Skocz do zawartości

Znajdź zawartość

Wyświetlanie wyników dla tagów 'noc' .

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj przy użyciu nazwy użytkownika

Typ zawartości


Forum

  • Obserwujemy Wszechświat
    • Astronomia dla początkujących
    • Co obserwujemy?
    • Czym obserwujemy?
  • Utrwalamy Wszechświat
    • Astrofotografia
    • Astroszkice
    • Foto-obserwacje czyli EAA
  • Zaplecze sprzętowe
    • ATM
    • Sprzęt do foto
    • Testy i recenzje
    • Moje domowe obserwatorium
  • Astronomia teoretyczna i badanie kosmosu
    • Astronomia ogólna
    • Astriculus
    • Astronautyka
  • Astrospołeczność
    • Zloty astromiłośnicze
    • Konkursy FA
    • Sprawy techniczne F.A.
    • Astro-giełda
    • Serwisy i media partnerskie

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki, które zawierają...


Data utworzenia

  • Od tej daty

    Do tej daty


Ostatnia aktualizacja

  • Od tej daty

    Do tej daty


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Od tej daty

    Do tej daty


Grupa podstawowa


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Zamieszkały


Interests


Miejsce zamieszkania

Znaleziono 6 wyników

  1. Hej, nie dawno zakupiłam SynScan i chciałam ustawić teleskop na gwiazdę polarną za pomocą SharpCap. Niestety nie pokazuje mi się żółta linia którą teoretycznie mam naprowadzić na wskazaną przez program gwiazdę polarną a zielona linia jest poza ekranem. Jestem niwa w temacue chętnie przyjmę jakieś rady. Proszę o pomoc puki jest pogoda 😉
  2. Zapraszam do oglądnięcia krótkiego trochę eksperymentalnego timelapsa. Czytaj wpis
  3. Ten wyjazd planowałem długo, bo też obiekt do którego się przymierzałem należał do klasyki i NIE MOŻNA było go spieprzyć. Postanowiłem pojechać bez względu na dzień tygodnia, bo M 42 zaczynała powoli uciekać za drzewa?. I tak przeszedł styczeń, żwawo pomykały kolejne dni lutego? pogoda jak zwykle w takich przypadkach wykazywała niezwykłe chęci do współpracy czyli front gonił front, co raz grubsze chmury zastępowały te cieńsze, dające szansę. W końcu spadł śnieg, duuuuużo śniegu?no to jestem ugotowany ? ulica ( hmm? chyba nie do końca droga wśród pól zasługuje na taką klasyfikację) do mojej działki w Broku nie jest odśnieżana. Czeka mnie ciężka walka o dojazd. Ostatnio w takiej sytuacji uratowało mnie założenie łańcuchów? tego typu informacje są niezwykle skutecznym demotywatorem. I do tego zaczynają się mrozy, nocami do -15 stopni. Brrrrr?. zapowiada się sympatycznie. I wreszcie jest! Rano po wręczeniu żonie pluszowego pieska z napisem I LOVE YOU i zrobieniu śniadanka ( no w końcu to 14 lutego-Walentynki!) przetarłem oczy i przy herbatce spojrzałem na sata24? kurcze , prognoza chyba się sprawdzi! Klin wyżowy się rozbudowuje od północy, idzie mroźne, czyste powietrze znad Finlandii i Rosji. ?Wiesz kochanie, może wybrałbym się dziś wieczorem do Broku? Sprawdzę czy ktoś się nie włamał, przywiozę troszkę drewna do kominka..? I co , będziesz jeździł po nocy tam i z powrotem? Słusznie, nie ma co ryzykować, wracam jak będzie świtało?. ? Jest zgoda! Szybko pakuję do bagażnika ciężkie kawałki, teleskop i komputer wrzucę przed wyjazdem. No i do roboty. Te 8 godzin