Erik68
Użytkownik-
Liczba zawartości
641 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
48
Erik68's Achievements
-
Z takim podejściem masz 100% zadatki na rasowego wizualowca. Moja pierwsza, najlepsza i najbardziej emocjonalna obserwacja, jaką miałem w życiu (1990 r.), to M15 widziana przez ruską lornetkę 10×50 — z okna pokoju w kamienicy, w centrum 16-tysięcznego miasteczka. I choć od tamtej pory widziałem już prawdziwe cuda przez różny sprzęt, dla mnie to wciąż pozostaje absolutne „best of the best”!
-
Widzę że robisz jaja,na długich czasach naświetlania....
-
W poszukiwaniu ramion spiralnych Vol II
Erik68 odpowiedział MichalKaczan na temat - Obiekty głebokiego nieba
-
W poszukiwaniu ramion spiralnych Vol II
Erik68 odpowiedział MichalKaczan na temat - Obiekty głebokiego nieba
MoonSkyGlow SvB , obecnie Moon Filter, podobne wrażenia ( 14" f/4) ,maiłem w M101 -nigdy wcześniej tak nie widziałem.W ogóle te mocno niebieskie galaktyki ,dawały się łatwiej łowić ,z tym że u mnie działały jeszcze tzw "warstwy zimne"(pick czułości na barwę niebieską ) na LG. -
Wielki Pies przez lornetkę — tam, gdzie kończy się zima
Erik68 odpowiedział Erik68 na temat - Obiekty głebokiego nieba
Tak, ale bez korekcji pola. Dobrą korekcją pola charakteryzują się np. okulary 30 mm UFF (70°), co daje pole widzenia rzędu ~7°. Lornetki takie jak SRBC 10×50 (7,5°) i 12×56 (6,5°) oferują już widoki porównywalne z ATM 10x60 — zwłaszcza ta druga. Kluczową rolę odgrywa tu jednak nie tylko FOV, ale przede wszystkim filtr H-beta 5,5 nm. Bez niego nawet bardzo szerokie pole niewiele pomoże. Nie wiem, czy SRBC mają gwinty pod filtry. W przypadku 10×50 można by ewentualnie zamontować filtr na obiektywie, stosując odpowiednio zaprojektowaną (np. wydrukowaną) przejściówkę -
Planowałem tę sesję już od dłuższego czasu, ale warunki nie zawsze dopisywały albo po prostu „atakowałem” inne rejony nieba. 07.03.2026 to była data ostatecznego podejścia — wóz albo przewóz. Warunki dopisały, choć przy południowym horyzoncie utrzymywały się lekkie poświaty. SQM pokazywał 21,18–21,22 mag/arcsec². Pomimo naporu już letnich gwiazdozbiorów, które w porównaniu do zimowego nieba są znacznie uboższe w jasne gwiazdy, Wielki Pies górował nad południowym horyzontem. W tym kierunku niebo nie było już tak zachęcające (SQM 20,80–20,90 mag/arcsec²), ale szerokie pole widzenia(ATM 10x60) w połączeniu z filtrem H-beta 5,5 nm potrafi zrobić cuda. Czas naglił, dlatego przyjechałem na miejscówkę nieco wcześniej, żeby nie tracić czasu na adaptację wzroku i w momencie górowania obiektu być już w pełni gotowym. Pierwsze testy przeszły obiekty takie jak „Głowa Czarownicy” czy" most"(CO 132/134) łączący Pętlę Barnarda z Betelgezą. Wiedziałem już, że to maksimum, jakie mogę tej nocy wycisnąć, dlatego ostatecznie zaatakowałem Wielkiego Psa (Canis Major). Zawsze trzymam się żelaznej zasady podczas drukowania — nie nanoszę na mapę żadnych obiektów DS, żeby nie ulegać sugestii „dostrzegania” czegoś na siłę. Artefakty nie są aż tak uciążliwe, ponieważ pojawiają się w różnych miejscach — tak działa psychofizyka widzenia i neurodetekcja. Realny obiekt pozostaje natomiast stały i nie zmienia swojego położenia. Nie wspomagam się też żadnymi mapami z zaznaczonymi obiektami. Tym razem jednak, przy kilku przypadkach, złamałem tę zasadę — chciałem upewnić się, czy mam jeszcze do czynienia z obiektem, czy już tylko z łuną znad horyzontu. Nie znam wszystkich tych obiektów — często nawet nie wiem o ich istnieniu. Po prostu nanoszę