Skocz do zawartości

Mareg

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    130
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Ostatnia wygrana Mareg w dniu 2 Czerwca

Użytkownicy przyznają Mareg punkty reputacji!

O Mareg

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Zamieszkały
    ≈ 50°N, 20°E
  • Interests
    fizyka, fotografia, rower

Converted

  • Miejsce zamieszkania
    ≈ 50°N, 20°E

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Mareg's Achievements

Procjon

Procjon (8/14)

  • Reacting Well Rare
  • Very Popular Rare
  • Conversation Starter
  • First Post
  • Collaborator

Recent Badges

214

Reputacja

  1. Mareg

    Lornetka 10x42

    Z tego co wyczytałem, to niestety, Vortex Viper HD od 2018 jest w nowej wersji. Piszę niestety, bo według wyników testów polepszyło się właściwie tylko pole, natomiast znacznie spadła transmisja i wzrosła dystorsja. Zrobiłem sobie nawet taką tabelkę: Vortex Viper HD 10x42 wersja 2011 (?) Vortex Viper HD 10x42 wersja 2018 Pole widzenia 5.98 +\- 0.04 6.65 ±0.04 stopnia Sprawność optyczna 89.4+/- 1.5% 81.4+/- 1% Aberracja chromatyczna W centrum mała, na brzegu w okolicach średniej W centrum mała, na brzegu ciut większa od średniej Astygmatyzm Bardzo mały Znikomy Dystorsja Pierwszej zakrzywiona linia: 86% +\- 3% Pierwsza zakrzywiona linia: 46% ±3% Koma Pojawia się 70-75% od centrum, na brzegu troszkę większa od średniej Pojawia się 75% od centrum, na brzegu troszkę większa od średniej Nieostrość obrazu Nieostrość od 96.5% +\- 3% od centrum pola Nieostrość od 89% ±3% od centrum pola Pociemnienie brzegowe Bardzo małe Bardzo małe Odwzorowanie bieli Bardzo dobre Delikatny pomarańczowy zafarb Kolimacja osi Idealna Idealna Wewnętrzne odblaski Znikome, dość ciemno Jasne łuki w okolicy źrenicy wyjściowej Wyczernienie i kurz wewnątrz tubusa Czarno ale połyskliwie. Trochę drobinek kurzu. Tubusy intensywnie karbowane, ciemne i rozsądnie zmatowione. Bardzo czysto! Waga 686 g 705 g Wygląda mi na to, że ten "upgrade" miał też na celu zrobienie miejsca na wyższe modele Vortexów. Porównanie do Vanguarda z linka wyżej dotyczy niestety jeszcze tej starszej, niedostępnej już wersji.
  2. Ciekawe, że będąc po raz pierwszy na rodzinnym urlopie w tamtej okolicy wylądowałem dokładnie w tym samym miejscu na oglądanie Perseidów. A miejsce wybrałem tylko po małym studiowaniu map drogowych i zaświetlenia. Pewnie z półtorej godziny spędziłem tam na gołoocznym gapieniu się w Drogę Mleczną i wypatrywaniu meteorów (3 były jaśniejsze od Jowisza i zostawiły dymiącą smugę) a przez następne półtorej poszły w ruch lornetki 7x35 do ręki i 15x70 na żurawiu. Tymi lornetkami błądziłem po niebie, głównie po Drodze Mlecznej i klasykach, które nie za często mam okazję oglądać na takim fajnym niebie. Wspomnianą tu M110 dostrzegłem w 15x70 od razu, za to musiałem popatrzeć na mapę, żeby na pewno zidentyfikować M32. A M33 widziałem chyba wyraźniej niż przez 12" spod domu.
  3. W poszukiwaniu idealnej czołówki do obserwacji astronomicznych kupiłem Orion RedBeam LED Motion Sensing Headlamp za 59 złotych. Brak białego światła wydaje się być dużą zaletą, żeby przypadkowo nie zepsuć sobie adaptacji. No i zainteresował mnie ten tryb włączania i wyłączania machaniem ręką, co czasem może się przydać. Pierwsze wrażenie spoko: wygląda solidnie, pasek dobrze trzyma, jeden duży hermetyczny przycisk. Pierwszy minus: fabryka nie daje baterii 3 x AAA. Pierwszy plus łagodzący pierwszy minus: jest uszczelka pod klapką baterii. Drugi minus: 100 % jest mega jasne: patrząc nawet nie na wprost w dzień miałem mroczki przed oczami przez dobre parę minut. Dalej jest 50 %, 10% i 5% jasności. Trzeci minus: tryb włącz/wyłącz machaniem rękę działa TYLKO z jasnością 100 % !!! W instrukcji jest to czarno na białym. Nie wiem, jak można tak spieprzyć taką potencjalnie fajną funkcję. I nie wiem, co w ten sposób zyskali lub uprościli. Najprawdopodobniej nikt z projektantów tej czołówki nigdy jej sam nie używał podczas obserwacji. Czwarty minus: całkowicie wyłączyć można dopiero po przejściu przez 100 % jasności. Drugi lekki plus łagodzący czwarty minus: przechodząc przez tryb machania można wyłączyć światło bez przechodzenia przez 100 % (2 s przytrzymać i jeszcze raz krótko). Żeby od razu było jasne, co da się łatwo poprawić, zaraz latarkę rozkręciłem (4 śrubki, wszystko fajnie się rozkłada i składa). I tu miłe zaskoczenie: prawdziwa dwustronna płytka drukowana z przelotkami, z zabezpieczającym lakierem. Główne elementy na płytce: roboczy LED podczerwony LED i fotodioda do automatyki dwa tranzystory: klucz do głównego LEDa i wzmacniacz do fotodiody główny układ sterujący w obudowie SO-8, bez żadnych oznaczeń (sprawdzałem pod lupą). Wygląda na prosty mikrokontroler. Wnioski: łatwo da się zmienić tylko jasność świecenia. Ulepszenia: Czołówka działa tak samo na dwóch zamiast trzech bateriach (włącznie z machaniem ręką), ale jasności świecenia są już bardziej akceptowalne. Zamiast trzeciej (środkowej) baterii włożyłem zworę w postaci sprężynki o średnicy zbliżonej do baterii. Użyłem typowego miedzianego drutu instalacyjnego fi 1.5 mm w izolacji. Prąd roboczego LEDa jest ograniczony rezystorem 10 omów w rozmiarze 1206. Trzeba go będzie sobie dobrać do własnych preferencji. Będę celował w taką jasność, żeby było dobrze przy 100 % jasności, gdzie działa machanie ręką. Jak dobiorę rezystor, napiszę tu, co mi wyszło. Podsumowując, czołówka Orion RedBeam nie jest idealna, ale pewnie będzie lepsza od tej, którą używam teraz, to jest Energizer Vision HD+ 350. A na pewno jest warta 59 złotych.
  4. Mareg