trzeba odbębnić. Cały dzień nerwowe sprawdzanie na sat24, czy aby klin się nie rozmyślił i jakiegoś psikusa nie zamierza wykręcić ..ale nie, stabilny wyż się pięknie rozbudowuje, pogoda gwarantowana. Los sprzyja. Udaje się ?służbowo? wyskoczyć przed piętnastą ! Szybciutko do domu, pakowanie reszty sprzętu, ubrań i czegoś na ząb do auta ?. jadę. I tu zaczynają się schody? Już na trasie Rembertów- Zielonka sakramencki korek. Jakaś ciężarówka w rowie, zamieszanie, karetka , policja i efekt spodziewany- 45 minut w plecy. Ale nic, jakoś to będzie. Nerwowo zerkam na zegarek- o 19 MUSZĘ zacząć sesję, bo drzewa czają się na zachodzie i normalnie nie zdążę z kompletem fotek. Mam zamiar zrobić po 6x600 sekund na każdy kolorek plus ile wlezie luminancji po 600 sekund, nie mniej niż 12 klatek. No to razem 5 godzin plus pół godziny na ostrzenie i czas zrzucania każdej klatki przez kamerę SBIG STL 11000- prawie 45 sekund! Czyli sześć godzin. Tak sobie w głowie liczę, auto nawija kilometry. S-8 ładnie odśnieżona, szybko dojeżdżam do zjazdu na Bojany?cholera, niedobrze. Leży kopny śnieg, miejscami zaspy po kolana. Jakoś rozpędem, trochę bokiem, trochę prosto dojeżdżam do skrętu do mojej hacjendy. Eeee? jest dobrze! Jakiś fart spowodował, że na drodze prawie NIE MA ŚNIEGU! Kierunek wiatru zapewne.. ostatnie pięćdziesiąt metrów?no nie, auto kopie się do osi, jeszcze trochę, jeszcze 20 metrów, szoruje podłogą po śniegu? jestem. Dojechałem. Czy wyjadę - to inna sprawa! Wita mnie wspaniały widok?potem, potem pooglądamy teraz szybciutko montaż na słupek, teleskop z kamerą na montaż. Orion wyłazi zza drzewa. Widać Wiedźmę ! Niezawodny setup Takahashi EM-200, astrograf Takahashi FSQ 106N i kamera STL 11000, guider RGH. Ustawienie na Polaris? chyba pobiłem jakiś swój rekord rozstawiania tego setupu. Działam trochę jak automat- włączam komputer, ostrość ?synchronizacja na 1 gwiazdę, GoTo M 42 ?kontrola kadru? start guidera, start sesji?uffff. Jest dziewiętnasta dziesięć! Wyłączam latarkę. Wyciągam lornetkę?o cholerka, ale niebo! Szybka przebiórka w bieliznę termiczną, dwa swetry, czapka, dwie bluzy polarowe, buty pośniegowe. Mróz szczypie..ile???? MINUS DWADZIEŚCIA ! No nieźle ? sprawdzam czy grzałki działają, bo żarty się skończyły. Jeszcze meldunek do domu- dojechałem, rozkładam się. Rozpalam w kominku, włączam czajnik. Wewnątrz domku jest -12 - ciekawe do ilu się ogrzeje z tymi szparami pod drzwiami. Dyskretny kinkiecik nad telewizorem zapalam, włączam TVP seriale. Siedzę na grzejniku elektrycznym okrakiem, z tyłu mam kominek, z drugiej strony dmucha termowentylator. Jest zimno, zimniej niż kiedykolwiek doświadczałem dłużej niż parę minut. A tu noc jeszcze młoda? Godz. 21. Klateczki lecą ślicznie, na zewnątrz minus 22, w domku ? koń by się uśmiał ? minus trzynaście! Po co ja ogrzewam? Idę odpalić auto? Godz. 22. Coś bzyczy w domku. Bzyczy to mało powiedziane- to brzmi jak formacja B-52 podczas nalotu dywanowego. Osy, mam gniazdo os! W domu! Jasny gwint, ciepło znad kinkietu i pod sufitem obudziło te cholery i zaczynają latać. Wyglądają wprawdzie jak na lekkim gazie- trochę niemrawo i jakoś tak zygzakiem, ale zawsze to osy?cholera wie co im odbije? Hmm?biorę lornetkę i rejteruję na taras. Podnoszę głowę, chwilka adaptacji wzroku - ?My God its full of stars! Godz.23 Przez ostatnią godzinę oddawałem się z wielką przyjemnością przeglądowi nieba przez lornetkę. Sprzęt jak sprzęt, Fujinon 7x50 wersja NATO.... Orion, Jednorożec, Bliźnięta, Byk?było co oglądać! Plejady?przecudne. Przypomniały mi się pierwsze obserwacje ? zakrycie Plejad przez Księżyc ? 