Skocz do zawartości

Newborn_Sailor B

Użytkownik
  • Zawartość

    82
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Ostatnia wygrana Newborn_Sailor B w Rankingu w dniu 14 Kwiecień 2018

Newborn_Sailor B posiadał najczęściej polubioną zawartość!

Reputacja

215 Excellent

O Newborn_Sailor B

  • Tytuł
    Regulus

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Zamieszkały
    Poznań

Converted

  • Miejsce zamieszkania
    Pl

Ostatnie wizyty

1162 wyświetleń profilu
  1. Cóż, jeśli nie będę miał kilkumiesięcznych przerw w obserwacjach i będą mi się zdarzać miesiące - w co już nie bardzo wierzę - po trzy-cztery sesje, to spróbuję. W tej chwili to nie miałoby sensu. Oko wymaga treningu, a ja swoje katuję teraz tylko monitorem i książkami, co kompletnie nie pomaga. Obecnie, kiedy udaje mi się popatrzeć przez teleskop ze dwa lub trzy razy rocznie, ledwo mogę przekroczyć 13 mag i wiem, że nie warunki są temu winne. Koniec 2015 roku i wczesna wiosna 2016 to były moje "szczęśliwe dni", wątpię żeby wróciły.
  2. Brak daty opublikowania przy niektórych postach, to jakiś chwilowy bug czy coś bardziej trwałego?

