Skocz do zawartości

SpandexFob

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    106
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez SpandexFob

  1. Zdublowany post - do usunięcia.
  2. Na optycznych jest test 8x42, można zerknąć jak nie czytałeś. https://www.optyczne.pl/239-Test_lornetki-Delta_Optical_Forest_II_8x42.html Ja miałem przez 1.5 roku model 10x50. Ogólnie lornetka była wykonana solidnie, kolimacja okej, punktowość gwiazd również poprawna. Minusem dla mnie było małe pole widzenia wynoszące 5.4 stopnia i widoczna aberka. Sprzedałem, bo jednak do ręki dla mnie 10x za dużo 🙂 Jednak tak jak mówię ja miałem Foresta II 10x50 i pewnie inne modele wypadają inaczej.
  3. Tylko jak obserwuje z balkonu 😀 W terenie, nawet niedaleko od domu to bez i pełna czujność 😀
  4. Super relacja, miło się czytało 🙂 Ja z kolei mogę polecić Jean-Michel Jarre Waiting for Cousteau. Ponad 46 minutowy ambient 🙂 Oj ile ja nocy spędziłem z tym kawałkiem w tle 🙂
  5. Dzisiejszy Zeppelin lecący nad Katowicami 🙂 Uchwycony z pracy przez komórkę 🙂
  6. 17. "UFO" Autor: Patryk Pająk Sprzęt: SM-G980F Miejsce: Mysłowice Data: 12.08.2021
  7. Tak z ciekawości sprawdziłem opinie w necie, to 9mm ma dobre opinie i to nawet z tym maczkiem. Hmmm...porozglądam się za używką lub inną alternatywą. Dziękuje 🙂
  8. Hej, mam krótkie pytanie do osób bardziej doświadczonych. Rozglądam się za okularami do MAKA90, chciałbym się ograniczyć do max 3 okularów, więcej moim zdaniem nie ma sensu 🙂 Aktualnie mam okular WA 66 20 mm - bardzo fajny, dobrze sprawdza się w dzień i w nocy. Przy powiększeniu 62x mam pole 10 i źrenice 1,4mm. Do Księżyca okej i na planetach można już zaobserwować drobne szczegóły np. dwa pasy na Jowiszu. 1) Zastanawiam się nad czymś z zakresu 10 lub 12 mm - ze wskazaniem raczej na 12 mm (104x, pole 0.60 i źrenica 0.5). Różnica w stosunku do 20 mm będzie znaczna, a powiększenie 104x wygląda dla mnie już "sensownie" na symulacji. Głównie i tak celuję w Księżyc i przy okazji w planety. W Teleskopach znalazłem: https://teleskopy.pl/product_info.php?cPath=22_318&products_id=2850&lunety=Okular%20GSO%20SPL%20Super%20Ploessl%2012%20mm%201%2025 Jest jeszcze trochę droższy z Celestrona, ale nie wiem czy jest sens płacić 2x tyle. MAK wybredny raczej nie jest 🙂 https://teleskopy.pl/product_info.php?cPath=22_40&products_id=2077&lunety=Okular%20Celestron%20Omni%20Ploessl%2012%20mm%201%2025 Pozostaje kwestia trzeciego okularu. Na Cloudynights widziałem propozycje rzędu 25 mm czy nawet 32 mm, póki co zastanawiam się w ogóle nad sensem kupowania trzeciego okularu. Do mniejszych powiększeń mam dwie lornetki. Z kolei poniżej 10/12 mm też nie wiem czy dobrze schodzić.
