Skocz do zawartości

lolak89

Użytkownik
  • Zawartość

    299
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez lolak89

  1. lolak89

    Ołówkowe Słońce

    Dokładnie, sam chciałbym kiedyś popatrzeć przez to cudo.
  2. lolak89

    Ołówkowe Słońce

    Taki amator jak ja oszukuje się, że nie rywalizacja się liczy a rozwój ale jak się widzi taką pracę to igiełka zazdrości ukuła w szyje;) szkic bardzo fajny, szczególnie ten krwisty kolor. Masz mój głos i myśląc już o kolejnym etapie mam nadzieję, że przygotuje się lepiej i wtedy będziemy rywalizować jak równy z równym:) pozdrawiam Łukasz
  3. lolak89

    Pole Makowe

    Mam taki zamiar ale pewnie dopiero się za to wezmę jak będą dłuższe noce. Sam jestem ciekawy widoków DS z makówki. Ciekawi mnie też widok z bino:) Może kiedyś się uda zdobyć. W sumie na tą chwilę to zbindować atlas nieba i poradnik Wimmera + czerwona latarka.
  4. lolak89

    Pole Makowe

    Dzięki za wskazówki, spróbuję przy następnej okazji:)
  5. lolak89

    Polowanie na ISS

    To zdjęcie z księżycem już gdzieś wstawiłeś o ile się nie mylę bo pamiętam je. Jako fan księżyca powiem, że jest ono zajefajne;)
  6. Zgłaszam swoją pracę, ostatni wpis 4. USS MAK
  7. lolak89