  3. Ok, ale też poważnie rozważ lub rozważcie odpięcie wspomnianego wątku. Nawet nie trzeba ich porównywać, żeby widzieć, że tutaj jest wszystko a tam tak naprawdę nie ma niczego i na podpięcie po prostu nie zasługuje. Oczywiście to tylko sugestia. Nie mam też niczego przeciwko usunięciu stąd moich dzisiejszych wiadomości, żeby nie zaśmiecać tematu (nawet do tego zachęcam). Chciałem tylko zwrócić uwagę na ten, moim zdaniem, problem (przyznaję, że mogłem to zrobić w komentarzach).
  4. Czy tylko ja mam poczucie, że ten wątek powinien zostać podpięty na stałe u góry działu, a obecnie przypięty - odpięty i zapomniany?
  5. Na ostatniej mapce popełniłem błąd dwukrotnie wpisując "STF 584". Niestety możliwość edytowania już wygasła, więc muszę wkleić poprawioną poniżej.
  6. Najpierw zamieszczę trzy wcześniejsze szkice, przygotowane tym razem wg moich własnych standardów. Zdaje się, że wcześniej za bardzo chciałem podkreślić, że nie mam lub nie chcę na to przeznaczać więcej czasu. A teraz właściwy ciąg dalszy, który zacznę od zboczenia z tematu. Drugą z trzech wspomnianych nocy zacząłem od interesujących gwiazd podwójnych znajdujących się około 1° na południowy wschód od Kapelli. Przy okazji chciałem się przekonać czy uda mi się ujrzeć coś z gromady otwartej Berkeley 18, która również znajduje się w tamtym rejonie. Co prawda wiedziałem, że jest ciemna, nie wiedziałem jednak jak bardzo. STF 669 jasności: A: 8.44 B: 8.97 separacja: AB: 9.9" STF 684 jasności: A: 7.72 B: 9.34 separacja: AB: 1.5" SMA 53 jasności: A: 10 B: 10.5 separacja: AB: 11.6" STF 669 jest dość szeroka, rozdzielona w każdym powiększeniu (nie zapisałem jakie było najniższe, ale w 90% przypadków najniższe mam 26x). Zachodnia gwiazda minimalnie ciemniejsza. Później dowiedziałem się, że 2' na zachód od tej pary znajduje się kolejna: FYM 214: jasności 12.2 + 12.9, separacja 14.8". Na szkicu żadnej z jej gwiazd nie umieściłem. STF 684 - ciasna para, ale w chwilach lepszego seeingu łatwo rozdzielona w 176x. Chwilami udawało mi się to w zaledwie 100x. Największa trudność związania jest ze sporą różnicą jasności wynosząca około 1.6 mag. Jaśniejsza gwiazda to niebieski olbrzym - wg informacji na stelledoppie (na WDS w tej chwili nie wchodzę ze względu na ostrzeżenie o zagrożeniu) - B8III i jest od nas odległa aż o 5882 pc. Simbad określa ją jako A0. SMA 53. Dwie dość ciemne gwiazdy. W 36x ze względu na jasne niebo widoczne tylko zerkaniem. W 100x widoczne na wprost, ale z problemami. Separacja wydawała się podoba lub nieco mniejsza od STF 669 (jest większa). Berkeley 18, wg klasyfikacji Trumplera gromada typu III1r, oddalona od nas o 5800 pc, o średnicy kątowej 12', zawiera około trzystu gwiazd, najjaśniejsza ma jasność 16 mag... No właśnie. Miałem małą nadzieję, że wśród stadka gwiazd o jasnościach 10-12 mag na lewo od SMA 53 znajdzie się kilka należących do gromady. W sumie nic więcej tu nie muszę dodawać. Na szkicu cyrklem zaznaczyłem, gdzie powinna się znajdować. Ostatecznie to też jakaś wiedza. Po tej „południowej” przygodzie wróciłem do Żyrafy. Prawdopodobnie żeby zaoszczędzić czas, nie wykonałem dwóch szkiców, czego teraz żałuję. Więc teraz będzie tylko opis oraz małe zdjęcie DSS z oznaczeniem składników STF 618 oraz mapka pokazująca gdzie je szukać, również w formie zdjęcia DSS (znajdująca się za kolejnym szkicem). STF 618 jasności: A: 7.68 B: 7.98 C: 11.82 D: 9.24 E: 9.82 separacje: AB: 33.3" AC: 148.2" AD: 295.8" DE: 12.6" STF 633 jasności: A: 6.77 B: 10.57 separacja: AB: 11.8" STF 618 - bardzo ładne double-double, zwłaszcza w niewielkich powiększeniach. Jedna para jasna (para AB) druga względnie ciemna i ciaśniejsza (para