  9. Raptem parę dni temu stałem się posiadaczem używanego MAKA90. Już dawno nosiłem się z zamiarem kupna czegoś ultra lekkiego i mobilnego do obserwacji Księżyca i planet. Wczoraj przy średnich warunkach postanowiłem przetestować tego malucha. Wizualnie Księżyc prezentował się super, zwłaszcza lewa krawędź. Muszę następnym razem podpiąć lustrzankę i coś pstryknąć 🙂 Coś czuję, że zaprzyjaźnię się na dłużej z tym maczkiem 🙂 Na razie szybkie foto MAK90+Samsung Galaxy S20
  10. Muszę w wolnej chwili przeszukać Aliexpress, tam jest wszystko. U nas wątpie, aby coś mieli takiego 😕 Ostatnio na Ali natrafiłem na fajne gumowe nakładki na muszle oczne, coś ala te co są w lornetkach Steinera.
  11. Kurcze fajny patent z tą osłonką na oczy. Muszę poszukać na necie 🙂 Obserwując np. z balkonu odcinam się od wszystkiego kapturem z bluzy, ale latem trochę się robi ciepło 😀 Co do Veila, to widziałem go 2 razy w 15x70 + UHC jakoś na początku czerewca. Z balkonu udało mi się wypatrzeć tylko tą najjaśniejszą część w kształcie literki "C". Mimo wszystko ta ulotna mgiełka zrobiła na mnie duże wrażenie. Może kiedyś będzie okazja popatrzeć pod ciemnym niebem 🙂
  12. Super relacja, przyznam szczerze, że dopiero teraz na nią natrafiłem szukając informacji o M76. Wczoraj korzystając z dobrych warunków zmierzłem się z M76, o której pisałeś w notce z 2020. Do Oriona 15x70 wkręciłem filtry UHC z Aliexpress i po adaptacji wzroku udało mi się zauważyć małe, rozmyte i niewyraźne "coś" 😀 Jestem mega zaskoczony, ponieważ nad głową mam mocno podmiejskie niebo. Wiadomo popularne planetarki zawsze są dość jasne np. M57 czy M27, ale Małe Hantle to już okolice 9-10mag. Kurcze, dawno mi żaden obiekt nie dał tyle radości. Oczywiście swoje znalezisko od razu zweryfikowałem z Stellarium i Deep Sky Hunter Atlas. Raczej nie ma prawa o pomyłce, bo bez filtrów UHC małe "coś" znikło 😀
  13. Piękny model, też takiego mam, największy zestaw Lego jaki kiedykolwiek składałem 😀 Niektóre rodzaje klocków i techniki budowy widziałem pierwszy raz na oczy. Ogromny szacunek dla projektantów 🙂 To co mi się podoba, to ilość detali, którą udało się odtworzyć za pomocą "zwykłych" klocków. Jest jeszcze tegoroczny Prom Discovery, ale kurcze cena 😕
  14. Jeśli jesteś początkującym polecam pobrać darmową i prostą w obsłudze aplikację z Googla SkyMap. Wystarczy, że włączysz w telefonie GPS i skierujesz telefon w wybranym kierunku, a na jego ekranie zobaczysz konstelację, na którą spoglądasz. W aplikacji z tego co pamiętam są również zaznaczone planety i obiekty Messiera. https://play.google.com/store/apps/details?id=com.google.android.stardroid&hl=pl&gl=US
  15. Ostatnie zaćmienie Słońca, czy też zakrycie jak kto woli, oglądałem za dzieciaka bodajże w 1999. Z tego wydarzenia zostało mi kilka przebłysków w pamięci oraz szkiełko spawalnicze. Nie powiem, na dzisiejszy dzień liczyłem i czekałem bardzo długo. Pogoda okazała się łaskawa, choć patrząc na satelitę to od północny nadchodziła spora chmura, która nie napawała mnie optymizmem. Standardowo, około pół godziny przed początkiem zjawiska, na niebie pojawiły się baranki, ale całe szczęście nawet niegroźne. Dziury w chmurach były dość spore, dzięki czemu był czas na obserwację lornetkami i pamiątkowe foto. Końca zjawiska już nie widziałem, bo około 13:40 rozpadało się. Poniżej parę pamiątkowych foto - faza maksymalna raptem albo aż 7% 15x70 + smartfon 🙂
