Skocz do zawartości

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'magnesium' .

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Obserwujemy Wszechświat
    • Astronomia dla początkujących
    • Co obserwujemy?
    • Czym obserwujemy?
  • Utrwalamy Wszechświat
    • Astrofotografia
    • Astroszkice
    • Foto-obserwacje czyli EAA
  • Zaplecze sprzętowe
    • ATM
    • Sprzęt do foto
    • Testy i recenzje
    • Moje domowe obserwatorium
  • Astronomia teoretyczna i badanie kosmosu
    • Astronomia ogólna
    • Astriculus
    • Astronautyka
  • Astrospołeczność
    • Zloty astromiłośnicze
    • Konkursy FA
    • Sprawy techniczne F.A.
    • Astro-giełda
    • Serwisy i media partnerskie

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Zamieszkały


Interests


Miejsce zamieszkania

Znaleziono 2 wyniki

  1. Na stronie Astroshop.pl pojawiła się nowa seria lornetek - Omegon Argus, choć można ją znaleźć w sklepie pod hasłem "MS" (co może być skrótem od "magnesium series"). Brzmi znajomo, brzmi lunciarsko, ale ta seria zdaje się bazować bardzo mocno na serii BA8 (i najprawdopodobniej jest jej rozszerzeniem), którą Omegon również oferuje pod nazwą Brightsky. Zalety wymieniane przez producenta w pierwszej kolejności to: - lekka konstrukcja lornetki (magnez zamiast aluminium) - wstrząsoodporna - pryzmaty BAK-4 - ośmiosoczewkowe okulary dla osiągnięcia wysokiej korekcji obrazu - FMC. Jak widać z powyższego zestawienia, wymienione są tu cechy pancernej serii BA8 plus obudowa z magnezu i lepsze okulary. Nie wiem, jakie były stosowane w BA8, ale wiele wskazuje na to, że mogły to być zwykłe pięcioelementowe erfle. Omegon chwali swoje najnowsze dzieci za świetny kontrast (osiągnięty dzięki powłokom), ostrość, lekkość i ER wygodny również dla noszących okulary. Cena również pokazuje, że możemy spodziewać się pewnego kroku naprzód w porównaniu do BA8. Nazwa sugeruje wypełnienie argonem, ale być może dopowiadam sobie tutaj zbyt wiele. Co ciekawe, seria Argus nie wypiera serii Brighsky, a raczej ją uzupełnia. Do wyboru są modele: 12x50 11x70 i 16x70 20x80 25x100 Pierwszym, co się rzuca w oczy to podobieństwo (szczególnie obudowy pryzmatów) do serii BA8. Kolorystyka nawiązuje za to do serii Lunt Magnesium. Ciekawym zabiegiem jest też pozbycie się pręta centralnego w modelu 20x80, co z jednej strony może odchudzić lornetkę, ale z drugiej - może negatywnie wpłynąć na sztywność konstrukcji. Jednak z lekkimi tubusami i znanym z BA8, mocnym mostkiem - mimo wszystko nie spodziewam się problemów z sztywnością konstrukcji. Bardzo pozytywnie zaskakuje natomiast 25x100, gdzie podpora lornety zyskała stabilniejsze mocowanie bazujące na dwóch śrubach dociskowych: Kto zna modele 22x85 i 28x110 wie, że ten element był piętą achillesową modelu. Jedna słaba śruba dociskała tanią plastikową podkładkę - niestety powodowało to gibanie się lornety na pręcie centralnym. Mam nadzieję, że w 25x100 ten problem nie będzie się pojawiał. Cenowo Omegon Argus nie wygląda to zbyt różowo - modele są droższe o kilkaset złotych od ich najbliższych odpowiedników z serii Brightsky. 12x50 - 1534 zł (1270 zł za 10x50) 11x70 - 1974 zł (1930 zł za 10.5x70) 16x70 - 2414 zł (1930 zł za 15x70) 20x80 - 2854 zł (2634 zł za 22x85) 25x100 - 3293 zł (3073 zł za 28x110) Jednak tym, co mnie cieszy jest uzupełnienie o modele 20x80 i 25x100 - bo brakowało lornet o tych parametrach w tej klasie. 22x85 i 28x110 są kolosami i nie każdy, kto miał ochotę na coś większego niż 15x70, miał od razu chęć wchodzenia w lornety 5- i 7-kilogramowe. Modele 20x80 i 25x100 ważą odpowienio 2,55 i 3,85 kg, więc tutaj chyba najbardziej odczujemy zalety magnezowych korpusów (mniejsze modele mają zysk wagi rzędu 100-150 g). Pewien niepokój dają dość krótkie tubusy osiemdziesiątki i setki mogące świadczyć o dużej światłosile obiektywów, ale mam nadzieję, że chwalone przez producenta 8-elementowe okulary staną na wysokości zadania. Czas pokaże, czy nowa seria warta jest swojej ceny