DE). Najjaśniejsza gwiazda lekko czerwona. Pomiędzy parami widoczne dwie ciemniejsze gwiazdy (bez szkicu niczego nie mogę być pewien, ale najjaśniejsze jakie tam się znajdują mają jasności V 11.82 - i ta jest składnikiem C - oraz 12.92). STF 633 - dość szeroka para, ale jaka różnica jasności! To wszystko co o niej zapisałem. Jeżeli naprawdę oszczędność czasu była moim celem, to zdałem tutaj celująco. O! W notatkach dodałem jeszcze, że zarówno STF 618 jak i STF 633 są wspaniałe. STF 659 jasności: A: 9.8 B: 10.43 separacja: AB: 5.6" STF 676 jasności: A: 8.13 B: 8.92 separacja: AB: 1.4" STF 677 jasności: A: 7.86 B: 8.5 separacje: AB: 1.14" (w 2015 roku, obecnie prawie 1.16") ↑ para AC skatalogowana jako RAO 35 AC, 7.86+13; rho 7.5" (pierwszy pomiar w 1999 roku) ↑ składnik B dzieli się na kolejną parę: RBR 27 Ba,Bb, 6.4+7.7; rho 0.1" (pierwszy pomiar w 2013 roku) STF 659 - świetny widok w powiększeniu pięćdziesięciokrotnym. Ukazywały się wtedy jako dwie ciemne, niemal jednakowe gwiazdy. STF 676 - w 50x widać wydłużenie gwiazdy we właściwym PA (kącie pozycyjnym). Gwiazdy czysto rozdzielone w 128x pomimo widocznej różnicy jasności (nie bardzo precyzyjnie określiłem ją na około 0.5 mag), zachodni składnik ciemniejszy. Bardzo blisko, w odległości 40" znajduje się ciemna gwiazda o Vm 11.84. Na szkicu widoczna jest zarówno na głównym obszarze oraz na powiększonym fragmencie. Nie zapisałem w jakim powiększeniu miałem taki widok, najpewniej musiało to być w 128x, ewentualnie 176x lub 205x. STF 677 - bardzo ciasna, delta-m również tutaj wydawała mi się na poziomie 0.5 mag. W powiększeniach 100x i 128x para ukazywała się jako ciasna ósemka. W 176x chwilami minimalnie udało mi się rozdzielić. W 205x stała się bardzo łatwa. 6' w kierunku z grubsza wschodnim widoczna jest para ciemnych gwiazd o jasnościach V około 12 o separacji 20". Gwiazda na szkicu oznaczona gwiazdką to TYC 4085-356-1 o wskaźniku barwy B-V 1.81 (wg SIMBAD; 1.93 wg UCAC 4), odległa jest od nas o około 1423.69 pc (+/- 91.82 pc). Niestety nie znalazłem informacji o typie widmowym. Nie przyglądałem jej się na tyle dokładnie, żeby zauważyć kolor. STF 677 to gwiazda binarna o okresie obiegu wynoszącym w zaokrągleniu 362 lat (+/- 27). W ostatnich latach odkryto, że gwiazda C również jest grawitacyjnie powiązana, a B okazała się być dwoma gwiazdami, które wg szacunków okrążają wspólny środek masy w czasie dwudziestu lat. Czyli jest to system poczwórny. Zdarza mi się natrafić na gwiezdne krajobrazy, które wydają się być w jakiś sposób doskonałe, jakby ktoś specjalnie je skomponował. Występują tam jakieś idealne proporcje pomiędzy gwiazdami jasnymi i ciemnymi, odległymi i bliskimi. Mógłbym na te sceny patrzeć godzinami, co oczywiście się nie zdarza, ale za to w mojej pamięci mają swoje specjalne miejsce. Gwiazdy wokół STF 677 właśnie są jednym z takich miejsc. Pozostałe jak na razie to: najbliższa okolica współdzielona przez LDS 1879 i 35 Dra (ta scena jest absolutnie naj, cały czas mam ją świeżo w pamięci); grupka wokół STF 2155, też w Smoku (oba miejsca opisałem w TYM poście pod numerami odpowiednio 9/11 i 7/11) oraz HJ 2633 na pograniczu UMi i Dra (przedstawiona TUTAJ pod nr 2/13). Na tym zakończyła się druga noc, ale jeszcze jestem winien szkic i mapkę: Trzecia noc to półtoragodzinny późny wieczór, ale za to satysfakcjonujący. STF 584 jasności: A: 7.61 B: 9.4 separacja: AB: 12" AG 82 jasności: A: 9.8 B: 11.2 separacja: AB: 26.4" STF 584 - A lekko żółta. Bardzo duża różnica jasności pomiędzy składnikami. Postanowiłem zabawić się w ocenę separacji mając do pomocy jedynie diafragmę okularu, wyszło mi 10-15". W 50x para łatwo rozdzielona, w 36x odrobinę