  16. Dzisiaj korzystając z czystego nieba wyruszyłem na poszukiwanie Merkurego. Około 20:30 skierowałem lornetkę w stronę północnego zachodu i znalazłem malucha od razu. Świeci jasno, ale niestety znika szybciej z horyzontu niż pieniądze z konta 🙂 Również gołym widoczny dość dobrze. Z ciekawości wyjąłem telefon z kieszeni i...coś tam wśród szumów i pikseli nawet się utrwaliło 🙂
  17. Dwa lata temu korzystałem z serwisu Delty i jestem zadowolony. W moim SkyGuidzie pojawił się luz na lewym okularze. Wadę naprwiono wzorowo, wszystko na ważnej gwarancji. Co prawda trochę to trwało, 2 lub 3 tyg. ale akurat trafiłem na taki okres. O dłuższym czasie oczekiewania i tak zostałem od razu poinformowany. Z serwisu korzystałem tylko raz, więc mam małe doświadczenie, ale cały proces oceniam na plus 🙂
  18. Ogólnie mogę polecić stronę Rony'ego jako świetny zbiór obiektów dla lornetek. http://rodelaet.xtreemhost.com/binocular_astronomy.html Zbiór wszystkich obiektów Messiera widzianych w 15x70: http://www.perezmedia.net/beltofvenus/archives/000790.html Zbiór wybranych obiektów Messiera i NGC wraz z opisem i wizualizacjami. http://pollutedskiesstargazing.blogspot.com/p/messier-list.html Wybrane gwiazdy podwójne: https://www.astrovision.pl/index.php?post=770 Trochę inspiracji w Strzelcu: Udanych obserwacji 🙂
  19. Również polecam 8x40/42 do obserwacji w terenie oraz nocnego nieba. W dzień powiększenie 8x można spokojnie opanować, natomiast nocą z podparciem pod łokcie jest komfortowo. Fakt w 8x większość obiektów DS to szare, małe mgiełki, ale np. Plejady, Hiady, M42 czy M31 wyglądają świetnie. Swojego Vortexa 8x42 zabieram do plecaka niemalże na każdą wycieczkę 🙂 Z 7x35 nie miałem kontaktu, ale 8x42 mogę polecić.
  20. Ruch Westy na tle Lwa śledzę już od dłuższego czasu lornetką 🙂 Potwierdzam, super zabawa, zwłaszcza teraz, gdy jest niemal na wyciągnięcie ręki 🙂
  21. Ostatnio na forum pojawiło się kilka interesujących relacji z obserwacji. Natchniony, postanowiłem również dodać coś od siebie 🙂 Jak pozwoli czas i pogoda postaram się wrzucić kolejne relacje, opisujące moje zmagania lornetkami na podmiejskim niebie. Chciałbym tutaj pokazać, jakie skarby można dostrzec w małej aperturze i niekoniecznie idealnych warunkach. W styczniu pogodnych nocy miałem jak na lekarstwo. Na przyzwoite warunki trafiłem raz 12.01 i skierowałem lornetkę w stronę Panny, aby spróbować swych sił z najjaśniejszymi galaktykami. Od tego czasu z pogodą bywało słabo. Zapowiadana na połowę stycznia „bestia ze wschodu” przyniosła mi głównie zachmurzenie, mróz i śnieg. Niewielkim przełomem, a raczej wyłomem w chmurach była koniunkcja Księżyca, Marsa i Urana z 21.01. Od tego dnia aura nieco się poprawiła i częściej wyciągałem lornetkę