Skocz do zawartości

Mareg

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    227
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Zawartość dodana przez Mareg

  1. Pluton ma teraz 14.4 mag. Wizualnie to jest już wyzwanie nawet dla większego lustra. Dla mnie sporym problemem jest też pewność, że to na co patrzę, to właśnie Pluton, bo tu nie ma szans na dostrzeżenie tarczy (rozmiar 0.10") tak jak w przypadku Urana czy Neptuna.
  2. Sezon na Jowisza w pełni, a tu prawie nic o wizualnych obserwacjach tej pięknej planety, dlatego zakładam wątek w nadziei, że ktoś jeszcze wspomoże. Miejmy nadzieję, że największy wpływ na wizualną posuchę ma marna pogoda, a nie postępujące obumieranie wizuala na Forum. Mi poszczęściło się w nocy z piątku na sobotę i mimo że z roboty dotarłem dopiero po północy, dotrwałem do tranzytu Io nad ranem. Wcześniej nie było czasu rozstawić Newtona, więc obserwowałem EDkiem 80 i też było super. A były to obserwacje nietypowe, bo ostatnio stałem się szczęśliwym posiadaczem okularu Takahashi TOE 2.5 mm, który w EDkowiej światłosile f/7.5 daje źrenicę tylko 1/3 mm (okular kupiony do f/5 -> książkowa „najmniejsza sensowna źrenica” 0.5 mm). No i w takiej źrenicy tranzyt Io widziałem najwyraźniej. Przy wejściu na tarczę był pięknie widoczny cień i słabiej sam Io. Podczas przesuwania się Io w kierunku środka tarczy Jowisza widok samego księżyca stawał się coraz mniej kontrastowy, aż do całkowitego utopienia się w blaskach planety, ale cień był pięknie widoczny cały czas. Smaczku dodawało bliskie sąsiedztwo WCP, która była jednak blada i bez wyraźnych szczegółów. Za to w porywach lepszego seeingu pokazywały się piękne kłaczki w północnym pasie równikowym. Tranzyt zaczął się gdzieś koło czwartej i wtedy Jowisz niestety stracił już połowę swojej wysokości nad horyzontem. Seeing był jednak dobry, bo spokojnie dało się rozdzielać Alnitaka i Rigela, które też były na podobnej wysokości. Tej nocy TOE 2.5 kilka razy porównywałem do Pentaxa XW 3.5 (źrenica 0.47 mm) i Takahashi Abbe 4 (źrenica 0.53 mm) i za każdym razem w TOE widziałem najwięcej szczegółów. Kontrast w TOE i powiększenie 3D świetnie sprawdza się także na gwiazdach podwójnych. Tak też już oglądałem „Śnieżkę” NGC 7662 i "Mrugającą" NGC 6826. Jakiś tydzień wcześniej robiłem podobne testowanie okularów, ale wtedy Jowisz był wysoko a seeing dopisywał. Po raz pierwszy „ever” w moim Małym EDKu widziałem tym TOE piękne kręciołki w WCP, wyraźnie ciemniejsze centrum w środku i „owiewkę” równikowego pasa południowego nad WCP. Tak że od teraz w ogóle nie przejmuję się „minimalną sensowną źrenicą wyjściową = 0.5 mm” i z przekonaniem będę schodził niżej, bo podczas dwóch ostatnich obserwacji dwa razy było warto. Dlatego też zachęcam do odważnego testowania możliwości swoich sprzętów i miejscówek. Pomyślcie też o skrobnięciu paru słów dla wsparcia wizualnej części Forum.