trudniej a w 26x już była naprawdę trudna. (Nie zapisałem tego, ale najprawdopodobniej trudności przy 26 i 36x nie wynikały z separacji, tylko z różnicy jasności oraz jasnego tła, co musiało mieć znaczący wpływ na widoczność składnika B). AG 82 - separację tutaj w przybliżeniu oceniłem na około 30". Dwie ciemne gwiazdy, wschodnia nieco ciemniejsza. Obie widoczne nawet w powiększeniu 21x. Najładniejszy widok obu par oraz dominującej i zimnej Alpha Camelopardalis miałem w 50x. Alfa to nadolbrzym o typie widmowym O9Ia, odległy od nas o 1607 pc (z marginesem błędu +/- 275 pc). Gwiazdę otacza słaba mgławica refleksyjna vdB 30. Poniżej, pod szkicem zamieściłem wyeksportowany z Aladina fragment z rozjaśnionym zdjęciem DSS, na którym widać ją zataczającą łuk nad gwiazdą od strony północno wschodniej do południowo zachodniej. STF 602 jasności: A: 8.81 B: 10.19 separacja: AB: 29" STF 606 jasności: A: 8.94 B: 9.7 separacja: AB: 37.6" UC 1252 jasności: A: 12.6 B: 12.75 separacja: AB: 21.9" BU 313 jasności: A: 7.29 C: 11.65 D: 13.21 separacje: AC: 28.2" AD: 36.3 ↑ para AB skatalogowana pod nazwą HDS 655; jasność B: 10.21 separacja AB: 0.3" (jedyny jak dotąd pomiar wykonany w 1991 roku). STF 602 i 606 to szerokie pary. STF 602 odrobinę ciaśniejsza z większą delta-m którą w przybliżeniu oceniłem na 1 mag. STF 606 szersza z mniejszą delta-m (oceniłem ją mniej precyzyjnie na około 0.5 mag) Najciekawsza jest UC 1252, bardzo ciemna para jednakowych gwiazd. W 50x źle je zidentyfikowałem - założyłem, że widzę jeden składnik, jaśniejszą gwiazdę widoczną na szkicu w kierunku północno zachodnim. W 100x po chwili dostrzegłem właściwe gwiazdy. Wiedząc czego szukam, spróbowałem powiększenia 75x, w którym gwiazdy widoczne były zerkaniem, ale wymagało to skupienia i nie było łatwe. BU 313 AC to szczęśliwy traf, nie planowałem jej, ani o niej nie wiedziałem. Posłużyła mi jako jedna z gwiazd orientacyjnych do wykonania szkicu. STF 604 jasności: A: 9.09 B: 9.36 separacja: AB: 2,1" MLR 399 jasności: A: 7.84 B: 12.8 C: 10.37 separacje: AB: 27.2" CD: 37 ↑ gwiazda A to para Aa,Ab - 8.71 + 9.52 separacja 0.3" STF 604 to ciasna para dość ciemnych gwiazd. Rozdzieliłem je w 75x chociaż seeing mi to utrudniał, mniejszego powiększenia nie próbowałem. MLR 399. Tutaj miałem problem z identyfikacją. Wiedziałem, że szukam trzech gwiazd, owszem, główna gwiazda była oczywista, ale nie znałem jasności separacji i kątów pozycyjnych jej towarzyszek. Na szkicu zaznaczyłem dwie prawdopodobne kandydatki. "B?" okazała się C, a "C?" to strzał w płot. Prawdziwej B ostatecznie nie dostrzegłem. Pod szkicem po raz kolejny zdjęcie DSS z dokładnymi oznaczeniami. Gwiazdy były tutaj na tyle zagęszczone, że świetnie wszystko wyglądało w powiększeniu 205x. Przy powiększeniu stukrotnym można mieć wrażenie, że patrzy się na luźną i dość ubogą gromadę otwartą o średnicy około 10'. Na koniec spojrzałem jeszcze na gwiazdę karbonową, zmienną ST Cam (lub CGCS 769; Cool Galactic Carbon Stars). Jest to zmienna pulsująca o typie SRB. Typ widmowy to C5,4(N5) (wg AAVSO) lub C-N5 (wg Simbad). Zmiany jasności wahają się w przedziale od 9.5 mag do 12 mag. Szkoda, że nie pokusiłem się o próbę oceny jasności. Oceniłem tylko kolor - całkiem mocno pomarańczowy. Nie miałem problemu z jej dostrzeżeniem (oraz określeniem jej koloru), więc zakładam, że była wyraźnie jaśniejsza od 11 mag. Mapka zdobyczy trzeciej nocy: Cieszę się, że udało mi się dokończyć ten wątek. Nie czułem się komfortowo ze stanem w jakim go zostawiłem. Pozdrawiam, Wojtek
  7. Ten potężny ale i subtelny blask wyszedł Tobie niesamowicie. Dobrze, że przypomniałeś się z tym zdjęciem.
  8. Newborn_Sailor B

