Skocz do zawartości

pmochocki

Użytkownik
  • Zawartość

    607
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    8

Zawartość dodana przez pmochocki

  1. Ale Synta 6" ma f/8.
  2. ES 14mm poleca się do Synty 8", bo przy światłosile f/6 daje 2.5mm źrenicy wyjściowej. Tak jak @kjacek pisał wyżej do Synty 6" i swiatłosile f/8 raczej pasowałby ES 18mm. Lub jak ja pisałem SWAN 20mm 72*.
  3. No filtr jest większy - Filtr 2" wkręcisz w redukcję i dasz radę używać z okularami 1,25". W drugą stronę się nie uda. Równie ważnym parametrem jak powiększenie jest źrenica wyjściowa. Dla obiektów o niskiej jasności powierzchniowej jak galaktyki i mgławice emisyjne czy refleksyjne jest to parametr kluczowy. Patrząc na Twój zestaw okularów to takiego okularu Tobie własnie brakuje. Okular o źrenicy wyjściowej 4-5mm. Ale sęk w tym, że nie musi być idealnie po środku. W sumie zazwyczaj wystarczają trzy okulary o źrenicach wyjściowych: 4-5mm już pisałem 2-2.5mm kiedy to oko widzi najostrzej 0.8-1.2mm do dużych powiększeń
  4. Zgadzam się ze SWAN 33mm przy tej światlosile to bardzo dobry pomysł. Ja swojego bym za 300zł nie sprzedał, ale warto polować na używkę. I w sumie nie wiem czemu nie iść za ciosem i nie kupić SWANa 20mm lub 15mm? A zamiast filtru skyglow to bak paliwa i wyjazd pod ciemne niebo. 😜
  5. Nie wiem jak sprawuje się ten montaż, bo nie widziałem go na żywo. Uważam, że warto rozważyć zakup wersji 2" MAKa. Choć maksymalny kąt widzenia jaki osiągniemy to około 1.5*. Idealny (moim zdaniem) zestaw: Mak 127 2" 1499zł Eq3-2 899zł przedstawimy na AZ SWAN 33mm 519zł SWAN 20mm 369zł BCO 10mm 219zł Szukacz kątowy 239zł Red Dot Finder 134zł Filtr księżycowy Atlas księżyca Kieszonkowy atlas nieba Potrójna stopka do szukacza
  6. Jeśli wady Newtona (rozmiar, waga, konieczność kolimacji i mycia luster) nie są dla Ciebie problemem to zmiana na SCT chyba nie ma sensu. Chyba, że chcesz kupić w okazyjnej cenie zobaczyć co Tobie lepiej leży i potem sprzedać jeden albo drugi.
  7. W bagażniku w drodze na obserwacje: 😝 Czyli pełna zgoda: Dobrze wychłodzony SCT 8" na dobrym montażu to czysta frajda obserwacji. I to mówię na serio. Ja tam lubiłem popatrzeć przez Twoją betoniarkę.
  8. Wszystko co Jacek napisał to prawda. Ale ja dorzucę swoje trzy grosze... Jowisz jest nisko i zmiana teleskopu tu nie pomoże. Jak się kupi dobry montaż. I trzeba doliczyć czas na chłodzenie tuby. Ale tak SCT 8" to bardzo fajna zabawka.
  9. pmochocki

    Mała lornetka na dzień

    Więc możesz tak jak ja kupić oddzielną lornetkę tylko dla dziecka: https://www.decathlon.pl/mh-b-100x6-bez-regulacji-id_8398834.html Jeśli jednak ma być wspólna to proponuję powiększenie bliżej 6x. Ponadto odpuściłbym dachówki, bo dobre są drogie. Jeśli ma to być lornetka dzienna to źrenica wyjściowa może być mniejsza i apertura około 30mm sprawia, że rozmiar i waga mogą być dość małe.
  10. pmochocki