  3. Serdecznie witamy na Forum i gratulujemy kupna znanego i lubianego teleskopu ! Jak jesteś początkujący, to przede wszystkim nie spiesz się z zakupami i staraj się jak najwięcej obserwować tym, co już masz. To pomoże Ci zdobyć doświadczenie i lepiej będziesz wiedział co najbardziej by się jeszcze przydało. Na początek skup się na lepszych okularach. Wpisz w wyszukiwarkę "okulary synta 8" i masz czytania na miesiąc. Szybko też zrozumiesz, dlaczego nie podaję Ci tu żadnych konkretnych propozycji. O filtrach pomyślisz, jaki będziesz miał już jakieś lepsze okulary. A rozważania nad Barlowami zostaw sobie na sam koniec. Niektórzy obserwują już dziesięciolecia i dalej się zastanawiają, czy w ogóle potrzebują kupić Barlowa. W międzyczasie możesz też sobie wrzucić w wyszukiwarkę "astrofotografia synta 8".
  4. @luka, ten welur to nadaje się do wyklejenia środka odrośnika. Konstrukcję musisz zrobić z czegoś innego. Karimata jest chyba najprostrzym rozwiązaniem. Taki odrośnik mam do małego refraktora, środek wyklejony welurem. Z karimatą przy większych konstrukcjach jest trudno dokładnie kontrolować wymiary, dlatego do dobsona 12" mam precyzyjny i lekki odrośnik ze spienionego PCV 1 mm, z drukowanymi wręgami-balfami. Wyszło super, ale kosztem trzech iteracji i sporego nakładu pracy. Ale widziałem proste konstrukcjie z karimaty do 12", więc na pewno się da. Może więc zacznij od czegoś takiego, żeby sprawdzić, czy na Twoich miejscówkach taki odrośnik się sprawdzi. A potem ewentualnie możesz myśleć o udoskonaleniach.
  5. Wydaje mi się, że seeing był słabiutki na wysokości planet i w związku z tym odpuściłaś opisy kiepskich widoków. Wielkie dzięki za tak szczegółowe uwiecznienie tych dwóch sesji. Chyba tylko kobieca podzielność uwagi umożliwia jednoczesne obserwacje i takie dokładne notatki - zupełnie poza moim zasięgiem. Świetnie jest sobie poczytać takie opisy, zwłaszcza po dłuższym czasie. Może następnym razem seeing dopisze i będzie można potestować dwa nowiutkie planetarne okulary. Jest też plan B na planety i gorszy seeing.
  6. Od lat mam wersję 7x35 z polem 9.3°. Jest bardzo poręczna i dlatego wszędzie ze mną jeździ. Ma dobrą mechanikę i średnią optykę. Aberacja chromatyczna nie jest uciążliwa ani w dzień, ani w nocy. W obserwacjach astronomicznych największą wadą jest spory rozjazd ostrości na peryferiach pola widzenia. Widać też oszczędności na warstwach antyodblaskowych. Mimo to jestem z niej zadowolony ale nie na tyle, żeby na niej poprzestać. Dlatego kupiłem 8x42 na lepszej optyce. Mimo że to dachówka, ostrość na brzegu pola i kontrast są sporo lepsze, niestety za 3 razy większą cenę.
  7. Mareg

