Skocz do zawartości

MichalKaczan

Użytkownik
  • Zawartość

    165
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    4

Zawartość dodana przez MichalKaczan

  1. Skorzystałem z tego, że moje małe bombelki poszły wcześniej spać i wybrałem się pod górskie niebo w okolicy Złotego Stoku. Warun był doskonały. Miałem wrażenie, że katalog Messiera muszę przejrzeć jeszcze raz Jak znajdę trochę czasu to skrobnę relację. Przy okazji popełniłem schematyczny szkic, który w już w domowym zaciszu mogłem doprowadzić do stanu oglądalności. Oczywiście do powrotu do tego obiektu natchnął mnie jeden z ostatnich OT : Szkic jest złożeniem tego co widać w OIII i ES 24 68 stopni i obserwacji bez filtra samej mgławicy w Delite 5mm (370x), a właściwie jej wnętrza z centralnym białym karłem na czele. Kilka zapisków, które poczyniłem: Abell 33 - oczywiste dość jasne kółko, piękna! jeden z piękniejszych widoków, jakich dziś doświadczyłem. Nie wiem czy to "wina" gwiazdy, czy złudzenie, ale od strony pobliskiej gwiazdy rant planetarki zdaje się być jaśniejszy i przyjmuje kształt półksiężyca. Zerkaniem widać, że w środku coś się dzieje. W ES24 z OIII można dostrzec, że centrum nie jest jednorodne, ale delikatnie ciemniejsze, podłużne. Próbowałem wypatrzeć ją bez filtra,ale tak z marszu nie była widoczna. Za to ciekawe zjawisko zadziało się przy próbie dostrzeżenia gwiazdy centralnej. W Delite 5mm (370x bez filtra) wyskakuje z tła słabawy biały karzeł w centrum. I podczas gdy w niewielkich powiększeniach nic nie widziałem bez filtra, to przy źrenicy bliskiej 1mm widać, że jest pojaśnienie w miejscu gdzie jest mgławica. Szkic jest przesadzony, jeśli chodzi o intensywność detalu.
  2. MichalKaczan

    Bino Newton 6 cali

    Świetnie to wygląda. Jestem ciekaw wrażeń z pierwszego światła.
  3. Pisałem ostatnio w OT o Mgławicy Ostryga i coś mnie chyba te morskie tematy pociągają bo ostatnio spodobała mi się inna mgławica jesienno- zimowego nieba zwana Meduzą. Wizualnie dostępnych pozostałości po wybuchu supernowych można policzyć na palcach dwóch rąk. Pewnie ze względu na szybkość rozszerzania się pozostałości po wybuchu jest to zjawisko dość krótkotrwałe. Także nie czekajcie, obserwujcie https://apod.nasa.gov/apod/ap130109.html Długoczasowe fotografie IC443 zawsze robiły na mnie wrażenie. Mgławica ta przypomia mi płynącego przez bezmiar Kosmosu krabopodobnego stwora. Jednak jest to obiekt dostępny nie tylko astrofotografom. Dzięki filtrom i wizualowcy mogą uszczknąć nieco jego piękna. https://astropolis.pl/topic/24270-ic-443-sharpless-248-supernova-remnant/ Garść informacji o IC443: Data wybuchu supernowej jest mocno niepewna. Mówi się o okresie od 3tys do 30tys lat temu. To samo wydarzenie prawdopodobnie stworzyło gwiazdę neutronową o wdzięcznej nazwie CXOU J061705.3 + 222127. Co ciekawe, gwiazda ta porusza się z prędkością koło 800tys km/h od miejsca swoich narodzin. Sama mgławica jest wyjątkowym przykładem oddziaływania pozostałości po supernowej z obłokiem molekularnym. Po wybuchu masywnej gwiazdy rozgrzany bąbel gazu, rozszerzając się w ośrodku międzygwiezdnym zderzył się z wspomnianym wyżej obłokiem molekularnym. Często pomijany jest fakt, że na zdjęciach istnieją tak naprawdę dwie pozostałości supernowej - dodatkowe włókna w półnonej części należą do znacznie starszej SNR G189.6+3.3, która wybuchła ok 100 000 lat temu. Meduzę znajdziemy w gwiazdozbiorze Bliźniąt, niedaleko Eta Gem: Jasność mgławicy źródła podają na ok 12 magnitudo. Jest spora: 50'x40', jednak część dostępna obserwatorowi jest znacznie mniejsza . Jedni twierdzą, że lepiej ją obserwować z filtrem UHC, inni, że w OIII. To garść moich spostrzeżeń: Mgławica widoczna jest w 7" z filtrem OIII jako podłużne, lekko łukowate pojaśnienie