Skocz do zawartości

Wyszukaj

Wyświetlanie wyników dla tagów '152/760' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj za pomocą nazwy autora

Typ zawartości


Forum

  • Obserwujemy Wszechświat
    • Astronomia dla początkujących
    • Co obserwujemy?
    • Czym obserwujemy?
  • Utrwalamy Wszechświat
    • Astrofotografia
    • Astroszkice
  • Zaplecze sprzętowe
    • ATM
    • Sprzęt do foto
    • Testy i recenzje
    • Moje domowe obserwatorium
  • Astronomia teoretyczna i badanie kosmosu
    • Astronomia ogólna
    • Astriculus
    • Astronautyka
  • Astrospołeczność
    • Konkursy FA
    • Sprawy techniczne F.A.
    • Zloty astromiłośnicze
    • Astro-giełda
    • Serwisy i media partnerskie

Znajdź wyniki...

Znajdź wyniki które...


Data utworzenia

  • Rozpoczęcie

    Zakończenie


Ostatnia aktualizacja

  • Rozpoczęcie

    Zakończenie


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Rozpoczęcie

    Zakończenie


Grupa podstawowa


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Zamieszkały


Interests


Miejsce zamieszkania

Znaleziono 3 wyniki

  1. Witam, Na sprzedaż teleskop Bresser Messier AR-152S. Teleskop w dobrym stanie, optyka bez skazy. Kupiłem go na astro-giełdzie około roku temu. Jest to wersja ze starym typem wyciągu. Wedle mojej wiedzy, nie był on w żaden sposób modyfikowany czy ulepszany. W skład zestawu wchodzi oryginalna kątówka, okular kitowy 26mm, lunetka szukacza, torba na tubę (delta optical) i dodatkowo adapter do szukaczy ze stopką vixen (np. red dot) - drukowany na drukarce 3D, ale sprawuje się bez zarzutów. Cena jaka mnie interesuje to 1100zł. Preferowany odbiór osobisty w Szczecinie lub okolicach (mogę podwieźć ok. 100km). W ostateczności rozważę wysyłkę kurierem
  2. 26/27 VIII 2016 Bardzo lubię koniec sierpnia i początek jesieni. Zmierzch zapada już wyraźnie wcześniej, a przy tym może być jeszcze przyjemnie ciepło. Gdyby nie obowiązki dnia następnego (i zmęczenie mijającym), można by siedzieć do bólu. Niestety, cała noc obserwacji to dla mnie rzadko doznawany luksus. Najbardziej zależało mi na sprawdzeniu współpracy nowego okularu (Maxvision 24mm, 82stopinie) i filtra (Orion UltraBlock) w achromacie 152/760. W tym miejscu nie wyprę się, że nie czytałem relacji niejakiego Lukosta . Po rozgrzewce w postaci Marsa, Saturna i paru gwiazd podwójnych, skierowałem rurę w kierunku Strzelca, gdzie po kolei padały klasyki: Laguna (M8) z Trójlistną Koniczyną (M20) w jednym polu widzenia to bajkowy widok. Najpierw bez „wspomagaczy” a później z filtrem, który doskonale wyciągał z tła to co trzeba. Szkoda tylko, że niebo w tym miejscu mam tak mocno zepsute w porównaniu z zenitem. Jestem pewien, że przez tę soczewkę dałoby się wyłuskać duuużo więcej detalu. Następnie, poświęciłem dłuższą chwilę M24. Gwiazdki widoczne w okularze 24mm były w zasadzie idealne w centrum ogromnego, dwuipółstopniowego pola widzenia, czego niestety nie da się powiedzieć o obszarze ok. 15-20% od krawędzi. Z drugiej strony, żeby tę krawędź dostrzec, trzeba się jednak troszkę rozejrzeć. Ależ jasna jest mgławica Łabędź (lub też Omega)! Bez filtra i w pow. 32x łabędzie kształty są dość oczywiste a wkręcenie