z pokrowca. Ostatni tydzień lutego to prawdziwa wiosna, ale bezchmurne niebo zmasakrował pył znad Sahary, a dzieła dokończyła wilgoć niczym z amazońskiej dżungli. Dodatkową "atrakcję" stanowił Księżyc, którego mimo wszystko bardzo lubię. Zerkając w dziennik od stycznia do końca lutego zaliczyłem 13 krótkich sesji, głównie balkonowych. Pod tak średnie warunki wybrałem obiekty wcześniej przeze mnie pomijane – gwiazdy podwójne/wielokrotne. W niniejszej relacji zebrałem tylko najciekawsze obiekty, które aż wstyd przyznać, zaobserwowałem świadomie po raz pierwszy. 21.01.2021 W poszukiwaniu inspiracji na nadchodzącą noc, natrafiłem w Binoculars Highlights na opis trzech gwiazd podwójnych znajdujących się w Wolarzu. Mowa tutaj o δ Boo, μ Boo oraz parce ν¹ Boo ν² Boo. Uzbrojony w 15x70 na statywie skierowałem lornetkę w kierunku Arktura. Następnie odbiłem w kierunku północno-zachodnim, aby znaleźć pierwszy cel δ Boo. Wspomniana gwiazda jest układem podwójnym powiązanym z sobą grawitacyjnie. Dzięki sporej separacji wynoszącej około 104 sekundy kątowe, układ ten rozbijemy już w niewielkiej lornetce. Jeśli chodzi o kolory to zaobserwowałem dwie barwy: żółtą/pomarańczową (składnik A) oraz białą (składnik B). Dalej ruszyłem w kierunku μ Boo nazywanej inaczej Alkalurops, co z greki oznacza laskę pasterza. Wspomniana gwiazda w rzeczywistości jest układem poczwórnym, ale lornetką jesteśmy w stanie wyłowić jednego towarzysza oddalonego od głównego składnika o 108”. Nieopodal μ Boo znajduje się prawdziwa petarda, a właściwie dwie ν¹ Boo ν² Boo. Wspomniany układ to parka gwiazd o różnych kolorach, oddalona od siebie o 628”. ν¹ mieni się na pomarańczowo z kolei ν² przykuwa uwagę chłodną, niebieską tonią. Pierwsze skojarzenie – Albireo! Dzięki sporej separacji parka ta jest idealną propozycją dla małych lornetek. Moim zdaniem duet ten o wiele lepiej prezentował się w powiększeniu 8x, ponieważ łapiemy sporo gwiezdnego tła, a nawet wspomnianą μ Boo. 31.01.2021 Tej nocy zimowy firmament rozświetlał jasny Księżyc, a na niebie zalegały chmury piętra wysokiego. Obiekty DS z marszu odpadają, musiałem poszukać czegoś innego. Tym razem wybór padł na gwiazdozbiór Lwa oraz dwie gwiazdy podwójne - τ Leo oraz 83 Leo. Zacznijmy od łatwej do rozbicia na dwa składniki τ Leo. Gwiazda ta jest układem podwójnym, widocznym gołym okiem (5 mag). Dzięki separacji wynoszącej 89” układ ten rozbijemy już w małych aperturach. W 15x70 dostrzeżenie mniejszej towarzyszki o jasności 7,5 mag. nie jest żadnym wyzwaniem. Powyżej τ Leo uwagę przykuwa druga gwiazda podwójna 83 Leo. Układ ten tworzą gwiazdy: 83 Leo A (HD 99491) oraz 83 Leo B (HD 99492). Składniki mają zbliżoną jasność, a ich kolor określiłbym, jako mocny, ciemny pomarańcz. Położenie τ Leo oraz 83 Leo dodatkowo wzbogacają liczne gwiazdy o wielkości rzędu 6-7 magnitudo, tworząc razem malowniczą kompozycję. 