    Okular zmiennogniskowy

    "(...) szerokie pole widzenia 40°-57°; pole widzenia 40°, nawet w ogniskowej 7 mm". Pole 40° jest całkiem do bani i już przez samo to warto kupić okular stałoogniskowy, który na pewno będzie albo szerszy, albo dużo szerszy. I jak dobrze wybierzesz, będzie też na pewno dawał dużo lepsze obrazy. Twój teleskop to f/10, więc okular dający tam dobre obrazy nie musi być wcale drogi.
  8. Najlepiej widzisz Saturna jak nie jest jeszcze całkiem ciemno, bo wtedy źrenice Twoich oczu nie są całkowicie rozszerzone i przycinają źrenice wyjściowe lornetki. W rezultacie obraz jest ciemniejszy i spadają wymagania co do jakości optyki lornetki i samych oczu. Obraz jasnych planet obserwowany podczas ciemności można przyciemnić i wyostrzyć przysłaniając obiektywy lornetki. Do Saturna i Jowisza ja przysłaniam tak, żeby źrenica wyjściowa była około 1 mm, np. 25x100 przysłaniam do 25 mm.
  9. Więc używasz DWA habety ? Który jest ważniejszy w obserwacjach ? Możesz coś napisać do czego jest lepszy jeden a do czego drugi ?
  10. Ten temat też przerabiam z tą lornetką i pierwsze wnioski opisałem u nas na Forum w tym wątku. Może po prostu moje lornetkowe miejscówki są na tyle dobre, że tubusy-odrośniki wiele nie wnoszą. Ale tubusy są, więc będę je dalej testował, może także w gorszych miejscach.
  11. Zanim kupisz pierwszy teleskop, przeglądnij dział Pierwszy Teleskop specjalnie stworzony dla Ciebie, a koniecznie przeczytaj trzy pierwsze przypięte wątki. BTW: Zaraz pod Twoim postem jest tu na Forum ogłoszenie sprzedaży klasyka w postaci Dobsona 8".
  12. Lorneta 25x100 to nie jest idealny sprzęt do Księżyca i planet, ale często to jest największe co mam przy sobie, dlatego zrobiłem sobie takie przysłony, żeby przyciemnić obraz: Puszki mają otwory o średnicy 50 mm, co redukuje źrenicę wyjściową z 4 do 2 mm. Tak dobrze ogląda mi się Księżyc przy mniejszej fazie. Do pełniejszego Księżyca i planet wkładam do puszek od środka dodatkowe krążki z otworem 25 mm, dające 1-milimetrową źrenicę: Z otworami 25 mm obraz Saturna i zwłaszcza Jowisza jest nadal jasny, ale już do wytrzymania i zaczynam dostrzegać jakieś szczegóły. Dalszej redukcji otworów się już trochę obawiam ze względu na i tak sporo obciętą zdolność rozdzielczą ale i tak spróbuję, bo Jowisz nadal wydaje mi się sporo za jasny. Przy moim sporym astygmatyzmie przycięcie źrenicy wyjściowej daje też bardzo duże wyostrzenie obrazu. Wykorzystuję to także przy obserwacji gwiazd podwójnych. Dla moich oczu zmniejszenie źrenicy z 4 do 1 mm zmienia dwa placki Albireo na piękne punkciki, których nie powstydziłby się żaden APO. Puszka ma wzmocnione wycięcie na pasek zatyczki lornety i przypory usztywniające konstrukcję a krążek trzy "dystansowniki", które ułatwiają ich wkładanie i ewentualną regulację wymiarów papierem ściernym: Puszka ma wewnętrzną średnicę większą o około milimetr od tubusów lornety na pomieszczenie tolerancji. Luz jest skasowany paskami samoprzylepnego weluru (jeden widoczny na zdjęciu) tak że puszka nasuwa się z wyraźnym oporem, co daje bardzo pewne trzymanie. Wydruk jest zrobiony z czarnego PLA HD. Powierzchnie przysłon są zmatowione papierem ściernym dla redukcji ewentualnych odblasków. Jedna osoba z Forum już prosiła mnie o pliki do wydruków, dlatego tym bardziej wrzucam je poniżej. Projekt jest zrobiony dla APM 25x100 ED. Przed drukiem z poniższych plików bez żadnej korekcji wymiarów koniecznie proszę sprawdzić, czy średnica tubusów innego egzemplarza APM 25x100 ED ma 120.7 mm tak jak u mnie (mierzone dużą suwmiarką). Projekt jest zrobiony w OpenSCAD i wszystkie wymiary są podawane jako parametry, tak że może pliki przydadzą się komuś też do innej lornetki. Konstrukcja wydrukowana w PLA HD jest bardzo solidna. Przy wydruku w PLA dobrze byłoby przeglądnąć moje wymiary. Jakby ktoś ulepszał pliki lub przerabiał je do innych lornetek, może wrzućcie je na Forum "pro publico bono". Projekt puszki: APM25x100ED_can_diafragm_50mm_b1.scad Projekt krążka przysłony: APM25x100ED_disc_diafragm_25mm_b1.scad
  13. Mareg

    Latryna i okolica.

