Skocz do zawartości

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'astroszkic' .

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Obserwujemy Wszechświat
    • Astronomia dla początkujących
    • Co obserwujemy?
    • Czym obserwujemy?
  • Utrwalamy Wszechświat
    • Astrofotografia
    • Astroszkice
  • Zaplecze sprzętowe
    • ATM
    • Sprzęt do foto
    • Testy i recenzje
    • Moje domowe obserwatorium
  • Astronomia teoretyczna i badanie kosmosu
    • Astronomia ogólna
    • Astriculus
    • Astronautyka
  • Astrospołeczność
    • Konkursy FA
    • Sprawy techniczne F.A.
    • Zloty astromiłośnicze
    • Astro-giełda
    • Serwisy i media partnerskie

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Zamieszkały


Interests


Miejsce zamieszkania

Znaleziono 5 wyników

  1. Dawno nie było żadnego szkicu. Jakoś tak ostatnio mnie naszło na zrobienie jakiegoś, a że obecnie jestem u @SQ3TLE - wykorzystałam w tym celu jego teleskop i podczas jednej z obserwacji poświęciłam trochę czasu na szkicowanie. Swoją drogą to chyba jak dotąd mój najszybszy szkic - zajął mi ok. pół godziny. Co do warunków - obserwowaliśmy na obrzeżach Kalisza, pod niebem klasy 5 w skali Bortle'a. Księżyc trochę świecił, ale był już nisko nad zachodnim horyzontem i schowany za drzewami. Ogólnie warunki atmosferyczne naprawdę dopisały, w okolicach zenitu po przystosowaniu wzroku do ciemności szło wypatrzeć bardzo subtelną poświatę Drogi Mlecznej - szczerze mówiąc nie spodziewałam się tu tak dobrego nieba i nawet Filip przyznał, że tak to tu wygląda w najlepsze noce. Sprzęt jest podany na szkicu. Tak się jeszcze zastanawiam - przez jaki najmniejszy sprzęt widzieliście M 27?
  2. Dzisiaj szybko - jestem właśnie w drodze do Krakowa, gdzie czeka mnie ciąg dalszy nauki do kilku zbliżających się kolokwiów. Wczoraj po kilku godzinach rozwiązywania równań różniczkowych i liczenia całek postanowiłam zrobić sobie przerwę, podczas której urządziłam sobie ekspresowe obserwacje i wykonałam poniższy szkic. Swoją drogą, gdy go skończyłam już zaczęłam rozglądać się na pobliskimi galaktykami, ale niebo samo dopilnowało, bym szła się dalej uczyć - przyszły chmury... I wersja surowa
  3. Dawno mnie tu nie było, zdecydowanie za dawno. No, nawet jeśli już się czasem pojawiałam, to tylko na chwilę, przelotem. O napisaniu nowego odcinka Obiektu Tygodnia nie było co myśleć... Co tu dużo mówić - ten semestr zdecydowanie nie sprzyja mi w astronomii obserwacyjnej, w udzielaniu się na Forum bądź chociaż jego czytaniu również. Oj dobrze, że przynajmniej na zlot udało mi się przyjechać... (...) Takie astronomiczne wyrzuty sumienia zaczęły we mnie szczególnie wzbierać jakoś końcem kwietnia, miałam jednak wielką nadzieję na zneutralizowanie ich podczas przerwy majowej. Niestety cudowna polska pogoda doszczętnie zrównała ją z ziemią, zsyłając mi deszcz i chmury. Fakt ten bolał tym bardziej, że chciałam wtedy w końcu pokazać Filipowi co potrafi taka niepozorna "lorneteczka" jak APM 25x100... I tak sobie wzbierało we mnie jakieś astronomiczne rozgoryczenie, aż końcem tego tygodnia meteogramy ukazały mi jakieś światełko, dziurę w chmurach pełną nadziei - okienko w sobotę nad ranem. Szybko sprawdziłam tylko fazę naszego satelity. No to będzie sobie Księżyc. Poniżej widzicie szkic Księżyca z ostatniej nocy, wydarty spośród przewalających się chmur, jednych bardziej przeźroczystych, innych mniej (na tych bardziej przejrzystych miałam nawet możliwość ujrzeć muniowe halo, a nawet delikatny górny łuk styczny!). Przyznam, że nie zdążyłam się nim zająć całkowicie w ciągu nocy (zmęczenie wygrało koło 3:30), dlatego ostatnie poprawki nanosiłam już rano, mam tu na