40 lat temu! Sprzęt zawodowy- luneta z soczewki okularowej minus jeden dioptrii, korpus z papieru pakunkowego na klej zwijany na dwucalowej rurze stalowej, okular nieznanego pochodzenia, całość oparta na poręczy balkonu. Kosmos był kolorowy- przez aberrację chromatyczną tego ustrojstwa. Ech?.były czasy. Zesztywniałem trochę na leżaku. Minus 24! W domku zimno, kominek przygasł. Os coraz więcej lata. Przenoszę się do auta, farelka na kablu grzeje w środku?. Mmmmm?cieplutko?silnik mruczy?. Godz. 00:20 Obudziłem się. Farelka grzeje, schodzące klatki ok, guider prowadzi rewelacyjnie. Gorąca herbata z termosu, sałatka z pudełka... boski smak kiełbasy podhalańskiej. Walnę sobie barszczyk Knorra! A kto bogatemu zabroni?! Odpalam znów auto, diesel zapala po chwili walki z gęstym olejem?Jasny bolid na północy! Aaaaaale pooooszedł! Ślad widać dłuższą chwilę? Godz. 2:30. Zwijam się szybko, ręce przymarzają do przeciwwagi, cholera gdzie te rękawice??? Sesja wspaniała, niebo też?cieszę się z tej godziny na leżaku bo dawno nie miałem okazji tak sobie spokojnie pooglądać tych perełek zimowego nieba. Żegnam osy obiecując im szybką eksmisję na wiosnę. Cudem wykopuję się z zaspy przed furtką- teraz to już z górki będzie! Wracam ze wspaniałym materiałem i głową pełną wrażeń? dokładnie w osi drogi towarzyszy mi Syriusz.
  4. Od Autora: Zbliża się koniec roku. Więc może to jest dobry czas na podsumowanie spotkań z brunetem ;) Wiem, że poprzednia część miała być ostatnią ale biorąc pod uwagę okoliczności (ostatni dzień roku - Sylwester) myślę sobie, że będzie to idealna pora na zakończenie tej serii opisów. Cytując klasyka: ?Wszystko co ma swój początek, ma też koniec?, zapraszam na ostatnie spotkanie z brunetem pod gwiazdami. Relacja zawiera sporo map i szkiców, więc może się wydawać obszerna jednak treści ?czytanej? jest moim zdaniem w sam raz na kilka-kilkanaście minut :D Wszystkie mapy nieba wygenerowałem za pomocą programu Nocny Obserwator autorstwa Janusza Wilanda. OSTATNIA NOC - To dzisiaj. - Co dzisiaj? - No noc, noc z pogodą Brunetka popatrzyła z niedowierzaniem na bruneta. - Ty chyba jesteś w jakiejś alternatywnej rzeczywistości. Wyglądałeś przez okno? - No wiem, że jest syf. Ale za kilka godzin będzie cacy. Planuję sesję między 17 a 20 bo wtedy jeszcze nie będzie Księżyca. Rób co chcesz ? brunetka wzruszyła ramionami i przeciągnęła się na fotelu samochodu. Brunet spojrzał w niebo. Był pewien. Tu nie było miejsca na błąd. Wszystkie serwisy pokazywały pogodne niebo w centrum po 16. Tak więc musiało się udać. Jeszcze tylko kilka spraw na mieście i ta cholerna kabina prysznicowa. Trzeba było ją w końcu złożyć do kupy bo zalegała już od kilku dni w łazience w stanie totalnej dezintegracji. Ale potem? Kilka godzin po gwiazdami. Brunet ocknął się i zastanowił ? plan