Skocz do zawartości

pszemek123

Użytkownik
  • Zawartość

    42
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

63 Excellent

1 obserwujący

O pszemek123

  • Tytuł
    Bellatrix

Profile Information

  • Płeć
    Nie podano
  • Zamieszkały
    Bydgoszcz

Converted

  • Miejsce zamieszkania
    Bydgoszcz
  1. Dwa wieczory lornetkowe...

    Kolejne super obserwacje, może nie udało się zrealizować wszystkiego cośmy sobie planowali ale to nie zmienia faktu, że ostatnio każde nasze spoglądanie w niebo daje mi duuużo radochy i satysfakcji. Dla mnie poniedziałkowe połączenie muzyki Floydów (dzięki Karol:) ), luźnego "czesania" nieba w lornetce 10x50, i super towarzystwa - bezcenne.
  2. KALENDARZ Forum Astronomicznego

    1. Jacek2 - 2 szt.2. Jacek E - 2 szt.3. Krisq - 2 szt.4. jolo - 1 szt.5. Perseus - 1 szt.6. pawelekw - 1 szt.7. Emil - 1szt.8. Anva - 1 szt.9. Emu - 1 szt.10. Cyberboss - 1 szt.11. sp3occ - 1 szt.12. sferoida -13. Fobek - 2 szt.14. MichalKaczan - 2 szt.15. towerfox- 2 szt.16. zielu - 3 szt.17. Esku1RES - 1 szt. 18. Ossek - 1szt. 19. Gayos - 1 szt. 20. pszemek123 - 1szt.
  3. Pół nocy w Niedźwiadach 01.10.2017

    Mieliśmy dwa nikony 10x50 i tego APM 16x70. Lornetek używaliśmy na zmianę, kiedy APM zaczynał się rosić to zanosiliśmy go do "ugrzania" i wtedy obserwowaliśmy Nikonami. Grzegorz i Karol focili wykorzystując miejscowy sprzęt.
  4. Pół nocy w Niedźwiadach 01.10.2017

    Pawcio my w zasadzie przy każdej nadarzającej się okazji (tzn okolice nowiu i dobra pogoda) śmigamy do Niedźwiad. Następnym razem damy znać i może uda się nam spotkać.
  5. Pół nocy w Niedźwiadach 01.10.2017

    Cóż po takiej nocce i takim opisie Mateusza pozostaje mi tylko zacytować wieszcza: "I ja tam z gośćmi byłem, miód i wino piłem". Bo właśnie takie obserwacje to moim zdaniem kwintesencja naszego hobby. Kilka obiektów łatwych, sporo trudnych, wszystkie piękne i oddające bezmiar wszechświata. Dodam od siebie tylko tyle, że choć M42 widziałem wiele razy z obrzeży miasta to jednak wczoraj zrozumiałem, że tak naprawdę nic nie widziałem. Ciemne niebo, dobra lornetka sprawiły u mnie, tak zawsze oczekiwany opad szczeny A dzięki sprzyjającym warunkom sam policzyłem się z moimi osobistymi "wrogami" i śmiało mogę zameldować, że M57 nie jest mi już straszne
  6. Obiekt tygodnia 26.09.2017 - Wieniec Sadra

    Janko jest dokładnie tak jak napisałeś. Obiekt nie trudny ale idealny na takie niebo jak dzisiaj w Bydgoszczy. Kiepskie z dużą ilością "zawiesiny", która tylko potęguje LP. Mimo tego wszystkie gwiazdki tworzące Wieniec ładnie widoczne, pomarańczowy kolor gwiazdy HIP 999968 wyraźnie odróżnia się od pozostałych. Spojrzałem sobie na Sadra i otaczające go gwiazdy przez lornetkę 10x50 oraz 16x70 i moim zdaniem lepiej prezentuje się w tym drugim wariancie (tak jakoś lepiej upakowany w polu widzenia). Obiekt tygodnia niby nic wielkiego a człowiekowi cieszy się "japa" jak dziecku po zjedzeniu cukierka. Także dziękuję Janko i proszę o więcej
  7. Gdzie odpoczywa wasz teleskop.