    Pole Makowe

    USS MAK 26.06.2017, 22:15 – 0:40 Warunki: bezchmurne niebo, spory wiatr, seeing 3/10, około 24:00 bardzo się poprawił 9/10. Sprzęt: Celestron 127 SLT, okulary Vixen ortho 12,5mm i 25mm, Bresser 10x50. Obserwowane obiekty: Księżyc, Jowisz, Saturn, NGC6709, M11 Po powrocie z pracy wiedziałem, że wszystkie inne obowiązki zostaną zepchnięte na dalszy plan. Prognozy zapowiadały bezchmurne niebo. Myśląc o wieczornych obserwacjach postanowiłem zmierzyć się z kolimacją mojej starej lornetki Bressera 10x50. Po okaleczeniu ogumowania lornetki i wielu próbach kolimacji w warunkach polowych udało się. Dwururka pokazuje jeden obraz. Dumny z siebie chodzę z nią w kółko i patrzę to tu to tam, męczę żonę „no chodź popatrz, już się oczy nie męczą, patrz jak zrobiłem”:). Co jej pozostało widząc moją rozradowaną buźkę jak przytakiwać i uśmiechać?;). Wieczór chyli się ku zachodowi, chmury uciekają, wychodzę na balkon i celuję w Księżyc, cieniutki jak rogalik. Zdziwiłem się bo obraz był świetny, nigdy nie patrzyłem przez sprawną lornetkę w niebo albo było to dekadę temu. Księżyc, którego osobiście uwielbiam, w lornetce to obiekt który chyba nigdy się nie znudzi. Szkoda, że makóweczka nie była jeszcze wychłodzona. Jest coraz ciemniej, Księżyc utonął w zbożowym polu znikając za horyzontem. Na kolejny ogień idzie Jowisz. Król planet zawsze zachwyca, teraz nie może być inaczej. Jest to mój ulubiony obiekt na niebie dlatego wybrałem go jako ofiarę mojego pierwszego w życiu szkicu astronomicznego. Celuje w Jowisza z okularem 12,5 mm, niestety nie chce dziś współpracować, pływa w ziemskiej atmosferze pozwalając podziwiać się i pozować do szkicu jedynie w kilkusekundowych momentach względnie stałej atmosfery. Tymczasowo rezygnuję, czekając na lepsze warunki wziąłem lornetkę do ręki, położyłem się na balkonie i przeczesywałem niebo. Jak przyjemnie, coraz bardziej zaczęły mi się podobać obserwację lornetkowe, odpoczywając na plecach znalazłem nawet przypadkową gromadę kulistą, nie bardzo wiem która to była ale podejrzewam, że o tej godzinie i bezpośrednio w zenicie to była M11 dzika kaczka, nie zastanawiałem się jaki to obiekt specjalnie,nie jest to dla mnie ważne . Rozkoszowanie się ciepłem kurtki i masą gwiazd nastawiło mnie mega pozytywnie na dalsze obserwacje. Wracam do Jowisza, szkicownik czeka. Pociemnienie biegunowe południowe zlało się z charakterystycznym pasem w atmosferze planety tak, że ów pas odznaczały się tylko nieznacznie kolorem. Północna część planety była bardziej kontrastowa jednak największym zaskoczeniem okazały się dwa księżyce które zbliżyły się do siebie na tyle, że zacząłem się bać o moją optykę myśląc, że to brak kolimacji bądź inny powód:) Na szczęście skończyło się tylko na strachu. Szkic skończony, czas na herbatkę. Wkładam w wyciąg 25 mm orciaka i celuje w Saturna. Moim oczom ukazuje się piękny widok, wcześniejsze falowania ustały a ja napawam się się widokiem pierścieni z wyraźnym Cassinim po bokach planety. Oszałamiający widok, ostatnio coraz częściej zakochuje się w widokach planet w małym powiększeniu. Saturn wygląda obłędnie, wyraźny, piękny, majestatyczny. To on jest dziś Królem, Jowisz obrażony schował się za korony drzew. Biorę się za szkicowanie który kończę po kilkunastu minutach. Wkładam 12,5 mm co daje mi około 125x. Przykładam oko do okularu, wyostrzam po czym serce zaczyna mi bić dwa razy szybciej. Niezaprzeczalny Król i Władca dzisiejszego wieczoru, niesamowicie ostry, na równiku jaśniejszy niż na biegunie, pierścienie odcięte z chirurgiczną precyzją, Cassini po bokach jak ze zdjęć, czarny i wyraźny. W głowie kłębią się myśli, niektóre bezładne, inne mają logiczną całość. Tak, to ta chwila kiedy mózg odpływa w niebyt, tak jakby śniło się na jawie. Nie wiem co robić dalej, oglądać, brać lornetkę, Saturn hipnotyzuje, przyssałem się do niego a miałem plany na wieczór. Zapadła decyzja, koło północy biorę szkicownik i rysuję drugiego dziś Saturna, dzięki temu zostanę z nim na dłużej. Staram się jak mogę, ma być najpiękniejszy. Szkic gotowy. Podnoszę głowę i widzę Drogę Mleczną, wyraźnie odcinająca się gwiezdna mgła, nierówna jak namalowana pędzlem przez dziecko na ścianie. Pewnie czas zmierzyć się z DS moją podniszczoną lornetką. Taaak, tylko ostatnie spojrzenie i zarazem pożegnanie z Panem i Władcą. Kładę się znowu na plecach, odpoczywam z lornetką. Celuje w zenit, korzystając ze stellarium szukam NGC6709, jest:) Ciekawe z racji jasnych gwiazd, które dają piękny widok. Oczywiście nie zapomniałem o M11, przypatrywałem się jej długi czas, uspokajający widok. Pomyślałem, że spróbuję znaleźć dzisiaj jak najwięcej obiektów lornetką. Jak bardzo się oszukałem nie mogąc dojrzeć M71 w Strzale:) nie wiem, może źle patrzyłem ale nie mogłem jej dojrzeć. I w tym momencie obraz zgasł, zaskoczony odkładam lornetkę a nade mną kłęby chmur. Koniec obserwacji, na lornetkę przyjdzie jeszcze czas. Pobawiłem się na koniec w snajpera przy pomocy lasera. Świetny, wieczór, świetne widoki Saturna. Pomimo, że jestem fanem US obserwowanie przez lornetkę sprawiło mi masę radości, prawdopodobnie dlatego, że było to leniuchowanie na plechach z fajnymi widokami:) Następnym razem spróbuję przeznaczyć na nią więcej czasu.
  8. lolak89

    Astro-fantazje olejne

    One wprowadzają niepokój, zimne poty i lekkie dreszcze, coś jak dobra muzyka trance. Nie mogę się nadziwić, że to stworzył ludzki umysł i przelał na "papier". Ciesze się, że tu zajrzałem, istne szaleństwo.
  9. lolak89

    Rysunki, obrazy czyli to co robię w pochmurne dni

    ta szklanka z wodą jest aż niemożliwa do opisania
  10. lolak89

    Szkic Księżyca 47%

    Masz rozmach:) nigdy łysego nie szkicowałem ale wydaje mi się że to najtrudniejszy do szkicowania obiekt.
  11. lolak89

    Szkice astronomiczne - krótki poradnik

    Chyba pastele zostawię na lepsze czasy:) na tą chwilę jaram się ołówkiem tak jak napisałeś. Mam już 3 pierwsze w mym krótkim życiu szkice i pochwalę się nimi najpierw w pracy konkursowej:)
  12. lolak89

    Księżycowe Zakamarki

    Łokurna, lubię zdjęcia łysego ale to pierwsze zdjęcie robi mi dziurę w mózgu, zajefajne.
  13. lolak89

    ktory wybrac?