01.02.2021 Pierwsza noc lutego przywitała mnie nieco mętnym niebem i lekkim mrozem wynoszącym 6 kresek poniżej zera. Około 22:00 postanowiłem odwiedzić ponownie Wolarza a dokładniej trójkę jego osiołków: Asellus Primus (θ Boo), Asellus Secundus (ι Boo) oraz Asellus Tertius (κ Boo). O tym urokliwym trio dowiedziałem się przeglądając jeden z wątków z serii Obiekt Tygodnia na naszym forum (dziękuję!). Asellus Secundus nie stanowił dla powiększenia 15x zbyt dużego wyzwania, mniejsza towarzyszka (7,4 magnitudo) od razu zaznaczyła swoją obecność. Kolorystycznie parka wydawała mi się delikatnie żółta (słabo/ lekko pomarańczowa?). Z kolei drugi składnik określiłbym mianem koloru białego. Zupełnie inaczej wyglądała sprawa z rozbiciem trzeciego osiołka (Asellus Tertius). Pomimo separacji wynoszącej 13,1” (wg. Stellarium) miałem problem z dostrzeżeniem mniejszej sąsiadki. Być może to kwestia warunków, a może wina sprzętu? Niemniej jednak miałem wrażenie jakbym przez chwilę widział drugi składnik. Zanotowałem w dzienniku, aby spróbować następnym razem. Dwa osiołki już opisałem, a gdzie zgubił się pierwszy osiołek? Tego układu lornetką 15x70 już nie ruszymy, ale mimo wszystko warto na κ Boo zerknąć i docenić piękno całej trójki. 11.02.2021 Tym razem na celownik wziąłem jeden z moich ulubionych obiektów lornetkowych – Melotte 111. O obecności gwiazd podwójnych w omawianej gromadzie dowiedziałem się ponownie z serii Obiekt Tygodnia edycja z 2015 roku. Do gromady tej wracam dość często jednak nigdy wcześniej nie szukałem w niej stricte gwiazd podwójnych. Jedynie przypadkiem natrafiłem niegdyś na leżącą nieopodal 23 Com, która od razu mnie zaintrygowała. Obserwacje rozpocząłem od gwiazdy wielokrotnej 12 Com, posiadającej dwie towarzyszki, jedną w odległości 36,7” i jasności 11,8 magnitudo oraz drugą, znacznie łatwiejszą w zlokalizowaniu o jasności 8,9 magnitudo i separacji 58,97”. W lornetce odnalazłem jaśniejszą towarzyszkę, której poświęciłem chwilę, po czym ruszyłem dalej do moim zdaniem najciekawszego obiektu tej nocy. Aby nie było zbyt nudno pora na mały asteryzm, czyli gwiazdę 16 Com (5 magnitudo). Wokół gwiazdy znajdują się 3 gwiazdy o jasności wynoszącej ~8,7-10 magnitudo, tworząc interesujący asteryzm znaku radioaktywności. W 15x70 miałem trudność dostrzec najsłabszą gwiazdę, ale po dłuższej chwili zaobserwowałem brakujący składnik. Ostatnim przystankiem była cefeida karłowata 17 Com. Zmienność gwiazdy waha się pomiędzy 5,2 a 5,4 magnitudo. Grawitacyjnie połączone z sobą składniki A i B oddalone są o komfortową dla lornetki odległość 144”. Łatwy cel dla małych sprzętów i bez konieczności rozstawiania statywu. 14.02.2021 Około godziny 18:30 wystawiłem na balkon 15x70 oraz usadowiłem się wygodnie na krzesełku. Mróz aż tak bardzo nie doskwierał, a wilgoć nie atakowała soczewek lornetki. Do obserwacji zachęciły mnie całkiem przyzwoite warunki, zwłaszcza w południowej części nieboskłonu, gdzie zimą z reguły króluje u mnie smog i spora łuna. Wędrując po Wielkim Psie oraz Rufie dotarłem w okolice wyjątkowej, wizualnie podwójnej parki gwiazd – 145 Cma, noszącej miano zimowego Albireo. Tak, kolejne nawiązanie do wiosennego klasyka. Informację o tym układzie znalazłem w Internecie na krótko przed obserwacjami. Pod względem