Skocz do zawartości

Mareg

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    237
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Ostatnia wygrana Mareg w dniu 13 Czerwca

Użytkownicy przyznają Mareg punkty reputacji!

O Mareg

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Zamieszkały
    ?50°N, ?20°E
  • Interests
    fizyka, fotografia, rower

Converted

  • Miejsce zamieszkania
    ?50°N, ?20°E

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Mareg's Achievements

Wega

Wega (10/14)

  • Reacting Well Rare
  • Very Popular Rare
  • Conversation Starter
  • First Post
  • Collaborator

Recent Badges

384

Reputacja

  1. @Anonim1122, Twoja lornetka ma powiększenie około 20x i przy obserwacjach z ręki na pewno masz spore drgania, które rozmywają Ci obrazy. Zgaduję, że ten Jowisz lata Ci po polu widzenia i przez to nie masz szans zobaczyć tych księżyców, które są od niego odległe najwyżej kilka jego średnic. Przy następnych obserwacjach spróbuj podeprzeć sobie łokcie na dachu samochodu, murku, czymkolwiek, i zobaczysz jaka będzie różnica. Piszą, że ta Twoja lornetka ma gniazdo 1/4" do stopki adaptera. Jeśli to prawda, przydałaby Ci się taka stopka i jakiś wysoki statyw fotograficzny.
  2. @Anonim1122, Twoja lornetka to 20x50 ? Czy obserwujesz z ręki, czy masz jakiś statyw ? Bo jeśli z ręki, to może po prostu masz za duże drgania ? Księżyce Jowisza są blisko jego jasnej tarczy i przez to są trudniejsze do obserwacji niż gwiazdki o podobnej jasności, ale "luźno" położone na niebie.
  3. Mareg

    Która lornetka?