    Mała lornetka na dzień

    Z jednej strony tak, ale z drugiej: Nie wiem jakim wieku dziecko, ale jeśli to nie jest nastolatek to małe powiększenia się lepiej sprawdzają. Lepsza stabilność obrazu i szersze pole do znajdowania obiektów...
  11. Napisz do @skarczew on planował swoją SCT6 wystawiać na giełdę. Jest z Gdańska więc logistycznie powinno być łatwo.
  12. Ja zaczynałem od Maka. Fajny teleskop do księżyca i planet z miasta oraz na okazyjne wypady. Jasne zwarte DSy i gwiazdy podwójne to wszystko wypada bardzo ładnie w tej tubie. Mak127 z wyciągiem 2" + auminowe nogi + az4 lub EQ3-2 przerobione na AZ bez przeciwwagi. Do tego Red Dot Finder i dobry szukacz. Pole jest wąskie ale tuba ma bardzo duże możliwości: Do zalet należy doliczyć, że nawet najtańszy okular się dobrze sprawdza. Trzeba chłodzić, czyli przed obserwacją wystawić na balkon...
  13. pmochocki

    Mała lornetka na dzień

    Vortex Raptor 6,5X32 lub Vortex Raptor 8,5x32. Ja mam wersję 6.5 praktycznie zawszę ze sobą. https://www.forumastronomiczne.pl/index.php?/topic/15626-pojedynek-maluchów-nikon-action-ex-7x35-cf-vs-vortex-raptor-65x32/
  14. Obawy Jacka są uzasadnione. U mnie dzieci nie mają dostępu do optyki, a użytkowanie jest zawsze pod nadzorem.
  15. To może ja jeszcze raz... Bardzo odradzam zabawki typu: Dziś po przeczytaniu pierwszego posta stwierdziłem: "Dam tej zabawce jeszcze jedną szansę.". Dzieciaki pozerkały minutę i się zaczęło. "A gdzie nasze lornetki?" Gdy tylko dostali lornetki to prawie godzinkę oglądali pokazy lotnicze z balkonu. I zaraz zaczęły się nowe pomysły. "Wyjmij duży teleskop z tymi fajnymi pokrętłami.". Już nawet czterolatek wie, że MAK 127 na EQ3-2 przerobiony na AZ z mikroruchami to jest inna liga. Gdy kategorycznie odmówiłem, bo Księżyca nie będzie widać z balkonu padło pytanie: "To dasz nam nasz teleskop?" Więc odnalazłem im naszą konstrukcję: Jak widać przerobiona tuba po chipsach sprawia im większa frajdę niż te zabawkowe teleskopy.
  16. Dla trzylatka to raczej coś prostego w obsłudze. Może taka lornetka: https://www.decathlon.pl/mh-b-100x6-bez-regulacji-id_8398834.html Powiększenie x6 jest idealne. Dziecko łatwo odnajduje obiekty i obraz się nie trzęsie. Ponadto brak regulacji ostrości jest wielkim plusem. Moje łobuziaki je uwielbiają: Czy ta lornetka jest dobra do obserwacji nocnego nieba? Normalne bym powiedział, że nie, ale dla kilkulatka jest idealna. Do tego obrotowa mapa nieba i atlas księżyca.
  17. Też się zastanawiam nad zakupem 8x42... Mam 10x50 i 7x35... Maleństwo pomogło mi w nauce nieba, ale teraz troszkę brakuje mi zasięgu. 10x50 jest dla mnie za ciężkie, a pod statyw lub żuraw to raczej coś większego by się przydało. Ktoś ma jeszcze jakieś doświadczenia z 8x?
  18. Może jednak ktoś ma i nie używa.
  19. Raczej nie zgodzę się z opinia, że minimalny zestaw zaczyna się od Newtona 10" oraz ESa i Ortho. W tym roku na zlocie zimowym pierwszej nocy miałem okazję popatrzeć przez 8" Syntę. Kolega wyjął z bagażnika podstawę i tubę z tylnej kanapy. Po 5 minutach zaczęliśmy obserwacje. Poskakaliśmy sobie po klasykach takich jak: Triplet Lwa, M35-M38, M81 i M82 ... W sumie byłem bardzo zaskoczony ile można wycisnąć z tego teleskopu i uważam, że 8" Newton na Dobsonie to bardzo sensowny teleskop na początek.
  20. Bardzo dobra propozycja. I kolimator... Przy tych warunkach i założeniach cenowych nie trzeba szukać alternatywy.