ciągnące się przez pole widzenia okularu ES24mm 68stopni. W 16" z OIII jest tak jasna, że nie sposób jej nie zauważyć, ale fakt, miałem bardzo dobre warunki, zwłaszcza przejrzystość. Długo przekładałem filtry pomiędzy UHC i OIII i trudno mi jest powidzieć, który z nich jest lepszy. Miałem wrażene, że OIII uwypukla najjaśniejszą część, natomiast UHC powoduje, że mgławica nie jest tak jasna, ale bardziej "napuchnięta" Miałem jeszcze sprawdzić jak wygląda ta mgławica w 7" pod lepszym, górskim niebem, ale zapomniałem przesłony na tubus. Tak czy inaczej jest dostępna dla mniejszych apertur, ale tylko z filtrem. Podobno w większych teleskopach i pod lepszym niebem mgławica w swojej północnej części zaczyna przypominać Veila ze swoimi postrzępionymi włóknami : https://jaysastronomicalobservingblog.wordpress.com/2015/08/06/ Jest też coś dla miłośników wyzwań: południowo-zachodnia część mgławicy zaznaczona na zdjęciu poniżej. Na deepsky forum donoszą o dostrzeżeniu tych partii mgławicy pod ciemnym niebem w teleskopie 15" uzbrojonym w filtr UHC i źrenicy 5-6mm. W filtrze OIII ta część jest niewidoczna nawet w 22". Inni obserwatorzy donoszą, że widoczne są i inne części "odnóży" meduzy i włókna odchodzące od najjaśniejszej części mgławicy ale tylko z wykorzystaniem filta NBP i oczywiście pod ciemnym niebem. Próbowałem się zmierzyć z tym tematem, ale do końca nie jestem pewien, czy były to strzępki mgławicy, czy pasemka słabych gwiazd, których tam nie brakuje. http://www.reinervogel.net/pdf/Sharpless.pdf Do studiowania struktury tej mgławicy przydaje się też dobra mapka i zdjęcie. Reiner Vogel odwalił kawał dobrej roboty zamieszczając w pliku pdf wszystkie obiekty z katalogu Sharpless. Na stronie 447 jest i nasza bohaterka: http://www.reinervogel.net/pdf/Sharpless.pdf Polecam również świetny artykuł https://jaysastronomicalobservingblog.wordpress.com/2015/08/06/ dotyczący obserwacji pozostałości po wybuchu supernowych. Spróbujcie i dajcie znać jak poszło!
  4. Zdecydowanie! Lubię takie wyzwania, a chyba najbardziej inspurują tematy takie jak np ten.
  5. Podszedłem wczoraj, podczas krótkich obserwacji, do tematu IC349. Nie ma lekko Detite 5mm (370x) daje za małe powiększenie. Co prawda zaczynają wyskakiwać te dwie gwiazdki tworzące trójkąt z Merope, ale czuje się, że to jeszcze nie to. Na takie okazje trzymam Takahashi 3.6mm (516x). Gwiazdki namiarowe już lepiej widoczne. Chowam Merope poza diafragmę, jednak kangury jakie robi montaż podczas delikatnego przesuwania teleskopu skutecznie przeszkadzają w skupieniu uwagi. 3-4 razy miga mglista plamka pomiedzy Merope a gwiazdką namiarową, jednak nie jestem do końca pewien, czy to jest to, czy odblask. Następnym razem wezmę platformę paralaktyczną i wtedy obraz będzie stabilniejszy.
  6. Mówię Wam, jeszcze doczekamy, że deepskyforum pojdzie w nasze ślady
  7. Dzięki, miło słyszeć A już myślałem, że się nie "przyjęło", wszak to nie głęboki kosmos.
  8. Najgorsze co może się wydarzyć, to to, że jej nie zobaczysz. Ale jak się uda satysfakcja jest tym większa Idąc za tą relacją z 8": http://www.faint-fuzzies.de/en/observations_all_hya.html sytuacja nie jest beznadziejna.
  9. Maj prsies Dzieliłem się wrażeniami z obserwacji A33 w tym wątku: Akurat trafiłem wtedy na dobrą miejscówkę (21.70mag wg mapy LP) i super warunki po przejściu frontu chłodnego. Bardziej podobała mi się w UHC ze względu na jaj gwiezdne towarzystwo. Udało mi się wtedy doszukać niejednorodności na tle tarczy, jednak bez filtra jej nie widziałem. Nie myślałem też o gwieździe centralnej, byłem podjarany, że ją dostrzegłem i to mi wystarczało . Mam ochotę do niej wrócić i zrobić jej szkic, bo to jedno z najpiękniejszych kółeczek na niebie. Kto podejmie "szkicowe" wyzwanie?