    Jak to ma być lornetka do obserwcji bez statywu, to zdecydowanie lepsza będzie ósemka. Jak ta ósemka ma być dodatkowo mobilna i do obserwacji dziennych, rozważyłbym apertury 40 - 42 mm, bo większe wykorzystasz tylko pod dobrym niebem, a gabaryty i ciężar będziesz miał cały czas.
  4. Wygląda na to, że są dwie komety, których okres obiegu wynosi prawie dokładnie 6 lat: 5.96 lat - P/2021 Q5 (ATLAS) 5.92 lat - P/2013 YG46 (Spacewatch)
  5. Warstwa aluminium na lustrze musi być sporo cieńsza niż długość fali, żeby nierównomierności samej warstwy nie psuły figury lustra. Dlatego takie warstwy mają grubość rzędu 0.1 długości fali, czyli mniej więcej 0.05 mikrometra. Taka warstwa aluminium jest złożona tylko z kilkudziesięciu warstw atomowych. Dobrze jest o tym wiedzieć zanim się zacznie trzeć lustro czymkolwiek. Warstwa zabezpieczająca, która oprócz tego podnosi współczynnik odbicia, jest trwalsza niż warstwa aluminium, ale jest jeszcze cieńsza. Zarysowując tę warstwę na pewno odkrywamy gołe aluminium. Nad alkoholem do mycia nawet się nie zastanawiałem, bo lustra najwygodniej myje mi się pod prysznicem i przy tym zużywam dziesiątki litrów wody. Przy ostatnim myciu do samego spłukania luster zużyłem 4 litry wody destylowanej. Jedyne co dotyka moich luster przy myciu to bawełniane płatki do demakijażu. Płatki są mokre i dotykają lustra tylko pod własnym ciężarem, żadnego dociskania. Podczas takiego miziania na lustro cały czas leje się woda z prysznica, żeby jak najbardziej zmniejszyć tarcie.
  6. 31-go października obserwowałem Jowisza przy wyjątkowo dobrym seeingu. Było widać takie szczegóły, że pobiegłem po kartki i ołówek, i po raz pierwszy zrobiłem parę prowizorycznych szkiców i notatek. Nie nadaje się to do publicznego pokazania, dlatego pozwolę sobie wykorzystać piękne zdjęcie Jowisza zrobione w tym samym czasie do opisanie tego, co było widoczne w okularze. Bardzo dziękuję zenon-priest z AP za możliwość użycia tego zdjęcia. Zdjęcie obróciłem „do góry nogami”, żeby Jowisz był w takiej orientacji jak go widziałem w okularze i jak mam porobione "szkice". "Bladość" zdjęcia dobrze oddaje natężenie kolorów, które zapamiętałem. Obserwowałem Taurusem 300/1500 na platformie i XW 3.5 w wyciągu (x430, pole 10’). Jak seeing pozwalał, to do przyglądnięcia się szczegółom czasem podpierałem się TOE 2.5 (x600, pole 5’) . Górne (na zdjęciu) pociemnienie biegunowe było szarawe, z kilkoma wyraźnie ciemniejszymi pasami (zapisałem „5-6”), przedzielonymi jaśniejszymi obszarami. Te pasy zapamiętałem i zaznaczyłem jako bardziej wyraźne niż na zdjęciu. Natomiast nie widziałem tych białych trzech owali ponad Wielką Czerwoną Plamą. WCP była blado-pomarańczowa, w wyraźnie ciemniejszym środkiem, „owiewki” nad i pod plamą były bardzo wyraźne. Widziałem też te białe plamki po prawej stronie WCP, ale najczęściej jako jasny obszar o trójkątnym kształcie, z ciemnym obrysem. W porywach najlepszego seeingu pojawiały się lekkie przedziałki, tak że wiedziałam, że to nie jest jednorodny obszar. Pas poniżej WCP był postrzępiony na brzegach i miejscami na jego szerokości można było dostrzec dwie, trzy zmiany jasności. Bardzo wyraźnie był widoczny ten biały pas po prawej stronie WCP a nad nim to pociemnienie widoczne na zdjęciu. Jaśniejszy obszar równikowy był szarawy bez wyraźnej struktury, oprócz ułamka sekundy, kiedy to seeing jakby się zatrzymał i na tym pasie pokazała się bardzo wyraźna struktura. Byłem tym tak zaskoczony i nie przygotowany, że nie zapamiętałem żadnych szczegółów. Zdarzyło się to tylko raz, beż żadnej zapowiedzi i nic choćby trochę podobnego niestety już się nie powtórzyło. Owal na ciemnym pasie poniżej równika na „długości geograficznej WCP” zapamiętałem i narysowałem bardziej kontrastowy niż na zdjęciu. W środku był bielutki i bardziej się odcinał od otoczenia niż na zdjęciu. Sam pas był postrzępiony na brzegach i miał ciemniejsze obszary na dwóch odcinkach swojej długości i zapamiętałem go bardziej odcinający się od sąsiednich jaśniejszych obszarów. Kolor tego pasa był podobny jak na zdjęciu. Jasny obszar poniżej tego pasa nie miał żadnej wyraźnej struktury i nie widziałem tego