    Enif

    Cztery lata temu po raz pierwszy i jak dotąd jedyny odwiedziłem kilka gwiazd w Delfinie i w Pegazie (korzystając również po raz pierwszy i jedyny poza miastem z małego teleskopu ED 80mm). Zakończyłem tamtą noc właśnie na Enifie. W założeniu zależało mi jedynie na dość jasnym składniku B, ale jak już namierzyłem gwiazdę to odkryłem, że okolica, dzięki dwóm grupom asteryzmów, jest znacznie ciekawsza - zwłaszcza zaskoczyła mnie symetria pięciu gwiazd o jasnościach około 9.5 Vm w zgrupowaniu północno wschodnim. A Enif? Od razu uderzyła mnie swoim pięknym, złotym blaskiem. Jedna z gwiazd, na które mógłbym po prostu w spokoju patrzeć. W pobliżu bardzo rzucała się w oczy znacznie ciemniejsza gwiazda, ale łatwo dostrzegalna. Okazał się nią składnik C. Oczywiście przy różnicy jasności około 6 mag ich widok razem również sprawiał wiele przyjemności i robił wrażenie. Szukałem też B, nie spodziewając się sukcesu, bo pamiętałem, że gwiazda jest ciemna. Ale czułem, że tamtej nocy warunki były sprzyjające. Bardzo blisko, po usunięciu Enifa poza kadr, znalazłem jakąś ciemną gwiazdę (12.766 Vm w odległości około 2.5' od Eps Peg), ale to nie jest składnik B - on znajduje się mniej więcej w połowie pomiędzy A i C. Nigdy nie słyszałem o zjawisku wahadła, mam nadzieję, że jeszcze kiedyś odwiedzę tę gwiazdę wtedy to sprawdzę :) Ta okolica to jeden z moich ulubionych "starscapes". Parę AB odkrył dwudziestego listopada 1782 roku William Herschel nadając jej numer H VI 103, kąt pozycyjny od tamtego czasu pozostał ten sam, ale początkowo separacja wynosiła 91". Teraz to wygląda tak: S 798 (para AB również H VI 103) jasności: A: 2.53 B: 12.8 C: 8.74 separacje: AB: 83.2" AC: 144.6" Warunki musiały być naprawdę dobre, ponieważ cały szkic wykonałem w zaledwie 20 minut i nie musiałem się bardzo wysilać, żeby dostrzec przynajmniej trzy gwiazdy ciemniejsze niż 12.5 Vm. I zdjęcie DSS z zaznaczonym obszarem. Widać tutaj składnik C, jako delikatne wybrzuszenie w blasku głównej gwiazdy.
  9. Z tego, co zapisałem w notatkach, to Enif jest piękniejsza :) Uroda 44 Her nie rzuca się od razu w oczy. Jest delikatna i trzeba się w nią wpatrywać przez jakiś czas, żeby ją docenić. I rzeczywiście, kolorystycznie powinna być zbliżona ze Słońcem (ale z naszej perspektywy do Słońca nie pasuje przymiotnik "delikatna").
  10. Zawsze robię jaśniejsze tło nieba, głównie z dwóch powodów: Chcę zachować wrażenie, że to jest szkic i zależy mi na pozostawieniu widocznej faktury papieru. Nie zmierzam do symulacji rzeczywistego widoku. Chcę się zatrzymać gdzieś w połowie. Odkryłem, że takie podejście i rezultaty mi się podobają. Sporo moich szkiców z 2013 i 2014 roku zrobiłem zbyt ciemnymi. Już wtedy mi się nie podobały, ale jeszcze nie wiedziałem dlaczego. Po drugie bolą mnie oczy kiedy na komputerze oglądam coś o zbyt dużym kontraście. Gdybym stosował niemal czarne tło przy szkicach wykonywanymi przy niewielkich źrenicach, to nie mógłbym na nie patrzeć. Nawiasem mówiąc z tego samego powodu od kilku lat niemal nie mogę czytać Astronocy. Kiedy jeszcze miałem monitor o mniejszej rozdzielczości i większym pikselu, to nie miałem z tym problemu, ale w obecnym monitorze piksele mam zbyt