Skocz do zawartości

piotrfie

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    598
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Zawartość dodana przez piotrfie

  1. Zawsze można pomyśleć o np. Taurusie. 12" to tylko nieco ponad 15 kg. Taki mont da się skręcać i rozkręcać bez ryzyka demolki.
  2. M51 - 8 maja w Sulejewie zbierałem 2 godziny (w klatkach po 3 min) kolorów (tylko filtr Optolong L-Pro) do tego zdjęcia. Potem jeszcze 2 nocki H-alfa i O III z balkonu (Bortle 8). Miało być tego 5 godzin (w klatkach po 5 min), ale trochę odpadło - zostało koło 4. Poskładane w Pix-ie. Wodór wyraźnie widoczny na spirali. TS-15028 Hypergraph 6, ASI 533 MC Pro, guided
  3. @Thomas w nawiązaniu do wczorajszego testu Celestronowego SmartSensa, to znalazłem ciekawą apkę SkEye Cam. Sporo jej brakuje jeszcze funkcjonalnie do Celestrona, ale zapowiada się ciekawie.
  4. Poziom wilgoci na tej miejscówce, patrząc na stan sprzętu po sesji, jest tak pomiędzy poziomem na polu przy kapliczce, a łączką "u Zulusów". Stawy wydają się nie mieć dużego wpływu na warunki. Natomiast brak "wilczego drzewa" zostawia otwarty horyzont także z tej strony.
  5. TAK. Po zdjęciu M51 z zeszłego tygodnia mam nadal niedosyt galaktyczny. Trzeba coś jeszcze ustrzelić na koniec sezonu.
  6. Kolory i tło lepsze niż w starej wersji (tej z 28.04), ale na dolnym i górnym brzegu widać rozjaśnienie. Może to wina flata, bo na poprzedniej wersji u góry też to widać.
  7. Co do mniejszego piksela - mniejszy piksel nie zawsze jest lepszy. Jednakże ty zastanawiałeś się, z tego co pamiętam, nad wydlużeniem ogniskowej, aby zmienić skalę zdjęcia. Zamiast wydluzać ogniskową można zmniejszyć piksel. Rozdzielczość w rozumieniu megapikseli jest nie tak bardzo istotna. Natomiast ASI - 533 ma fizycznie mniejszy chip niż Canon 500d (APSC). To przekłada się na mniejsze pole widzenia. To pewien minus. Z drugiej strony mniejszy chip wybacza drobne odchyłki w odległości chip - korektor komy, bo to widać najmocniej daleko od centrum kadru. Czemu używa się lustrzanek w astro-foto? Są znacznie tańsze, szczególnie widać to przy dużych sensorach. Poza tym można nimi robić rodzinne fotki. Lustrzanki mają filtr wycinający dolną część pasma czerwonego, a tam w astro-foto się conieco dzieje, stąd często się je modyfikuje usuwając filtr. Wtedy jednak zwykle dzienne zdjęcia mają niewłaściwy balans bieli, więc taka lustrzanka się do dziennych zdjęć słabo już nadaje. Dlaczego kamera jest wygodniejsza? Podstawową różnicą pomiędzy chłodzoną kamera a lustrzanką jest niski prąd ciemny, a co za tym idzie niski szum przy długich naświetlaniach. Jednym słowem wygoda i jakość mniej zaszumionego materiału.
  8. W Sulejewie niestety HCG 44 w lornecie nie wypatrzyłem, dopiero kamera i 6" Newton był go w stanie wczoraj dopaść. Natomiast nawet pod sulejewskim niebem, przy użyciu Taurusa swego czasu go oglądałem. No ale cóż - i tak Sulejewo ma wspaniałe niebo. Z Poznania nawet galaktyka Bodego prezentuje się gorzej niż HCG 44 z Sulejewa 😉
  9. Hickson 44 - grupa czterech galaktyk w "głowie" gwiazdozbioru Lwa. Galaktyki te leżą około 60 mln lat świetlnych od Słońca. Trzy z nich to galaktyki spiralne (NGC 3185, NGC 3187, NGC 3190), jedna zaś eliptyczna (NGC 3193). Te dwie ostatnie odkrył William Herschel pod koniec XVIII wieku, a pozostałe dwie ponad pół wieku później George Stoney. Najbardziej charakterystyczną w grupie jest NGC 3187 o kształcie przypominającym literę S. Największa z galaktyk w tej grupie NGC 3190 ma widoczny charakterystyczny pas pyłowy, jako że ustawiona jest do nas krawędzią. Wczorajsze, a raczej już dzisiejsze zdjęcia tej grupy galaktyk. 34x300s + flaty i biasy, TS15028 Hypergraph 6, AM5, ASI-533-MC-Pro, filtr Optolong L-Pro, guiding OAG/ASI-220Mini Cały kadr (obróbka Pixinsight) Oraz crop samej grupy HCG 44 (obróbka Siril)
  10. Szkoda, że nie pomyślałem, że na dole ktoś mógł się ulokować. Zawsze fajniej obserwować w większym towarzystwie. Na przyszłość będę sprawdzał łąkę 🙂 Ze zdjęcia galaktyk w głowie Lwa nawet coś wyszło, pomimo, że to tylko trzy godziny, a obiekt nie jest szczególnie jasny.