    Mapa nieba

    Podstawowa wersja Stellarium na Androida jest darmowa.
  5. Mogę pożyczyć SQM-L, dla dobra nauki na cały czas trwania pomiarów. Szczegóły w PW.
  6. Ja też rozumiem tekst dokładnie tak jak Ty, tyle że niechlujnie napisałem o ograniczeniu apertury, mając na myśli ograniczenie jej zdolności rozdzielczej. Tekst już poprawiłem. Wielkie dzięki za czujność !
  7. Zmobilizowany przez @JSC, kolejny raz czytałem o seeingu na wspaniałej stronie autorstwa Bruce'a MacEvoy'a. Dla mnie z całej jej zawartości najbardziej szokujący jest taki oto wykresik: Na osi poziomej mamy "parametr seeingowy Frieda" r0, który określa wielkość komórki seeingowej załamującej światło w tym samym kierunku, zaś na pionowej prawdopodobieństwo r0 o danej wartości zebrane podczas czterech lat przy teleskopie Williama Herschela (4.2 m) na Kanarach. r0 jest często traktowane jako wartość graniczna rozdzielczości apertury teleskopu którą zaczyna ograniczać seeing. Na wykresie widzimy, że mediana wypada w okolicy 14 cm, to znaczy, że średnio tylko co drugą noc seeing nie ogranicza rozdzielczości apertury powyżej 14 cm i to w miejscu, które zostało wybrane ze względu na jego bardzo dobre warunki seeingowe! Z wykresu wynika też, że seeing nie ogranicza rozdzielczości do wartości odpowiadającej aperturze 250 mm tylko przez średnio jedną noc na dziesięć. Wszystkich zainteresowanych zagadnieniami seeingu gorąco zachęcam do poczytania podlinkowanej strony. Gość pisze tam także o tym, że w małych i dużych aperturach wpływ seeingu objawia się inaczej. Czy po kolejnym poczytaniu sobie o ograniczeniach seeingu zamierzam natychmiast sprzedać swojego Newtona 300 mm ? Zdecydowanie nie, bo z pod domu pod kiepskim niebem 20 mag/arcsec^2 przedwczoraj oglądałem np. Veila, gwiazdkę centralną w M27 i szaroniebieską tarczę Neptuna, która ma teraz 2.3", a takich rzeczy mi mój drugi "szybki i wygodny" teleskop nigdy nie pokaże. Choć seeing często blokuje maksymalną rozdzielczość, to jednak ilość światła w dużej mierze determinuje co i jak można zobaczyć. No i raz na parę miesięcy zdarza się taki seeing, że widoki z 300 mm zapamiętują się same na lata. Jeśli chodzi o moje doświadczenia z aperturami 80 mm f/7.5 i 300 mm f/5 w dziedzinie szczegółów obserwacji planetarnych, to na wszystkich obiektach Newton 300 mm daaaaleko wyprzedził EDka 80. Może jakąś miarą tej różnicy jest widoczność drobniutkich kraterków w Plato, gdzie rekord EDkiem jest jakieś trzy i pół, zaś Newtonem z 10. Na pewno duże znaczenie ma tu fakt, że ten Newton ma lustro 1/10 λ ze Strehl 0.991 i obserwuję na wsi, z najwyższego wzniesienia w promieniu kilkudziesięciu kilometrów. Niebo jest słabe, ale seeing jest często bardzo dobry, dlatego uwielbiam obserwować spod domu. Oczywiście EDek 80 f/7.5 to nie jest jakaś wyjątkowa optyka i bardzo ciekawe byłoby porównanie mojego Taurusa 300 do jakiegoś prawdziwie planetarnego sprzętu operowanego przez prawdziwego i doświadczonego planeciarza. Bardzo chętnie spojrzałbym w EDka 102 mm f/11 kolegi @JSC i usłyszał co on widzi w moim Newtonie f/5. Wygląda na to, że seeing u mnie może być lepszy niż na północy Polski, więc może @JSC wpadłby do mnie pod Kraków na parę dni na wspólne obserwacje. W każdym razie serdecznie zapraszam.
  8. Dla wszystkich miłośników i obserwatorów mgławic planetarnych wrzucam link do listy 800 najjaśniejszych planetarek posortowanych po konstelacjach: https://www.uv.es/jrtorres/index6.html. Dziś przypadkiem wpadłem na tę listę i bardzo mnie ona ucieszyła, bo na pewno usprawni mi przygotowywanie się do obserwacji. Może jeszcze ktoś skorzysta...
  9. Mareg

