Skocz do zawartości

Szarlej

Użytkownik
  • Zawartość

    36
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

77 Excellent

O Szarlej

  • Tytuł
    Bellatrix

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Zamieszkały
    Polska

Converted

  • Miejsce zamieszkania
    Dom

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Lorneta 26x100 i szklane filtry na obiektywach, kilkadziesiąt minut oczekiwania na dziurę w chmurach i w końcu sukces! Kilka minut, w trakcie których chmury odsłoniły Słońce wystarczyło, by czarną kropeczkę zobaczyła mama, tata i czwórka naszych dzieci. Było mnóstwo frajdy i pytań typu "to Merkury jest taki malutki?"
  2. Obserwując teleskopem Newtona 300/1500 pod przeciętnym niebem (SQM-L 21.02 mag/s2) w powiększeniu 100x bez problemu widać tę śliczną galaktykę, jej centralne zgrubienie i ciemną kreskę. Ale blada to ona jest, fakt. Lubi ciemne niebo.
  3. Dzisiejszego wieczoru w trakcie krótkich obserwacji spojrzałem na świecącego niemal w zenicie Pacmana przez teleskop T300 z okularem 21mm wyposażonym w filtr NBP Omega/DGM - rewelacyjny widok! Mgławica świeci na czarnym niebie z delikatnie przygaszonymi gwiazdkami (ten filtr nie jest tak bezlitosny dla gwiazd, jak OIII), wyraźna czarna paszcza z rozgałęzieniem. W szerokim polu okularu (TS SWA 100st) ze sporym zapasem nieba wokół mgławica wyglądała świetnie.
  4. Wykorzystałem dziś jakieś pół godziny w miarę ciemnego nieba na Morawach (po zachodzie Księżyca i przed nadciągnięciem chmur) i spojrzałem na ten sympatyczny OT. Niebo w zenicie całkiem przyzwoite (21.02 mag/s2 wg wskazań SQM-L), ale szybko pogarszało się w kierunku horyzontu, nieważne w jakim azymucie. Tak, czy inaczej - w powiększeniu 100x i 150x to naprawdę ładna parka galaktyk. Z okularem 10mm (150x) - co ciekawe - NGC 7339 wydawała mi się nieco większa niż NGC 7332. Pewnie dlatego, że ma bardziej jednorodną jasność powierzchniową (aczkolwiek dopatrzyłem się i w niej jaśniejszego, mocno wydłużonego centrum), natomiast w NGC 7332 dominuje jasny środek, a słabsze halo w warunkach, jakie dziś miałem w tej części nieba, było bardzo ulotne i pewnie skrajnych jego fragmentów nie dostrzegłem. Obydwie galaktyki mocno wydłużone, w NGC 7332 wyraźne zgrubienie w centrum. Michał, bardzo dobry wybór OT na jesienne wieczory!
  5. Szarlej

    Nie wiem...

    Za duży i z wygiętym pająkiem - i tak bym nie chciał :-(
  6. Szarlej

    Nie wiem...

    Decyzja podjęta, Taurus 12 jest już u mnie. Standardowa optyka, trójramienny pająk, bez wentylatorów i grzałek, ale zainwestowałem w pokrowce i wygląda na to, że dobrze zrobiłem. Jestem aktualnie na Morawach w pracy, ale dzisiejsza nocka zapowiada się pogodnie i chyba coś poobserwuję. W kwestii okularów postanowiłem póki co odsunąć myśli o nasadce bino i zaopatrzyć się w zestaw ogniskowych dających powiększenia i źrenice odpowiednie dla moich głównych celów obserwacyjnych.
  7. Alvin Huey (faintfuzzies.com) popełnił kiedyś poradnik "Flat Galaxies", który mam wydrukowany i pewnie niedługo wreszcie z niego skorzystam. Co prawda - jak pisze autor - większość z ujętych w nim obiektów wymaga lustra od 16" wzwyż, ale z tymi jaśniejszymi można spróbować powalczyć.
  8. Mam :-) I nawet pierwsze światło już było. Jedyny słuszny wybór - T300.
  9. 30-cm teleskop Newtona pod podmiejskim niebem (z majaczącą w zenicie Drogą Mleczną) w powiększeniu 83x pokazał gromadę King 10 podobnie, jak w powyższym opisie Łukasza. 4-5 jaśniejszych gwiazd wybija się na pierwszy plan z "kaszki" słabszych gwiazd. Pięknie wygląda wspomniany przeze mnie w pierwszym poście asteryzm o kształcie wachlarza. Będąc w tych okolicach spojrzałem jeszcze m.in. na piękną M52 i świecącą po sąsiedzku mgławicę Bąbel (NGC 7635), która z filtrem Orion Ultrablock nawet na tak kiepskim niebie nie jest żadnym wyzwaniem. Oczywiście nie widziałem domkniętej bańki, którą tak chętnie i tak często maltretują astrofotografowie. Ot, mgiełka otulająca ciasno dość jasną, 7-mag gwiazdkę HD220057, to wszystko.
  10. Obserwowałem Hicksona 7 w październiku 2012 roku teleskopem Columbus 450 pod przeciętnym, typowym dla mojej głównej miejscówki niebem (wskazania SQM-L zazwyczaj w przedziale 20.8-21.0 mag/s2). Zanotowałem: "Kolejnym celem była grupa galaktyk Hickson 7 w Wielorybie. To jeden z najjaśniejszych Hicksonów, wyraźny przy 200x. W dobrych warunkach wszystkie składniki powinny być do wyłapania w teleskopie 10", ale tej nocy wyglądały dość blado, gdyż zasięg w Wielorybie nie imponował... NGC 192 najjaśniejsza z grupy, owalna z dużym, jasnym jądrem NGC 196 mała, ale o wysokiej jasności powierzchniowej, jajowata NGC 197 najsłabsza, kulka pomiędzy poprzednimi, widoczna zerkaniem 100% i momentami na wprost NGC 201 duża, okrągła i blada, o niskiej jasności powierzchniowej, dość trudna"
  11. Dziś pożegnałem lornetę BR-141 po niemal pięciu latach znajomości. Piękna to była znajomość, spędziliśmy razem prawie siedemdziesiąt nocy. Trzeba jednak iść dalej, lorneta cieszy już nowego właściciela. Na zawsze będę o niej pamiętał i postrzegał jako najlepszy instrument do obserwacji nieba, jakim miałem przyjemność się posługiwać.
  12. Szarlej

    Nie wiem...