  10. Czytam i oczy przecieram. Człowiek przez chwilę ma jelitówkę, nie wchodzi na forum, a tu coś takiego... Szanuję Pawła i jego dokonania w wiziualu, ale to co się tutaj odwaliło za Jego sprawką jest jak jakiś chory sen...
  11. Mi też udało się wyłuskać nieco detalu w NGC1333. Po pierwszym rzucie oka widać gwiazdę otoczoną zwiewną mgiełką. Po dokładnym przyjrzeniu się (Delos 14mm 135x i Delos 8mm 232x) w dwóch miejscach wyskoczył detal, będący pojaśnieniami, taką "kaszkowatością" zwłaszcza w miejscu bardziej oddalonym od mgławicy (to chyba ta druga strzałka) Teraz przeglądałem szkic z 25" i jednak widać więcej w 16" https://www.cloudynights.com/topic/643988-ngc-1333-reflection-nebula-in-perseus/
  12. Super! Gratuluję również pierwszego (chyba) szkicu Jak Ty dajesz radę prowadzić teleskop przy takim powiększeniu? Mój dobson robi "kangury", kiedy chcę go przesuwać o niewielki kąt. Pewnie przydałoby się łożyskowanie. PS. Jestem ciekawy czy gięty pająk byłby pomocny przy wyłuskaniu Icka.
  13. Obserwowałem ją przedwczoraj. Niestety było dość późno, a Perseusz przekroczył granicę za którą niebo jest znośne na mojej najbliższej miejscówce. W każdym razie najlepiej widoczna w Delosie 8mm (232x) jako ulotna, mocno podłużna mgiełka przyklejona do gwiazdy. Centralnej części nie byłem w stanie wyłuskać.
  14. W tym tygodniu coś na odmianę od "wypalających" oko słabizn DSO. Obiekt do którego można podejść bez nastocalowego lustra pod bieszczadzkim niebem . Księżyc to w utrapienie desowca-wizualowca. Najczęściej świeci gdy niebo jest bezchmurne i przejrzyste - ot taka złośliwość rzeczy martwych. Jest takie powiedzenie, że jeśli nie możesz pokonać wroga to zaprzyjaźnij się z nim. Stąd właśnie ten OT I tak jak wśród obiektów DSO są wyjątkowe perełki, tak i w topografii Księżycu znajdziemy wyjątkowe twory. http://www.asod.info/?p=9922 Jednym z nich jest krater Petavius. Został uformowany w epoce zwanej imbryjską, pomiędzy 3,2mld a 3,8mld lat temu. Jest szczególnym rodzajem krateru uderzeniowego z tzw pękniętym dnem. Ten rodzaj krateru po impakcie, został zmodyfikowany przez późniejszy wulkanizm, podniesienie przez napierającą od spodu magmę i w efekcie pęknięcie dna krateru. W ich wyniku powstały promieniste i sinusoidalne szczeliny. Dno krateru Petawiusza jest prawie 300 metrów wyższe w pobliżu środka niż wokół krawędzi! Na ASODzie zalazłem piękny szkic (powyżej) jak taka szczelina wyglądałaby gdybyśmy mogli sobie zafundować spacer po Księżycu. Delikwenta znajdziemy blisko południowo-wschodniej krawędzi Księżyca. A najlepszy czas na jego obserwację to 3-4 dni po nowiu i tuż po pełni. Petavius jest dość dużym kraterem o średnicy 177km. Zagłębiony 3,4km w otaczający teren, z centralnym kompleksem wzniesień o wysokości 1,7km To co rzuca się na w oczy to wspomniany wyżej system pęknięć, a szczególnie jedna szczelina. Szeroka na 2km i długa na 80km, przebiega od centralnego wzniesienia do południowo-wschodniej ściany krateru i jest widoczna nawet w ok 80-100x powiększeniu. Druga, a zwłaszcza trzecia szczelina mogą być niezłym wyzwaniem dla ob serwatorów https://the-moon.us/wiki/Rimae_Petavius Petavius ma też towarzystwo o dość zróżnicowanych rozmiarach. Dla każdego coś się znajdzie. Ile jesteś w stanie dostrzec? (mapka poniżej) Petavius A - 5km Petavius B - 33km Petavius C - 11km Petavius D - 17km https://commons.wikimedia.org/wiki/Category:Vallis_Palitzsch?uselang=pl Kolejnym czelendżem są depozyty magmy skrywające się we wnętrzu krateru (dolne zdjęcie). Znajdują się na północy, wschodzie i południowym wschodzie krateru. Na zdjęciach wyglądają jak ciemniejsze plamy. Szczególnie część południowo- wschodnia z otworem wentylacyjnym tejże kopuły jest godna uwagi. O’Meara pisze że jest w stanie dostrzec ten otwór przez 3” teleskop. Wiadomo gość ma sokoli wzrok i pewnie potrzebną aperturę trzeba pomnożyć przez 2. Nie wiem, jeszcze nie próbowałem. W każdy razie otwór wentylacyjny ma prawie dwie mile średnicy, a nachylenie depozytu to zaledwie 3 stopnie. Jest to więc bardzo "delikatna" formacja. Podobno najlepiej próbować tuż po pełni. Co ciekawe prawdziwą naturę tej formacji wyjaśniono dopiero w 2006 roku. Koniecznie spróbuj i daj znać jak poszło!