    Mapa nieba

    Zwykle ustawiam zasięg gwiazdowy w SkySafari i Stellarium+ tak aby ilość gwiazd na telefonie była zbliżona do tego, co widzę w szukaczu lub okularze. Wtedy najłatwiej mi poruszać się po niebie i identyfikować co jest co. Od jakiegoś czasu podczas obserwacji używam też apki Twilight (tu dyskusja na ten temat) do wyczerwienienia wszystkiego co wyświetla telefon i do kontroli jego jasności a właściwie ciemności. Teraz nie wyobrażam sobie obserwacji bez Twilight. Wszystkim użytkownikom map na telefonie gorąco polecam przynajmniej wypróbować Twilight, którego podstawowa wersja jest darmowa.
  10. Wątpię, że możemy Ci bardzo pomóc... Która strategia jest lepsza dowiadujemy się niestety dopiero po jakimś czasie. Najważniejsze jest to, jak bardzo hobby "chwyci". Może porozmawiaj z mężem, niespodzianki nie będzie ale razem może lepiej wybierzecie. Który teleskop jest lepszy a który gorszy zależy też od tego co się nim zamierza obserwować, skąd i jak bardzo jesteśmy zdeterminowani żyć z niedogodnościami jego użytkowania. Ja pierwszy teleskop kupiłem od razu taki, który widziałem w stopkach "starych wyg", czyli porządny mały refraktor, ale nie kosztujący majątku. Obserwowałem nim z dwa lata, nauczyłem się nieba, przekonałem się, że to hobby mnie rzeczywiście kręci i dopiero wtedy dokupiłem drugi już znacznie droższy, duży Newton. Oba moje teleskopy się doskonale uzupełniają i cały czas jestem z nich bardzo zadowolony. Tak jak pisze @JSC, na wieś standardową sugestią jest Newton na Dobsonie, z lustrem 200 - 300 mm, w zależności od siły i determinacji jego użytkownika. Taki teleskop ma też najlepszy stosunek możliwości do ceny i wg mnie jest najbardziej uniwersalną konstrukcją do obserwacji wizualnych, jeśli tylko jego gabaryty i waga są do zaakceptowania. Cokolwiek zdecydujesz, może napisz tu parę słów jak sprawa się skończyła, ku nauce innych kupowaczy pierwszych teleskopów.
  11. Mój ma pewnie z dwa lata, więc miejmy nadzieję, że sprzedają już tylko te bez wycięcia. Bez wycięcia jest też tańszy w produkcji, więc zgaduję, że producentowi też brak wycięcia jest na rękę. Gratuluję wyboru, to jest super okular, jestem z niego bardzo zadowolony. Używany jest w Newtonie 300/1500 i EDku 80/600.
  12. Mój nie ma wycięcia i za to go lubię jeszcze bardziej. Zgaduję, że wersja z wycięciem jest starsza, bez wycięcia nowsza.
  13. @luka, oba moje teleskopy przy zakupie miały na wyposażeniu redukcję z 2" na 1.25" z gwintem filtrowym. Dodatkowo dokupywałem takie redukcje 2/1.25" GSO z gwintem filtrowym 2" dostępne teraz za 49 zł. Morfeuszy nie miałem, więc tu nie pomogę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2020)