na szkic to, co uda mi się dostrzec, a dopiero w domu porównuję i identyfikuję z mapami. Zanim jednak coś naszkicuję, muszę mieć 100% pewności, że dany obiekt jest realny, a nie tylko odblaskiem, światłem bocznym albo innym „dziadostwem”. Sh2-308 — w pierwszej kolejności zaatakowałem „Głowę Delfina”, używając filtrów OIII.7nm Niestety obiekt ponownie pozostał niewidoczny. Dlaczego „ponownie”? Bo nigdy jeszcze nie udało mi się go upolować — albo niebo było zbyt słabe, albo sprzęt niewystarczający, albo brakowało odpowiedniego filtra…Przy powiększeniu rzędu 10× wydaje się to zresztą niemal niewykonalne… chociaż… Sh2-303 — w najbliższym sąsiedztwie „Głowy Delfina”. Po zmianie filtrów na H-beta 5,5 nm ukazała się wyraźna plama — obiekt nie należał do trudnych. Sh2-304 — przyglądając się M41, która co jakiś czas właziła mi w pole widzenia, zauważyłem, że ma dość wyraźny „ogon” schodzący na południe, w stronę horyzontu. Kończył się on ledwo dostrzegalną plamą, widoczną dopiero przy przesuwaniu pola.M41 zdawała się łączyć tym subtelnym „mostem” z Sh2-304. Sh2-310 — przesuwając lornetkę na wschód, zwróciłem uwagę na delikatny łuk muskający gwiazdę ο² CMa, który następnie skręcał na południowy wschód. Dokładniejsze skanowanie tylnej części Wielkiego Psa ujawniło kilka subtelnych struktur, które na wschód od δ CMa zaczynały zlewać się w jedną całość. Kompleks zdawał się zamykać w rejonie „ogona” gwiazdozbioru (δ CMa, ω CMa i η CMa). W tym miejscu musiałem jednak posłużyć się mapą — widoczna plama światła znajdowała się na granicy percepcji i była uchwytna właściwie tylko przy przesuwaniu pola, raz w jedną, raz w drugą stronę. Istniało więc ryzyko, że to nie realny obiekt, lecz fragment łuny znad horyzontu. Weryfikacja z mapą potwierdziła jednak, że obserwowany obszar rzeczywiście odpowiada Sh2-310. Na koniec zostawiłem najłatwiejsze (przynajmniej dla H-beta) obiekty: mgławicę Mewa (Sh2-296) oraz Hełm Thora (Sh2-298). I choć ta część „ptaka” jest dość oczywista, to dostrzeżenie całego przyległego kompleksu (GMN 39) — szeroko rozchylonych „skrzydeł” — wymaga już naprawdę dobrego nieba i wysokiej przejrzystości. Tym razem oba warunki były spełnione, dzięki czemu udało się je uchwycić — choć tylko przy aktywnym przesuwaniu pola widzenia. (W styczniu tego roku, przy SQM 21,4 mag/arcsec², były już oczywiste). Jak wspomniałem, miejscami posiłkowałem się mapą. To właśnie na niej zauważyłem łukowato układające się, grubsze włókna „welonu”, ciągnące się przez całą północną część Wielkiego Psa. Niestety-"ciemność widzę!"- do ich detekcji potrzebne jest naprawdę smoliste niebo. Jak się okazało, jest to granica powłoki tzw. Bąbla Eridanus–Orion (Eri–Ori Bubble), w której „zamknięte” są oba gwiazdozbiory oraz spora część Byka. Cieszę się, że udało mi się jeszcze zapolować na te wspaniałe, zimowe obiekty mgławicowe. Teraz na niebie zaczyna już panować wiosna — Królestwo Galaktyk. POZDRAWIAM IREK!
- 3 odpowiedzi
-
- 19
-
-
-
... takie wypociny na temat SQMvs aktywność Słońca Aktywność a SQM.docx SORRY za offtop.
-
Obserwacje i spotkania astronomiczne - region Poznań
Erik68 odpowiedział Paweł Sz. na temat - Regionalnie
Pozdrowienia od aktywnego Słońca ,które wczoraj zafundowalo zorze na N Polski.Niestety spektakularne pokazy naturalnych ogni( zorza ) niesie ze sobą konsekwencje......🙃- 4 868 odpowiedzi
-
- 2
-
-
- folwark sulejowo
- obserwacje
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Lustro główne 20" f/4.2(BEZ WARSTW) +LW warstwy 96%+ część całości...