  21. Taka fajna inicjatywa, a jakoś mało tych ciekawostek. Może w takim razie ja coś dorzucę... Aparaty fotograficzne HASSELBLAD 500EL użyte podczas misji Apollo 11 Na wstępie warto przypomnieć jak rozpoczęła się współpraca NASA z firmą Hasselblad. Walter Schirra podczas przygotowań lotu Mercury-Atlas 8 stwierdził, że zdjęcia, wykonywane podczas misji, mogłyby być o wiele lepszej jakości, gdyby zakupić odpowiedni sprzęt. W odpowiedzi miał usłyszeć coś w stylu: "W takim razie lepiej idź i kup odpowiedni.". Walter był fotoamatorem i prywatnie używał aparatu Hasselblad 500C. Oryginalny Hasselblad 500C © John Wade Więc ponoć poszedł do sklepu w Houston i sam zakupił jeden egzemplarz tego modelu i dał technikom NASA do odchudzania - usunięto: skórzane pokrycie, dodatkową migawkę, lusterko i wizjer. Następnie zmodyfikowano kasetę aby umożliwić wykonanie 70 zdjęć zamiast 12. Na koniec cały aparat został pomalowany na czarno i zmatowiony, aby uniknąć odblasków podczas robienia zdjęć przez "szybę" statku Sigma 7. Obiektyw 80mm f/2.8 Zeiss Planar też został mechanicznie lekko zmodyfikowany, aby łatwiejsze było jego użytkowanie w utrudniającym ruchy skafandrze. Nie ingerowano natomiast w optykę obiektywu. Dwa ujęcia tego samego aparatu. Zmodyfikowana wersja Hasselblad 500C używana przez Waltera Schirra sprzedana na aukcji w 2014r. © RR Auction, Boston, Massachusetts Walter tak zmodyfikowanym aparatem zrobił zdjęcia podczas swojego lotu 3 października 1962, kiedy to wykonał prawie sześć okrążeń globu ziemskiego. Skok jakościowy zdjęć był tak ogromny, że następny krok był oczywisty. Jaki jest sens kupowania sprzętu w sklepie i modyfikowania go samemu, jak można to zlecić producentowi? W ten sposób nawiązała się długa i owocna współpraca agencji NASA z firmą Hasselblad. Następnie w programie Gemini został użyty apart Lunar Surface Camera zbudowany na podstawie Hasselblad Super Wide Camera. Modyfikacje nie różniły się znacząco od poprzednich. Wspominam o tym etapie ze względu na obiektyw: 38mm f/4.5 Zeiss Biogon z 90° kątem widzenia. Po raz pierwszy inżynierowie Zeissa, podczas konstruowania obiektywu, badali jak on będzie zachowywał się w próżni. Lunar Surface Camera. © Timothy Campbell, The National Science and Media Museum Po tym przydługim wstępie wreszcie wracamy do naszego bohatera: HASSELBLAD 500EL. Model ten został wprowadzony do sprzedaży w 1965. Była to zmodyfikowana wersja znanej nam 500C. Zmieniono lekko obudowę i dodano silnik elektryczny i baterie. NASA zamówiła zmodyfikowaną wersję na swoje potrzeby. Pierwszy raz użyto 500EL podczas misji Apollo 8 kiedy to William Anders w Wigilię 1968 zrobił tym aparatem swoje słynne zdjęcie zatytułowane "Earthrise" "Earthrise" - William Anders; 24 grudnia 1968 z Apollo 8 Podczas misji Apollo 11 użyto trzech aparatów 500EL. Dwa były identyczne z tymi używanymi w lotach Apollo-8, -9 i -10. Każdy z nich miał własny obiektyw Zeiss Planar f-2,8/80mm. Jeden z nich, wraz z teleobiektywem Zeiss Sonnar f-5.6/250mm i dwoma dodatkowymi kasetami, był w module dowodzenia Apollo-11 przez cały czas lotu. Drugi 500EL, także z dwoma dodatkowymi kasetami, został umieszczony w module księżycowym. Natomiast trzeci aparat różnił się znacznie od pozostałych. Aparat Hasselblad 500EL Data Camera był dodatkowo zmodyfikowany do pracy poza modułem, bezpośrednio na Księżycu w próżni. Został wyposażony w tak zwaną płytkę Réseau wykonaną ze szkła i przymocowaną do tylnej części korpusu aparatu, bardzo blisko płaszczyzny kliszy. Na płytce wygrawerowano krzyżyki, tworząc siatkę. Przecięcia były oddalone o 10 mm i dokładnie skalibrowane z dokładnością do 0,002 mm. Z wyjątkiem większego centralnego krzyża, każde z czterech ramion na krzyżu miało długość 1 mm i szerokość 0,02 