    Zarek, przepraszam najmocniej za poprawkę bo to na pewno tylko literówka, ale to jednak jest C-3PO
  8. Kasjopeja – królowa jesiennych nocy

    świetny tekst i zdjęcia, od rana wracam już chyba z piąty raz do jego lektury
  9. Nikon WX - nowe dachówki z (bardzo) szerokim polem

    oooo to widzę, że pierwotne przewidywania co do ceny to były tak z 2x niedoszacowane
  10. Nikon WX - nowe dachówki z (bardzo) szerokim polem

    Jeśli ktoś nie zagląda na sąsiednie forum to pojawiła się tam taka oto rzecz astropolis.pl/topic/60531-nikon-wx-7x50-recenzja-live/
  11. Nikon WX - nowe dachówki z (bardzo) szerokim polem

    Tak trochę po ludzku (ale pozytywnie) zazdroszczę możliwości popatrzenia przez to cudeńko. No i cieszę się z Twojego "powrotu" do pisania, jak zwykle czyta się bardzo, bardzo przyjemnie.
  12. Piątek 25.08.2017 godz. 22.00, spoglądam na niebo. Chmur nie ma, gwiazdy widać, zatem podejmuję szybką decyzję: uciekam za miasto. Chwyciłem spakowany plecak z lornetkami i innymi astro gadżetami i po 30 minutach jazdy samochodem byłem już na miejscu obserwacji w samym środku Puszczy Bydgoskiej. Zacząłem tak jak zwykle czyli od ogólnego przeglądu nieboskłonu "gołoocznie". Niestety mgła, która dosłownie w ciągu pięciu minut spowiła całą okolice, skutecznie uniemożliwiła jakiekolwiek dalsze obserwacje. Pokręciłem się jeszcze chwilkę, posłuchałem odgłosów nocy i zawiedziony wróciłem do domu. Kolejną szansę niebo dało mi w niedzielę. Chociaż w ciągu dnia nic tego nie zapowiadało to po burzach i deszczach, wieczorem niebo było już zupełnie czyste. Tym razem zostałem w mieście i około 22.00 wyszedłem na ogródek z lornetką 16x70 w ręku (nad statywem dopiero pracuję, a nie jest to wcale takie proste ). Spojrzałem do góry i doznałem małego szoku. Niebo było fantastyczne. Oczywiście LP nie zniknęło ale przejrzystość była taka jakiej jeszcze w mieście nigdy nie miałem. Pierwsze co rzuciło mi się w oczy to może nie bardzo jasny ale jednak wyraźnie zaznaczony ślad Drogi Mlecznej. Uzbrojony w Pocket Sky Atlas zacząłem obserwacje, które jak się okazało przyniosły mi najwięcej satysfakcji z dotychczasowych. Wędrówkę po gwiazdozbiorach zacząłem od Herkulesa. Od M13, która jako duża i jasna plama bez najmniejszych problemów wpadła w oko. Od Gromady Herkulesa kierując się wprost do góry, trafiłem na kolejną kulkę czyli M92. Ta choć mniejsza od poprzedniczki (jakby bardziej zbita) miała wyraźnie jaśniejsze centrum. Z Herkulesa przeskoczyłem zaraz do konstelacji Wężownika (wraz z Wężem). Pierwsze co tam wyszukałem to kolejne dwie gromady M10 i M12. Choć dość duże i leżące obok siebie (w lornetce 16x70 łapię je jeszcze w jednym polu ale na samym skraju) to ze względu na swoją bladość były ledwo dostrzegalne. Pozostając jeszcze w Wężowniku bez problemu dostrzegłem tam gromadę IC 4665, kilka jasnych gwiazd zaraz nad β Oph. Od niej zjechałem w dół na południowy wschód i mijając jeszcze ϒ Oph doszedłem do trzech jasnych gwiazd gdzie po prawej stronie po dłuższym wpatrywaniu się wyszła rozległa gromada CR350, złożona z wielu bardzo małych i ciemnych punkcików. Zmierzając w stronę gwiazdozbioru Orła nie ominąłem oczywiście dwóch bardzo ładnych gromad IC 4756 (większa z jasnymi gwiazdami otaczającymi pole małych i słabo świecących słońc) i NGC 6633 (mniej rozległa i bardziej zwarta z jasnymi gwiazdami). Zmierzając dalej na wschód przyjrzałem się także Dzikiej Kaczce (M11), która choć była dobrze widoczna to nie pokazała żadnych szczegółów. Od Tarczy powędrowałem do góry i mijając Wieszak (CR399) zatrzymałem się na trochę dłużej przy sporej i jasnej gromadzie Stock 1. Przemierzanie Łabędzia zacząłem oczywiście od Albireo, które wyraźnie rozdzielone pięknie ukazało swoje charakterystyczne barwy. Następnie na dłużej zawitałem w okolicach ϒ Cyg czyli Sadra. Wśród roju gwiazd bez większych problemów udało mi się wyłowić M29 na południe od Sadra i dwie nieduże gromadki na północy NGC 6910 i Cr 419 (choć tych dwóch identyfikacji nie jestem na 100% pewien). W Łabędziu złapałem jeszcze ładną "parkę" złożoną z wyraźnej M39 z bliską NGC 7082. Następny przystanek to Andromeda, oczywiście ze swoją M31. Galaktyka pokazała się jako mała i bardzo blada plama, zapewne przez zbyt duże LP od centrum miasta, które w ogóle nie pozwoliło zaobserwować M33. Za to asteryzm Kij Golfowy z gromadą NGC 752, prezentowały się bardzo ładnie. Przeskakując do Perseusza nie pominąłem pobliskiej M34, która choć wyraźna to nie wywołała u mnie jakiegoś wielkiego wrażenia. Co innego pozostałe gromady i te duże jak Mel 20, trochę mniejsze jak Stock 2 i zupełnie małe jak TR 2. Na koniec zostawiłem sobie to co najpiękniejsze, Gromada podwójna Perseusza (NGC 869 i NGC 884). Te dwie ślicznotki, choć patrzę na nie przy każdej możliwej okazji, niezmiennie urzekają mnie swoim pięknem. Około 00.30 skończyłem te udane obserwacje zarówno klasyków jak i trochę mniej oczywistych obiektów nieba. I już później kiedy opadły emocje na spokojnie wyciągnąłem jeszcze pewne wnioski. Po pierwsze primo: jak najszybciej muszę uporać się z zakupem porządnego statywu. Bez tego nie mam co śnić o dopatrywaniu się jakichkolwiek szczegółów. A po drugie primo: notatki z obserwacji będę robić w ich trakcie na bieżąco. Później w domu jestem w stanie odtworzyć listę obiektów które widziałem, ale emocji jakie temu towarzyszył, już nie.
  13. Bieszczadzki minizlot FA - relacja