Erik68 odpowiedział Erik68 na temat - Archiwum giełdy
SPRZEDANY .Do zamknięcia -
Z tych map korzystam głównie wtedy, gdy wszystko wskazuje, że warunki powinny być świetne, a mimo to niebo jest szare. Na co dzień bardziej ufam obserwacji koloru nieba — to zwykle pewniejszy wskaźnik. Choć, jak już kilka razy wspominałem, zdarza się, że i to zawodzi: w dzień niebo wygląda pięknie, głęboki błękit, a w nocy robi się szarówka i gwiazdy są wyraźnie przygaszone.Miałem taką sytuację wczesną wiosną. Okazało się, że wraz z zapadnięciem zmroku ludzie zaczęli intensywnie palić w „kopciuchach” i gwałtownie wzrosło stężenie PM2.5. Pogoda zawsze niesie ze sobą pewne ryzyko i nigdy nie będzie przewidywalna w 100%. Zmiennych jest po prostu zbyt wiele — prognozy dają jedynie pewne prawdopodobieństwo, a nie gwarancję warunków.
-
Jak w temacie.Lustro 20" f/4.2 z certyfikatem jakości (BEZ WARSTW) +LW warstwa 96% (dłuższa przekątna 10.5cm) wszystko produkcja p.Stefan.Dodatkowo wycięte ze sklejki wodoodporne elementy pod teleskop. CENA za całość 12000zł -krzyżak z nóżkami z powierconymi otworami do montażu -podstawa pod klatkę LG -klatka LG z płozami -obręcze LW -zatyczka LG -zatyczka LW z otworem do obserwacji off-axis
-
Najlepiej obserwować niebo już w dzień. Jeśli jego kolor jest zbliżony do czystego błękitu, a w zenicie nawet wyraźnie niebieski, zazwyczaj oznacza to dobrą przejrzystość. Jeśli natomiast niebo jest „wyprane”, mleczne i jednolite — zwykle zapowiada gorsze warunki. Oczywiście sytuacja może się jeszcze zmienić po zapadnięciu zmroku. Przejrzystość pozioma, czyli widoczność obiektów na ziemi, nie zawsze koreluje z jakością nocnego nieba. Może być ona dobra, a samo niebo i tak bywa pogorszone przez wysokie chmury, cirrusy czy rozjaśnienie tła spowodowane np. aktywnością geomagnetyczną Słońca. Zdarza się też inna sytuacja: wszystkie modele pogodowe i serwisy pokazują znakomitą przejrzystość, czyste niebo, brak pyłów, aerozoli i pary wodnej, nie ma też żadnych doniesień o podwyższonej aktywności słonecznej — a mimo to w nocy widzimy szare, „płaskie” niebo, nawet przy bardzo dobrym odczycie SQM. Często winne są wtedy bardzo cienkie chmury wysokie — delikatny całun, którego nie wychwytują satelity ani prognozy meteorologiczne. Zdarza się to wcale nie tak rzadko. Czasem można przeczytać relacje z obserwacji, w których ktoś pisze: „wszystko było świetne, ale coś wisiało w powietrzu”. Sam miałem taką sytuację. Pamiętam, jak w nocy przeglądałem kolejne modele pogodowe i serwisy, próbując znaleźć przyczynę. Dopiero nad ranem, po wschodzie Słońca, wszystko się wyjaśniło — wokół tarczy pojawiło się słabo zarysowane, ale wyraźne halo. To właśnie cienki całun wysokich chmur ujawnił się dopiero w świetle dziennym.
-
Gdzie najlepiej na równinach obserwować ,u ciebie jest specyficznie(zach.pomorskie)-wysoka wilgotność,wpływ Bałtyku,częste mgły ,ale są i plusy -małe LP i duże otwarte pola. Wybieraj duże otwarte przestrzenie (pola uprawne),łąka .Najlepiej bez rzek,strumieni żródeł wody ,lub z minimalna odległością ok- 500m.Unikaj terenów otoczonych lasem ,a w takim przypadku żeby chociaż jeden kierunek miał otwarta przestrzeń ,a ściana drzew nie bliżej niż 200-300m.Co daje duży otwarty teren-równomierne wychładzanie podłoża,brak przeszkód generujących turbulencje,szybsze wysychanie po zach.Słońca,brak lokalnych wirów powietrza.Ważne 2-4h po zachodzie Słońca,ustaje konwekcja,ziemia się już wychłodziła. Napiszę jeszcze wieczorem ,na razie na tyle czasu wystarczyło...
-
Wchodzisz na stronę ,po lewej masz 3 zakładki ,klikasz "MAPY" ,wyświetla ci się mapa,i w górnych zakładkach ,klikasz "SATELITA", wyskakuje mapa satelitarna,po lewej stronie masz 5 zakładek ,klikasz "PROGNOZA ZAGROŻEŃ HYDRO" może się zdażyć że po kliknięciu przeskoczysz do zwykłej mapy ,musisz kliknąć jeszcze raz żeby rozwinął się pasek 4 zakładek wśród których jest "6.2um (PARA WODNA). Pokazany masz stan pary w czasie rzeczywistym z możliwością kilku godzin wstecz,nie wiem czy możesz cofnąć się kilka dni do tyłu...?