cieniutkiego jasnobrązowego paseczka przez jego środek. Natomiast widziałem te ciemne plamki na brzegu „dolnego pociemnienia biegunowego”. Zapamiętałem je jako mniej liczne, ale bardziej kontrastowe. W ogóle ten obszar widziałem bardziej jako cienki pasek oddzielony jasnym obszarem od reszty pociemnienia biegunowego. To pociemnienie było szarawe, bez wyraźnej struktury, oprócz jednego białego owala, widocznego też na zdjęciu. W okularze ten owal wydawał się bardziej kontrastowy. To był zdecydowanie mój najlepszy Jowisz w tym sezonie. Byłem tak zaaferowany, że zapomniałem zapisywać czasów obserwacji. Z położenia WCP szacuję czas obserwacji na od 19:45 do 20:45. A potem seeing był chyba jeszcze lepszy przy wspaniałej przejrzystości, tak że w wyciągu siedział cały czas TOE 2.5 mm i w tę noc po raz pierwszy tym okularem wpatrywałem się w Epsilony, Mrugającą NGC 6828, Śnieżkę NGC 7662, Urana i Neptuna z ich księżycami. Ale najbardziej zafascynował mnie obraz dyfrakcyjny Wegi z tym okularem, przy takim seeingu i przejrzystości. Obraz był całkowicie monochromatyczny, żadnych kolorów, żadnej aberki atmosferycznej. Biel, czerń i bardzo wyraźne kontury pomiędzy nimi. Po raz pierwszy widziałem prążki dyfrakcyjne od obstrukcji centralnej tak wyraźne, tak cieniutkie i na tak czarnym tle. Obstrukcja jest sporo mniejsza niż apertura, więc te prążki były idealnymi okręgami i bez żadnych zafalowań. Z perspektywy czasu to jest chyba coś, co najbardziej było warto naszkicować. Dzięki logarytmicznej charakterystyce czułości oka takie obrazy wizualnie wyglądają inaczej niż na zdjęciach. Wpisuję to na samą górę listy planów na wyjątkowe warunki.
  7. @Loiro, wizualny Lublin ma swój wątek na sąsiednim Forum.
  8. Zdjęcie z wyżej linkowanego wątku na AM:
  9. Serdecznie witamy nową Użytkowniczkę na naszym przyjacielskim Forum miłośników astronomii !!! Tak oryginalnego powitania to tu chyba nigdy nie mieliśmy.
  10. Przy okazji ostatniego zaćmienia wypróbowałem przysłony 50 mm i 25 mm z folią ND5: Folia jest przyklejona do dedykowanego krążka i wkładana do puszki z otworem 50 mm, tak że puszkę można cały czas używać także do Księżyca i planet. Do 25 mm przysłaniałem folię jeszcze jednym krążkiem w puszce. Zdecydowanie wolałem obrazy Słońca z aperturą 50 mm (źrenica 2 mm) niż 25 mm (źrenica 1 mm), w której bardziej uwidaczniały się odblaski i obraz był ciemnawy, tak że zaczęły się pokazywać męty. Podczas zaćmienia było trochę cirrusów, które w takiej źrenicy dawały fajne, "dymne" tło, trochę jak okolice M42. Wszystkie plamy widoczne na zdjęciach naszych astrofotografów były też dobrze widoczne przez lornetę, te dwie większe ze szczegółami. Było też widać ślady granulacji i te charakterystyczne pojaśnienia w okolicy większych plam. Poniżej pamiątkowe zdjęcie zrobione telefonem przyłożonym do okularu już pod koniec zjawiska, które obserwowałem "w delegacji" paręnaście stopni na zachód i parę stopni na południe od domu. W Polsce zaćmienie było jakieś dwa razy głębsze niż tam. W dzień zaćmienia było tam całkowite zachmurzenie. Sytuację uratował wyjazd na przełęcz (≈ 1300 m n.p.m.), gdzie zostały tylko te cirrusy.
  11. Tej nocy 17 października pod Krakowem to był chyba najdziwniejszy seeing jaki miałem kiedykolwiek. Rozstawiłem się na planety z Taurusem 12", ale seeing był tak słaby, że przez 90 % czasu obserwowałem DSy w małych powiększeniach. Dopiero pewnie gdzieś koło 3 rano zaczęło się poprawiać i wtedy zabrałem się za Marsa, Księżyc i podwójne. Obrazy cały czas falowały, ale przez jakąś godzinkę z za tego falowania pokazywała się krystalicznie czysta powierzchnia Księżyca. Podkręcałem powiększenia aż do najkrótszego okularu, a że przejrzystość była też wyjątkowo dobra, to nawet w źrenicy 0.5 mm kontrast był nadal świetny. Nigdy wcześniej nie widziałem takiego detalu na powierzchni Księżyca, mimo że cały czas obraz sobie dość szybko falował. Po tej magicznej godzince seeing się tak pogorszył, że się zwinąłem, zwłaszcza, że z takim Księżycem na DSy nie było już szans. Pewnie do końca życia będę pamiętał tę godzinę, w której przez parę minut mnożna było zaglądać do środka kraterków w Plato.
  12. Mareg