małe żeby komfortowo przeczytać choćby kilkanaście linijek białej i małej czcionki. Czasami rzeczywiście bardziej rozjaśniam, albo przyciemniam tło, żeby je dodatkowo podkreślić. Tym razem rozjaśniłem mocniej niż zwykle, właśnie z tego powodu. Nie należy porównywać jasności szkiców, które dzieli dłuższy okres czasu, nie mam jakiejś skali do której wszystko przyrównuję. Decyduje ocena w danej chwili. Staram się symbolicznie zaakcentować różnice jasności wtedy, kiedy przygotowuję szkice z jednej sesji, albo kiedy opracowuję szkice współdzielone, gdzie każda część była wykonana przy różnych powiększeniach, jak np. ten szkic, który umieszczę w starym wątku z podwójnymi w Żyrafie, jak już wszystko będę miał gotowe:
  11. Dzięki, chłopaki :) Naturalność przychodzi z czasem (chyba, że ma się spory talent), a to mój szósty lub siódmy rok praktyki. Od ostatniego roku pomaga mi dodatkowa rzecz - zacząłem szkicować również w okręgach o średnicy 12cm zamiast wcześniejszych 9cm (a w pierwszym roku korzystałem z jakiegoś gotowego szablonu z kołami o średnicy około 7cm). Nadal stosuję te 9cm, bo mam te szablony gotowe do wykorzystania, ale jak przeglądam szkice, to moimi ulubionymi są te przedstawiające NGC 1502 i Stock 23 z zeszłego roku, szkicowane właśnie na dwunastkach. W zeszłym roku eksperymentowałem też z okręgiem o średnicy 19cm, ale tutaj efekty były nieco inne. Za pierwszym razem, w polu i korzystając z montażu azymutalnego, miałem problem z rozmieszczeniem gwiazd na szkicu, odległości zrobiły mi się zbyt duże, musiałem wędrować po nim okiem i traciłem więcej czasu na odmierzaniu gdzie postawić kropki, przez to oczywiście częściej musiałem sterować teleskopem. Myślę, że taka skala jest dobra, kiedy korzysta się z montażu paralaktycznego. Tak było właśnie za drugim razem, kiedy obserwowałem Księżyc z balkonu. Niesamowicie podobał mi się pewien fragment, obszar brzegu któregoś morza, z klifami i "plażami", w powiększeniu 450x (jasność obrazu przy źrenicy 0,27mm mi tu w niczym nie przeszkadzała), ale przyjąłem złą strategię i szkic był nieudany (czasami myślę, że umrę z dorobkiem tylko jednego dobrego szkicu Księżyca...). Także w tym wypadku jeszcze muszę poczekać z ostateczną oceną przydatności tak dużego pola. Nie mam naturalnego talentu do rysowania. Jestem w stanie narysować galaktykę, bo to w moich teleskopach tylko plamka z ewentualnie jaśniejszymi miejscami, poradzę sobie z mgławicami planetarnymi - wykonałem tylko trzy takie szkice, ale ze wszystkich z perspektywy czasu jestem zadowolony, dobrze przedstawiają to, co widziałem. Nigdy nie narysuję M42 ani nic w tym rodzaju, gdzie trzeba mieć w oczach i pod palcami szesnastobitową skalę odcieni. Ale z gwiazdami sobie dobrze radzę, to wymaga znacznie mniej talentu, trzeba do tego podejść bardziej, hm, logicznie i technicznie, trzeba się zmusić do widzenia kątów, odległości i kilku podstawowych figur geometrycznych. Precyzja to główny cel, a z precyzją przychodzi naturalność, tak myślę. Jolo, wyobraź sobie V 914 znacznie większą od V 912 i pchnij ją w dal :)