  15. Świetnie, że zacząłeś szkicować! Na mrozie nie jest łatwo Ta delikatna otoczka wokół jasnego centrum to celowy zabieg?
  16. Nie wiedziałem, że jest tyle osób zainteresowanych IC349 A przechodząc do meritum: fajnie, że napisałeś tak jak było. Myślę, że kiedy operuje się na granicach percepcji, takie chohloki mogą się przydażać. I to zarówno sprzęt jak i wzrok lubią płatać figle. Niech rewolucyja czujność nigdy nas towarzysze nie opuści!
  17. Łukasz, jest jeszcze jedno wyjście: https://www.skyandtelescope.com/astronomy-resources/observing-with-astrovideo-cameras/ Też mnie czasem korci coś większego, tak 20"-24". Waga już się robi kosmiczna, więc tylko z takim lustrem: https://www.cloudynights.com/topic/591263-lightweight-mirror-blanks/
  18. Wyskoczyłem wczoraj na godzinkę i nie wiedzieć kiedy zrobiły się z tego 3 Sprzęt był dobrze wychłodzony, a seeing był naprawdę dobry. W użyciu był niutek 16" przysłonięty pozaosiowo do 180mm. Robię tak czasami, bo wtedy gwiazdki to szpileczki. I tak: -Lambda Arietis : z BCO 32mm (58x) powerek aż za duży, nie domyślił bym się, że to podwójna -Gamma Arietis: separacja: 7.4" pięknie wyglądają w powiększeniu 58x, dwie jednakowe, żółtawe słońca - 1 Ari: separacja 2.9": trudniejsze w 58x, wyraźna różnica jasności i barw - Epsilon Arietis, separacja 1,32": sporo czasu zajęło mi dotarcie do nich. Łysy świecił tuż obok i w szukaczu było tylko mleko. Po paru minutach udało się ją zidentyfikować. W 58x to jeden punkt, więc od razu załadowałem Delite 5mm (370x). Gwiazdki fajnie rozdzielone, z dobrze widoczną przerwą i podobną jasnością. Specem od kolorów nie jestem, więc nie będę się wypowiadał. A, i pięknie widoczne w tym powiększeniu krążki dyfrakcyjne. W takich warunkach rozdzielanie podwójnych to przyjemność Reszta sesji to Księżyc i spacer po nim z bino pod pachą. No i walka z kamerką, softem, połączeniami itp. Próbuję trochę tzw EAA i ciężki to kawałek chleba. W dodatku na mrozie padła mi bateria od platformy paralaktycznej, także nie nadążała za ruchem sfery niebieskiej. Najlepsza klatka nie poraża, ale biorąc pod uwagę moje zerowe doświadczenie i to, że to tylko 3 sekundy naświetlania, wygląda to obiecująco. Wrzucam ku przestrodze :
  19. Dzieci śpią, niebo pogodne, można wyskoczyć i obczajić te podwójne😁😁
  20. Gratulacje dla Zwycięzców! Damian, Twoją relację czytałem kilka razy. Jest tam taki ładunek emocji i wglądu, że szacun. Łukasz, dzięki za organizację. Jesteś opoką polskiego wizuala, oby Ci się nigdy nie odwidziało😉 ps. 41 osób to naprawdę dobry wynik, jak widać fani wizuala wciąż są.
  21. Zgadzam się. Takiego średniaka odsprzedasz później za psie pieniądze, a dobre szkło zostanie. Ja poszedłem w TV Delite. Jakość obrazu bliska ortoskopom, wygodny er i pole 62 stopnie. Czasem pojawiają się na giełdzie, a cena to nie taki kosmos jak np Delos. Jeśli lubisz szerokie pola to dla ESów trudno znaleźć konkurencję.
