Skocz do zawartości

Paweł Sz.

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2 385
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    64

Ostatnia wygrana Paweł Sz. w dniu 9 Lutego

Użytkownicy przyznają Paweł Sz. punkty reputacji!

1 obserwujący

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Zamieszkały
    : Wielkopolska

Converted

  • Miejsce zamieszkania
    Remember that two eyes are better than one!

Ostatnie wizyty

13 482 wyświetleń profilu

Paweł Sz.'s Achievements

Słońce

Słońce (14/14)

  • Reacting Well
  • Very Popular Rare
  • Posting Machine Rare
  • Collaborator
  • First Post

Recent Badges

2,5 tyś

Reputacja

  1. Ja finalnie byłem sam do około północy kawałek przed folwarkiem na lokalnej miejscówce, pożegnałem Oriona, przywitałem Herkulesa. Wschód Księżyca zjawiskowy, ale pływał niemiłosiernie.
  2. My z Michałem może wybierzemy się na Folwark jakby co.
  3. No warunki były po 22, potwierdzam.
  4. Zdrowia, ja właśnie zakończyłem 2 tygodniowy grypowy szpital w domu.
  5. Mamy prawie nów i spore szanse na pogodę wieczorem. Ktoś ewentualnie chętny?
  6. O ile Płomień jestem w stanie dostrzec dość często, tak do IC 434 nigdy nie podchodziłem. Czas podjąć wyzwanie.
  7. Z tym strzelaniem w Starlinki to w sumie dobry pomysł! 😃
  8. ...i to nie jest tak, że spoglądam tylko na klasyki. Chodzi bardziej o to, że klasyki mnie wciąż cieszą tak samo jak 10 lat temu i czasami wystarczy mi 30 min. obserwacji z lornetką, aby "naładować" baterie.
  9. @Damian P. jasne, pisałem o sobie - właśnie dzięki spełnieniu tych warunków obserwuje tak często. Nie są one dla każdego i po latach obserwacji zauważyłem, że jeśli któryś z nich jest zaburzony (jak np. mało mobilny sprzęt czyt. teleskop lub inne hobby (a wiele razy ktoś z nami nie jedzie jak są super warunki bo akurat realizuje się w tym czasie w innym hobby; też mam inne zajawki, ale astro ma u mnie priorytet bo tak chcę)) to dana osoba obserwuje mniej. No tak jest. Dlatego nie zgadzam się z tym, że wszystko to wina złej pogody, bo ja osobiście nie widzę przyczyny w pogodzie 🙂 ps. o tym kole napędowym to oczywiście z przymrużeniem oka 😉
  10. Nie chcę zapeszać, ale jestem w tej niebieskiej centralnej kropce, co potwierdza moje wnioski! 😄
  11. Napisałem w nawiasie, że nie chodzi o LP bo tutaj jest gorzej w wielu miejscach i to nie podlega dyskusji. ps. w mojej mieścinie wymienili w okolicy większość lamp i jest baaardzo duża poprawa, większość przestała w końcu walić w zenit 😄
  12. No właśnie, to super że spędziłeś ten czas na obserwacjach, ja również 😉 Tak więc wracając trochę do autora wątku, warunki pogodowe są, tylko nie zawsze wtedy, kiedy my chcemy. Co do obiektów - takich perełek nie obserwuję, gdyż są poza moim zasięgiem sprzętowym. Lornetki wybrałem świadomie, żeby obserwować raczej to co jest dostępne w prosty sposób bez większych wymagań. Tak jak pisałem mając teleskop nie zaliczyłbym pewnie żadnej nocy. I być może na bardziej wymagające obiekty warunków nie ma, ja po prostu tego nie zauważam, gdyż operuję na klasykach DS w małych powiększeniach. Etap rezygnacji z wizuala mam już całe szczęście za sobą, był moment że sprzedałem cały swój sprzęt z powodu pogody, braku motywacji itp. itd. czego potem bardzo żałowałem, bo już nie udało mi się skompletować drugi raz tego samego. Obecnie ciągle rotuję sprzętem, ale pewne elementy mają już u mnie dożywocie. O ile w foto można zastąpić aparat np. telefonem, tak w wizualu optyki nie ma za bardzo czym zastąpić, bo to doświadczenie bardzo indywidualne i całe szczęście - nadal możliwe bez elektroniki 🙂
  13. Nie, może faktycznie chodzi o to, że wiele osób po latach ma wygórowane oczekiwania i nie potrafi się już cieszyć z tego co kiedyś dawało radość - nawet spojrzenie na M31 przez lornetkę 10x50. Jak sam napisałeś, po co jechać jak jest Księżyc. No ja jadę nawet jak jest Księżyc, nie da się może wyłuskać wtedy fajnie M33, ale mogę popatrzeć na podwójne, czy też inne znane gromady otwarte jak np. M45. Jak ktoś ma wygórowane oczekiwania to zawsze znajdzie jakieś ale. I nadal uważam, że pianie o tym, że kiedyś było lepiej (nie chodzi mi o LP) jest ogólnym cyklicznym zbiorowym marudzeniem jak co roku, gdy tylko nadchodzą trudniejsze zimowe dni. To sport dla wytrwałych i cierpliwych ; - ) Także zamiast narzekać radzę następnym razem spojrzeć w niebo, gdy tylko chmury ustąpią ; ) ps. ostatnie dobre nocki były 18, 19 i 20 stycznia (tutaj zorza) praktycznie w całej Polsce - teraz przyznać się kto spał, a kto był w terenie i korzystał ; - ) To 3 dobre noce pod rząd bez Księżyca (NÓW!). Mało? Naprawdę nie ma bezchmurnej pogody na obserwacje?
  14. Były jakościowe nocki (jesienią również) i to wiele! Jak byłem w Bieszczadach wiosną 2025 to mieliśmy 3 noce obserwacyjne, z czego 2 pierwsze chyba najlepsze jakie miałem w życiu. Nie wiem co dla Ciebie znaczy idealnie, ale ja takie odnotowałem 😀 W każdym razie to odnosi się też do punktu o oczekiwaniach. Osobiście sumarycznie na warunki pogodowe nie mogę narzekać. Nawet mogę napisać, że w pewnym momencie tej zimy (grudzień i styczeń na początku) było aż za dużo nocek pod rząd żeby ze wszystkich skorzystać. Niektóre wybitne co odnotowaliśmy z Michałem na folwarku. Nie nie było tak? No było, ale właśnie tutaj można wrócić do punktu, że terminowo nie każdemu to zagrało. ps. w lornetkach to głównie małe powery, więc warunki nie jak do planet 🙂
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.