście patrzyło się na tyle przyjemnie, że moją kochaną 10x50 obleciałam pół nieba trochę na ślepo. 

    Zaliczone M81, 82, 41 i... Poruszając się po obszarze jednorożca niewiele na północny zachód od syriusza wpadłam na 3 obiekty, które średnio mogę zidentyfikować. Dwa jakby odbite od siebie lustrzanie, trzeci wyżej na północny wschód od nich. Przyglądając się im w stellarium doszłam do wniosku, że może to być M50, IC2177, ale te narzędzie rzecz jasna nie daje obrazu tego, co widać okiem w danym sprzęcie, dlatego kształt tego co widziałam oczywiście kompletnie temu nie odpowiada i trudno jest mi nabrać pewności. Możliwe, że nareszcie dorwałam się do galaktyki trójkąta, chociaż byłam zdziwiona rozmiarem tej mgiełki, gdyż spodziewałam się czegoś w rozmiarach M81. Przynajmniej mam nadzieję, że mi się udało.

    W ogóle kierując binokle w obszary takie jak Jednorożec czy Kasjopea niebo jest wręcz usłane obszarami jaśniejszymi i ciemniejszymi, aż niemożliwym jest dla mnie stwierdzenie, czy cokolwiek widzę, czy jednak nie. A nawet jeśli, jest tego tak dużo, że trudno byłoby to w ogóle sklasyfikować. Dlatego dobrze się bawię wyłapując coraz to nowe mgiełki myśląc ''widzę! chociaż nie wiem co:D'' 

    Zdaje się, że jako artystę który nie potrafi dobrze zidentyfikować tego co widzi, jeśli nie jest tak oczywiste jak M36, powinny mnie zainteresować astroszkice...

    ...czarny szkicownik dodany do koszyka;)

  6. Dziś nadarzyła się pierwsza bezchmurna noc, od... a, nawet nie pamiętam. Udałam się więc na balkon, z racji, że po pracy jestem zbyt obolała żeby wybierać się na dłuższe wyprawy i z pomocą mojej 10x50 z radością zarejestrowałam m2, ngc 6760, dziką kaczkę, gromadę letnią, m10 i z niemałym trudem m12. Miło wrócić w kosmos... :) 

    1. lukost

      lukost

      Ale Messiery 10 i 12 są bardzo podobne pod względem rozmiaru i jasności, no i znajdują się bardzo blisko siebie (pozornie, na nieboskłonie rzecz jasna). Skąd więc różnica w stopniu trudności (bo tak odczytałem Twój wpis)?

    2. PaperMoon

      PaperMoon

      Z jakiegoś powodu 10 bez trudu można było zobaczyć nawet nie w całości zerkaniem, kiedy 12 nawet i zerkaniem musiałam długo się przypatrywać. Rozważałabym pomyłkę, ale porównując każdą odległość obiektów w okół niestety to nie to było problemem.

  7. PaperMoon

    Szybkie pytanie. Do jakich jasności obserwacje?

    Dziękuję serdecznie
  8. PaperMoon

    Szybkie pytanie. Do jakich jasności obserwacje?

    Przeczytałam każdy tekst, jaki zawiera i nie znalazłam nic na temat ''do ilu mag gwiazdy/obiekty mogą być chociaż częściowo widoczne''
  9. PaperMoon

    Szybkie pytanie. Do jakich jasności obserwacje?

    Posiadam na dysku od dawna, a jednak nie jest odpowiedzią na moje pytanie ^^
  10. PaperMoon

    Szybkie pytanie. Do jakich jasności obserwacje?

    Posiadam statyw
  11. PaperMoon

    Szybkie pytanie. Do jakich jasności obserwacje?

    W zależności od chęci na spacery, według lightpollution.info na warstwie VIIRS 2017 2.40 lub 0.64
  12. Szukałam odpowiedzi w internecie i tu, na forum, jednak żadne słowa kluczowe nie znalazły jej. Przygotowuję sobie obiekty do sprawdzenia i zonk, co jeśli te konkretne są zbyt ciemne? Gwiazdy i obiekty do jakich jasności są w miarę widoczne w lornetce 10x50?
  13. Jutro odbieram moją pierwszą, własną 10x50. Coś czuję, że nocami mnie w domu nie będzie, tym bardziej, że nareszcie zakupiłam lampki do roweru i będę mogła bezpiecznie pokonywać dłuuugie dystanse w nieznane po zmroku:)

    1. Perseus

      Perseus

      No to czekamy na pierwszą relacje  ;)

    2. Dickens

      Dickens

      Też musze się za czymś obejrzeć bo jak narazie obserwuje rozkolimowaną lornetką ze zbitym jednym obiektywem (jednym okiem daje rade!) :D

    3. PaperMoon

      PaperMoon

      @Dickens Pozdrawiam serdecznie, ja co prawda obiektywy miałam dwa, ale za to z astygmatyzmem i plamami, więc też w sumie używałam jednego :D

  14. Od 2 tygodni na oczy nie widziałam nieba. Ani kawałeczka. 

    Według prognozy dzisiaj jest okazja na przynajmniej ''pogodnie z okresowymi zachmurzeniami''. Wybywam jak tylko się ściemni, więcej okazji nie przepuszczę. Tym bardziej, że po 1 zacznie wychodzić sierpik, a co śmieszne, dawno takiego nie widziałam. Zwykle księżyc pojawiał mi się przed wzrokiem dopiero, kiedy zbliżał się do pełni. Teraz tylko ciepło się ubrać i spakować termos :) 

    Dzisiaj pierwszy raz będę próbować łapać jakieś konkretne NGC! 

    1. jolo

      jolo

      I jak - udało się? U mnie na południu była z godzinka z gwiazdami. 

    2. PaperMoon

      PaperMoon

      Udało, udało 
      Dobrze było znów mieć nad sobą milion światełek, ale półtorej godziny i zaczęłam się zbierać, bo było zdecydowanie mniej owocnie niż planowałam. Moje soczewki zaczęły mi ciążyć po przetarciu kilka razy oczu, co przy nieumiejętności utrzymania lornetki w jednym miejscu przeszkadzało tym bardziej, więc obserwacja konkretnych obiektów odbyła się na zasadzie ''coś widziałam, ale nie wiem co'' :(
      Chyba poczekam z następnym ''polowaniem w zbliżeniu'' do kupienia statywu :(

  15. PaperMoon

    Temat jakich wielu, czyli jaką lornetkę i statyw.

    Dziękuję ślicznie za pomocną odpowiedź, na pewno przejrzę tematy, których jeszcze nie widziałam. Co do fotelika, na pewno byłby pożądaną przeze mnie wygodą po którejś godzinie sterczenia jak słup (znacie to, prawda? ''Tylko na godzinkę'', powiedział 4 godziny temu), ale zależy mi na jako takiej mobilności i szybkości spakowania się. Oglądać wychodzę na pola 3 km od domu, gdzie drogi raz na jakiś czas ktoś używa jako skrótu po powrocie z imprezy. Samotna dziewczyna na pustkowiu z wielkim balastem nie jest specjalnie dobrym scenariuszem. ------------------------------------------------------------------- Jeśli ktoś ma jeszcze jakieś odpowiedzi na moje pytania, rozwinięcia tematu czy porady, bardzo chętnie posłucham
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy pliki cookies w Twoim systemie by zwęszyć funkcjonalność strony. Możesz przeczytać i zmienić ustawienia ciasteczek , lub możesz kontynuować, jeśli uznajesz stan obecny za satysfakcjonujący.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2019)