obserwacyjny od kilku godzin układał mu się w głowie. Rozeta, Stożek, Choinka ? to było coś. Ale te obiekty wschodziły później i trzeba było znaleźć jakieś cele z obszaru Pegaz ? Ryby ? Wieloryb bo między 17 a 19 ten obszar nieba był u bruneta najlepiej widoczny. - Coś wymyślimy ? pomyślał i pojechał załatwiać codzienne sprawy. Minęły minuty i godziny. Było już grubo po 15 kiedy brunet rzucił do brunetki z uśmiechem: - A nie mówiłem - Co mówiłeś? - No, że będzie pogoda. Brunetka popatrzyła ze zdziwieniem na bruneta który wyskoczy do garażu szykować sprzęt. Okulary, szkicownik, ołówki, suszarka? - brunet przerzucał i układał wszystkie niezbędne rzeczy Git malina, wszystko gotowe ? powiedział do siebie i usiadł przed komputerem żeby dopracować sobie plan obserwacji. Co mamy na południu po 17. Rzeźbiarz. No to wrzućmy NGC253 na listę ? szeptał pod nosem brunet. Wyżej jest Pegaz ? NGC 7331. Później Ryby i Wieloryb ? no to weźmy M74 i M77. Potem pojedziemy do Kasjopei żeby upolować Serce i Duszę. A na zakończenie Woźnica z Płonącą Gwiazdą i trochę buszowania w okolicy Oriona. Brunet pokiwał głową z zadowoleniem bo plan który ułożył był dobry. I tak minęła godzina 17. Ściemniło się więc brunet ubrał ciepłe ciuchy (w końcu powiało zimą ? wiatr i -5*C) i wyszedł na zewnątrz. Ustawienie i skolimowanie teleskopu to była tylko formalność. Brunet cieszył się, bo kilka dni wcześniej umył lustro i przygotował osłonę na kratownicę z tworzywa dla poprawy kontrastu. I teraz nadeszła pora aby przetestować ?ulepszony? teleskop. O 17:30 był już gotowy. No to zaczynamy, jedziemy do Deneba Kaitos ? mruknął pod nosem i opuścił teleskop do poziomu. W wyciągu wylądował ulubiony okular bruneta ? Nagler 22mm. Już po chwili beta Ceti świeciła w okularze. Brunet opuścił teleskop jeszcze trochę w dół mijając dwa charakterystyczne gwiazdowe trójkąciki by wychwycić dużą podłużną plamą światła na jasnym tle nieba skąpanego w light pollution. - Ależ ona jasna i duża ? pomyślał brunet. Byłaby pięknym obiektem gdyby wisiała o jakieś 10-20 stopni wyżej na niebie a tak to jej urok w dużej mierze niszczy łuna od pobliskich miast i kościołów. Wpatrywał się w nią kilka minut, ale już po chwili pojawił się charakterystyczny pas pyłowy po jednej ze stron galaktyki, a później centkowane struktury obrazujące pasma i plamy pyłu w galaktyce. Widoczna była również spiralna struktura galaktyki. - Piękne ? szepnął brunet ? lepsze niż się spodziewałem. Muszę ją kiedyś upolować w Bieszczadach. Zadowolony z widoków sięgnął po szkicownik aby uwiecznić obserwację. Po kilkunastu minutach nadszedł czas, żeby skierować teleskop w stronę kolejnego wysoko świecącego gwiazdozbioru ? Pegaza. Brunet chciał tylko zahaczyć o galaktykę NGC7331 która najczęściej stanowi przystanek w drodze do sławnego Kwintetu Stephana. Ustawienie galaktyki w polu widzenia okularu jest bardzo proste. Najpierw odnajdujemy górną prawą gwiazdę kwadratu Pegaza czyli Scheat a później wędrujemy po skosie w górę w kierunku kolejnej jasnej gwiazdy Matar. Odmierzamy długość łączącą te dwie gwiazdy jeszcze raz idąc w górę po prostej tworzącej trójkąt równoramienny i powinniśmy trafić na jasną skondensowaną mgiełkę NGC7331. Galaktyka