  12. Postanowiłem wczoraj skorzystać z bezchmurnej pogody i przypomnieć sobie jak się rozstawia teleskop. Nie planowałem niczego ambitnego głównie ze względu na miejskie warunki wspomagane Księżycem i uporczywym wiatrem. Więc zdecydowałem się na niepozorny asteryzm blisko gwiazdy 44 Herculis - Dolidze-Dzimselejsvili 6, w skrócie DoDz 6, który miałem na uwadze od kilku lat, ale zawsze znajdowałem do naszkicowania coś w danej chwili bardziej interesującego. Na wczoraj ten cel wydawał się być idealny. DoDz 6 składa się z pięciu gwiazd o jasnościach od 9.5 Vm do 12.13 Vm. Podczas sprzyjających warunków z Poznania bez problemu dostrzegam w powiększeniu 26x cztery najjaśniejsze gwiazdy (czyli do 11.16 Vm), a najciemniejszą przy powiększeniu około 100x. Niestety wczoraj widziałem tylko cztery i nawet z tą czwartą miałem problemy, musiałem użyć większych powiększeń - mniejszych źrenic wyjściowych, żeby ją z początku wychwycić. W końcu udało mi się też dostrzec ją w powiększeniu 36x. Ozdobą kadru jest 44 Herculis (Eta Herculis), której żółty kolor był oczywisty, ale jednak bardzo delikatny, blady (blady - dokładnie tak jej kolor opisał William H. Smyth). Jej typ widmowy to G5IIIFe-1 (wg Simbad). W przyszłości spróbuję wyłapać z jej blasku odległą o 2' na zachód gwiazdę o jasności 11.72 Vm. Minimalnie poza obszarem szkicu, 14' w kierunku północno zachodnim od 44 Her, znajduje się interesująca podwójna OL 214 (jasności 10.1+11.9; separacja 5.1"). Zwróciłem też uwagę na dwie zmienne, które podpowiedziała mi Uranometria: V 912 i V 914 (w bazie AAVSO jako A0912 Her i A0914 Her). Wg map ich minima jasności są poza skalą, tzn. powinny być ciemniejsze niż 9.75m, podczas maksimum powinny mieć około 8.5-9m - podobnie jak kilka okolicznych gwiazd. I właśnie tak jasne mi się wydawały, więc zapisałem, że są w okolicach swoich maksimów. Ale tak naprawdę (tzn. wg tego o znalazłem na stronie AAVSO) ich amplituda jasności jest bardzo niewielka. Garść danych: V 912, G5 to zmienna zaćmieniowa typu EA (typu Beta Persei, czyli Algola), jej jasność waha się w przedziale 8.59-8.73 w okresie zaledwie 3.409876 dni. V 914, K5, zmienna pulsująca typu SRD (ten typ klasyfikuje gwiazdę jako olbrzyma lub nadolbrzyma), amplituda jasności 8.48-8.69, brak informacji o częstotliwości zmian. Na koniec przyjemne ćwiczenie na wyobraźnię przestrzenną: 44 Her jest odległa od nas o 33.47 pc, V 912 o 126 pc a V 914 o 1100 pc. (wszystkie odległości - lekko zaokrąglone - pochodzą z katalogu Gaia, 2018r) (A miał być tylko szkic...) Pozdrawiam, Wojtek
  13. To jest chyba podtyp zmiennych zaćmieniowych (czyli GS jest podtypem EA, więc o ile dobrze rozumiem, nie opisuje on pojedynczego składnika, ale cały system): VARIABLE STAR TYPE DESIGNATIONS IN VSX "Systems with one or both giant and supergiant components; one of the components may be a main sequence star" Na polski: system, w którym jedna lub obie gwiazdy są olbrzymami lub nadolbrzymami; jeden ze składników może być gwiazdą ciągu głównego. Też się właśnie dowiedziałem czegoś nowego :)
  14. Dziękuję Wam obojgu! Paradoksalnie nawet ucieszyłem się z odkrycia tego błędu. Pomijając to, że uchroniło mnie przed kompromitacją, to przede wszystkim tłumaczy moje problemy z dostrzeżeniem tych gwiazd. To nie była tylko wina moich nie najlepszych wtedy oczu. W najbliższym czasie raczej nie będę obserwował, ale może zajmę się którymś z moich niedokończonych wątków, np. o podwójnych w Żyrafie sprzed dwóch lat.