    Okular 4 mm

    Z jednej strony szkoda kasy na dobry okular, który się będzie używało pewnie tylko w szczególnie dobrych warunkach, ale z drugiej, jak już te warunki są, to pasuje żeby to nie był najsłabszy element toru optycznego. Dlatego może Ci być trudno kupić coś niedrogiego, wygodnego i dającego bardzo dobrą jakość., która niestety jest konieczna w takich powiększeniach. Jak jesteś zadowolony z tego LV 5, to pewnie dobrą opcją byłoby upolowanie LV 4, tyle tylko, że potrzebowałbyś mnóstwo szczęścia. Inną opcją byłby dobry orciak 4 mm, który pewnie dawałby najlepsze obrazy kosztem (braku) komfortu obserwacji. Obserwuję takim orciakiem z ER 3.2 mm ale mogę sobie wyobrazić, że nie dla każdego to będzie do zaakceptowania. A na pewno to nie jest okular na całą noc obserwacji w zimie. Zgaduję, że tego LV 5 też używasz z Barlowem 2x i obserwujesz już w powiększeniu x400, tak że jakość optyki masz przetestowaną. Jeśli wszystko działa w x400, to będzie działać także w x500, jeśli okular nie będzie gorszy od tego LV 5. Do takich powiększeń na pewno dobrze jest mieć prowadzenie, zwłaszcza jak celem jest jakaś ulotna planetarka, i wtedy pole okularu nie jest już aż tak ważne. Wg mnie do takich powiększeń cele i tak muszą mieć dużą jasność powierzchniową, więc ja wtedy stawiam kontrast przed transmisją. Co do okularów z listy to się niestety nie wypowiem, bo nie znam żadnego z nich. Ja do podobnych powiększeń w Newtonie 300/1500 używam Pentaxy XW, Taki Abbe i TOE, oraz orciaki BCO wspomagane Barlowem TV 2x. Ale u mnie to wszystko musi wytrzymać f/5, i jak Ty masz mniejszą światłosiłę, to dla Ciebie to może być daleko od optymalnego kompromisu jakość/cena.
  13. Wpływ samej średnicy obiektywu na aberację chromatyczną ja sobie tłumaczę tym, że czym większa soczewka, tym też grubsza i dłuższa droga światła w szkle, więc też większy rozjazd załamania dla poszczególnych długości fali.
  14. Pluton ma teraz 14.4 mag. Wizualnie to jest już wyzwanie nawet dla większego lustra. Dla mnie sporym problemem jest też pewność, że to na co patrzę, to właśnie Pluton, bo tu nie ma szans na dostrzeżenie tarczy (rozmiar 0.10") tak jak w przypadku Urana czy Neptuna.
  15. Sezon na Jowisza w pełni, a tu prawie nic o wizualnych obserwacjach tej pięknej planety, dlatego zakładam wątek w nadziei, że ktoś jeszcze wspomoże. Miejmy nadzieję, że największy wpływ na wizualną posuchę ma marna pogoda, a nie postępujące obumieranie wizuala na Forum. Mi poszczęściło się w nocy z piątku na sobotę i mimo że z roboty dotarłem dopiero po północy, dotrwałem do tranzytu Io nad ranem. Wcześniej nie było czasu rozstawić Newtona, więc obserwowałem EDkiem 80 i też było super. A były to obserwacje nietypowe, bo ostatnio stałem się szczęśliwym posiadaczem okularu Takahashi TOE 2.5 mm, który w EDkowiej światłosile f/7.5 daje źrenicę tylko 1/3 mm (okular kupiony do f/5 -> książkowa ?najmniejsza sensowna źrenica? 0.5 mm). No i w takiej źrenicy tranzyt Io widziałem najwyraźniej. Przy wejściu na tarczę był pięknie widoczny cień i słabiej sam Io. Podczas przesuwania się Io w kierunku środka tarczy Jowisza widok samego księżyca stawał się coraz mniej kontrastowy, aż do całkowitego utopienia się w blaskach planety, ale cień był pięknie widoczny cały czas. Smaczku dodawało bliskie sąsiedztwo WCP, która była jednak blada i bez wyraźnych szczegółów. Za to w porywach lepszego seeingu pokazywały się piękne kłaczki w północnym pasie równikowym. Tranzyt zaczął się gdzieś koło czwartej i wtedy Jowisz niestety stracił już połowę swojej wysokości nad horyzontem. Seeing był jednak dobry, bo spokojnie dało się rozdzielać Alnitaka i Rigela, które też były na podobnej wysokości. Tej nocy TOE 2.5 kilka razy porównywałem do Pentaxa XW 3.5 (źrenica 0.47 mm) i Takahashi Abbe 4 (źrenica 0.53 mm) i za każdym razem w TOE widziałem najwięcej szczegółów. Kontrast w TOE i powiększenie 3D świetnie sprawdza się także na gwiazdach podwójnych. Tak też już oglądałem ?Śnieżkę? NGC 7662 i "Mrugającą" NGC 6826. Jakiś tydzień wcześniej robiłem podobne testowanie okularów, ale wtedy Jowisz był wysoko a seeing dopisywał. Po raz pierwszy ?ever? w moim Małym EDKu widziałem tym TOE piękne kręciołki w WCP, wyraźnie ciemniejsze centrum w środku i ?owiewkę? równikowego pasa południowego nad WCP. Tak że od teraz w ogóle nie przejmuję się ?minimalną sensowną źrenicą wyjściową = 0.5 mm? i z przekonaniem będę schodził niżej, bo podczas dwóch ostatnich obserwacji dwa razy było warto. Dlatego też zachęcam do odważnego testowania możliwości swoich sprzętów i miejscówek. Pomyślcie też o skrobnięciu paru słów dla wsparcia wizualnej części Forum.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.