    Mam Celestron 127 SLT ale nie na skomputeryzowanym montażu a na zwykłym "ręcznym", jeśli mogę się tak wyrazić. To jest sprzęt dedykowany własnie do planet. De Facto jest to to samo co Sky Watcher Mak 127 (inna obudowa, na obydwu jest napis made in china:)) jednak nie proponowałbym wersji z 2" visual backiem z racji tego, że przelot i tak jest mniejszy nawet niż 1,25" w związku z czym akcesoria dwucalowe zwiększą tylko koszta. Na balkon w sam raz, ma około 30 cm długości, polecam.
  14. lolak89

    Pierwszy teleskop, Synta 10", jakie akcesoria,

    Na miejscu autora, mając takie fundusze wybrałbym Meade Lightbridge:) Nie przez lepszą jakość wykonania bo tu jest pewnie podobnie tylko przez jego niezaprzeczalnie zajeb..ty wygląd. Bez żartów, wygląda nieziemsko pysznie, gdybym miał takie cudo to nawet pomimo chmur cieszył bym się gdybym tylko spojrzał w jego stronę:) Wyprzedzając pytania: Tak, trzymałbym go złożonego i pobudzającego swoim pięknem. Celuj proszę kolego w MLightbridge, może za kilka lat będziesz chciał go odsprzedać wtedy będę pierwszy w kolejce:) Pozdrawiam Łukasz
  15. lolak89

    Pierwszy teleskop, Synta 10", jakie akcesoria,

    Gdyby każdy przygotowywał się do zadania pytania o pierwszy teleskop tak jak ty to doradztwo w tym zakresie byłoby super proste;) z pewnością ktoś z bardziej doświadczonych forumowiczów skompletuje Ci świetny zestaw.
  16. lolak89

    Rozmowy o wizualu na przełomie 2016/2017 r.

    A dziękować, dziękować. Chciałbym zdążyć jeszcze popełnić relację na konkurs interdyscyplinarny, nawet mam tytuł:) W temacie Pole Makowe będę zamieszczał wszystko co się będzie działo u mnie z tym hobby, taki notatnik elektroniczny.
  17. lolak89

    Szkice astronomiczne - krótki poradnik

    właśnie mam w domu kilka tych tłustych kredek pastelowych, muszę dokupić te bardziej kredowe w tym białą rzecz jasna i jak będzie pogoda to spróbuję coś pomazać:)
  18. lolak89

    Szkice astronomiczne - krótki poradnik

    Zamiast zacząć od zakupów powinienem zacząć od poradnika. Ale nic straconego, kupiłem czarny blok więc siłą rzeczy muszę teraz dokupić pastele i zacząć szkicowanie w kolorze Jowiszka i Saturna póki są na niebie:)
  19. Prostymi slowami chodzi o to, że teleskop Newtona na montażu dobsona w tym samym budżecie będzie miał większa średnicę lustra czyli zbierze więcej światła pokazując tym samym więcej szczegółów zarówno obiektów naszego układu słonecznego jak i obiektów głębokiego kosmosu. Refraktor na jakimś lekkim montazu z kolei w tych pieniazkach będzie miał dużo mniejsza średnicę czyli pokaże mniej detali, będzie mógł osiągnąć mniejsze powiększenie ale za to w lepszej jakości, ostrości. To chyba tak z grubsza:)
  20. lolak89

    Pole Makowe

    Teraz jest u nich spokojnie;) kiedyś to były cyrki. Ważne że mi w obserwacjach nie przeszkadzaja:) pozdrawiam
  21. lolak89