  15. Mój jedyny tegoroczny dorobek, rezultat krótkiego wypadu m.in z Polarisem do Zwoli. Pierwsze obserwacje od ośmiu miesięcy i drugie od ponad trzynastu miesięcy. Długa przerwa jak zawsze przełożyła się na brak formy, prawdę mówiąc nawet seeingu nie potrafiłem ocenić, chociaż nie to było najgorsze. To co było najgorsze jest na tyle zawstydzające, że pominę to milczeniem. NGC 6604 to niewielka gromada otwarta w Ogonie Węża, 1.5° na północ od M16. Dość podstępna, ponieważ w niewielkim powiększeniu 26x na pierwszy rzut oka widoczna była jedna lub dwie gwiazdy podobne jasnością do garści okolicznych znajdujących się na obszarze kilku stopni kwadratowych. Dopiero zerkanie ujawniało obecność gromady. Najładniej prezentowała się w powiększeniach 50-75x. W powiększeniu stukrotnym, w jakim głównie wykonałem szkic, gromada zaczynała być zbyt luźna. Miałem bardzo mało czasu na przygotowanie przed wyjazdem, ale zdążyłem sobie zapisać, że w centrum gromady jest dość niełatwa podwójna (ale nie nazwałbym jej też przesadnie trudną): BRT 2749 KJ jasności: K: 10.51 J: 11.42 separacja: KJ: 4.3" kąt pozycyjny: KJ: 121° Sprawiła mi ona więcej kłopotów niż się spodziewałem. Dopiero po kilku minutach poszukiwań - nie wiedziałem dokładnie towarzysza której gwiazdy szukam - i koncentrując się jedynie na tym celu udało mi się coś dostrzec, najpierw w powiększeniu 128x, później 176x i 205x. Aczkolwiek to nie była wyraźna, stała widoczność. Duch gwiazdy co chwila pojawiał się i znikał. W pewnym momencie uznałem, że wyraźniej już jej nie zobaczę, zaznaczyłem więc pozycję na szkicu tego, co udało mi się zarejestrować i zostawiłem do potwierdzenia przy komputerze. Komputer zaraz po powrocie potwierdził, że to było to. Ucieszyłem się, ale jednak chciałbym widzieć ciemniejszą gwiazdę wyraźniej. Niestety... ...pamiętam, że chciałem sprawdzić to jak najszybciej i pominąłem kąt pozycyjny, Gdybym go zweryfikował, to bym od razu wiedział, że udało mi się zobaczyć tylko jeden składnik. Drugiego nie ujawniłem. Podwójna bowiem skrywa się w cieniu gwiazdy o jasności około 9.5 mag, którą brałem za jaśniejszą z pary. Zdjęcia DSS tutaj nie pomagają, są zbyt jasne, na szczęście są jeszcze zdjęcia z przeglądu 2MASS. Na końcu dorzuciłem dodatkowy widok gromady, głównie 2MASS z lekkim zabarwieniem DSS, który poobracałem żeby orientacja zgadzała się mniej więcej z tą na szkicu. Tam też poprawnie oznaczyłem składniki. Wskaźnik na moim szkicu zostawię, niech mi przypomina żeby być bardziej skrupulatnym (no dobrze, tak naprawdę to szkoda mi na to czasu :) ). Błąd znalazłem dosłownie chwilę przed opublikowaniem tego wątku. Oraz zdjęcie DSS wyeksportowane z Aladina, z zaznaczonym polem szkicu (około 24') oraz umowną granicą gromady o średnicy 6'. Pozdrawiam, Wojtek.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy pliki cookies w Twoim systemie by zwęszyć funkcjonalność strony. Możesz przeczytać i zmienić ustawienia ciasteczek , lub możesz kontynuować, jeśli uznajesz stan obecny za satysfakcjonujący.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2019)