  22. Rozważył bym jeszcze Vixena LV/SLV. Co prawda miałem tylko SLV12mm, ale inne ogniskowe zbierają dobre opinie jako szkła planetarne. Przede wszystkim są bardzo komfortowe. Osobiście nie lubię krótkich ortho/ploosl. Mazia się to rzęsami, paruje na mrozie, ale fakt, obrazy przednie.
  23. Jeszcze pytanie, czy warto dopłacać za usb 3.0 w kamerze, czy w przypadku "live view" jest to zbędne?
  24. Gratulacje! Mam dwóch chłopaków, ale czasem korci trzecie dzidzio. Tylko kto da gwarancje, że będzie dziewczynka? bo trzeci urwis to już za dużo szczęścia
  25. Chyba każdy miłośnik nieba, zwłaszcza ten obserwujący przez teleskop ma swoje ulubione obiekty lub ulubioną klasę obiektów. Dla mnie są to przede wszystkim galaktyki. I nie za to jak wyglądają w teleskopie, ale za to czym w rzeczywistości są. Natomiast z mgławicami planetarnymi mam odwrotnie, lubię je już nie tyle za to czym są, ale jak potrafią wyglądać w okularze. źródło https://www.legaltechnique.org/img/images_29 Po tym zawiłym wywodzie, chciałbym Wam przedstawić NGC 1501. Mam do niej szczególny sentyment, bo to jedna z pierwszych moich "odkryć" i zachwytów obserwacyjnych spoza katalogu Messiera. Nawet pamiętam dokładnie moment, kiedy pierwszy raz luknąłem na nią przez teleskop Nasza bohaterka znajduje się w gwiazdozbiorze Żyrafy, także dostępna jest właściwie cały rok. Jednak w kresie jesenno-zimowym wznosi się dość wysoko nad horyzont i jest szansa na wyłuskanie trochę detalu. Starhopping: od alfy Perseusza odbijamy w kierunku 2 gwiazdek 4 wielkości gwiazdowej (albo od razu od nich zaczynamy). Mijamy po drodze gwiazdę piątej wielkości. Nasza bohaterka leży około stopień dalej, blisko gwiazdy 7.5mag Z danych "technicznych": jej jasność to 11,5 mag, wielkość 52". Znajduje się około 5000 lat świetlnych od Ziemii .Gwiazda centralna jest prawdopodobnie gwiazdą zmienną i jej jasność różne źródła podają nieco inną. Najczęściej spotkałem się z wartościami z przedziału 14-15mag Filtr OIII lub UHC zwiększa zauważalnie kontrast i mgławica jest dużo łatwiej widoczna, nawet na zaświetlonym niebie. Ja jednak wolę obserwacje bez filtra i moje najbardziej spektakularne obserwacje były wykonane właśnie w ten sposób: - Newton 270, nagler T6 5mm (270x), bardzo dobry seeing : czarne tło, mgławica przygaszona, widoczny jajowaty kształt i słabiutka gwiazda centralna. Zerkaniem natomiast pojawia się i znika kilka ciemnych plam na tle mgławicy, zwłaszcza w okolicy centrum. Super widok, ale trzeba dać jaj trochę czasu. Natomiast w lustrze 16" i Delite 5mm (370x, swoją drogą super okular, obrazy ostre jak w orciaku) i przy dobrym seeingu jest jeszcze lepiej. Kształt i granice mgławicy są bardziej oczywiste i już nie tak dokładnie eliptyczne. W środku widać gwiazdę centralną o jasności około 14.5mag i pociemnienia wokół niej. Północne i południowe obrzeże wydaje się być jaśniejsze. W pewnych krótkich momentach, przy zastosowaniu zerkania mgławica wgląda jak ser szwajcarski! Pełno w niej subtelnych, niewielkich prześwitów i pociemnień. Trudno to narysować, tak więc szkic poniżej jest taką nieudolna próbą oddania tego wspaniałego widoku. Intensywność detalu na szkicu jest mocno przesadzona: Aha, podobno pod ciemnym niebem można ją wyłuskać w lornetce 10x50. Nie wiem, nie próbowałem, ale niezależnie jakim byś sprzętem obserwował, koniecznie daj znać jak poszło!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy pliki cookies w Twoim systemie by zwęszyć funkcjonalność strony. Możesz przeczytać i zmienić ustawienia ciasteczek , lub możesz kontynuować, jeśli uznajesz stan obecny za satysfakcjonujący.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2019)