    Twoje szkice zawstydzają autorów Interstellarum Deep Sky Guide...
  14. Wielkie dzięki za taką super relację ! Miejscówka jest bardzo ważna, ale dużo też zależy od warunków konkretnej nocy. Parę dni temu byłem na mojej lornetkowej miejscówce z niebem 21.2 mag/arcsec^2 i udała się taka noc, że Veila widziałem w 8x42 bez żadnych filtrów, podczas gdy typowo coś tam dopiero widać w 25x100. Wschodni Veil był wyraźny na wprost, Zachodni dużo słabiej. Ale w taką noc najpiękniejsza była Droga Mleczna gołym okiem. Miałem trzy lornetki: 2x54, 8x42 i 25x100 i znów się przekonałem, że najważniejsza jest dla mnie 8x42.
  15. Może warto wspomnieć, że zwartość tej konstrukcji jest dzięki dużej światłosile f/5, która wymaga albo lepszych okularów, czyli najczęściej droższych, albo akceptacji degradacji obrazu na brzegach pola widzenia.
  16. Przeglądnij co już zostało napisane w dziale "Pierwszy teleskop" i koniecznie przeczytaj trzy pierwsze wątki. Potem zastanów się, czy masz miejsce i siłę tego Dobsona 8" rozstawiać, czy zacięcie i samochód, żeby go gdzieś wywozić. Bo jeśli tak, to to jest sprzęt z najlepszym stosunkiem możliwości/cena. I teraz NAJWAŻNIEJSZE: Spróbuj namierzyć jakichś wrocławskich astro-entuzjastów i załapać się na obserwacje. To najlepiej pomoże Ci sprawdzić, czy to co widać przez teleskop jest na miarę Twoich oczekiwań, jak wygląda w praktyce ogarnianie sprzętu i czy taki Dobson to jest sprzęt dla Ciebie. I nie musisz się spieszyć, niebo cały czas będzie czekać na Ciebie.
  17. @OkButHjuAskjedXD, przeglądnij co już zostało napisane w dziale "Pierwszy teleskop" i koniecznie przeczytaj trzy pierwsze wątki. Potem zastanów się, czy w grę wchodzi tylko zakup najprostszego w obsłudze refraktora, czy też bierzesz pod uwagę teleskop w systemie Newtona na montażu Dobsona. Newton na Dobsonie ma najlepszy stosunek możliwości/cena, ALE: potrzebuje więcej miejsca do rozłożenia, balkon raczej odpada, chyba że jest duży z odsłoniętym widokiem, najlepiej na południe; trzeba nauczyć się go kolimować. Zastanów się też, czy wchodzi w grę zwiększenie budżetu kosztem ewentualnego odłożenia zakupu teleskopu. I na koniec NAJWAŻNIEJSZE: Spróbuj znaleźć jakichś astro-entuzjastów w okolicy i załapać się na obserwacje. To najlepiej pomoże Ci sprawdzić, czy to co widać przez teleskop jest na miarę Twoich oczekiwań, jak wygląda w praktyce ogarnianie sprzętu i co ewentualnie chciałbyś i mógłbyś kupić dla siebie. I nie musisz się spieszyć, niebo cały czas będzie czekać na Ciebie.
  18. Obawiam się, że wszystkie płyny do czyszczenia optyki zawierają "inne substancje" i te substancje, przynajmniej u mnie, często zostawiają jakieś delikatne ślady. Moje doświadczenie jest takie, że wtedy często najskuteczniejszy na samym końcu jest właśnie delikatny chuch z bezpiecznej odległości tak, żeby czyszczona soczewka się ładnie zamgliła. I wtedy robię ostatnie przetarcie ściereczką do czyszczenia optyki. Przy wietrznej pogodzie moje soczewki dość często i tak są zalewane łzami, tak ze chuch na pewno nie jest najgorszym zagrożeniem dla optyki z mojej strony.
  19. Ostatnio po raz pierwszy wiozłem samochodem w daleką podróż 25x100 w oryginalnej walizce i zastanawiałem się, jak najlepiej tę walizkę ułożyć w bagażniku. Przy ciężkich obiektywach wydaje mi się, że najmniej narażamy lornetkę na rozkolimowanie przy wstrząsach na nierównościach dróg, jak lornetka jest ułożona pionowo, z obiektywami na dole, tak że ich ciężar jest równomiernie rozłożony na pierścieniach trzymających soczewki. Drobna niedogodność takiej orientacji walizki to konieczność obłożenia jej innym bagażem, tak żeby walizka się przypadkiem nie przewróciła.
  20. Przez tego ESa nie patrzyłem, ale XW 5 do gromad jest super. Z ogniskową 1500 mm to jest już x300 i przy dobrym seeingu jaśniejsze kulki rozsypują się w drobny maczek a M13 na dodatek systematycznie pokazuje śmigło. Do takiego powiększenia w Dobsonie przydaje się już platforma.
  21. Mareg