UltraBlocka pozwoliło dostrzec też dużo subtelniejsze struktury i zawijas, którego wcześniej nie było. Widok w okularze 11 mm (pow. Ok. 70x), zapamiętałem jako zbliżony do tego ze szkicu poniżej, choć „haczyk” w dolnej części był mniej oczywisty. M16 (Mgławica Orzeł) jest bardziej ulotna od numeru siedemnaście i bardziej podobała mi się w powiększeniu ok. 70x. Oczywiście, Ameryki nie odkryłem (to dopiero trochę później!), ale dla formalności napiszę, że filtr wnosi sporo detalu do tych, jednak dość nisko położonych mgławic i wszystkie z jego użyciem wyglądają lepiej. Nieopodal ładnej gromady otwartej M23, swoje miejsce w atlasach nieba zajmuje mgławica planetarna NGC 6445, którą można też powiązać z nazwą „Mały Klejnot”. No cóż… Ja bym się zgodził tylko z przymiotnikiem – jest malutka (rozmiar kątowy poniżej 1’) i widoczna jako rozmyta, słaba gwiazdka – to bez filtra, a ze wspomagaczem? Moim zdaniem prawie to samo, zarówno w 24 mm jak i ES 11 mm, choć w tym ostatnim, za sprawą powiększenia, obiekt już zdrada swoją mgławicową naturę. Aha, pobliską kulistą NGC 6440 widziałem bez większego wysiłku. NGC 6445 źródło: http://www.capella-observatory.com/ImageHTMLs/PNs/NGC6445.htm W Strzelcu odnalazłem też jeden z Obiektów Tygodnia – gromadę otwartą NGC 6520 i ciemną mgławicę B86. O ile gromadka nie stanowi problemu, to mgławica bardzo opornie wyłaziła z tła, a że w zasadzie nie widziałem ½ obiektu, to ten kadr nie zapadł mi w pamięci jako szczególnie ładny. Jak już wspomniałem, niebo nad południowym horyzontem mam wyraźnie zanieczyszczone, przy czym to zapaskudzenie mija dość szybko przesuwając się w górę. Nie wiem zatem jak wytłumaczyć sobie porażkę z kolejnym obiektem (również niedawny OT), czyli Galaktyką Barnarda (NGC 6822). Na pewno widziałem nieuzbrojonym okiem 3 gwiazdki, słabsze niż 5mag w bezpośrednim sąsiedztwie tej galaktyki, ale jej samej nie byłem w stanie dostrzec przez sześciocalową soczewę! Kolejny obiekt, mimo że to również planetarka, stanowi zupełne przeciwieństwo do wspomnianej już NGC 6445. Mgławica Ślimak (NGC 7293) - bo o niej mowa, jest ogromna i fantastycznie reaguje na zastosowanie filtra. Bez niego coś tam na pewno majaczy, choć jest łatwiej kiedy już się wie gdzie dokładnie ona jest, natomiast z nim, poprawa jest bardzo wyraźna. Bardzo ładnie wyglądał ten ogromny (rozmiarowo jakby połowa tarczy Księżyca) bąbel z kilkoma bardzo słabymi gwiazdkami w tle. Tymczasem zdobywamy kolejne stopnie deklinacji. M27 z filtrem czy też bez, w porównaniu z innymi obiektami mgławicowymi wygląda jak zapalona żarówka na tle, w końcu już czarnego, nieba. W przypadku M57 zapamiętałem pewną poprawę po użyciu filtra. No to czas na danie główne: Veil. UltraBlock wnosi w obraz bardzo dużo. Bez niego, kompleks też jest widoczny, ale ze w znacznym stopniu zredukowaną ilością detalu. Szukałem w internecie szkicu, który byłby najbardziej zbliżony do widoku w moim teleskopie i załączam ten poniżej. Trzeba tylko trochę cierpliwości. Obydwie części oglądałem osobno mając je w centrum pola. W tej zachodniej, u doło, gdzie mgławica jest „grubsza” widać było jej rozwidlenie. Do części wschodniej dodałbym, że krawędzie, które ja pamiętam były