mm. Krzyże są widoczne na każdej fotografii i umożliwiają określanie odległości kątowych między obiektami w polu widzenia. Użyto nowego obiektywu Zeiss, Biogon f-5,6/60 mm, specjalnie zaprojektowanego dla NASA. Przeprowadzono staranne testy kalibracyjne z obiektywem zamontowanym w aparacie, aby zapewnić wysokiej jakości obrazy o niskich zniekształceniach także w próżni. Ponadto obiektyw aparatu został wyposażony w filtr polaryzacyjny, który można łatwo odłączyć. Zastosowano srebrne wykończenie, dzięki czemu aparat był bardziej odporny na zmiany temperatury, które wahały się od -60°C w cieniu do 120°C w pełnym słońcu. Aparat został zmodyfikowany, aby zapobiec gromadzeniu się ładunków elektrostatycznych. Gdy klisza jest nawijana w aparacie, na jej powierzchni generowany jest ładunek elektrostatyczny. Zwykle te ładunki są rozpraszane przez metalowe obręcze i rolki prowadzące folię oraz przez wilgotność powietrza. Jednak w kamerze wyposażonej w płytę Réseau klisza jest prowadzona przy samej płytce. Ponieważ szkło jest izolatorem, ładunek elektryczny, który gromadzi się na powierzchni szkła, może stać się na tyle duży, że między płytą a kliszą mogą pojawić się iskry - zwłaszcza, jeśli aparat jest używany w bardzo suchym środowisku lub w próżni. Iskry mogłyby spowodować uszkodzenie kliszy i mogą stanowić zagrożenie. Aby odprowadzić ładunek elektryczny z dala od płyty Reseau w aparacie, strona płyty zwrócona w stronę kliszy została pokryta niezwykle cienką warstwą przewodzącą, która została połączona do metalowych części korpusu kamery za pomocą dwóch sprężyn stykowych. Ponadto trzeba było zastąpić wszystkie standardowe smary, które w próżni mógłby parować, a następnie osiąść na kliszy i optyce. Aparaty 500EL użyte podczas misji Apollo 11 - © Hasselblad; Press Release Nr. 8, September 1969 Dla formalności należy wspomnieć, że klisza stosowana w 500EL była tego samego typu, co podczas poprzednich misji Apollo - firma Kodak stworzyła ultra cienką, podwójnie perforowaną kliszę. No i już na sam koniec należny dodać, że dwa z trzech aparatów 500EL zostały porzucone na powierzchni Księżyca, tak jak wiele innych cennych rzeczy. Było to niezbędne, aby maksymalnie odciążyć moduł księżycowy przed startem. A trzeba przyznać, że fotki wyszły fajne: Buzz Aldrin i selfie Neila Armstronga odpijające się w szybce jego hełmu - 21 lipca 1969 Jedno z nielicznych zdjęć Neila Armstronga na Księżycu, bo przeważnie sam cykał fotki na Księżycu - 21 lipca 1969
  22. Podałem przykład SW 120ED i MAK 127 bo je posiadam. Zacytowałem wyraźnie do czego się odnoszę. A mianowicie do tezy: Później podałem całą listę sensownych teleskopów w rozsądnej cenie. Każda konstrukcja ma swoje wady i wybór musi być w jakimś stopniu świadomy. No ale skąd wiesz, że ktoś nie zrazi się rozmiarem i koniecznością kolimacji. Każdy teleskop ma swoje wady...
  23. Ciekawe założenia. To ani mój SW 120ED ani MAK 127 nie jest sensownym teleskopem nawet na początek? Chyba jesnak są... Synta 8" na Dobsonie MAK 127mm Achromat SW 120/600 czy nawet 102/500 Bresser MESSIER AR-102 XS W zależności od miejsca obserwacji i preferencji co do gabarytów, mobilności, czasu chłodzenia, czy obiektów które planujemy obserwować. To według mnie są wszystko sensowne propozycje na pierwszy teleskop.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy pliki cookies w Twoim systemie by zwęszyć funkcjonalność strony. Możesz przeczytać i zmienić ustawienia ciasteczek , lub możesz kontynuować, jeśli uznajesz stan obecny za satysfakcjonujący.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2019)