Skocz do zawartości

Wyszukaj

Wyświetlanie wyników dla tagów 'ciemna mgławica' .



Więcej opcji wyszukiwania

  • Wyszukaj za pomocą tagów

    Wpisz tagi, oddzielając je przecinkami.
  • Wyszukaj za pomocą nazwy autora

Typ zawartości


Forum

  • Obserwujemy Wszechświat
    • Astronomia dla początkujących
    • Co obserwujemy?
    • Czym obserwujemy?
  • Utrwalamy Wszechświat
    • Astrofotografia
    • Astroszkice
  • Zaplecze sprzętowe
    • ATM
    • Sprzęt do foto
    • Testy i recenzje
    • Moje domowe obserwatorium
  • Astronomia teoretyczna i badanie kosmosu
    • Astronomia ogólna
    • Astriculus
    • Astronautyka
  • Astrospołeczność
    • Konkursy FA
    • Sprawy techniczne F.A.
    • Zloty astromiłośnicze
    • Astro-giełda
    • Serwisy i media partnerskie

Znajdź wyniki...

Znajdź wyniki które...


Data utworzenia

  • Rozpoczęcie

    Zakończenie


Ostatnia aktualizacja

  • Rozpoczęcie

    Zakończenie


Filtruj po ilości...

Dołączył

  • Rozpoczęcie

    Zakończenie


Grupa podstawowa


MSN


Website URL


ICQ


Yahoo


Jabber


Skype


Zamieszkały


Interests


Miejsce zamieszkania

Znaleziono 1 wynik

  1. Są na niebie miejsca, które zwyczajnie potrafią zaskoczyć. Kiedy parę lat temu, u początku mej przygody z obserwacjami wizualnymi, Don Pablito postanowił mnie zagiąć ze znajomości nieba, rzucił jedno słówko: pokaż coś w Żyrafie. Cóż, wtedy cuda w rodzaju Kaskady Kemble’a, kilku dość znanych żyrafich galaktyk czy nawet jej jasnych gromad otwartych były dla mnie jeszcze nieodkryte. Ale nawet po tym, jak w końcu zapoznałem się z tymi obiektami, Żyrafa miała dla mnie jeszcze jedną niebagatelną niespodziankę: ciemną mgławicę - i to jaką! Jedną z najwyraźniejszych na całym zimowym niebie. Ktoś może zapyta - ale jak to? Przecież aby ciemna mgławica była widoczna, musi za nią coś świecić w tle - jasna mgławica lub Droga Mleczna. Cóż, chociaż obserwator żadnej z nich się w Żyrafie nie spodziewa, ta druga zahacza dość jasnym obłokiem gwiezdnym o południowo-zachodni kraniec konstelacji, przy granicy z Perseuszem. Jeśli do tego dodamy jedną z gęstszych smug pyłowych na niebie, otrzymamy piękny i wyraźny obiekt. źródło: http://aam.8mag.net/coppermine/displayimage.php?pid=287 Obłoki molekularne znajdujące się w tym rejonie tworzą kilka nakładających się grup i planów, dość hojnie obdarowując ten fragment ramienia galaktycznego młodymi asocjacjami gwiazdowymi, z których najbardziej znaną jest Per OB3, znana także jako Gromada Alfy Persei lub Melotte 20. Bohaterka naszego Obiektu Tygodnia leży na jednym z bliższych planów, wchodząc w skład Pasa Goulda - pierścienia jasnych gwiazd dostrzeżonego i wyodrębnionego jeszcze w XIX wieku. Należą doń takie jasne słońca jak choćby Antares wraz z Asocjacją Skorpiona-Centaura, młode, niebieskie gwiazdy Oriona z lśniącym Rigelem na czele, wspomniana już Melotte 20, Asocjacja Wielkiego Psa z kolejnymi miriadami jasnych gwiazd w południowej części konstelacji, i dalsze młode słońca, zdobiące konstelacje Rufy, Żagla czy Kila. Mimo tylu diamentów na nocnym niebie, budulca w Pasie Goulda wciąż jest sporo, nic dziwnego zatem, że znaczna część galaktycznego kurzu zalega jeszcze w wielu miejscach - chociażby w letniej Drodze Mlecznej