    Dziękuję bardzo wszystkim za wypowiedzi. Miło poczytać słowa innych wizualnych wyjadaczy 🙂 Sporo sprzętu przewinęło się już przez moje ręce i - mówiąc stricte o teleskopach - zdecydowanie najmilej wspominam Columbusa 13" i Taurusa 12", zarówno pod względem komfortu obserwacji, jak i osiągów uzyskiwanych pod niebem, jakie miałem do dyspozycji. Raczej na pewno pójdę w tym kierunku, poprzestając - za Waszymi radami - na standardowej klasie optyki i mechaniki (wyciągu), by nie pakować się w niepotrzebne koszty. Udanego weekendu! Paweł
  13. W życiu bym się nie spodziewał, że po prawie 23 latach "kariery" obserwatora wizualnego będę miał taką zagwozdkę... No cholera nie wiem, jaki teleskop sobie kupić! Ciągnie wilka do lasu, dlatego po kilku latach odpoczynku od obserwacji teleskopami i poprzestawania na dużych lornetach postanowiłem wrócić do teleskopu. Ba, tylko jakiego?... Po dłuższym pomyślunku ustaliłem warunki brzegowe: - od zawsze najbardziej lubiłem obserwować obiekty mgławicowe, zwłaszcza wyłapywanie ulotnych galaktyk sprawia mi frajdę. Czyli apertura, minimum 20-25cm. Maksimum?... myślę 35cm. Miałem swego czasu Newtona 45cm i wiem, że to za dużo do komfortowego użytkowania w pojedynkę. - teleskop zwierciadlany, najpewniej systemu Newtona, choć gdzieś z tyłu głowy kołacze myśl o SCT na "widłach" - teleskop prosty w obsłudze, na prostym montażu, a więc raczej Dobson (myśl o SCT nijak tu nie pasuje, chyba że wykosztuję się na montaż z GoTo, ale... -> dla obserwatora wizualnego z konkretnym "bagażem doświadczeń" GoTo to świętokradztwo, nie uśmiecha mi się być wyklętym na tym i innych forach -> komu by się chciało przewozić, wypakowywać, podłączać i demontować całą tę kabelkologię, akumulator...? - najważniejsza kwestia: jakość. Wiem, ile potrafi pokazać optyka wspomożona naprawdę dobrymi warstwami na elementach zbierających światło Widzę dla siebie dwie drogi: - kupno używanego Newtona 25-35cm i doinwestowanie go we własnym zakresie (zwierciadła do napylenia). - kupno nowego Newtona z jak najlepszą optyką, tutaj celowałbym w Orion Optics 25cm f/4.5 albo f/6.3 Oczywiście najlepiej byłoby zamówić Taurusa 30cm albo 35cm z optyką Orion Optics klasy Ultra, do tego jak najlepszy wyciąg, system ogrzewania lusterka wtórnego, zestaw pokrowców... Niestety finansowo tego nie udźwignę. Trzeba pójść na jakiś kompromis. Parę innych kwestii jeszcze mnie nurtuje. Po pierwsze - nasadka bino. Opisy Łukasza wychwalające nasadkę zostają w głowie, widoki obuoczne przez dużą lornetę, którymi rozpieszczałem mózg w ciągu minionych kilku lat także. I jak tu wrócić do pozycji Cyklopa, wysilając jedno oko, zaniedbując drugie?... Tyle że to kolejne koszty, sama nasadka, pary dobranych okularów. Ech... Po drugie - czas. Coraz trudniej jest mi wygospodarować go na obserwacje, więc - gdy już się uda - chcę wykorzystywać czas jak najlepiej, akceptując realia, na które nie mam wpływu (jakość nieba, dostępne miejscówki itd.) Nie chcę mitrężyć czasu na ustawianie montażu, przeciwwag, przeciągającą się kolimację, walkę z zaparowaną optyką, generalnie - walkę ze sprzętem. Dlatego od razu dziękuję montażom paralaktycznym, Makom i refraktorom. Tym ostatnim z żalem, bo po kilku latach używania apochromatu Takahashi wiem, co dobry refraktor pokazać może. Tyle, że nie na polu obserwacji galaktyk - tu nie ma mocnych, mała rurka nie ma czym powalczyć. Rozpisałem się na temat, który wielu z Was drażni, bo w końcu ileż razy można pytać o to samo. Dlatego nie pytam Was o radę, zdecydować muszę sam. Ale to cholernie trudne!
  14. Widzę na swoim horyzoncie powrót do obserwacji teleskopem zwierciadlanym. Najpewniej jeszcze w tym roku. Ciągnie wilka do lasu...
  15. Szarlej

    CRUX

    Kruca fuks, ten Crux! Ech, kiedyś zobaczyć go móc - no mus, panie, mus!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy pliki cookies w Twoim systemie by zwęszyć funkcjonalność strony. Możesz przeczytać i zmienić ustawienia ciasteczek , lub możesz kontynuować, jeśli uznajesz stan obecny za satysfakcjonujący.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2019)