bardziej poszarpane, to znaczy nie przechodziły tak miękko w tło. Pomiędzy tymi dwoma fragmentami też coś wisiało. Mgławica Veil ; część wschodnia i zachodnia. http://www.deepskywatch.com/Astrosketches/veil-nebula-sketch.html I tu właśnie dochodzimy do ponownego odkrycia Ameryki. Tak, bowiem bez filtra też jest to obiekt dość oczywisty. Główny problem może tu polegać jedynie na powiększeniu, a co za tym idzie obszarze obejmowanym w okularze. Nawet te 2,5 stopnia to za mało jak na Amerykę Północną (NG C7000) i Pelikana (IC 5070/IC5067). Po zastosowaniu filtra, granica pomiędzy mgławicą i tłem w okolicach Zatoki Meksykańskiej jest jak kontrast pomiędzy ogromną, śnieżnobiałą, kłębiącą się chmurą na intensywnym błękicie nieba – nie pozostawia miejsca na domysły. Dla mnie to hit wieczoru. Następny obiekt sprawił mi nie mniej frajdy. A była to mgławica (a jakże!) Serce, a raczej jej fragment. Wszystko się zgadza; najpierw Gromada Podwójna, później Stock 2, i jakieś 2,5 stopnia w lewo, chwila skupienia i… jest! Sądzę, że trafiłem w jakiś jaśniejszy fragment mgławicy, bo ona sama jest ogromna. Nie potrafię dokładnie wskazać gdzie to było, ale przeglądając ten kawałek nieba w Stellarium oraz Aladin Lite, to mógł być jeden z jej dwóch jaśniejszych obszarów. źródło: Stellarium źródło: Aladin Lite Bogiem a prawdą, w bezpośredniej okolicy widziałem jeszcze kilka fragmentów, które najprawdopodobniej są też częścią tego obiektu, jednak już mniej oczywistych. Na pewno wrócę w ten rejon jeszcze nie raz. Tym bardziej, że przecież obok znajduje się i Dusza. Tymczasem noc uciekała a plan nie był jeszcze zrealizowany. Czy muszę kogokolwiek przekonywać, że gromady otwarte Kasjopei są przepiękne? Tak? To spójrz na obszar pomiędzy ε i δ Cassiopeiae. Tam też spędziłem trochę czasu. Następny był Pacman (NGC 281). Akurat ta mgławica nie jest żadnym ekstremum. Widziałem ją w lornecie 15x70 bez większych problemów i żadnych filtrów. Zatem jedna soczewka niewielkiego teleskopu też sobie poradzi. Tutaj filtr też coś wniósł, choć nie tak wiele jak się tego spodziewałem. Charakterystyczna „szczelina” była oczywista i widoczna na wprost. Będąc w tych rejonach zawsze staram się choćby rzucić okiem na gromadę NGC 7789, która dzięki swojemu rozmiarowi i bogactwu, bez wątpienia mogłaby się znaleźć na liście Messiera. Ostatnim obiektem, a w zasadzie obiektami, bo są one oddalone od siebie o zaledwie pół stopnia były M52 i Mgławica Bąbel. Ta ostatnia, z filtrem była dość łatwa do zobaczenia. Należy wypatrywać delikatnej mgiełki otulającej jedną z gwiazd. Jest mała ale dość oczywista. .M52 i NGC 7635. źródło: Aladin Lite Pogodnych nocy!
  3. Cześć, Może ktoś poradzi na czym można by powiesić achromat AR-152S 152/760 w celu obserwacji wizualnych? Chodzi o to, żeby było prosto i wygodnie - a jeśli byłoby tanio - to też fajnie . Waży toto 9,5 kg + szukacz, kątowka i okular.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy pliki cookies w Twoim systemie by zwęszyć funkcjonalność strony. Możesz przeczytać i zmienić ustawienia ciasteczek , lub możesz kontynuować, jeśli uznajesz stan obecny za satysfakcjonujący.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2019)