Skocz do zawartości

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'dusza' .

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Obserwujemy Wszechświat
    • Astronomia dla początkujących
    • Co obserwujemy?
    • Czym obserwujemy?
  • Utrwalamy Wszechświat
    • Astrofotografia
    • Astroszkice
  • Zaplecze sprzętowe
    • ATM
    • Sprzęt do foto
    • Testy i recenzje
    • Moje domowe obserwatorium
  • Astronomia teoretyczna i badanie kosmosu
    • Astronomia ogólna
    • Astriculus
    • Astronautyka
  • Astrospołeczność
    • Konkursy FA
    • Sprawy techniczne F.A.
    • Zloty astromiłośnicze
    • Astro-giełda
    • Serwisy i media partnerskie

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Zamieszkały


Interests


Miejsce zamieszkania

Znaleziono 11 wyników

  1. Mgławica Dusza (IC 1848) – obszar H II (również mgławica emisyjna) znajdujący się w konstelacji Kasjopei w ramieniu Perseusza Drogi Mlecznej. Znajduje się w odległości około 6000 lat świetlnych od Ziemi. Mgławica emituje jasne czerwone światło wzbudzonego wodoru (źródło: Wikipedia). Materiał zbierany w ciągu kilku nocy w lutym, "slalomem" między chmurami... Ha - 5h w klatkach po 300s RGB - 2h w klatkach po 180s SW ED80, QHY163M
  2. Próba sfotografowania Mgławic Serce i Dusza z gromadą podwójną w Perseuszu. Omegon mini track lx2 daje radę Czas ekspozycji to 50klatek po 80 sekund , iso 800 Obróbka w DSS, Pixinsight LE, Gimp
  3. Mgławica Dusza z wczorajszej nocy TS APO 65Q Canon 1200d baader mod z filtrem IDAS LPS v4 Sky watcher Star Adventurer ( bez guidingu ) 79 x 120s , Iso 1600 , 37 darków, 45 bias
  4. Ufff... Przebrnąłem jakoś przez składanie tej fotki. Część materiału a konkretnie LRGB zebrałem w Zatomiu. Pozostałe fotony, które przebiły się przez filtr Ha zrobiły to już pod moim wiejskim niebem. Dziś złożyłem wszystko do kupy i oddaję pod ocenę ekspertów. Dane fotki niebawem uzupełnię bo nie pamiętam z głowy a nie mam dostępu do materiału. Przed Państwem fragment mgławicy Dusza skatalogowanej jako IC 1848. Dane: Obiekt: IC 1840 Dusza (fragment) Data: 21,22,28,29-09-2017 Teleskop: SW 150/750 Detektor: ATIK 383L+Mono Czas: RGB 5 x 300s (na kanał) L 9 x 600s Ha 62 x 600s
  5. Teraz to przeszedłem samego siebie. Takiej twórczości pewnie nie widzieliście. Przypadkowo powstała wersja kolorystyczna tak mi się spodobała, że poszedłem tą drogą. sprzęt: TSAPO906+WOflatIV / f 5.3, Atik383+ mono, Atik Titan mono + Guider 60 , HEQ5Pro SynScan, oprogramowanie: DSS+Nebulosity+PsCS6 ekspozycja: LRGB 8*5min/kanał z Zatomia, a ze Słupska: Ha 18*10min + Oiii 16*10min
  6. Hej. Chcailem zaprezentowac swoja najnowsza fotke Duszy. Zbieranie materiału trwalo dlugo, biorac pod uwage ilosc ostatnio pogodnych nocy. 40x20min Ha 30x5min kolor ED80+QHY8L+NEQ6 Oczywiscie wszystkie uwagi mile widziane. Pozdro Tayson.