współtworzy on znaną i spektakularną Wielką Szczelinę, w jesienno-zimowej - między innymi Obłoki Molekularne Perseusza i Byka. Te ostatnie są stosunkowo mało znane, choć ich obecność może zauważyć każdy obserwator. Są one odpowiedzialne za odchudzenie zimowej wstęgi Drogi Mlecznej, za czarną pustkę ziejącą za Hiadami i za to, że smuga odległych gwiazd Galaktyki wygląda najskromniej na pograniczu Perseusza i Woźnicy, a nie w okolicach stóp Kastora, gdzie patrzymy w kierunku dokładnie przeciwnym do centrum Galaktyki. Autor zdjęcia: Robert Gudański, źródło: http://www.forumastronomiczne.pl/index.php?/topic/5410-c2014-q2-lovejoy/?p=90814 Skoncentrujmy się jednak na naszej bohaterce. Jej obecność jako pierwszy zanotował niezawodny w takich przypadkach Edward Emerson Barnard. Ów astronom, oprócz dostrzeżenia i opisania większej ciemnej smugi widocznej w tym miejscu, wyodrębnił kilka bardziej skondensowanych obiektów i nadał im numery 9, 11, i 13 w swoim katalogu. Beverly Lynds wyodrębnia kilkanaście obiektów w tym rejonie, natomiast jeden z najnowszych katalogów mgławic pyłowych autorstwa Kazuhito Dobashi’ego, umieszcza całą smugę pod jednym numerem 994 (Tokyo 994 lub TGU 994) - stąd odnoszę się do barnardziej trójcy jako do jednego obiektu. mapka na podstawie Cartes du Ciel Nalot na Tokyo 994 najłatwiej poprowadzić od prawego kolana Perseusza, czyli nieregularnego czworoboku znajdującego się na południowy wschód od Gromady Alfy Persei, będącego domem dla kilku pięknych gromad, w tym przecudnej urody NGC 1528. Najprościej rzecz ujmując, należy przedłużyć linię od gwiazdy 48 Persei (najbardziej południowej w czworoboku tworzącym kolano herosa) poprzez wspomnianą NGC 1528. Podobnej długości odcinek, jak ten dzielący gwiazdę od gromady doprowadza nas wprost na TGU 994. Po drodze warto zwrócić uwagę na jednostopniowej wielkości, dość charakterystyczny asteryzm - choć trudno mi opisać, czy raczej przypomina ostry grot czy zygzak (patrz: mapka). Bezpośrednio powyżej (na północ) przy dobrej przejrzystości powinniśmy zauważyć sporą, dość szeroką ciemną linię rozciągającą się na dobrych kilka stopni - Tokyo 994. Warto przywołać tutaj oryginalny wpis Edwarda E. Barnarda, widniejący co prawda pod numerem 9 w katalogu, lecz de facto odnoszący się do całego regionu: Ciemna, nieregularna pustka. Jest to środek większego, pustego obszaru rozciągającego się na wschód i zachód, którego nierozerwana część ma 2 1/2° długości i około 1/2° szerokości. W rzeczywistości rozciąga się w mniej lub bardziej złamanej formie na jakieś 6° (...). Na wschodzie rozpada się w mniej lub bardziej oddzielone plamy, po trochu przypominając te we wschodniej części wielkiej smugi odchodzącej od Rho Ophiuchi, ale w przeciwieństwie do owej smugi, nie bierze swego początku w większej pustej przestrzeni lub mgławicy. Jej granice nie są tak wyraźne jak w przypadku smugi Rho Ophiuchi. (...) mapka na podstawie Cartes du Ciel Uważniejsze przypatrzenie się pozwoli na wyłuskanie poszczególnych obiektów z katalogu Barnarda. Spośród owego zagęszczenia, z pewnością najbardziej wybija się podłużna sylweta Barnarda 11. Ułatwieniem w jego identyfikacji jest równoległe ułożenie względem najdłuższego boku trójkąta, wyznaczanego przez wyraźne, acz