Skocz do zawartości

Erik68

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    627
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    47

Ostatnia wygrana Erik68 w dniu 16 Lutego

Użytkownicy przyznają Erik68 punkty reputacji!

Profile Information

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Zamieszkały
    okolice Zatora

Converted

  • Miejsce zamieszkania
    Rudze

Ostatnie wizyty

21 310 wyświetleń profilu

Erik68's Achievements

Kanopus

Kanopus (12/14)

  • Posting Machine Rare
  • Reacting Well
  • Very Popular Rare
  • Conversation Starter
  • Collaborator

Recent Badges

1,8 tyś

Reputacja

  1. Jeżeli jedynym punktem odniesienia są fora astronomiczne albo śmietnisko w stylu „fakebooka”, to rzeczywiście można odnieść takie wrażenie. Nawet jednak na FA wystarczy napisać, że z wizualem jest słabo, a zaraz pojawiają się posty i użytkownicy, którzy wcześniej widnieją tylko w rejestrze. Z własnego podwórka mogę powiedzieć, że w promieniu około 50 km ode mnie (czyli Kraków, okolice i wschodnia część Śląska) jest przynajmniej 11–12 teleskopów 20", o których wiem. 16" jest jeszcze więcej. Mówię oczywiście o kratownicowych Dobsonach, bez platform paralaktycznych. I gdzie są ich właściciele? Po prostu na forach udziela się może 10% — a pewnie nawet mniej — obserwatorów wizualnych. Dlaczego tak jest? To już trzeba by zapytać ich samych, ale przyczyn może być tysiące. A mówimy tu tylko o Polsce. Jeśli doliczymy resztę świata, to okaże się, że sytuacja wcale nie jest taka zła, jak mogłoby się wydawać na podstawie forów czy nawet zlotów astronomicznych.
  2. https://zenmarket.jp/pl/blog/post/12445/clo-z-japonii?gad_source=1&gad_campaignid=20675757032&gclid=Cj0KCQiA8KTNBhD_ARIsAOvp6DKn7A9I7PA5llPEKvSe4VaWsnG-fg8m7AmrtBv-yM9_mND-4wlEocgaAtn5EALw_wcB
  3. Cło niestety ok 30% bo tyle jest na optykę czyli 1,3 a nie 1,03
  4. Tak, żeby przerwać milczenie — może uruchomię lawinę porad 😉 Im większa apertura i im większa światłosiła , tym łatwiej obnażają się wszelkie wady okularów. To, co w mniejszej aperturze i przy wyższym f/ wydaje się subtelną różnicą, tutaj widać od razu po przyłożeniu oka. Piszę to nie z teorii, lecz z praktyki. Jako „newtoniarz” powtarzałem to wielokrotnie, zafiksowałem się na galaktykach, więc wypowiem się wyłącznie w tym temacie. Dla 99,9% wszystkich dostępnych wizualnie galaktyk w 16" „docelowym” okularem (choć tak naprawdę docelowa jest tylko trumna 😉) jest 6–7 mm. Jeśli seeing pozwala — 4–5 mm.Przez 10 lat regularnych obserwacji (na ile pozwalała pogoda) w moim 9,5-calowym Newtonie w wyciągu praktycznie stale tkwiła 7 mm. Przy 14" f/4.2 trochę się to zmieniło — okularem, który potrafił „rozebrać” galaktykę na części pierwsze, okazała się Fujiyama HD Ortho. Nigdy nie parowała, dawała znakomite chirurgiczne obrazy( kolega z 22" też się na nich "galaktycznie" zafiksował), ale to okulary nie dla wszystkich. Później długo nic — aż pojawił się Nikon NAV SW 72°. Był okres, kiedy zachwyt budziły okulary z przerośniętym ego, które do dziś kosztują krocie — Tele Vue. Potem do gry wszedł Pentax i mimo nieco słabszej korekcji brzegowej pogonił „zielone paseczki”. Wraz z pojawieniem się Nikonów serii NAV HV 100° oraz NAV SW 72° reszta mogła im nosić zatyczki. Są około pięć razy lżejsze i o połowę mniejsze od „granatów” Tele Vue i Pentaksa, a przy tym oferują znakomity kontrast, bardzo dobrą korekcję brzegową i świetne poczucie przestrzenności obrazu. Seria NAV SW kosztuje porównywalnie z Pentaxami — problemem bywa jedynie dostępność. Seria HV 100° jest droga, ale w praktyce to dwa okulary o różnych ogniskowych w jednym. Dość przynudzania — konkret: Jeśli szerokokątny okular do galaktyk, to Nikon NAV SW 7 mm (72°). Jeśli ogniskowa w zakresie 5–17,5 mm — również celowałbym w serię NAV SW. PS. Oczywiście .Zapomniałem ,dzięki @Rysz są jeszcze Hodini...ale o nich niewiele wiem...