  7. Pogoda nie rozpieszcza Podczas ostatniej pełni dozbierałem 5h wodoru do wschodniej części mgławicy IC1848 i oto co wyszło. Teraz pora na inne kanały... TS 130/910 0.79x, Atik383, Baader Ha, 40x15 minut, niebo podmiejskie, Księżyc. Pełny kadr, zmniejszony do 50% (po kliknięciu na Pełny rozmiar u dołu po lewej)
  8. Od Autora: Zbliża się koniec roku. Więc może to jest dobry czas na podsumowanie spotkań z brunetem ;) Wiem, że poprzednia część miała być ostatnią ale biorąc pod uwagę okoliczności (ostatni dzień roku - Sylwester) myślę sobie, że będzie to idealna pora na zakończenie tej serii opisów. Cytując klasyka: „Wszystko co ma swój początek, ma też koniec”, zapraszam na ostatnie spotkanie z brunetem pod gwiazdami. Relacja zawiera sporo map i szkiców, więc może się wydawać obszerna jednak treści „czytanej” jest moim zdaniem w sam raz na kilka-kilkanaście minut :D Wszystkie mapy nieba wygenerowałem za pomocą programu Nocny Obserwator autorstwa Janusza Wilanda. OSTATNIA NOC - To dzisiaj. - Co dzisiaj? - No noc, noc z pogodą Brunetka popatrzyła z niedowierzaniem na bruneta. - Ty chyba jesteś w jakiejś alternatywnej rzeczywistości. Wyglądałeś przez okno? - No wiem, że jest syf. Ale za kilka godzin będzie cacy. Planuję sesję między 17 a 20 bo wtedy jeszcze nie będzie Księżyca. Rób co chcesz – brunetka wzruszyła ramionami i przeciągnęła się na fotelu samochodu. Brunet spojrzał w niebo. Był pewien. Tu nie było miejsca na błąd. Wszystkie serwisy pokazywały pogodne niebo w centrum po 16. Tak więc musiało się udać. Jeszcze tylko kilka spraw na mieście i ta cholerna kabina prysznicowa. Trzeba było ją w końcu złożyć do kupy bo zalegała już od kilku dni w łazience w stanie totalnej dezintegracji. Ale potem… Kilka godzin po gwiazdami. Brunet ocknął się i zastanowił – plan obserwacyjny od kilku godzin układał mu się w głowie. Rozeta, Stożek, Choinka – to było coś. Ale te obiekty wschodziły później i trzeba było znaleźć jakieś cele z obszaru Pegaz – Ryby – Wieloryb bo między 17 a 19 ten obszar nieba był u bruneta najlepiej widoczny. - Coś wymyślimy – pomyślał i pojechał załatwiać codzienne sprawy. Minęły minuty i godziny. Było już grubo po 15 kiedy brunet rzucił do brunetki z uśmiechem: - A nie mówiłem - Co mówiłeś? - No, że będzie pogoda. Brunetka popatrzyła ze zdziwieniem na bruneta który wyskoczy do garażu szykować sprzęt. Okulary, szkicownik, ołówki, suszarka… - brunet przerzucał i układał wszystkie niezbędne rzeczy Git malina, wszystko gotowe – powiedział do siebie i usiadł przed komputerem żeby dopracować sobie plan obserwacji. Co mamy na południu po 17. Rzeźbiarz. No to wrzućmy NGC253 na listę – szeptał pod nosem brunet. Wyżej jest Pegaz – NGC 7331. Później Ryby i Wieloryb – no to weźmy M74 i M77. Potem pojedziemy do Kasjopei żeby upolować Serce i Duszę. A na zakończenie Woźnica z Płonącą Gwiazdą i trochę buszowania w okolicy Oriona. Brunet pokiwał głową z zadowoleniem bo plan który ułożył był dobry. I tak minęła godzina 17. Ściemniło się więc brunet ubrał ciepłe ciuchy (w końcu powiało zimą – wiatr i -5*C) i wyszedł na zewnątrz. Ustawienie i skolimowanie teleskopu to była tylko formalność. Brunet cieszył się, bo kilka dni