niezbyt jasne gwiazdy leżące tuż na północ. Na zdjęciach widać nieregularny kształt mgławicy, przez lornetkę - jedynie dość regularny, wydłużony, lecz wyraźny owal. W 16x70 B11 jest dość oczywisty, ale i 10x50 jest w stanie sobie z nim poradzić. Dwa okoliczne ciemne obłoki - B9 i B13 - są trudniejsze do jednoznacznego wyodrębnienia, chociaż ich układ nie pozostawia wątpliwości co do fizycznej ich przynależności do wspólnej smugi pyłowej. Łatwiejszy z nich jest Barnard 13, szczególnie w swej wschodniej części. Sprawia wrażenie niewiele mniejszego niż B11, lecz znacznie chudszego. Natomiast Barnarda 9 widywałem zwykle z zauważalnie większym trudem. Z całej trójki, to ten obiekt zdawał się najbardziej zatapiać w przepastnym tunelu TGU 994 . Jeśli dysponujemy kilkoma lornetkami lub okularami, warto przyjrzeć się całemu kompleksowi mgławic w różnych powiększeniach, lecz sugerowałbym trzymanie się zakresu 7-20x, ze względu na rozmiary obiektów. Większe apertury i powiększenia pięknie wyszczególnią nam owale Barnardów, podczas gdy te mniejsze - pokażą w szerszym polu całą smugę, w której bardziej skondensowane obłoki są zatopione. Poszczególne obiekty wyszczególnione przez Barnarda mogą nie być zbyt oczywiste, lecz cały kompleks Tokyo 994 jest tak wyraźny, że nawet początkujący obserwatorzy powinni dać sobie z nim radę - o ile tylko poradzą sobie w ogólnym nalocie na obiekt. Co ciekawe, obecności Tokyo 994 można się również dopatrzyć na mapach nieba w postaci podłużnej pustki między zaznaczonymi gwiazdami. Kręcąc się w tej okolicy, warto poszukać leżącego nieopodal Barnarda 12 (LDN 1407/Tokyo 1003), leżącego tuż na południe od B13. Jest to drugi pod względem wyrazistości i łatwości wyodrębnienia obiekt z katalogu Barnarda w tym rejonie. Szczególnie wyraźna jest jego południowo-wschodnia krawędź, lecz w dobrych warunkach lornetki są w stanie wyodrębnić cały owal tego obiektu. Również wart trudu jest Barnard 21. Jego sylweta - mała, podłużna, ułożona nieco ukośnie do osi TGU 994 - nie daje się tak łatwo wyłuskać z tłą, ale jest bardzo przyjemnym uzupełnieniem łowów w tej okolicy. Podobnie warta odwiedzenia jest leżąca nieopodal mało znana, lecz jasna i wyraźna (nawet w niewielkich lornetkach) gromada otwarta Alessi 2. Prawdę mówiąc, wiele razy sama wpadła mi w oko, na długo przed tym, jak w końcu wypatrzyłem ją w jednym z atlasów nieba. Na deser - wróćmy do Tokyo 994. Największą niespodzianką, jaką ten obiekt przynosi jest… jego widoczność gołym okiem! Wypatruj nad prawym kolanem Perseusza ukośnej, ciemnej drzazgi, ukośnie ułożonej do równika galaktycznego, wbijającej się śmiało w pojaśnienie Drogi Mlecznej. Cała smuga ma dobre 6 stopni długości, więc rozmiar nie stanowi najmniejszej przeszkody w dostrzeżeniu obiektu. Żyrafa wciąż wisi wysoko na niebie, więc i Tokyo 994 jeszcze dobry miesiąc będzie się znajdować w bardzo dogodnym położeniu. Wystaw więc nos na mróz, spróbuj i daj znać jak poszło!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy pliki cookies w Twoim systemie by zwęszyć funkcjonalność strony. Możesz przeczytać i zmienić ustawienia ciasteczek , lub możesz kontynuować, jeśli uznajesz stan obecny za satysfakcjonujący.

© Robert Twarogal, forumastronomiczne.pl (2010-2019)