    Pierwszy teleskop

    Ten GSO ma lepszy wyciąg z przekładnią 1:10, co czasem może Ci się przydać do Księżyca i planet. Chłodzenie lustra przy domu ma pewnie mniejsze znaczenie, bo zawsze można teleskop wystawić wcześniej przed obserwacjami, ale na wyjazdach może się przydać. Ale żadnego z tych teleskopów nie miałem, tak że poczekaj jeszcze z decyzją, może ktoś coś jeszcze napisze. Najlepiej jakby ktoś się wypowiedział na temat jakości luster w obu teleskopach, czy w którymś można liczyć na jakąś przewagę.
  22. Mareg

    Pierwszy teleskop

    Wydaje mi się, że ta Synta 8 pod ciemne niebo to jest dobry pomysł na pierwszy teleskop o ile gabaryty Cię nie odstraszają. Jak gabaryty Cię martwią, to masz parę opcji, ale żadna rozsądna nie będzie dużo tańsza i raczej nie pozwoli Ci zobaczyć więcej niż w tej Syncie. Tak że jak coś poręczniejszego od Synty 8, to albo sporo drożej, albo mniej zobaczysz bo apertura mniejsza, albo i jedno, i drugie. Jak masz rezerwy finansowe, zostaw sobie na lepsze okulary, bo od nich też zależy co i przede wszystkim jak zobaczysz.
  23. Mareg

    Pierwszy teleskop

    Teleskop to zawsze kompromis pomiędzy możliwościami a gabarytami do ogarnięcia. Jak przesadzisz z wielkością zaraz na początku, to to może zniechęcić do obserwacji i do wzrostu apetytu może nigdy nie dojść. Tak że na początek lepiej mniejszy teleskop, który będzie częściej używany. Pomyślisz nad większym sprzętem jak hobby wciągnie, zdobędziesz doświadczenie i wzrośnie determinacja do gabarytów oraz zarwanych nocy. Synta 8 to jest klasyczny sprzęt polecany początkującym pod lepsze niebo i jest bardzo dobrym kompromisem pomiędzy możliwościami, gabarytami i ceną. Z dokupywaniem się nie spiesz i po prostu zacznij obserwować. Na dokupywanie jest zawsze czas, a tak będziesz lepiej wiedzieć, czego potrzebujesz. Na pewno nie daj sobie wcisnąć w sklepie od razu na początek żadnych filtrów, bo to jest temat zdecydowanie "na potem" albo nawet "na kiedyś tam" jak masz dobre niebo. Pierwszym zakupem po teleskopie pewnie powinny być jakieś lepsze okulary, ale jakie to zależy od tego, czego od nich oczekujesz i ile jesteś skłonna za te oczekiwania zapłacić. A to będziesz lepiej wiedzieć dopiero jak zaczniesz obserwować. Jak będziesz chciała obserwować Księżyc i planety w większych powiększeniach, to kiedyś pasuje porządnie skolimować Twojego Newtona. Do tego będziesz potrzebowała jakiś kolimator Cheshire, który trzeba będzie się nauczyć obsługiwać. Ale tym na razie się nie przejmuj i skup się na zakupie teleskopu i zacznij obserwować. Zanim kupisz, dobrze sprawdź wagę i wymiary tej Synty 8 i upewnij się, że da się to bez większych problemów zataszczyć to ogrodu i z powrotem po każdych obserwacjach.
  24. Niestety kolimator laserowy nie gwarantuje poprawnej kolimacji - jeden przykład poniżej. Taki kolimator jest super do delikatnych korekt PO kolimacji optycznej a najbardziej do drobnych regulacji po transporcie i rozłożeniu Newtona. Tak że jak chcesz wycisnąć wszystko z Twojego Newtona, trzeba będzie się pochylić nad tymi "chałupniczymi" metodami... Ale porządna kolimacja to też może być dobra zabawa w czas niepogody.
  25. Ta odwrócona wersja mi się bardzo, bardzo podoba !!! Wygląda to bardzo artystycznie, jakby sam da Vinci szkicował.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.