    Super relacja. Ponieważ Alice złożył tak obszerny opis, ja napiszę tylko parę słów swoich odczuć. Mówiąc szczerze był to mój pierwszy wyjazd (w ogóle, nie tylko asto) w Bieszczady. Generalnie jest tam tak jak w dość popularnym kawale (najchętniej pierdyknąłbym to wszystko i wyjechał w Bieszczady). Ten cztero nocny wypad okazał się bardzo udany, pogoda dopisała, towarzystwo też super. Mnie podobała się właśnie taka formuła, nie formalnego zlotu a po prostu luźnego spotkania zakręconych na jednym punkcie osób. Obawiam się, że nawet tylko te dwie obserwacyjne nocki spowodują u mnie chroniczną tęsknotę za tamtym niebem. Osobiście chcę bardzo podziękować Mateuszowi, za ekstra towarzystwo podczas podróży, pobytu, wspólnego włóczenia się po górach no i oczywiście wspaniałych obserwacji. A co do przyszłego roku to ja na pewno się tam wybieram
  14. Bieszczadzki minizlot FA 2017 17-20.08.2017

    Mateusz bo całe paznokcie obgryziesz do wyjazdu Coś z tych czterech nocek trafi się dobrego.
  15. Polowanie na ISS

    Dzięki Mateuszowi (Alice) i jego zacięciu do obserwacji takich perełek, też byliśmy w piątek popatrzeć specjalnie z nastawieniem właśnie na przelot ISS z Soyuzem. I różnica prędkości między nimi była wyraźnie zauważalna. "Wyskoczyły" jeden po drugim na zachodzie dość daleko od siebie. Na wschodzie były już widoczne razem w jednym polu widzenia lornetki 10x50. W ogóle było to dla mnie zjawiskowe tak obserwować goniące się po niebie obiekty. Szkoda tylko, że burza pokrzyżowała na plany i drugiego przelotu koło północy nie dane nam już było obserwować.
×
© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2017)