nie pokazała żadnego detalu oprócz jasnego jądra i nieco ciemniejszej otoczki. Ot, taka mglista plamka. Następnie brunet skierował się w stronę Ryb. - Nadszedł czas na coś bardziej spektakularnego ? powiedział do siebie brunet. Miał ochotę poobserwować trochę detalu w galaktykach więc na następny cel wybrał M74 w Rybach. Galaktykę spiralną o jasności obserwowanej 10mag zwróconą ramionami idealnie w stronę obserwatorów z Ziemi. Brunet czytał wiele relacji opisujących obserwację jej ramion spiralnych więc sam, jako posiadacz dużego lustra, również liczył na sukces. Droga do celu nie była zbyt wymagająca. Należało tylko odnaleźć Hamala ? alfę Barana i od niej udać się poprzez Sharatana do jednej z gwiazd ogona Ryby czyli Alferga. Tuż obok niej świeci M74. - Mam cię ? szepnął brunet gdy w polu widzenia Naglera pojawiła się jasna mgiełka. Na początku taka zwykła, bez wyrazu i charakteru. Jednak wystarczyło kilka minut żeby wokół jądra pojawił się detal dwóch ramion spiralnych widocznych prawie tak dobrze jak w M51. - Niesamowite ? zachwycał się brunet studiując detal galaktyki. Po paru minutach sięgnął po szkicownik. Kolejnym celem również byłą galaktyka. Pobliska M77 w Wielorybie. Ponownie obiekt nie okazał się trudny w odnalezieniu ponieważ leży ?pod płetwą ogonową? Wieloryba tuż przy gwieździe delta Ceti. I tutaj również, podobnie jak w przypadku M74 obiekt na początku ukazał się brunetowi jako słaba ale wyraźna mgiełka. Po paru minutach brunet odniósł wrażenie, że dostrzega ślady podłużnych jaśniejszych struktur oraz jakby pas pyłu biegnący wzdłuż galaktyki. Ponieważ detale pojawiły się i raczej nie chciały zniknąć przy ?szturchaniu? teleskopu brunet uznał, że są naprawdę śladami ramion i pyłów w tej aktywnej galaktyce Seyferta. Natomiast obiekt na pewno ustępuje spektakularnością galaktyce M74. Tym razem w wyciągu siedział okular Antares Speers Waler Zoom 5-8mm ustawiony na 8mm tak aby osiągnąć powiększenie ponad 200x i dzięki temu przygasić nieco tło aby podbić kontrast. - Ok, to teraz czas na mgławicę ? powiedział brunet i skierował teleskop na obszar pomiędzy Kasjopeją a Perseuszem w pobliżu gromady podwójnej Hi-Ha Persei. W międzyczasie do wyciągu powrócił Nagler 22mm. Nie obserwował często mgławic Serce i Dusze ale mniej więcej wiedział gdzie one są. To wystarczyło ? po zgrubnym ustawieniu teleskopu ?obręcz? Serca szybko wskoczyła w pole widzenia. Jasna i oczywista mgławica. Ale bardzo rozległa przez co traci nieco na uroku przy oglądaniu przez duże lustro (tylko 1 stopień pola widzenia). Brunet szybkim ruchem przesunął teleskop w stronę gromady Melotte 15. Mgławica wokół gromady była bardzo jasna i wyraźna wraz z widoczną charakterystyczną gazowo-pyłową wieżyczką ukazującą się jako nieregularne zgrubienie w strukturze mgławicy. - Całkiem, całkiem ? mruknął brunet. - Ale całość zostawię sobie na kiedy indzije. A teraz czas na gwiazdozbiory zimowe Brunet przeciągnął się i spojrzał na zegarek. Było już po 19. - Dobra, trzeba się streszczać bo zaraz wyjedzie Łysy. Przesunął teleskop w stronę Woźnicy aby spróbować wyłapać Płonącą Gwiazdę czyli IC 405. Odnalezienie obiektu zajęło mu kilka minut? - No średnie, słabe wręcz? - ponarzekał. Brunet