wcześniej umył lustro i przygotował osłonę na kratownicę z tworzywa dla poprawy kontrastu. I teraz nadeszła pora aby przetestować „ulepszony” teleskop. O 17:30 był już gotowy. No to zaczynamy, jedziemy do Deneba Kaitos – mruknął pod nosem i opuścił teleskop do poziomu. W wyciągu wylądował ulubiony okular bruneta – Nagler 22mm. Już po chwili beta Ceti świeciła w okularze. Brunet opuścił teleskop jeszcze trochę w dół mijając dwa charakterystyczne gwiazdowe trójkąciki by wychwycić dużą podłużną plamą światła na jasnym tle nieba skąpanego w light pollution. - Ależ ona jasna i duża – pomyślał brunet. Byłaby pięknym obiektem gdyby wisiała o jakieś 10-20 stopni wyżej na niebie a tak to jej urok w dużej mierze niszczy łuna od pobliskich miast i kościołów. Wpatrywał się w nią kilka minut, ale już po chwili pojawił się charakterystyczny pas pyłowy po jednej ze stron galaktyki, a później centkowane struktury obrazujące pasma i plamy pyłu w galaktyce. Widoczna była również spiralna struktura galaktyki. - Piękne – szepnął brunet – lepsze niż się spodziewałem. Muszę ją kiedyś upolować w Bieszczadach. Zadowolony z widoków sięgnął po szkicownik aby uwiecznić obserwację. Po kilkunastu minutach nadszedł czas, żeby skierować teleskop w stronę kolejnego wysoko świecącego gwiazdozbioru – Pegaza. Brunet chciał tylko zahaczyć o galaktykę NGC7331 która najczęściej stanowi przystanek w drodze do sławnego Kwintetu Stephana. Ustawienie galaktyki w polu widzenia okularu jest bardzo proste. Najpierw odnajdujemy górną prawą gwiazdę kwadratu Pegaza czyli Scheat a później wędrujemy po skosie w górę w kierunku kolejnej jasnej gwiazdy Matar. Odmierzamy długość łączącą te dwie gwiazdy jeszcze raz idąc w górę po prostej tworzącej trójkąt równoramienny i powinniśmy trafić na jasną skondensowaną mgiełkę NGC7331. Galaktyka nie pokazała żadnego detalu oprócz jasnego jądra i nieco ciemniejszej otoczki. Ot, taka mglista plamka. Następnie brunet skierował się w stronę Ryb. - Nadszedł czas na coś bardziej spektakularnego – powiedział do siebie brunet. Miał ochotę poobserwować trochę detalu w galaktykach więc na następny cel wybrał M74 w Rybach. Galaktykę spiralną o jasności obserwowanej 10mag zwróconą ramionami idealnie w stronę obserwatorów z Ziemi. Brunet czytał wiele relacji opisujących obserwację jej ramion spiralnych więc sam, jako posiadacz dużego lustra, również liczył na sukces. Droga do celu nie była zbyt wymagająca. Należało tylko odnaleźć Hamala – alfę Barana i od niej udać się poprzez Sharatana do jednej z gwiazd ogona Ryby czyli Alferga. Tuż obok niej świeci M74. - Mam cię – szepnął brunet gdy w polu widzenia Naglera pojawiła się jasna mgiełka. Na początku taka zwykła, bez wyrazu i charakteru. Jednak wystarczyło kilka minut żeby wokół jądra pojawił się detal dwóch ramion spiralnych widocznych prawie tak dobrze jak w M51. - Niesamowite – zachwycał się brunet studiując detal galaktyki. Po paru minutach sięgnął po szkicownik. Kolejnym celem również byłą galaktyka. Pobliska M77 w Wielorybie. Ponownie obiekt nie okazał się trudny w odnalezieniu ponieważ leży „pod płetwą ogonową” Wieloryba tuż przy gwieździe delta Ceti. I tutaj również, podobnie jak w przypadku