  11. Sam na sam z Lwem. Sulejewo przywitało mnie piękną "spadającą gwiazdą". Warunki wymarzone. Fotozestaw ustawiłem na Hicksona 44 (właśnie fotony się łapią), po czym wywloklem z samochodu lornetkę 30x100, zaladowawdlszy jej 18mm okulary, zabrałem się do polowania na lwie skarby. Na początek Tryplet (M65, M66 i hamburger), potem druga lwia trójka (M95, M96 i M105). Hickson 44 jakoś nie chciał się pokazać, ale i tak dorwałem go (tyle, że kamerką, a nie bezpośrednio). Potem galaktyczne szaleństwo w Pannie, zaczynając od M87 i Łańcucha Koniec delektowania się galaktykami, bo z dołu, z łąki wyjechały 2 samochody. Okazuje się obserwowali na dole. Tak tośmy się nie zgadali. Dały światłami po zestawie astro-foto, ale w sumie tylko jedna klatka wypadła. Pojechali, to zabieram się na chwilę za okolice klasyków Wielkiej Nidźwidzicy, najpierw galaktyki Bodego, potem M106 i M51. Ruch dziś jak w centrum w południe. Przyjechał samochód koło kapliczki, ktoś wysiadł, ale nie idzie w tę stronę. W takim razie znów wracam do Panny i Warkocza. M53, M3, a potem w prawo do Igły. I znów samochód jedzie z dołu od łąki. Tym razem to chyba myśliwy. Znów jedna pieciominutowa klatka do wyrzucenia. Jak tak dalej pójdzie przestawię się na lucky imaging, bo przy tym ruchu na długich klatkach za dużo się traci 😉 Cóż, fotony połapane, czas żegnać się z Lwem i Panną, i do domu.
  12. Czemu nie. Za tyle da się skompletować fajny zestaw astro-foto. Ale tak na poważnie @JaboLtron, to zdjęcie księżyca zrobisz komórką przez okular, ale zdjęcia galaktyk czy mgławic wymagają montażu z napędem i zupełnie innego teleskopu niż obserwacje wizualne. Jak to mowił Marek Kondrat, "banki do wszystkiego, są do niczego" - to samo dotyczy teleskopów. Natomiast jeśli ma ładnie wyglądać i do niczego innego nie służyć, to najlepsza jest mosieżna luneta na eleganckim drewnianym statywie 😉 - też sprzęt wyspecjalizowany, ale powyżej założonego budżetu 😉
  13. Niestety @Miesilmannimea ma rację. rację. Na takim montażu będzie się trzęsło. Już lepiej coś takiego https://www.astroshop.pl/teleskopy/gso-teleskop-dobsona-n-152-1200-dob/p,45523 przynajmniej obraz przyzwoitszy i trzęsło się nie będzie, choć niewątpliwie mniej mobilne i dość duże.
  14. Klikałem w "domek" i wszystko jest OK. Może trzeba przeczyścić cache w przeglądarce.
  15. >> A GTi klin i szynę Dec ma niejako "w sobie". Tak. Masz rację @jolo Poza tym klin jest teraz lepszy niż w wersji 1, no i ta wygoda z kadrowaniem. Ma co prawda mniejszą nośność i większą wagę niż AM3, ale AM3 nie tylko bagaż czyni lżejszym, także portfel, niestety 😉
  16. Spełnia wszystkie twoje wymagania poza tym, że bardzo lekki to nie jest (prawie 5 kg). Wyraźnie utył na wadze od wersji pierwszej, ale prowadzenie w 2 osiach, którego nie ma ani mini, ani stara wersja SWSA jest tego warte.