    Pole Makowe

    2. Data: 21.06.2017 Obserwacje: 21:50 - 23:20 Warunki: prawie bezchmurne niebo, w dzień temp. nie przekroczyła 24 stopni, wieczorem spadła dość szybko do 14, w nocy pewnie jeszcze chłodniej. Falowanie atmosfery okrutne. Samopoczucie: śpiący jak diabli;) Sprzęt: Mak 127, okulary ortho 12,5 mm i 25 mm. Dzień zaczęty odbiorem Vixena 25 mm z paczkomatu. Normalka, uśmiechnięty pyszczek, pogwizdywanie pod nosem:). Teleskop od 20 na balkonie, obserwacje zacząłem o 21:50. Oho, 21:55 jakiś Księżyc wyłania się za tarczy, ciekawy widok. Zapomniałem wspomnieć, że na śmierć zapomniałem o cieniu jednego z księżyców na tarczy Jupka dzisiejszego wieczoru. Miła niespodzianka przypadkiem na to trafić. Generalnie jestem w szoku, oprócz tego wyłaniającego się księżyca widzę tylko jeden. A gdzie dwa pozostałe? Oooo, miałem 10 sekund dobrego seeingu gdzie przy moich 125x Jowisz był ostry. Pomimo bezchmurnego nieba trzęsie atmosferą okrutnie. Znowu 10 sekund ostro, co za widok. Dwa pasy równikowe jak marzenie, pociemnienia biegunowe namacalne i wyraźne, wyłaniający się księżyc na wysokości północnego pasu równikowego świetnie się prezentuje. Miodzio. Hmm, a może to jest jego cień na tarczy? Wielce prawdopodobne, cień bardzo dobrze widoczny. Warunki nie rozpieszczają, mam nadzieję, że nie potrwa to długo, że jeszcze godzinka i będzie żyleta:) 22:10 Celujemy w Saturna a do sąsiada przyjeżdża Policja z interwencją. Jest spoko:) Saturn pomimo, że na górze jest czerwony a na dole niebieski, wygląda okazale, nawet mogę się dopatrzeć przy 125x momentami Cassiniego po bokach. Z racji, że dawno nie widziałem Saturna, widok w zupełności mnie zadowala, ciekawe co pokaże za godzinę. 22:36 Policja pojechała, rodzina została w komplecie, nikogo nie zabrali, ja wracam do Jowisza a ten jakby troszkę lepszy, trochę ostrzejszy, wygląda świetnie. Zaczynają boleć mnie oczy, to pewnie przez wiatr który mi dmucha w twarz, tranzyt dobiega ku końcowi, nie widzę już cienia. Słońce zaszło na dobre, powoli wyłaniają się konstelacje. Smutny widok o tej porze tak mało gwiazd, na jesieni to dopiero będzie pokaz Drogi Mlecznej. Wracam do Saturna i lecę spać bo żona stygnie w łóżku:) Saturn w 25 mm (60x) wygląda bajecznie, plus zrobiło się na tyle ciemno, że wkoło niego jest około 15 gwiazd co dodaje mu uroku. Cholera wygląda naprawdę dobrze. W 125x wygląda jeszcze lepiej, o ile Cassiniego mogę się domyślać to sama tarcza wygląda świetnie. Dobra pora kończyć, jeszcze pobawiłem się laserem "Laser 301":) Fajna sprawa taki laser, muszę go zamontować gdzieś przy szynie montażowej, przyda się przy szybkim namierzaniu obiektów. Przygotowałem sobie graty do szkicowania. Niestety na bloku technicznym czarnym nie chcą rysować ołówkowe kredki:) a miałem taką ochotę porysować, plus nie wiem jak rozwiązać kwestie oświetlenia bloku, żebym widział co rysuje, kupić tą czerwoną latarkę? Pomyślę.
  22. Tylko czy mama będzie miała dość siły by nosić te mebelki? Mówię o Dobsonie 8". Kilkanaście kilogramów to waży. Jeżeli było by komu jej to wynosić to jak najbardziej dobra propozycja.
  23. Sto lat sto lat sto lat sto lat niechaj żyją nam... Sto lat sto lat sto lat sto lat niechaj żyją nam... Niech żyją nam... niech żyją nam W zdrowiu szczęściu pomyślności niechaj żyją nam... Sto lat Pany
  24. Świąt ciąg dalszy:) Przyszedł ortho 25 mm:) Zapowiadają się ciekawe obserwacje

    1. jolo

      jolo

      Jakiej firmy ten okular zanabyłeś? :) 

    2. lolak89

      lolak89

      Vixenik:) kupiłem również czarny blok rysunkowy i kredki:) będę się bawił w rysownika, jak dziecko:) Możecie oczekiwać pierwszego rysunku z dziś

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy pliki cookies w Twoim systemie by zwęszyć funkcjonalność strony. Możesz przeczytać i zmienić ustawienia ciasteczek , lub możesz kontynuować, jeśli uznajesz stan obecny za satysfakcjonujący.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2018)