  5. Ignis ,mam nadzieje że się doczekamy jakiś relasjął du vissuall...😃
  6. Panas, to jest między innymi ten mechanizm, pod którego wpływem stwierdzasz: „Kurcze! Im częściej patrzę na ten obiekt, tym więcej /lepiej widzę”.
  7. Owszem, mówiąc w szerokim sensie, wzrok z wiekiem się pogarsza. Pomijając indywidualne wady refrakcji, wraz z wiekiem stajemy się dalekowidzami (tzw. prezbiopia, wada starcza). Jednak w obserwacjach wizualnych sytuacja wygląda zupełnie inaczej — wraz z wiekiem i praktyką nabywamy doświadczenia (o ile oczywiście obserwacje są prowadzone, nawet z większymi przerwami).Zjawisko to ma solidne podstawy w neurofizjologii widzenia i psychofizyce percepcji. Wynika z *adaptacji wzroku — zarówno fotochemicznej, jak i neuronalnej. Mózg doświadczonego obserwatora potrzebuje mniej zasobów do identyfikacji „głównego zarysu” obiektu, co uwalnia jego możliwości do detekcji subtelnych szczegółów. Uczymy się widzieć, łapać detale, rozpoznawać struktury.„Starzy, doświadczeni wyjadacze DS-owi” to często goście po 70., a nawet po 80. roku życia. Człowiek ma jednak tendencję do wypalania się — każde hobby może się wypalić. Zależy to od tak wielu czynników, że trudno je wszystkie opisać. Sam przeszedłem taki etap w latach 2006–2019: astronomia poszła w kąt....
  8. Na podstawie badań (Ściężor 2020), jeżeli niebo ma jasność około 21,6 mag/arcsec² lub ciemniejszą, chmury zaczynają wyglądać jak ciemne „dziury” pozbawione gwiazd — po prostu ich nie widać na tle nieba. Najlepiej jednak kupić miernik — polecam SQM-L. Ma małe pole pomiarowe (ok. 20°), co daje wyższą dokładność odczytu w porównaniu do standardowego SQM (ok. 80°), oraz czułość w paśmie około 520–530 nm, odpowiadającą maksymalnej czułości ludzkiego oka w trybie skotopowym.
  9. Mapa Lorentza nie jest już aktualna (2024) i zaniża wartości SQM. O ile rejony o niskim lub bardzo niskim LP, z małą dynamiką doświetlania, są jeszcze dość zbliżone do pomiarów terenowych, to obszary z większym zanieczyszczeniem świetlnym i dużą dynamiką LP potrafią być zaniżone nawet o 0,6 mag/arcsec²! względem pomiarów terenowych. Dark sky sites to obecnie najlepsza i najdokładniejsza mapa LP. Algorytmy są stale poprawiane, aby maksymalnie zbliżyć wyniki do realnych odczytów terenowych. Dane pochodzą z 2026 roku i, według zapowiedzi, będą regularnie aktualizowane.Można też edytować wartości na mapie, wpisując własne pomiary terenowe i wysyłając je automatycznie w celu korekty danych. Oczywiście występuje tu podobny problem jak w mapach Lorentza (algorytmy nadal mają trudności w pewnych sytuacjach), ale zaniżenie jest już rzędu 0,2 mag/arcsec², maksymalnie 0,3 mag/arcsec².
  10. Dane są od 2006r tak widzę na wykresach więc patrząc po krzywych można zauwazyć że wszystko powyżej 2016 świeciło jaśniej(wg.Lorentza-dot zamojszczyzny). Uwzględniając nawet że te wczesne pomiary były bardzo niedokładne ,to po co je brał pod uwagę.Ale niech bedzie 2016 a 2015 nie będzie wielkiej różnicy(wg Lorentza to było jaśniej-wykres w 2015). O ile te ciemne miejscówki niewiele różnią się między Lorentz vs LPM 2015 to w tych jaśniejszych jest różnią ok 0.1mpas i więcej.A tragicznie jest w moim regionie małopolska przykład dla mojego miejsca zamieszkania LPM 2015 -20.89mpas ,Lorentz 2016-20,49mpas,Lorentz 2026-20.28mpas(pomiary terenowe 20.8 -20.70mpas. PS .Wiem że 0.1mpas to zakres błędów pomiarowych, ale porównując to co pokazują pomiary terenowe,z różnych miejsc, robione przez moich znajomych ,a to co pokazuje mapa Lorentza to -tragedia