M74 obiekt na początku ukazał się brunetowi jako słaba ale wyraźna mgiełka. Po paru minutach brunet odniósł wrażenie, że dostrzega ślady podłużnych jaśniejszych struktur oraz jakby pas pyłu biegnący wzdłuż galaktyki. Ponieważ detale pojawiły się i raczej nie chciały zniknąć przy „szturchaniu” teleskopu brunet uznał, że są naprawdę śladami ramion i pyłów w tej aktywnej galaktyce Seyferta. Natomiast obiekt na pewno ustępuje spektakularnością galaktyce M74. Tym razem w wyciągu siedział okular Antares Speers Waler Zoom 5-8mm ustawiony na 8mm tak aby osiągnąć powiększenie ponad 200x i dzięki temu przygasić nieco tło aby podbić kontrast. - Ok, to teraz czas na mgławicę – powiedział brunet i skierował teleskop na obszar pomiędzy Kasjopeją a Perseuszem w pobliżu gromady podwójnej Hi-Ha Persei. W międzyczasie do wyciągu powrócił Nagler 22mm. Nie obserwował często mgławic Serce i Dusze ale mniej więcej wiedział gdzie one są. To wystarczyło – po zgrubnym ustawieniu teleskopu „obręcz” Serca szybko wskoczyła w pole widzenia. Jasna i oczywista mgławica. Ale bardzo rozległa przez co traci nieco na uroku przy oglądaniu przez duże lustro (tylko 1 stopień pola widzenia). Brunet szybkim ruchem przesunął teleskop w stronę gromady Melotte 15. Mgławica wokół gromady była bardzo jasna i wyraźna wraz z widoczną charakterystyczną gazowo-pyłową wieżyczką ukazującą się jako nieregularne zgrubienie w strukturze mgławicy. - Całkiem, całkiem – mruknął brunet. - Ale całość zostawię sobie na kiedy indzije. A teraz czas na gwiazdozbiory zimowe Brunet przeciągnął się i spojrzał na zegarek. Było już po 19. - Dobra, trzeba się streszczać bo zaraz wyjedzie Łysy. Przesunął teleskop w stronę Woźnicy aby spróbować wyłapać Płonącą Gwiazdę czyli IC 405. Odnalezienie obiektu zajęło mu kilka minut… - No średnie, słabe wręcz… - ponarzekał. Brunet liczył na nieco bardziej okazały obiekt. Wokół gwiazdy świeciła jasna otoczka bez jakiejś wybitnej struktury. W pewnej odległości majaczyły strzępki mgławicy jakby oderwanej od głównej części. - No nic – mruknął – lecimy dalej. …. Przepraszam Was, no wiem, że miałem już tego nie robić. Miałem odpuścić bo już tyle razy na nią patrzyłem. Ale w tym obiekcie jest coś niesamowitego. Czyż nie jest piękna? W sumie rysunek zrobiony w plenerze nie jest w stanie oddać atrakcyjności i szczegółowości widoków z okularu ale musiałem sobie zrobić pamiątkę :D Z wiadomych względów odpuszczę sobie opis gdzie na niebie znaleźć M42 ;) …. Brunet jeszcze chwilę popatrzył na M42. Westchnął i ruszył w kierunku Betelgezy a stamtąd do NGC2237 czyli do Rozety. Lubił ten obiekt. Zawsze doskonale widoczny w małych powiększeniach przy użyciu filtra UHC. Tym razem również dostrzegł subtelną mgiełkę przetkniętą od czasu do czasu pasmem ciemnego pyłu, okalającą znajdującą się w środku gromadę NGC2244. *Szkic archiwalny wykonany 27 stycznia 2012 roku w Odernym Było już po 20. Wschodni horyzont zaczął się rozjaśniać. Brunet spojrzał w niebo i przypomniał sobie, że miał jeszcze zerknąć na M1. Szybkim ruchem przesunął teleskop w okolice zety Byka i po chwili pozostałość supernowej świeciła w okularze. Mdła, szara mgiełka bez wyrazu. Brunet zawsze liczy na więcej w przypadku tego obiektu. A zawsze dostawał to samo. - No nic, czas kończyć… Zerknął jeszcze raz na niebo. Coś się kończy, coś się zaczyna. Ten rok był naprawdę dobry. Oby następny był równie udany… >> KONIEC <<