  2. Przeglądając dziś CloudyNights natknąłem się na wzmiankę o lornetkach produkowanych przez Lunt Engineering. Początkowo myślałem, że będzie chodziło o sprzęt do Słońca, ale wygląda na to, że firma zdecydowała się uzupełnić swą ofertę lornetkową (do tej pory miała w ofercie kątową 100 ED z wymiennymi okularami) i uderzyć w segment premium: http://luntengineering.com/lunt-engineering-magnesium-series-binoculars/ Cechy serii Magnesium podawane przez producenta to: - świetna optyka, płaskie i ostre pole (deklarują, że zdecydowali, iż albo zrobią coś wielkiego, albo pakują się do domu); - pryzmaty Bak-4 i powłoki FMC na wszystkich elementach optycznych; - wypełnienie azotem i szczelność ma zapewnić mgło- i wodoodporność; - magnezowa obudowa zapewniająca lekkość i wytrzymałość; - spory ER; - indywidualne ostrzenie. Lornetki są produkowane w czterech klasycznych rozmiarach: 7x50, 10x50, 11x70 i 16x70. Masywność lornet przywiodła oczywiście skojarzenia z serią BA8 i patrząc na solidną puszkę pryzmatów w 10x50 jestem przekonany, że środek źrenicy ma pełną iluminację. Z zalet wymienianych przez producenta warto zatrzymać się na dwóch parametrach. Pierwszym jest magnezowa obudowa, co z pewnością pozytywnie wpływa na ciężar tych dwururek - producent deklaruje wagę modelu 10x50 na 1340g, a dla 16x70 - 1925g. Dla porównania dodam, że odpowiedniki TS Marine ważą 1600g i 2650g. Różnica jest szczególnie widoczna na przykładzie większej lornety, ale warto zdać sobie sprawę, że i 260g różnicy in plus dla mniejszej lornety oznacza czasem utrzymać czy nie utrzymać w rękach przez dłuższy czas (waga jest mniej więcej w połowie między BA8 a Nikonem Ex!). Drugą cechą zdającą się wyróżniać tę serię jest ER deklarowany na 20 mm dla 10x50 i 16x70. Oczywiście zagadką pozostaje zagłębienie soczewki ocznej w oprawie okularów - przykład serii BA8 pokazuje, że teoretycznie świetny ER na poziomie 19 mm można zaprzepaścić osadzając optykę na prawie centymetr w jej obudowę. Zdjęcia niewiele zdradzają, ale z tego, co widać wydaje się, że soczewki oczne są osadzone dość głęboko. Niemniej, firma się chwali tą cechą, więc liczę, że osoby obserwujące w okularach naprawdę będą mogły cieszyć się pełnym polem tych lornet. Uzupełnię tylko, że ER modeli 7x50 i 11x70 wynosi 23 mm (pole widzenia okularów to niecałe 53°, więc raczej standardowo). Jeśli chodzi o cechy fizyczne, rzucają mi się trochę w oczy tubusy lornet 70-milimetrowych, wyglądających na nieco smuklejsze niż w BA8 15x70. Może to oznaczać inną (mniejszą) światłosiłę, dzięki której możemy się spodziewać lepszej korekcji. Nie biorę jednak pełnej odpowiedzialności za te słowa, bo oczywiście może się okazać, że obicie gumą jest mniej masywne, nie licząc tego, że czarny kolor wyszczupla ;). Ceny wyraźnie sugerują, że Lunt widzi klientów w osobach skłaniających się ku dobrym lornetom małego i średniego kalibru (czyli tych, co do tej pory wahały się między Fujinonem a którymś z klonów BA8 produkowanych przez Kunming United Optics). Na ten moment koszt takiego zakupu plasuje się gdzieś pomiędzy BA8 a Echelonem - dla lornet 15-16x70 wygląda to tak: Oberwerk Ultra - $379 Lunt Magnesium - $545 Celestron Echelon - $699 (ceny na 18.12.2014) Całości oczywiście ma dopełniać adapter i torba na ramię - nieco inna niż zwyczajowe (trochę bardziej turystyczna ;)) Lornetki są na razie dostępne na amerykańskiej stronie Lunta, w paru innych sklepach można wpisać się na listę oczekujących. Jeśli chodzi o dostępność w Europie, zapewne pojawią się za jakiś czas na stronie apm-telescopes.de (właściciel APM, Markus Ludes, ma udziały w Lunt Engineering). Robi się ciekawie - oprócz niedawnego pojawienia się serii Echelon Celestrona, jest chyba równie ciekawa alternatywa. Czas pokaże, czy zawojuje rynek :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.

© Robert Twarogal 2010-2024