  11. Radzę nie przejmować się bzdurami typu Lorentz — wystarczy porównać jego farmazony SQM z 2015 roku z najdokładniejszym atlasem z tego samego okresu (https://www.lightpollutionmap.info).Od 2021 r. regularnie jeżdżę w sierpniu na Roztocze (Krasnobród). Obserwuję ze wzniesienia w Wólce Husińskiej (ok. 330 m n.p.m.). O 22:00 gaszą tam wszystkie światła, łącznie z peryferyjnymi częściami miasta. Niebo jest bajka — raz, przy większej wilgotności powietrza, udało się ledwo dostrzec słabą łunę od Biłgoraja. Zmienna jasność nieba notowana od 2024 roku nie jest spowodowana wzrostem LP, lecz najprawdopodobniej wysoką jonizacją atmosfery wynikającą z intensywnej aktywności słonecznej (burze słoneczne, zorze). Ostatnio nawet Bieszczady notowały wartości 21,6–21,5 mag/arcsec², gdzie normalnie bywało około 21,9 mag/arcsec². Aktywność słoneczna powinna utrzymywać się do końca 2026 roku. Ta mapa jest znacznie bliższa prawdy i w wielu przypadkach dobrze pokrywa się z pomiarami terenowymi albo niewiele się od nich różni. https://www.darkskysites.com/
  12. Znowu namieszałem,pisząc "kuń bez filtrów" miałem na myśli IC434 i teleskop.Przez lornety bez filtrów,była raportowana z pod nieba min- 21,7mpas, i średnicach 120mm + i pow. min.20-25x.Jest jakiś pojedyncze stwierdzenie-widziana przez 10x50 (bez filtrów) pod 22mpas przy idealnej przejrzystości,ale szczegółów brak...Co do płomienia jak napisał @stratoglider-SQM 21mpas ,przez 10x50.Widziałem przez ATM 10x60 ,SQM-20,80 ,ale przejrzystość żyleta.Podstawowa trudność IC 434 to jej główna mocna emisja w H-alfa(głęboka czerwień) na które oko w widzeniu skotopowym,ma b.niską czułość i rozmiar ( przy danej J.pow.ob i j.pow. nieba.,obiekt musi być odpowiednio powiększony żeby oko go wykryło(patrz -O Dostrzeganiu obiekt....cz2 -kontrast).
  13. Pisząc „Kuń”, miałem na myśli nie samą ciemnotę B33, lecz cały jasny kompleks IC 434 i obiekty towarzyszące. To taki obiekt „na powitanie” — za każdym razem patrzę na niego kilka razy, choćby po to, żeby ocenić, czy adaptacja wzroku jest już OK. Na pewno mogę stwierdzić z pełną pewnością, po której stronie mgławicy znajduje się B33 i w którym dokładnie miejscu. Kilka razy wydawało mi się nawet, że coś tam „piknęło” jako ciemniejsza struktura. Do tego wszystkiego @MichalKaczan potwierdził, że też widział to przez bliźniaczą lornetkę 10×60. Nie wiem, nie porównywałem. Z tego co słyszałem, sam konstruktor robił takie testy — @Bartek M. . Nie wiem, czy nie pisał już o tym na którymś forum. Damian, ty masz takie niebo, że Pętlę Barnarda powinieneś próbować dostrzec gołym okiem przy dobrej przejrzystości (oczywiście przy braku śniegu, bo duże albedo robi swoje), a „Konia” bez filtrów. Lepiej jest tylko w Bieszczadach.
  14. Raczej to pierwsze-ciemne niebo,a filtry też nie zaszkodzą ,zresztą w dziedzinie ciemnotek ja dopiero raczkuje,tutaj ,jak pisałem wcześniej ekspertem jest @Panasmaras, Co do szerokości pasma filtrów — sprawa wcale nie jest oczywista. Obiekty mgławicowe są niezwykle zróżnicowaną grupą (pod względem emisji, jej intensywności, a czasem wręcz jej braku), więc nie istnieje jeden „superfiltr” do wszystkiego. W przypadku filtrów H-beta SvB o szerokości 18–25 nm, w moim refraktorze 152/760, niektóre mgławice wyglądały lepiej niż w 5,5 nm. Zdarzało się, że szersze pasmo pokazywało struktury, których wąski filtr nie był w stanie wydobyć. Na pewno 5,5 nm najlepiej sprawdza się przy dużych źrenicach wyjściowych (7–5 mm), natomiast przy szerszych filtrach można próbować „powerować” powiększenie. Wszystko trzeba testować doświadczalnie — nie ma złotego środka. Liczba zmiennych, które decydują o widoczności obiektu , jest po prostu ogromna.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.