  9. IC1848 to spory obiekt, mój zestaw jest w stanie w jednym kadrze objąć mniej niż połowę tego kompleksu. Ale w takiej skali też można tam wypatrzyć ciekawe obiekty, jak np globulę "Ryba" IRAS 02497+6018 http://simbad.u-strasbg.fr/simbad/sim-id?Ident=%406150674&Name=IRAS%2002497%2b6018&submit=submit w prawym dolnym rogu tego wycinka pełnego kadru. To 4h materiału wodorowego, zestaw Atik383, TS130/910 0.79x, EQ6. A to ten fragment kadru: http://conference.astro.ufl.edu/STARSTOGALAXIES/science_final/talks/ginsburg_a.pdf
  10. Kolejne szeroki kadr tego sezonu. To ponownie próba wykorzystania letniej ciepłej sierpniowej nocki z upalnym i niespecjalnie "czystym" powietrzem. Canon 6D, 135mm, iso1600, ~1.5h
  11. W sobotę zebrała się nasza silna grupa pod gwiazdami. Regułą było, że JacekErbel był w połowie sesji, gdy ja dopiero zaczynałem focić. Ale tym razem coś się zmieniło. Mój setup pracował przecudnie, a to na naszego Gospodarza spadły wszystkie możliwe plagi egipskie (poza ciemnością bo Łysy dawał od południa). Szybko się rozstawiłem, wyrównanie na gwiazdki raz-dwa-trzy i sukces. Muniuś z jednej strony, rozglądam się co łapiemy i wybór pada na Duszę. Mgławicę postanowiłem robić w HaRGB, a w zasadzie w RGB w ilości dopuszczalnej w mojej ocenie, a potem ile wlezie Ha. Mały problem z kadrowaniem: aby coś zobaczyć musiałem naświetlać 10min, zmiana kadru i sprawdzenie kolejne 10min. Na wyjazdowych sesjach każda minuta cenna, szkoda czasu na takie jałowe strzelanie. Wyścig zbrojeń trwał, miał to być długi materiał i szło naprawdę nieźle. W życiu nie widziałem takiego płaskiego wykresu na PHD. Machnąłem ręką na klatki kalibracyjne i poszedłem na ilość Ha. W polu wszystko zapowiadało się świetnie no i trochę się pomyliłem Przy obróbce wyszło szydło z worka. O ile RGB wyglądało przyzwoicie (przykładowa klatka R 10min): to gdy zobaczyłem stack Ha to się załamałem >:( Mocno zemścił się brak darka. Przydałby się choć taki jeden, malutki. Siedzieliśmy do 2 nad ranem, nie mogłem wyrzucić takiego materiału. Chwila na bluzganie i szukamy ratunku. Pewnie bardziej doświadczeni znajdą lepszy sposób, ja wybrałem w Ps punktowy pędzel korygujący i przez 2 dni kreseczka, po kreseczce zasuwałem po zdjęciu. Wyszło coś takiego: za samo to przyznaję sobie dyplom Master of Processing >:D obróbka i wariacja kolorystyczna doprowadziła mnie do wyniku może kiedyś wrócę to tego tematu, póki co muszę odpocząć czasy [min]: Ha 10*10 R 4*10 G 5*6 B 5*6 Pytania: 1. czy te kreski po stackowaniu to faktycznie hot piksele? Robiąc darki pewnie zostałyby odjęte od klatek? 2. Pomijając jakość, gwiazdki są w tym samym miejscu (na pierwszy rzut oka). Skoro z hot pikseli robi się kreska tzn. kadr jednak trochę się przesuwa na tle gwiazd? 3. Czy poza darkiem jest inna metoda na ratunek? sam nie wiem czy chcę znać odpowiedź na to pytanie Wnioski Pamiętajcie dziatki róbcie klatki kalibracyjne
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2020)