  17. SCT standardowo mają jasność f/10. Czyli lubią dłuższe czasy naświetlania. Długie ogniskowe wymagają precyzyjnego ustawienia na biegun i dobrego prowadzenia (guiding). Oczywiście to tylko pół prawdy. Ważna jest nie tyle ogniskowa, ale skala zdjęcia. To skala stawia wymagania dotyczące dokładności prowadzenia. To ona decyduje o tym, co na fotografii ludziska często mylnie nazywają "powiększeniem". Liczysz ją ze wzoru: (wielkość piksela w mikrometrach * 206,65) / ogniskowa w milimetrach Wartości powyżej 1 są w miarę do opanowania na typowych montażach, czyli montaż przeważnie pozwala na kilkuminutowe czasy naświetlenia bez pojechanych gwiazdek. Jeśli wartość skali spada znacznie poniżej 1 to jest trudno. Popularne montaże mają problem z dłuższymi czasami, schodzi się do krótkich czasów, klatki robią się ciemne. Oczywiście ten 1 to kwestia orientacyjna, tę wartość podaje np. producent mojego montażu - nie zaleca schodzenia poniżej 1, choć z tego co pamiętam z tego czy sąsiedniego forum są ludzie, którzy focą z niego ze skalą poniżej 1, więc da się 🙂 Dla SCT 203/2032 i twojej lustrzanki (piksel 6,4 mikrometra) skala spada mocno poniżej 1 - będzie trudno. Przy zastosowaniu reduktora 0,63 dostaniesz skalę koło 1 - w sumie jeszcze do ogarnięcia. Przy zdjęciach robionych klasycznymi metodami - długie czasy naświetlania - montaż jest bardzo ważny. Musi być stabilny, sztywny i z prowadzeniem. Jeśli producent montażu pisze o nośności, nie wskazując, że ma na myśli nośność do celów fotograficznych, to ma najczęściej na myśli nośność dla celów wizualnowych. Przy montażach z napędem ślimakowym taką wartość należy pomnożyć przez tak około 2/3 (inaczej mówiąc nie obciążać montażu powyżej 2/3 maksymalnej nośności). Wielu uważa, że mnożnik to nawet 1/2. Oczywiście nie ma tak, że się nie da. Perry Rohodan (poszukaj jego prac na forum) w pstrykał galaktyczki 10" RC z ogniskową koło 2 metrów, ale montaż używał dość potężny 😉 Nie. Ale z reduktorem jest łatwiej 🙂 Jeśli teleskop 1000 czy 1200 mm nazywasz krótkoogniskowym, to co ja mam powiedzieć o moim Newtonie z ogniskową 420 😉? Pamiętaj, że długoogniskowy Newton to całkiem spora armata. Jest wrażliwy na wiatr z powodu swojego rozmiaru. Ale jak nie wieje, jest OK 😉 Do Newtona potrzebny też będzie ci korektor komy, bo inaczej gwiazdki poza środkiem pola będą przypominały komety (czy jak kto woli przecinki), a nie gwiazdki 🙂 Co by nie mówić, stosunek kosztu do efektu dla Newtonów jest korzystny. _______________________________________________ Zasadniczo nie jestem pewien co chcesz osiągnąć przez zmianę teleskopu na długoogniskowy. Aby "powiększyć" fotkę starczy obciąć brzegi z tą czarną pustką (czyli, jak to mówią, starczy zrobić cropa). Ważne, aby zdjęcie po tej operacji miało dość szczegółów i przyzwoitą rozdzielczość. Ludzie robią M13 ze sporą ilością szczegółów nie musząc sięgać po kilkumetrowe ogniskowe. To z resztą jasny obiekt, więc nawet przy długich ogniskowych nie jest bardzo trudny, bo nie wymaga bardzo długich czasów naświetlania. Tu masz link do zdjęcia M13 jakie zrobił Kenny https://www.forumastronomiczne.pl/index.php?/topic/21986-m13-wronki/ Efekt bardzo fajny, a zobacz jakiej używał ogniskowej 🙂
  18. Wbrew pozorom do EAA może się to nadawać. Przy tej aperturze pewnie raczej tylko jaśniejszych obiektów. Natomiast co ciekawe, ZWO znów robi rewolucję cenową i wchodzi do kolejnego "cudzego" ogródka. Planują, bo tego Seestara jeszcze długo na rynku nie będzie, urządzenie w praktyce takie jak ta Vespera, ale proponowana cena jest mniej niż ćwiartką ceny konkurenta. Musi być na nie rynek, skoro Vaonis całkiem dobrze żyje i ma konkurentów, a ZWO, jak na razie ma dobrego nosa, a też w to też wchodzi. Widać @Miesilmannimea nie ty jesteś "targetem" takich produktów 😉
  19. Jak ma być łatwe i szybkie, nie będzie tanie. Tak to już jest. Twoje wymagania spełniłoby pewnie to, https://vaonis.com/vespera Ale jest to zabawka bardzo przepłacona 😉
  20. Ojć,l nie zwróciłem uwagi @Miesilmannimea, że piszesz o wersji mini. Ona mocno się różni od "dużego" SWSA.
  21. Z SWSA robiłem, dość dawno temu, fotki Tair-em 3s (300mm) i z guidingiem dawał radę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.

© Robert Twarogal 2010-2024