kolorów parka ta oczarowała mnie podobnie jak oryginał. Kolory gwiazd są wręcz nieziemskie - HD 56578 o mocnym, niebieskim odcieniu oraz HD 56577 o pomarańczowej barwie. Co ciekawe niskie położenie nad horyzontem urozmaica obserwację, gdyż obraz drugiej gwiazdy degradowany przez atmosferę nabierał wręcz czerwonego zabarwienia. Wymienione tutaj obiekty dały mi sporo frajdy. Również po raz kolejny doceniłem lornetki, jako idealny sprzęt na krótkie, nawet na 30 minutowe sesje. Mam nadzieję, że nie zrobiłem żadnej gafy w podawanych liczbach czy oznaczeniach, dopiero odkrywam te interesujące obiekty jakimi są gwiazdy podwójne 🙂
  22. Nic tak nie cieszy jak nowy nabytek i kawałek czystego nieba 🙂 Teraz tylko czekać na nów i wiejskie niebo - źrenica wyjściowa zrobi swoje 🙂 Podobne odczucia miałem, gdy wymieniłem 10x50 na 8x42, stabilność o wiele lepsza i nawet bez żadnej podpórki można przez chwilę wygodnie obserwować. Nad 7x50 chwilę myślałem, ale w moim przypadku 8x42 jest bardziej uniwersalna - obserwacje ptaków/nocne niebo. Do szybkich obserwacji i największych "emek" niewielkie powiększenie moim zdaniem jest idealne. Niestety tak jak piszesz trafić dobry egzemplarz BA8 coraz ciężej. W październiku kupowałem lornetkę BA8 15x70, chciałem brać TS MARINE 15x70, ale tubusy tej lornetki były w zasadzie nieruchome...Wydając 1,5 tys. na sprzęt nie mam zamiaru się z nim siłować. Wybrałem bliźniaczego Oriona i uf uf oglądana sztuka optycznie i mechanicznie okazała się udana 🙂
  23. Zerkając na mój dziennik naliczyłem mniej więcej 40 różnych sesji - od krótkich 30 minutowych wypadów po kilkugodzinne obserwacje. Z tych 40 nocek z 6 miałem z naprawdę dobrymi warunkami, biorąc pod uwagę miejsce zamieszkania. Najmilej z 2020 wspominam kwietniowe noce i obserwacje Łabędzia, majowe wieczory z Wenus oraz lipcowe poranki z kometą 🙂 Rok 2020 był jaki był, ani razu pod ciemniejsze niebo nie pojechałem, ale nie narzekam. Zaobserwowałem praktycznie wszystkie zjawiska, które chciałem - Wenus z Plejadami, Neowise oraz Jowisza i Saturna 3 dni przed wielką koniunkcją. Również wymieniłem swój sprzęt na docelowy lornetkowy zestaw - podsumowując nie ma źle 🙂 Pomyślności w 2021 i samych bezchmurnych nocy 🥂
  24. Kiedyś używałem 15x70 opierając ręce np. o barierkę czy jakieś krzesło. Przez chwilę można tak obserwować, ale nie jest to dobre rozwiązanie. Przy takich parametrach statyw jest już w zasadzie niezbędny. Bez stabilnego montażu sporo detalu na obiektach DS czy Księżycu zwyczajnie ucieka. Dodatkowo takie lornetki z serii BA8 ważą ponad 2kg - jest co dzwigać. Drgania w 15x70 w obserwacjach dziennych da się jeszcze w miarę sensownie opanować, ale mowa tu o nocnym niebie 🙂
  25. Dziś po nie wiem ilu dniach, chmurwy na chwilę opuściły niebo. Wracając z pracy miałem przy sobie tylko komórkę, ale udało mi się uchwycić Jowisza i Saturna :) Gołym okiem widok na prawdę super :) Żałuję, że nie miałem lornetki ani normalnego aparatu :/ Oby pogoda okazała się równie łaskawa w następnych dniach :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2020)