liczył na nieco bardziej okazały obiekt. Wokół gwiazdy świeciła jasna otoczka bez jakiejś wybitnej struktury. W pewnej odległości majaczyły strzępki mgławicy jakby oderwanej od głównej części. - No nic ? mruknął ? lecimy dalej. ?. Przepraszam Was, no wiem, że miałem już tego nie robić. Miałem odpuścić bo już tyle razy na nią patrzyłem. Ale w tym obiekcie jest coś niesamowitego. Czyż nie jest piękna? W sumie rysunek zrobiony w plenerze nie jest w stanie oddać atrakcyjności i szczegółowości widoków z okularu ale musiałem sobie zrobić pamiątkę :D Z wiadomych względów odpuszczę sobie opis gdzie na niebie znaleźć M42 ;) ?. Brunet jeszcze chwilę popatrzył na M42. Westchnął i ruszył w kierunku Betelgezy a stamtąd do NGC2237 czyli do Rozety. Lubił ten obiekt. Zawsze doskonale widoczny w małych powiększeniach przy użyciu filtra UHC. Tym razem również dostrzegł subtelną mgiełkę przetkniętą od czasu do czasu pasmem ciemnego pyłu, okalającą znajdującą się w środku gromadę NGC2244. *Szkic archiwalny wykonany 27 stycznia 2012 roku w Odernym Było już po 20. Wschodni horyzont zaczął się rozjaśniać. Brunet spojrzał w niebo i przypomniał sobie, że miał jeszcze zerknąć na M1. Szybkim ruchem przesunął teleskop w okolice zety Byka i po chwili pozostałość supernowej świeciła w okularze. Mdła, szara mgiełka bez wyrazu. Brunet zawsze liczy na więcej w przypadku tego obiektu. A zawsze dostawał to samo. - No nic, czas kończyć? Zerknął jeszcze raz na niebo. Coś się kończy, coś się zaczyna. Ten rok był naprawdę dobry. Oby następny był równie udany? >> KONIEC <<
  5. Witam, Chciałbym spytać o obserwacje mgławic. Czy jestem w stanie obserwować mgławice przy powiększeniu 26x lub 72x i w jakim stopniu będą widoczne? Słyszałem o filtrze UHC. Czy jest on niezbędny do obserwacji mgławic? Dzisiaj próbowałem zaobserwować Andromede np. Nic nie zauważyłem. Chciałbym spytać czy może to być spowodowane jutrzejszą pełnią księżyca.
  6. Potrzebuje pomoc dotyczącą obserwacji DS. Zaznaczam od razu, że jestem początkującym astronomem i praktycznie raczkuję w tym temacie. Posiadam syntę 8 i okulary: SW LE 20mm i 15mm. Moje pierwsze obserwacje to księżyc i Saturn. Przymierzałem się także do marsa, ale on aktualnie jest widoczny przed zachodem słońca i nie wyszukałem go. Wieczorem jest o tyle łatwiej, że mam odniesienie do jakiś jasnych gwiazd, albo księżyca. Kiedy szukałem go były jeszcze widoczne słońce nie miałem punktu i dlatego nie znalazłem, albo był bardzo jasny i go nie zauważyłem. Jowisz natomiast znajduję się blisko słońca, a na noc zachodzi, więc nie mam możliwości jego obserwacji. Wracając do tematu, chciałbym zobaczyć coś więcej niż znów te dwie rzeczy. Myślę o jakiś Galaktykach czy mgławicach. I tu proszę o pomoc co będzie najlepiej widać i czy wgl. przy takim sprzęcie jak mam coś będzie widać. Proszę o nazwy obiektów, które najlepiej nadają się do obserwacji. I jeśli ktoś ma możliwość to gwiazdy czy obiekty do których mógłbym się odnieść. I jakieś ogólne wskazówki czy obiekty które mógłbym jeszcze zaobserwować. Trochę dużo tego, ale jeśli ktoś dotrwał do końca to proszę o poradę :)
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.

© Robert Twarogal 2010-2024