myśli głównie zwiększenie kontrastu na poszczególnych elementach tarczy, zaznaczonych wcześniej nad ranem delikatniejszym odcieniem. Pierwszy raz szkicowałam coś astronomicznie w takim rozmiarze - mój Księżyc ma ok. 10 cm średnicy. Dla ukazania skali naniosłam granicę pola widzenia okularu - to ten fragment łuku wokół tarczy. Wiem, że nie jest to jakoś szczególnie porywający obraz, w okolicy pełni próżno szukać ciekawie oświetlonych formacji i struktur, jednak tworzenie go dało mi dużo radości, naładowało trochę akumulatorów, no i jednak taki okrąglutki Księżyc, zwłaszcza okrywający się raz po raz cienkim chmurwnym welonem, potrafi być hipnotyzujący. A, jeszcze jedno. Za miesiąc mam sesję, więc do tego czasu pewnie nie będę pojawiać się tu szczególnie często, ale obiecuję, że we wakacje przynajmniej kilka obiektów tygodnia wyjdzie spod mojej ręki
  4. Witam. Widzę, że ostatnimi czasy dział Astroszkiców przeżywa boom, szczerze przyznam, że wcześniej ich nie doceniałem i planując kupno pierwszego teleskopu szukałem zdjęć żeby porównać to co w jakim sprzęcie można zobaczyć, ale im dłużej patrzę sobie w niebo, tym bardziej dochodzę do wniosku, że to właśnie szkice mogą najwięcej pokazać, bo kamerki często "widzą" więcej. Oczywiście nie każdy umie szkicować tak samo, ale jeśli przejrzy się więcej prac i porówna te same obiekty, to już jakieś konkretne wnioski można wysnuć Pozwolę sobie zaprezentować mój pierwszy szkic. Za cel obrałem (1) Ceres, ponieważ jeszcze do tej pory nie miałem jakoś okazji jej obserwować, a w tym czasie jest łatwa do znalezienia i znajduje się już dość wysoko o wczesnej godzinie. Może troszkę przesadziłem z rozmiarami kropek, ale chciałem oddać różnice jasności, a cały obrazek ma 75 mm średnicy, a było dość zimno Niemal cała obróbka odbyła się na kartce papieru, a w komputerze zrobiłem tylko negatyw i pozbyłem się kilku punktów "szumu", które pojawiły się podczas skanowania. Ceres jako planetoida byłaby dobrym obiektem do wykonania sekwencji szkiców noc po nocy, jednak akurat u mnie pogoda się popsuła i przez najbliższe kilka nocy z obserwacji nici. Tej samej nocy podjąłem próbę naszkicowania M42, może kiedyś też go zaprezentuję
  5. Od pewnego czasu mniej mamy szkiców Polaków na ASOD (Astronomy Sketch of the Day). Wynika to ponoć (dokładnie nie pamiętam ale coś takiego gdzieś czytałem) z nowych, bardziej "utrudniających" zasad akceptowania obrazków przez nich. W ostatnich dniach mamy tam: Kometę. C/Bennett 1969 By Per Jonny Bremseth (Comet) BTW Odnośnie komet warto przypomnieć klasyk: - Dlaczego kometa ma dwa warkocze? - Żeby astronomowie mieli co pleść. oraz mamy tam Słońce H alpha Sun sketches By Michel Deconinck (Solar prominences, plage) To Słońce chyba nie łatwo było narysować kredkami? Przypomina ono trochę Słońce widziane w ogromnej "armacie" Pablito obecnej na zlocie w Zatomiu. Tu opis: http://www.forumastronomiczne.pl/index.php?/topic/5541-ix-zlot-w-zatomiu-relacja/page-2#entry74109 Tu teleskop: http://www.forumastronomiczne.pl/index.php?/topic/5541-ix-zlot-w-zatomiu-relacja/page-2#entry74092 Tu widok uzyskany: http://www.forumastronomiczne.pl/index.php?/topic/5541-ix-zlot-w-zatomiu-relacja/page-3#entry74143 Widok Słońca z Zatomia wydaje się większy i bardziej imponujący niż ten na szkicu z ASOD co tutaj wklejam Przypominam, że my, Polacy, a szerzej forumowicze FA, mamy nad statusami obrazek-przycisk "Astroszkic", a tam jest instrukcja informująca jak może każdy z nas zamieszczać szkice w tamtym miejscu: "JAK WYSYŁAĆ SZKIC DO SERWISU" http://www.astroszkic.forumastronomiczne.pl/ Jest jeszcze jedno miejsce. To forum i ten dział :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.